Rozdział 12: Inne wyznania protestanckie
Rozdział 12: Inne wyznania protestanckie
Wprowadzenie: pluralizm wyznaniowy na Pomorzu — przyczyny i konteksty
Dlaczego na Pomorzu Gdańskim — regionie zdominowanym przez luterański monolit — pojawiły się dziesiątki mniejszych wspólnot protestanckich? Odpowiedź jest wielowarstwowa i wymaga uwzględnienia kilku czynników.
Po pierwsze — kryzys oficjalnego luteranizmu. W XVIII i XIX wieku gdański luteranizm przeżywał okres wewnętrznego kryzysu — spory między ortodoksami a pietystami, racjonalistyczna erozja tradycyjnej doktryny, rosnąca przepaść między wykształconymi pastorami a prostymi wiernymi. Wielu ludzi — zwłaszcza z warstw niższych i średnich — czuło, że oficjalny Kościół nie odpowiada na ich duchowe potrzeby, że nabożeństwa są zbyt formalne, kazania zbyt abstrakcyjne, a pastor zbyt odległy.
Po drugie — wpływy zagraniczne. Gdańsk — jako port — był miastem otwartym na świat. Marynarze, kupcy, imigranci przywozili ze sobą nie tylko towary, ale także idee religijne. Metodyzm dotarł z Anglii za pośrednictwem berlińskich misjonarzy. Baptyzm — z Hamburga. Adwentyzm — z USA. Bracia morawscy — z Saksonii. Każdy z tych ruchów znalazł w Gdańsku ludzi, którzy szukali czegoś innego niż to, co oferował oficjalny Kościół.
Po trzecie — liberalizacja pruskiej polityki wyznaniowej. Do połowy XIX wieku mniejsze wspólnoty protestanckie działały nielegalnie lub półlegalnie — ich nabożeństwa były tolerowane, ale nie chronione prawem. W drugiej połowie XIX wieku — pod wpływem ogólnej liberalizacji — mniejszości uzyskały stopniowo prawo do legalnego istnienia, budowania kaplic, prowadzenia nabożeństw i posiadania własnych cmentarzy. Ta liberalizacja — choć powolna i niekonsekwentna — otworzyła drzwi dla pluralizmu wyznaniowego, który wcześniej tłumiony przez państwo, mógł teraz rozwijać się swobodniej.
Luteranie, kalwiniści i mennonici nie wyczerpywali mozaiki protestanckiego chrześcijaństwa na Pomorzu Gdańskim. Od XVIII, a zwłaszcza od XIX wieku, w regionie pojawiały się kolejne wyznania protestanckie — mniejsze liczebnie, często marginalizowane prawnie, ale wnoszące do pomorskiego krajobrazu religijnego nowe elementy teologiczne, liturgiczne i społeczne. Ich historia — mniej spektakularna niż dzieje luterańskich patrycjuszy czy mennonickich osadników — jest jednak istotna dla pełnego obrazu protestantyzmu w regionie.
Bracia morawscy (hernhuci) — pietyzm zorganizowany
Bracia morawscy (Herrnhuter Brüdergemeine, hernhuci) — ewangelicka wspólnota religijna nawiązująca do tradycji braci czeskich, odnowiona w latach 1722-1727 przez hrabiego Nikolausa Ludwiga von Zinzendorfa w saskim Herrnhut — stanowią jedną z najbardziej fascynujących grup wyznaniowych w dziejach europejskiego protestantyzmu. Łącząc luterańską teologię z pietystycznym naciskiem na osobistą pobożność i z unikatowym modelem życia wspólnotowego, bracia morawscy stworzyli typ religijności, który oddziałał na cały protestantyzm — od metodyzmu (John Wesley nawrócił się pod wpływem braci morawskich) po współczesny ruch ekumeniczny.
Obecność braci morawskich w Gdańsku ma udokumentowaną historię sięgającą XVIII wieku. W 1744 roku sam Zinzendorf — ordynowany w 1737 roku na biskupa braci morawskich — odwiedził Gdańsk, lecz Rada Miejska, „w trosce o czystość gdańskiego luteranizmu”, nie pozwoliła mu na dłuższy pobyt. Herrnhuckie konwentykle (prywatne spotkania modlitewne) odbywały się jednak w mieście co najmniej od lat siedemdziesiątych XVIII wieku.
Zinzendorf — postać fascynująca: arystokrata, teolog, organizator, wizjoner — stworzył w Herrnhut model wspólnoty, który łączył luterańską teologię z radykalną praktyką wspólnego życia. Bracia morawscy dzielili się na „chóry” (Chöre) — grupy według płci i stanu cywilnego (żonaci, niezamężne, wdowy, chłopcy, dziewczęta), które mieszkały razem, pracowały razem i modliły się razem. Ten model — totalitarny z dzisiejszego punktu widzenia, ale dla ówczesnych uczestników głęboko wyzwalający — pozwalał na osiągnięcie intensywności życia duchowego niedostępnej w normalnych warunkach parafialnych.
Bracia morawscy byli też pionierami liturgii godzin (Stundengebet) — praktyki codziennej modlitwy o ustalonych porach, która nadawała rytm całemu dniu wspólnoty. Ich słynne losy (Losungen) — codzienne hasła biblijne, losowane i drukowane na każdy dzień roku — przetrwały do dziś i pozostają jednym z najszerzej rozpowszechnionych narzędzi codziennej pobożności w protestantyzmie (wydawane nieprzerwanie od 1731 roku w ponad 60 językach).
