Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-07-25 · Po Trójcy Świętej · 🟢 8. NIEDZIELA PO TROJCY SWIETEJ

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne

Perykopa: Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 6,9–20

Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda.

Tekst kazalny

Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 6,9–20

Biblia Warszawska

**9** Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, **10** ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. **11** A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego. **12** Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić. **13** Pokarm jest dla brzucha, a brzuch jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. **14** A Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi przez moc swoją. **15** Czy nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi? Czy mam tedy wziąć członki Chrystusowe i uczynić je członkami wszetecznicy? Przenigdy! **16** Albo czy nie wiecie, że kto się łączy z wszetecznicą, jest z nią jednym ciałem? Albowiem, mówi Pismo, ci dwoje będą jednym ciałem. **17** Kto zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem. **18** Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. **19** Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? **20** Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym.

Główne myśli
  • Słowa apostoła Pawła są ostre i bolesne — nie owijają w bawełnę i wywołują zarówno trwogę, jak i oburzenie; pytaniem dla słuchacza jest, do której z dwóch grup się zalicza: tych przerażonych własną grzesznością czy tych, którzy w katalogu grzechów widzą okazję do samousprawiedliwienia i osądzania bliźnich.
  • Postawa faryzejska, dziękująca Bogu, że „nie jestem taki jak inni", spotyka w Ewangelii jedną odpowiedź: najpierw wyjmij belkę z własnego oka.
  • Wymienione przez Pawła grzechy nie są zamkniętym katalogiem „śmiertelnych win"; w listach do Galacjan, Efezjan czy Kolosan listy te różnią się, bo apostoł odnosi się do konkretnej sytuacji Koryntian — błędnego rozumienia chrześcijańskiej wolności.
  • Grek dzielił człowieka na ducha i ciało; Biblia widzi człowieka jako jedność — dlatego życie duchowe musi przekładać się na życie w ciele, a życie codzienne jest odzwierciedleniem życia wewnętrznego.
  • Grzech nie jest jedynie pojedynczym, świadomym czynem, jak chce słownikowa definicja; jest skażeniem natury, zaburzeniem relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą — a wymienione przewinienia to jedynie jego owoce.
  • Kościół ewangelicki nie podaje gotowych przepisów moralnych ani paragrafów katechizmowych; oferuje społeczność kształtowania sumienia w oparciu o Ewangelię i modlitwę, a ostateczną decyzję wolny człowiek podejmuje sam, stając z nią przed Bogiem.
  • Dobra nowina niedzieli brzmi: jesteśmy drogo wykupieni — Bóg oddał za nas to, co miał najcenniejszego, dlatego nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego i mamy nim wysławiać Boga.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Kazanie wychodzi od mocnych słów apostoła Pawła z 1 Listu do Koryntian: „niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą… nie łudźcie się". Kaznodzieja podkreśla, że apostoł nie łagodzi przekazu, nie upiększa wypowiedzi — mówi wprost, ostro, w sposób, który u jednych słuchaczy wywołuje trwogę, u innych oburzenie. Już na wstępie pada kluczowe pytanie: do której grupy ludzi zaliczamy siebie samych?

Reakcje na ten tekst zwykle bywają dwie. Jedni słysząc katalog Pawłowych grzechów popadają w smutek i panikę. Uświadamiają sobie własną grzeszność, własną niesprawiedliwość, utożsamiają się z tymi, którzy — według słów apostoła — Królestwa Bożego nie odziedziczą. Drudzy natomiast z zadowoleniem przyjmują te słowa i na ich podstawie dokonują samousprawiedliwienia, jednocześnie osądzając bliźniego: „całe szczęście, że ja taki nie jestem; tu takich nie ma — ani w naszym kościele, ani w mojej rodzinie, ani w moim domu". W ten sposób tekst Pisma zostaje wykorzystany do napiętnowania innych, do wytykania grzechu drugiemu — także z ambon kościelnych. Buduje się tak fałszywe poczucie wyższości i fałszywą sprawiedliwość. Jezus miał na to jedną odpowiedź: „obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego". Przychodzi też na myśl przypowieść o faryzeuszu i celniku — jeden dziękuje Bogu, że nie jest taki jak inni, drugi bije się w pierś i prosi o miłosierdzie. Której z tych postaw jest nam bliżej? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Co właściwie chciał osiągnąć Paweł, pisząc te słowa? Czy chciał wzbudzić strach, ostrzec, nakłonić do pokuty? Czy zamieścił tu katalog grzechów ciężkich, jak głoszono przez wieki? Odpowiedź znajduje się parę wersów dalej. Paweł odnosi się do błędnie pojmowanej wolności chrześcijańskiej. Koryntianie nie zrozumieli ewangelicznej prawdy o wolności i właśnie dlatego apostoł napomina: „wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić". Mimo przyjętego chrztu i wyznania wiary wielu z nich tkwiło dalej w dawnych, pogańskich uczynkach. Byli przekonani, że łaska odnowienia dotyka jedynie sfery ducha. Grecy bowiem rozgraniczali ducha i ciało, nie widzieli ich jedności — i wielu Koryntian dalej żyło w bałwochwalstwie, składało ofiary bożkom, oddawało się wszeteczeństwu, sądząc, że ich odrodzony duch nie zostaje przez to skażony. Tymczasem cała Biblia uczy, że człowiek jest jednością. Życie duchowe musi przekładać się na życie w ciele, a życie codzienne jest odzwierciedleniem życia duchowego. Kto został przez chrzest wszczepiony w Chrystusa, ten ma codziennie umierać grzechowi i codziennie powstawać do nowego życia w prawdzie i świętości.

