Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-01-31 · Po Epifanii · OSTATNIA NIEDZIELA PO EPIFANII

Pochodnia świecąca w ciemnym miejscu

Perykopa: 2 List św. Piotra 1,16-21

Nad Tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwała ukaże się nad Tobą.

Tekst kazalny

2 List św. Piotra 1,16-21

Biblia Warszawska

**16** Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości. **17** Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki go doszedł głos od Majestatu chwały: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. **18** A my, będąc z nim na świętej górze, usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z nieba. **19** Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach. **20** Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. **21** Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.

Główne myśli
  • Ostatnia niedziela po Epifanii zamyka okres Bożego Narodzenia i Objawienia Pańskiego, ukazując Jezusa jako Bożego Syna, w którym objawiła się chwała Ojca.
  • Wydarzenie na Górze Przemienienia (Mt 17) stanowi tło dla świadectwa Piotra — apostoł nie głosi mitów ani „zręcznie zmyślonych baśni", lecz to, co widział i słyszał na własne oczy i uszy.
  • Reakcja uczniów upadających na twarz jest paralelą do Mojżesza przy płonącym krzewie — ten sam Bóg, który objawił się w Chorebie jako „Jestem, który jestem", objawia się teraz w Chrystusie.
  • Nasza wiara, choć oparta wyłącznie na Słowie, ma być „równie wartościowa" co wiara apostołów — błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
  • W ciemnościach codzienności — pandemii, kryzysu, lęku, indywidualnych trosk — Bóg daje nam pochodnię: Pismo Święte, latarnię prowadzącą do portu Królestwa.
  • Słowo Boże jest fundamentem wiary; mamy się go trzymać aż „dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w naszych sercach".
Streszczenie

O czym mówił pastor

Ostatnia niedziela po Epifanii zamyka liturgiczny czas Bożego Narodzenia i Objawienia Pańskiego. Już za siedemnaście dni, w Środę Popielcową, Kościół wejdzie w czas pasyjny — okres pokuty i przygotowania do pamiątki krzyża i zmartwychwstania. Zanim to jednak nastąpi, raz jeszcze wpatrujemy się w blask Bożej chwały objawiającej się w Chrystusie. Hasło tygodnia z Księgi Izajasza brzmi: „Nad Tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwała ukaże się nad Tobą". Te słowa proroka są zapowiedzią tego, co spełniło się w Jezusie — w Nim sam Bóg przychodzi do swojego ludu, daje się rozpoznać i mówi: „Jestem, który jestem".

Tłem dla rozważanego fragmentu Drugiego Listu św. Piotra jest opowieść z siedemnastego rozdziału Ewangelii Mateusza o przemienieniu na górze. Jezus zabiera ze sobą trzech wybranych uczniów — Piotra, Jakuba i Jana — i zostaje przed nimi przemieniony. Jego oblicze zajaśniało jak słońce, szaty stały się białe jak światło, ukazują się Mojżesz i Eliasz, a z obłoku rozlega się głos Ojca: „Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. Jego słuchajcie". Uczniowie padają na twarz w lęku — tak samo, jak niegdyś Mojżesz przy płonącym krzewie zakrył oblicze, bojąc się patrzeć na Boga. Stary Testament wyjaśnia więc reakcję apostołów: stanęli oni twarzą w twarz z chwałą tego samego Boga, który powołał Mojżesza, by wyprowadził Izraela z Egiptu.

To doświadczenie było uczniom konieczne. Na krótko przed przemienieniem Jezus zapowiedział swoją mękę i śmierć — słowa, które zrodziły w nich sprzeczność i wątpliwość. Jak Mesjasz i Syn Boży miałby cierpieć i umrzeć? Dlatego potrzebne było tak mocne potwierdzenie tożsamości ich Pana. Świadkami są nie tylko Mojżesz i Eliasz — reprezentanci Prawa i Proroków — lecz sam Bóg, który mówi o Synu umiłowanym. Pełne znaczenie tego wydarzenia uczniowie pojmą dopiero w perspektywie popaschalnej, kiedy zmartwychwstały Jezus przyjdzie do nich jako wywyższony zwycięzca nad śmiercią.

Apostoł Piotr w swoim drugim liście wraca do tej chwili. Pisze do tych, którzy „osiągnęli wiarę równie wartościową co i nasza". Co to znaczy? Także nam, w naszych czasach, potrzebne jest mocne przekonanie o boskiej chwale Jezusa. Nie byliśmy naocznymi świadkami cudów ani przemienienia, ale przyjęliśmy wiarę za sprawą danego nam słowa. Piotr podkreśla, że jego świadectwo nie wzięło się z próżni i nie opiera się na „zręcznie zmyślonych baśniach" — był na świętej górze i na własne uszy słyszał głos Ojca. Naszą wiarę natomiast Chrystus błogosławi słowami: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli".

