Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-03-28 · Nabożeństwa specjalne · 🌿 NIEDZIELA PALMOWA

Wpatrujmy się w Jezusa, twórcę wiary

Perykopa: List do Hebrajczyków 11,1.8–12.39–40; 12,1–3

„Wpatrujmy się w Jezusa, który jest twórcą naszej wiary i ją doskonali."

Tekst kazalny

List do Hebrajczyków 11,1.8–12.39–40; 12,1–3

Biblia Warszawska

**11,1** A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.

**11,8** Przez wiarę usłuchał Abraham, gdy został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie.

**11,9** Przez wiarę osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy.

**11,10** Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.

**11,11** Przez wiarę również sama Sara otrzymała moc poczęcia i to mimo podeszłego wieku, ponieważ uważała za godnego zaufania tego, który dał obietnicę.

**11,12** Przeto też z jednego człowieka, i to nieomal obumarłego, zrodziło się potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morskim, którego zliczyć nie można.

**11,39** A wszyscy ci, choć dla swej wiary zdobyli chlubne świadectwo, nie otrzymali tego, co głosiła obietnica,

**11,40** ponieważ Bóg przewidział ze względu na nas coś lepszego, mianowicie, aby oni nie osiągnęli celu bez nas.

**12,1** Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami,

**12,2** patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł na prawicy tronu Bożego.

**12,3** Przeto pomyślcie o tym, który od grzeszników zniósł tak wielkie sprzeciwy wobec siebie, abyście nie upadli na duchu, utrudzeni.

Główne myśli
  • Niedziela Palmowa to preludium do Wielkiego Tygodnia — triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy zapowiada dramat krzyża, a nie ziemski sukces Mesjasza.
  • Tłum jest chwiejny: ten sam, który dziś krzyczy „Hosanna", wkrótce zawoła „Ukrzyżuj go!" — to obraz naszej własnej niestałości.
  • Wiara jest fundamentem trwałym pośród tej chwiejności — pewnością tego, czego się spodziewamy, i dowodem rzeczy niewidzialnych.
  • Wiara nie jest naszą zasługą ani wyborem, którym moglibyśmy się chlubić — jest darem Bożej łaski, wznieconym przez Ducha Świętego przez słowo (*solum verbum*).
  • Twórcą i dokończycielem wiary jest Jezus Chrystus — miarą naszej wiary jest to, ile w niej naśladowania Zbawiciela i miłości do drugiego człowieka.
  • Świadkowie Starego Testamentu — Abraham, Sara, Abel, Noe, Mojżesz — pokazują, że wiara to posłuszeństwo i ufność w obietnice bez kalkulowania zysków i strat.
  • W czasie pandemii, zmęczenia, izolacji i lęku odpowiedzią jest jedno: wpatrywać się w Jezusa, który wziął krzyż, by nas nie pozostawić w beznadziei.
  • Zamiast palm pod stopy Chrystusa rzućmy nasze serca, witając Go jako Króla pokoju — tego, który jest posłuszny Ojcu aż do śmierci.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Szósta niedziela pasyjna, zwana Palmową lub *palmarum*, otwiera Wielki Tydzień. Kościół wspomina dziś tryumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy — tłum wiwatujący, gałązki palmowe i szaty rzucane pod stopy oślęcia, okrzyk „Hosanna synowi Dawidowemu". Uczniowie Jezusa, idący u boku swojego Mistrza, musieli odczuwać dumę i poczucie zwycięstwa. Wreszcie lud rozpoznał w nim Mesjasza, wreszcie wszystko zaczyna się dobrze układać. A jednak Chrystus, jakby na przekór tym oczekiwaniom, wjeżdża do miasta nie na koniu zdobywcy, lecz na oślicy — symbolu pokory i pokoju, jaki przynosi światu jako Baranek, który niewinnie przeleje krew na Golgocie.

My, czytający tę scenę po latach, wiemy to, czego nie wiedzieli wówczas uczniowie. Wiemy, że ten sam tłum, który dzisiaj woła „Hosanna", już za kilka dni będzie krzyczał „Ukrzyżuj go". Ta nagła zmiana nastrojów nie jest tylko cechą tłumu sprzed dwóch tysięcy lat — jest obrazem naszej własnej natury. Łatwo zmieniamy zdanie, łamiemy postanowienia, powiewamy jak chorągiewka na wietrze. Na tym polega nasza ludzka słabość.

Jest jednak w naszym życiu wartość, która stanowi fundament niewzruszony — wiara. Autor Listu do Hebrajczyków daje nam trzy wskazówki dotyczące tej wiary. Po pierwsze przypomina, czym ona jest: pewnością tego, czego się spodziewamy, dowodem istnienia rzeczy, których nie widzimy. Marcin Luter powiadał, że wierzyć to ufać Chrystusowi, uchwycić się Boga sercem i zawisnąć na nim. Friedrich Schleiermacher, luterański teolog urodzony we Wrocławiu, określał wiarę jako uczucie całkowitej zależności od Boga, w którym osobiste przeżywanie relacji z Bogiem jest ważniejsze niż treść dogmatów.

Po drugie, list wskazuje, skąd wiara pochodzi. Nie jest ona naszą zasługą ani wyborem, którym moglibyśmy się chlubić przed Bogiem. Reformacja mocno podkreśliła: wiara jest Bożą łaską, a wznieca ją Duch Święty przez słowo. *Solum verbum* — jedynie słowo, zwiastowane i ukazywane w sakramentach, jest nośnikiem wiary. A nade wszystko: jej twórcą i dokończycielem jest sam Jezus Chrystus. Stąd miarą prawdziwej wiary może być tylko jedno — ile w niej Chrystusa, ile naśladowania Zbawiciela, ile miłości do drugiego człowieka.