Chrystus wyrwał nas z niewoli grzechu. Zostaliśmy uwolnieni, usprawiedliwieni wyłącznie przez wiarę — nie z uczynków. I właśnie dlatego, że jesteśmy wolni, nie wolno nam wracać do niewoli ciała ani w nią na nowo wpadać. Niestety, twierdzenie „wszystko mi wolno" bywa nadinterpretowane także dzisiaj. Żyjemy w czasach, w których każdy chce być panem samego siebie, najlepiej wie, jak żyć, nie znosi rad ani napomnień. Często słyszy się: „nikomu nic do tego, jak postępuję; to moje życie, moje ciało". Owszem — ale Paweł chce, byśmy sobie zadali pytanie: czy to jest pożyteczne? Czy mnie służy, czy mnie buduje? Czy jest świadectwem dobrze pojętej wolności chrześcijańskiej? A może tylko wmawiam sobie, że jest to mój wybór, a w rzeczywistości żyję w niewoli grzechu, którego sobie nie uświadamiam?

Tekst zmusza nas do zastanowienia się nad naturą grzechu. Gdybyśmy zapytali ludzi na ulicy, padłyby odpowiedzi podobne do Pawłowego katalogu: kradzież, chciwość, kłamstwo, pijaństwo, obżarstwo, lenistwo. Słownikowa definicja mówi, że grzech to przekroczenie norm religijnych, dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem przez dokonanie złego czynu, świadome działanie łamiące Boży nakaz. Ta definicja ma jednak niewiele wspólnego z biblijnym i luterańskim pojęciem grzechu. Wymienione winy nie są samym grzechem — są jego owocami, skutkami. Istotą grzechu jest zaburzona relacja z Bogiem, z drugim człowiekiem i z samym sobą. Grzech jest skażeniem natury, zniekształceniem człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. Gdyby był wyłącznie świadomym działaniem, Paweł nie wyznawałby w Liście do Rzymian: „nie czynię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię". To grzech sprawia, że człowiek błądzi, upada, czyni coś wbrew własnej woli — i potem tego żałuje.

Apostoł dodaje jednak słowa pociechy: „aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa". To jest Ewangelia tej niedzieli — w oczach Boga jesteśmy bardzo wiele warci, bo Bóg oddał za nas to, co miał najcenniejszego: swojego Syna na krzyżu Golgoty. Bóg nie chce, byśmy ponownie wpadli w niewolę grzechu. Wolność chrześcijańska oznacza uwolnienie od starotestamentowego zakonu, lecz nie jest życiem wedle zasady „hulaj dusza, piekła nie ma". Jak więc rozpoznać, co jest pożyteczne, a co tylko pozorem realizacji wolności? Na gruncie etyki Kościoła ewangelickiego odpowiedź nie jest prosta. Nasz Kościół nie posiada doktryny moralnej dzielącej rzeczywistość na białe i czarne, lecz uprawia refleksję etyczną w oparciu o Słowo Boże. Wobec wielu pytań natury moralnej Kościół nie da gotowych odpowiedzi ani paragrafów do egzekwowania. Oferuje natomiast społeczność, w której każdy może kształtować swoje sumienie w oparciu o Ewangelię i modlitwę. Decyzję — jako wolni ludzie — musimy zawsze podjąć sami i sami stanąć z nią przed Bogiem.

Kto naprawdę stał się naśladowcą Jezusa — jak powiada Luter — jest wolnym panem wszystkiego, nikomu nie poddanym, a jednocześnie przez wiarę sługą wszystkich i każdemu poddanym. Św. Augustyn ujmuje to paradoksalnie: „miłuj Boga i rób, co chcesz". Luter rzuca jeszcze ostrzej: „wierz mocno i grzesz, ile chcesz" — co wcale nie było przyzwoleniem na grzech, lecz przeciwnie: kto naprawdę wierzy, kto naprawdę naśladuje Chrystusa, ten po prostu nie grzeszy, bo wiara, która jest zaufaniem i posłuszeństwem, na grzech nie pozwala. A jednak wiemy, że nie ma sprawiedliwego — wszyscy zgrzeszyli i wszyscy jesteśmy tacy sami. Gdybyśmy słowa Pawła rozumieli dosłownie, nikt z nas nie odziedziczyłby Królestwa. Lecz apostoł przypomina, że nie z naszych uczynków, nie z naszej zasługi, ale przez wiarę zostaje nam przypisana obca sprawiedliwość — sprawiedliwość Jezusa Chrystusa, który był posłuszny Bogu, wypełnił zakon i przez którego ofiarę zostaliśmy usprawiedliwieni. Dlatego codziennie prosimy Boga w modlitwie, byśmy potrafili czynić to, co pożyteczne, do czego zostaliśmy przeznaczeni — pamiętając, że nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. Wysławiajmy więc Boga w ciele, bośmy drogo przez Niego kupieni.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🟢 8. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/ZZpjM6B_SuE # Data nabozenstwa: 2021-07-25

Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Amen. Witam Was drodzy wszystkich bardzo, bardzo serdecznie na dzisiejszym nabożeństwie w ósmą niedzielę po Trójcy Świętej. Witam Was siostry i bracia zgromadzonych tutaj w Kościele Zbawiciela w Sopocie, jak i wszystkich tych, którzy łączą się z nami za pośrednictwem transmisji internetowej. A witam Was hasłem biblijnym tego tygodnia, które jest wyjęte z listu św. Pawła do Efezjan z V rozdziału. Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość i prawda. Dzieci światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość i prawda.