Wiemy jednak, jak trudno tę wiarę utrzymać. Tak często miotamy się na tym świecie, gubimy się w codzienności, tracimy grunt pod nogami. Zawodzimy Boga, siebie samych i naszych bliskich. Doświadczamy ciemności — zarówno tej wspólnotowej, gdy zmagamy się z pandemią, jej żniwem, kryzysem egzystencjalnym i gospodarczym, ludzką nienawiścią, zazdrością i podziałami — jak i tej indywidualnej, którą noszą nasze własne troski. Wokół pełno ciemnych miejsc, w których łatwo zabłądzić, zwątpić i poddać się.

I właśnie w tę niepewność przychodzi do nas apostoł Piotr ze swoim wezwaniem: trzymajcie się Bożej światłości, a zaświta nowy dzień. Trwajcie przy słowie prorockim „jak przy lampie świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i w sercach nie wzejdzie jutrzenka". Dla nas tą Bożą lampą jest Biblia — Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Słowo Boże jest niczym latarnia, która nocą wskazuje statkom bezpieczną drogę do portu. Nam, przemierzającym wzburzone, ciemne głębie oceanu życia, ono pokazuje, jak dopłynąć do Królestwa Niebieskiego.

Słowo Boże jest fundamentem wiary. Z niego mamy czerpać, jemu być poddani. Gdy w naszym życiu zwyciężają słowa Jezusa — słowa obietnicy łaski, odpuszczenia grzechów i życia wiecznego — wtedy kroczymy w Bożej światłości, której żadna ciemność nie przemoże. Jedynie przez ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa dochodzimy do Bożej miłości, dzięki której zawsze wiemy, którędy iść. Bóg trwa przy nas w swoim Słowie i jest wierny mimo naszej niewierności. Trzymajmy się więc tej pochodni, nieśmy ją odważnie, a niech jej blask rozjaśnia wszystkie ciemne miejsca, w których zabrakło nadziei.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# OSTATNIA NIEDZIELA PO EPIFANII # Zrodlo: https://youtu.be/wExz3d0IQVE # Data nabozenstwa: 2021-01-31

Muzyka muzyka muzyka Muzyka KONIEC KONIEC Wielkie prawa zastrzeżone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Witam Was drodzy bardzo serdecznie na dzisiejszym nabożeństwie w ostatnią niedzielę po Epifanii. Witam Was zgromadzonych w Kościele Zbawiciela, jak i witam wszystkich tych, którzy oglądają transmisję tego nabożeństwa za pośrednictwem internetu na naszym parafialnym kanale YouTube. A witam Was wszystkich drodzy hasłem tego tygodnia, które jest wyjęte z księgi proroka Izajasza z 60 rozdziału.

Nad Tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwała ukaże się nad Tobą. Ostatnia niedziela po Epifanii. Dzisiaj kończymy ten liturgiczny okres Bożego Narodzenia i Objawienia Pańskiego. To hasło z Księgi Proroka Izajasza przypomina nam, że Jezus jest Bożym Synem, a w Nim Bóg objawił nam swoją chwałę i swoją łaskę. Oby i nam zabłysnął Pan, oby i nam okazała się Jego chwała, a niechaj Wszechmogący Bóg przyzna się do naszej służby. Zaśpiewajmy teraz na chwałę Panu pierwszą z wyznaczonych pieśni numer 295. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Zatry sierca kłopnej zi, dochwy wierze odpieszane.

Do okieł naście kłade, Zdjęcia i montaż Alleluja Pan jest królem, niech się raduje ziemia, Alleluja. Niech się weselą mnogie wyspy, Alleluja. Obłok i ciemność wokół Niego. Alleluja. Są podstawą tronu Jego. Alleluja. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak było od początku, jak jest i jak będzie na wieki wieków. Amen. Amen. Kiernie, chęle i sąd, Panie, zmiłuj się, Chryste, alej son, Chryste, zmiłuj się, KERIER EJ SON, Panie, ZMIŁUJ SIĘ. Chwała Bogu na bezokościach i pokój na ziemi I pokój na ziemi, a w ludziach dobre upodowanie.

Bądrymy się. Boże Ojcze nasz łaskawy, który objawiłeś swoją chwałę przez Jezusa Chrystusa, dopomóż nam, abyśmy byli Jemu posłuszni i wytrwali w wierze w Jego boską godność aż do końca dni życia naszego. A gdy nadejdzie koniec naszej doczesnej pielgrzymki, zgromadź nas przed obliczem swoim, gdzie Tobie, Synowi Twemu i Duchowi Świętemu oddawać będziemy cześć na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Na bożnym skupieniu i z uwagą wsłuchamy się teraz Słowo Boże, wyznaczone na ostatnią niedzielę po Epifanii.