Dnia 13 kwietnia 1789 roku dwaj gdańszczanie — Michael Gottfried Martens i Johann Friedrich de le Roy — stawili się w centrali braci morawskich w Herrnhut jako przedstawiciele Danziger Brüdergemeine — gdańskiej wspólnoty herrnhuckiej, która ich zdaniem liczyła już wówczas około 50 osób i istniała co najmniej od dekady. Ta informacja — odnotowana w archiwach herrnhuckich — świadczy o tym, że bracia morawscy prowadzili w Gdańsku systematyczną, choć dyskretną działalność, unikając otwartego konfliktu z luterańskim Ministerium.
Bracia morawscy w Gdańsku nie tworzyli odrębnego Kościoła — raczej stanowili ruch odnowy wewnątrz luteranizmu, gromadząc ludzi pragnących głębszej, bardziej osobistej pobożności niż ta, którą oferowały oficjalne nabożeństwa luterańskie. Ich spotkania — odprawiane w domach prywatnych, skupione na wspólnej modlitwie, lekturze Biblii i dzieleniu się osobistymi doświadczeniami wiary — stanowiły alternatywę dla formalnej liturgii kościelnej i przyciągały zwłaszcza ludzi z warstw średnich: kupców, rzemieślników, urzędników.
Wpływ braci morawskich na gdański protestantyzm jest trudny do precyzyjnego zmierzenia, ale nie powinien być bagatelizowany. Ich nacisk na osobistą pobożność, na relację z Bogiem przeżywaną indywidualnie (a nie jedynie instytucjonalnie), na praktyczne chrześcijaństwo wyrażające się w dobroczynności i pracy misyjnej — te elementy przenikały do szerszych kręgów gdańskiego protestantyzmu i przygotowywały grunt pod późniejsze ruchy ewangelickie XIX wieku.
Bracia morawscy zasługują na uwagę jeszcze z jednego powodu: ich rola w kształtowaniu ruchu misyjnego. To bracia morawscy — nie luteranie, nie kalwiniści — byli pierwszym protestanckim Kościołem, który na szeroką skalę podjął działalność misyjną poza Europą: na Karaibach, w Afryce Południowej, wśród Indian Ameryki Północnej, na Grenlandii. Ten zapał misyjny — wynikający z herrnhuckiego przekonania, że Ewangelia musi dotrzeć do „wszystkich narodów” — oddziaływał na gdańskich sympatyków braci morawskich i przygotowywał grunt pod późniejszą ekspansję protestanckich ruchów misyjnych na Pomorze. Gdańscy herrnhuci zbierali składki na misje zagraniczne, korespondowali z misjonarzami, czytali raporty z dalekich krajów — i tym samym rozszerzali horyzont gdańskiego protestantyzmu daleko poza mury miasta i granice Europy.
Wpływ braci morawskich na gdański luteranizm był trudny do zmierzenia, ale istotny. Ich nacisk na Herzensreligion — religię serca, osobiste doświadczenie Bożej miłości — przenikał do szerszych kręgów gdańskiego protestantyzmu i łagodził surowość ortodoksyjnego luteranizmu. W XIX wieku, gdy na Pomorze dotarły nowe ruchy przebudzeniowe — metodyzm, baptyzm — to właśnie herrnhuckie konwentykle przygotowały dla nich grunt, ucząc gdańszczan, że wiara może być czymś więcej niż formalnym obowiązkiem, więcej niż niedzielnym nabożeństwem w zimnym kościele.
Metodyści w Gdańsku i na Pomorzu
Metodyzm — ruch religijny zapoczątkowany w XVIII-wiecznej Anglii przez Johna Wesleya — dotarł na Pomorze Gdańskie stosunkowo późno, w drugiej połowie XIX wieku, jako efekt misyjnej ekspansji metodystów z Wysp Brytyjskich i Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski.
Na obszarze obecnej Polski pierwsze gminy metodystów powstały w końcu XIX wieku na Pomorzu i na Śląsku. W Gdańsku metodyzm pojawił się w roku 1894, kiedy to 11 lutego w mieszkaniu rodziny Dirksenów zorganizowano szkółkę niedzielną dla dzieci — prowadzoną przez Otto Gniecha i Wilhelma Kaufelda, młodych członków berlińskiej Biskupiej Kościoła Metodystycznego (Bischöfliche Methodistische Kirche), powołanych do służby w Gdańsku.
Ta data — 11 lutego 1894 roku, szkółka niedzielna w prywatnym mieszkaniu — jest symboliczna: pokazuje, jak metodyści w Gdańsku zaczynali: od dołu, od małych grup, od pracy z dziećmi i młodzieżą, bez wielkich kościołów i potężnych patronów. Gdańska gmina metodystyczna powstała oficjalnie w 1895 roku i przez następne dekady rosła powoli, ale stabilnie, przyciągając głównie ludzi z warstw niższych i średnich — robotników, drobnych rzemieślników, drobnych kupców — którzy nie znajdowali w formalistycznym luteranizmie oficjalnym odpowiedzi na swoje duchowe potrzeby.
