Szkoła modlitwy — pukajcie, a otworzą
Czas paschalnej radości ze zmartwychwstania Chrystusa (kolor biały).
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.
Modlę się — a czasem czuję, że wypowiadam słowa w pustkę. Że to tylko rozmowa z samym sobą, sposób na uspokojenie nerwów. Czy ktoś po drugiej stronie naprawdę słucha?
W piątą niedzielę po Wielkanocy, zwaną Rogate, sopocka wspólnota staje wobec tego pytania. Uczniowie, którzy widzieli Jezusa modlącego się długo i w ciszy, poprosili Go wprost: „Panie, naucz nas modlić się tak, jak i Jan nauczył swoich uczniów”. W odpowiedzi otrzymali Modlitwę Pańską i przypowieść o przyjacielu pukającym o północy: „Proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie. Pukajcie, a otworzą wam”.
Okazuje się, że modlitwa to nie psychoterapia, lecz relacja — i że najgłębiej prosimy nie dla siebie, lecz za bliźniego, który jest w potrzebie.
To kazanie jest o tym, czym naprawdę jest modlitwa — i jak nauczyć się wytrwale pukać do drzwi nieba, ufając, że po drugiej stronie jest Ktoś, kto prawdziwie nas wysłuchuje.
Ewangelia Łukasza 11, 1–13
Biblia Ekumeniczna
1 A gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i ją ukończył, któryś z uczniów powiedział: Panie, naucz nas modlić się tak, jak i Jan nauczył swoich uczniów.
2 Odpowiedział im: Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię, niech przyjdzie Twoje Królestwo.
3 Dawaj nam codziennie nasz chleb powszedni.
4 Przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto wobec nas zawinił i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie.
5 Powiedział też do nich: Kto z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby,
6 bo mój przyjaciel wrócił z podróży i nie mam go czym nakarmić.
7 A on z wewnątrz odpowie: Nie przeszkadzaj mi. Drzwi są już zamknięte i leżę z dziećmi w łóżku. Nie mogę wstać i teraz ci podać.
8 Mówię wam: Jeśli nawet nie wstanie i nie da mu dlatego, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego nalegania wstanie i da mu, ile potrzebuje.
9 I Ja wam mówię: Proście a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą wam.
10 Każdy bowiem, kto prosi otrzymuje, kto szuka znajduje, a kto puka, temu otworzą.
11 Czy jest wśród was taki ojciec, który, gdy syn poprosi go o rybę, poda mu węża
12 albo skorpiona, gdy ten prosi o jajko?
13 Jeśli więc wy, choć jesteście źli, potraficie dawać dobre dary swoim dzieciom, to tym bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. Władza nad demonami
- Piąta niedziela po Wielkanocy, zwana Rogate, poświęcona jest tematyce modlitwy — tematowi zarazem bardzo intymnemu i wspólnotowemu, dającemu siłę, lecz wielu również wprowadzającemu w zwątpienie.
- Z perspektywy człowieka niewierzącego modlitwa bywa traktowana jedynie jako forma psychoterapii — działanie mające przynieść zadowolenie albo określony stan duszy.
- Z perspektywy wiary modlitwa odnosi się nie tylko do mnie i nie tylko do modlącej się wspólnoty, lecz przede wszystkim do Boga, który nas wysłuchuje, choć niekoniecznie spełnia wszystkie nasze życzenia.
- Uczniowie chodzili z Jezusem i widzieli Go nieustannie modlącego się — często długo, często głośno, wielokrotnie też w zamknięciu i ciszy.
- Prośba „Panie, naucz nas modlić się tak, jak i Jan nauczył swoich uczniów” pokazuje, że uczniowie Jana Chrzciciela mieli już gotowe formuły modlitewne, a uczniowie Jezusa pragnęli takiej samej, jasno określonej formy.
- Modlitwa Pańska została zapisana w dwóch Ewangeliach: u Mateusza z doksologią, którą wypowiadamy w liturgii, u Łukasza w formie krótszej, bardziej pierwotnej.
- Nowsze, bardziej filologiczne tłumaczenia oddają lepiej myśl Jezusa: nie „nie wódź nas na pokuszenie”, lecz „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” — Bóg bowiem sam nikogo nie kusi.
- Siedem próśb Modlitwy Pańskiej ksiądz Marcin Luter wyjaśnił prośba po prośbie w Małym Katechizmie, tłumacząc, o co tak naprawdę Boga prosimy.
- Przypowieść o przyjacielu pukającym o północy uczy, że o każdej porze, nawet wydającej się najbardziej niestosowną, możemy przyjść do naszego przyjaciela, Boga, i prosić Go o pomoc — co istotne, o pomoc dla bliźniego, nie dla siebie.
- Modlitwa powinna być wytrwała: jeśli nasza prośba nie zostaje od razu spełniona, mamy nie ustawać, lecz nadal pukać — „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a otworzą wam”.
