Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2020-12-20 · Adwent · 4. NIEDZIELA ADWENTU

Zaufanie Abrahama pod dębami Mamre

Perykopa: 1 Księga Mojżeszowa 18, 1-15

Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?

Tekst kazalny

1 Księga Mojżeszowa 18, 1-15

Biblia Warszawska

**1** Potem ukazał mu się Pan w dąbrowie Mamre, gdy siedział u wejścia do namiotu w skwarne południe. **2** A podniósłszy oczy, ujrzał trzech mężów, którzy stanęli przed nim. Ujrzawszy ich, wybiegł od wejścia do namiotu na ich spotkanie i pokłoniwszy się aż do ziemi, **3** rzekł: Panie, jeślim znalazł łaskę w oczach twoich, nie omijaj, proszę, sługi swego. **4** Pozwól, by przyniesiono trochę wody, abyście obmyli nogi wasze; potem odpocznijcie pod drzewem. **5** Przyniosę też kawałek chleba, abyście się posilili. Wszak po to wstąpiliście do sługi waszego. Potem możecie pójść dalej. Wtedy oni rzekli: Uczyń tak, jak powiedziałeś! **6** I pośpieszył Abraham do namiotu, do Sary, i rzekł: Rozczyń szybko trzy miary wybornej mąki i zrób placki! **7** Potem pobiegł Abraham do bydła, wziął młode, delikatne i dobre cielę i dał je słudze, który śpiesznie je przyrządził. **8** Wziął także masło, mleko i cielę, które przyrządził, i postawił przed nimi. Sam stanął przy nich pod drzewem, a oni jedli. **9** Wtedy rzekli do niego: Gdzie jest Sara, żona twoja? A on odpowiedział: W tym oto namiocie. **10** Tedy rzekł: Na pewno wrócę do ciebie za rok o tym samym czasie, a wtedy żona twoja Sara będzie miała syna. Sara zaś podsłuchiwała u wejścia do namiotu, które było za nim. **11** A Abraham i Sara byli starzy, w podeszłym wieku. Ustało zaś już u Sary to, co zwykle bywa u kobiet. **12** Toteż roześmiała się Sara sama do siebie, mówiąc: Teraz, gdy się zestarzałam, mam tej rozkoszy zażywać! I pan mój jest stary! **13** Na to rzekł Pan do Abrahama: Dlaczego to roześmiała się Sara, mówiąc: Czyżbym naprawdę mogła jeszcze rodzić, gdy się zestarzałam? **14** Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana? W oznaczonym czasie za rok wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna. **15** Wtedy Sara zaparła się, mówiąc: Nie śmiałam się, bo się bała. Ale On rzekł: Nieprawda, śmiałaś się.

Główne myśli
  • Mamre — miejsce przymierza opartego na zaufaniu, przez tysiąclecia czczone przez judaizm, chrześcijaństwo i islam.
  • Bóg wkracza w nasze życie niespodziewanie, w upale dnia, kiedy odpoczywamy w cieniu i poddajemy się refleksji.
  • Dwie postawy wobec Bożej obietnicy: ironiczny śmiech Sary (reakcja obronna człowieka pogodzonego z rutyną) i zaufanie Abrahama (gotowość uwierzyć po raz kolejny).
  • Wiara to zaufanie — *fides fiducia est* — i tego zaufania potrzebujemy, by nasz dom stał się Betlejem, domem chleba dla przychodzącego Chrystusa.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Czwarta niedziela Adwentu zapala czwartą świecę na wieńcu i stawia nas tuż przed progiem Wigilii. Nowy porządek liturgiczny przewiduje na tę niedzielę nie tekst wprost mesjański, lecz fragment Tory — opowieść o spotkaniu Abrahama z trzema tajemniczymi mężami pod dębami Mamre. Tekst pozornie odległy od narracji o narodzinach Jezusa, a jednak głęboko adwentowy, bo opowiada o przyjściu, o *adventus* — Bóg przychodzi do człowieka i zmienia jego życie.

