Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2022-07-17 · Po Trójcy Świętej · 🟢 5. NIEDZIELA PO TROJCY SWIETEJ

Wyjdź z ziemi swojej — powołanie Abrama

Perykopa: 1 Księga Mojżeszowa 12, 1-4

Łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was. Boży to dar.

Tekst kazalny

1 Księga Mojżeszowa 12, 1-4

Biblia Warszawska

**1** I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę. **2** A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. **3** I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi. **4** Abram wybrał się w drogę, jak mu rozkazał Pan, i poszedł z nim Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Haranu.

Główne myśli
  • Powołanie Abrama nie spotyka młodzieńca u progu drogi, lecz człowieka sytego dni, ustabilizowanego, szanowanego w Ur chaldejskim — i właśnie w tej dojrzałości Bóg żąda wyjścia ze strefy komfortu.
  • Tekst Księgi Rodzaju nie opisuje wewnętrznego dramatu Abrama, kwituje całą sprawę jednym zdaniem: „wybrał się w drogę, jak mu rozkazał Pan". Naszym zadaniem jest dopowiedzieć sobie ciężar tej decyzji.
  • Drugie zwierciadło powołania — Szymon nad jeziorem Genezaret, fachowiec, który po nocy bez połowu słyszy: „wypłyń na głębię". Bóg wkracza nie w pracę zawodową, lecz w perspektywę życia.
  • Świadkowie wyjścia z Ur — Abraham, Piotr, Luter, Kalwin — pokazują, że łaska i wiara są darem, nie zasługą; nakaz misyjny dotyczy każdego ochrzczonego, nie tylko duchownych.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Piąta niedziela po Trójcy Świętej w parafii sopockiej połączyła trzy wątki: chrzest małej Weroniki Hanny, dziękczynienie za osiemdziesiąte urodziny jednej z parafianek oraz refleksję nad tym, czym jest Boże powołanie. Kaznodzieja zbudował kazanie wokół dwóch fragmentów Pisma — opowieści o wyjściu Abrama z Ur chaldejskiego i sceny powołania Szymona Piotra nad jeziorem Genezaret — a obramował je słowem z Listu do Efezjan, tak ważnym dla ewangelickiej tożsamości: „Łaską zbawieni jesteście przez wiarę".

Punktem wyjścia jest pytanie, które kaznodzieja zadaje wprost zgromadzonym: ile lat miał Abram, gdy usłyszał wezwanie do wyjścia z ziemi swojej? Trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt? W takim wieku powołanie do zmiany parafii, miejsca służby czy pracy nikogo by nie zdziwiło. Tymczasem Abram miał już przeszło siedemdziesiąt lat. Razem z ojcem Terachem, żoną Sarą i bratankiem Lotem mieszkał w Ur chaldejskim jako szanowany obywatel, człowiek sytego dnia, który raczej szykował się do podsumowania ziemskiej drogi niż do nowego początku. Miał coś, co dziś nazwalibyśmy stabilną pozycją społeczną i ułożonym przedsiębiorstwem. I wtedy — kiedy plotka po mieście niesie, że Abram pakuje wielbłądy i rusza w nieznane — pada krótkie, suche zdanie biblijne: „wyruszył, jak mu polecił Pan".

Kaznodzieja zwraca uwagę na precyzję, z jaką tekst Księgi Rodzaju kwituje całą sprawę. Nie ma tu opisu wewnętrznych zmagań Abrama. Nie ma sceny rodzinnej narady, w której patriarcha tłumaczy Sarze i Lotowi, dlaczego trzeba opuścić rodzinne strony. Nie ma dramatu pożegnania z sąsiadami. Pismo jest oszczędne i oddaje całą historię w kilku wierszach. To my mamy dopowiedzieć sobie ciężar tej decyzji — wczuć się w to, co działo się w sercu siedemdziesięciopięcioletniego człowieka, który z dnia na dzień porzuca wszystko, co zbudował. Mamy zapytać samych siebie, jak my zareagowalibyśmy w sumieniu, gdyby do nas trafiło takie słowo i poczulibyśmy, że Bóg naprawdę do nas mówi.

Drugi obraz pochodzi z Ewangelii Łukasza. Szymon, zawodowy rybak, kończy nieudaną noc połowu. Sieci są puste, łodzie wyciągnięte na brzeg, rybacy płuczą sprzęt. Wtedy podchodzi do nich Jezus — nauczyciel, rabbi, którego Szymon szanuje na tyle, że nazywa Go „Mistrzem" — i mówi rzecz, która z punktu widzenia fachowca brzmi absurdalnie: „wypłyń na głębię, zarzuć sieci na połów". Kaznodzieja podkreśla, że Bóg nie wkracza w życie zawodowe Szymona, by pouczać go o rybołówstwie. Wkracza po to, by go powołać, by ułożyć mu nową perspektywę, by ten, który łowił ryby, stał się rybakiem ludzi. Szymon zna swoją słabość — pada na kolana i prosi, by Pan zostawił go w spokoju, w jego znanym rytmie życia, w nocnym mówieniu sieci, raz z sukcesem, raz z porażką. Ale Boże wezwanie potrafi przemienić ludzkie życie.

Ten sam wzór powtarza się przez wieki. Abraham, człowiek stabilizacji i establishmentu, porzuca wszystko, co ma, pakuje dobytek na kilka wielbłądów i podąża za słowem. Piotr, człowiek z zupełnie innej warstwy społecznej — rybak z wioski nad Genezaret — zostawia łódź i idzie głosić Ewangelię całemu światu. Marcin Luter, profesor uniwersytetu, ustabilizowany wykładowca cieszący się szacunkiem, ryzykuje wszystkim, by reformować Kościół. Jan Kalwin i inni reformatorzy idą tą samą drogą. Każdy z nich był świadomy tego, co może go spotkać, a zarazem świadomy swego powołania i głosu, który usłyszał przez Boże Słowo.