- Reformacja wypracowała wiele formuł modlitwy — modlitewniki, modlitwy na każdy dzień roku, modlitwy dla osób w określonych stanach życia, szczególnie dla chorych i samotnych — by Jezusowe nauczanie odnajdywało uwspółcześnioną formę.
- Szkoła modlitwy nie ma sprawdzianów, kartkówek ani egzaminów przed kim innym — jest ciągłą relacją między mną a Bogiem, między wspólnotą a tym, który prawdziwie nas wysłuchuje.
O czym mówił ksiądz
W sopockim kościele cisza zapada między pieśnią a modlitwą. Na ołtarzu leży otwarta Ewangelia Łukasza. Piąta niedziela po Wielkanocy nosi łacińskie imię Rogate — „proście”. Gromadzi wspólnotę ewangelicko-augsburską wokół tematu, który jest zarazem najbardziej osobisty i najgłębiej wspólnotowy w życiu człowieka wiary. „Modlitwa daje siłę, lecz w wielu wzbudza również zwątpienie”. Pytamy bowiem, czy modlitwa ma swoją moc, czy modlenie się ma sens.
Prowadzący przywołuje na początku tom poświęcony filozofii religii, w którym na kwestię modlitwy spojrzano z dwóch perspektyw — osoby niewierzącej i człowieka wiary. Dla kogoś z zewnątrz modlitwa to tylko psychoterapia, działanie, które ma przynieść coś dobrego, jakieś zadowolenie, określony stan duszy. Z perspektywy wiary jest czymś zupełnie innym: odnosi się nie tylko do mnie, nie tylko do zboru, który się modli, lecz wierzymy, że jest też ktoś drugi. „Wierzymy, że nie mówimy do siebie, lecz że jest ktoś, kto prawdziwie nas wysłuchuje”. Niekoniecznie ktoś, kto spełnia wszystkie nasze życzenia — lecz istotą modlitwy jest przekonanie, że nie wypowiadamy słów w pustkę, w nicość, lecz w kierunku Tego, który zawsze nas wysłuchuje.
Z tej perspektywy prowadzący przechodzi do tekstu. Uczniowie chodzili z Jezusem i widzieli Go nieustannie modlącego się — często długo, często głośno, wielokrotnie też w zamknięciu i ciszy. Gdy raz skończył modlitwę, jeden z nich — nie znamy jego imienia — poprosił: „Panie, naucz nas modlić się tak, jak i Jan nauczył swoich uczniów”. Uczniowie Jana mieli już gotowe formy modlitewne. Uczniowie Jezusa pragnęli takiego samego narzędzia, jasno określonej formy, która będzie im towarzyszyć przez całe życie.
Modlitwa zwana Ojcze nasz została zapisana w dwóch ewangeliach. U Mateusza wraz z doksologią, którą wypowiadamy na końcu, u Łukasza w formie krótszej, bardziej pierwotnej. Tej niedzieli wierni usłyszeli ją w nowszym, głęboko filologicznym tłumaczeniu, z przesunięciem akcentów, a zwłaszcza w nowej formule: „I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”. Dawne tłumaczenie nie oddaje głębi tego, co Jezus przekazał. „Bóg nie może bowiem wodzić nas na pokuszenie”. Jest natomiast Tym, którego prosimy, byśmy my nie ulegli pokusie. Siedem próśb Modlitwy Pańskiej tak głęboko wyjaśnił ksiądz doktor Marcin Luter w Małym Katechizmie — prośba po prośbie tłumacząc, o co tak naprawdę Boga prosimy: by był prawdziwie naszym Ojcem, by przyszło Jego Królestwo, o codzienny chleb, o przebaczenie naszych grzechów, gdy i my przebaczamy każdemu, kto wobec nas zawinił.
Łukasz dopowiada naukę Jezusa o modlitwie przypowieścią. Przyjaciel przychodzi do drugiego przyjaciela o północy. Bóg jest tu owym zaryglowanym, śpiącym już przyjacielem. Ważne, że mamy trzech: tego, który puka, gospodarza oraz tego, który przybył z podróży. Ktoś jest w potrzebie i ja chcę mu pomóc — lecz sam nie mam ku temu środków. Do kogo mam się zwrócić? Jezus pokazuje, że o każdej porze, nawet najbardziej niestosownej, możemy przyjść do naszego przyjaciela, Boga, i prosić Go o działanie. I — podkreśla prowadzący — ta prośba nie dotyczy mojego życia, lecz życia bliźniego, siostry lub brata w potrzebie. Powinniśmy modlić się przede wszystkim nie dla siebie. Jeśli bowiem coś mamy, lecz nie chcemy się dzielić, a prosimy Boga, by On to dał — czynimy z Niego instancję spełniającą nasze drugorzędne potrzeby.
Przypowieść mówi jeszcze o jednym: nie poddawajmy się w modlitwie. Jeśli prośba nie zostaje od razu spełniona, Jezus mówi: „Proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie. Pukajcie, a otworzą wam”. Musimy jednak wiedzieć, o co prosimy — tu pada konkret: chleb. Chleb powszedni, czyli wszystkie nasze doczesne potrzeby. Często jednak jesteśmy zagubieni, samotni albo osaczeni i nie wiemy, czego szukać — szczęścia, drogi w życiu, czy może wiary, którą gdzieś po drodze utraciliśmy. To wszystko możemy przekazać Bogu.
