Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-12-12 · Adwent · 🟣 3. NIEDZIELA W ADWENCIE

Szafarze tajemnic Bożych — nie sądźcie przed czasem

Perykopa: 1. List św. Pawła do Koryntian 4, 1–5

Tylko Bóg prawdziwie usprawiedliwia i tylko On prawdziwie daje pochwałę. A kimże my jesteśmy, że chcemy Go zastąpić?

Tekst kazalny

1. List św. Pawła do Koryntian 4, 1–5

Biblia Warszawska

**1** Tak niechaj każdy myśli o nas jako o sługach Chrystusowych i o szafarzach tajemnic Bożych. **2** A od szafarzy tego się właśnie wymaga, żeby każdy okazał się wierny. **3** Lecz co się mnie tyczy, nie ma najmniejszego znaczenia, czy wy mnie sądzić będziecie, czy jakiś inny sąd ludzki, bo nawet ja sam siebie nie sądzę. **4** Albowiem do niczego się nie poczuwam, lecz to mnie jeszcze nie usprawiedliwia, bo tym, który mię sądzi, jest Pan. **5** Przeto nie sądźcie przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc; a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga.

Główne myśli
  • Adwent jest szkołą cierpliwości. Każde pokolenie czyta słowa o bliskim przyjściu Pana i każde uczy się na nowo, że Bóg nie zwleka, lecz dochowuje swojej miłości — niezmiennej, niezależnej od emocji.
  • Każdy ochrzczony jest szafarzem tajemnic Bożych — wobec własnych dzieci, bliskich, znajomych. Słowo Pisma staje się Słowem Bożym wtedy, gdy dociera do człowieka i kształtuje jego życie.
  • Wierność szafarza wyraża się w postępowaniu, a jednym z jego najtrudniejszych egzaminów jest powstrzymanie się od osądzania drugiego człowieka.
  • Skłonność do osądzania innych wypływa najczęściej z prymitywnego dowartościowywania siebie kosztem czyichś słabości — to pozorne podnoszenie się, które w rzeczywistości pogrąża.
  • Prawdziwe „przepraszam" wymaga pokory i zmiany; bez nich pozostaje jedynie krótkim powiewem wiatru.
  • Sumienie wymaga ćwiczenia i konfrontacji — z pastorem, z księdzem, z przyjacielem, z drugim człowiekiem, który pomoże spojrzeć na siebie w prawdzie.
  • Bóg nie jest krzywdzicielem. W Wieczerzy Pańskiej zwiastuje przebaczenie, dlatego po niej trzeba także samemu sobie wybaczyć.
  • Sąd ostateczny należy do Pana — On ujawni zamysły serc, a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Trzecia niedziela Adwentu, sprawowana w gdańskim zborze ewangelicko-reformowanym, otwiera się wspomnieniem dziecięcego kalendarza adwentowego z czekoladkami. Kaznodzieja przyznaje z uśmiechem, że pierwsze, drugie, trzecie okienko otwierał uczciwie według wskazań matki, ale przy szóstym czekoladki kończyły się przedwcześnie. Z tego anegdotycznego obrazka wyrasta podstawowa intuicja kazania: cierpliwość jest cnotą szczególnie potrzebną w czasie oczekiwania. Adwent uczy cierpliwości, bo Chrystus, którego przyjścia spodziewali się już uczniowie pierwszego pokolenia, wciąż jest oczekiwany. Każde kolejne pokolenie chrześcijan słyszy te same słowa o bliskim końcu i uczy się tej samej lekcji — Bóg nie zwleka, choć Jego miłość nie jest emocją, która gaśnie, lecz wiernością, która trwa. Pastor zapewnia, że Chrystus przyjdzie — jeśli nie wspólnie po wszystkich, to z pewnością indywidualnie, w godzinie śmierci, by powiedzieć każdemu z imienia: „fajnie, że jesteś".

Tekstem kazalnym tej niedzieli jest pięć pierwszych wierszy czwartego rozdziału Pierwszego Listu do Koryntian. Apostoł Paweł nazywa siebie i swoich współpracowników sługami Chrystusa i szafarzami tajemnic Bożych. Kaznodzieja stawia pytanie pozornie retoryczne: kto jest szafarzem? On, ponieważ stoi za pulpitem? Słuchacze, ponieważ przyjmują Słowo i je rozważają? Odpowiedź pada jednoznacznie: szafarzem jest każdy. Jeśli Bóg objawia się człowiekowi przez słowo i przez doświadczenie, to każdy, do kogo dotrze ta tajemnica, zostaje powołany, by nią zarządzać i odpowiadać za nią. Pismo Święte to książka, ale jej zdania stają się Słowem Bożym dopiero wtedy, gdy dochodzą do serca człowieka. A wówczas to, co przyjęliśmy, czyni nas szafarzami wobec dzieci, rodziny, przyjaciół, znajomych — nie przez nauczanie, lecz przez sam fakt życia tym Słowem.