Metodyzm przyciągał tych, którzy szukali osobistego doświadczenia wiary — nawrócenia, pewności zbawienia, bezpośredniej relacji z Bogiem — i którym oficjalny luteranizm, z jego naciskiem na doktrynę, liturgię i instytucję, wydawał się zbyt chłodny, zbyt intelektualny, zbyt odległy od codziennego życia. Metodystyczne nabożeństwa — z ich spontanicznością, entuzjazmem, naciskiem na wspólne śpiewanie hymnów i osobiste świadectwa wiary — stanowiły kontrast wobec uroczystej formalności luterańskiego kultu.
Metodyści w Gdańsku — podobnie jak w całych Prusach — funkcjonowali w warunkach ograniczonej tolerancji. Nie mieli statusu uznanego wyznania (ten przysługiwał luteranom, reformowanym i katolikom), lecz status „tolerowanego stowarzyszenia religijnego”. Oznaczało to ograniczenia w zakresie publicznego sprawowania kultu, prowadzenia szkół i posiadania nieruchomości. Pełne równouprawnienie uzyskali dopiero pod koniec XIX wieku, wraz z ogólną liberalizacją pruskiej polityki wyznaniowej.
Organizacyjnie metodyści gdańscy podlegali strukturze episkopalnej — na czele Kościoła stał biskup (Bischof), któremu podlegali superintendenci okręgowi i pastorzy poszczególnych gmin. Ten model — hierarchiczny, ale z silnym elementem uczestnictwa wiernych (konferencje roczne, w których głos mieli także świeccy) — różnił się zarówno od luterańskiego modelu państwowego, jak i od kalwińskiego modelu prezbiteriańskiego.
Metodyści wnieśli do pomorskiego protestantyzmu kilka istotnych innowacji: szkółki niedzielne — systematyczne programy edukacji religijnej dla dzieci, prowadzone w niedzielne popołudnia, z własnymi podręcznikami, pieśniami i programami; spotkania klasowe (class meetings) — małe grupy (8-12 osób), które spotykały się co tydzień na wspólną modlitwę, studium Biblii i wzajemne wsparcie, stanowiąc fundament metodystycznej wspólnoty; oraz ruch abstynencki — systematyczną kampanię przeciwko alkoholizmowi, który metodyści uważali za jeden z głównych problemów społecznych epoki.
W okresie Wolnego Miasta Gdańska (1920-1939) gmina metodystyczna kontynuowała swoją działalność. Po 1945 roku — wraz z napływem ludności polskiej — odrodziła się jako polska parafia ewangelicko-metodystyczna, która działa w Gdańsku do dziś, stanowiąc żywy most między przedwojenną tradycją a współczesnością.
Baptyści — początki w XIX wieku
Geneza ruchu baptystycznego
Baptyzm — choć pojawił się na Pomorzu dopiero w XIX wieku — ma korzenie sięgające XVII-wiecznej Anglii, gdzie grupy separatystów (chrześcijan, którzy odłączyli się od Kościoła Anglii w przekonaniu, że jest on niedostatecznie zreformowany) zaczęły praktykować chrzest dorosłych przez zanurzenie. Ruch ten — po okresie prześladowań i emigracji do Ameryki Północnej — stał się jednym z największych wyznań protestanckich na świecie. Na kontynent europejski baptyzm wrócił w XIX wieku za pośrednictwem Johanna Gerharda Onckena (1800-1884), niemieckiego pastora, który w 1834 roku założył w Hamburgu pierwszy zbór baptystyczny na kontynencie i stamtąd prowadził systematyczną ekspansję misyjną na całe Prusy, Rosję i Skandynawię.
To właśnie misjonarze wysłani przez Onckena dotarli na Pomorze Gdańskie w latach pięćdziesiątych XIX wieku, zakładając zbory w miastach i miasteczkach regionu.
Baptyści — wyznanie podkreślające chrzest dorosłych (przez zanurzenie), autonomię lokalnego zboru i rozdział Kościoła od państwa — pojawili się na Pomorzu Gdańskim w połowie XIX wieku, jako efekt misyjnej ekspansji ruchu baptystycznego z Hamburga, gdzie w 1834 roku Johann Gerhard Oncken założył pierwszy zbór baptystyczny na kontynencie europejskim.
Początki baptyzmu na Pomorzu związane są z Tczewem, gdzie w 1859 roku powstał jeden z pierwszych zborów baptystycznych w regionie. Pierwszym zamieszkałym w Gdańsku baptystą był Johann Guttmann, ochrzczony w Tczewie w 1860 roku. Pierwszy chrzest w samym Gdańsku odbył się 2 października 1864 roku, a zbór gdański erygowano oficjalnie 12 grudnia 1875 roku przy Jopengasse 16 (dzisiejsza ulica Piwna).
Pierwszym kaznodzieją zboru gdańskiego został Wilhelm Schulz, a społeczność liczyła początkowo 116 osób. Wzrost zboru wymagał nowych pomieszczeń — w 1881 roku otwarto nowo wybudowaną kaplicę z baptysterium (basenem do chrztu przez zanurzenie) przy Schießstange 17/18 (dzisiejsza ulica Kurkowa).
Baptyści w Prusach — w tym na Pomorzu — byli w pierwszych dekadach swojego istnienia prześladowani przez władze państwowe. Jako wyznanie nieuznane prawnie, podlegali restrykcjom: zakaz publicznych nabożeństw, zakaz prozelityzmu, grzywny i areszty dla kaznodziejów. Pruskie władze traktowały baptystów z podejrzliwością — jako potencjalnych wywrotowców, którzy podważają porządek społeczny oparty na oficjalnym Kościele luterańsko-unijnym.