Kaznodzieja prowadzi słuchaczy najpierw przez topografię i historię tego miejsca. Mamre to dąbrowa w pobliżu Hebronu, w środkowej Palestynie, miejsce pobytu patriarchy Abrahama, a później jego syna Izaaka. Tam obaj zostali pogrzebani, tam Abraham zbudował ołtarz, tam Bóg zawarł z nim przymierze. Przez tysiące lat to miejsce przyciągało pielgrzymów. Król Herod Wielki otoczył je kamiennym murem; mur zburzono w wojnie z Rzymianami i odbudowano; po klęsce powstania Bar Kochby Żydzi wracali tam pamięcią. W IV wieku do Mamre dotarła teściowa cesarza Konstantyna Wielkiego, a sam władca zbudował tam trójnawową bazylikę, zburzoną w VII wieku przez Persów. Gdy nadeszli muzułmanie, oni również czcili to miejsce, nawiązując do Abrahama. Trzy religie monoteistyczne odnajdują tu wspólny korzeń, bo Mamre to przede wszystkim miejsce przymierza opartego na zaufaniu.

Sama historia nie zawiera proroctwa o Mesjaszu, mówi jednak wiele o Bogu, o Abrahamie i — przez to — o każdym z nas. Można dostrzec pewne paralele z narracją o Bożym Narodzeniu: tak jak narodziny Jezusa miały szczególny, niezwykły charakter, tak samo szczególne były zapowiedziane narodziny Izaaka. Osią opowieści jest moment, w którym Bóg przychodzi do człowieka z konkretną obietnicą i ukazuje mu swoją wolę. Pytanie kierowane dziś do słuchaczy brzmi: jak my zareagujemy, gdy Bóg ukaże nam swoją wolę względem naszego życia?

Tekst przedstawia dwie postawy. Pierwsza to postawa Sary. Kobieta twardo stąpająca po ziemi, zdroworozsądkowa, codziennie wykonująca swoje obowiązki, ale już bez nadziei. Gdy słyszy obietnicę, śmieje się sama do siebie — nie wierzy, że w tym wieku miałaby doświadczać macierzyństwa. Jej śmiech to reakcja obronna człowieka, który nie chce zmian w ustabilizowanym życiu, który pogodził się z tym, że pewne rzeczy już go nie spotkają. Druga postawa to postawa Abrahama. On też wcześniej śmiał się z obietnicy, on też próbował rozwiązań po ludzku — to z propozycji Sary urodził mu się Izmael z niewolnicy Hagar. Lecz tym razem, gdy Bóg przychodzi do niego w upale dnia, kiedy on odpoczywa w cieniu u wejścia do namiotu, kiedy szuka ruchu powietrza i poddaje się refleksji, Abraham uwierzy. Pozwoli, by Pan wkroczył w jego dom. A „dom" to po hebrajsku *bet* — ten sam rdzeń, który słyszymy w słowie *Bet-lechem*, Betlejem, „dom chleba".

Kaznodzieja zwraca uwagę na ten subtelny związek. Abraham i Sara byli w *bet*, gdy spotkało ich coś niezwykłego. Za kilka dni my także będziemy chcieli spędzić święta w „Betlejem" naszych domów. Małżonkowie z całym zaangażowaniem troszczą się o gości; przygotowują obficie jedzenie, bo tak nakazuje semicka gościnność. My również w święta krzątamy się przede wszystkim wokół stołu. Pytanie tylko, czy obok krzątaniny jest miejsce na to, co najważniejsze — na wpuszczenie Pana w progi.

Sara śmieje się, a Bóg pyta: „Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?". Ten śmiech zostanie później upamiętniony w imieniu syna — Izaak znaczy „śmiech", „syn śmiechu". Sara będzie do tej sceny wracać, gdy pierworodny przyjdzie na świat. Bóg wkracza w nasze życie niespodziewanie, wbrew naszym intuicjom, wbrew naszej ironii i wbrew zdroworozsądkowemu pogodzeniu się z rzeczywistością.