Od szafarza wymaga się wierności. Wierności Bogu, a w konsekwencji wierności w postępowaniu wobec Boga i wobec ludzi. Kaznodzieja zwraca uwagę, że w dalszej części tekstu apostoł Paweł rozwija jeden szczególny rys tej wierności: nie osądzajcie. I tu pastor zatrzymuje się dłużej, ponieważ — jak zauważa — osądzanie jest zjawiskiem niepokojąco częstym wśród chrześcijan. Skąd się ono bierze? Apostoł podsuwa odpowiedź, którą kaznodzieja nazywa bez ogródek: z prymitywnego dowartościowywania siebie. Walczymy z własnymi kompleksami, słabościami, porażkami i zamiast stanąć w prawdzie, idziemy na łatwiznę. Szukamy wokół siebie kogoś, komu można zarzucić te same wady, by powiedzieć sobie: nie jesteśmy gorsi, bo on jest gorszy. Człowiek, który popada w słabość — w grzech, jak to uczciwie nazywa kaznodzieja — zaczyna dostrzegać wokół samych grzeszników. Każdy, kto choć trochę odstaje pozytywnie, dostanie etykietę z wyolbrzymioną wadą, bo siebie zawsze potrafimy usprawiedliwić tysiącem niedopowiedzeń, a drugiemu nie chcemy przyznać żadnego.

Takie porównywanie się pomaga na krótko, lecz pogrąża głębiej. Pastor obrazowo mówi o bagnie, które wciąga, gdy próbujemy podnosić się przez pogardę dla bliźniego. Trudno wycofać się z raz wypowiedzianych słów. Trudno powiedzieć „przepraszam" — a jeszcze trudniej sprawić, by za tym słowem stanęła zmiana i pokora. Bez tego „przepraszam" jest tylko lekkim powiewem wiatru, który był i nie ma. Kaznodzieja przyznaje, że trudno też zrezygnować z dumy i zaakceptować, że świętość jest naszym powołaniem. Konkretem tej drogi jest staranie, by zrozumieć drugiego człowieka i jego słabości, by nie zazdrościć, by cieszyć się, gdy komuś jest lepiej — wedle Pawłowej zasady cieszenia się z cieszącymi i smucenia ze smucącymi.

Sumienie — przypomina pastor, sięgając po aforyzm Stanisława Jerzego Leca o człowieku, który „ma sumienie, ale nieużywane" — wymaga regularnego ćwiczenia. Warto mieć kogoś, z kim można nad nim popracować: pastora, księdza, przyjaciela, rodzica, osobę, która pomoże w kształtowaniu prawego życia. Bo apostoł Paweł, mówiąc o własnym sumieniu, nie uchyla się od odpowiedzialności, lecz osadza ją w Bogu. Nie zależy mu na sądzie ludzkim ani trybunalskim, a nawet sam siebie nie ośmiela się usprawiedliwiać. Tym, który sądzi, jest Pan. Jeśli sumienie okaże się czyste — niech pokój zagości w sercu. Jeśli ujawni błąd — niech zostanie przyjęty z pokorą, w postawie nawrócenia.

Kaznodzieja zwraca uwagę także na inną pułapkę: gdy już doświadczymy odpuszczenia od Boga, najtrudniej bywa wybaczyć samemu sobie. Stajemy się wówczas własnymi katami, którzy surowo siebie karzą. Tymczasem Wieczerza Pańska, sprawowana w tej samej liturgii, niesie publiczne i niewątpliwe słowo przebaczenia. Bóg nie jest krzywdzicielem. Chce uwolnić od tego, co obciąża. Dlatego po komunii trzeba uwierzyć w Boże słowa i samemu sobie wybaczyć. Pastor wspomina też przemianę pokoleniową — coraz częściej słyszy, jak rodzice mówią dzieciom „jestem z ciebie dumny", podczas gdy dawniej dominowała krytyka, która przygnębiała, zamiast budować.

Kazanie kończy się powrotem do słów apostoła: nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan. Jemu należy powierzyć ostateczne osądzanie, bo On ujawni tajniki serca, a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga. Tylko Bóg prawdziwie usprawiedliwia i tylko On prawdziwie daje pochwałę. A kimże jesteśmy my, że chcemy Go zastąpić?

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🟣 3. NIEDZIELA W ADWENCIE # Zrodlo: https://youtu.be/WDUR8-2NOYo # Data nabozenstwa: 2021-12-12

Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Chwała niech będzie ojczywistą i ojczywistą. Amen. W dzisiejszym nadużeństwo będzie się w tym budżetu ekonomicznego reformowanego. Przychodzę dla posłuchania serdeczne pozbawienia z paragrazy reformowanej w dzisiejszym gminach, najstarszej prawa tej reformowanej na Polskę, byście w tym adelecie oczekiwani tego, kogo na prawą ucieczni. Wyważę serca na przepełnione radoszki na spotkańców. Dzisiejsze nabożeństwo w rozrośniu medytacji które brzmi: "Przygotujcie nam, z tymi drogami Państwo, oto Wszechmogący Pan przychodzi w mocy".

