Panie, ratuj mnie — wiara ponad racjonalizmem
„A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś?"
—
Biblia Warszawska
**Ewangelia św. Mateusza 14,22-33 (Biblia Warszawska)**
I zaraz wymógł na uczniach, że wsiedli do łodzi i pojechali przed nim na drugi brzeg, zanim rozpuści lud. A gdy rozpuścił lud, wstąpił na górę, aby samemu się modlić. A gdy nastał wieczór, był tam sam. Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się! A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał. A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym.
- Kościół Zbawiciela w Sopocie stoi w bezpośredniej bliskości morza; Zatoka Gdańska staje się naturalnym kluczem do zrozumienia opowieści rozgrywającej się nad Jeziorem Galilejskim — wymiarowo podobnym do drogi z Sopotu na Hel, najniżej położonym jeziorem słodkowodnym świata.
- Cuda Jezusa w Ewangeliach pełnią rolę potwierdzenia Jego mocy i boskości; pytanie, czy w ultraracjonalnym świecie XXI wieku — formowanym przez fizykę Newtona, Einsteina i fizykę kwantową — pozostaje w nas miejsce na rzeczywistość, której nauka nie potrafi zmierzyć.
- Piotr odpowiada na wezwanie Mistrza w emocjonalnym porywie wiary, ale wystarczy moment, w którym włącza się racjonalizm i kategorie czasu i przestrzeni — by, jak później powie Immanuel Kant — wiara została uduszona, a człowiek zaczął tonąć w morskiej otchłani własnych doświadczeń.
- W każdym życiu są chwile, gdy idziemy „po wodzie" — niesieni siłą wiary, zdolni zrobić coś naprawdę dobrego; i są chwile, gdy lęki, strachy i bagaż podświadomości ciągną nas w głąb, odbierając sens i więź ze Zbawicielem.
- Wołanie „Panie, ratuj mnie" jest gestem, który zawsze działa — nie ma tak głębokiej topieli, z której Bóg nie mógłby nas wyciągnąć; trzeba tylko podać Mu rękę i pozwolić się pociągnąć.
O czym mówił pastor
Kazanie wygłoszone w czwartą niedzielę przed Postem 2022 roku otwiera Ewangelia Mateusza o Piotrze idącym po wodzie. Kaznodzieja zaczyna od miejsca — Kościół Zbawiciela w Sopocie stoi tuż nad morzem, a Zatoka Gdańska jest dla parafian nie tylko miejscem odpoczynku, lecz także pracy i elementem budującym tożsamość. Identycznie żyli mieszkańcy Galilei wokół jeziora, które oni sami nazywali morzem, choć było jeziorem przepływowym, przez które płynął Jordan — ta sama rzeka, w której Jan ochrzcił Jezusa. Porównanie wymiarów nie jest przypadkowe: ponad dwadzieścia kilometrów długości i prawie piętnaście szerokości to mniej więcej dystans od Sopotu do Helu. Najniżej położone jezioro słodkowodne na ziemi, ponad dwieście metrów poniżej poziomu morza, staje się dzięki temu zestawieniu czymś bliskim i wyobrażalnym dla zboru.
Pastor sytuuje opisaną scenę w geografii działalności Jezusa. Z rodzinnego Nazaretu do Tyberiady było zaledwie dwadzieścia pięć kilometrów — dzień drogi. Kafarnaum nad brzegiem jeziora stało się najważniejszym miastem Jego publicznej posługi, a okolice te były teatrem największej liczby cudów. Sama droga z Nazaretu nad Jezioro Tyberiackie prowadziła przez Kanę Galilejską — dzisiejszą Kefar Kannę — gdzie według świętego Jana Jezus dokonał pierwszego cudu zamiany wody w wino. Cuda w Ewangeliach nie są dekoracją: są potwierdzeniem mocy i boskości Mistrza, świadectwem tego, co padło nad Jordanem podczas chrztu: „Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie".