Kaznodzieja przenosi te biblijne paralele wprost na doświadczenie zgromadzonych w sopockim kościele. „Myślę, że w życiu wielu z was obecnych tutaj takie coś się zdarzyło" — mówi. Wtedy, gdy po raz pierwszy przekroczyliście próg ewangelickiego kościoła. Wtedy, gdy opuściliście swoją strefę komfortu i przyzwyczajeń, by pójść w kierunku Chrystusa i odnaleźć relację z Bogiem. Było wiele znaków zapytania, niepewności, czasem lęku — jak zostanę przyjęta, jak ta społeczność mnie potraktuje, co będzie z moją drogą? A jednak wielu z was wyszło z Ur i dotarło do swego Haranu — do społeczności, do wspólnoty z Bogiem, do Bożego Słowa, które tu znaleźli.

Wszystkie teksty tej niedzieli ugruntowują nas w jednej prawdzie: łaska i wiara są darem. To nie nasza zasługa, lecz Boży dar, coś, co nam jest dane. To Bóg wkracza w nasze życie i nas powołuje. A zarazem chce, byśmy poszli za Nim — byśmy stali się jak Abraham, jak Szymon Piotr, jak Luter świadkami Chrystusa, tymi, którzy mówią innym o Bożej drodze. Kaznodzieja przypomina o zakończonym tydzień wcześniej Tygodniu Ewangelizacyjnym w Dzięgielowie, największym ewangelizacyjnym wydarzeniu Kościoła ewangelicko-augsburskiego, które po pandemii powróciło do normalnego rytmu. Ewangelizacja nie jest jednak jednorazowym wydarzeniem ani tygodniem w roku liturgicznym. To stałe zadanie wspólnoty wierzących — mówić innym o swoim spotkaniu z Jezusem, świadczyć o tym, że usłyszało się Boży głos, wskazywać innym tę drogę. Drogę, która być może okaże się wyjściem z Ur do Haranu, ale która zarazem będzie drogą pełni, głębi i prawdy. Nakaz misyjny — „idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody" — nie jest skierowany tylko do duchownych ani do apostołów. Jest skierowany do każdego ochrzczonego. Także do tej, którą dziś przyjęto do Kościoła w sakramencie chrztu.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🟢 5. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/S1f_RVaSQ1s # Data nabozenstwa: 2022-07-17

Muzyka Właśnie u Panie jesteście przez wiarę. I to nie z was. Boży to dar. Tym słowem apostoła Pawła zapisanym w liście do Efezjan, tym tak ważnym dla naszej ewangelickiej tożsamości, witam Was drodzy wszystkich bardzo serdecznie, Was zgromadzonych w Kościele i Was, którzy łączyli się z nami poprzez internetową transmisję. Witam parafian, witam gości, tych, którzy spędzają swój wypoczynek na wybrzezu. W sposób szczególny witam rodziców dziecka, które dzisiaj przyjmiemy do kościoła, dziadków i całą rodzinę.

Drodzy, chcemy wysławiać Pana w piątą niedzielę po Trójcy Świętej, dziękować Mu za wszystko, co nam daje i prosić o Jego błogosławieństwo. Zachwiewajmy teraz pieśń numer 307, Pan Bóg jest podwodny. Muzyka Zdjęcia i montaż Pośród nas przedniennej serca zamił i dzień, Człowiek czystwy przed nim idzie. Po rozwódze trwa, niechaj nam się zbliży, Zabij się, o Zdjęcia i montaż Dzień dobry. Wielkie prawa. W naszej świętce, w godziem jesteś wątpli, wień mi Cię powodem. W Parystę Cię powodem, bym Cię do nich wany, I pierdania do bory, Ciądze do błąd z Tobą I o męskość czuje Twoje.

Płaszczew z Ciebie sprawić się, A my ślubie, Panie, Ja uchłowam Wyspławiajcie Pana, ale nie jest dobry, Kto wysłowi potężne dzieła Pana, Muzyka Błogosławieni, którzy strzegą prawa Zdjęcia i montaż Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Zdjęcia i montaż Christeleuson Kyrygeleuson Jumia Chwała Bogu na wysokościach. Zdjęcia i montaż I na urocze wersja, na żywo na żywo wersja. Módlmy się, Wszechmogący Boże, Miłosierny Ojcze, Ty powołujesz nas do społeczności uczniów Syna Swojego i chcesz, abyśmy byli głosicielami Jego Ewangelii.

Prosimy Cię, niechaj Duch Twój rozproszy mroki grzechów naszych, umocni nas w poznaniu prawdy i odwagą napełnij nasze serca. Wysłuchaj nas przed Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym. Amen. Pan niech będzie z wami, i ubiegłom. Amen. Drodzy, wsłuchajmy się teraz w Boże Słowo przeznaczone na dzisiejszą niedzielę, niedzielę piątą po Trójcy Świętej. W pierwszym liście do Koryntian, w pierwszym rozdziale, w wierszach od 18 do 25 czytamy takie słowa. Nauka krzyża jest bowiem głupstwem dla tych, którzy dążą ku zagładzie.

Natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. Jest przecież napisane. Wytracę mądrość mądrych i rozum rozumnych obróczę wniwecz. Gdzie mędrzec, gdzie nauczyciel prawa, gdzie badacz tego wieku? Czy Bóg nie uczynił głupstwem mądrość tego świata? Skoro bowiem z pomocą mądrości świat nie potrafił poznać Boga w jego mądrości, spodobało się Bogu przez głupstwo ogłoszonej nauki zbawić tych, którzy wierzą. Toteż gdy Żydzi domagają się znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, głupstwem dla pogan, a dla tych, którzy są powołani, zarówno dla Żydów jak i Greków, Mesjaszem, mocą Boga i mądrością Boga.