Na rozpoczęcie jeszcze przypominając, że to trzecia niedziela arwenu Odchwalimy. Trzeba. Rozpoczynając zachwywanie pięć numer jedenastu. Pięć numer jedenastu. Pięć numer jedenastu. Pięć numer jedenastu. Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Jak wim są w swoim mieszkaniach panie zastępcy. Moja dusza tęskni i wdycha do dziedzinów, co z panem. Moje serce i ciało radosznie powajają do Boga żre. Nawet bróbel znajduje stronę, a jaskółka gniazda dla siebie, tam gdzie uiszczasz wstępę. Twoje otarze, Panie zastępcy Królów i Bożych, szczęśliwi mieszkańcy Twojego domu, którzy nie ustawili Cię wychwalani.

Szczęśli ludzie, dla których Ty jesteś moką, którzy rozmyślają o drogach Jaduszej. Oni przechodzą do Lidą Lufa, zmieniają ją w źródło, odkryte błogosławieństwem wczesnego tego. I do, a śpiew i drosta, aż ujrzą na syjonie Boga nad Boga. Mógł być. Przechodzący Boże i pocięgnać. Do kiedy? Przychodzimy dzisiejszej niedzieli, trzeciej niedzieli, a będą, by przygotować się na spotkanie z Tobą. Uczymy Cię Cię Ojczy. Uczymy się Miłości. Mamy nadzieję. To nadzieją żyjemy. Dziękuję Ci, przekonaniem Bożym, że Bóg pozbawisz nam, że dajesz nam zdrowie, karność, że pozwalasz nam cieszyć się z nowego dnia, z nowego życia.

Bądź uwielbiamy w sercach naszych. Ojcze, Synu, uświęte. Amen. Słuchajmy się. W lekcjach Starygo Testamentu zapisałam księdza Izajasza w 40. rozdziałe od pierwszego wezmę. "Pocieszajcie, pocieszajcie, bo i ludź mówiła. Przemalajcie do serca Jerozolimnej, wołajcie do niej, że czas jej służby się dopełnił. Jej wina została odpuszczona, bo odebrała z ręki Pana podwójną karę za wszystkie swoje grzechy. Głos wzywa Pana. Przygotujcie na pustynię drogę dla Pana. Wyrównajcie na stepie drogę dla naszego Boga. Niech zostanie podniesiona każda dolina.

Niech wszystkie góry i wzgórza się obniżą. Nierówności niech staną się równiną. A teren pagórzysty łagodną doliną. Ukaże się chwała Pana. Wszyscy ludzie ją zobaczą, bo usta Pana to wypowiedziały. Rozlega się głos. Ogłaszaj. Zapytałem, co mam ogłaszać? Znaczy. Wszystkie ciało jest trawą i cały jego wdzięk jak kwiat polny. Trawa usycha, kwiat więdnie, gdy wiatr Pana powieje. Rzeczywiście, trawą jest nart. Trawa usycha, kwiat więtnie, lecz słowa naszego Boga trwają na wieki. Wejdź na wysoką górę zwiastu niedobrej nowiny, Syjonie.

Podnieś z mocą swój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jerozolim. Podnieś się, nie lękaj, powiedz miastom Judy, oto wasz Bóg". Oto Pan Bóg przychodzi z mocą. Silnym ramieniem sprawuje władzę. Oto Jego nagroda jest razem z Nim. Przed Nim Jego zapłata. On pasie swe stado jak pasterz. Zbiera je swoimi ramionami. Jak mięta nosi na parach, na piersi, owce karmiące prowadzi ostrożnie. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go w sercach swoich. Amen. Słowa Ewangelii wysłuchajmy według św. Łukasza z I rozdziału od 67 wersetu.

Słowa Ewangelii wysłuchajmy według św. Łukasza z I rozdziału od 67 wersetu. Zachariasz, jego ojciec został napełniony Duchem Świętym i tak prorokował. Niech będzie uwielbiony Pan Bóg Izraela. Bo swój lud wziął w opiekę i odkupił. I wzbudził nam moc zbawczą w domu swojego sługi Dawida, jak zapowiedział z dawien dawna. Zdawiał. przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z rąk wszystkich prześladowców, że okaże miłosierdzie naszym praojcom i będzie pamiętał o swoim świętym przymierzu, O przysiędze, którą złożył praojcu naszemu Abrahamu, mówił, że da nam wyrwanym z mocy nieprzyjaciół służyć mu bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed nim, aż do końca dni naszych.

A Ty, dziecko, zostaniesz nazwane prorokiem najwyższego, bo będziesz poprzedzał Pana, torując Mu drogą. Jego ludowi dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie grzechów. Dzięki wielkiemu zmiłowaniu naszego Boga nawiedzi nas z wysoka wschodzące słońce, by oświecić tych, którzy pozostają w mroku i w ciemności i skierować nasze kroki na drogę pokoju. Dzień dobry. Wzrastajcie w łasce i w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jemu niechaj będzie cześć i chwała teraz i na wieki wieków. Amen. A wspólnie teraz, jako dzieci Boży, zechciejmy wyznać wiarę naszą, mówiąc słowa wyznania apostolskiego.

Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Pani, umęczą pod Poncjuszem Piłatem, Ukrzyżowany, umarł i pogrzebiał. Wstąpił do pieki. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosach. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Duchy Świętego, Święty Kościół Powszechny, Świętych Obcowani, Grzechów Odpuszczeni, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny.