Charakterystyczna dla Jezusa była regularność modlitwy. Marcin Luter, wyrosły w monastycznej duchowości średniowiecza, zalecał modlitwę przynajmniej rano i wieczorem, przed każdym posiłkiem i po nim, przy wejściu do kościoła i przy wyjściu. Duchownym dał osobną formułę, by nie popadli w pychę i wiedzieli, że głoszą Boże Słowo, a nie swoje poglądy. Reformacja wypracowała wiele formuł modlitwy — modlitewniki z modlitwami na każdy dzień roku i modlitwami dla określonych stanów życia, szczególnie dla chorych i samotnych. To wszystko, by Jezusowe nauczanie odnajdywało uwspółcześnioną formę i docierało do ludzi każdej epoki. Bo i my jako Kościół powinniśmy wciąż powtarzać czynność Jana — i uczyć modlitwy: na lekcjach religii, na nauce konfirmacyjnej, każdej niedzieli.
Prowadzący kończy życzeniem dla zboru: byśmy w tej szkole modlitwy nigdy nie ustawali, byśmy potrafili nieustannie wracać do naszego Ojca, do przyjaciela każdego człowieka, i przedkładać Mu prośby za innych, a także mówić Mu o tym, co kto ma na sercu i co go boli.
A ja — gdy następnym razem zapuka do mnie zwątpienie, czy odważę się zapukać do drzwi nieba nie dla siebie, lecz za tego, kto stoi obok mnie w potrzebie?
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Czemu nie modlicie się do świętych? Bo nie potrzebujemy dodatkowych pośredników
Luteranie szanują świętych jako wzór wiary. Modlą się jednak bezpośrednio do Boga przez Chrystusa — nie potrzebują pośrednictwa świętych. Wynika to z zasady „ty…
Rozwiń hasło → -
Theologia Crucis Teologia krzyża
Bóg objawia się nie w mocy i chwale, lecz w słabości i ukryciu krzyża. Centralne dla teologii Lutra pojęcie z Dysputy heidelberskiej (1518).…
Rozwiń hasło → -
Tylko Chrystus Solus Christus
Jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie ludzkie kapłaństwo — choć każde z nich ma w Kościele swoj…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie! Błogosławiony Bóg, który nie odrzucił modlitwy mojej i nie odmówił mi swej łaski. Tym słowem psalmisty witam Was bardzo serdecznie w piątą niedzielę po Wielkanocy. Witam Was, siostry i bracia, gromadzeni w Kościele. Witam wszystkich tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. Piąta niedziela po Wielkanocy, zwana Rogate, poświęcona jest modlitwie. I my dzisiaj też chcemy społeczności wiary przemyśleć naszą relację do modlitwy, rolę modlitwy w naszym życiu.
I chcemy prosić Boga, by w tych wszystkich modlitwach, które zanosimy za innych, nas wspierał. Zaśpiewajmy teraz, drodzy, pieśń numer 307. Muzyka Muzyka Kiedyś świętnie świętym, w życiu żyjają, w tym brzegu my niej ustają. Panu, słowaś, karystwo, ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Proście, aby śmiecie Alleluja Pójdźcie radośnie, śpiewajmy Panu Alleluja. Pójdźmy przed oblicze Jego z dziękczynieniem. Alleluja!
Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka Kier i lejson Kier i lejson Chryste elejson Kyrie elejson Chwała Bogu na wysokościach Muzyka Módlmy się. Wszechmogący Boże i Ojcze nasz niebiański, dziękujemy Ci, że obiecałeś nam dać to, o co Cię prosić będziemy w imieniu Syna Twojego, Jezusa Chrystusa. Prosimy, naucz nas z serdeczną ufnością modlić się do Ciebie, wolę Twoją poznawać i nieustannie Cię wielbić ze wszystkimi zbawionymi. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa. który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.
Amen. Pan niech będzie z wami. Słowo Boże na piątą niedzielę po Wielkanocy czytamy najpierw w Starym Testamencie, w II Księdze Mojżeszowej, w 32 rozdziale, wiersze od 7 do 14. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza, zejdź na dół, gdyż sprzeniewierzył się lud Twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Rychło zeszli z drogi, jaką im nakazałem. Zrobili sobie cielca ulanego, oddali mu pokłon, złożyli mu ofiarę i mówili To są bogowie Twoi, Izraelu, którzy Cię wyprowadzili z ziemi egipskiej. Rzek jeszcze Pan do Mojżesza: "Patrzę na lud ten i widzę, że jest to lud twardego karku.