Po trzecie, autor pokazuje konkretne przykłady ludzi wiary. Abraham, ojciec wiary, wyrusza nie wiedząc, dokąd idzie — przyjmuje z ręki Bożej to, co Wszechmogący mu daje, bez kalkulowania zysków i strat. Sara w podeszłym wieku otrzymuje moc poczęcia, ponieważ za godnego wiary uznała tego, który dał obietnicę. Abel, Noe, Henoch, Izaak, Jakub, Mojżesz, Rachab — i dalej Gedeon, Barak, Samson, Jefte, Dawid, Samuel i prorocy. Wszyscy oni dali świadectwo wiary, która przyniosła błogosławieństwo nie tylko w ich życiu, ale w życiu całego narodu.

Wyłania się z tego paradoksalny obraz Bożej hojności. Bóg daje nam obietnicę odpuszczenia grzechów, ofiaruje zbawienie w swoim Synu, sam uzdalnia nas do przyjęcia tego daru poprzez wiarę — a jeszcze do tego zapewnia, że ta wiara jest gwarancją otrzymania tego, co On daje z miłości. Wszystko otrzymujemy od Boga. Pokazuje to formuła ze spowiedzi, gdy duchowny przypomina słowa Jezusa wypowiedziane do setnika: „Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie". Grzechy są nam odpuszczone, jeśli tylko wierzymy, że Bóg odpuszcza je ze względu na swego Syna.

Wiara ma jednak swoich wrogów. Może się zachwiać, przygasnąć, oziębnąć. Czasem na drodze staje grzech, pokusa, odstępstwo. Czasem zewnętrzne uciski — troska, choroba, nieszczęście. Kiedy przed rokiem wybuchła pandemia i trzeba było zamknąć kościoły, wielu się tym zmartwiło, ale ufało, że nie potrwa to długo. Nikt nie sądził, że po dwunastu miesiącach nadal będziemy walczyć z kolejną falą wirusa. Życie w ciągłym strachu, izolacja, troska o bliskich, depresja — wielu jest dziś wyczerpanych, zniechęconych, złamanych na duchu. Tęsknimy za normalnością, za kawą po nabożeństwie w sali Debory, za śpiewem chóru parafialnego obchodzącego dziś trzydziestą ósmą rocznicę, za dziećmi na szkółce niedzielnej, za wspólnym stołem Pańskim bez reżimu sanitarnego, za rodzinnymi świętami bez lęku przed zarażeniem.

I czy jest coś złego w takich pragnieniach? Nie ma absolutnie nic złego. Ale na to nasze zmęczenie Słowo Boże daje dziś jasną odpowiedź — wpatrujmy się w Jezusa. On zamiast zapewnionej mu radości wziął krzyż, nie myśląc o jego hańbie. Spójrzmy na świadków wiary, na patriarchów, proroków i apostołów, którzy okazali posłuszeństwo i zawierzyli Bożym obietnicom. Polegajmy i zawiśnijmy na Bogu, ufając, że On wszystko dobrze uczyni. Uznajmy, że jesteśmy całkowicie zależni od niego i wbrew wszystkiemu powierzmy nasze życie w jego ręce. A nade wszystko złóżmy dziś pokłon Chrystusowi, kładąc do jego stóp zamiast palm nasze serca — witając go nie jako tego, kto spełni wszystkie nasze życzenia, lecz jako Króla pokoju, który posłuszny Ojcu wjeżdża do Jerozolimy, by oddać życie za nas. Aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🌿 NIEDZIELA PALMOWA # Zrodlo: https://youtu.be/kOqrBJuDF9I # Data nabozenstwa: 2021-03-28

Muzyka Musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Tym słowem, wyjętym z Ewangelii według św. Jana, witam Was wszystkich bardzo serdecznie w szóstą Niedzielę Pasyjną, Niedzielę Palmową. Dzień dobry. Dzisiaj wspominamy tryumfalny wjazd naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Wspominamy, jak tłum wiwatował na Jego cześć, krzycząc Hosanna, dając w ten sposób wyraz Jego uwielbienia. Jezus pokornie wjeżdża do Jerozolimy na ośleńciu, pokazując w ten sposób, że jest królem, ale królem pokoju.

Pokoju, który przyniósł nas świat, jednając nas z Bogiem. Drodzy miłowani, życzę Wam błogosławionego przeżywania nabożeństwa, zarówno tu na żywo w Kościele, jak i za pośrednictwem internetu, pozdrawiając wszystkich tych, którzy oglądają dzisiaj naszą transmisję na parafialnym kanale YouTube. Zaśpiewajmy teraz pierwszą z wyznaczonych pieśni numer 121. że na Twojej osiemy wody jest w oczywę i wczoraj na wczoraj i wczoraj. wnoszą w tanie miłe pożych wieł, by na wle, wle na wle. Zdajmy się. Muzyka i też szerej z Tobiem damy poruje się Jebus, na mnie tu i się tu, i się tu Proszę święta, oczy u mnie, Rzuć się ją ze mną twój, Zwołaczam ze mną tym się, Podnosz do wadania wspólnym, Hosanna Synowi Dawidowemu Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim.

Hosanna na wysokościach. Wysłuchaj mnie, Panie, bo dobrą jest łaska Twoja. Według wielkiego miłosierdzia Twego Wejrzyj na mnie! Niech ujrzą do pokorni i się rozradują, Wy co szukacie Boga, niech ożyje serce ważne. Kierjelejson, Panie, smijuj się, Chrystelejson, Chryste, zmiłuj się, Kerie, elejson, Panie, zmiłuj się. Muzyka Zgładź, o Panie Boże, wszystkie grzechy oraz nieprawości nasze. Baranku Boży niewinny, Na krzyżach nią umęczonych, Ty byłeś zawsze cierpliwy U ludzi wszelgrzech zbiardzonych, Bez ciebie nizbawienia, Ni łaski od uszenia, Ulituj się, o Jezu, Jezu!