To przecież co głupie u Boga jest mądrzejsze niż ludzie, a to co słabe u Boga jest mocniejsze niż ludzie. Tyle słów lekcji. Błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! A Ewangelię czytam według przekazu św. Łukasza w rozdziale 5, wiersze od 1 do 11. Wielu. Gdy Jezus stał nad jeziorem Genezaret, a tłum cisnął się do Niego, by słuchać słowa, zobaczył dwie łodzie leżące na brzegu jeziora, z których wysiedli rybacy i płukali sieci. Wszedł do jednej z nich, należącej do Szymona, i poprosił go, aby nieco odpłynął od brzegu.

Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. A gdy przestał przemawiać, zwrócił się do Szymona. Wy płyni na głębię i zarzućcie sieci na połów. Szymon odpowiedział. Mistrzu. Przez całą noc trudiliśmy się i nic nie złowiliśmy, ale na Twoje słowo zarzucę sieci, tak też uczynili i złapali tak wielką ilość ryb, że sieci się rwały. Wtedy dali znak wspólnikom z innej łodzi, aby przybyli i pomogli im. Przypłynęli więc i napełnili obydwie łodzie tak, że niemal tonęły. Szymon Piotr to zobaczył, rzucił się Jezusowi do kolan i powiedział – odejdź ode mnie, Panie, bo jestem grzesznym człowiekiem.

Zdumienie bowiem ogarnęło wszystkich, którzy z nim byli, z powodu połowu ryb, którego dokonali. Podobnie też Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, wspólników Szymona. Jezus jednak zwrócił się do Szymona, nie bój się, odtąd będziesz łowił ludzi. Potem wyciągnęli łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim. Tyle jest słów Ewangelii. Bądź pochwalą, Panie Jezu. Proszę usiądźcie, drodzy, a rodziców i rodziców chrzestnych wraz z dzieckiem zapraszam do ołtarza. Wroccy w środku, 6,2,2,3. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Amen. Drodzy, przyszliście do Kościoła Zbawiciela w Sopocie, by podziękować Bogu za narodzinę Waszego dziecka, by je ochrzcić, by stał się członkiem Kościoła Chrystusowego. Na ten dzisiejszy dzień wybrałem słowo z psalmu ósmego. Panie Władco nasz, jak wspaniałe jest imię Twoje na całej ziemi. Ty, któryś wyniósł majestat swój na niebiosa, z ust dzieci i niemowląt, ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciółom swoim. "Doglądam niebo Twoje, dzieło palców Twoich, księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś, czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz lub Syn Człowieczy, że go nawiedzasz".

Dobry nasz Panie i Boże prosimy, abyś teraz to słowo pobłogosławił w naszych sercach, ale w sposób szczególny w sercach rodziców, rodziców chrzestnych i zgromadzonej tutaj z nimi rodziny. I pobłogosławił drogę tego dziecka w Twoim kościele. Amen. Drodzy rodzice, rodzice chrzestni, gromadzona tutaj, rodzino, drogi z Boże. Psalmista Pański mówi o tym, że z ust dzieci i niemowląt ugruntował moc. Egzegeci od wieków zastanawiają się, co mogą znaczyć te słowa. Słowa psalmu, który mówi o człowieku. Stawia pytania dotyczące ludzkiej natury.

Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jaka jest nasza relacja do całego świata, jaka jest nasza relacja do zwierząt i innych stworzeń. Kim jest człowiek, że o nim pamiętasz? Co jest takiego szczególnego, że Pan Bóg do nas przychodzi? I odpowiedź pada w wierszu – którego nie uczytaliśmy. Uczyniłeś go. To jest właśnie ta prawda, którą za chwilę wy, drodzy, wyznacie w wyznaniu wiary. Że jesteśmy Bożym stworzeniem, że to Bóg nas powołał do życia, a was, drodzy, obdarzył tym wspaniałym dzieckiem. za które dzisiaj w tym kościele chcecie mu podziękować i ofiarować je, by rozpoczęło drogę z Chrystusem i poprzez chrzest narodziło się na nowo.

Cud stworzenia, cud narodzin, w jakże różny sposób opisywane są ich w Biblii, w literaturze, w sztuce, wszelkimi możliwymi sposobami. To jest cud, którego do końca nie możemy zrozumieć. Bo to nagle pojawia się na ziemi nowy człowiek. Ktoś, kto zostaje powołany przez Boga do szczególnej drogi. Obdarzony życiem, stworzony, jak mówi pierwsza księga Biblii, na obraz i podobieństwo Boże. I dzisiaj poprzez chrzest święty rozpoczyna swoją drogę w Kościele. Waszym zadaniem drodzy jest prowadzenie waszego dziecka do Boga, a rodziców szesnych zadaniem jest pomaganie w tym obowiązku, wspieranie rodziców we wszelkich potrzebach, bycie na dobre, ale w sposób szczególny wtedy, gdy coś spotka, byście byli dla nich wsparciem.

Potem przyjdą dni, gdzie rozpocznie się szkółka niedzielna, lekcje religii, a w końcu za kilkanaście lat konfirmacja. Gdy dzisiaj wy w imieniu swego dziecka ślubujecie wierność Panu Bogu, ono, ona. Własnymi słowami powie, ślubuję, przyrzekam i chcę przez całe życie chodzić z Chrystusem. Dzisiaj niech przede wszystkim żyje w was wielka radość. Radość z tego, że tutaj jesteście, że przyszliście przed Boży ołtarz i dziękujęcie Bogu za ten cud narodziny. Niech Pan ma zwa swojej opiece, a niech w nas wszystkich trwa ten nieustanny zachwyt nad całym Bożym stworzeniem, o którym napisał tak pięknie psalmista.