Teraz zostaw mnie, żeby zapłonął mój gniew na nich. Wytracę ich, a Ciebie uczynię wielkim ludem." Lecz Mojżesz łagodził gniew Pana, Boga swego i mówił: Dlaczegoż, Panie, płonie gniew Twój przeciwko ludowi Twojemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką siłą i ręką potężną? Dlaczego to mają rozpowiadać Egipcjanie w złym zamiarze wyprowadził ich, by pozabijać ich w górach i wytracić z powierzchni ziemi? Odwróć się od zapalczywości swego gniewu i użal się nad złem, jakie chcesz gotować ludowi swemu.
Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, sługi Twoje, którym poprzysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich, rozmnożę potomstwo Wasze jak gwiazdy niebieskie i całą tę ziemię, o której mówiłem, dam potomstwu Waszemu i posiądę ją na wieki. I użalił się Pan nad złem, który zamierzał sprowadzić na swój lud. Tyle jest słów Starego Testamentu. A błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Aleksję czytam z pierwszego listu Pawła do Tymoteusza. W drugim rozdziale wierszach od pierwszego do szóstego.
Proszę więc przede wszystkim, aby prośby, modlitwy, błagania i dziękczynienia były zanoszone za wszystkich ludzi, za królów i wszystkich rządzących, abyśmy mogli wieść życie spokojne i bezpieczne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz piękna i miła przed naszym Zbawcą Bogiem, który pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Jeden jest bowiem Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich.
Tyle słów lekcji. Bądź pochwalon, Panie Jezu. A teraz, drodzy, w odpowiedzi na to Boże Słowo wyznajmy naszą wiarę w Trójjednego Boga słowami składu apostolskiego. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, stąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywo odwiecz. Amen, Amen, Amen, Amen. Amen. Zdaj, nas tych radów jest mi porzechnie i nowe chodnice. ZANG EN MUZIEK I wierzę święty, wielka prza, wierzę święta Cię, wierzę święta na białym, ucieczka, wierzę święta w uczni, ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki.
Amen. W dzisiejszą niedzielę poświęconą modlitwie słuchajmy się, drodzy, w Boże Słowo, które jest zapisane w Ewangelii według św. Łukasza w XI rozdziale w wierszach od I do XIII. A gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i ją ukończył, któryś z uczniów powiedział, Panie, naucz nas modlić się tak, jaki Jan nauczył swoich uczniów. Odpowiedział im, gdy się modlicie, mówcie. Ojcze, niech się święci Twoje imię, niech przyjdzie Twoje królestwo. Dawaj nam codziennie nasz chleb powszedni. Przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto wobec nas zawinił.
I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie. Powiedział też do nich, kto z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu, przyjacielu, pożycz mi trzy chleby. bo mój przyjaciel wrócił z podróży i nie mam go czym nakarmić. A on z wewnątrz odpowie, nie przeszkadzaj mi, drzwi są już zamknięte i leżę z dziećmi w łóżku. Nie mogę wstać i teraz Ci podać". Mówię Wam, jeśli nawet nie wstanie i nie da mu dlatego, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego nalegania wstanie i da mu, ile potrzebuje. I ja wam mówię, proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a otworzą wam.
Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a kto puka, temu otworzą. Czy jest wśród was taki ojciec, który gdy syn poprosi go o rybę, poda mu węża, albo skorpiona, gdy ten prosi o jajko? Jeśli więc wy, choć jesteście źli, potraficie dawać dobre dary swoim dzieciom, to tym bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. Prosimy Cię, nasz łaskawy Panie i Boże, o to, abyś Ty uczył nas, jak mamy się modlić. Amen. Siostry i bracia w Chrystusie. Piąta niedziela, zwana Rogatę, poświęcona jest tematyce modlitwy.
To temat niezmiernie trudny, bo zarazem bardzo intymny, ale i wspólnotowy. Dający nam siłę, ale wielu również powodujący zwątpienie. Bowiem pytamy się, czy modlitwa ma swoją moc, czy modlenie się ma sens. Kilka lat temu na polskim rynku wydawniczym ukazał się niezmiernie ważny tom poświęcony filozofii religii. I tam chyba najważniejszy fragment tej książki to dwugłos poświęcony modlitwie. Dzień dobry. Redaktorzy tej księgi przyjęli pewną koncepcję, by na kwestię religii patrzeć z dwóch perspektyw. Z perspektywy osoby niewierzącej i z perspektywy człowieka wiary.
I to spojrzenie na modlitwę właśnie ukazuje, jak odmienne są to perspektywy – Dla kogoś z zewnątrz modlitwa to tylko psychoterapia. To pewne działanie, które ma nam coś dobrego przynieść, jakieś zadowolenie, jakiś stan duszy. Ale z perspektywy wiary modlitwa odnosi się nie tylko do mnie, nie tylko do zboru, który się modli, ale wierzymy, że jest też ktoś drugi. Rzeczywistość, którą nazywamy transcendencją, Bogiem, sensem, głębią bytu, jakkolwiek by to filozofowie i teologowie nie ujmowali. Wierzymy, że nie mówimy do siebie, lecz jest ktoś, kto prawdziwie nas wysłuchuje.