Apostoł Paweł nazwał Abrahama ojcem wiary, bo zaufał. Istotą relacji między człowiekiem a Bogiem jest właśnie zaufanie. Dlatego Marcin Luter, definiując wiarę, napisał krótko: *Fides fiducia est* — „Wiara to zaufanie". Przede wszystkim to. I właśnie tego zaufania kaznodzieja życzy słuchaczom na dni przed świętami i na sam czas świąteczny — zaufania człowieka wobec Boga, zaufania jako doświadczenia rzeczywistości, która do nas przychodzi. Byśmy pozwolili, aby nasz dom stał się domem Chrystusa, domem chleba.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 20 grudnia, 4. NIEDZIELA ADWENTU # Zrodlo: https://youtu.be/Rrh3RBlaLeM # Data nabozenstwa: 2020-12-20

Muzyka Muzyka Muzyka Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam, radujcie się, Pan jest blisko. Tym słowem apostolskim z listu do Filipian witam Was do tych wszystkich bardzo serdecznie, czwartą adwentową niedzielę. Witam Was drodzy, którzy jesteście w Kościele i Was, którzy jesteście na żywo z nami podczas tego nabożeństwa internetowej transmisji. Czwarta niedziela w Adwencie oznacza... Na naszym adwentowym wieńcu świecą się już wszystkie cztery świece. To znak, że Pan jest blisko, że Pan do nas przychodzi.

Jak napisał to apostoł, niech to przyjście Pana będzie dla nas prawdziwą radością. Błogosławionego nabożeństwa zapraszam do wspólnej modlitwy, wspólnego śpiewu. Niech Pan przyzna się do naszej służby. Zasiewajmy pieśń numer 18. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Spuśćcie niebiosa rogę w górę, Zdrowia, niech się otworzy ziemia, Niech wejrzysz z prawem i wód. Pan wejrzał ze swojej świętej wysokości, A spojrza nieba na siebie. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Zdjęcia i montaż Kier i nie lej sąd, adeś mi mój ściem. Chryste, hebej son, Chryste, ziwuj się, Kier i jelnej sąd, Aciej mi mój się. Błogosławiony niech będzie Pan, iż nawiedził i odkupił lud swój. Prostuj mnie swoje drogi, A ten tu nadszedł czas. Bóg daje wol mój pomożli, Bóg Chrystus wzywa nas. I mówi, idę już. Przyjdź takie, przyjdź, bo mamy To twarde już serp trawy I klary sobie służ. Dziękuje za oglądanie! Módlmy się. Ojcze łaskawy, Boże obietnicy i przymierza, dziękujemy Ci, że w Jezusie Chrystusie nawiedziłeś lud swój i pobłogosławiłeś dziedzictwu swemu.

Spraw łaskawie, aby Zbawiciel nasz narodził się także w naszych sercach i znalazł w nich godne mieszkanie. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym. Amen. Amen. Pan niech będzie z wami i słuchem pochodzi. Na Bożnym Skupieniu i Zuwagą wsłuchamy się teraz Słowo Boże wyznaczone na czwartą niedzielę Adwentu. Najpierw czytam słowa lekcji apostolskiej z listu św. Pawła do Filipian z czwartego rozdziału. Radujcie się w Panu zawsze. Powtarzam, radujcie się. Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom.

Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim, w modlitwie i błaganiach, z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. Tyle słów lekcji apostolskiej, a błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Słuchajmy się też słowa Ewangelii Świętej, którą czytam według św. Łukasza z pierwszego rozdziału. A Maria wybrała się w onych dniach w drogę i udała się spiesznie do górskiej krainy, do miasta judzkiego.

I weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. A gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, poruszyło się dzieciątko w jej łonie. I Elżbieta napełniona została Duchem Świętym. I zawołała donośnym głosem i rzekła, Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przyszła do mnie? Bo oto, gdy dotarł do uszu moich głos pozdrowienia Twego, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. I błogosławiona, która uwierzyła, że nastąpi wypełnienie słów, które Pan do niej wypowiedział.

I rzekła Maria, wielbi dusza moja Pana i rozradował się Duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia, bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny i święte jest imię Jego, a miłosierdzie Jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc, strącił władców stronów, a wywyższył poniżonych, łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym.

Ujął się za Izraelem sługą swoim pomny na miłosierdzie, jak powiedział do ojców naszych, do Abrahama i potomstwa jego na wieki. Pozostała wtedy Maria u niej około trzech miesięcy, po czym powróciła do domu swego. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. A w odpowiedzi na to usłyszane Słowo Boże wyznajmy teraz wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się upoczął z Ducha Świętego.

Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebiał. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie I Żywot Wieczny. Amen. Amen. Amen. Muzyka Muzyka To na nadej dojno śręty Pozpiecze ułnioka Perażę do tego rąka Muzyka Ogłasie Jezusa, ognij się, Nie chłodaj, bochę się, Nie chłodaj, nie chłoda.