Amen. Powstańmy do mulitwy. Łaskawy i dobry nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za cud narodzin, za narodziny tego dziecka, które dzisiaj rodzice przyprowadzili do świątyni i w życie świętym chcą poświęcić Panu Bogu. Prosimy Cię, dajby ten sakrament. Wzmocnił to dziecko, obdarzył darami łaski i miłosierdzia i rozpoczął drogę w Kościele Chrystusowym. Oto Cię prosimy, nasz Panie i Boże, przed Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. A teraz wy, drodzy rodzice i rodzice chrzestni, wyznajcie wiarę w Jezusa Chrystusa w imieniu tego dziecka, a my złączmy się wraz z nimi w apostolskim wyznaniu wiary.

Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.

Amen. Pytam się teraz Was, rodziców i rodziców chrzestnych. Czy w tej wierze chcecie ochścić swoje dziecko, jeśli tak odpowiedzcie chrzcemy? Czy przyrzekacie je wychować w wierze Kościoła, którą wyznaliście? Odpowiedzcie, rzekamy z pomocą Bożą. I pytam się was, rodziców chrzestnych, czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tego dziecka w jego wychowaniu, jeśli tak, odpowiedzcie, jesteśmy gotowi. Przyjmij znak Krzyża Świętego, bo w Krzyżu Chrystusa jest zbawienie Twoje. Amen. Przejdźmy do chrzcielice. Zostańcie drodzy tutaj.

Jezus Chrystus tak powiedział do uczniów. Dane mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chczące w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. ucząc się przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Amen. Nim to dziecię... W sakramencie sztuch poświęcimy Panu, zawołajmy teraz do naszego Ojca, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, bądź królestwola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jakoi my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Jakie imię daliście, dziecku? Weronika Hanna. Weroniko Hanno. Szczęciem teraz imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Błogosławieństwo Pana niech będzie nad Tobą. Amen. Dzięki za oglądanie! Módlmy się. Łaskawy nasz Panie Boże, dziękujemy Ci, że poprzez chrzest święty przyjąłeś teraz to dziecię do społeczności swego Kościoła.

Prosimy Cię, prowadź Weronikę w mocy swego słowa, w Duchu Świętym i dajaby przez to nowo narodzenie stało się nowym człowiekiem w Jezusie Chrystusie, obdarzonym łasko. O to Cię prosimy, Boże Ojcze, przed Jezusa Chrystusa naszego Pana. Amen. Przejdźmy teraz do ołtarza. Ołtarza. Proszę, byście uklękli rodzice, a rodzice chrzestni stoją przy was. Droga Matko, zatam się teraz do ciebie. Pan poprowadził cię łaskawie przez trudne dni, obdarzył zdrowym dzieckiem. I Ty trzymasz je teraz na rękach. Wysłuchaj teraz słowa tej, która tak jak Ty nosiła swego Syna.

Syna, który jest naszym Zbawicielem. A Maria wołała tak. Wielbij dusza moja Pana i rozradował się Duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie pokolenia, bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny i święte jest imię Jego, a miłosierdzie Jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Łoskawie i Dobry Nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za tych rodziców, za tę rodzinę, a w sposób szczególny za drogę matki w minionych miesiącach, trudnych i jak zawsze pełnych niepewności.

Dziękujemy Ci, że prowadziłeś ją i obdarzyłeś zdrowym dzieckiem i dzisiaj pozwalasz im przyprowadzić je do Kościoła. Prosimy Cię, byś pobłogosławił, Panie, tę rodzinę, to dziecko, ich rodziców, by rodzice chrzestni potrafili być dla nich wsparciem i by było radością dla całej rodziny. Prosimy Cię o to, Boże Ojcze, przed Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen. Błogosławimy Wam w imieniu Pańskim. Przyjmijcie Boże błogosławieństwo. Błogosławieństwo w Trójcy Świętej jedynego Boga. Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Niech będzie z Wami odtąd aż na wieki. Amen. Powstańcie drodzy i zwróćcie się teraz w stronę zboru. Drogi zboże Chrystusowy, oto nowa członkini naszej parafii, członkini Kościoła Chrystusowego, Weronika Wronka. Przyjmijcie ją z życzliwością. Niech w naszej parafii odnajdzie życzliwą chrześcijańską rodzinę, dobrych ludzi, którzy pomogą jej kroczyć w drodze do Chrystusa. Usiądźcie teraz drodzy, będziecie śpiewać kolejną pieśń, a my idziemy do zakrystii złożyć podpisy Księdze Krztów. Zapraszam Was bardzo. Muzyka Muzyka Zdjęcia ZANG EN MUZIEK ZAŁOJĄCY Przestrękuj znowu wyjaźni, Ktoś zna zapomnić się Chrystusom swym, Chwielcznia, biecz Panie, przez nieździe, Ktoś się w czym przebudze, Muzyka Bardzo pamiętamy czas, podaj narodom wszystkim nas i czas.

Te radkę w listopu przeszedłami, cóż taniecz dojdech z połatnego ruchu. Panie, w szkolecz dojdech z połatnego ruchu. Z obozą śpiewcz i uchwał, Bożna Pana, Pórócz rozwiedź, że uchwał, By dzieli Pórócz, kawał od Twoją drzwi, Wielkie Z tytułu we śnić niepstanie, Tym wiennikom przyszedł Jezus w Tobie swym. Najodnich wiedział oczość niej, Tym już nie były Twoją szanę wstry. Zdrowiaj się w Paniach, Z obójstwowej serca chwy, I u was, z tego Panie, Raczna chwaś, Pięknie, piękne, Żód nas zastrzyj, Zostałeś piękna, Na sercach chwaś, O chlare, mój go!

Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Drodzy, słuchajmy się teraz słowo zapisane w pierwszej Księdze Biblii, czyli w pierwszej Księdze Mojżeszowej w rozdziale 12, w wierszach od pierwszego do czwartego. Pan powiedział do Abrama, wyjdź ze swego kraju, z miejsca swojego urodzenia i z domu swego Ojca do ziemi, którą Ci wskażę, a sprawię, że powstanie z Ciebie wielki naród i będę Ci błogosławił.

Rozsławię Twoje imię i staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy Tobie błogosławią, a tych, którzy Cię przeklinają, będę przeklinał. W Tobie będą błogosławione wszystkie plemiona ziemi. I Abram wyruszył, jak mu Pan poleził, a Lot poszedł razem z nimi. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za to pradawne słowo. To słowo, które mówi o korzeniach wiary, o patriarche i jego powołaniu. Prosimy Cię, byśmy odnajdywali się w tej tradycji. Amen. Zobaczcie. Siostry i bracia w Jezusie Chrystusie.

Przed chwilą wsłuchaliśmy się w historię sprzed, można powiedzieć, tysięcy lat. Opowieść o mieszkańcu dalekiego haldejskiego Ur, w którym się dzieje. który nagle usłyszał głos od Boga. Wyjdź ze swego kraju, z miejsca swojego urodzenia i z domu swego Ojca do ziemi, którą Ci wskażę. To słowo skierowane do dorosłego mężczyzny, który miał już za sobą pewną drogę. Jak myślicie, ile Abram miał lat wtedy, gdy został powołany? Trzydzieści? Czterdzieści? Czterdzieści? A może 50? To by nas nie dziwiło, że ktoś w tym wieku dostaje takie powołanie, jak chociażby zmień parafię, zmień miejsce swojej służby, zmień miejsce swojej pracy, bo idziesz na lepsze.

Albo jest to wyzwanie. Nie. Ale Abram nie miał ani czterdziestu, ani pięćdziesięciu, lecz przeszło siedemdziesiąt lat, gdy usłyszał te słowa. On, Abram, razem ze swoim ojcem Terachem, żoną Sarą i Lotem mieszkał w Urchaldejskim. Był szanowanym obywatelem, kimś, kto raczej już szykował się do podsumowania swojej ziemskiej drogi, który przyjął to, co mu świat dał, był mniej lub bardziej zadowolony, możemy powiedzieć, ale na pewno nie był osobą nieznaną i nieszanowaną w swojej społeczności. Wręcz odwrotnie.

Abram Terach. Lot to był ktoś, ktoś, kto w Urchaldejskim znajdował szacunek i swoje miejsce w hierarchii społecznej. I nagle dla mieszkańców tego miasta wydarzył. Stało się coś dziwnego, poszła plotka. Abram pakuje się, rusza gdzieś w nieznane. Usłyszał jakieś słowa, wyjdź z ziemi swojej do ziemi, którą ci wskaże. Słowa, które pojawiły się nagle, choć ze świadectwa biblijnego wiemy, że Bóg już wcześniej z Abrahamem późniejszym rozmawiał. Abram był człowiekiem wierzącym. Modlił się do Boga? Czy czytał Boże Słowo?

Oczywiście, że nie, bo wtedy Słowo było jeszcze niespisane. Ale był człowiekiem wiary. I wtedy, gdy wszystkim się wydawało, że Abram syty dni przekroczył być może 75. rok życia, I przekaże to, co uzyskał, to, co zbudował. Dzisiaj powiedzielibyśmy swoje przedsiębiorstwo, swoją firmę komuś innemu. On nagle usłyszał, wyjdź z ziemi swojej. Te pięć wierszy, które przeczytaliśmy, tak naprawdę cztery, bo jeszcze są dalsze, piąty, który się łączy z tym, pokazują coś, co się dzieje z perspektywy Boga. Zauważcie, od pierwszego wiersza mamy słowo skierowane do Abrama.

Słowo o tym, że ma wyjść, że coś się z nim stanie, że powstanie wielki naród i że Abram będzie błogosławieństwem dla wszystkich plemion ziemi, czy dzisiaj powiedzielibyśmy dla wszystkich narodów, dla wszystkich ludzi. I to zdanie kolejne, obiektywne. Abram wyruszył, jak mu Pan polecił, a Lot poszedł razem z nim. Zauważcie, że nie ma tu nic na temat przeżyć Abrahama. I to jest nasze zadanie dzisiaj, by wczuć się w to, co z Nim się działo. By pomyśleć, co my byśmy myśleli w naszych sumieniach, w naszych sercach, gdyby do nas trafiło takie słowo.

Gdybyśmy poczuli, że Bóg naprawdę do nas mówi. Zobaczmy. Księga Mojżeszowa, Księga Genezis nic nie mówi, co dzieje się w sercu Abraama. Nie opisuje być może wielkiego dramatu jego rodziny, bo on oświadcza. Pan do mnie przemówił, ruszamy, ruszamy w nieznane. Jakże precyzyjnie Boże Słowo kwituje całą sprawę. Abram wyruszył, jak mu polecił Pan. Wybrał się w dalszą drogę. I później już z dalszego tekstu Księgi Bereshit dowiadujemy się, że gdy Abram osiągnął 99. rok życia, po przeszło 20 latach, ponownie objawił mu się Bóg, obiecał niezmiernie liczne potomstwo.