Dzisiaj apostoł Paweł wzywa nas do tego, abyśmy postępowali zgodnie z naszym powołaniem. Zgodnie z tym, do czego przeznaczył nas Bóg. Przez chrzest święty zostaliśmy powołani, zostaliśmy nazwani dziećmi światłości, dziećmi Boga. I dlatego świadectwem naszej wiary mają być owoce. Owoce, które wydajemy w Duchu Świętym, a te owoce to światłość, wszelka dobroć i sprawiedliwość i prawda. Życzę wam, drodzy, błogosławionego spotkania z Bożym Słowem. Zaśpiewajmy teraz pierwszą z wyznaczonych pieśni na chwałę Panu numer 319.

dębaścia. Muzyka Zdrowiaj, obydany, Ciebie wielkliczny szalny. Zdrowiaj, obydany, Kuproczo dziś tam nieprawda Świąty i dwie zaności. Odkłodzy oczysz świąte cny, Odkłodzy oczysz świąte cny, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wielki jest Pan i godny wielkiej chwały, w mieście Boga naszego na swej Górze Świętej. Pięknie wzniesiona jest rozkosz całej ziemi, Góra sweja, miasto Boga wielkiego. Rozważamy, Boże, łaskę Twoją, we wnętrzu świątej i Twojej. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak temu odpoczątku, jak jest i jak będzie na wieki wieków.

Amen. Muzyka Keriel Eleison, Panie, zmi mój się, Chryste, elejson, Chryste, smimuj się, Kieriję, elejson, Panie, zmiłuj się. Chwała Bogu na wysokościach, Na wysokościach Boku cześć i cięty własne Jego już sam nie może z głupy nieść Mocim potęga swego. Tu podobawę Bóg nas mał. I pokój już bez przerwy trwa, Waśńczelka cięsto trzyma. Módlmy się. Wszechmogący Boże i Ojcze nasz, chwalimy Cię, bo Ty otworzyłeś nasze serca, aby ich mroki rozproszyła światłość Syna Twojego. Dziękujemy Ci, że w Nim pozwalasz nam być również światłością dla świata i spraw, abyśmy nigdy nie sprzeniewierzyli się naszemu powołaniu.

Wysłuchaj nas przez Syna swojego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. ZANG EN MUZIEK Pan nie będzie z wami i z Duchem Twoim. Na bożnym skupieniu i z uwagą słuchajmy teraz się w Słowo Boże, które jest wyznaczone na ósmą niedzielę po Trójcy Świętej. Najpierw czytam słowa Starego Testamentu, które wyjęte są z Księgi Proroka Izajasza z drugiego rozdziału. Widzenie Izajasza, syna Amosa dotyczącej Judy i Jeruzalemu. I stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią Pana będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wyniesiona ponad pagórki, a tłumnie będą do niej zdążać wszystkie narody.

I pójdzie wiele ludów, mówiąc, pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jerozalemu. Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej. Domu Jakubowy, Nurze, postępujmy w światłości Pana. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go.

Alleluja. Alleluja, Alleluja, Alleluja. A Ewangelię dzisiejszą czytam według św. Mateusza z 5 rozdziału. Wy jesteście solą ziemi. Jeśli wtedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

Wielkie. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste. A teraz z odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga, a uczyńmy to słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Muzyka Was, w Mezusch chłopie, nie ma tu wiemy na dniem. Na koniec zanowia, zimna proszajciem. Was, w Mezusch chłopie, Zdjęcia i montaż Oto dla mego ludzi, wdóchem wziwiam się. Oto dla mego rusze zawsze do moich gmin, Zbaw, Bóg, bardzo, zbierza proszę Cię, Zbaw, Bóg, bardzo, proszę, zawsze raduję. Panie Jezusie, Pana, szuka nas wójnej. Chodź, jak się poznałem, serce obójnej.

Zdjęcia i montaż Na troszeczkę dzieł, chłopciusz mój z prawego, serce podójmy. Zdjęcia i montaż, Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, te niech będą z nami wszystkimi odtąd aż na wieki. Amen. Słuchamy się, drodzy, we fragment pierwszego listu św. Pawła do Koryntian z szóstego rozdziału, który dzisiaj chcemy wspólnie rozważać. Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łódźcie się. Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy.

Królestwa Bożego nie odziedziczą, a takimi niektórzy z was byli, aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga Naszego. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić. Pokarm jest dla brzucha, a brzuch jest dla pokarmów. Ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. A Bóg i Pana wskrzesił i nas wskrzesi przez moc swoją. Uciekajcie przed przeteczeństwem.

Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem. Ale kto się przeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie wtedy Boga w ciele waszym. Tyle słów Pisma Świętego. A my Ciebie, łaskawy Panie, naszej Boże, wysławiamy. Wysławiamy w ciele naszym, ale i w duchu. Gromadząc się na nabożeństwie, aby wsłuchiwać się w Twoje Słowo, aby wyciągać z Niego wnioski, by uczyć się i starać żyć wedle Twojego Słowa.

Łaskawy Panie naszej Boże, prosimy, poświęć nas. Poświęć nas na mieszkanie Ducha Świętego, by Twój Duch mógł w nas zamieszkać i kierować naszymi czynami, naszym postępowaniem, naszym życiem. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia, Jezusie Chrystusie. Jestem bardzo ciekawy, co zrodziło się w tym, W naszych myślach na usłyszane przed chwilą słowa. A mianowicie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą. Jeszcze nie łódźcie się. To powiada apostoł Paweł, który właśnie tak przemawia do członków zboru w Koryncie, pisząc do nich list, ale i tym samym poprzez zwiastowane dziś słowo przemawia i do nas i nie owija w bawełnę.

Mówi wprost. Nie upiększa, nie łagodzi swojej wypowiedzi. Ostry i bolesny to język. Wywołujący oburzenie, ale jednocześnie i trwogę. Współpraca. Możemy powiedzieć, że zasadniczo ludzkie reakcje na odczytany tekst z pierwszego listu do Koryntian możemy podzielić na dwa rodzaje. Czym i my zaliczamy się do którejś z tych grup ludzi? Czym? Bo jedni słysząc, że niesprawiedliwi nie otrzymają Królestwa Bożego, popadają w smutek, w panikę. Są przerażeni, bo uświadamiają sobie swoją grzeszność, swoją niesprawiedliwość.

I utożsamiają się z tymi, których Paweł wymienia po imieniu, że ci nie odziedziczą Królestwa Bożego. Ale są i drudzy. Tacy, którzy wręcz z zadowoleniem przyjmują te słowa Pani. I na ich podstawie dokonują samousprawiedliwienia, jednocześnie osądzając bliźniego. Bałwochwalcy, złodzieje, rozpustnicy, pijacy, Całe szczęście, że ja taki nie jestem, że mnie to nie dotyczy. Tu takich nie ma, na próżno szukać. Nie ma w naszym kościele, nie ma w naszej parafii, nie ma w mojej rodzinie, w moim domu. To przecież do innych skierowanie jest to napomnienie, czy wręcz oskarżenie i groźba utraty Bożego Królestwa ze względu na życie w grzechu.

Mało tego, niektórzy wykorzystują jeszcze te słowa, aby napiętnować innych, aby wytykać grzech drugiemu. Regularnie bowiem i na porządku dziennym z różnych stron, także z ambon kościelnych padają oskarżenia względem konkretnych ludzi czy też grup społecznych. I w ten sposób buduje się fałszywe poczucie wyższości, ale i fałszywe poczucie własnej sprawiedliwości. Jezus miał tak naprawdę jedną odpowiedź na taką postawę. Obudniku wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

Ale na myśl przychodzi mi jeszcze inna opowiedziana przez nauczyciela z Nazaretu historia. Bo z tą naszą reakcją na słowa z listu do Koryntian jest trochę tak, jak w przypowieści Jezusa o faryzeuszu i celniku modlących się w świątyni. Jeden dziękuję Bogu, że nie jest taki jak inni, że postępuje zgodnie z Bożą wolą, wypełniając wszystkie przykazania. Faryzeusz wywyższa się, uważa siebie samego za lepszego i jednocześnie osądza drugiego człowieka. Drugi natomiast celnik nawet nie próbuje się usprawiedliwiać, bije się w pierś i prosi o litość, bo jest świadomy swojego grzechu, która z tych postaw jest nam bliższa.

Sami odpowiedzmy sobie na to pytanie. Lecz zastanówmy się, drodzy, co właściwie Paweł chciał osiągnąć pisząc te słowa. Czy chciał wzbudzić strach, ostrzec Koryntian, a może nakłonić ich do pokuty? Czy jest to może faktycznie katalog śmiertelnych grzechów, które są cięższe od innych, jak niektórzy by chcieli, jak przez wieki uważano i głoszono? Czy zatem... Tylko te konkretne grzechy wymienione tutaj przez Pawła z nazwy mają być powodem, dla którego człowiek nie odziedziczy Królestwa Bożego? A jeśli tak, to dlaczego w liście do Galacjan, czy też w liście do Efezjan, w liście do Kolosan ta lista grzechów jest inna i różni się od tej z listu do Koryntianu?

Odpowiedź znajdujemy w samym tekście kilka wersów dalej. Otóż Paweł odnosi się do źle pojmowanej wolności chrześcijańskiej. Ze strony Koryntian nastąpiło niezrozumienie tej ewangelicznej prawdy głoszonej przez apostoła i stąd Paweł napomina ich wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić. Bo koryntianie, pomimo przyjęcia chrztu, pomimo wyznania swojej wiary, W Jezusa Chrystusa. Często nadal tkwili w swoich dawnych, pogańskich uczynkach, swoich przyzwyczajeniach.