Najpierw czytam słowa Starego Testamentu, wyjęte z II Księgi Mojżeszowej, z III rozdziału. Gdy Mojżesz pasł trzodę teścia swego Jetry, kapłana Midianitów, pognał raz trzodę poza pustynię i przybył do Góry Bożej, do Chorebu. Wtem ukazał mu się anioł pański w płomieniu ognia ze środka krzewu. I spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednak krzew nie spłonął. Wtedy rzekł Mojżesz, podejdę, aby zobaczyć to wielkie zjawisko, dlaczego krzew się nie spala. Gdy Pan widział, że podchodzi, aby zobaczyć, zawołał nań Bóg spośród krzewu i rzekł, Mojżeszu, Mojżeszu.

A on odpowiedział, oto jestem. Oto jestem. Wtedy rzekł, nie zbliżaj się tu, zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz jest ziemią świętą. Rzekł też, jam jest Bóg Ojca Twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Wtedy Mojżesz zakrył oblicze swoje, bał się bowiem patrzeć na Boga. Rzekł jeszcze Pan. Napatrzyłem się na niedolę ludu mojego w Egipcie i słyszałem krzyk ich z powodu naganiaczy jego. Znam cierpienia jego. Zstąpiłem przeto, by go wyrwać z mocy Egiptu i wyprowadzić go z tego kraju do ziemi żyznej i rozległej, do ziemi opływającej w mleko i miód, do siedziby Kananejczyków, Chetejczyków i Amorejczyków i Chiwijczyków i Jebuzejczyków.

Teraz oto krzyk synów izraelskich dotarł do mnie. Widziałem także udrękę, którą Egipcjanie ich dręczą. Przez to teraz idź, posyłam cię do Faraona, wyprowadź lud mój, synów izraelskich z Egiptu. A Mojżesz rzekł do Boga, kimże jestem, bym miał pójść do Faraona i wyprowadzić synów izraelskich z Egiptu? I odpowiedział, będę z tobą, a to będzie dla ciebie znakiem, że ja cię posłałem. Gdy wyprowadzisz lud z Egiptu, służyć będziecie Bogu na tej górze. A Mojżesz rzekł do Boga, gdy przyjdę do synów izraelskich i powiem im, Bóg ojców waszych posłał mnie do was, a oni mnie zapytają, jakie jest imię jego, to co im mam powiedzieć?

A Bóg rzekł do Mojżesza, jestem, który jestem. I dodał, tak powiesz do synów izraelskich, jestem, posłał mnie do was. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go, Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluja Słuchajmy się też słowa Ewangelii dzisiejszej, a czytam według św. Mateusza fragment z 17 rozdziału z wersów od pierwszego po dziewiątym. A po sześciu dniach bierze z sobą Jezus Piotra, Jakuba i Jana, brata Jego i prowadzi ich na wysoką górę na osobność. I został przemieniony przed nimi i zajaśniało oblicze Jego jak słońce, a szaty Jego stały się białe jak światło.

I oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali. Na to odezwał się Piotr i rzekł do Jezusa, Panie, dobrze nam tu być. Jeśli chcesz, rozbiję tu trzy namioty. Dla Ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden. Dla Ciebie jeden. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich i oto rozległ się głos z obłoku. Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. Jego słuchajcie. A gdy to usłyszeli uczniowie, upadli na twarz swoją i zatrwożyli się bardzo. Znaczy. I przystąpił Jezus i dotknął się ich i rzekł, wstańcie i nie lękajcie się.

A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego. A gdy schodzili z góry, przykazał im Jezus mówiąc, nikomu nie mówcie o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zostanie wskrzeszony z martwych. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste. W odpowiedzi na to usłyszane Słowo Boże wyznajmy teraz wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga, a uczyńmy to słowami apostolskiego wyznania wiary. Wielkie. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.

Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Czy nie odejść już w okręce, Był nas, byłem się w szaleń.

I cządej kłównie w okręce, Słowali w ich może nie. Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Muzyka Wielkie dziękuję. Słuchajmy się drodzy teraz Słowo Boże, które chcemy wspólnie rozważać w ostatnią niedzielę po Epifanii. A czytam fragment drugiego listu św. Piotra z pierwszego rozdziału według przekładu Biblii Ekumenicznej. Daliśmy wam poznać moc i przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa nie dlatego, że ulegliśmy sprytnie wymyślonym mitom, lecz dlatego, że staliśmy się naocznymi świadkami Jego wielkości. Otrzymał on bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy rozległ się głos chwały Majestatu Ten jest moim Synem umiłowanym, w którym mam upodobanie I ten głos, który rozległ się z nieba, usłyszeliśmy my, którzy byliśmy z Nim na Świętej Górze Mamy więc silnie potwierdzone prorockie słowo, a wy dobrze robicie, gdy trwacie przy nim jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach.