KONIEC Muzyka Muzyka Muzyka Wielka Są W czwartą niedzielę Adwentu słuchajmy się słowo, które jest zapisane w pierwszej księdze mojżeszowej, w księdze Genesis, w osiemnastym rozdziale wybranych wierszach. Potem Pan ukazał mu się pod dębami Mamre, gdy siedział u wejścia do namiotu w upale dnia. Spojrzał w górę i zobaczył trzech mężczyzn stojących naprzeciwko Niego. Jak tylko ich ujrzał, natychmiast od wejścia do namiotu pospieszył im na spotkanie i pokłonił się aż do ziemi. Potem zapytali go, Gdzie jest twoja żona Sara?

Odpowiedział w tym namiocie. Wtedy powiedział, na pewno powrócę do ciebie po upływie roku, a wtedy Sara, twoja żona, będzie miała syna. Ona zaś słuchała tego przy wejściu do namiotu, które było za nim. Abraham i Sara byli już w bardzo podeszłym wieku i u Sary ustało już to, co jest zwykle u kobiet. Dlatego zaśmiała się Sara sama do siebie i pomyślała, mam doznawać rozkoszy, kiedy się już zestarzałam i mój Pan jest starcem? Wtedy Pan zapytał Abrahama, dlaczego Sara się śmiała, mówiąc, czy naprawdę urodzę, gdy się już zestarzałam?

Wtedy Pan zapytał Abrahama, A czy dla Pana jest coś niemożliwego? Za rok o tej porze wrócę do Ciebie i Sara będzie miała syna. Ale Sara, ponieważ się wystraszyła, zaprzeczyła – nie śmiałam się. On jednak powiedział – nie, śmiałaś się. Prosimy Cię, Panie, aby to Słowo poruszyło nas, aby wskazało nam kierunek naszych myśli, naszych działań. Przyjdź do nas Chryste w Słowie i w Adwencie. Amen. Drogi zboże, dzisiaj czwarta niedziela Adwentu. Na naszym adwentowym wieńcu płoną już cztery świece. Za cztery dni Wigilia.

Drogi zboże, dzisiaj czwarta niedziela Adwentu. Czas jest blisko, czas świąt, czas wypełnienia się naszej nadziei. Nadziei na to, co nowe, co nadchodzące, na przyjście Pana, Zbawiciela, nowego Adama. A w nowym porządku liturgicznym na czwartą niedzielę Adwentu Kościół wyznaczył nam słowo Starego Testamentu, a tak naprawdę z samego początku Tory. To historia spotkania Abrahama z trzema tajemniczymi mężczyznami, Ale zwykle w tekście mowa jest, że to mówi Pan. Miało to miejsce w Mamre. Według księgi Genezis Bereshit Mamre to było miejsce pobytu patyjarchy, Abrahama, a później jego syna Izaaka niedaleko znanego miasta Hebron, w pobliżu jednej z jaskin.

Tam obydwaj patriarchowie zostali również pogrzebani. I to miejsce Mamre to właśnie ten wymiar, to miejsce, gdzie Bóg zawarł przymierze z Abrahamem. Tam w Mamreru sługaj wielkich dębów i tam ojciec narodu wybranego zbudował ołtarz na cześć Boga. I to właśnie w tym miejscu, według przekazu Księgi Genesis, przed zagładą, miast upadku i grzechu, czyli Sodomy i Gomory. To tam Abraham otrzymał tę obietnicę, o której słyszeliśmy, że jego sędziwa żona urodzi mu syna. Dzięki za oglądanie! Dzisiaj to miejsce dawny gajdębowy Mamre w okolicy Hebronu, czyli miasta w środkowej Palestynie, to miejsce nieustannych prac archeologicznych.

Bo do tego miejsca, do tego wydarzenia, o którym słyszeliśmy, późniejszego miejsca pochówku patriarchów, nawiązywała długa tradycja. Najpierw judaizmu. Bo w tym miejscu król żydowski Herod Wielki, Owo miejsce, gdzie miało się to wszystko zdarzyć, otoczył kamiennym murem i tam pielgrzymowano, by zobaczyć ołtarz i źródło patriarchy. Podczas wojny z Rzymianami ten mur kamienny i symboliczne miejsca zostały zniszczone, a później odbudowane. Wielu zniszczone. Po upadku żydowskiego powstania pod wodzą Barkochby, Żydzi poszli w niewolę i wracali do tego miejsca pamięcią, które stało się później miejscem chrześcijańskiego kultu, bowiem wierzył.