W tym miejscu kaznodzieja stawia pytanie, które staje się osią całego rozważania: czy w naszym ultraracjonalnym świecie pozostaje jeszcze miejsce na cuda? Czy potrafimy wyobrazić sobie wymiar rzeczywistości, którego nauka nie zmierzy, nie prześwietli, nie udowodni za pomocą fizyki Newtona, Einsteina lub fizyki kwantowej? Czy istnieje przestrzeń poza empirią i związkami przyczynowo-skutkowymi?
By odpowiedzieć, pastor prosi słuchaczy o akt wyobraźni. Jesteśmy na Zatoce Gdańskiej, nocą, w niewielkiej łodzi. Wieje silny wiatr — taki jak w ostatnich tygodniach, gdy fale porywały kawałki plaży w Orłowie i na Kępie Redłowskiej. Pada deszcz, jest ciemno, a wyruszyliśmy tam na wyraźną prośbę Nauczyciela. W najciemniejszym momencie zbliża się do nas postać krocząca po falach. Reakcja uczniów jest zrozumiała: lęk, strach, podejrzenie utraty zmysłów, myśl o zjawie. Jezus odzywa się pierwszy: „Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się". I wtedy reaguje Piotr — emocjonalny apostoł, którego porywczość znamy z wielu miejsc Ewangelii. Pyta, prosi, słyszy „przyjdź" i wychodzi z łodzi.
Tu zaczyna się prawdziwy dramat duchowy. Piotr rusza w porywie wiary, ale po kilku krokach włącza się rozum. Apostoł uświadamia sobie, gdzie naprawdę się znalazł, spogląda w dół, rozpoznaje siebie wobec żywiołu — i zaczyna tonąć. Kaznodzieja używa mocnego sformułowania: Piotr tonie w swoim racjonalizmie, w związkach przyczynowo-skutkowych. To jeszcze nie fizyka kwantowa, nawet nie newtonowska, ale doświadczenie życiowe oparte — jak później ujmie to ewangelicki współwyznawca Immanuel Kant — na kategoriach czasu i przestrzeni. W tym czasie i w tej przestrzeni do Jezusa pójść się nie da. Tonie się.
I właśnie wtedy włącza się wiara po raz drugi. Z przerażenia wyrywa się krótkie, esencjonalne wołanie: „Panie, ratuj mnie". Zbawiciel — czyli dosłownie Ten, który ratuje — łapie Piotra za rękę. Życie zostaje uratowane. Pastor odczytuje całą scenę jako klasyczny opis tego, co religioznawstwo nazywa przeżyciem religijnym, spotkaniem z sacrum, z Nieznanym. Indywidualne doświadczenie Piotra daje się jednak przyłożyć do każdego z nas. Każdy ma w życiu chwile, w których jest niesiony siłą wiary i czuje, że potrafi zrobić coś naprawdę dobrego — jakby chodził po wodzie. I każdy ma chwile, w których włącza się empiryzm, fizyka, chemia, biologia, geografia — całe pole związków przyczynowo-skutkowych — a do tego dochodzą lęki, strachy, doświadczenia spod świadomości, cały życiowy bagaż. Wtedy wiara staje się uduszona w morskiej otchłani, traci się sens, czuje zagubienie, tonie w szarej rzeczywistości, a wątpliwości okazują się silniejsze od więzi ze Zbawicielem.
Słowa, które Jezus kieruje do Piotra — „małowierny, czemu zwątpiłeś?" — kaznodzieja przekierowuje do każdego słuchacza. Dlaczego wątpisz, że Jezus jest obecny w twoim życiu? Dlaczego nie potrafisz zaufać, że może cię wyciągnąć z każdego kryzysu? Czemu nie powierzasz Mu w całości swojego życia? Czemu nie wołasz do Niego codziennie w modlitwie z codziennymi sprawami?