To przede wszystkim wiedząc, że wszelkie proroctwo Pisma nie może być dowolnie wykładane. Nie z woli człowieka, bowiem zostało niegdyś dane proroctwo, ale przepowiadali je natchnieni przez Ducha Świętego, posłani przez Boga ludzie. Wielu. Tyle słów Pisma Świętego. A Ciebie, łaskawy Panie nasz i Boże, prosimy Cię, daj nam ujrzeć jasne oblicze naszego Pana Jezusa Chrystusa. Daj nam ujrzeć Jego chwałę, jaką ukazałeś uczniom Chrystusa, Jego apostołom. Spraw, abyśmy i my usłyszeli Twój głos z nieba, że oto Jezus Chrystus, którego nam dałeś, jest Twoim Synem umiłowanym.

Obyśmy Jego słuchali. Prosimy Ciebie, łaskawy Panie, pobłogosław teraz rozważanie Twojego świętego słowa w naszych sercach. Amen. Wszelkie prawa zastrzeżone. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie, zgromadzeni tu w Kościele Zbawiciela, jak i zgromadzeni w domach przed telefonami, komputerami i telewizorami. Dzień dobry. Ta dzisiejsza niedziela kończy czas Epifanii. Już dzisiaj po nabożeństwie ta choinka, symbol Świąt Bożego Narodzenia zniknie. Znikają też powoli z ulic naszych miast różnego rodzaju ozdoby świąteczne, lampki.

To znak, że za chwilę wkroczymy w krótki czas przedpościa, a już nie. Dokładnie za 17 dni będziemy obchodzić Środę Popielcową, Dzień Pokuty i Modlitwy, która wprowadzi w nas w nowy okres liturgiczny czas pasyjny, czas postu, który ma za zadanie przygotować nas do obchodów świąt. Pamiątki najpierw ukrzyżowania śmierci naszego Pana i Zbawcy, a później Jego chwalebnego zmartwychwstania, czyli zwycięstwa nad śmiercią. Ale dziś jeszcze znajdując się... W końcówce tego czasu Epifanii, czasu wyjątkowego dla każdego chrześcijanina, w którym wspominamy objawienie się odwiecznego, wszechmogącego Boga, bo przecież oto sam Bóg przychodzi do nas i daje się rozpoznać w dziecięciu narodzonym w Betlejem.

W Chrystusie ukazuje się sam Bóg. Jestem, który jestem. Ten, który niegdyś przemówił z płonącego krzewu I powołał Mojżesza, by za jego pośrednictwem uwolnić Izraela z niewoli egipskiej. Ten sam Bóg przychodzi do swego ludu w Jezusie. Wstępuje z nieba, a słowo ciałem się staje, by oznajmić wszystkim ludziom i całemu światu. Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie podobałem. Jego słuchajcie. Te słowa Ojca o Synu, rozlegające się jako Boże świadectwo, zgodnie z przekazem Ewangelii, są słyszalne dwukrotnie.

Za pierwszym razem podczas chrztu pańskiego, gdy Jezus przychodzi do Jana Chrzciciela, by ten ochrzcił go w Jordanie. Za drugim razem właśnie na górze przemienienia, jak została nazwana przez apostołów. Na górze przemienienia, gdzie świadkami... Tych słów była tylko wybrana trójka apostołów. Piotr oraz bracia Jan i Jakub. To właśnie ta historia opisana w Mateuszowej Ewangelii I przypominana nam w ostatnią niedzielę po Epifanii jest jakby tłem tego dzisiejszego zwiastowania, tego fragmentu drugiego listu św.

Piotra, w którym apostoł po prostu wspomina te wydarzenia na górze, gdzie doświadczył teofanii. Objawienia Bożej chwały i mocy. Tak, iż musiał w lęku upaść na twarz i zakryć swoje oblicze przed Jezusem, którego twarz jaśniała blaskiem niczym słońce. Zupełnie tak jak niegdyś Mojżesz, który przy płonącym krzewie zakrył swoje oblicze, gdyż bał się patrzeć na Boga. I w tej historii starotestamentowej mamy, drodzy, jakby podpowiedź i wytłumaczenie reakcji uczniów Jezusa na te wydarzenia na górze przemienienia.

Wydaje się, że przecież wiedzieli oni, kim jest nauczyciel z Nazaretu. Ten, który czyni cuda i znaki, który ich powołał i za którym szli. Można wręcz stwierdzić, że na krótko przed wydarzeniem przemienienia uczniowie przekonani byli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym. A jednak usłyszeli wtedy zupełnie nieoczekiwanie z ust swego mistrza słowa o jego męce i śmierci. Wtedy? I to zrodziło jakąś sprzeczność. Te słowa zasiały niepewność, wzbudziły wątpliwość, powodując dezorientację. Jak to? Jak to Mesjasz i Syn Boży miałby cierpieć i umrzeć?