Módlmy się. Boże i Ojcze Pana naszego Jezusa Chrystusa, dziękujemy Ci, że umiłowany Syn Twój wziął na siebie brzemię naszych grzechów i w stolicy Izraela złożył za nas ofiarę przebłagania, Prosimy Cię spraw, abyśmy zawsze pamiętali o Jego poświęceniu i z wiarą czcili Go jako naszego Zbawiciela, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami i z Bogiem Twoim. Na bożnym skupieniu i z uwagą słuchamy się teraz Słowo Boże wyznaczone na Niedzielę Palmową. Najpierw czytam fragment Starego Testamentu wyjęty z Księgi Proroka Izajasza z 50 rozdziału.

Pan Bóg dał mi wymowny język, abym umiał strudzonego podtrzymać słowem otuchy. On każdego ranka pobudza moje uszy, abym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie przeciwstawiłem, ani się nie wycofałem. Nadstawiłem grzbiet chłoszczącym, a moje policzki szarpiącym. Nie zakryłem twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg wspomaga mnie, dlatego nie okazałem wstydu. Uczyniłem swoją twarz jak krzemień i wiem, że nie będę się wstydził. Blisko jest Ten, który odda mi sprawiedliwość. Kto będzie ze mną prowadzić spór?

Wystąpmy razem. Kto jest moim przeciwnikiem w sądzie? Niech się zbliży do mnie. Pan Bóg mnie wspomaga. Kto uzna mnie winnym? Oni wszyscy ulegną zniszczeniu, jak odzież. Mole ich zjedzą. Tyle słów Starego Testamentu. którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Amen. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Słuchajmy się też słowa dzisiejszej Ewangelii, którą czytam według świętego Jana z 12 rozdziału. Na zajutrz liczna rzesza, która przybyła na święto, usłyszawszy, że Jezus idzie do Jerozolimy, nabrała gałązek palmowych i wyszła na Jego spotkanie.

I wołała, Hosanna, błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim, Król Izraela. A Jezus, znalazłszy ośleł, siadł na nie, jak napisano, nie bój się, córko syjońska, oto król twój przychodzi, siedząc na źrebięciu oślicy. Tego początkowo nie zrozumieli uczniowie jego oślicy. Lecz gdy Jezus został uwielbiony, wtedy przypomnieli sobie, że to było o Nim napisane i że to uczynili dla Niego. Świadczyła więc o Nim Rzesza, która z Nim była, gdy Łazarza wywołał z grobu i wzbudził z martwych. Dlatego lud wyszedł na Jego spotkanie, ponieważ usłyszeli, że On dokonał tego cudu.

Wtedy mówili faryzeusze między sobą, widzicie, że nic nie wskuracie, oto cały świat poszedł za nim. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Teraz w odpowiedzi na osłuszane Słowo Boże wyznajmy wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, jednego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.

Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga, Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Muzyka I wierzyłeś w swego szan, wszystko to duże jak ten. Muzyka Pośpia dziś w śniegłybie do szolicy Izraela bezprzyjna tą serce mę Bych miał Tobie zamiń czerwą, A Boże z uchwały odwróciła Boże Knie.

Zdjęcia i montaż Wiązem Danym sercem mojej, Dachnych dzięcznych rozdłużych, Ciebie zwaną Półkoch. Tuż po dole chwili mości, Obraź ślęczny raską swą, Daj nasce dla biegi mości. Nie dajszyje w łazce Twej, nie zaś wiesz, co duszę Twej. Muzyka Panieś przyszedł na ten świat i szukałeś nieczesznego. Przedłeś w nas leśni postawł na dwadziego przejubemu. Zdjęcia Muzyka Kresie światów, bez Częstą złuży Czerwą w tej wody. Kresie w tej pościgodę, by jest kłopotę koszyty. Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, te niech będą z nami wszystkimi odtąd aż na wieki.

Amen. Drodzy, słuchajmy się teraz Słowo Boże, które chcemy dzisiaj wspólnie w Niedzielę Palmową rozważać. A jest to fragment z Nowego Testamentu z listu do Hebrajczyków z 11 i 12 rozdziału, a czytam według przekładu Biblii Ekumenicznej. Wiara jest gwarancją tego, czego się spodziewamy. Dowodem istnienia rzeczy, których nie widzimy. Przez nią zostało dane świadectwo przodkom. Dzięki wierze Abraham okazał posłuszeństwo wezwaniu, aby wyruszyć na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo. Wyruszył, nie wiedząc, dokąd zmierza.

Dzięki wierze przebywał w ziemi obiecanej jako obcej, mieszkając pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na trwałych fundamentach, którego budowniczym i twórcą jest Bóg. Dzięki wierze też bezpłodna Sara, choć była w podeszłym wieku, otrzymała moc wydania potomstwa, gdyż za godnego wiary uznała Tego, który złożył obietnicę. Dlatego z jednego człowieka, i to prawie obumarłego, zrodziło się potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, którego nie można zliczyć.

Ci wszyscy jednak, choć wykazali się wiarą, nie doczekali się spełnienia obietnicy. Wielu. Bóg bowiem ze względu na nas przewidział coś lepszego, żeby bez nas nie osiągnęli doskonałości. Skoro więc mamy wokół siebie tak wielką liczbę świadków, odrzućmy wszystko, co nam przeszkadza oraz grzech, który nas otacza i wytrwale biegnijmy w wyznaczonych nam zawodach. Wpatrujmy się w Jezusa, który jest twórcą naszej wiary i ją doskonali. On to, zamiast zapewnionej mu radości, wziął krzyż, nie myśląc o jego hańbie i zasiadł po prawej stronie tronu Boga.