Pointą rozważania jest jednak nadzieja, nie wyrzut. Pastor podkreśla, że nie istnieje tak głęboka topiel, z której Bóg nie mógłby nas uratować. Nasze życie samo w sobie jest cudem, pełnym niewytłumaczalnych zdarzeń, faktów i doświadczeń. Nie wolno bać się tego nazwać po imieniu — to Boża ingerencja, doświadczana osobiście, dla innych często niewidoczna. Wezwanie końcowe brzmi prosto: spróbujmy pójść inną drogą niż Piotr, ufając, że Jezus jest przed nami, z nami i pod nami — że nieustannie nam towarzyszy. A jeśli upadniemy jak apostoł, nie bójmy się wraz z nim wypowiedzieć tych dwóch słów: „Panie, ratuj mnie". On wtedy wyciągnie rękę i postawi nas znów na nogi. Wystarczy zaufać, wypowiedzieć je szczerze i dać się pociągnąć — bo to On płynie w łodzi naszego życia.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Sola Fide 58% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 57% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło → -
Solus Christus 54% Tylko Chrystus
Jedyny pośrednik między Bogiem a człowiekiem to Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie kapłaństwo ludzkie — choć każde z nich ma swoje miejsce w Kości…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 4. NIEDZIELA PRZED POSTEM # Zrodlo: https://youtu.be/KbC66n8oTps # Data nabozenstwa: 2022-02-06
Muzyka Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Pójdźcie i oglądajcie dzieła Boże. Przedziwnymi okazują się pośród synów ludzkich. Tymi słowami psalmu 66. Witam Was wszystkich drodzy bardzo serdecznie w czwartą niedzielę przed postem. Witam Was zgromadzonych w Kościele Zbawiciela. Witam tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. naszych parafian z Trójmiasta, a także w dniu w dzisiejszym w sposób szczególny witam parafian z parafii w Słupsku, którzy łączą się z nami w duchowej wspólnocie.
Zapraszam wszystkich do wspólnego, głośnego śpiewu, do modlitw, do słuchania się w Boże Słowo i do sakramentu ołtarza. Zaśpiewajmy teraz wspólnie pieśń numer 802. Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie, Pan rzekł i zerwała się burza, która z piętrzyła fale, Wołali do Pana z tej niedoli, a On wybawił ich z otrapienia. Muzyka Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. muzyka Kierygelej sąd, a wierzymi oczek. Chwała Bogu na wysokościach. Módl meczan. Panie Boże, nasz łaskawy dziękujemy Ci za Jezusa Chrystusa, któremu powierzyłeś władzę nad życiem naszym i całym światem.
Spraw, abyśmy byli pewni, że Syn Twój jest blisko nas. I abyśmy powierzyli życie nasze w ręce Jego. Wysłuchaj nas przez Syna swojego Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym, prawdziwy Bóg, żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Na dzisiejszą niedzielę mamy słowo z Księgi Proka Izajasza z 51 rozdziału. Obudź się, obudź się, oblecz się w siłę, tyś ramion Pana. Obudź się jak za dni dawnych, jak w czasach odległych. Czy to nie tyś rozłupało potwora, przeszyło smoka morskiego? Czy nie tyś osuszyło morze, wody wielkiej toni, uczyniło drogę poprzez głębiny morskie, aby przeszli odkupieni?
I wrócą odkupieni przez Pana i przybędą nas syjąc okrzykiem radości, a wieczna radość będzie nad ich głowami. Dostąpią radości i wesela, zniknie zmartwienie i wzdychanie. Ja, ja jestem tym, który was pociesza. Kim jesteś ty, że się boisz człowieka śmiertelnego, syna człowieczego, który ginie jak trawa? A zapomniałeś Pana swojego Stworzyciela, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię. Ustawicznie dzień po dniu drżysz przed zawziętością gnębiciela, ile kroć zamiera niszczyć. A gdzie się podziała zawziętość gnębiciela?
Spętani będą szybko rozpętani i nie umrą w dole i nie braknie im chleba. Ja, Pan, jestem Twoim Bogiem. Ja wzburzam morze tak, że szumią Jego fale. Pan zastępów, to jest Jego imię. I włożyłem moje słowa w Twoje usta i ukryłem Cię w cieniu mojej ręki, aby rozciągnąć niebiosa i założyć ziemię i powiedzieć do Syjonu, Ty jesteś moim ludem. Tyle jest słów Starego Testamentu, a błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Muzyka A lekcję czytam z drugiego listu do Koryntian w rozdziale pierwszym, wiersze od ósmego do jedenastego.