W IV wieku dotarła tam teściowa cesarza Konstantyna Wielkiego i tam ów władca zbudował trójnawową bazylikę. I ona nie przetrwała czasów. W VII wieku została zburzona przez Persów. Gdy nastąpił w tym miejscu czas islamu, muzułmańscy zdobywcy znowu je czcili w nawiązaniu do tradycji Abrahama, mówiąc, że rośnie tam wiekowy dom skalny, dom Mamre. Miejsce przez tysiące lat było tak ważne dla wielu ludzi. bo tam doszło do przymierza abrahamickiego, przymierza opartego na zaufaniu. Ta historia, chociaż niezwiązana w najmniejszym stopniu z proroctwem względem Jezusa, niedotycząca Jego przyjścia, mówi nam jednak bardzo wiele o Bogu, o Abrahamie, A skoro o Nim, to o każdym z nas, o ludzkim rodzaju i oczekiwaniu na przyjście zbawienia, wybawienia.

Adwentus to właśnie takie przyjście. Możemy szukać również pewnych paralel, podobieństw, które dotyczą narodzin w niezwykłych okolicznościach. Tak jak narodziny Dzieciątka Jezus miały szczególny charakter, tak również zapowiedziane zostały narodziny Izaaka, Pierworodnego Abrahama. Główny punkt oś tej historii to moment, gdy zostaje ukazany Abraham, do którego przychodzi z obietnicą sam Bóg. Bóg ukazuje temu człowiekowi swoją wolę. Taki nam dzisiaj przez to słowo Bóg chce nam ukazać swoją wolę względem naszego życia.

Jak zareagujemy? Jak zareagujemy? Czy będziemy się śmiali jak Sara? Pójdziemy w ironię, w śmiech, jako reakcję obronną? Reakcję człowieka, który nie chce zmiany w swoim ustabilizowanym życiu? Czy będziemy się śmiali jak Sara? Czy zareagujemy jak Abraham, do którego Bóg przychodzi w upale dnia, wtedy gdy On odpoczywa, jest w cieniu. W cieniu, gdzie medytuje, siedzi u wejścia do namiotu, szuka wiatru ruchu powietrza. To dobry jest czas, by się zatrzymać i poddać refleksji. Abraham korzysta z czasu. Pyta się sam siebie o swoją drogę.

Może stwierdza, że jest już stary, że jego nadzieje według ówczesnych wizji nie będą spełnione. A przyszłość to znaczyło potomstwo. Według tamtych kryteriów syn, któremu można było przekazać to, co się wypracowało. Abraham już otrzymał od Boga zapowiedź, że otrzyma syna. A ten się wciąż nie pojawiał. Małżunkowie więc szukali rozwiązania według ludzkich kryteriów. Sara zaproponowała, by Abraham wziął swoją niewolnicę, współżył z nią i tak doczekał się syna Ismaela. Ale według kryteriów tamtych czasów nie był to jego pierworodny syn.

Nie według Bożej obietnicy, bo ten obiecał, że to Sara urodzi Abrahamowi dziecko. My dzisiaj wiemy, dlaczego muzułmanie też traktują Mamre jako miejsce święte. Powołują się na Ismaela i podkreślają, że to on jest pierwszym pierworodnym i prawowitym synem patriarchy Abrahama. Abraham jest prawdziwie sędziwy, a Bóg odnawia obietnicę jemu daną. Zmienia jego imię z Abram na Abraham, co ma być kolejnym dowodem na to, że Bóg ma wobec niego swoje plany. Chce, by Abraham przeszedł do historii jako ojciec wielkiego ludu.