Byli głęboko przekonani, że dostąpili łaski odnowienia życia, ale w sferze ducha. A dlatego, że Grecy nigdy nie uznawali jedności życia w sferze ducha i ciała, tylko rozgraniczali ducha i ciało, prze to wielu z nich w tej sferze, nazwijmy to ciała, żyło po staremu. Żyło w grzechu, żyło w bałwochwalstwie, w grzechu. Składając jednocześnie dalej ofiary bożkom, żyło w szeteczeństwie. Sądzono, że takie życie nie może w niczym zakłócić temu odnowionemu, odrodzonemu duchowi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Tymczasem apostoł Paweł, ale i cała Biblia uczy nas, że człowiek jest jednością i dlatego życie duchowe przekłada się, musi się przekładać na życie w ciele.

A życie codzienne jest odzwierciedleniem tak naprawdę naszego życia duchowego. Dlatego kto został wszczepiony w Chrystusa, kto został powołany przez chrzest, jak uczy nas apostoł Paweł, ten musi codziennie umierać grzechowi i codziennie wierze powstawać do nowego życia w prawdzie i świętości. Chrystus wyrwał nas z niewoli grzechu. Zostaliśmy uwolnieni. Bóg ofiarował nam usprawiedliwienie w swoim Synu wyłącznie przez wiarę, a nie z uczynków. I właśnie dlatego, że zostaliśmy uwolnieni, nie możemy pozostawać w niewoli ciała.

Nie możemy ponownie wpaść w niewolę grzechu, bo zostaliśmy wykupieni poświęczeni. Z tego naszego marnego postępowania, jak wyraża się św. Paweł w innym miejscu. Niestety, drodzy, to twierdzenie, że wszystko mi wolno, niejednokrotnie jest nadinterpretowane i dzisiaj. Myśleli tak koryntianie, ale my żyjemy w czasach, w których również często spotykamy takie myślenie. W czasach, w których każdy jest panem samego siebie, wie najlepiej jak żyć, jak postępować, nie potrzebuje żadnych rad, wskazówek, a tym bardziej napomnień.

I często można usłyszeć słowa, nikomu nic do tego, jak postępuję i co ze sobą robię. Nikt nie może mi rozkazywać, to jest moje życie, moje ciało. Owszem, to prawda. Ale Paweł chce, abyśmy zadali sobie pytanie, czy jest to pożyteczne? Czy to mi służy, czy mnie buduje? Czy wszystko, co czynię w myśl powiedzenia moje życie, moja sprawa jest świadectwem dobrze pojętej chrześcijańskiej wolności? Czy to jest pożyteczne? A może tylko wmawiam sobie, że jest to mój wybór, moja wola, że jest to pozytywna konsekwencja wolności i prawo do decydowania o sobie, a w rzeczywistości żyję w niewoli grzechu, którego nie jestem świadomy.

Ten dzisiejszy tekst zmusza nas więc do zastanowienia się w ogóle nad naturą grzechu. Czym on właściwie jest? Jeśli zapytalibyśmy ludzi na ulicy, to myślę, że otrzymalibyśmy odpowiedzi podobne do tego, co usłyszeliśmy dzisiaj w tym liście do Koryntian. Że grzech to kradzież, chciwość, kłamstwo, pijaństwo, obżarstwo. Lenistwo. Zresztą, jeśli otworzymy słownik, to przeczytamy definicję grzechu, która mówi, że grzech to przekroczenie norm religijnych. W religiach, w których Bóg jest bytem osobowym, jak judaizm i chrześcijaństwo, grzech oznacza dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem poprzez dokonanie złego czynu.

I dalej czytamy, że jest to świadome działanie łamiące Boży nakaz lub zakaz. Dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem, świadome działanie? Ta definicja ma niewiele wspólnego z biblijnym pojęciem grzechu. Ma niewiele wspólnego z luterańską hamartiologią, czyli nauką o grzechu. Bo grzech w żadnym razie nie jest konkretnym grzegiem. złym czynem, jak mówi definicja. Nie jest konkretnym działaniem lub zaniechaniem. To, co tutaj jest wymienione, to są owoce grzechu, czyli jego skutki. I to wymienia Paweł, wskazując Koryntianom konkretne przykłady tego, że źle pojmują wolność, którą zostali obdarowani.

Wskazują. istotą grzechu jest zaburzona relacja z Bogiem i z drugim człowiekiem, ale także w równym stopniu z sobą samym. Bo grzeszyć można również przeciw sobie, przeciw własnemu ciału, o czym wspomina także apostoł. Ale istotne jest tu to, że Paweł mógłby tu wymienić w tym miejscu jeszcze mnóstwo innych grzechów. I konkluzja będzie zawsze taka sama, że niesprawiedliwi nie odziedziczą Bożego Królestwa. Więc tu w żadnej mierze nie chodzi o te konkretne grzechy, które wymienia apostoł Paweł, a które dotyczyły Koryntian.