Nie chcemy bowiem, abyście nie wiedzieli, bracia, o utrapieniu naszym, jakie nas spotkało w Azji. iż ponad miarę i ponad siły nasze byliśmy obciążeni tak, że nieomal zwątpiliśmy o życiu naszym. To prawdy, byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza umarłych. Który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie. W nim też nadzieję pokładamy, że i nadal wyrywać będzie. Przy waszym także współdziałaniu przez modlitwę za nas, aby za udzielony nam dar łaski składane były z ust wielu dzięki za nas".
Bądź pochwalon, Panie Jezu. A teraz wspólnie tu zgromadzeni w Kościele i ci, którzy łączyli się z nami duchowo, wyznajmy naszą wiarę w Trójjedynego Boga. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pokrzewion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Zdjęcia i montaż Zbawę Cię, Panie Józef, Obydzi do dalszy, Zbawę Cię, Panie Józef, Nie dziś przyjaźń, Święć Cię, Panie Józef, Nie biegać nas, Nie biegać w osie, Nie biegać w osie, Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będzie z Wami wszystkimi.
Amen. Dzisiejszą niedzielę chcemy się słuchać historię zapisaną w Ewangelii według św. Mateusza. W 14 rozdziale w wierszach od 22 do 33 znajdujemy takie słowa. Dzięki za oglądanie! Zaraz też wymógł na uczniach, aby wsiedli do łodzi i pierwsi przepłynęli na drugi brzeg, zanim on oddali tłumy. Gdy już je oddalił, wszedł na górę, aby się modlić w samotności. Kiedy zapadł wieczór, był tam zupełnie sam. Zobacz. Łódź tymczasem odpłynęła już daleko od brzegu, rzucana przez fale, bo wiatr był przeciwny. O czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po jeziorze.
Gdy uczniowie spostrzegli go idącego po jeziorze, przerazili się, myśląc, że to zjawa i ze strachu krzyknęli – Jezus jednak natychmiast odezwał się do nich odwagi. Ja jestem, nie bójcie się. Na to Piotr zawołał, Panie, jeśli to Ty, każ mi przyjść do siebie po wodzie. On zaś odpowiedział – przyjdź. Piotr wyszedł z łodzi i zbliżył się do Jezusa. Lecz widząc wichurę, przeraził się, a kiedy zaczął tonąć, zawołał – Panie, ratuj mnie. Jezus natychmiast wyciągnął rękę, chwycił go i powiedział, człowieku małej wiary, dlaczego zwątpiłeś?
Gdy weszli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, oddali mu hołd i powiedzieli, naprawdę jesteś Synem Bożym. I my Panie chcemy dzisiaj podczas tego nabożeństwa i w całym naszym życiu mówić, za prawdę Ty jesteś Synem Bożym. Daj, aby to zwiastowanie wzmocniło naszą wiarę. Amen. Drogi zborze, siostry i bracia w Panu. Jesteśmy w Kościele, które znajduje się w bezpośredniej bliskości morza. Morze ma dla nas tutaj ogromne znaczenie. Nasza Zatoka Gdańska jest punktem nie tylko odpoczynku, ale dla wielu miejscem pracy.
Miejsce, które w pewnym sensie buduje też naszą tożsamość. Nie inaczej było z mieszkańcami Galilei, z tymi, którzy mieszkali wokół jeziora Galilejskiego, zwanego też jeziorem Tyberiackim i jeziorem Genezaret, a oni nazywali to Morzem. To największe jezioro w Palestynie. Choć oni nazywali je morzem, wiemy, że to było jezioro przepływowe, przez które przepływała słynna rzeka Jordan. Ta rzeka, w której Jezus został ochrzczony przez Jana. To porównanie do naszej zatoki nie jest również wymiarowo złe. Jeśli spojrzymy na naszą odległość na drugą stronę do Helu, to mniej więcej jest długość tego Morza Galilejskiego ponad 20 km i szerokość prawie 15 km.