I za pierwszym razem, gdy Abraham to słyszy, reaguje jak później jego żona. ironią, śmiechem, niedowierzaniem. Myśli, że chodzi raczej o tego syna Hagar, o Ismaela. Słyszy ponownie, że Sara urodzi mu potomka, a on ma nazwać go imieniem Izaak. Abraham siedzi w upale u wejścia do namiotu. Może wyraża swoją rozpacz, że nadzieja się nie spełnia i wtedy to Bóg wkracza do jego domu. Tym domem jest namiot, a dom to po hebrajsku bet, znany nam rdzeń, który słyszymy w słowie betlechem, betlejem, dom chleba. Abraham spędza więc szczególny czas społeczności z Bogiem w tym miejscu.

My też za cztery dni będziemy chcieli spędzić święta, czas szczególny w Betlejem naszych domów. Abraham i Sara byli w bet, gdy spotkało ich coś niezwykłego, gdy dotarli do nich wysłańcy od Boga. Abraham od razu rozpoznał, co się dzieje, że w progi jego domu wchodzi sam święty. My czytaliśmy tylko fragmenty tego rozdziału, a dalej czytamy, że małżonkowie troszczą się z całym zaangażowaniem o swoich gości i zgodnie z semicką kulturą przede wszystkim troszczą się o jedzenie. Przygotowują je pojemnie. By było dużo potraw i często to my w święta troszczymy się właśnie o jedzenie.

Zwłaszcza o jedzenie w święta Bożego Narodzenia. Abraham pędzi, by zrobić wszystko jak najdokładniej, a Sara, usłyszawszy to, robi co do niej należy. Ona patrzy na rzeczywistość zdroworozsądkowo, twardo stąpa po ziemi. Taki człowiek od A do Z, co trzeba zrobić, to zrobi. I tak. Ale już żyje bez nadziei. Z dnia na dzień wykonując swoje czynności. I gdy słyszy o wejściu Pana w jej życie, śmieje się sama do siebie, bo nie wierzy, że miałaby doświadczać rozkoszy bycia matką. I nie wierzy, że miałaby doświadczać rozkoszy bycia matką.

Czy jej postawa może nas dziwić? Nie, ale Abraham przyjmuje inną postawę. Uwierzył, zaufał. Nie ma u Boga rzeczy niemożliwych. Chcemy to usłyszeć i my. Tak jak usłyszał to Abraham. Abraham. Nie wierzył, stracił nadzieję, ale gdy Bóg wkracza w jego życie, gotów jest znowu zawierzyć. Tekst podkreśla, że Pan mówi Sara się śmiała. I ten śmiech znajdzie później swój wyraz w imieniu Izaak, co oznacza właśnie śmiech syn śmiechu. Sara będzie później nawiązywać do tego, co się wydarzyło, gdy jej pierworodny przyjdzie na świat.

Bóg wkracza w nasze życie niespodziewanie. Wbrew naszym intuicjom, wbrew naszym intuicjom. obronnej ironii, szyderczego śmiechu, czy często wbrew naszej zdroworozsądkowej metodzie życia na świecie. Jak my zareagujemy w tym roku, gdy do nas przyjdzie Zbawiciel narodzony w Betlejem w domu chleba? Jak Sara czy jak Abraham? Wiemy, że on został nazwany przez apostoła Pawła ojcem wiary, bo zaufał. I Paweł pokazuje, że istota wiary, relacji między człowiekiem a Bogiem powinna się właśnie opierać na tym, na zaufaniu.

Dlatego nasz reformator po wiekach definiując wiarę napisał Fides fiducia est. Wiara to zaufanie. Przede wszystkim to. Drodzy, na te dni przed świętami, ale przede wszystkim na czas świąt. Życzmy sobie wzajemnie zaufania, zaufania człowieka względem Boga. Życzę wam, by to zaufanie było doświadczeniem świata, doświadczeniem rzeczywistości, która do nas przychodzi. Myśmy pozwolili, by nasz dom stał się domem Chrystusa, domem chleba. Tego zaufania życzę wam na świąteczny czas. Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Dobry Boże, czasem wydaje nam się, że odległe słowa sprzed tysięcy lat nie mogą nas poruszyć i zmienić.

Tymczasem każda historia spotkania Boga z człowiekiem jest zawsze aktualna, zawsze nowa i świeża, bo mówi nam, że Ty do nas przychodzisz, że wkraczasz w naszą rzeczywistość i ją zmieniasz. Prosimy Cię o Twoją obecność, Panie, w czas tegorocznych świąt. Amen. Amen. Siądźcie drodzy. Chciałem poinformować społeczność naszej parafii, że nabożeństwa tegoroczne w święta odbędą się według następującego porządku. Wigilię nabożeństwo o 9:30 już jest wypełnione przez wszystkie miejsca. Zapraszamy na godzinę 16:00.