Amen. Usiądźmy proszę i zaśpiewajmy pieśń numer 620. 620. Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Wstajmy proszę. Łaska Wam i pokój od Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Tekst biblijny, który pragnę przeczytać, to słowa z pierwszego listu do Koryntian, z czwartego rozdziału od pierwszego wersetu. Werset. Niech każdy uważa nas za sługi Chrystusa i szafarzy tajemnic Boga. A od szafarzy żąda się, aby każdy okazał się wierny. Mnie jednak najmniej zależy, czy będę osądzony przez was, czy przez Trybunał Ludzki.

Nawet sam siebie nie osądzam. Wprawdzie niczego sobie nie wyrzucam. Ale nie z tego powodu jestem usprawiedliwiony. Tym bowiem, którym mnie usądzić będzie, jest Pan. Dlatego nie osądzajcie niczego przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który rzuci światło na to, co ukryte w ciemnościach. I wyjawi zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga. Wszechmogący Boże, prosimy Cię, mów do nas. Bo Twoje słowa przemieniają nasze życie na lepsze. Amen. Usiądźmy też. Kochani, czy mieliście w domach, w swoim dzieciństwie takie kalendarze adwentowe z czekoladkami?

Mieliście. Co niektórzy mieli, co niektórzy nie za bardzo. To różnie było, bo te czekoladki to późniejszy wynysł. Teraz jest tych czekoladek bardzo dużo. Ale ja pamiętam, nie byłem już taki mały, ale ja pamiętam, moja mama mówi od 1 grudnia codziennie jedno okienko i może zjeść jedną czekoladkę to jest czas oczekiwania do Adwentu no i pierwszą czekoladkę zjadłem drugą pochwaliłem się mamie też zjadłem trzecią no ale przy 4, 5 już nie chwaliłem się a gdy była 6 to chyba wszystkie mi się skończyły Cierpliwość to jest bardzo ważna cecha, zwłaszcza w tym czasie Adwentu.

Bo Adwent uczy cierpliwości. Bo przecież Chrystus miał przyjść już tak dawno. Prawda? Jeszcze w Biblii, w Nowym Testamencie uczniowie Jezusa mówią nie minie to pokolenie, jak wszystko to zacznie się dziać i co? I co? I każde pokolenie czyta te słowa i mówi, nie minie to pokolenie i Chrystus uczy nas cierpliwości. Jak bardzo mamy być cierpliwi? Czy Chrystus nie chce przyjść? Czy Chrystus nie chce przyjść i rozliczyć nas? Nie chce nas zabrać? Może chęć? Może jest taka sytuacja, że już Chrystus załamał się patrząc na nasze życie i stwierdził: "Już niech sobie żyją jak chcą".

Ale jednak myślę, że Jego miłość nie jest taka jak nasza. Nie ustaje. Że Jego miłość nie jest tylko napełniona uczuciem, emocją. I kiedy to mija, to nic już nie zostaje.... Chrystus przyjdzie. Na pewno przyjdzie dla każdego z nas też indywidualnie. Jeśli nie przyjdzie grupowo i nie zabierze nas wszystkich, to na pewno w momencie śmierci spotkamy się z Nim. spotkamy się z nim i żyjmy tak, żeby powiedział do nas Cześć Tadek, fajnie, że jesteś. A dzisiaj? W tekście biblijnym apostoła Pawła mamy pouczenie. Pouczenie, które powoduje brzmi czy jesteście szafarzami tajemnic bożych?

Od tego może zacznę. Nie będę mówił o pouczeniu, ale od pytania, czy jesteście szafarzami tajemnic bożych? Bo od tych szafarzy się wymaga, by byli wierni. Kto jest szafarzem? Ja, bo stoję tutaj? Wy, bo słuchacie to, co jest mówione? Śpiewacie Bogu na chwałę? Ja, tak jak wy. Też jestem szafarzem tajemnic Bożych. Bo jeśli Bóg mi się objawia przez słowo, przez doświadczenie, to otrzymuję tajemnicę od Boga. Jestem szafarzem, zarządzam nią, robię coś z nią. Odpowiadam za nią. Jestem odpowiedzialny. A żeby było łatwiej, powiem, każdy z was jest szafarzem.

Dla swoich bliskich, dla swoich dzieci, dla swoich znajomych. Bo jeśli przychodzicie do Kościoła i słuchacie Słowa Bożego, to coś z Nim robicie. Nie musicie nic mówić. Żyjecie. Żyjecie tym Słowem Bożym, które do was dociera. Bo Słowo Boże to jest to, które dociera do człowieka. Pismo Święte to ta książka. Ale te słowa z tej książki, jeśli dotrą do człowieka, mogą się stać Słowem Bożym. A jeśli stają się Słowem Bożym, to my stajemy się szafaszami tajemnic Bożych. To, co do nas dotarło, jest tą Bożą tajemnicą, którą Bóg nam daje.