Sytuacja prawna baptystów poprawiła się stopniowo w drugiej połowie XIX wieku, a pełne równouprawnienie uzyskali dopiero po I wojnie światowej. W okresie Wolnego Miasta Gdańska zbór baptystyczny działał swobodnie i rozwinął aktywną działalność społeczną — prowadził szkółki niedzielne, organizował pomoc dla ubogich, angażował się w ruch abstynencki.
Zbór baptystyczny w Tczewie — założony w 1859 roku — zasługuje na osobną wzmiankę jako jeden z najstarszych na Pomorzu. Tczew, miasto leżące na południe od Gdańska nad Wisłą, stanowił naturalny punkt, w którym baptystyczni misjonarze z Hamburga i Berlina spotykali się z podatnym na ich przesłanie audytorium — robotnikami fabrycznymi, rzemieślnikami, drobnymi kupcami, którzy nie znajdowali w oficjalnym luteranizmie odpowiedzi na swoje duchowe potrzeby. Zbór tczewski działał nieprzerwanie do 1945 roku — jego archiwum, choć częściowo zniszczone, stanowi cenne źródło do poznania dziejów baptyzmu na Pomorzu Gdańskim.
Baptyści w Gdańsku wyróżniali się aktywnością społeczną: prowadzili szkółki niedzielne, organizowali pomoc dla ubogich, angażowali się w ruch abstynencki. W przeciwieństwie do mennonitów — zamkniętych w swoich wiejskich wspólnotach — baptyści byli ruchem wyraźnie miejskim i misyjnym, aktywnie szukającym nowych wyznawców. Ich ewangelizacyjna gorliwość — kazania na placach, kolportaż broszur, osobiste rozmowy — drażniła luterańskie duchowieństwo, które widziało w baptystach niebezpiecznych rywali na rynku dusz.
Teologicznie baptyści gdańscy różnili się od mennonitów — choć oba wyznania praktykowały chrzest dorosłych — w kilku istotnych kwestiach: baptyści chrzcili przez zanurzenie (nie polanie), nie wyznawali bezwarunkowego pacyfizmu (choć wielu z nich było indywidualnie przeciwnych wojnie), nie praktykowali banu w tak surowej formie jak mennonici i nie dążyli do separacji od świata, lecz raczej do jego ewangelizacji.
Adwentyści Dnia Siódmego
Adwentyści Dnia Siódmego — wyznanie powstałe w Stanach Zjednoczonych w latach czterdziestych XIX wieku, oparte na oczekiwaniu bliskiego powrotu (adwentu) Chrystusa i obchodzeniu szabatu (soboty) jako dnia świętego — przybyli na Pomorze pod koniec XIX wieku, w ramach szerszej ekspansji misyjnej adwentyzmu w Europie.
Pierwsze grupy adwentystów na Pomorzu Gdańskim pojawiły się w latach osiemdziesiątych-dziewięćdziesiątych XIX wieku. Byli to zazwyczaj ludzie, którzy zetknęli się z adwentystycznym przesłaniem za pośrednictwem kolporterów — wędrownych sprzedawców literatury religijnej, którzy stanowili główne narzędzie adwentystycznej misji w Europie. Kolporterzy ci, nierzadko przybywający bezpośrednio z USA, sprzedawali lub rozdawali broszury o bliskim końcu świata, o proroctwach biblijnych, o konieczności świętowania soboty zamiast niedzieli.
Specyfika adwentystów odróżniała ich wyraźnie od wszystkich innych protestanckich grup na Pomorzu:
- Obchodzenie szabatu (soboty) jako dnia świętego — co stanowiło wyzwanie praktyczne w społeczeństwie, w którym niedziela była dniem wolnym od pracy, a sobota dniem targowym;
- Oczekiwanie bliskiego powrotu Chrystusa — które nadawało życiu adwentystów szczególną intensywność i naglący charakter;
- Abstynencja od alkoholu i tytoniu — co w XIX-wiecznych Prusach, gdzie piwo i tytoń stanowiły niemal artykuły pierwszej potrzeby, czyniło adwentystów outsiderami;
- Reforma zdrowotna — adwentyści propagowali zdrowy tryb życia, wegetarianizm (lub przynajmniej ograniczenie spożycia mięsa), regularną aktywność fizyczną — co w tamtej epoce było postawą radykalnie niekonwencjonalną.
Adwentyści wyróżniali się wśród pomorskich protestantów jeszcze jedną cechą: silnym naciskiem na edukację i samokształcenie. Adwentystyczne szkoły — choć małe i prowadzone na marginesie systemu edukacyjnego — kładły nacisk na naukę biblijną, języki obce (zwłaszcza angielski, jako język macierzystego Kościoła w USA) i nauki przyrodnicze. Ten intelektualny rygor — niespodziewany w wspólnocie kojarzonej z apokaliptycznym entuzjazmem — stanowił ważny element adwentystycznej tożsamości.