Jest to zarazem, jak wiemy z geografii, najniżej położone jezioro słodkowodne na ziemi, ponad 200 metrów poniżej poziomu morza. Możemy więc sobie poprzez to odniesienie do naszej zatoki wyobrazić to, co tam się działo. Noc na niewielkim statku, żaglówce byśmy dzisiaj powiedzieli, bo tak czytamy to w dzisiejszym tekście. Wokół tego jeziora dzieje się dzisiejsza historia. Ale nie tylko to. Wiele wydarzeń z życia Jezusa, bowiem z rodzinnego Nazaretu do Tyberiady nad morzem było zaledwie 25 kilometrów, czyli dzień drogi.
Najważniejsze miasto w działaniach Jezusa to Kafarnaum właśnie nad brzegiem Jeziora Galilejskiego. W tamtych okolicach wydarzyło się też najwięcej cudów. A droga z Nazaretu, gdzie się Jezus wychowywał, dorastał, droga z Nazaretu nad Jezioro Tyberiackie prowadziła przez Kanę Galilejską, czyli dzisiaj Kefar Kanna. Kanę, gdzie według przekazu świętego Jana Jezus dokonał pierwszego cudu. Zamiany wody, w wino. W Ewangeliach cuda Jezusa, cuda dokonane przez Niego samego, pełnią ważną rolę. Przede wszystkim są potwierdzeniem Jego mocy, czyli Jego boskości, Jego Bożego prowadzenia.
Dla ludzi tamtych czasów były czymś szczególnie ważnym. Potwierdzały te słowa, które padły podczas chrztu w Jordanie, ten jest synem moim za prawdę, jego słuchajcie. A my? Czy my dzisiaj potrzebujemy cudów? Czy w naszym ultraracjonalnym świecie, w którym żyjemy, jest jeszcze miejsce na coś niewytłumaczalnego? Czy wyobrażamy sobie jakąś rzeczywistość, której nauka nie potrafi udowodnić? Czy wszystko musi wynikać z fizyki newtonowskiej, einsteinowskiej czy dzisiaj z fizyki kwantowej? Czy jest jeszcze jakiś inny wymiar, który możemy uznać?
Czy też musimy wszystko zbadać, zmierzyć, prześwietlić? Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie coś poza empiryczną wiedzę stosunków przyczynowo-skutkowych? To wielkie pytanie związane z dzisiejszym tekstem z Ewangelii. Czy to jest? Wyobraźmy sobie teraz nas. Jest noc, jesteśmy na naszej Zatoce Gdańskiej, w niewielkiej łodzi. Zaczyna się wielki wiatr. W ostatnich tygodniach doświadczaliśmy, jak potężne mogą być u nas wiatry, jak wielkie mogą być fale, które porywają wręcz całe kawałki i plaż, jak miało to miejsce w Gdyni, w Orłowie i na Kępie Redłowskiej.
Jesteśmy więc nocą, gdy pada deszcz i potężnie wieje. Wyruszyliśmy w tę podróż na prośbę naszego nauczyciela, Jezusa. I wtedy, gdy jest ten najciemniejszy moment, po wielu godzinach ciemności nocnej, nagle zbliża się do nas postać idąca po falach. Reakcja uczniów jest całkowicie zrozumiała. Strach, lęk, myśl o utracie zmysłów, jakaś zjawa. Co to może być? Dialog, rozmowa, pytanie. Szymon Piotr, który reaguje. Szymon Piotr. Na słowo Jezusa. Bo to On pierwszy mówi odwagi, ja jestem, nie bójcie się. Inni są być może wciąż sparaliżowani, a Piotr?
w swojej emocjonalności, której doświadczamy w wielu miejscach Ewangelii, reaguje. Reaguje i wchodzi w rozmowę z Mistrzem. Czy on chce się rzeczywiście upewnić, że to faktycznie Jezus? Czy on chce się rzeczywiście upewnić, Czy chce empirycznie zobaczyć, że to nie zjawa, ale jego nauczyciel? Pyta się go, prosi i słyszy przyjdź albo pójdź. Piotr w porywie emocji rusza, idzie i wtedy włącza się rozum, włącza się racjonalność, uświadomienie sobie faktów. Miejsca, w którym się znalazł. Zaczyna patrzeć w dół, rozpoznaje siebie samego wobec wielkiego żywiołu i zaczyna tonąć.