I kiedy już ustaliliśmy, że wszyscy jesteśmy szafarzami dla swoich dzieci, znajomych, rodziny, bliskich, dla siebie samych także, to mamy być wierni. Ale wierni w czym? Wierni Bogu? To jest oczywiste. Wierni w postępowaniu? No jeśli jesteśmy wierni Bogu, to znaczy, że mamy być wierni w postępowaniu. Wobec Boga, wobec innych ludzi. Wierni w postępowaniu? A to znaczy, że z dalszych fragmentów mamy nie osądzać, nie sądzić, być wiernym w tym, by nie sądzić innych. Czy to znaczy nie zwracać uwagę, nie krytykować?

Jeśli zwracamy uwagę i kogoś skrytykujemy w twarzy, to wchodzimy w relację. I bierzemy odpowiedzialność za to, co robimy. Wymieniamy poglądy. Opinie, myśli i sami oddajemy się w ocenę. I myślę, że tu nie o to chodzi. Że apostoł Paweł chce powiedzieć... Nie osądzaj, nie sądź. Gdzie tkwi powód osądzania innych? Dlaczego to zjawisko jest tak powszechne, Wśród chrześcijan, tak. I co zrobić, aby uwolnić się od złych osądów ludzkich? Na te pytania warto byśmy znaleźli odpowiedź. Wszystko? Osądzanie często wypływa z prymitywnego dowartościowywania siebie.

Walczymy sami z naszymi kompleksami, słabościami. Trudno nam się pogodzić z wszystkimi porażkami na tym tłemu. przychodzi pokusa i idziemy na skróty. Idziemy na tak zwaną łatwiznę. Bo nie dajemy sobie radę z samymi sobą. Z własnymi wadami. Z własnymi wadami. I wypatrujemy wokół nas osoby, którym możemy zarzucić często te nasze wady i powiedzieć, my wcale nie jesteśmy gorsi, bo on jest gorszy. Jeśli człowiek popada w pewną słabość, tak to pięknie brzmi w chrześcijańskim kościele, słabość, w grzech, po prostu.

Jeśli człowiek popada w grzech, słabość. to zaczyna dostrzegać wokół siebie samych grzeszników. Żaden lepszy, wszyscy są tacy sami. Bo nie chcemy dostrzegać nikogo lepszego. Mało tego, każdy, kto... Nawet subiektywnie. Może być trochę lepszy. To już postaramy się znaleźć jego wady takie, które wyolbrzymimy. Bo siebie zawsze usprawiedliwimy. Bo my w oczach mamy mnóstwo usprawiedliwień dla swojego postępowania. Bo my znamy siebie i wiemy, że nie wyszło nam, bo przecież ja myślałem, bo ja myślałam, no przecież to nie jest takie proste, no przecież nie spojrzałam na zegarek, nie spojrzałem jak to zaparkować.

No po prostu ciągle gdzieś wiemy, jak się usprawiedliwić. Ale drugiego? Ale po co mielibyśmy poznawać go, żeby nie móc go osądzić?... To porównywanie się z innymi pomaga nam na krótko. Jeszcze bardziej nas pogroża. I ten zły sposób relacji nie ma to próba ta próba podnoszenia siebie wywyższania i gardzenia drugim jest coraz większym przysłowiowym bagnem w którym wchodzimy i nas wciąga i nas wciąga Bo trudno jest stanąć w prawdzie. Bo trudno przeżyć retrospekcję samego siebie. Nie. I jak trudno się wycofać z słów, które się już powiedziało.

Bo bardzo trudno jest powiedzieć przepraszam. A za tym słowem, które może często słychać, ale jeśli nic nie stoi, to nie. Bo za słowem przepraszam powinna stać zmiana. Za słowem przepraszam powinna stać pokora. Jeśli tego nie ma, to to słowo jest takim krótkim, leciutkim powiewem wiatru, które było i nie ma. Nie ma. Czasami trudno jest pogodzić się z wstydem, by wejść na inny poziom. Jak trudno jest zrezygnować z dumy, która nie pozwala nam być pokornym. Znaczy. I jak trudno nam zrozumieć jest, że świętość jest i naszym udziałem.

Do tej świętości mamy dążyć. I jak trudno nam zrozumieć jest, że świętość jest i naszym udziałem. Do tej świętości mamy dążyć. Co jest właściwe i co jest dobre, to na pewno to, by starać się zrozumieć drugiego człowieka i jego słabości, to i nas będą inaczej postrzegać. Nie być zazdrosnym. I godzić się z tym, że komuś jest lepiej. I cieszyć się jego radością. Bo mamy cieszyć się cieszącymi i smucić ze smucącymi. Nie dowartościowywać swojego ego. Nie dowartościowywać swojego ego. I warto mieć kogoś, z kim popracuje się nad swoim sumieniem.

Bo jak to powiedział Lec, ma sumienie, ale nieużywane. Nie używane. Nie próbujmy upakarzać innych osób. Próbujmy podnosić każdego drugiego człowieka, który jest postawiony na naszej drodze. Małymi krokami starajmy się naśladować Chrystusa. I nieważne kto nas osądzi, jak to mówił Paweł, czy jakiś trybunał ludzki, czy ktokolwiek. Ważne, że przed Bogiem mamy swoją świadomość i przed Bogiem jesteśmy usprawiedliwieni. To usprawiedliwienie jest dla nas wartością. Tylko żeby spodziewać się usprawiedliwienia i wierzyć w nie, trzeba wierzyć w miłosierdzie Boże.