I wtedy Bóg sam nadał mu imię Abraham. gdyż miał on zostać ojcem narodów. Jakże to krótka, syntetyczna historia, która brzmi tak prosto. Ale za tymi kilkoma wierszami, czterema, pięcioma, sześcioma, kryje się tak wiele przeżyć, tak wiele emocji, nie tylko jednego człowieka, ale całej rodziny. Być może dramat Sary, tragedia Lota. Bo przecież oni widzą, że te słowa nie są skierowane do młodzieńca, który ma wiele sił, ale do sędziwego człowieka, który po całym swoim życiu był syty, namajętny i cieszył się poważaniem.

I udali się z Urchaldejskiego do Haranu, gdzie potem zamieszkali. I odwiedzieliśmy. Taka jest czasami Boża ingerencja w nasze życie, że Bóg także i do nas mówi wyjdź z ziemi swojej, może ze swoich korzeni, ze swego środowiska, może ze swoich wyobrażeń o tym, jaki jest świat. ze swoich przyzwyczajeń, ze swojego komfortu i porzuć tę sferę komfortu, by stać się mężem wiary, by stać się kobietą wiary. By stać się wierzącą, wierzącym, który całkowicie ufa Bogu. I wszystkie dotychczasowe nasze sukcesy, radości, smutki, troski, problemy trzeba pozostawić i pójść w nieznane.

Podążać za Bożym Słowem. Myślę, że w życiu wielu Was obecnych tutaj takie coś się zdarzyło. Wtedy, gdy po raz pierwszy przyszliście do ewangelickiego kościoła. Wtedy, gdy pozostawiliście ową swoją strefę komfortu, przyzwyczajeń, by pójść w kierunku Chrystusa, by odnaleźć relacje z Bogiem, A było tak wiele znaków zapytania, niepewności, z pewnością i lęk. Jak to będzie? Jak zostanę przyjęta? Jak mnie ta społeczność przyjmie? Co to będzie? Ta droga w nieznane. Droga do społeczności, do wspólnoty z Bogiem. Wielu z Was, jak patrzę tu obecnych, takie coś przeżyło i odnalazło swój haram.

Wychodząc z Ur dotarliście do haranu i w ewangelickim kościele odnaleźliście Boże Słowo, relacje z Bogiem. pokonując wiele trudnych momentów, niepewności, pytań, na które musieliście sobie sami odpowiedzieć, jak Abram, jak Lot, jak Sara, ci, którzy z nim poszli za Bogiem. Powołani Jego głosem. I w dzisiejszym nabożeństwie mamy jeszcze drugi obraz, drodzy. Ten z Ewangelii św. Łukasza, gdzie czytaliśmy o powołaniu nad jeziorem Genezaret Szymona, Jakuba i Jana Bocznego. którzy wykonywali swoją codzienną pracę, czyli łowiąc ryby.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu powiedzielibyśmy, że to normalna czynność ludzi żyjących tutaj nad Bałtykiem. Dzisiaj to coś wyjątkowego, że ktoś łowi ryby. Limity, przepisy i tak dalej. Ale gdy wyjdziemy w Sopocie w jednym miejscu na plażę, możemy jeszcze zobaczyć te rybackie łodzie. Rano rybaków, którzy przypływają z połowu. Często sprzedają jeszcze swoje ryby bezpośrednio tam, przy barze przystań. Spróbujcie kiedyś przeżyć nad ranem ich przybycie. Jak czyszczą sieci, czasem przypływają z pełnymi sieciami, ale często, tak jak Szymon i jego wspólnicy, ich sieci są puste po całej nocy łowów.

I wyobraźmy sobie teraz, że ktoś z nas do nich podchodzi i mówi, wypłyńcie na głębie, zarzućcie znowu swoje sieci na połów. Dla Szymona to jest czymś dziwnym, on jest fachowcem, a tu nagle jakiś nauczyciel, rabicza, go nazywa mistrz, przychodzi i mówi mu, znającemu się na rybołówstwie, co ma robić. Szymona. Ale on wchodzi nie w jego życie zawodowe, ale żeby go powołać, żeby układać mu nową perspektywę, by Szymon, ten który łowił ryby, stał się rybakiem ludzi. Szymon. Zostawmy pozostałe elementy. Skoncentrujmy się na jednym momencie, gdy Szymon prosi Jezusa, by go pozostawił w jego codzienności, w jego sferze komfortu, w nocnym mówieniu ryb, raz z sukcesem, raz z porażką, ale w znanym jemu rytmie życia – Mistrzu, jesteś wspaniały.

Panie, jesteś kimś wyjątkowym, ale zostaw mnie w spokoju. Wiemy, jak skończyła się ta historia. To było kolejne radykalne wkroczenie Boga w życie kolejnego człowieka. Bo Boże wezwanie potrafi przemieniać ludzkie życiem. Czy stało się to z Abramem, którego możemy nazwać człowiekiem stabilizacji, establishmentu, który porzucił to, co miał i poszedł w nieznane, spakował wszystko, co ma na kilka wielbłądów i podążył za słowem. Dotyczy to również człowieka z zupełnie innej strefy społecznej. Piotra, tak go później Jezus nazwał, z rybackiej wioski nad jeziorem Genezaret, który został powołany jako uczeń, apostoł i później miał iść świat i głosić Ewangelię.

Takich obrazów moglibyśmy w Biblii i w historii Kościoła wskazać bardzo wiele. Chociażby obrazy z życia naszego reformatora Marcina Lutra, ale także Jana Kalwina, innych reformatorów, którzy mieli swoją ustabilizowaną pozycję, a zaryzykowali wszystkim. Tak jak Luther, profesor uniwersytetu, bez wątpienia szanowany człowiek, rzucił wszystko, co miał, by głosić Ewangelię, by reformować Kościół. Świadomy tego, co może go spotkać, ale zarazem świadomy swego powołania i głosu. który usłyszał przez Boże Słowo.