Niekoniecznie ktoś, kto spełnia wszystkie nasze życzenia czy zachcianki. To nie tylko nasze jakieś myśli, które mają się zawsze automatycznie spełnić. Ale istotą modlitwy jest właśnie przekonanie, że ja, że my nie wypowiadamy tych słów w pustkę, w nicość, w niebyt, a właśnie w kierunku Tego, który zawsze nas wysłuchuje. Uczniowie Jezusa chodzili z Nim i widzieli Jezusa nieustannie modlącego się. Często długo, często głośno, wielokrotnie też w zamknięciu i ciszy. I Łukasz, który opisuje drogę Jezusa, mówił, Zapisał jej pewną historię, gdy Jezus przebywał w jakimś niewiadomym miejscu jakiś czas, jak napisał, przebywał na modlitwie i ją ukończył.
I wtedy któryś z uczniów, znowu nie wiemy kto, poprosił go, Panie, naucz nas modlić się tak, abyśmy moglić. jak i Jan nauczył swoich uczniów. Uczniowie na chrzciciela mieli więc gotowe formy modlitewne. Wiedzieli, jakimi słowami mają się modlić i o co. Uczniowie Jezusa nie mieli takiej wiedzy, takiego narzędzia i stąd to pytanie – O modlitwę, o jasno określoną formę, która będzie nam towarzyszyć w całym życiu. Ta modlitwa zwana Ojcze Nasz, modlitwą pańską, została zapisana w dwóch Ewangeliach. U Mateusza wraz z doksologią, którą my wypowiadamy z takim głębokim przekonaniem na końcu.
U Łukasza, tak jak mu przekazano, w tej krótszej formie. Dzisiaj usłyszeliśmy tę modlitwę, w innej formule niż będziemy ją wypowiadali w liturgii komunijnej. To przykład Biblii Ekumenicznej. Przykład współczesny, bardzo dokładny, głęboko filologiczny. Możemy zauważyć przeniesienie pewnych akcentów, a wręcz jestem przekonany, że usłyszeliście tę formułę. I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie. Tak, dawne tłumaczenie nie oddaje głębi tego, co Jezus przekazał. Bo Bóg nie może wodzić nas na pokuszenie. A jest tym, którego prosimy, byśmy my nie ulegli pokusie.
Modlitwa Pańska, siedem próśb, które tak głęboko i jakże teologicznie wyjaśnił ksiądz dr Marcin Luter w małym katechizmie. Prośba po prośbie, tłumacząc o co tak naprawdę Boga prosimy. Dzień dobry. Prosimy, by był prawdziwie naszym Ojcem. Byśmy potrafili w Nim widzieć Ojca całej ludzkości, a przede wszystkim Ojca naszego życia, Pana naszego życia, którego imię ma się święcić na ziemi. Prosimy o przyjście Jego Królestwa. W kontekście ewangelicznym Jezus wszak proklamuje o tym, że wraz z Jego przyjściem Królestwo Boże wkroczyło do świata.
Za naszą sprawą ono może się rozprzestrzeniać. Prosimy i o nasz codzienny chleb. o przebaczenie naszych grzechów, o co będziemy prosić dzisiaj podczas spowiedzi. I wtedy też powiemy słowa o przebaczeniu, bo my przebaczamy każdemu, kto wobec nas zawinił. I wreszcie ta prośba o to, by Pan nie dopuścił, abyśmy my ulegli pokusie. Mateusz dodał doksologię, albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków i dopisał Amen. Brak tego Amen powie. W formule Łukasza może pokazywać na pewne urwanie, ale potem Łukasz dodaje nauczanie Jezusa o modlitwie w postaci przypowieści.
O przyjacielu, który przychodzi do innego przyjaciela o północy. To obraz modlitewnej relacji. Kim jest Bóg w tej przypowieści? To ów zamknięty za drzwiami zaryglowanymi przyjaciel. Śpiący już w łóżku, zgodnie z tamtą tradycją, cała rodzina spała w jednym łożu, w ciszy spędzający noc. To śpiący przyjaciel. albo oczekujący. Ważne jest w tym określenie przyjaciela. Mamy tutaj do czynienia z trzema przyjaciółmi. Tym, który puka do drzwi. Przyjacielem jest również gospodarz i przyjacielem jest ten, który przybył do kogoś z podróży.
Przyjacielem. Ktoś jest w potrzebie i ja chcę jemu pomóc. Nie mogę tego uczynić sam, bo nie mam ku temu środków i narzędzi. Do kogo mam się zwrócić z prośbą? O pomoc, o wysłuchanie. Jezus za pomocą tej przypowieści pokazuje nam, że o każdej porze, nawet nam wydającej się najbardziej niestosowną i niewłaściwą, możemy przyjść do naszego przyjaciela, do Boga i prosić Go o pomoc. prosić Go o działanie. I zauważmy, że ta prośba nie dotyczy mojego życia, ale życia bliźniego, siostry lub brata, który jest w potrzebie.