Grzech jest po prostu skażeniem naszej natury, jest zniekształceniem człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże. Bo Bóg przeznaczył nas do uczynków światłości, do dobra i sprawiedliwości, do prawdy. Gdyby był więc wyłącznie świadomym, dobrowolnym działaniem, to Paweł nie musiałby wyznawać w liście do Rzymian, gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę. To czynię, jakby wbrew własnej woli, ulegając tej skażonej naturze. To grzech powoduje, że często człowiek błądzi, upada, czyni coś wbrew swojej woli, czego potem żałuje.

Ale Paweł później dodaje, aleście obmyci. Aleś się obmyci. uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w duchu Boga naszego, drogo zostaliście wykupieni, aby już nie służyć grzechowi. I to jest dobra nowina, to jest Ewangelia dzisiejszej niedzieli, że w oczach Boga jesteśmy bardzo wiele warci, bo On oddał za nas to, co miał najcenniejszego. oddał swojego Syna na krzyżu Golgoty, którego poświęcił ofierze, aby nam przebaczyć, nam darować życie wieczne. To przekracza nasze zrozumienie, ale Bóg nie chce, abyśmy na powrót wpadli w niewolę grzechu.

Skoro bowiem mówimy o wolności chrześcijańskiej, to znaczy, że w Chrystusie jesteśmy uwolnieni od wszelkich nakazów i zakazów, Od zakonu, od prawa starotestamentowego, co wcale nie oznacza życia wedle zasady hulaj dusza, piekła nie ma. Musimy więc postawić, drodzy, ważne pytanie. Jak mamy rozpoznać nasze pragnienia, które są w stanie. Mówiąc słowami Pawła, jak rozpoznać, czy są pożyteczne, czy nasze życie, czy nasze postępowanie jest pożyteczne. Jak mamy uniknąć tego ryzyka, że coś, co wydaje mi się realizacją wolności, tak naprawdę może zwracać się przeciwko mnie, przeciwko drugiemu człowiekowi i przeciwko Bogu.

Na gruncie etyki Kościoła Ewangelickiego odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo nasz Kościół nie posiada typowej nauki społecznej czy też doktryny moralnej, wskazując co jest białe, co jest czarne. W Kościele Ewangelickim uprawia się raczej pewną refleksję etyczną w oparciu o Słowo Boże, o Ewangelię. Innymi słowy, wobec wielu pytań tej natury etycznej Kościół nie da nam gotowych odpowiedzi, nie da konkretnych przepisów prawa czy też paragrafów katechizmowych. Nie da nam gotowych odpowiedzi. które później będzie się egzekwować, według których będzie się potem rozliczać z naszych uczynków.

Ale Kościół oferuje nam społeczność, w której każdy ma możliwość kształtowania swojego sumienia w oparciu o Ewangelię, w oparciu o modlitwę. Ale ostatecznie zawsze decyzję jako wolni ludzie musimy podjąć sami. I w tych decyzjach stanąć przed Bogiem, bo jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie. Zgodnie z dzisiejszym słowem, wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Kto naprawdę stał się naśladowcą Jezusa, ten, jak powiada Luter, jest wolnym Panem wszystkiego, nikomu nie jest poddany, ale jednocześnie przez wiarę jest sługą wszystkich i każdemu poddany.

Ojciec Kościoła, św. Augustyn powiedział na pozór paradoksalne słowa. Miłuj Boga, czyli kochaj i rób co chcesz. Kiedyś już o tym wspominaliśmy. nie Ale Luther, trochę nawiązując do tych słów, powiedział inne, które potem przez wiele lat mu wypominano. Wierz mocno i grzesz ile chcesz. I wbrew pozorom to wcale nie było przyzwolenie do grzechu. Choć niektórzy po dziś dzień tak właśnie rozumieją wolność chrześcijańską, czyli wystarczy wierzyć i można robić co się chce, co się żywnie podoba. To nie tak. Tak. Bo Luter po prostu uważał, że kto naprawdę wierzy, kto naprawdę jest naśladowcą Chrystusa, ten po prostu nie grzeszy.

Bo wiara Boga w to wyklucza. Wiara w Boga, która jest zaufaniem i posłuszeństwem, po prostu nie pozwala człowiekowi grzeszyć. Współpraca. A mimo to wiemy, że nie ma ani jednego sprawiedliwego, bo wszyscy zgrzeszyli. I w tym sensie wszyscy jesteśmy tacy sami jednakowi. Gdybyśmy więc mieli dosłownie rozumieć te słowa apostoła Pawła, że żaden niesprawiedliwy nie odziedziczy Królestwa Bożego. to nikt z nas by tego królestwa nie odziedziczył. Ale apostoł Paweł przypomina, że to nie z naszych uczynków, że to nie nasza zasługa, ale przez wiarę zostaje nam przypisana obca sprawiedliwość, sprawiedliwość Jezusa Chrystusa, który był posłuszny Bogu, który wypełnił zakon.

przez którego ofiarę zostaliśmy usprawiedliwieni. Dlatego każdego dnia prosimy Boga w modlitwie, abyśmy potrafili czynić to, czego chcemy, co jest pożyteczne, do czego zostaliśmy przez Boga przeznaczeni, pamiętając przy tym, że nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego. Wysławiajmy więc Boga w ciele, bośmy drogo przez Niego kupieni. Amen. Módlmy się. Zobaczmy. Łaskawy Panie nasz i Boże, Tobie dziękujemy za słowo pociechy, które Ty do nas kierujesz. Że mimo, iż jesteśmy ludźmi grzesznymi, ludźmi niesprawiedliwymi, mimo, iż często...