Mieć pokorę, ale I mieć dobre słowo dla drugiego człowieka. Potrafimy osądzać. Potrafimy osądzać. żyć pogrążając innych w smutku, ale jeśli już dostępujemy poczucia odpuszczenia, to ciężko nam jest wybaczyć nam samym. Sobie samemu wybaczyć jest czasami najtrudniej. Nie. siebie osądzamy. I to nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo możemy stać się katami samymi, którzy samych siebie surowo każą. I to Jak często słyszeliśmy od swoich rodziców słowa krytyki. Na szczęście to się już zmienia. Często słyszeliśmy od najbliższych.

Od najbliższych. Słowa, które nie pobudzały nas do radości i zadowolenia, ale przygnębiały nas. Teraz coraz częściej słyszy się, jak rodzice mówią do dzieci, jestem z ciebie dumny, cieszę się twoimi osiągnięciami. Pyszne ciasto opiekłaś córką. Pyszne ciasto opiekłaś córką. Ale pamiętajmy, że po każdej społeczności Wieczerzy Pańskiej, tak jak dzisiaj będzie taka tutaj, w tym kościele, społeczność Wieczerzy Pańskiej, Komunia, Eucharystia, gdzie słyszymy słowa, że Bóg nam wybaczył, To wierzmy w te słowa i sami sobie też wybaczajmy.

Bo On nie jest krzywdzicielem. Bóg chce nas uwolnić od tego, co nas obciąża. Bóg chce nas uwolnić od tego, co nas obciąża. Dbajmy o nasze sumienia. Starajmy sie odwoływać do Słowa Bożego, do Ewangelii. I tak jak apostoł Pawele odwołuje się do własnego sumienia, to jest to, że w tej chwili, I tak jakby chciał powiedzieć, masz problem? Idź do swojego pastora, do swojego księdza. Skonfrontuj swoje myślenie z Bożym przekonaniem. Idź do żywej osoby i zadaj pytanie. Nie bój się. Nie bój się. Jeśli okaże się, że masz sumienie czyste, to niechaj pokój gości w twoim sercu.

A jeśli dostrzeżesz błąd w swoim postępowaniu... Przyjmij to z pokorą i zastanów się, albo inaczej nawróć się. Ja wiem, że każdy z nas jest mądrzejszy niż ten drugi, ale warto mieć kontakt z nas. Z księdzem, pastorem, przyjacielem, rodzicem, z osobą, która pomoże w kształtowaniu w sobie dobrego sumienia, dobrego życia. I nie sądźcie przedwcześnie, dopók nie przyjdzie Panu. Czyli Jemu powierzmy sąd i osądzanie. Bo On ujawni tajniki serca. A kiedy objawi tajniki serca, wszyscy otrzymamy od Boga pochwałę. Każdy otrzyma pochwałę od Boga.

Ktoś? Tylko Bóg prawdziwie usprawiedliwia. I tylko On prawdziwie daje pochwałę. A kimże my jesteśmy, że chcemy Go zastąpić? Amen. Wstaniemy, proszę. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i umysłów waszych w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Amen. Usiądźmy proszę, przeczytam ogłoszenie. Po nabożeństwie czynne jest stoisko z literaturą. Do kupienia są nowe książki. Serdecznie polecamy. Na stoisku z literaturą można również nabyć świece wigilijne. Dzieło pomocy dzieciom w ramach prowadzonej przez Caritas Elos i Diakonię.

ekumenicznej akcji charytatywnej. Mała świeca w cenie 10 zł, duża świeca w cenie 20 zł. Za oferę można też nabyć opłatki wigilijne. Do kupienia jest również kalendarz cienny na rok 2022 w cenie 50 zł. Kalendarze przygotowane są przez państwo Bober, a dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na wsparcie Krójmiejskiego Hospicjum. Po nabożeństwie czynna jest również parafialna biblioteka ETOS. W najbliższym tygodniu zapraszamy w czwartek 16 grudnia na godzinę biblijną online na Zoomie o godzinie 16. Również czwartek 16 grudnia odbędzie się spotkanie młodzieżowe na plebanii o godzinie 17.30.

Następne nabożeństwo za tydzień 19 grudnia w czwartą niedzielę Adwentu o godzinie 10 w Kościele. Chcemy to nabożeństwo przeżyć rodzinnie w ramach tegorocznej gwiazdki dla dzieci. Serdecznie zapraszamy w szczególności dzieci, młodzież, rodziców i dziadków. Otwórzmy nasze śpiewniki i zaśpiewajmy pieśń numer 14. Muzyka Muzyka Muzyka Wstajmy proszę. Bracia i siostry, w obecności naszego Pana stajemy tutaj głęboko zawstydzeni popełnionymi grzechami, ale i podniesieni na duchu dowodem miłości, jaki Bóg dał nam, grzesznikom, ponieważ przez śmierć Syna Człowieczego zostaliśmy z Bogiem pojednani.