Ta przypowieść chce naprowadzić nasze myśli na to, o co powinniśmy prosić. A więc przede wszystkim nie dla siebie. Powinniśmy nieustannie modlić się o naszych bliźnich, prosić o rzeczy, które są prawdziwie im potrzebne i o rzeczy, których my nie możemy im dać. Bo jeśli mamy je, a nie chcemy się dzielić i prosimy Boga w modlitwie, by to im dał, to czynimy z Niego rzeczywiście instancję spełniającą nasze drugorzędne potrzeby. Przypowieść mówi nam jeszcze o jednym, bardzo ważnym w modlitwie. Być może we współczesnym świecie szczególnie istotnym.
Nie poddawajmy się w modlitwie. Trwajmy w niej. Jeśli nasza prośba nie zostanie spełniona, to Jezus mówi, proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, kołaczcie, jak mówiło dawne tłumaczenie, a otworzą wam. Bóg otworzy swoją moc i serce na nasze prośby. Musimy więc wiedzieć, o co prosimy Boga w modlitwie. Tutaj mamy konkret. Chleb. Chleb, o którym mowa jest w modlitwie pańskiej. Chleb powszedni, czyli wszystkie nasze doczesne potrzeby. O tę doczesność prosił właśnie przyjaciel, przyjaciela, dla swego przyjaciela, nie dla siebie.
Jeśli szukamy wsparcia w modlitwie, musimy wiedzieć, czego szukamy. Często jesteśmy zagubieni, czujemy się samotni albo osaczeni, I nie wiemy często o co prosić, czego szukamy, szukamy czegoś konkretnego, czy naszego szczęścia, Naszej drogi w życiu? Czy szukamy na przykład wiary, którą gdzieś po drodze utraciliśmy? To wszystko możemy przekazać Bogu. I to, co było charakterystyczne dla codziennej postawy Jezusa. Regularność modlitwy. Pukanie do Ojca w dzień i w nocy. Marcin Luter wyrosły w monastycznej duchowości średniowiecza.
Zalecałbyśmy modlili się przynajmniej rano i wieczorem. Byśmy modlili się przed każdym posiłkiem, dziękując Bogu za ten codzienny chleb. I po posiłku za to, że zostaliśmy pokrzepieni darami. Byśmy modlili się wchodząc do Kościoła, prosząc Go o duchowe prowadzenie. Byśmy pomodlili się wychodząc z Kościoła, A dla duchownych przed służbą dał specjalną formułę modlitwy, by ten nie popadał w pychę i wiedział, że głosi Boże Słowo, a nie swoje poglądy. I gdy powróci z Kościoła do zakrystii, by podziękował Bogu za to, że Bóg użył go jako swego narzędzia.
Reformacja wypracowała wiele formuł modlitwy, które mają nam pomóc w naszej drodze. Pojawiły się w ewangelickiej tradycji modlitewniki, specjalne książki, w których zawarte są albo modlitwy na każdy dzień roku, albo właśnie modlitwy adresowane do pewnych stanów naszego życia. Szczególną formą są modlitwy adresowane dla chorych i samotnych. To wszystko, by spełnić tę wolę Jezusa, by to Jego nauczanie odnajdywało uwspółcześnioną formę, by docierało do ludzi każdej epoki, każdego miejsca i czasu. To nieustanna odpowiedź na to pytanie sformułowane do Jezusa przez nieznanego ucznia.
Panie, naucz nas modlić się tak, jak i Jan nauczył swoich uczniów. Jan nie był Bożym Synem, był nauczycielem, jednym z proroków, którzy głosili Boże Królestwo. Dlatego i my jako Kościół wciąż możemy powtarzać, powinniśmy powtarzać tę czynność Jana i uczyć modlitwy. Uczyć na lekcjach religii, na nauce konfirmacyjnej, na przygotowaniu do wstąpienia do Kościoła i uczyć każdej niedzieli każdego z nas. Bo to naprawdę wielka rzecz. Szkoła modlitwy. Budowanie naszej relacji z Bogiem. Życzę Drodzy nam wszystkim, byśmy w tej szkole modlitwy nigdy nie ustawali, byśmy potrafili nieustannie wracać do naszego Ojca, do przyjaciela, każdego człowieka i przedpowiadać mu prośby za innych, ale także by mówić Jemu w modlitwie o tym, co się komu w duszy gra, co kto ma na sercu i co go boli.
Temu jest skierowany do nas ten dar, jakim jest modlitwa. Amen. Pomódlmy się. Nasz dobry Panie i Boże, prosimy Cię, daj abyśmy byli pilnymi uczniami w szkole modlitwy. Byśmy nie zrażali się, nie poddawali, bo w tej szkolenie ma żadnych sprawdzianów, kartkówek, egzaminów przed kim innym. Jest ciągła relacja między mną i Tobą, między zborem, wspólnotą modlitewną, a tym, który jest Panem. Wierzymy, że Ty jesteś tym, który prawdziwie nas wysłuchuje. Choć nie zawsze spełnia nasze prośby, ale wierzymy, że Ty znasz naszą drogę i wskazujesz nam cel naszego życia.