Wigilię prosimy o zgłaszanie się do Kancelarii drogą mailową lub telefonicznie. Pierwszy dzień świąt nabożeństwo o 9:30. W niedzielę 27 grudnia nabożeństwo o godzinie 9.30 według liturgii Kościoła Ewangelicko-reformowanego. Wszystkie nabożeństwa są na żywo transmitowane na naszym YouTube'owym kanale Ewangelicy Trójmiasto. Można je później również za każdym razem ponownie obejrzeć. Czas świąt to czas płonących świec, czas opłatków. Zapraszamy do stoiska z literaturą, gdzie można nabyć świecę wigilnego dzieła pomocy dzieciom, opłatki świąteczne, Powierzamy Waszej uwadze w sposób szczególny kalendarz ewangelicki z dodatkiem z Biblią na co dzień.

Zachęcamy do zapisywania się na zjazd un ewangelicki na prenumeratę roku 2021. Koszt całorocznej prenumeraty to 130 złotych. Chcemy Waszej uwadze polecić również kalendarz na rok 2021 przygotowany przez naszych parafian, Państwo Iwony i Pawła Bober, kalendarz z pięknymi zdjęciami, którego całkowity dochód przeznaczony jest na akcję charytatywną pomoc Hospicjum. Prosimy o opłacanie składek parafialnych, składanie ofiar na nasze parafialne konto. Można to też uczynić po nabożeństwie. Chcę poinformować, że w tym tygodniu nastąpił pierwszy odbiór pierwszej fazy remontu naszej kościelnej wieży.

Możemy podziwiać wieżę kościelną w oryginalnych, pierwotnych kolorach, tak jak kościół wyglądał w 1919 roku, gdzie został oddany do użytku. Dziękuję. Życzę wam, drodzy, by ten czas świąteczny był czasem takiej właśnie abrahamowej refleksji. Byśmy spotkali się w te święta, mimo że tak wielu parafialnych wydarzeń związanych z tym czasem w tym roku nie będzie. Nie będzie. Nie będzie gwiazdki dla dzieci, ale chcemy dzisiaj po nabożeństwie postawić w kościele już choinkę. Prosimy o pozostanie osób, które chcą w tym pomóc.

Nie będzie tegorocznego, dorocznego spotkania wszystkich członków Rady Parafialnej, parafialnych gremiów, ale jesteśmy z sobą myślami i chcemy się również podobać. wzajemnie wspierać. Do naszych seniorów chcemy dotrzeć z paczkami i z najlepszymi życzeniami świątecznymi. Tyle jest naszych parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. A pokój Boży, gdy przewyższa wszelki rozum, chaj strzeże serca i myśli nasze. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Niech myśli oczy, oczy, oczy, oczy.

In oczy, Oczy, oczy, oczy, oczy. Wielki oczy, wierze, wierze, wierze, wierze. Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Radości z nami Bóg, my miłe Jego dzieci. Do tej radości jesteśmy dzisiaj wezwani przez apostoła Pawła, który mówi, abyśmy radowali się w Panu zawsze. Radości. O tej radości mówi nam czwarta niedziela Adwentu. Przypominają te cztery zapalone świece na naszym wieńcu, które mówią właśnie, że Pan jest blisko. To czas, abyśmy zajrzeli swoje serca i zastanowili się, w jaki sposób przeżyliśmy ten czas Adwentu.

W jaki sposób przygotowaliśmy się na przyjście i przyjęcie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czy bramy naszych serc są już otwarte, czy są podniesione? Czy jesteśmy gotowi, aby przyjąć zbawcę świata, prawdziwą światłość, która nam zajaśniała, króla pokoju i sprawiedliwości? Czas Adwentu wzywa nas do upamiętania, czyli w ewangelickim rozumieniu do pokuty. Upamiętanie jest nawróceniem się, nawróceniem w stronę Boga, a odwróceniem od grzechu, czyli od tego, co nas rozdziela od Boga. I my chcemy dzisiaj przyjść przed oblicze Pana, aby wyznać Mu wszystkie nasze grzechy, spowiadać się z tego, co nas obciąża.