Przed obliczem wszystko wiedzącego Boga pytam się was. Czy uznajecie, że jesteście ludźmi grzesznymi i czy serdecznie żałujecie swoich grzechów, którymi Pana Boga obrażaliście? Jeżeli tak jest, to odpowiedzcie każdy za siebie. Uznaję i żałuję. Uznaję i żałuję. Skoro znacie swoje grzechy, czy nie wątpicie o Bożym miłosierdziu, a łaknąc i pragnąc sprawiedliwości, mocno wierzycie, że wszystkie grzechy są wam darowane dzięki męce, śmierci naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jeżeli tak jest, odpowiedzcie wierzę.

Wierzę. Czy pragniecie i przyrzekacie za pomocą Bożą wystrzegać się wszelkich złych porządliwości oraz żyć sprawiedliwie i pobożnie? Jeżeli tak jest, odpowiedzcie, obiecuję z pomocą Bożą. Obiecuję z pomocą. osą Bożą. Wyznawajcie grzechy jedni przed drugimi, mówi apostoł. Módlcie się jedni za drugich. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. Dzień dobry. Korząc się przed Twoim majestatem, Boże nasz Ojcze, błagamy Cię o wybaczenie grzechów, którymi Cię obrażaliśmy, grzechów popełnionych przez nas myślą, mową, czynem i brakiem czynu.

Ty na sobie stworzyłeś na swój obraz i podobieństwo i nakazałeś czuwać nad ustalonym przez Ciebie porządkiem rzeczy, aby całe Twoje stworzenie mogło trwać w harmonii i rozwijać się w pokoju. My jednak odrzuciliśmy Twoją wolę i oddaliśmy się wewładani grzechowi i mocą ciemności. Nasze pragnienia i żądze przenosimy ponad Twoje nakazy i niszczymy to wszystko, czym nas obdarowałeś. Błagamy Cię jednak dzisiaj w chwili opamiętania, przebacz nam nasze odstępstwa i pozwól nam się ponownie zwrócić ku Tobie. Zechciej zapomnieć o tym wszystkim, czym Cię obrażaliśmy.

I stwórz nas nowego człowieka. Uczyń nas przez łaskę wiary swoimi dziećmi i dziedzicami. Doprowadź nas do Twego Królestwa. Synu Boga, żywego nasz Panie i Zbawicielu Jezu Chryste. Narodziłeś się z Marii Panny, wszedłeś w nasze ludzkie ciało i przyjąłeś na siebie brzemię naszych grzechów. By ratować nas przed wpływami szatana i przed nami samymi. Bez Twojej pomocy sami z siebie nie jesteśmy w stanie uczynić dla Boga, by nasze życie stało się odblaskiem chwały. Błagamy Cię, wspomóż nas i naucz jak mamy Cię naśladować.

Jak mamy unikać tego wszystkiego, co jest dla Boga obrazem. by nasze życie zbliżało się do Twojego Królestwa w niebie i do Twojej społeczności zbawienia. Boże Duchu Święty, mocy Boża, światłości z niebie. Ty sprawiasz, że jesteśmy w stanie rozpocząć nowe życie. Że możemy wypełnić Twoją wolę w tym wszystkim, do czego nas sobie przeznaczasz. Ty jesteś dawcą mocy, dawcą mądrości i wszelkich duchowych darów, przez które nasza służba Tobie staje się pełniejsza. Błagam Cię, napełnij nas, jak napełniłeś apostołów Chrystusa przed XX wiekami.

I sprawi, że będziemy w stanie żyć ku Twojej chwale i przybliżeniu Twojego Królestwa tu na ziemi. Amen. Tak mówi Pan. Choćby Wasze grzechy były czerwone jak szkarłak, jak sznieg w bielej. Choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Oto wyzdrowiałeś, nigdy już nie grzesz, aby Ci się coś gorszego nie stało. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego, na podstawie obietnic Bożych wszystkim pokutującym i pragnącym zbawienia przez Jezusa Chrystusa, zwiastujemy odpuszczenie grzechu. A tym wszystkim, którzy nie pokutują i nie nawracają się do Pana i Zbawcy Jezusa Chrystusa, ogłaszamy, że ich grzechy są zatrzymane.

Kochani, z największą czcią dla Boga pracujcie nad wypełnieniem się waszego zbawienia, bo Bóg sprawia, że chcecie i że możecie wykonać to, co Jemu się podoba. Żyjcie nienagannie i szczerze jak dzieci Boże, bez zarzutu wśród tylu chodzących krętymi drogami przewrotnych ludzi. Będziecie na ich tle świecili jak jasne światło w mroku. Trzymajcie się tylko mocno słowa żywota. Dlatego z całym Kościołem Powszechnym, z aniołami, zastępami niebiańskimi, we wspólnej radości wołamy na cześć i chwałę Twojego imienia.