Adwentyści na Pomorzu — podobnie jak w całych Prusach — pozostawali wspólnotą niewielką, liczącą najwyżej kilkaset osób. Ich znaczenie polegało jednak nie na liczebności, lecz na gorliwości — adwentyści byli aktywnymi misjonarzami, prowadzili ożywioną działalność wydawniczą (kolportaż broszur i czasopism) i stanowili stały — choć niewielki — element pomorskiego krajobrazu wyznaniowego.
Irwingianie (Kościół Apostolski)
Wspólnotą, o której historycy Pomorza rzadko wspominają, ale która miała pewne znaczenie w XIX-wiecznym krajobrazie wyznaniowym, byli irwingianie — oficjalnie Katholisch-Apostolische Gemeinden (Gminy Katolicko-Apostolskie), ruch religijny założony w latach trzydziestych XIX wieku w Londynie pod wpływem szkockiego pastora Edwarda Irvinga. Irwingianie wierzyli w odnowienie urzędów apostolskich (apostołów, proroków, ewangelistów, pastorów) i oczekiwali bliskiego powrotu Chrystusa.
Na Pomorzu irwingianie pojawili się w drugiej połowie XIX wieku — ich obecność jest udokumentowana przede wszystkim w Gdańsku i Elblągu. Ich nabożeństwa odróżniały się od wszystkich innych wyznań protestanckich bogactwem liturgicznym — irwingianie, paradoksalnie dla wspólnoty powstałej w łonie protestantyzmu, przywrócili wiele elementów katolickich: szaty liturgiczne, kadzidło, szczegółowy ceremoniał. Ta „katolicyzująca” tendencja wywoływała podejrzliwość zarówno luteranów, jak i katolików.
Irwingianie na Pomorzu nie odegrali znaczącej roli — pozostali wspólnotą efemeryczną, liczącą prawdopodobnie nie więcej niż kilkadziesiąt osób w swoim szczytowym okresie. Ale ich obecność ilustruje bogactwo religijnego krajobrazu XIX-wiecznego Pomorza — krajobrazu, w którym obok dominujących luteranów i katolików funkcjonowały dziesiątki mniejszych wspólnot, z których każda proponowała swoją własną wizję chrześcijańskiego życia.
Ruch przebudzeniowy (Erweckungsbewegung)
Żadna z mniejszościowych wspólnot protestanckich na Pomorzu — metodyści, baptyści, adwentyści, bracia morawscy, ewangelicy wolni — nie mogłaby powstać bez zjawiska, które historycy religii określają mianem ruchu przebudzeniowego (Erweckungsbewegung). Był to rozległy, wielowątkowy proces duchowej odnowy, który od końca XVIII do połowy XIX wieku ogarnął znaczną część protestantyzmu europejskiego — reakcja na chłodny racjonalizm Oświecenia, na formalizm oficjalnego luteranizmu, na duchową pustkę, którą wielu wiernych odczuwało w wielkich, pięknych, ale zimnych kościołach.
Na Pomorzu Gdańskim ruch przebudzeniowy dotarł w pierwszych dekadach XIX wieku — za pośrednictwem kolporterów, wędrownych kaznodziejów, kontaktów z przebudzonymi wspólnotami w Berlinie, Hamburgu i Królewcu. Jego wyrazem były prywatne spotkania modlitewne w domach (Hausandachten), studium Biblii w małych grupach, osobiste nawrócenia, działalność dobroczynna motywowana nie obowiązkiem społecznym, lecz autentycznym miłosierdziem.
Ruch przebudzeniowy nie tworzył nowego Kościoła — ale zmieniał ludzi wewnątrz istniejących Kościołów. Luteranin, który doświadczył „przebudzenia”, nadal chodził do swojego kościoła parafialnego, ale jego wiara nabierała nowej jakości — stawała się bardziej osobista, bardziej zaangażowana, bardziej emocjonalna. Z takich „przebudzonych” luteranów rekrutowali się następnie pierwsi metodyści, baptyści i adwentyści na Pomorzu — ludzie, którzy szli dalej niż ruch przebudzeniowy w obrębie luteranizmu i tworzyli własne wspólnoty, w których mogli realizować swoją wizję chrześcijańskiego życia bez ograniczeń narzucanych przez ortodoksyjną tradycję.
Ewangelicy wolni
Pod szerokim pojęciem ewangelików wolnych (freie Evangelische, Freikirchen) kryje się szereg wspólnot protestanckich, które łączyła jedna cecha: niezależność od struktur państwowych. W Prusach, gdzie Kościół Ewangelicko-Unijny stanowił quasi-państwową instytucję, kontrolowaną i finansowaną przez aparat państwowy, „wolny” Kościół oznaczał Kościół samofinansujący się, samorządny i wolny od państwowej ingerencji w sprawy wewnętrzne.
Na Pomorzu Gdańskim wspólnoty wolnokościelne pojawiały się od drugiej połowy XIX wieku. Ich geneza była różna — niektóre wyrastały z ruchu przebudzeniowego wewnątrz oficjalnego luteranizmu, inne powstawały pod wpływem misjonarzy z Wysp Brytyjskich lub Ameryki, jeszcze inne gromadziły ludzi rozczarowanych formalizmem oficjalnego Kościoła.
Wspólnoty te — z reguły niewielkie, liczące od kilkunastu do kilkudziesięciu członków — prowadziły życie religijne w prywatnych domach lub wynajmowanych salach, bez stałych budynków kościelnych. Ich nabożeństwa były proste i spontaniczne — czytanie Biblii, wspólna modlitwa, pieśni, osobiste świadectwa wiary. Nie miały formalnego duchowieństwa — funkcje kaznodziejskie pełnili świeccy, wybierani przez wspólnotę.