Przychodzimy z wiarą i zaufaniem, że Pan jest Bogiem łaskawym i miłosiernym. który nie gniewa się na wieki, ale wybacza nam. A to prowadzi nas właśnie do tej adwentowej radości w oczekiwaniu na narodziny Zbawcy w naszych sercach. Nim wyznamy wspólnie nasze grzechy w modlitwie spowiedniej, słuchajmy się jeszcze teraz słowa psalmu pokutnego, psalmu 130. jest tako. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego. Nakłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będziesz zważał na winę, Panie, Panie, któż się ostoi?

Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano. W Panu pokładam nadzieję. Dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego. Dusza moja oczekuje Pana. Tęskniej niż stróże poranku. Bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się teraz Panu Bogu Naszemu, tak razem się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź nieniegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw.

Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojedynanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę.

Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przy to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone. odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu.

Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Nie prawuje się ustawicznie, nie gniewa się na wieki. Nie postępuje z nami według grzechów naszych, ani nie odpłaca nam według win naszych. Lecz jak wysoko jest niebo nad ziemią, tak wielka jest jego dobroć dla tych, którzy się go boją. Amen. Zostańcie w pokoju pańskim. Pan niech będzie z wami.

Amen. Śpiewamy czwartą zwrotkę pieśni numer 14. Niech tam już jesteś, Tadąś my śnieś zielbieniem, I czyste mnie prawa, Słychać my śnieś ziele, Obywia mój ośmi, Muzyka Dzieńmy teraz do nasza serca i nasze myśli do Boga i módlmy się. Boże i Ojcze łaskawy wysłuchujesz dzieci swoich i obdarzasz je darami swojego ojcowskiego serca. Dziękujemy Ci tę czwartą adwentową niedzielę, że Syn Twój przyjął ciało w łonie błogosławionej Panny Marii i w ten sposób została wypełniona obietnica przyjścia Zbawiciela Świata.

Prosimy Cię nawiedź nas w Jezusie Chrystusie, nawiedź nasze domy, nasze serca, rodziny i cały nasz kraj i grzeszną ludzkość całej ziemi, aby wszystko zostało odrodzone i przygotowane do przyjęcia wiecznej chwały. Dopomóż nam przez Ducha Świętego przygotować się na ostateczne przyjście Pana naszego i na spotkanie z Tobą w Królestwie Twoim. Tęsknimy za życiem społeczności z Tobą i pragniemy Cię wielbić i chwalić wraz ze wszystkimi zbawionymi. Panie Boże, prosimy Cię o błogosławieństwo dla nadchodzących świąt Narodzenia Pańskiego.

Sprawabyśmy te szczególne święta przeżyli w zdrowiu, radości i pokoju. Niechaj światło Ewangelii o narodzeniu Syna Twojego rozproszy ciemności naszych serc i prowadzi nas przez wszystkie dni życia naszego, dopóki nie zajaśnienie nam światłość oblicza Twego wieczności. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo i pokój dla całego Kościoła Twego na ziemi i wszystkich jego członków. Ochraniaj nasze miasta i miastrze, wioski, ojczyznę naszą. Bądź pociechą źródłem mocy dla cierpiących i umierających. Jesteśmy proszeni o modlitwę za naszego chorego brata.

Łączymy się dzisiaj z tymi, którzy o to proszą, byś dał mu, Panie, zdrowie i by mógł powrócić do swoich bliskich. Prosimy Cię, Boże, nawiedź nas w Chrystusie Jezusie i w Duchu Świętym. Błogosław dziedzictwu swemu i spraw, byśmy spotkali się w te święta, jeśli nie przy jednym stole, to w duchu i w prawdzie i w modlitwie. Wysłuchaj nas, Boże Ojcze, przez Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, gdy tak razem do Ciebie wołamy słowami modlitwy pańskiej. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Muzyka Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, alleluja. Albowiem nawiedzi miłosierdzie Jego, alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja. On jest moim wywawicielem, Alleluja. Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Lechże i na wieki, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie.

Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie I niechaj Ci da swój święty pokój Zdjęcia i montaż Muzyka ZANG EN MUZIEK Muzyka Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka

✦ Zapytaj luteranów