Także z tego wiersza, który rozpoczynał dzisiejsze nabożeństwo, z listu do Efezjan, który jest tak ważny dla naszej ewangelickiej tożsamości. Przypomnijmy go. Łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z Was Boży to dar. Wszystkie dzisiejsze teksty w tym nas właśnie ugruntowują, że łaska i wiara są darem. To nie nasza zasługa, ale to Boży dar. Coś, co nam jest dane, to Bóg wkracza w nasze życie i nas powołuje i chce, byśmy za Nim podążali. Byśmy szli drogą świadectwa. Byśmy to my byli jak Abraham, jak Szymon Piotr, jak Luter, świadkami Chrystusa, tymi, którzy mówią innym o Bożej drodze.

W zeszłym tygodniu zakończył się tydzień ewangelizacyjny w Dzięgielowie. Największe ewangelizacyjne wydarzenie w naszym Kościele, które po czasie pandemii powróciło już do swego normalnego rytmu. Przez tydzień w małej wiosce na granicy Polski i Czech przyjeżdża wielu ludzi, by poszukiwać relacji z Bogiem, by ją budować. Wielu ludzi. Ufamy, że to działanie przynosi wielkie owoce. I ufamy, że wielu ludzi pójdzie drogą wezwania, które usłyszał Abram i Szymon Piotr. Ale ewangelizacja... To nie jednorazowe wydarzenie.

To nie tydzień w roku Kościoła. Ale to permanentne nasze działanie, jako wspólnoty ludzi wierzących, którzy mówią innym o swoim przeżyciu, swoim spotkaniu z Jezusem, o tym, że usłyszeli głos przez Boże Słowo i chcą innym wskazać tę drogę, która być może będzie wyjściem niczym z Ur do Haranu, ale będzie drogą pełni, drogą głębi, drogą prawdy. W różny sposób Bóg przez słowo dociera do człowieka, ale wiemy, że ono ma wielką moc i przynosi owoce. Nie zawsze od razu, nie zawsze zaraz, ale nie. Zawsze, jeśli jest zgłoszone z mocą, ze świadectwem, jest wyrazem budowania tego, do czego Pan nas powołał.

Do czynienia innych uczniami. Realizowania tego nakazu misyjnego, o którym usłyszeliśmy podczas sztu świętego. To nie jest skierowane tylko do duchownych, do apostołów, ale do nas wszystkich. Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody. Amen. Módlmy się. Dziękuje za uwagę. Dobry nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za to słowo, które usłyszeliśmy. Za wezwaniem, które na naszej drodze, na drodze wielu z nas stało przez Ciebie wypowiedziane. Byśmy za Tobą poszli. byśmy stali się Twoimi świadkami, jako duchowni, jako świeccy, w różnych wymiarach, w różnych funkcjach, ale czując odpowiedzialność za to, by iść za Tobą, za Twoim głosem, byś Ty do nas przemawiał tak, jak mówiłeś do Abrama, Szymona, Jana, Jakuba i wszystkich, których spotkałeś na swojej drodze z mocą swego słowa.

Amen. Usiądźcie, drodzy. Chciałbym w naszym gronie przywitać dzisiaj księdza Piotra Sztwierdnie wraz z rodziną proboszcza w Goleszowie. Witamy Państwa tak jak wszystkich, którzy przebywają na odpoczynku na wybrzeżu i życzymy dobrej pogody i dobrego wypoczynku. Dziś po nabożeństwie czynien jest punkt kancelaryjny. Zapraszamy w sposób szczególny do stoiska z wydawnictwami oraz na pierwsze piętro na Środkową Emporę zapraszamy do Biblioteki Etos. Nasze najbliższe nabożeństwo odbędzie się za tydzień o zwykłej porze o godzinie 10, jak każde nabożeństwo ze spowiedzią i z Komunią Świętą.

Dzisiaj zapraszamy do stołu Pańskiego wszystkich, którzy są obecni w Kościele, byście odczuli szczególną bliskość Chrystusa w sakramencie. Jesteśmy dzisiaj proszeni również o wspomnienie. I tak wspominamy dzisiaj świętej pamięci Elżbietę Szulc, urodzoną 22 sierpnia 1908 roku, zmarłą 14 czerwca 1999 roku w Kochanowie. Dzisiaj swą bliską osobę wspomina zgromadzona w kościele rodzina. Wstańmy i podziękujmy Bogu za jej życie. Łaskawy nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci dzisiaj za drogę tutaj na ziemi świętej pamięci Elżbiety Szulc.

Za wszystko, co jej dałeś w jej życiu i poprzez nią jej najbliższym. Prosimy Cię, byś tych, którzy ją wspominają, mimo upływu lat, zachowali w dobrej pamięci. Byli wdzięczni za to, co im przekazała. Za życiową mądrość, za wiarę, za to, że kroczyła i była Twoją uczennicą. Prosimy Cię, wspieraj nas wszystkich, Panie, w wierze, w zmartwychwstanie i życie wieczne. Prosimy Cię, wspieraj nas wszystkich, Panie, w wierze, w zmartwychwstanie i życie wieczne. gdyż ufamy, że u Ciebie wszyscy się spotkamy w Twoim Królestwie.