Trudno jednoznacznie zidentyfikować wszystkie wspólnoty wolnokościelne działające na Pomorzu w XIX i na początku XX wieku, bo wiele z nich nie pozostawiło dokumentacji. Były to społeczności efemeryczne — powstawały wokół charyzmatycznego lidera, rosły, zamierały i odradzały się w nowych formach. Ich znaczenie polegało jednak na tym, że stanowiły ferment religijny w społeczeństwie, które oficjalny luteranizm traktował coraz bardziej jako obowiązek społeczny niż żywe doświadczenie duchowe.
Społeczne zaplecze mniejszości protestanckich
Wszystkie mniejszościowe wspólnoty protestanckie na Pomorzu — od braci morawskich po adwentystów — dzieliły pewne cechy socjologiczne. Ich członkami byli przede wszystkim ludzie z warstw niższych i średnich: robotnicy, drobni rzemieślnicy, niżsi urzędnicy, niekiedy drobni kupcy. Patrycjat, szlachta, profesorowie — ci pozostawali w ramach oficjalnego luteranizmu (lub katolicyzmu), który gwarantował prestiż społeczny i powiązanie z instytucjami państwowymi.
Ta społeczna baza miała konsekwencje dalekosiężne. Mniejszości protestanckie na Pomorzu — inaczej niż wielki, „państwowy” luteranizm — były wspólnotami oddolnymi, tworzonymi przez ludzi, którzy nie mieli władzy, bogactwa ani prestiżu, ale mieli gorliwość, energię i pragnienie autentycznego doświadczenia wiary. Ta oddolność czyniła je jednocześnie słabszymi instytucjonalnie (nie miały wsparcia państwa, nie dysponowały majątkiem kościelnym, nie kontrolowały szkół) i silniejszymi duchowo (ich członkowie byli ludźmi przekonania, nie konwensu).
Historycy religii — zwłaszcza Ernst Troeltsch i Max Weber — zwracali uwagę na związek między przynależnością do mniejszości religijnej a etyką pracy i przedsiębiorczością. Na Pomorzu ten wzorzec widoczny był zwłaszcza wśród mennonitów i baptystów — wspólnot, których członkowie wyróżniali się pracowitością, oszczędnością i rzetelnością w interesach. Czy była to konsekwencja teologii (protestanckiego przekonania, że praca jest formą służby Bogu), czy kontroli społecznej (wspólnota surowo traktowała lenistwo i nieuczciwość), czy po prostu selekcji (do mniejszości religijnych przystępowali ludzie o określonym profilu osobowościowym) — tego pytania nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć.
Kościół Wolnych Chrześcijan
Obok wymienionych wspólnot na Pomorzu działał także ruch Wolnych Chrześcijan (Freie Brüder), znany też jako bracia plymuccy (Plymouth Brethren) — wspólnota powstała w latach dwudziestych XIX wieku w Wielkiej Brytanii i Irlandii, odrzucająca wszelkie formy zorganizowanego duchowieństwa i instytucjonalnej struktury kościelnej.
Wolni Chrześcijanie gromadzili się na „łamaniu chleba” — prostych nabożeństwach eucharystycznych, w których każdy mężczyzna mógł zabrać głos, modlić się, czytać Pismo i komentować je, bez żadnej ustalonej liturgii i bez wyznaczonego celebransa. Ta radykalna demokratyzacja kultu stanowiła najdalej idącą realizację protestantyzm zasady sacerdotium universale — powszechnego kapłaństwa wszystkich wiernych.
Na Pomorzu Gdańskim Wolni Chrześcijanie pojawili się pod koniec XIX wieku i pozostawali wspólnotą nieliczną, ale aktywną. Ich wpływ — choć trudny do zmierzenia — widoczny był w przenikaniu do innych wspólnot protestanckich postaw antyinstytucjonalnych, antyklerykalnych i biblijnie fundamentalistycznych.
Ruch Darbystowski (Bracia Zamknięci)
Na marginesie wolnokościelnych wspólnot działających na Pomorzu warto wspomnieć o darbystach (Darbysten) — zwolenniku Johna Nelsona Darby’ego (1800-1882), irlandzkiego duchownego anglikańskiego, który zerwał z Kościołem Anglii i stworzył ruch znany jako Bracia Zamknięci (Exclusive Brethren). Darbyści — w odróżnieniu od „otwartych” Wolnych Chrześcijan — praktykowali surową endogamię i separację od wszystkich innych wspólnot chrześcijańskich, które uważali za „zbłąkane”.
Na Pomorzu darbyści pojawili się w drugiej połowie XIX wieku i pozostali wspólnotą ekstremalnie niewielką — prawdopodobnie kilkadziesiąt osób w kilku miastach. Ich znaczenie historyczne polega nie na liczebności, lecz na radykalizmie: darbyści reprezentowali najdalej idącą formę protestanckiego separatyzmu — przekonanie, że prawdziwy Kościół składa się z garstki „wybranych”, a cała reszta — katolicy, luteranie, kalwiniści, a nawet inni protestanci — żyje w duchowej ciemności.