Amen. Zborowi chciałbym podać ogłoszenia. W miniony wtorek w Gdańsku w budynku Zieleniaka otworzyliśmy punkt pomocy uchodźcom z Ukrainy w Gdańsku. To wspólna inicjatywa przede wszystkim Światowej Federacji Luterańskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych, która we współpracy z naszym Kościołem i w tym przypadku z Miastem Gdańsk, Fundacją Gdańską, otworzyła Punkt Pomocy Dorażnej dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Cieszymy się z tego, że możemy w ten sposób pomagać, a ja chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy byli zaangażowani z naszej strony w powstanie tego punktu.
Kierownikowi Kancelarii Diecezjalnej Aleksandrze Ronej, kierownikowi Kancelarii Parafialnej Iwonie Sińc, i Krzysztofowi Tylickiemu, który zapewnił nam oprawę medialną tego wydarzenia. Serdecznie dziękuję. Wszystkie informacje na temat tego, jak docierać do tego punktu znajdziecie drodzy na stronie parafialnej i stronie diecezjalnej. W Kościele Ewangelickim trwa zbiórka ofiar na Bratnią Pomoc im. W. Adolfa. Przypomnę, że jest to jedyna w swoim rodzaju zbiórka w naszym Kościele, którą przeprowadzamy we wszystkich parafiach.
Zbieramy środki, które są przeznaczone wyłącznie na remonty kościołów, kaplic, miejsc, gdzie spotykamy się na nabożeństwach. Nasza parafia w minionych latach otrzymała dwukrotnie pomoc na remont naszego kościoła. Przy wyjściu z kościoła można jest lista ofiar, na którą można składać ofiary. Można także złożyć ofiary na konto parafialne z dopiskiem "Bratnia pomoc" albo "BPGA". Przy wyjściu z Kościoła do nabycia lub odebrania przez prenumeratorów jest nowy numer Zwiastuna Ewangelickiego, gdzie znajduje się relacja z ordynacją dziewięciu księży naszego Kościoła, diakonek, które w Kościele Świętej Trójcy w Warszawie zostały ordynowane na księży naszego Kościoła.
Zapraszam do czytania tej relacji i całego Zwiastuna. A w najbliższym tygodniu sporo się będzie działo. We wtorek o godzinie 18 spotkanie dla osób zainteresowanych. Ewangelicyzmem. W środę o 17.30 próba chóru parafialnego. W środku. Równolegle można powiedzieć do tego wydarzenia w środowisku 19:00 w naszym Kościele odbędzie się koncert huralny w ramach Festiwalu Sopockiego Mundus Cantat. O godzinie 19:00 na ten koncert serdecznie zapraszam. Nasz chór parafialny w najbliższy weekend za tydzień, w sobotę i niedzielę, będzie brał udział w zjeździe chórów diecezjalnych we Włocławku.
Po pandemicznej przerwie znowu się spotykamy. Jest to wielka radość, wielkie święto całej diecezji. Wraz z chórem będę tam obecny głosił Boże Słowo, a w naszym Kościele będzie nabożeństwo według porządku Kościoła ewangelicko reformowanego. To są ogłoszenia, a dzisiaj chcemy złączyć się także z tymi, którzy wspominają swoich zmarłych. I tak, wspominamy dzisiaj świętej pamięci Irenę Fromberg, urodzoną 10 czerwca 1933 roku na Mazurach, Zmarłą 12 kwietnia 2013 roku w Pasłęku. Dzisiaj zmarłą, wspominając córka z mężem, siostra, brat i dalsza rodzina.
Dziękujemy Bogu za drogę człowieka, który przeżył wiele lat. Przeszedł swoją drogę wśród bliskich i chcemy podziękować modlitwie za jego życie. Módlmy się. Łoskawy nasz Panie Boże, chcemy Ci podziękować za życie świętej pamięci Ireny Fromberg, za jej drogę tutaj na ziemi, za to, co dała swoim bliskim, swoim dzieciom. Prosimy Cię: daj w takich momentach Panie, gdy wspominamy naszych zmarłych, abyśmy wzmocnili naszą wiarę w zmartwychwstanie i życie wieczne. Prosimy Cię o Twoje prowadzenie i Twoją moc dla nas tutaj na ziemi.
Amen. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech strzeże serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka Muzyka Podlicz się w grudu Mógł będą proświć Panie miłościę Ten prosty w sercu jest Podlicz się mógł Jeży, śpiewaj, podniś się Bóg. Jeż się od Ojcze, podniś się Bóg. Zobieć je Panię, węgł w miłośny. Wydaje się, że nie ma w niebie. Wydaje się, że nie ma w niebie. Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.