Pomyślcie więc o tym, który tak wielką wrogość wycierpiał od grzeszników, abyście się nie zniechęcili złamani na duchu. Tyle słów Pisma Świętego. A Ciebie, łaskawy Panie nasz i Boże, prosimy Cię, spraw, abyśmy przez Twoje słowo zostali podniesieni na duchu, aby nasza wiara na nowo zapłonęła i ożywiła się. Dziękujemy Ci, Panie, że Ty ofiarowałeś Syna swego na krzyżu Golgoty, abyśmy my mogli żyć. Prosimy Ciebie o Twoją obecność w Duchu Świętym, teraz, kiedy chcemy wspólnie rozważać Twoje święte słowo. Amen.

Drogi pasyjny zboże, siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. Dziś dzięki Bożej łasce możemy przeżywać szóstą niedzielę palmową, czyli palmarum. Dzień dobry. Ta szósta niedziela pasyjna jest swoistym preludium do Wielkiego Tygodnia, w który jako społeczność wierzących dzisiaj wkraczamy. Niedziela Palmowa ma wydźwięk bardzo radosny. Wszak wspominamy tryumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Wiwatujący tłum, rzucający pod stopy Jezusa gałązki palmowe i swoje szaty. Wita go jako króla Izraela. Hosanna synowi Dawidowemu, błogosławiony, który przychodzi w imieniu pańskim.

Hosanna na wysokościach. W tych słowach Izraelici oddali prorokowi z Nazaretu, jak mówi Ewangelista Mateusz, hołd i uwielbienie. Uczniowie Jezusa, którzy Mu towarzyszyli, zapewne mieli poczucie zwycięstwa. Ich mistrz wreszcie odniósł sukces. Lud w końcu rozpoznał w nim Mesjasza. Musieli odczuwać dumę, że mogli mu w tej chwili towarzyszyć, że zostali przez niego wybrani, że są świadkami czegoś wielkiego. Teraz już przecież nic złego nie może się wydarzyć. Wszystko dobrze się ułożyło. Jednak nasz Pan, jakby na przekór oczekiwaniom tłumu, wiedząc co wkrótce się wydarzy, wjeżdża do Jerozolimy na oślicy, która symbolizuje pokorę, ale i pokój, jaki przyniósł z sobą na świat Jezus.

Chrystus, pokój między Bogiem a ludźmi, pojednanie, okupione niewinnie przelaną krwią na krzyżu Gorgoty. Wtedy w oczach uczniów nic tego nie zapowiadało. My jednak wiemy, że ten triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy tak naprawdę zapowiada dramatyczne wydarzenia, które miały rozegrać się zaledwie kilka dni później, bo wiemy, że ten sam tłum będzie wkrótce krzyczał – ukrzyżuj go! A my w naszych kościołach spotkamy się na wielkopiątkowych nabożeństwach, wspominając śmierć naszego Pana, który życie swoje złożył w ofierze za nas.

Za nas grzesznych i jakże chwiejnych. Szybko zmieniających zdanie, niejednokrotnie w swych przekonaniach, postanowieniach, obietnicach, powiewających niczym chorągiewka na wietrze. Taka jest nasza natura, na tym polega nasza słabość. Jest jednak taka wartość w naszym życiu, która dla wielu jest oparciem, niewzruszonym fundamentem, czymś stałym i niezmiennym, bez względu na okoliczności. To wiara. Rzecz jasna, nie wszystkim jest dane w ten sposób mówić o swojej wierze. Bo niejednokrotnie życie sprawia, że poddani różnym próbom, doświadczeniom, poturbowani przez los, pokonując kolejne zakręty, wypadamy z drogi.

Przychodzi zwątpienie, pojawiają się pytania, a czasem ten płomień wiary zostaje całkowicie zdmuchnięty i gaśnie. Ale zwróćmy uwagę, drodzy, że nie bez powodu nauczanie apostolskie, W dużej mierze skupia się nie tylko na wzbudzaniu wiary w człowieku poprzez zwiastowaną Ewangelię, ale w takim samym stopniu jest wezwaniem do zachowania wiary, do jej rozwijania, wzmacniania i budowania wiary. Wielu autorów nowotestamentowych ksiąg podkreśla właśnie ten aspekt, zachęcając, byśmy byli mocni, mężni, cierpliwi i wytrwali, abyśmy byli wojownikami wiary.

A w zawodach, w których biegniemy przez życie, abyśmy zdobyli wieniec żywota wiecznego. I do tego zresztą zachęca nas dzisiaj również autor listu do hebrajczyków, pisząc Wytrwale biegnijmy w wyznaczonych nam zawodach. Wytrwale biegnijmy. Lecz jak to zwykle w życiu bywa, łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Dlatego w liście do hebrajczyków otrzymujemy kilka wskazówek dotyczących wiary. Po pierwsze dowiadujemy się czym ona właściwie jest. I choć trudno ją zdefiniować, bo można tak naprawdę czynić to na nieskończenie wiele sposobów, a każdy z nas w inny sposób by to uczynił, to jednak z dzisiejszego tekstu zostaje nam przypomniane, że wiara jest gwarancją tego czego się spodziewamy.

Dowodem istnienia rzeczy, których nie widzimy. Podobne spojrzenie na wiarę prezentował również Marcin Luter, który powiadał, że wierzyć to ufać Chrystusowi. Ojciec reformacji pisał, mieć Boga znaczy uchwycić się Go sercem i zawisnąć na Nim. Zawisnąć na Nim sercem nie znaczy nic innego, jak tylko całkowicie na Nim polegać. Zatem dla lutra wiara to zaufanie Bogu wbrew wszystkiemu. Z kolei żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku luterański teolog urodzony we Wrocławiu, Fryderyk Daniel Ernst Schleiermacher, zdefiniował wiarę jako uczucie całkowitej zależności od Boga.