Amen. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech strzeże serca nasze i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka PISZERWACZANIE Zbyt ojczoje się i nocą i wyjdzie. Dziś, ojdziej, ojdzie i zna. Daj, co rynczy, a nie doda. Zabrych to serce Za Tobą chodę, Beć Jeho chodę i odżyw się sam, Beć Jeho chodę i odżyw się sam. Wliczek, obliczek, Zdjęcia i montaż Wszystko Cię wciano, nie uczy się. Wszystko Cię kardzisz, o Panie Bóg, byłej Tej paski, byłem na uliczu. Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Amen. Drodzy, chcemy dzisiaj przystąpić do stołu Pańskiego, dostać wzmocnieni prawdziwymi darami, ciałem i ciąg Chrystusa. Jednak zgodnie z naszą tradycją i w rozumieniu wiary, chcemy to uczynić pojednani z Bogiem. A czynimy te pojednanie poprzez spowiedź, poprzez pokutę, uświadomienie sobie naszych grzechów, naszej niedoskonałości i potrzeby wyznania tego wszystkiego, co nam leży na sercu. Przebaczenia, gdy nam co kto złego uczynił. poproszenia o przebaczenie, gdy myśmy ludziom uczynili zło w różny sposób.

Naszym działaniem, słowem albo nawet myślami. Pan zapewnia nas... że tym, którzy pokutują, są grzechy odpuszczone. Ale każe przypomnieć wszystkim niepokutującym, że grzechy są zatrzymane aż do czasu szczerej pokuty. Wykorzystajmy więc to miejsce i ten czas, by pojednać się z Bogiem i z ludźmi. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem.

którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzepy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Siostry i bracia, Bóg słyszał to nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z was.

Czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego.

Zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy, i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Państwim. Pan niech będzie z wami.

Amen. O Jezus, o naszy chwyć, wierzyłem, że go powoła. Najświętszym z okrawem będzie, w ruchu myjdzie śniastem swą. Lecz wierzyłem, że go wierzyłem, Zdjęcia i montaż Nikt inny jeden Chrystus z tym, proszę nie inny wadzie. Lecz czy nas przyjmieś w pamięci, czy ty nas w wiemy rzucisz węg, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka PAN NIECH BĘDZIE Z VAMI PAN NIECH BĘDZIE Z VAMI Wznieście swe serca. Wznieście swe serca. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Muzyka Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego.

Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Muzyka Święty Boże, Święty Mocny Święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci, Wieczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim unierzyć się aż do śmierci.

Nim też powstać do życia nowego, a jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi. prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź, rychło Panie! Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.

Podobnie gdyby było po wieczerzy, wziął ich sielich, a podziękowa przydał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Gromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Zjeśćmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwisyna Twojego. Prosimy Cię o sprawę dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Boże łaskawy, przed Tobą otwieramy nasze serca i jako uczniowie Syna Twojego Jezusa Chrystusa dziękujemy Ci, że możemy mieć społeczność z Tobą i wielbić święte imię Twoje.

Wiemy, że nie jesteśmy godni tak wielkiego wyróżnienia. Jesteśmy świadomi naszych win, dlatego stoimy przed Tobą, przed Twoim majestatem i prosimy pokornie: "Przebacz nam nasze winy, oczyść z grzechów i napełnij poprzez kazanie o krzyżowanym Chrystusie mocą zbawienia, wiarą i pokojem". Prosimy Cię, Panie, zachowaj nas w jedności wiary i w miłości, przez którą zespoleni z Tobą pragniemy Ci służyć w pokoju i radości serca. Budź w nas szacunek do wszystkich ludzi i gotowość niesienia pomocy potrzebującym.

Chaj spocznie na nas duch sprawiedliwości i pojednania, a usuń wszelką pychę i egoizm naszych serc, aby Twoje królestwo szerzyło się między nami i umacniało przez zwiastowanie słowa Twojego. Dziękujemy Ci, Panie, za ten czas, który nam dajesz. Za czas dla jednych pracy, a dla innych wypoczynku. Prosimy Cię, byś błogosławił jednym i drugim. Daj, byśmy odnajdywali radość w przeżywaniu każdego dnia, realizując swoje zadania, ale także ciesząc się z wolnego czasu, z bycia z najbliższymi i wypoczywania od swoich codziennych zadań.

Prosimy Cię Panie i w tym o Twoje prowadzenie i błogosławieństwo. Prosimy Cię pobogosław Kościół swój na ziemi, wszystkich z jastunów słowa ewangelistów, by poprzez ich służbę umocniona została wiara dzieci Twoich. W sposób szczególny, Panie, powierzamy Ci dzisiaj to dzieciom, Weronikę, którą dzisiaj rodzice przynieśli przed Twój ołtarz i w życie świętym Tobie poświęcili. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla niej, dla wszystkich lat jej życia, by w Kościele znalazło z Tobą prawdziwą społeczność.

Chcemy Cię także, Panie, prosić o Twoje błogosławieństwo dla naszej siostry, która obchodziła swoje osiemdziesiąte urodziny. Za to, co czyniła i czyni w tej parafii, za jej wiarę i świadectwo. Prosimy Cię o zdrowie i siły, by mogła cieszyć się z tego, że każdy dzień jest, Panie, Twoim darem. Prosimy Cię o nastu zgromadzonych w Kościele, o naszych bliskich. Daj byśmy zawsze pamiętali o tych, którzy potrzebują pomocy i potrafili wszystko Tobie powierzyć w modlitwie. Wysłuchaj nas Boże Ojcze przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego.

Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja! Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan staż swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zdrowia po krew, ubiegłabym oboń, wębni pełne zroń. Póź święty, oświęć nas, drobę do Jezusa wskaz. Amen, amen, amen. Jezus, mysłys z nami, też im powoduje karmę, od złowem pikiel święta.

Dzień dobry. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone.

✦ Zapytaj luteranów