8.13. Gdańsk na tle europejskim — wyjątek czy reguła?
8.13. Gdańsk na tle europejskim — wyjątek czy reguła?
Gdański model stosunków wyznaniowych — protestanckie miasto w katolickim państwie, współistnienie większości luterańskiej z mniejszością katolicką, autonomia kościelna chroniona przez przywileje i mury obronne — był fenomenem wymagającym osadzenia w szerszym kontekście europejskim.
W Rzeszy Niemieckiej — najbliższym Gdańskowi polu odniesienia — stosunki wyznaniowe regulował od 1555 roku pokój augsburski, oparty na zasadzie cuius regio, eius religio. Zasada ta dawała władcy prawo do narzucania wyznania poddanym — co oznaczało, że wolne miasta Rzeszy (jak Lubeka, Hamburg, Norymberga) mogły być protestanckie, ale ich protestantyzm zależał od decyzji rady miejskiej, nie od praw obywateli. Gdańsk różnił się od miast Rzeszy tym, że jego protestantyzm nie był chroniony prawem Rzeszy (bo Gdańsk nie leżał w Rzeszy), lecz prawem polskim — prawem, które formalnie gwarantowało tolerancję (konfederacja warszawska), ale którego egzekwowanie zależało od zmiennej woli królów i sejmów.
W Niderlandach — drugim ważnym polu porównawczym — tolerancja religijna wykuwała się w ogniu wojny osiemdziesięcioletniej (1568-1648) i osiągnęła szczyt w złotym wieku XVII stulecia, gdy Republika Zjednoczonych Prowincji stała się azylem dla prześladowanych ze wszystkich zakątków Europy. Gdański model wyprzedzał holenderski chronologicznie — gdańska tolerancja istniała już w XVI wieku, na pół stulecia przed szczytem holenderskiej — ale ustępował mu pod względem instytucjonalnym: w Niderlandach tolerancja stała się elementem tożsamości narodowej, w Gdańsku pozostawała pragmatycznym modus vivendi.
W Francji edykt nantejski z 1598 roku — wydany po dziesięcioleciach krwawych wojen religijnych — ustanawiał system pod pewnymi względami przypominający gdański: protestanci (hugenoci) otrzymywali prawo do wyznawania wiary w wyznaczonych miejscach, zachowując lojalność wobec katolickiego króla. Ale edykt nantejski okazał się kruchy: w 1685 roku Ludwik XIV go odwołał, zmuszając hugenotów do emigracji lub konwersji. Gdański model okazał się trwalszy — przetrwał do rozbiorów, choć z narastającymi ograniczeniami.
Na tle tych porównań gdański model jawi się jako rozwiązanie oryginalne — nie najlepsze pod każdym względem (holenderski był bardziej konsekwentny), ale imponujące swoją trwałością i zdolnością do adaptacji. Gdańsk — protestanckie miasto w katolickim państwie — nie był utopią tolerancji, ale był miejscem, w którym ludzie różnych wyznań nauczyli się żyć obok siebie — nie dlatego, że się kochali, lecz dlatego, że musieli.