W jego rozumieniu przeżywanie osobistej relacji z Bogiem niejako doświadczanie Boga, czyli uczucie, które rodzi się w sercu, jest ważniejsze od treści wiary, ważniejsze od dogmatów. Wróćmy jednak do listu do hebrajczyków Po drugie, dowiadujemy się z niego skąd wiara się bierze A właściwie kto jest jej twórcą Nie jest ona, jak niektórzy twierdzą, jakąś naszą zasługą Naszym wyborem, którym moglibyśmy się chlubić przed Bogiem. Pomijam już to, że niektórzy mylą całkowicie wiarę z tradycją, moralnością czy też z kultem.

Wiara, co tak mocno podkreśliła również reformacja, Jest Bożą łaską, a wznieca ją Duch Święty przez Słowo. Wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. To Ono, solum verbum, jedynie Słowo, jest nośnikiem wiary i narzędziem w rękach Ducha Świętego. Słowo zwiastowane, jak i to w widzialnej postaci, w sakramentach jest podstawą naszej wiary. I potwierdza to również nasz dzisiejszy fragment, który mówi wprost, wpatrujmy się w Jezusa, który jest twórcą naszej wiary i ją doskonali. To On, Chrystus, Boży Syn, jest Twórcą naszej wiary, jest jej początkiem i końcem.

Zatem miarą naszej wiary może być tylko jedno. Ile w niej Chrystusa, ile w niej naśladowania Zbawiciela, ile w niej miłości do drugiego człowieka, Wszak to ona, miłość, determinuje nas jako chrześcijan. Po trzecie, ten dzisiejszy fragment wskazuje na biblijne przykłady ludzi wiary Starego Testamentu. Słyszymy o Abrahamie, ojcu Jary, który okazał posłuszeństwo. Wyruszył, nie wiedząc dokąd zmierza. Czyli innymi słowy przyjął z ręki Bożej to, co Wszechmogący mu dał, bez kalkulowania zysków i strat. Wszechmogący mu dał bez kalkulowania zysków i strat.

Słyszymy o Sarze, żonie Abrahama, która w podeszłym wieku otrzymała moc wydania potomstwa, gdyż zagodnego wiary uznała tego, który złożył jej obietnicę. A jeśli wczytamy się w cały list... To znajdziemy tam jeszcze przykłady wiary Abla, Noego, Henocha, Izaaka, Jakuba, Mojżesza, Rahab i wielu innych, o których sam autor pisze, zabrakłoby mi przecież czasu, gdybym miał opowiadać o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie i Samuelu i o prorokach. Wszyscy oni dali nam świadectwo wiary, która przyniosła błogosławieństwo nie tylko w ich życiu, ale w życiu całego narodu.

I z tego wszystkiego wyłania się nam pewien obraz. Że wiara to pewność tego, czego nie widzimy, że ma ona związek z posłuszeństwem i ufnością w Boże obietnice. A jednocześnie wiara jest gwarancją ich wypełnienia. To przedziwne, powiedziałbym paradoksalne, ale Bóg, zwróćmy uwagę, daje nam obietnicę łaski odpuszczenia grzechu, Oferowuje nam zbawienie w swoim synu, jednocześnie sam uzdalniając nas do przyjęcia tego daru poprzez wiarę i jeszcze do tego zapewnia nas, że ta oto wiara jest gwarancją otrzymania tego, co On nam daje z miłości.

Zostępuje. Wszystko otrzymujemy od Boga. I jako przykład można by tu wskazać formułę, którą wypowiadamy za każdym razem w trakcie spowiedzi, gdy po pytaniach spowiednich duchowny przypomina słowa Jezusa wypowiedziane do setnika, gdy ten prosił o uzdrowienie jego sługi. Jak wierzysz? Tak niechaj Ci się stanie. W tym właśnie w praktyce widzimy, co oznacza, że wiara jest gwarancją tego, czego się spodziewamy. Grzechy są nam odpuszczone, jeśli tylko wierzymy, że Bóg odpuszcza nam je ze względu na swego Syna i Jego ofiarę.

Wiara ma zaistę wielką moc, moc sprawczą, która potrafi góry przenosić, to znaczy odmienić całe ludzkie życie. Jednak jak wspomnieliśmy na początku, wiara nasza za sprawą różnych czynników może się zachwiać, przygasnąć, oziębić. Są i tacy, którzy tracą wiarę. Czasem coś nam przeszkadza, jak pisze autor listu do hebrajczyków. Czasem na drodze stoi grzech, pokusa, odstępstwo, czy też diabeł, czyli zwodziciel, który powoduje, że odwracamy się od Boga. Czasem są to zewnętrzne uciski. Troski, choroba, nieszczęście.

I dlatego w Słowie Bożym musimy wciąż szukać oparcia i otuchy, szukać pewności, gwarancji i nadziei, abyście się nie zniechęcili złamani na duchu, jak to słyszymy w dzisiejszym tekście. Kiedy przed rokiem wybuchła pandemia, kiedy musieliśmy zamknąć nasze kościoły i nie mogliśmy przeżywać Wielkiego Tygodnia wspólnie zgromadzeni na nabożeństwach, wiele osób się tym zmartwiło, ale dostosowało, ufając, że długo to nie potrwa. Jednak nikt wtedy nawet nie wyobrażał sobie, że za 12 miesięcy nadal będziemy walczyć z wirusem, z kolejną falą, która zbiera żniwo, odbierając życie dziesiątkom tysięcy ludzi na świecie.

Życie w ciągłym strachu, osamotnienie, izolacja, brak poczucia bezpieczeństwa, troska o zdrowie i życie najbliższych, depresja. Wielu z nas jest wyczerpanych pandemią i tym, co z sobą niesie. Wielu z nas jest zniechęconych, złamanych na duchu i tęskni za normalnością, za możliwością spotkania twarzą w twarz, tak jak to robiliśmy po każdym nabożeństwie. Przy kawie w sali Debory. Chór parafialny, który po raz pierwszy zaśpiewał właśnie w Niedzielę Palmową. I dziś obchodzi swoje 38. rodziny. Dziś nie może śpiewać.