Tonąć w swoim racjonalizmie, w swoim racjonalizmie. W przyczynowo-skutkowych związkach, jeszcze nie fizyce kwantowej, o której wtedy nikt nie myślał, nawet nie o Newtonowskiej, ale swoim doświadczeniu życiowym opartych na kategoriach czasu i przestrzeni, jak później powie to nasz współwyznawca Immanuel Kant. W tym czasie i w tej przestrzeni, w tym miejscu nie można iść do Jezusa. Tonie się. I wtedy znowu włącza się wiara. Szukanie ratunku. Szukanie ratunku. Przerażenie zamienia się w wołanie: "Panie, ratuj mnie".
I wtedy Zbawiciel, czyli ten, który ratuje, który zbawia, łapie Go za rękę i Jego życie jest uratowane. Mamy tutaj opis tego co w religioznawstwie nazywamy przeżyciem religijnym. Spotkaniem z sakrum, z tym co nieznane. To indywidualne przeżycie Szymona Piotra, które może zostać jednak odniesione do każdego indywiduum, do każdego z nas. I my mamy takie momenty, że jesteśmy niesieni siłą wiary, tak jakbyśmy chodzili po wodzie. Czujemy moc w sobie, że jesteśmy w stanie zrobić coś naprawdę dobrego. Podążamy za Jezusem, ufamy Mu i wtedy włącza się nasz rozum, nasz empiryzm, fizyka, chemia, biologia, geografia, wszystko to, co jest zbudowane na kategoriach przyczynowo-skutkowych i to nie my.
To nie my w naszych lękach, w naszych strachach, w doświadczeniach spod świadomości z tym wszystkim, co jest naszym życiowym bagażem. To nas ciągnie w otchłań wody. Wiara staje uduszona, utopiona w morskiej otchłani naszych doświadczeń. Tracimy wiarę, tracimy sens, czujemy się zupełnie zagubieni, toniemy w szarej rzeczywistości. Wątpliwości są silniejsze niż zaufanie, niż więź ze Zbawicielem. Tego uczy nas ta dzisiejsza historia w wymiarze indywidualnym. Ale uczy też, że nie ma tak złego stanu w naszym życiu, takiej topieli, byśmy powiedzieli, dawnym językiem, z której nie moglibyśmy zostać uratowani.
Przeczytajmy te słowa i ten kontekst o Piotrze. Piotr widząc wichurę przeraził się, a kiedy zaczął tonąć zawołał Panie ratuj mnie. Jezus natychmiast wyciągnął rękę, chwycił go i powiedział Człowieku małej wiary, dlaczego zwątpiłeś? Nie musimy zawsze bazować na faktach, na zmysłach, na tym co czytamy o widzeniu. Widzę to wiedza. Piotr oparł się na tym i zwątpił w swoje siły, zwątpił w Jezusa i usłyszał te okrutne słowa człowieku małej wiary. Dlaczego zwątpiłeś? Dlaczego zwątpiłeś? Spróbujmy i my zadać sobie to pytanie.
Człowieku małej wiary, dlaczego wątpisz? Dlaczego wątpisz w to, że Jezus obecny jest w twoim życiu? Dlaczego nie potrafisz ufać, że On może ciebie uratować od wszystkich twoich kryzysów? Czemu nie jesteś w stanie powierzyć Mu w całości swego życia? Czemu nie wołasz do Niego codziennie w modlicję, powierzając Mu swoje codzienne sprawy? Czemu nie wołasz do Niego codziennie w modlicję, powierzając Mu swoje codzienne sprawy? Ta historia ma wiele sensów i ogromną głębię. Nie głębie morskich czeluści, ale dotyczy głębi naszej egzystencji.