Święty, święty, święty jest Pan zastępów, pełna jest cała ziemia chwały Jego. Dzięki Ci, Ojcze, za Twoje dary, chleba i wina, owoce pracy rąk ludzkich, które uczyniłeś znakiem męki i śmierci zmartwychwstania Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, którego przyjścia w chwale oczekujemy. Nasz Pan Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb, podziękował, łamał i dawał swoim uczniom mówiąc, bierzcie i jedźcie, to jest ciało moje za was wydane, to oczyńcie na moją pamiątek. A gdy było powietrze, że wziął także kielich, podziękował i dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy.

Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To oczyńcie na moją pamiątkę. Wysławiamy Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zasłoniłeś przed mądrymi i możnymi, a odsłoniłeś je przed nami zwyczajnymi ludźmi. Zaprawdę Ojcze, taka jest Twoja wola. Ty, który znasz nasze serca, oczyś nas i przywróć nam w spełnność darowania winy. Abyśmy byli świadomi obecności zmartwychwstałego, który żyje w nas, a my w nim. Zechciej udzielić nam swojego ducha, abyśmy przyjmując ten chleb i ten kielich mieli społeczność ciałem, krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Przez Niego bowiem Ty sam tworzysz, ożywiasz, uświęcasz, błogosławisz, dajesz wszelkie dobro. Jak kłosy zboża rozproszone po polach, jak grona winne dojrzewające na stokach wzgórz, zebrane zostały w tym klebie i w tym winie, tak cały Twój Kościół, Panie, niech z krańców ziemi zgromadzi się w Twoim Królestwie. Amen. Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe.... Wszystkie prawa zastrzeżone. Chleb, który łamiemy, czyż nie społecznością ciała Chrystusowego? Bierz się i jebs. Chrystus Pan powiedział, to jest ciało Moje za Was wydane.

No odkurzcie. Pieszenie grzechów. Amen. Pieszenie. Chrystus Pan powiedział, to jest ciało moje, zamiast w danym odpuszczeniu grzechów. To częściej wykraci. Jeść będziecie na moją pamiątkę. Pieszenie. Pieszenie. Chrystus Pan powiedział: "To jest ciało mój zamiast wydane na odpuszczenie brzegów. Pooczęcie i wykroćpić będziecie na moją pamiątkę." Wierz. Chrystus Pan powiedział: "To jest ciało mój zamiast wydane na odpuszczenie brzegów. To jest ciało moje za was wydane na odpuszczenie grzechu. Wtą część się ich do Ciebie, w cieniu moją pamiętnią.

Wiesz nic. Jezus Pan powiedział: to ciało moje za was wydane na odpuszczenie grzechu. Amen. A tak pokrzepieni zbawiennymi darami Cię w pokoju Chrystusa. Pan niech będzie z wami. Amen. Amen. Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością Ciała Chrystusowego? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością Ciała Chrystusowego? Bierz, jedz. Chrystus Baw powiedział: "To jest ciało moje, zada, zbudane na odpuszczenie grzechu. Dołączycie, ile gra gdzieś będziecie na moją pamiątkę. Bierz, jedz. To jest ciało moje za was wydane na odpuszczenie grzechu.

Jeszcze nie jest. Chrystus Pan powiedział tutaj ciało moje za was wydane na wyprzestanie. Jeszcze nie jest. A tak pokrzepieni zbawiennymi darami, idźcie w pokoju Chrystusa. Pan mój będzie z wami. Amen. Dziękuje za oglądanie. Zobaczmy. Módlę się. Boże i Stwórco nasz, Ty, który dałeś nam życie, Ty, który dałeś nam początek i Ty, który jesteś z nami do końca. Dziękujemy Ci za łaskę, którą dostępujemy przez społeczność z Tobą, przez społeczność chleba i wina. Przez społeczność z Jezusem Chrystusem. Dziękujemy Ci za Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Odkupiciela.

Dziękujemy Ci, że w Nim mamy wybawienie, usprawiedliwienie, usprawiedliwienie. że w nim, Panie, jest cała nasza nadzieja na spotkanie i radość. Wszechmogący Boże, do Ciebie przychodzimy z naszymi troskami, z naszymi kłopotami, z martwieniami. Do Ciebie, Boże, przychodzimy w tym czasie oczekiwania, do Ciebie, Bo czasami już nie chcemy czekać. Daj nam, Panie, cierpliwości, daj nam, Panie, te dar Twojego Ducha Świętego. które pozwalają nam żyć z radością, ufnością, wybaczeniem. Daj nam, Panie, ukojenie dla naszych myśli, dla naszego codziennego życia.

Daj nam, Panie, Do Ciebie, Boże, przychodzimy i prosimy słowami, które Ty nas nauczyłeś. Ojcze nasz, Józef jest w niebie. Przyjdź imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego zdaj nam dzisiaj. i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym wdowaniu. Nie bądź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego, albowiem Twoje jest królestwo, moc i chwała na wieki wieków. Amen. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię ostrzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie.

Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i da Ci swój święty pokój. Amen. Idźcie już w pokoju. O czynieniu dobra, o miłosierdziu nie zapominajmy. To są ofiary naszych serc, miłe Bogu. Na zakończenie zaśpiewajmy pieśń numer 311. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Muzyka

✦ Zapytaj luteranów