I z utęsknieniem czeka, by wznowić próby i ponownie móc zaśpiewać na chwałę Panu podczas świątecznych nabożeństw. Dzieci zmęczone zdalną nauką chcą znów się spotkać w sali katechetycznej, zobaczyć koleżanki i kolegów na żywo, zaśpiewać razem z gitarą, móc pójść podczas nabożeństwa na niedzielną szkółkę. Chcielibyśmy znów gromadzić się przy stole pańskim, spożywając wieczerzę pańską jak dawniej w poczuciu wspólnoty, jedności, jeden obok drugiego, a nie w reżimie sanitarnym z dala od siebie. Wreszcie chcielibyśmy przeżyć te zbliżające się święta wielkanocne rodzinnie, w gronie bliskich, nie obawiając się, że możemy kogoś narazić na zakażenie.

I czy jest w tym coś złego, że to wszystko chcielibyśmy? Że mamy takie, a nie inne pobożne życzenia? Nie, drodzy, nie ma w tym absolutnie nic złego. Ale te nasze wszystkie zmartwienia, troski i życzenia, na to nasze zwyczajne ludzkie zmęczenie, dziś dostajemy w Bożym Słowie odpowiedź i zachętę. Wpatrujmy się w Jezusa. On to zamiast zapewnionej Mu radości wziął krzyż, nie myśląc o Jego hańbie i zasiadł po prawicy tronu Boga. Współpracał. Pomyślcie więc o tym, który tak wielką wrogość wycierpiał od grzeszników, abyście się nie zniechęcili złamani na duchu.

Wpatrujmy się w Jezusa, który jest twórcą naszej wiary i ją doskonali. Dziś w Niedzielę Palmową. Chciejmy spojrzeć na świadków wiary, na patriarchów, proroków i apostołów, na tych, którzy okazali posłuszeństwo i zawierzyli Bożym obietnicom, dając nam wzór. Chciejmy polegać i zawisnąć na Bogu, ufając, że On wszystko dobrze uczyni, bo jest naszym Ojcem, który troszczy się o swoje dzieci, Uznajmy wreszcie, że jesteśmy całkowicie zależni od Niego i wbrew wszystkiemu powierzmy nasze życie w Jego ręce. Lecz nade wszystko złóżmy pokłon Chrystusowi.

Kładąc do jego stóp zamiast palm nasze serca. Krzycząc Hosanna, radując się i witając go jako króla pokoju. Nie tego, który spełni nasze oczekiwania, życzenia, który sprawi, że wszystkie problemy tego świata nagle w cudowny sposób znikną, ale jako tego, który posłuszny Ojcu wjeżdża do Jerozolimy, aby życie swoje dać za nas. Aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Pomyślmy więc o Jezusie Chrystusie. Jezusie, Zbawicielu Świata, który wziął krzyż, nie myśląc o jego hańbie, aby każda i każdy z nas mógł dostąpić usprawiedliwienia.

A w tym utwierdzeniu trwajmy w naszej wierze, odrzućmy wszystko, co nam przeszkadza oraz grzech, który nas otacza, I wytrwale biegnijmy w wyznaczonych nam zawodach. Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim. Amen. Módlmy się. Łoskawy Panie nasz i Boże, patrzymy dzisiaj na świadków wiary, na ojców wiary, na tych, którzy nas poprzedzali, na patriarchów, proroków, apostołów, Ojców Kościoła, ale i Ojców Reformacji. Tych wszystkich, którzy Tobie zawierzyli, zaufali, którzy na Tobie zawiśli, którzy przyjęli Twoje obietnice.

Łaskawy Panie, Ty jesteś twórcą naszej wiary. Dlatego prosimy Ciebie, wzmocnij nas i naszą wiarę. Daj nam wytrwale biec w naszych zawodach, mimo że niejednokrotnie. Podczas tej ziemskiej pielgrzymki odczuwamy zniechęcenie i zmęczenie. Ale wtedy Ty podnieś nasze omdlałe kolana, byśmy mogli kroczyć do Twojego Królestwa. Amen. Usiądźcie drodzy. Z ogłoszeń parafialnych pragnę podać do wiadomości. W najbliższym tygodniu, we wtorek 30 marca zapraszam bardzo serdecznie na spotkanie dla zainteresowanych ewangelicyzmem.

To spotkanie prowadzone jest przede wszystkim z myślą o osobach, które chcą dokonać konwersji, czyli zmienić wyznanie i wstąpić do naszego Kościoła. Spotkanie odbędzie się online, zdalnie na platformie Zoom o godzinie 18.00, a wszystkie osoby chętne są proszone o to, żeby zgłosić się za pośrednictwem kancelarii przez maila sopot@luteranie.pl Drodzy, zapraszam na wszystkie nabożeństwa, które są zaplanowane w Wielkim Tygodniu. Zapraszam osoby, które zapisały się na te nabożeństwa za pośrednictwem Kancelarii Parafialnej.

Od dnia wczorajszego mamy nowe obostrzenia. Limit osób, który może brać udział w nabożeństwie w naszym Kościele wynosi obecnie 27 osób. W związku z tym jesteśmy zmuszeni wprowadzić zapisy również na nabożeństwo wielkoczwartkowe oraz nabożeństwa świąteczne w pierwszy dzień świąt Zmartwychwstania Pańskiego i w drugi dzień świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Dlatego wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w tych nabożeństwach, proszę o to, żeby się zgłaszali, tak jak do tej pory, za pośrednictwem maila, telefonicznie, bądź też bezpośrednio do duchownych.