Bracia czescy — husyckie echo na Pomorzu
Na marginesie panoramy mniejszości protestanckich na Pomorzu warto wspomnieć o braciach czeskich (Unitas Fratrum) — spadkobiercach ruchu husyckiego, którzy stanowili jedną z najstarszych tradycji protestanckich w Europie (starszą od luteranizmu o prawie sto lat). Na Pomorze Gdańskie dotarli nieliczni uchodźcy z Czech po katastrofalnej dla protestantów bitwie na Białej Górze w 1620 roku, która zakończyła czeską niepodległość i doprowadziła do brutalnej rekatolicyzacji Czech.
Bracia czescy na Pomorzu — jeśli w ogóle tworzyli zorganizowaną wspólnotę, a nie jedynie rozproszone grupy uchodźców — nie pozostawili po sobie wyraźnych śladów źródłowych. Ich obecność jest raczej hipotezą niż udokumentowanym faktem. Ale sama możliwość ich obecności — na ziemi, która dawała schronienie mennonitom z Niderlandów, kalwinistom ze Szkocji, hugenotom z Francji — mówi wiele o tolerancyjnym charakterze Pomorza Gdańskiego jako przestrzeni, w której prześladowani mogli szukać azylu.
Wspólnoty protestanckie po 1945 roku — zarys kontynuacji
Rok 1945 stanowił cesurę nie tylko dla mennonitów, ale dla wszystkich wspólnot protestanckich na Pomorzu Gdańskim. Exodus ludności niemieckiej i napływ ludności polskiej — w zdecydowanej większości katolickiej — zmienił krajobraz wyznaniowy regionu radykalnie i nieodwracalnie. Z ponad 350 000 protestantów zamieszkujących przedwojenne Wolne Miasto Gdańsk pozostała garstka.
Ale protestantyzm na Pomorzu nie zginął. Niektóre wspólnoty — metodyści, baptyści, adwentyści — odrodziły się w nowej, polskiej formie, groamadząc zarówno polskich przesiedleńców o protestanckim wyznaniu, jak i nowych konwertytów. Kościół Ewangelicko-Augsburski — spadkobierca tradycji luterańskiej — utrzymał parafię w Gdańsku (przy kościele Chrystusa Króla we Wrzeszczu) i w Sopocie, gromadząc polskich luteranów przybyłych z Śląska Cieszyńskiego i z centralnej Polski.
Te współczesne wspólnoty protestanckie na Pomorzu — niewielkie, mierzące swoich członków w setkach, nie tysiącach — stanowią jednak żywy dowód na ciągłość tradycji protestanckiej w regionie. Prowadzą nabożeństwa w języku polskim, organizują konferencje ekumeniczne, opiekują się zabytkowymi cmentarzami i kościołami, a przede wszystkim — podtrzymują pamięć o protestanckim dziedzictwie Pomorza Gdańskiego, które przez wieki stanowiło jeden z najważniejszych elementów tożsamości tego regionu.
Podsumowanie: mozaika wyznaniowa
Protestantyzm na Pomorzu Gdańskim nigdy nie był monolitem. Pod dominującą fasadą luteranizmu — wyznania większościowego, powiązanego z władzą, prestiżem i bogactwem — kryła się bogata mozaika mniejszych wspólnot, z których każda wniosła do pomorskiej kultury religijnej coś unikalnego: kalwiniści — intelektualny rygor i demokratyczną organizację kościelną; mennonici — radykalny pacyfizm i samowystarczalną wspólnotowość; bracia morawscy — osobistą pobożność i zapał misyjny; metodyści — emocjonalny entuzjazm i społeczne zaangażowanie; baptyści — zasadę wolności sumienia i autonomii zboru; adwentyści — eschatologiczną gorliwość i reformę zdrowotną; wolni ewangelicy — odwagę niezależności od państwowych struktur.
Osobny fenomen stanowiły wzajemne wpływy między wspólnotami. Metodyści przejęli od braci morawskich nacisk na osobistą pobożność i spotkania w małych grupach. Baptyści podzielali z mennonitami zasadę chrztu dorosłych, choć różnili się w kwestii pacyfizmu i formy chrztu. Adwentyści czerpali z metodystycznego entuzjazmu i baptystycznej gorliwości, dodając do nich swoją specyficzną eschatologię. Te wzajemne przepływy — idei, praktyk, ludzi — tworzyły tkankę wspólnego protestanckiego doświadczenia, które wykraczało poza granice poszczególnych denominacji.
Warto też podkreślić, że mniejszości protestanckie na Pomorzu — mimo swojej niewielkiej liczebności — przyczyniły się do kształtowania krajobrazu tolerancji religijnej w regionie. Ich obecność — choć niekiedy niechciana, niekiedy jedynie tolerowana — poszerzała spektrum dostępnych form życia religijnego i czyniła Pomorze Gdańskie miejscem bardziej pluralistycznym, bardziej otwartym na różnorodność niż wiele innych regionów Europy. W epoce, w której w wielu krajach za odstępstwo od oficjalnej religii groziło więzienie, wygnanie lub śmierć, Pomorze Gdańskie — choć nie wolne od dyskryminacji i napięć — oferowało relatywnie bezpieczną przestrzeń dla ludzi szukających własnej drogi do Boga.