A przecież Jezus właśnie sam im to zapowiada. I dlatego właśnie było potrzebne im tak mocne potwierdzenie tożsamości swojego Pana. Było to ważne dla podtrzymania przekonania, że ziemski Jezus jest jednocześnie Synem Bożym, o którym świadczą nie tylko Mojżesz i Eliasz, jako Stara Testamentowi przedstawiciele prawa i proroków, lecz świadectwo daje o Nim sam Bóg, mówiąc, że to Jego Synu miłowany, którego mają słuchać. To wydarzenie na górze przemienienia, choć być może nie do końca zrozumiałe dla uczniów w tym momencie, później staje się bardzo istotne w perspektywie popaschalnej.

Gdy Jezus już jako zmartwychwstały, jako wywyższony zwycięzca nad śmiercią przychodzi do nich w blasku i chwalę. Wtedy dopiero w pełni pojęli, że to samego Boga oglądali na górze przemienienia. Boga, który objawił się im w Chrystusie. A ponieważ nie mogli patrzeć na święte Boże oblicze, intuicyjnie padli na twarz, aby oddać Mu chwałę. Wtedy dopiero w pełni pojęli, że to samego Boga oglądali na górze przemienienia. Dzisiaj i my, drodzy, wsłuchując się w świadectwo apostoła, jesteśmy wezwani do tego, by oddać Jemu chwałę.

I nasze serca oddały. które pragną jednocześnie, aby Boża światłość rozświetliła i ogrzała nasze życie. Nad Tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwała ukaże się nad Tobą. To Izajaszowe słowa proroctwa, które zarazem hasłem tego rozpoczętego tygodnia wypełniło się. Wypełniło się w życiu Piotra, Jakuba, Jana. I my chcemy, aby wypełniło się również w naszym życiu. Byśmy mogli stanąć na górze naszej wiary, obok Mistrza. I oczami duszy zobaczyć przemienienie. Nie tylko przemienienie Pańskie, by rozpoznać w Nim Mesjasza, ale by doświadczyć własnego przemienienia, naszego przemienienia, Po to, aby patrząc na krzyż, symbol męki, hańby, śmierci, widzieć w nim nie znak Bożej porażki, lecz miejsce przebłagania i spłaty naszego długu.

Doświadczyć Bożej Epifanii, to znaczy w krzyżu widzieć wywyższonego, uwielbionego Boga, Syna Jezusa Chrystusa, który przyniósł nam zbawczy dar łaski, ofiarowując swoje życie za nasze grzechy. I taki jest też sens i wydźwięk tego fragmentu drugiego listu św. Piotra, który dziś rozważamy. Listu, który rozpoczyna się od słów Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, do tych, którzy dzięki sprawiedliwości Boga naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa osiągnęli wiarę równie wartościową, co i nasza. Dzień dobry.

Należy zapytać, co to znaczy wiara równie wartościowa, co wiara Piotra i pozostałych apostołów. A znaczy to tyle, że również nam i także w naszych czasach potrzebne jest bardzo mocne przekonanie o boskiej chwale Jezusa. Takie przekonanie, jakie było potrzebne uczniom. Wciąż na nowo musimy odkrywać w nauczaniu Jezusa niezachwiany autorytet. Nie jest nam dane oglądać na własne oczy znaków i cudów Jezusa. Nie byliśmy naocznymi świadkami przemienienia, ale za sprawą danego nam słowa przyjęliśmy wiarę. Apostoł Piotr w swoim drugim liście składa świadectwo swojego życia, podkreślając, że jego wiara nie wzięła się z próżni, lecz że był on naocznym świadkiem chwały pańskiej, że był na Świętej Górze i na własne uszy słyszał, ten jest moim synem umiłowanym.

Na tym polega wartość wiary Piotra, że nie głosi on sprytnie zmyślonych mitów, jak sam napisał, czy też jak mówi nam stary przekład biblijny zmyślonych baśni. Lecz świadczy o tym, co sam widział i czego sam doświadczył. A nasza wiara ma być równie mocna, równie wartościowa co apostołów, pomimo iż opiera się wyłącznie na przekazie prorockim i apostolskim, na Słowie Bożym. Jako danym nam świadectwie, zgodnie ze słowami Chrystusa, błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Ale wiemy doskonale, że nie jest to łatwe.