Jeśli chodzi o nabożeństwa wielkopiątkowe, na które były już wcześniej prowadzone zapisy, tu nic się nie zmieniło. Przypomnę, że w Wielki Czwartek mamy nabożeństwo spowiednio komunijne o godzinie 17, a w Wielki Piątek trzy nabożeństwa o godzinie 9.30, 13 i 17. Natomiast w Wielki Czwartek, które są w tym miejscu, w tym miejscu, w tym miejscu, w tym miejscu, w tym miejscu. Wielkanoc i poniedziałek wielkanocny będą to nabożeństwa Słowa Bożego o godzinie 9:30. Drodzy, już teraz chcemy zapowiedzieć również istotną zmianę dotyczącą godzin naszych nabożeństw.

Rada Parafialna postanowiła zmienić tę godzinę, począwszy od pierwszej niedzieli po Wielkanocy, czyli od 11 kwietnia, będziemy spotykać się tu w Kościele Zbawiciela oraz poprzez transmisję internetową o godzinie 10, pół godziny później. Ta zmiana wchodzi na stałe. Jeszcze raz przypomnę, od 11 kwietnia nabożeństwa będą odbywały się o godzinie 10. Począwszy od pierwszej niedzieli po Wielkanocy, czyli od 11 kwietnia, Są również, drodzy, do odebrania po nabożeństwie dla wszystkich chętnych, potrzebujących maseczki.

Maseczki, które przekazało parafii miasto Sopot dla wszystkich chętnych. potrzebujących jako wsparcie. Każdy, kto by chciał takie maseczki odebrać, proszę, żeby zgłosił się po nabożeństwie do mnie do zakrystii. Czynny jest po nabożeństwie punkt z naszymi wydawnictwami. Przypominam również o pasyjnej akcji charytatywnej, ekumenicznej, prowadzonej w naszym kościele przez diakonię - Skarbonka Diakonijna. Ofiary możemy składać do skarbonek, które są do odebrania przy wyjściu z kościoła. Jest również duża skarbonka, gdzie można złożyć ofiarę po nabożeństwie, a jest możliwy również przelew na konto bankowe.

Zachęcamy, aby wszystkie inne ofiary również w ten sposób składać elektronicznie na konto. Zobaczmy. Dzisiaj będziemy przeżywać nabożeństwo komunijne. Zapraszam wszystkich do sakramentu Komunii Świętej. I proszę Was drodzy o to, abyśmy zachowali bezpieczeństwo i szczególną ostrożność. Dystrybucja Komunii będzie się odbywać w tym momencie. tak jak wcześniej, czyli proszą o podchodzenie środkiem w odstępach, dezynfekując wcześniej swoje ręce. Maseczkę ściągamy tylko na czas przyjęcia komunii. Będę rozdawał komunikanty na rękę, a...

Rada parafialna postanowiła, że w Wielkim Tygodniu podczas tych nabożeństw radni będą wspierać duchownych przy dystrybucji. Dlatego dzisiaj pani Dominika będzie wspólnie ze mną w ołtarzu. Następnie po spożyciu darów komunijnych Kieliszki odkładamy na ten stolik i wracamy tamtędy przy ścianie do swoich ławek. Chcemy dzisiaj drodzy również... Wspomnieć świętej pamięci Tadeusza Apta, którego Pan odwołał z doczesności do wieczności w wieku 89 lat. Świętej pamięci Tadeusz Apt urodził się 30 lipca 1931 roku w Tczewie i tam też zmarł 20 marca 2021 roku.

W miniony piątek na cmentarzu ewangelickim w Tczewie odbył się pogrzeb, pożegnanie świętej pamięci Tadeusza Abta. Tadeusza Abt niemal przez całe życie był związany z parafią ewangelicko-oksburską w Trójmieście, a przede wszystkim z filiałem naszej parafii w Tczewie. Jako opiekun tego filiału, jako dobry duch filiału w Tczewie, opiekun kaplicy, plebanii i cmentarza ewangelickiego, a przede wszystkim wieloletni organista, który służył swoją grą podczas nabożeństw w Tczewie, a także dyrygent Wieloletni dyrygent chóru parafialnego Gloria Dei, a także dyrygent połączonych chórów z naszej diecezji.

W świętej pamięci Tadeusz Abt pozostawił córkę i wnuczkę. A my teraz wznieśmy swe serca i myśli do Boga i módlmy się. Łaskawy Panie nasz i Boże, dzisiaj przychodzimy do Ciebie w swoim smutku i żalu po odejściu naszego brata w Chrystusie, który przez tyle lat służył w tej parafii oraz filiale w Tczewie. a swoją służbą dawał świadectwo wiary, tego jak można ją przeżywać, a także co znaczy być ewangelikiem. Dzisiaj chcemy Tobie, Boże, przede wszystkim dziękować za Jego życie. Za te wszystkie lata, za to, co Ty wyświadczyłeś przez Niego nam, a przede wszystkim Jego najbliższym, Jego rodzinie.

Łaskawy Panie, prosimy Ciebie, wlej w nasze serca nadzieję i otuchę, wlej pociechę przez swoje słowo, przez swoją obietnicę, którą nam dajesz w swoim Synu Jezusie Chrystusie, który życie swoje położył za nas na krzyżu Golgoty. abyśmy my przez wiarę mogli mieć żywot wieczny. Prosimy Ciebie, Panie, pocieszaj wszystkich tych, którzy smucą się, którzy rozpaczają po utracie swoich bliskich. Miej nas wszystkich, Panie, w swoje łaskawie opiece i błogosław nam przez Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa.