Amen. Tak jak to słyszeliśmy w kazaniu, w spowiedzi prosimy Boga o przebaczenie naszych grzechów i przebaczamy tym, którzy nam wyrządzili zło. Takie jest ewangelickie rozumienie pokuty. Szczera skrucha, świadomość grzeszności, grzechu, niedoskonałości. Wtedy Pan przebasza prawdziwie grzechy tym pokutującym. A odwrotnością tego jest pycha. Świadomość naszej doskonałości i wtedy Kościół ma przypominać, że grzechy są zatrzymane tym, którzy nie pokutują zatwardziałym aż do czasu szczerej pokuty. Niech to będzie teraz czas naszej indywidualnej, osobistej pokuty.
Spowiadajmy się Panu Bogu Naszemu tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niesgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości.
Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. I czy pragnie z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę.
Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego. Zastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny iż.
Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka O Dająbórze, chciałeś swoim świętym, więc na kawęcie twierdzi niemoję. Muzyka Pan niech będzie z wami. Znieście swe serca. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego.
Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan, a nie boi się, a nie boi się. Są pełne chwały Jego. Święty Boże, święty Mocny, święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu.
Prosimy Cię. Ucz nas z Nim unirzyć się aż do śmierci. Z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grna winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie.
Muzyka Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemię. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jakoi my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki wieku. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie gdy było po wieczerzy, wsiął i kielich, a podziękowa przydał im mówiąc, Bierzcie i pijcie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczanie. cenie grzechów, to czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale.
Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.
Amen. Przystąpcie do stołu pańskiego, przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan. Amen. Amen. Chór. Chór. Chór. Chór. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Dzieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Dziękujemy. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi.
Miłosierny Boże i Ojcze, Pana naszego Jezusa Chrystusa. Stoimy przed Twoim obliczem i dziękujemy Ci za Syna Twojego, który nauczył nas modlić się do Ciebie z ufnością, jak dzieci z ufnością rozmawiają z Ojcem swoim. Prosimy Cię, naucz nas modlić się za wszystkich ludzi. I za przyjaciół i za nieprzyjaciół. Naucz nas spowiadać się z grzechów naszych i dziękować Tobie za wszystko, co z ręki Twojej otrzymujemy. I za radość, i za doświadczenie, za szczęście i smutek. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla Kościoła Chrystusowego na całej ziemi.
Dla wszystkich pasterzy, nauczycieli, kaznodziei, tych, którzy niosą słowo. Sprowadź do jednej owczarni pasterza dusz naszych wszystkie dzieci Twoje, abyśmy zgodnie z wolą Syna Twego byli jedną w wierze i miłości. Prosimy Cię także, Panie, o naszą ziemską ojczyznę. Obdasz ją pokojem i spraw, aby pokój zapanował tak blisko nas, aby ludzie opamiętali się i potrafili budować, a nie niszczyć, tworzyć, a nie bombardować i burzyć. Dziękuję. Proszę Cię, Panie, byśmy w duchu braterstwa budowali nasz wspólny dom i troszczyli się o dobro wspólne.
Błogosław nasze miasta i wioski, domy i rodziny nasze, młodzież zdającą matury i przygotowującą się do egzaminu ósmoklosisty, Daj nam, Panie, pracę, aby każdy mógł jeść chleb swój własny powszedni i wielbił tym imię Twoje. W sposób szczególny, Panie, chcemy się prosić o tych, którzy są słabi, którzy się źle mają. Prosimy Cię o naszego brata, który jest w szpitalu przed operacją. Daj mu siły i daj, by szybko zdrowy powrócił do swego domu. mu. Dodaj mu mocy i Twego prowadzenia. Daj, Panie, byśmy potrafili modlić się nie o swoje sprawy, ale o sprawy naszych bliskich, tych, których Ty nam powierzyłeś.
Oświecaj więc nas światłem prawdy i przyczyniaj się za nami. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, jedynego pośrednika, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja. Muzyka Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Niech Ci błonosłabi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen.
Muzyka Ojcze z Niego zbocze Pany, Bóg na Ciebie zreślij na. Swoje święte zmiłowane, Bóg na Ciebie zreślij na. O Lord, alleluść, alleluść, my na twój stryku się. Płatwem, Szydłom, Ego, Ege, Wódry ludzkie, Dali zmej. Na promysiu, cudowne, Szanowny, szanowny nasz Nibiradzie, z okazji i Twoich urodzin składały Ci najserdeczniejszy w imieniu oczywiście celów zboru, życzenia Bożego Bogosławieństwa, zdrowia, Twojego sił i sukcesów na wszelkich polach Twojej aktywności. Robię to szczerze, ale nie bezinteresowe.
Interes umyłam w tym taki, że jak Boże Błogosławieństwo będzie i Ksiądz będzie zdrowy, to będzie długowo pracować dla naszej parafii i dla naszej diecezji. Dziękuję wam drodzy za te życzenia, Będę bał to zdrowie w związku z tym przyczeniem i cieszę się, że dzisiaj byliście w kościele i że jesteśmy z Wami jako rodzina z małżonką i córką dzisiaj. Dziękujemy z Błogą za ten kolejny rok tego życia i prosi Ciebie. Z panem doku dostanek się teraz na wejde. Muzyka