pokazuje i nam, że nasze życie jest cudem, że tak wiele jest w nim niewytłumaczalnych zdarzeń, faktów, doświadczeń. I nie bójmy się tego powiedzieć, tak wiele jest w tym cudownym życiu Bożej ingerencji. doświadczanej przez nas, dla innych często zupełnie niewidocznej. Spróbujmy pójść inną drogą niż Szymon Piotr, ufając, że Jezus jest przed nami, z nami, pod nami, że wciąż z nami jest. Ufając Mu, a jeśli upadniemy jak Piotr, nie bójmy się powiedzieć wraz z Nim, Panie ratuj mnie. I On wtedy wyciągnie do nas rękę i postawi nas znowu na nogi.
Jeśli Mu zaufamy, jeśli wypowiemy prawdziwie i szczerze te słowa i damy Mu pociągnąć się za rękę. Ufajmy, że On płynie w łodzi naszego życia. Amen. Módlmy się. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci. Pozwól i Ty nam wypłynąć na głębię i buduj w nas siłę odwagi. Daj abyśmy byli w stanie wołać w chwilach kryzysu, trwogi, bólu, nieszczęścia, Panie ratuj mnie. Daj abyśmy byli gotowi podać Tobie naszą rękę, gdy jesteśmy w odchłaniach. Daj byśmy uchwali w to, że prawdziwie jesteś obecny w naszym życiu. Amen. Wsiądźcie drodzy.
Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny. Zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi. Czynna jest Biblioteka Etoski. Ogłaszam, że sprawozdawcze zgromadzenie parafialne zaplanowane jest na dzień 6 marca 2022 roku po nabożeństwie w Kościele. Na dzień dzisiejszy wszystkie inne aktywności parafialne prowadzone są online. Zapraszamy do odwiedzenia naszej parafialnej strony sopot.luteranie.pl Dzisiaj jesteśmy z tymi, którzy wspominają swoich bliskich, którzy odeszli przed kilku laty i przed kilku tygodniami.
Jesteśmy dzisiaj proszeni o wspomnienie i wspominamy o tym. świętej pamięci Urszulę Kowalską z domu Bukowską, urodzoną w dniu 12 października 1939 roku w Lubieszynie. Zmarłą przed kilkoma laty w dniu 3 lutego 2015 roku w Gdańsku. Dzisiaj swoją drogą zmarłą wspominają mąż i syn. W dniu wczorajszym pożegnaliśmy na cmentarzu komunalnym w Sopocie śp. Marię Maję Mirską urodzoną 22 sierpnia 1944 roku w Cisownicy, zmarłą 21 stycznia bieżącego roku w Sopocie. Pożegnaliśmy ją w dniu wczorajszym, dziękując Bogu za jej życiową drogę, za to wszystko, co dała swoim bliskim dzieciom, wnukom, siostrom, całej rodzinie.
Wstańmy teraz i podziękujmy Bogu za ich życie. Oskawy i dobry nasz Panie i Boże, mówiliśmy dzisiaj, że życie jest cudem. Chcemy Ci podziękować za ten cud życia dwóch naszych sióstr, które odwołałeś do wieczności. Jedną siedem lat temu, a drugą przed dwoma tygodniami. Dziękujemy Ci za to, co one dały swoim bliskim, za ich życie, za drogę. I prosimy Cię. Wspieraj zasmucone rodziny. Wzmocnij wiarę w to, że spotkamy się, Panie, u Ciebie w Twoim Królestwie. Daj byśmy ufali, że Ty jesteś drogą, prawdą i życiem i zmartwychwstaniem.
I że w Twoim Królestwie czeka na nas także nasze mieszkanie. Prosimy Cię o Twoją moc, wiarę i zaufanie w to, że Ty przyjdziesz znowu, Panie, do nas. Amen. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechczę, że serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka Objawia się na nami, Kolać od pierwszych lat, O wierzę swojej rach, I jest w moim głosu Obłego. Nie życz się jak mybą, nie ciążka połostwań! Na swe serce na i wody połostwań! Niech odać w oszły się za to, a w ogóle wstawań, Muzyka Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.