Amen. Przyjmijcie, drodzy, życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Śpiewamy pieśń numer 122. Muzyka Niech na tego z waszym, waszym szkoleniem, Tu Jezus, ogoj, tu śmierci, boje! Zarem Bóg, zarem Bóg, Muzyka Zdjęcia i montaż Amen. Amen. Amen. Amen. Jezu, Ty, Mariusza, na dole wad, żeś wiesz, żeś tego pasę daj, Wprawcząś pośród łóżu ciemne na, Byście miło sprawienia, Użdaliście, oczuś w życiu pałeś, Po zepsu nas bestwintą pomalneś.

Lecz się w grużę do ruchom za, nieba w gruż pięknie węgach. Zdjęcia i montaż Niekdo wstępnej chęli, na to wórzach moich rzwi. Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy miłowani, dziś przystępujemy do spowiedzi i do stołu pańskiego. Dzisiaj przychodzimy przed Boże oblicze, aby wyznać Mu nasze grzechy, nasze przewinienia, wierząc, że Bóg odpuszcza nam je ze względu na swojego Syna Jezusa Chrystusa. Syn Boży przyjął na siebie hańbę krzyża. Cierpiał w naszym zastępstwie za wszystkich grzeszników.

I właśnie przez wiarę mamy obietnicę usprawiedliwienia, czyli Bożej łaski. Dlatego z ufnością, z ufnością, Otwierając nasze serca, przystąpmy do tronu Bożego. Wyznajmy Mu wszystko to, co nas obciąża. Wpatrujmy się w Jezusa i Jego krzyż, bo w Nim mamy zbawienie. Nim będziemy wspólnie wzmawiać słowa modlitwy spowiedniej, słuchajmy się jeszcze słowa psalmu pokutnego, psalmu 130. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego, nakłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi?

Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie banł. Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego, dusza moja oczekuje Pana. Tęskniej niż stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. Amen. Wspowiadajmy się teraz Panu Bogu Naszemu tak razem wołając. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Amen. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci, umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłości w Panie.

Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was, czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę.

Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone. Amen. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu. Nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Wznieście swe serca, znosimy je do Pana. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu, Słuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą.

Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, Odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na czyść Twoją pieśń chwałę. Święty, święty, święty jest nasz Pan, a Jebo i Ziemia. A niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny Panie, Z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata.

W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci, wieczerzy świętej, zostawił Tobie na chwałę, a nam po zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. Z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały. Tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy.

dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas, Ojcze, przez tegoż Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów okornie prosimy, przyjdź rychło, Panie. Przyjdź, Panie Jezu. Módlmy się teraz do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo, i moc, i chwała na wieki wieków. Amen. Zdjęcia i montaż Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przełamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Jeszcze jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowa przedał im mówiąc: "Jeżdziej pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.

Toczyńcie, ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebieski, wspominając zbawczą mękę śmierci Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię o spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkie wieki wierzących.

Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie do stołu pańskiego. Przyjdźcie, bo już wszystko gotowe. Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan, a błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną uczcę Baranka. Po odśpiewaniu pieśni Agnus Dei, Baranku Boży, zapraszam do podchodzenia środkiem do ołtarza. Muzyka Zdjęcia i montaż Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Dzień dobry.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Dziękuje za oglądanie. Wszystkie prawa zastrzeżone. A tak poprzezmieni drodzy i zbawiennymi dla nas darami, ciałem i krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Idźcie w pokoju Pańskim przez życie, a Pan niechaj będzie z Wami na wszystkich Waszych drogach, odtąd aż na wieki. Amen. Znieśmy z tej serce myśli do Boga i módlmy się. Boże Ojcze Miłosierny, u progu wielkiego tygodnia przychodzimy do Ciebie i prosimy Cię, ucisz nasze serca.

Uwolnij je od wszystkiego, co rozprasza, rozstraja, co zniechęca. Skieruj nasze myśli, wzrok na krzyż naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Spraw własce swojej, abyśmy w krzyżu Jego znaleźli pokój, którego świat nam dać nie może. Połącz nas w uwielbieniu tajemnicy odwiecznej miłości Twojej ze wszystkimi, którzy w tych dniach obchodzić będą pamiątkę śmierci Syna Twojego Jezusa. Błogosław chwile, które przeżywać będziemy u stóp krzyża i dopomóż nam w wytrwaniu w wierności ukrzyżowanemu Panu naszemu. Wszechmogący Boże, daj łaskawie Kościołowi Twojemu i wszystkim Jego sługom i pasterzom.

Ewangelistom i nauczycielom pokorę i odwagę w zwiastowaniu Ewangelii o ukrzyżowanym. Weź pod opiekę swoją naród i ojczyznę naszą. Naucz nas zaparciem samego siebie, szukać wspólnego dobra i pokoju. Wejrzyj łaskawym okiem na wszystkich, którzy potrzebują pomocy i wsparcia. Wysłuchaj, Panie, prośby i błagania wszystkich cierpiących i chorych, w szczególności w tym pandemicznym czasie, kiedy tak wielu choruje i umiera z powodu koronawirusa. Miej też, Panie, w swojej opiece i błogosław dodawaj siły i otuchy wszystkim tym, którzy są zaangażowani w walkę z tym wirusem.

a w szczególności ochronę zdrowia, lekarzy, pielęgniarki, wszystkich, którzy muszą w tym czasie mierzyć się z pandemią. Prosimy Ciebie, Panie, aby krzyż Syna Twojego był dla nas wszystkich nadzieją w beznadziejności, ratunkiem w niedoli i ucisku, a przede wszystkim pociechą dla umierających. Niechaj błogosławieństwo krzyża napełni nasze serca, nasze domy i rodziny, miej w opiece wszystkich rodziców i dzieci, a także seniorów. Prosimy Ciebie, Panie, wysłuchaj nas w tej modlitwie przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego.

Amen. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Albowiem na wieki miłosierdzie Jego, Pan jest mocą i pieśnią moją, On jest moim Wyprawicienem. Jezus Chrystus wczoraj i dziś tędrze i na wieki. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka

✦ Zapytaj luteranów