Tak często miotamy się na tym świecie, tak często gubimy się w codzienności, tak często tracimy grunt pod nogami, tak często zawodzimy. Zawodzimy Boga, siebie samych, naszych bliskich. Tak często nie jesteśmy gotowi, by pójść za Chrystusem, nie oglądając się wstecz. Doświadczamy ciemności w naszym życiu na co dzień. Zarówno tej, która jest udziałem nas wszystkich, jako wspólnoty, jako społeczeństwa, jako narodu, jako cywilizacji XXI wieku, Gdy walczymy z pandemią, z żniwem, jakie zbiera, z kryzysem egzystencjalnym, gospodarczym, gdy jesteśmy świadkami ludzkiej nienawiści, zazdrości, złości, podziału.

Ale również ciemności w tym wymiarze indywidualnym. Ciemności, która jest w naszych sercach. Ciemności, którą wywołują nasze własne troski. Wokół jest pełno ciemnych miejsc, w których łatwo zabłądzić, zwątpić, stracić nadzieję i poddać się. I w tej właśnie niepewności, strachu, który tak często towarzyszy każdemu z nas, przychodzi do nas apostoł Piotr i mówi, trzymaj się Bożej światłości, a zaświta nowy dzień. Jezus Chrystus wziął cześć i chwałę Boga Ojca, zaś zadaniem człowieka wierzącego jest trwać przy Nim, jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i w sercach nie wzejdzie jutrzenka.

Dla nas tą Bożą lampą, rozświetlającą mroczne drogi naszego życia, naszego świata. Jest Biblia, jest Słowo Boże, jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia jest dla nas niczym latarnia wskazująca nocą statkom bezpieczną drogę do portu. Tak samo jak i nam na groźnych, wzburzonych, ciemnych głębiach oceanu życia, który przemierzamy, wskazuje jak dopłynąć do Królestwa Niebieskiego. Słowo Boże jest i powinno być fundamentem naszej wiary i to chce przekazać nam dziś apostoł Piotr naoczny świadek Bożej Epifanii.

Objawienie w Chrystusie potwierdziło proroctwa w Starym Testamencie. Ten nieoceniony dar miłości, jaki Bóg okazał człowiekowi w Jezusie Chrystusie, jest naszą gwarancją. I dlatego Jego mamy się trzymać. Z Niego mamy czerpać, Jemu mamy być poddań. Gdy w naszym życiu zwyciężają słowa Jezusa, te, które chcą nas nieustannie zmieniać, pocieszać, dawać nadzieję. Słowa obietnicy łaski, odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. Słowa obietnicy łaski, odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. wtedy kroczymy w Bożej światłości, której żadna ciemność nie przemoże.

Jedynie przez ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa dochodzimy do Bożej miłości, dzięki której zawsze wiemy, jak i którędy kroczyć. To ona jest światłością, której ten świat dać nam nie może. Jedno, co trwa wiecznie, to miłość Boża, która trwa mimo naszej zatwardziałości, mimo naszego ciągłego odpychania. Bóg trwa przy nas w swoim Słowie i jest wierny mimo naszej niewierności. I dlatego z radością i z dziękczynieniem przychodźmy do Boga każdego dnia, każdej godziny, a nasze życie niech będzie nieustanną modlitwą i dziękczynieniem.

Tego życzę Wam, jak i sobie, aby radosna nadzieja Chrystusowa prowadziła nas przez życie i dodawała sił każdego dnia, żebyśmy wytrzyliły. Bo każdy poranek, każdy dzień jest inny, niesie ze sobą nowe wyzwania, ale Chrystus jest jeden i trwa przy nas i z nami. I oświetla drogę naszego życia. Dlatego pozwólmy mu się prowadzić. Idźmy z Chrystusem przez życie, ponieważ w Chrystusie swoje święte oblicze ukazuje nam sam Bóg. Panie, Słowo Twoje jest pochodnią nogą naszym i ścieżce naszej. I dlatego, drodzy, trzymajmy się tej pochodni świecącej w ciemnym miejscu.

Oto nasze zadanie. Zadanie jakże zrozumiałe, jakże egzystencjalne. Trzymajmy się pochodni Bożego Słowa. Nieśmy ją odważnie, a niechaj jej blask rozjaśnia wszystkie te ciemne miejsca, w których zabrakło nadziei. Amen. Módlmy się. Drogi łaskawy Panie nasz i Boże, tak wiele ciemności wokół nas, tak wiele mroku, którego doświadczamy. I wiemy, że często sami nie jesteśmy sobie w stanie poradzić z tym, co nas obciąża, co nas przygniata, co nam przesłania blask Twojej łaski i miłości. Dlatego mów do nas przez swoje święte słowo, które niechaj będzie naszą lampą, naszą pochodnią.

Sam wskazuj nam drogi, ścieżki, którymi mamy podążać. abyśmy bezpiecznie dotarli do celu, do Twojego Królestwa, do którego Ty przez chrzest wszystkich nas powołałeś. Łaskawy Panie, dziękujemy Ci za to, że sam mówisz do nas przez Ducha Świętego w swoim świętym słowie. Amen. Usiądźcie drodzy. Z ogłoszeń parafialnych pragnę podać do wiadomości zboru. Po nabożeństwie czynne jest stoisko z literaturą. Zachęcamy wciąż do zakupu książeczki z Biblią na co dzień, z wersetami biblijnymi na każdy dzień tego roku oraz kalendarza ewangelickiego.

Zobaczmy, że w tym roku w tym roku w tym roku Przypominamy również, że w punkcie kancelaryjnym jest do odebrania zwiastun, a wszystkim prenumeratorom przypominamy o zapłacie za prenumeratę na ten rok. Dzisiaj jest ostatni dzień stycznia, zatem do dziś jeszcze można zapłacić składki parafialne za rok ubiegły, aby być wpisanym na listę wyborców na rok 2021 roku. co w praktyce zgodnie z naszym prawem kościelnym oznacza, że można wziąć udział w zgromadzeniu parafialnym. Zgodnie z prawem do końca stycznia składki parafialne muszą być opłacone za rok poprzedni.

Składki parafialne można przelać również na konto parafialne. W najbliższym tygodniu bardzo serdecznie zapraszam na spotkanie dla zainteresowanych ewangelicyzmem, dedykowane dla osób, które chcą dokonać konwersji i wstąpić do Kościoła Ewangelickiego. To spotkanie odbędzie się we wtorek o godzinie 18.00. Za pośrednictwem internetu online przez program Zoom. Również godzina biblijna w tym tygodniu, 4 lutego o godzinie 17.00, także online przez Zoom. W piątek odbędą się lekcje religii według planu oraz spotkanie młodzieżowe również online poprzez program Zoom.

Za tydzień nabożeństwo o stałej porze 7 lutego w drugą niedzielę przed postem. Do wiadomości pragnę również podać, że wczoraj w Katowicach miała miejsce konsekracja, czyli wyświęcenie nowego biskupa wojskowego, zwierzchnika ewangelickiego duszpasterstwa wojskowego, naczelnego kapelana, księdza biskupa Marcina Makuli. Na tej uroczystości był obecny również ksiądz biskup Marcin Hinz. Dziękuję. Są również osoby, które pragną wstąpić w święty stan małżeński, zawrzeć małżeństwo. Dlatego do wiadomości zboru podaje się ich zapowiedzi.

Łukasz Dominik Olczyk, syn Krzysztofa oraz Elżbiety Olczyk, urodzony 9 kwietnia 1981 roku w Rawie Mazowieckiej, kawaler oraz Weronika Józefa Szala, córka Henryka oraz Joanny Szala, urodzona 18 marca 1981 roku w Oleśnicy Panna. Cel zapowiedzi jest wiadomy, dlatego będziemy prosić Boga o błogosławieństwo dla tej pary, a Pan niechaj pobłogosławi szczere zamiary narzeczonych, bo jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują. Ślub odbędzie się w naszym kościele w najbliższą sobotę dnia 6 lutego o godzinie 13.

Zarówno nowego, nowo konsekrowanego biskupa, jak i parę przyszłych małżonków dołączymy do modlitwy w modlitwie głównej. A teraz przyjmijcie drodzy życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Śpiewamy teraz trzy zwrotki pieśni 597, a po spowiedzi kolejne dwie. Muzyka O zrównę węczność odsiad, Dębę szczękło, bo w rębie, Odżywioł swój i dny. On cały roboa taśla, o najwychszy na miękku: Zdjęcia i montaż Pod niech na te pieśnią nasze i dla Mareczu z nich dali.

Nareszcie w Paniu Pane serce czystej nasze dali. Kłóż o Anufery Jada To w samej Jezusa święt Gdybyłaś śwę, męż męż mą nara Boć się o w tym szale i wził Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy miłowani, Dzisiaj przystępujemy do spowiedzi. Do spowiedzi, w której wiemy, że odnajdujemy łaskawego Pana. Tego, który umiłował się nad grzesznym człowiekiem. który umarł na krzyżu i poniósł na ten krzyż nasze grzechy i nasze przewinienia, aby spłacić nasz dług. Dlatego pieśniarz mówi, aby nasza dusza uwielbiła Pana.

bo była pokalana grzechem, ale to Pan obmył ją w swojej świętej krwi. W spowiedzi chcemy również powierzyć naszemu Panu i Bogu, wszystko to, co jest w naszym życiu ciemnością i mrokiem, co nas obciąża, co jest naszą troską. Bo Jezus sam wzywał, aby wszyscy ci, którzy są obciążeni, którzy są spracowani, do Niego przyszli, bo On chce dać nam ukojenie. Chce nieść pociechę, wlewać w serca otuchę i nadzieję. I dlatego z ufnością i z wiarą chcemy powierzyć w spowiedzi nie tylko wszystkie nasze grzechy, ale również wszystkie nasze troski.

łaskawy Bóg czeka z otwartymi rękami jak czekał na Syna marnotrawnego czeka na każdego z nas abyśmy do Niego przyszli abyśmy uznali swoją winę abyśmy oddali Jemu chwałę niechaj do naszej osobistej spowiedzi przygotuje nas psalm pogutny psalm 130 z głębokości wołam do Ciebie Panie Panie wysłuchaj głosu mojego nakłoń uszu swych na głos błagania mego jeżeli będziesz zważał na winę Panie Panie, któż się ostoi? lecz u Ciebie jest odpuszczenie aby się Ciebie banął W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją.

Oczekuję słowa Jego, dusza moja oczekuje Pana. Tęskniej niż stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się teraz Panu Bogu Naszemu, tak razem się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw.

Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragną.

Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu.

Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. *muzyka* Jezu, Bóg o Bojstwa należy, niech nam skłacić młodej ruch. Obyście Cię ubrane, zdali Cię o Bojściu. Głosowa, Pudzień i Pana, Oczami Jezusowi, Dębastu Pudzień, Pudzień i Pudzień, Boże, Pudzień i Pudzień, Muzyka Muzyka Wznieśmy swe serca i myśli do Boga i módlmy się. Panie Boże, Stwórco wszystkiego, co jest widzialne i niewidzialne, który powiedziałeś, aby w ciemności zajaśniała światłość, prosimy usłysz nasze wołanie i rozjaśnij nad nami swoje oblicze.

Czy oblekłeś w ludzkie ciało swojego Syna, Jezusa Chrystusa, aby przez przyjście Jego zamieszkała między nami chwała Twoja, a w mrokach życia naszego, aby zabłysło światło poznania dobroci i łaski Twojej? Wielbimy i chwalimy Cię Boże, gdyż jedynie dzięki Tobie żyjemy i odnajdujemy drogę wiodącą do Ciebie. Boże, Ty pozwalasz nam w życiu pełnym niebezpieczeństw widzieć Jezusa, który powiedział o sobie, ja jestem drogą. Dziękujemy Ci, że życie nasze w Jego bliskości jest szczęściem i radosną pielgrzymką ku wieczności.

Bo gdy On nas prowadzi, Ty jesteś blisko, a dłoń Twoja chroni nas ode złego. Wdzięczni jesteśmy, że każda chwila życia w blasku chwały Jezusa Chrystusa jest doświadczeniem błogosławieństwa przyszłego zbawienia, którym obdarzysz nas w Twoim Królestwie. Dobrze nam być, Panie, blisko Chrystusa, obrazu serca Twojego. Prze to wielbimy Cię, chwalimy, czcimy i błogosławimy. Święty Boże, spraw, aby światło chwały Syna Twojego jaśniało również w Kościele, w sercach uczniów Jego, których On odkupił i nabył na własność krwią i drogą i niewinną śmiercią swoją na Golgocie.

Niechaj Kościół Twój będzie miastem na górze leżącym, światłością świata i solą ziemi. Łaskawy Panie i Boże, błogosław wszystkich, których powołałeś do ogłoszenia Ewangelii o pokoju i łasce. Aby zwiastowanie dobrej nowiny przynosiło owoce na chwałę imienia Twojego. Błogosław w szczególności konsekrowanemu wczoraj biskupowi Błogosławowi. Naczelnemu kapelanowi Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego, którego powołałeś do ogłoszenia Ewangelii w specyficznym miejscu wśród żołnierzy, i cywilnych pracowników wojska.

Miej go swoje opiece, prowadź i błogosław mu oraz wszystkim kapelanom, którzy pełnią tą trudną służbę. Łaskawy Panie, Prosimy Ciebie również o przyszłych małżonków, o Łukasza i Weronikę, którzy tutaj w tym kościele i przed tym ołtarzem, przed Twoim obliczem będą chcieli w tym tygodniu ślubować sobie wzajemną miłość i wierność małżeńską. Pobłogosław ich zamiary, to ich ślubowanie, aby mogli w nim wytrwać. Obdarzaj ich swoim błogosławieństwem, a nade wszystko miłością, którą Ty dałeś nam poznać w swoim Synu, a naszym Panu Jezusie Chrystusie.

Łaskawy Panie, prosimy Cię, wysłuchaj nas w tej modlitwie, gdy tak teraz chcemy razem do Ciebie zawołać słowami modlitwy Pańskiej. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imią Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Muzyka Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja.

Albowiem na wieki miłosierdzie Jego, Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! On jest moim Wybawicielem, Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Tęże i na wieki. Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą. i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Muzyka ZANG EN MUZIEK Zalem śpiewane jest nas na uchwanie, zesień, zesień przez wschodnich na nas! ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka

✦ Zapytaj luteranów