Amen. Stajemy teraz, drodzy, przed obliczem Boga, jako sędziego naszych serc i sumień. Chce mu uświadomić sobie naszą niedoskonałość, nasze błędy, naszą niewiarę i piotrowe zwątpienie. I przynieść to wszystko przed jego tron i powiedzieć, Panie, zgrzeszyłem. A Pan prawdziwie odpuszcza grzechy tym, którzy pokutują. I każe przypomnieć wszystkim niepokutującym, że grzechy są zatrzymane aż do czasu szczerej pokuty. Wykorzystajmy więc ten czas i to miejsce, by pojednać się z Bogiem i z bliźnieniem. Spowiadajmy się Panu, Bogu Naszemu.
Tak się modlęc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego.
Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Dzięki za oglądanie! Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę, wierzę. I czy pragnie z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie.
Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego. Zdziastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto wębierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z Wami. Amen. Muzyka Zdjęcia i montaż Na prawo dodo, jak stoiszmy, I skakawę Cię, niebierę Cię. Boj, zębrów, serca Ego Człowie, Niech Niech Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Muzyka Muzyka Pan niech będzie z wami Muzyka Znieście swe serca. Znieście swe serca. Dziękujmy Panu, Bogu naszemu, Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przed Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego.
Dlatego i my, wezpół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny Panie, Z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci. Wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci.
W Nim też powstać do życia nowego, a jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetpusz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twych. prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twojej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło, Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jakiej my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na dzieci wieku. Amen. Amen. On, nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, toczyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie, gdy było po wieczerzy, Wsioł i cielich, A podziękowa przydał im mówiąc: "Jeszci, pijcie z niego wszyscy!" Ten kielik jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. Poczyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Dziękuje za oglądanie! Boże, Ojcze nasz Niewiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.
Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Prze Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wierzące. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie, zobaczcie, jak dobry jest Pan.
Amen. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa zastrzeżone. Młodwym się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwisy na Twojego. Prosimy Cię o sprawę dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Święty Wszechmogący Boże, Ojcze Miłosierdzia i Łaski, Syn Twój umiłowany, a nasz Zbawiciel Jezus Chrystus przez poczęcie z Ducha Świętego i narodzenie z Marii Panny stał się odblaskiem Twojej chwały.
W Nim jest pełnia boskości i światła, które przenika ciemności świata i rozświetla drogi naszego życia. Wielkie. Niech imię Twoje będzie w Nim błogosławione i wielbione po wszystkie czasy. Boże, dziękujemy Ci, że poprzez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa powołałeś nas do społeczności dzieci swoich i nakazałeś nam być świadkami Twojej chwały. Spraw, abyśmy byli wiernymi świadkami Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, W naszych domach i rodzinach, w zakładach pracy, szkołach, uczelniach, kościele i w naszej Ojczyźnie.
Niechaj przez świadectwo naszej osobistej wiary święci się imię Twoje i buduje się królestwo Twoje. Prosimy Cię, daj nam Panie przez Ducha Świętego wytrwać w świadectwie naszej wiary. Nie daj, byśmy popadali w zwątpienie i topili się w odchłaniach naszych codziennych problemów. Daj, byśmy potrafili w Tobie odnajdywać drogę, prawdę i życie. Dziękujemy Ci. za tych, którzy są dzisiaj z nami, ale raz jeszcze chcemy Ci podziękować za tych, których odwołałeś, Panie, z tej ziemi, za nasze siostry, które są u Ciebie w Twoim Królestwie.
Dziękujemy Ci za ich życie, drogę i za świadectwo. Prosimy Cię o naszą codzienność, o nasze zadania. Daj byśmy szli Twoją drogą Chryste. O to Cię prosimy Boże Ojcze, przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym. Amen Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry Alleluja Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię sprzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości w pędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój.
Amen, amen, amen. Amen, amen. Póry w życie, Póry w tej chwili: Póry w życie, Póry w życie, Póry w życie! Zdjęcia i montaż Kto Chora, wszystko może, niechal na nic w nim puszczy. Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone.