Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial

Rozdział 5. Ewangelicy w powiatach wejherowskim i puckim

9 min czytania

Rozdział 5. Ewangelicy w powiatach wejherowskim i puckim

5.1. Odmienność historyczna — Prusy Królewskie a Pomorze

Historia protestantyzmu na Kaszubach wschodnich — w powiatach wejherowskim i puckim — przebiegała zupełnie inaczej niż na Kaszubach Lesockich i Nordach. Kluczową różnicę stanowiła przynależność polityczna: tereny te należały do Prus Królewskich, a więc do Korony Polskiej, a nie do Księstwa Pomorskiego.

Prusy Królewskie — struktura i charakter

Prusy Królewskie (łac. Prussia Regalis) to obszar inkorporowany do Polski w 1466 roku po II pokoju toruńskim, obejmujący Pomorze Gdańskie, ziemię chełmińską i Warmię. W odróżnieniu od Prus Książęcych, które pozostały w rękach zsekularyzowanego zakonu krzyżackiego jako lenno polskie, Prusy Królewskie stanowiły integralną część Korony.

Specyfiką Prus Królewskich była silna pozycja miast — przede wszystkim Gdańska, Torunia i Elbląga — które cieszyły się daleko idącą autonomią i przywilejami. To właśnie w miastach reformacja znalazła najsilniejsze oparcie, podczas gdy obszary wiejskie, zamieszkane głównie przez Kaszubów, pozostały przy katolicyzmie.

Reformacja w miastach, katolicyzm na wsi

Paradoks Prus Królewskich polegał na tym, że reformacja objęła niemal wszystkie wielkie miasta — Gdańsk stał się jednym z najważniejszych centrów luteranizmu w Europie Środkowej — podczas gdy wieś pozostała katolicka. Ten podział odzwierciedlał strukturę społeczną: miasta zamieszkiwała ludność niemiecka i zniemczone mieszczaństwo, wieś — Kaszubi i Polacy.

Na Kaszubach wschodnich (powiat wejherowski, pucki, kartuski) reformacja nie zakorzeniła się głęboko. Miejscowa ludność, powiązana z polską i kaszubską tradycją, a przede wszystkim objęta działaniem kontrreformacji prowadzonej przez Kościół katolicki i wspieranej przez władze polskie, pozostała przy wyznaniu katolickim.

Kontrreformacja i jej sukces

Od końca XVI wieku, a szczególnie za panowania Zygmunta III Wazy, Kościół katolicki podjął energiczną akcję rekatolicyzacyjną. Na Kaszubach wschodnich działali jezuici i inne zakony, budując sieć szkół i parafii, organizując misje ludowe, odzyskując kościoły przejęte wcześniej przez protestantów.

Sukces kontrreformacji na tych terenach był niemal całkowity. O ile w wielkich miastach Prus Królewskich (Gdańsk, Toruń, Elbląg) luteranizm utrzymał się jako wyznanie znaczącej części mieszczaństwa, o tyle na wsi praktycznie zniknął. Kaszubi wschodni stali się — i pozostali — jednolicie katoliccy.

5.2. Efemeryda reformacyjna: Puck w rękach luteran (1556-1589)

Jednym z najbardziej fascynujących epizodów w dziejach protestantyzmu na Kaszubach wschodnich jest krótki okres, gdy Puck — jedno z najstarszych miast regionu — znajdował się w rękach luteran.

Reformacja w Pucku

W latach 1556-1589 kościół parafialny w Pucku przeszedł w ręce protestantów. Był to okres, gdy reformacja osiągnęła apogeum w Rzeczypospolitej, a tolerancja religijna — formalnie zagwarantowana konfederacją warszawską (1573) — pozwalała na funkcjonowanie różnych wyznań obok siebie.

Okoliczności przejęcia kościoła przez luteran nie są w pełni jasne. Prawdopodobnie stało się to w wyniku decyzji miejscowych władz i części mieszczaństwa, być może pod wpływem Gdańska, gdzie luteranizm dominował. Puck był znacznie mniejszy niż Gdańsk, ale utrzymywał z nim bliskie kontakty handlowe i kulturalne.

Powrót do katolicyzmu

W 1589 roku kościół pucki powrócił w ręce katolików. Była to część szerszego procesu kontrreformacji, wspieranej przez kolejnych starostów puckich, w tym przedstawicieli wpływowej rodziny Wejherów.

Według zachowanych źródeł kościół, gdy wracał do katolików, był mocno zniszczony — wymagał rekonstrukcji południowej ściany, południowego przedsionka i dobudowy kaplicy Świętego Krzyża. Prace te prowadzono na przełomie XVI i XVII wieku, z fundacji starostów z rodu Wejherów, rady miejskiej i rodziny Judickich.

Epizod luterański w Pucku, choć trwał zaledwie trzy dekady, pozostawił ślad w historii miasta. Pokazuje on, że reformacja dotarła także na te tereny, choć nie zdołała się tu na trwałe zakorzenić.

Znaczenie dla badań

Historia reformacji w Pucku jest słabo zbadana w polskiej historiografii. Większość opracowań koncentruje się na dominującym tu katolicyzmie, marginalizując lub pomijając epizod protestancki. Tymczasem dokładniejsze zbadanie tego okresu mogłoby rzucić światło na mechanizmy rozprzestrzeniania się i cofania reformacji na pograniczu wyznaniowym.

5.3. Parafia ewangelicka w Wejherowie (XIX-XX wiek)

Wejherowo, założone w 1643 roku przez Jakuba Wejhera jako miasto katolickie z klasztorem franciszkańskim i kalwarią, przez dwa wieki pozostawało jednolicie katolickie. Dopiero w XIX wieku, po włączeniu regionu do Prus, pojawiła się tu wspólnota ewangelicka.

Geneza wspólnoty

Po rozbiorach Polski Kaszuby wschodnie znalazły się w granicach Królestwa Pruskiego, a następnie Cesarstwa Niemieckiego. Napływ ludności niemieckiej — urzędników, wojskowych, kupców, rzemieślników — przyniósł ze sobą protestantyzm. Byli to w większości luteranie, przyzwyczajeni do własnych struktur kościelnych i nieakceptujący katolicyzmu jako jedynego wyznania.

W 1823 roku powstała w Wejherowie pierwsza parafia ewangelicka. Był to zbór niewielki, skupiający głównie przybyłych Niemców, ale też niektórych przedstawicieli miejscowej inteligencji i mieszczaństwa.

Budowa kościołów

Pierwsza świątynia ewangelicka w Wejherowie była skromna i nie przetrwała do naszych czasów. Prawdziwy rozkwit parafii nastąpił na przełomie XIX i XX wieku, gdy społeczność ewangelicka osiągnęła znaczącą liczebność.

W 1908 roku oddano do użytku nowy kościół ewangelicki — okazałą budowlę neogotycką, która architekturą i skalą miała konkurować z katolickimi świątyniami miasta. Był to wyraz ambicji i pewności siebie społeczności ewangelickiej, ale też pruskiej polityki, która wspierała protestantyzm jako element germanizacji „ziem odzyskanych”.

Struktura społeczna parafii

Parafia ewangelicka w Wejherowie różniła się strukturą od parafii katolickich. O ile te ostatnie skupiały ludność wiejską i miejską, Kaszubów i Polaków, o tyle parafia ewangelicka była w przeważającej mierze niemiecka i miejska.

Członkami parafii byli: - Urzędnicy pruscy i niemieccy (starostwo, sądy, poczta, kolej) - Wojskowi z miejscowego garnizonu - Kupcy i rzemieślnicy napływowi - Właściciele ziemscy — junkrzy osiedleni w regionie - Nauczyciele i inteligencja - Niektórzy przedstawiciele zgermanizowanego mieszczaństwa

Parafia była więc odzwierciedleniem struktury władzy kolonialnej — niemieccy protestanci sprawowali władzę nad polsko-kaszubską większością katolicką.

Los parafii po 1918 i po 1945 roku

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku powiat wejherowski znalazł się w granicach II Rzeczypospolitej. Społeczność ewangelicka znacznie się skurczyła — wielu Niemców wyjechało do Rzeszy, pozostali stanowili niewielką mniejszość.

Parafia jednak funkcjonowała nadal, choć w ograniczonym zakresie. Jej los przypieczętowała II wojna światowa i jej następstwa. W 1945 roku praktycznie wszyscy ewangelicy — Niemcy — opuścili Wejherowo. Kościół ewangelicki został przejęty przez parafię katolicką i nosi dziś wezwanie Bohaterów Westerplatte.

5.4. Wspólnoty na Półwyspie Helskim i w Karwi

Północna część powiatu puckiego — Półwysep Helski i okolice Karwi — stanowiła obszar szczególny. Tu, na styku lądu i morza, wykształciły się specyficzne społeczności rybackie, wśród których ewangelicy stanowili znaczący odsetek.

Hel — ewangelicka enklawa

Hel (Hela), położony na końcu wąskiego półwyspu, stanowi jeden z najbardziej fascynujących przypadków protestantyzmu na Kaszubach wschodnich. Choć administracyjnie należał do powiatu puckiego, wyznaniowo był enklawą luterańską.

Osada rybacka na Helu istniała od czasów najdawniejszych. W 1378 roku wielki mistrz krzyżacki Winrich von Kniprode nadał Helowi prawa miejskie. Los wyznaniowy miasta został przesądzony w XVI wieku: ponieważ prawa patronackie nad Helem przejęli gdańszczanie — którzy w większości przyjęli luteranizm — miasto szybko stało się protestanckie. Już w 1526 roku w kościele parafialnym posługiwał pastor luterański o imieniu Henryk.

Protestantyzacja i germanizacja półwyspu postępowały szybko. W XIX wieku, mimo upadku osady (liczyła wówczas około 400 mieszkańców), prawie wszyscy byli luteranami mówiącymi po niemiecku. Według zachowanych źródeł, w całej parafii helskiej mieszkało zaledwie czterech katolików — jedna rodzina — którzy formalnie należeli do odległej parafii w Jastarni.

Odrodzenie katolicyzmu na Helu nastąpiło dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W 1928 roku biskup chełmiński Stanisław Okoniewski erygował ośrodek duszpasterski, a w 1936 roku pełnoprawną parafię katolicką. Do tego czasu Hel pozostawał bastionem protestantyzmu — ewangelicką wyspą wśród katolickiego morza.

Karwieńskie Błota

Region Karwieńskich Błot (Karwenbruch) to nizina nadmorska między Władysławowem a Krokową. Tu również funkcjonowały wspólnoty ewangelickie, skupiające ludność niemiecką lub zgermanizowaną.

Według spisu z 1910 roku wieś Kniewo (Kniewskie Błota) liczyła 413 mieszkańców, z których zdecydowana większość wyznawała wiarę luterańską, a tylko niewielka mniejszość była katolikami. Podobna struktura występowała w innych osadach regionu.

Specyfika wspólnot nadmorskich

Wspólnoty ewangelickie na Półwyspie Helskim i w okolicach Karwi miały charakter odmienny od innych parafii ewangelickich regionu. Były to społeczności rybackie, żyjące według rytmu morza, nie rolnictwa. Ich kalendarz religijny musiał uwzględniać specyfikę zawodu — sezony połowowe, niebezpieczeństwa morza, długie nieobecności mężczyzn.

Wspólnoty te, choć formalnie podlegały superintendenturze słupskiej lub gdańskiej, w praktyce funkcjonowały w znacznej izolacji. Odległości, trudne połączenia komunikacyjne i specyfika życia nadmorskiego sprawiały, że musiały radzić sobie samodzielnie.

5.5. Mniejszość wśród większości — specyfika życia ewangelików na Kaszubach wschodnich

Życie ewangelika na Kaszubach wschodnich — w powiatach wejherowskim i puckim — różniło się zasadniczo od życia ewangelika na Kaszubach Lesockich. Tu protestantyzm był wyznaniem mniejszościowym, otoczonym morzem katolicyzmu.

Izolacja i solidarność

Ewangelicy wschodnich Kaszub stanowili rozproszone wyspy wśród katolickiej większości. Parafia w Wejherowie, kilka wspólnot na Półwyspie Helskim i w okolicach Karwi, pojedyncze rodziny w innych miejscowościach — to wszystko tworzyło archipelag protestantyzmu w katolickim morzu.

Ta sytuacja wymuszała szczególną solidarność wewnątrzgrupową. Ewangelicy musieli wspierać się wzajemnie, utrzymywać kontakty mimo odległości, dbać o tożsamość wyznaniową w otoczeniu, które było w najlepszym razie obojętne, a często wrogie.

Związki z Niemcami

Na Kaszubach wschodnich — podobnie zresztą jak na zachodnich — wyznanie ewangelickie było silnie związane z niemieckością. O ile jednak na Kaszubach Lesockich ewangelicy stanowili większość i mogli tworzyć własne struktury, o tyle na wschodzie byli mniejszością, uzależnioną od zewnętrznego wsparcia.

Wsparcie to płynęło z pruskich struktur państwowych i kościelnych. Pastorzy przyjeżdżali z Niemiec, szkoły ewangelickie były finansowane przez państwo, a cała infrastruktura kościelna zależała od metropolii. Było to wygodne, ale też uzależniające — i pogłębiało utożsamienie protestantyzmu z niemczyzną.

„Lutry” w oczach katolików

Kaszubi katoliccy nazywali protestantów pogardliwym mianem „Lutry” (od Lutra). W określeniu tym kryła się nie tylko różnica religijna, ale też etniczna — „Lutrą” był Niemiec, obcy, kolonizator.

Ten podział wyznaniowo-etniczny był głęboko zakorzeniony w świadomości ludowej. Małżeństwa mieszane były rzadkością i potępiane przez obie strony. Katolik, który przechodził na protestantyzm, był postrzegany jako zdrajca — ktoś, kto nie tylko zmienił wiarę, ale też przeszedł na stronę wroga.

5.6. Rumia, Reda, Żukowo — katolickie bastiony i protestancka diaspora

Większość miejscowości powiatów wejherowskiego i puckiego pozostała jednolicie katolicka przez cały okres pruski i niemiecki. Rumia, Reda, Żukowo — to przykłady takich katolickich bastionów, gdzie protestantyzm praktycznie nie istniał.

Żukowo i tradycja norbertańska

Żukowo jest szczególnym przypadkiem — to siedziba klasztoru norbertanek, jednego z najstarszych i najważniejszych ośrodków monastycznych na Pomorzu. Klasztor, założony w średniowieczu, przetrwał wszystkie burze dziejowe — w tym atak gdańskich luteran w XVI wieku, którzy chcieli go zniszczyć.

Według zachowanych źródeł, gdy w latach dwudziestych XVI wieku gdańscy protestanci atakowali okoliczne klasztory i kościoły, plądrując ich skarby i niszcząc ołtarze, zakonnice z Żukowa zorganizowały chłopską samoobronę i odparły „heretyków”. Epizod ten stał się częścią lokalnej legendy, podkreślającej katolicki charakter regionu.

W Żukowie i okolicach protestanci nigdy nie zdołali się zadomowić. Była to ziemia jednolicie katolicka, gdzie nawet pruscy urzędnicy i wojskowi — ewangelicy — stanowili znikomy procent ludności.

Rumia i Reda

Podobnie rzecz się miała w Rumi i Redzie — dziś miastach, w przeszłości wsiach o charakterze rolniczym. Ludność tych miejscowości była niemal wyłącznie kaszubska i katolicka. Ewangelicy — jeśli w ogóle — pojawiali się tu jako pojedyncze jednostki: urzędnik, leśniczy, kolejarz.

Sytuacja zmieniła się dopiero w XX wieku, gdy rozwój kolei i przemysłu przyniósł napływ ludności z różnych stron — w tym ewangelików. Jednak nawet wtedy pozostawali oni mniejszością, pozbawioną własnych struktur parafialnych. Najbliższy kościół ewangelicki znajdował się w Wejherowie lub Gdyni.

Granica wyznaniowa jako granica tożsamości

Na Kaszubach wschodnich granica między katolicyzmem a protestantyzmem pokrywała się niemal dokładnie z granicą między Kaszubami/Polakami a Niemcami. Był to podział fundamentalny, kształtujący tożsamość i wybory życiowe przez pokolenia.

Katolik był Kaszubem lub Polakiem, mówił po kaszubsku lub polsku, identyfikował się z polską tradycją kulturową. Protestant był Niemcem (lub zgermanizowanym Kaszubem), mówił po niemiecku, identyfikował się z kulturą niemiecką. Wyjątki istniały, ale były rzadkie i postrzegane jako anomalie.

Ten podział przetrwał do 1945 roku. Gdy po wojnie Niemcy zostali wysiedleni, wraz z nimi zniknął praktycznie cały protestantyzm z Kaszub wschodnich. Pozostały tylko budynki — jak kościół ewangelicki w Wejherowie — niemie świadectwa minionej różnorodności wyznaniowej.

✦ Zapytaj luteranów