czynimy w naszym życiu to, co nie jest pożyteczne, co nie dzieje się ku Twojej chwale, to jednak Ty wstawiasz się za nami przez wzgląd nas swojego Syna Jezusa Chrystusa i obiecałeś nam, że... W dniu ostatecznym nie będziesz pamiętał naszych grzechów, ale że wzgląd na swoją łaskę i miłosierdzie okażesz nam przebaczenie i swoją mocą wskrzesisz nas, tak jak wskrzesiłeś naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Dziękujemy Panie, że drogo nas wykupiłeś, że jesteśmy cenni w Twoich oczach i prosimy Ciebie, poświęć nas w Duchu Świętym i prawdzie.

Amen. Usiądźcie drodzy. Do wiadomości zboru pragnę podać. Po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny, w którym możemy opłacić składki parafialne, Bądź też wpłacić ofiarę na remont dachu naszego kościoła. Dla tych, którzy jeszcze nie odebrali nowego numeru gdańskiego rocznika ewangelickiego, jest taka również możliwość przy wyjściu z kościoła w punkcie kanceleryjnym. Do zakupienia jest również nasza literatura w punkcie kanceleryjnym. sprzedaży, a także zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie na emporę środkową naszego kościoła, gdzie funkcjonuje parafialna biblioteka Etos, w której możemy zapoznać się na wystawie z nowymi nabytkami.

Za tydzień nabożeństwo o stałej porze, czyli o godzinie 10 w dziewiątą niedzielę po Trójcy Świętej. A dzisiaj chcemy podać też do wiadomości zapowiedzi. Są bowiem osoby, które pragną wstąpić w święty stan małżeński i dlatego do wiadomości zboru podaje się ich zapowiedzi. Jakub Skibiński urodzony dnia 28 lutego 1987 roku w Gdyni zamieszkały w Kościerzynie kawaler wyznania katolickiego. Oraz Aneta Podżorska urodzona dnia 21 stycznia 1987 roku w Gdyni zamieszkała w Kościerzynie panna wyznania luterańskiego.

Cel zapowiedzi jest wiadomy, dlatego prosimy Boga o błogosławieństwo dla tej pary, a Pan niechaj pobłogosławi szczere zamiary narzeczonych, bo jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują. A ślub odbędzie się w najbliższy piątek, 30 lipca, w dworku Oleńka w Chwaszczynie. Tyle jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne. A teraz drodzy przyjmijcie życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.

Amen. Śpiewamy kolejną z wyznaczonych pieśni numer 429. - Muzyka Zdjęcia i montaż, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Jak ja, na roczni i niepelej Uchaj, jak mój, moją dziełę Jak ja, na roczni mojem słow Wielkiej Brym i Bogu na chrze Do wierdę, wytwity by wej Na nańię, sierdę i gier Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy miłowani, dzisiaj chcemy przystąpić do stołu Pańskiego, do Sakramentu Komunii Świętej, do którego to stołu zaprasza nas nasz Pan Jezus Chrystus.

aby ofiarować nam zbawienne dla nas dary. Dary ciała i krwi Syna Bożego. Wydane za nas, dla naszego usprawiedliwienia, dla odpuszczenia naszych grzechów na krzyżu Golgoty. Przystępując do Do komunii chcemy do tego się przygotować. Chcemy stanąć przed Bogiem, zajrzeć swoje serce, dokonać rachunku sumienia i uświadomić sobie, że jesteśmy ludźmi niesprawiedliwymi, że jesteśmy ludźmi grzesznymi. I dlatego chcemy wołać z głębokości do Pana o Jego łaskę, o Jego miłosierdzie, o Jego litość. Chcemy uderzyć się w pierś i spuścić wzrok, tak jak uczynił to celnik w świątyni.

I wołać, Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Bo wiemy, że nie w naszych uczynkach, nie w naszych zasługach leży nasze usprawiedliwienie i zbawienie. Ale wyłącznie w naszym Panu Jezusie Chrystusie. I dlatego tak jak śpiewaliśmy, chcemy prosić Boga, by zechciał nas pochylić. By zechciał nasze krnąbrne serce odmienić mocą swojego Ducha Świętego. Dlatego ukuszmy się przed Bogiem i spowiadajmy się teraz Jemu ze wszystkich naszych win i grzechów, tak razem się modląc słowami modlitwy spowiedniej. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary.

Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź nieniegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje?

Jeśli tak, odpowiedz żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to, jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego, zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Dzięki za oglądanie! Muzyka Płom wiatr ochrony wioski, władzy na Twoje radę zreszta, ojech. Pozdrowie Panie, Oto, to zielu hem, Leidt je traurigin, Wydawa u hem. Ty serdą węzła, Świętej straszczalny, Ojca na to, Główną i mięśla, Główną i mięśla, Wielkie prawa zastrzeżone. KONIEC Ciękno za chwychnej, Oczeń za chwychnej, Ten już się kochał się, Świąt za chłopą.

Dzień dobry. ZANG EN MUZIEK Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. wznieście swe serca, wznosimy je do Pana. Dziękujmy Panu Bogu naszemu, cóżną to i sprawie mimo nie strzeczą. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze Wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały.

Święty, święty, święty jest nasz Pan, a niebo i ziemia, a niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Święty Boże, Święty Mocny, Święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci w wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci Z Nim też powstać do życia nowego A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy A grona winne tłoczymy, aby napój wydały Tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi Prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy Dla chwały imienia Twego Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy, przyjdź rychło Panie.

Przyjdź Panie Jezu. Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, dlatego ośmielamy się wołać. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw. odesłego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc ich mała na wieki wieków. Amen. Zdjęcia i montaż Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.

Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowa przydał im mówiąc Bierzcie i picie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowy przymierze we krwi mojej która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże, Ojcze nasz niebieski, wspominając zbawczą mekę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię o spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i z wszystkich narodów, abyśmy wraz z wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego. Wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze, i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, bo już wszystko gotowe. Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan, a błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka.

Dzięki za oglądanie! O paranku Bory, w Twoim nowym śniadach dwie, zmiłuj się nam dany. muzyka Ogromno, ojde, Dore, gloria, i wadna, i wę, Oj, zewnątrz, oj powodów, amę. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Zobaczmy. Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Dzień dobry. Wznieśmy swe serca i myśli do Boga i módlmy się. Panie, Panie, Boże i Ojcze, Tobie dziękujemy, że pokrzypiłeś nas tymi zbawiennymi dla nas darami ciała i krwi Twojego Syna Jezusa Chrystusa.

I prosimy Ciebie spraw, aby posłużyły nam one do wzmacniania naszej wiary i budowania wzajemnej miłości. Boże i Ojcze, który żyjesz w światłości i obdarzasz życiem swoje dzieci, jesteśmy Tobie wdzięczni, że pomimo naszej niewierności Ty wyrwałeś nas z mocy złego, wyrwałeś nas z grzechu i śmierci poprzez krzyżową śmierć i zmartwychwstanie Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Chociaż Syn Twój powiedział, wy jesteście światłością świata, to jednak wiemy, że jest jeszcze wiele w nas ciemności. Bo nie zawsze żyjemy w czystości myśli, słowa i uczynku.

Prosimy odpuść nam grzechy i winy nasze. Nie dopuść, abyśmy kroczyli drogą bezbożnych i mieli cokolwiek wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności. Niechaj światło słowa Twojego rozświetla drogi naszego życia i niechaj jaśnieje w nas chwała Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, a w ten sposób niechaj będzie uwielbione Twoje imię. Panie Boże łaskawy, ochraniaj Kościół Twój na ziemi, aby po wszystkie wieki był świadkiem Twojej sprawy. Niechaj będzie On światłością dla świata, solą ziemi i miastem na górze leżącym.

Chroń Go od pychy i chęci władania nad światem, ale napełnij wszystkich Jego członków duchem usłużnej miłości i pokory. Błogosław biskupów i pasterzy ludu Twojego. Daj im niezłomną wiarę i umiłowanie swojego powołania. Łaskawy Panie Naszej Boże, Ciebie prosimy o błogosławieństwo dla wszystkich dzieci Twoich i o pokój dla wszystkich ludzi dobrej woli. Prosimy Ciebie Panie o nasz Kościół, naszą parafię, nasze domy i rodziny. Miej nas w swojej łaskawiej opiece, prowadź nas, wskazuj drogi i chroni od złego, obdasz nas zdrowiem i mocą.

abyśmy mogli dawać świadectwo naszej wiary i wydawać dobre owoce. Prosimy Ciebie, Panie, też o wszystkie ofiary powodzi, które w szczególności nawiedziły zachodni Niemcy. O wszystkich ludzi, którzy stracili swój dach nad głową ale którzy także stracili miejsca, w których gromadzili się na nabożeństwach, na modlitwie, by słuchać Twojego słowa. A przede wszystkim, niej Panie w opiece tych, którzy stracili w tej powodzi życie, którzy opłakują swoich bliskich, swoje rodziny, swoich przyjaciół. Wzmocnij ich i wlej w ich serca nadzieję, bo prawdziwą pociechę możesz dać, Panie, tylko Ty.

Wysłuchaj nas w tej modlitwie przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. Amen Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry Alleluja Albowiem na wieki miłość będzie Jego. Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja. On jest moim Wybawicielem. Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś. Alleluja! Męcze i na wieki, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci na swój święty pokój.

Amen, amen, amen. Amen, amen. Po prekdrejku do szereg, Wielicznik nami Równi od razu, Słyska Słyska. Zaraz Słowa Święte, Wiela wadali, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Ty, kwawe Króta, szanowni w święci, do Dzień i Orą, Powskawki. A Szydnia Głomcy, a Szydnia Głomcy, Zdjęcia i montaż Dali, ojcze na żyw Iśpia w tobie, na uliczko znowu Ośpiewał się, w kłodnieniu ośpiewał się Ty mnie postusi, mojej usłoki, na Cię życzą, w życiu w Cięchą. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone.

✦ Zapytaj luteranów