Ta mozaika — choć często ignorowana przez historyków skupionych na wielkich narracjach politycznych — stanowi jeden z najcenniejszych elementów pomorskiego dziedzictwa kulturowego. Świadczy o tym, że Pomorze Gdańskie — wbrew mitowi o jednolitej, niemieckiej, luterańskiej tożsamości — było miejscem niezwykłego pluralizmu religijnego, w którym współistniały tradycje sięgające różnych korzeni, różnych kultur, różnych wizji chrześcijańskiego życia.
Dziedzictwo protestantyzmu na Pomorzu — perspektywa współczesna
Protestantyzm na Pomorzu Gdańskim — przez cztery wieki dominujące wyznanie regionu — pozostawił po sobie dziedzictwo, które wykracza daleko poza wymiar czysto religijny. To dziedzictwo architektoniczne — kościoły ceglane, domy podcieniowe, cmentarze z kamiennymi stelami. To dziedzictwo instytucjonalne — Gimnazjum Akademickie, Biblioteka Gdańska, system opieki społecznej. To dziedzictwo kulturowe — muzyka organowa, tradycja chorałowa, kultura druku. I to dziedzictwo mentalne — protestant nacisk na edukację, na osobistą odpowiedzialność, na pracowitość, na samodzielne myślenie.
Współczesny Gdańsk — miasto w zdecydowanej większości katolickie — żyje w cieniu tego dziedzictwa, często nie zdając sobie z tego sprawy. Kościoły, w których dziś odprawiana jest msza katolicka, zostały zbudowane przez luteranów. Ulice, którymi dziś chodzą gdańszczanie, noszą imiona wymazane z pamięci — Jopengasse, Brotbänkengasse, Schießstange — nazwy, które pamiętają baptystyczne kaplice i kalwińskie konwentykle. Żuławy, po których dziś jeżdżą polscy rolnicy, zostały osuszone przez mennonickich osadników. To paradoks historii: protestanckie dziedzictwo Pomorza Gdańskiego jest jednocześnie wszechobecne (w krajobrazie, w architekturze, w instytucjach) i niewidoczne (w świadomości współczesnych mieszkańców).
Stopniowo jednak sytuacja się zmienia. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku rośnie zainteresowanie protestanckim dziedzictwem Pomorza — organizowane są konferencje naukowe, wydawane publikacje (w tym Gdański Rocznik Ewangelicki, ukazujący się od 2007 roku), powstają szlaki turystyczne (Szlak Mennonitów na Żuławach), restaurowane są zabytki (cmentarze mennonickie, domy podcieniowe). To ruch oddolny — napędzany przez historyków, regionalistów, stowarzyszenia lokalne — ale ma szansę przywrócić pamięć o tradycji, która przez wieki stanowiła jeden z fundamentów pomorskiej tożsamości.
Protestanckie dziedzictwo Pomorza nie jest zamkniętym rozdziałem historii — jest żywą tkanką, która wciąż oddziałuje na współczesność, nawet gdy tego nie dostrzegamy. Gdańskie kościoły, żuławskie kanały, mennonickie cmentarze, baptystyczne kaplice — to nie są jedynie zabytki. To ślady ludzkich wyborów, ludzkich wiar, ludzkich nadziei — tych samych, które kształtują nas dzisiaj, nawet jeśli nazywamy je inaczej.
Źródła i literatura:
- E. Cieślak (red.), Historia Gdańska, t. I-V, Gdańsk 1978-1999.
- E. Kizik, Wesele, kilka chrzcin i pogrzebów. Uroczystości rodzinne w mieście hanzeatyckim od XVI do XVIII wieku, Gdańsk 2001.
- P. Klassen, A Homeland for Strangers: An Introduction to Mennonites in Poland and Prussia, Winnipeg 1989.
- H. Penner, Die ost- und westpreußischen Mennoniten in ihrem religiösen und sozialen Leben, in ihren kulturellen und wirtschaftlichen Leistungen, Weierhof 1978.
- T. Nowak, Reformacja na Pomorzu Gdańskim, Gdańsk 1998.
- S. Kościelak, Katolicy w protestanckim Gdańsku od drugiej połowy XVI do końca XVIII wieku, Gdańsk 2012.
- Gdański Rocznik Ewangelicki, t. I-XI, Gdańsk 2007-2017.
- Gedanopedia — Encyklopedia Gdańska, hasła: LUTERANIE, KALWINI W GDAŃSKU, METODYŚCI, BAPTYŚCI, GIMNAZJUM AKADEMICKIE.
- W. Dyck, C. Ratzlaff, An Introduction to Mennonite History, Scottdale 1993.
- S. Kościelak, Gdańsk kalwiński. Od Drugiej Reformacji do Unii Staropruskiej, Gdańsk 2020.
- R. Kubicki, Mennonici w Prusach Królewskich, Gdańsk 2015.
- M. Marchlewski, Mennonici w Polsce w XVI-XIX wieku, Toruń 1968.
- Reformacja i ewangelicyzm nad Bałtykiem, red. S. Kościelak, Gdańsk 2017.
- J.G. Oncken, Geschichte der ersten deutschen Baptistengemeinde, Hamburg 1860.
- E. Kizik, Wesele, kilka chrzcin i pogrzebów. Uroczystości rodzinne w mieście hanzeatyckim od XVI do XVIII wieku, Gdańsk 2001.
- Muzyka a protestantyzm, Karto-Teka Gdańska 2019.