Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2022-03-13 · Wielki Post · 🟣 2. NIEDZIELA PASYJNA – REMINISCERE

Getsemane — szkoła modlitwy i człowieczeństwo Jezusa

Perykopa: Ewangelia Mateusza 26, 36–46

Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty.

Tekst kazalny

Ewangelia Mateusza 26, 36–46

Biblia Warszawska

**36** Wtedy idzie Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemane, i mówi do uczniów: Siądźcie tu, a Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił. **37** I wziął z sobą Piotra oraz dwóch synów Zebedeuszowych, i począł się smucić i trwożyć. **38** Wtedy mówi do nich: Smętna jest dusza moja aż do śmierci; pozostańcie tu i czuwajcie ze mną. **39** Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty. **40** I wrócił do uczniów, i zastał ich śpiących, i mówił do Piotra: Tak to nie mogliście jednej godziny czuwać ze mną? **41** Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe. **42** Znowu po raz drugi odszedł i modlił się, mówiąc: Ojcze mój, jeśli nie może mnie ten kielich minąć, żebym go pił, niech się stanie wola twoja. **43** I przyszedł znowu, i zastał ich śpiących, albowiem oczy ich były obciążone. **44** I zostawił ich, znowu odszedł i modlił się po raz trzeci tymi samymi słowami. **45** Wtedy przyszedł do uczniów i mówił do nich: Śpijcie dalej i odpoczywajcie, oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. **46** Wstańcie, pójdźmy; oto się zbliża ten, który mnie wyda.

Główne myśli
  • Modlitwa w życiu człowieka rodzi się najczęściej w momentach kryzysowych — gdy spada na nas nagle coś, co burzy dotychczasowy plan i wizję życia.
  • Dokładnie dwa lata przed tym nabożeństwem rozpoczęła się pandemia, która zamknęła kościoły i zmusiła parafię do nauki nowych form modlitewnej wspólnoty — od nagrań w pustym kościele po transmisje na żywo.
  • Po dwóch latach pandemii wierni stanęli wobec kolejnej, niespodziewanej rzeczywistości — wybuchu wojny w Ukrainie — i znów połączyli się w modlitwie o pokój.
  • Jezus uczył swoich uczniów modlitwy nie tylko teoretycznie, dając im siedem próśb Modlitwy Pańskiej, lecz także praktycznie — prowadząc ich drogą z Galilei do Jerozolimy, której kulminacyjnym przystankiem stał się oliwny ogród Getsemane.
  • Ewangelia Mateusza nie owija w bawełnę emocji Jezusa — używa słów „smucić się i trwożyć", a kaznodzieja nazywa rzecz po imieniu: Jezus z tej ewangelii to przerażony człowiek, który w modlitwie szuka spokoju i pokoju z Bogiem.
  • Fragment ten był dla starożytnego Kościoła najmocniejszym dowodem prawdziwego człowieczeństwa Jezusa — orężem przeciwko doketyzmowi, herezji Juliusza Kassiana, który twierdził, że ciało Chrystusa było tylko pozorne.
  • Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary i Apostolikum zgodnie głoszą, że Jezus jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem — kto odbiera Mu człowieczeństwo, ten Go w ogóle nie rozumie.
  • Trzej uczniowie — Piotr, Jakub i Jan — zdali w Getsemane swoisty egzamin z modlitwy z wynikiem zero do trzech; trzy próby, trzy porażki.
  • Mimo zawodu Jezus nie czyni im wymówek, lecz mówi „chodźmy, niech się wypełni wola Boża" — wskazując ostatnie ostrzeżenie pod adresem zdrajcy z grona dwunastu.
  • Apostołowie egzaminu w Ogrójcu nie zdali, lecz nauka nie poszła na marne — stali się później nauczycielami ludów, nauczycielami modlitwy, wiary i odpowiedzialności, gotowymi pójść za Mistrzem aż do przedwczesnej śmierci.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Druga niedziela pasyjna, nosząca łacińskie imię Reminiscere — pamiętaj, Panie — gromadzi sopocką wspólnotę ewangelicko-augsburską w cieniu wydarzeń, które ponownie zmusiły wiernych do gorącej modlitwy. Kaznodzieja rozpoczyna rozważanie od refleksji nad mechanizmem ludzkiej religijności. Modlitwa pojawia się w życiu człowieka szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z kryzysem — gdy coś nieoczekiwanie spada na nas, gdy uderza kataklizm o wymiarze społecznym albo gdy doświadczamy ciosu indywidualnego, jakim jest choroba czy śmierć kogoś bardzo bliskiego. To, co przychodzi nagle i niespodziewanie, burzy nasze dotychczasowe plany i otwiera nas na potrzebę rozmowy z Bogiem.

Refleksja ta nie jest abstrakcyjna. Kaznodzieja przypomina, że dokładnie dwa lata przed tą niedzielą, w marcu dwa tysiące dwudziestego roku, rozpoczęła się pandemia koronawirusa — czas, na który nikt z parafian, nikt z Kościoła, nie był przygotowany. Wówczas miał się odbyć synod diecezjalny w Toruniu, do końca szukano rozwiązań, by go przeprowadzić, lecz ostatecznie został odwołany. Potem stało się to, co dla pokoleń ewangelików wydawało się niewyobrażalne — kościoły w Polsce zostały zamknięte w niedzielę. Wierni nie spotykali się na modlitwie ani w sopockim kościele Zbawiciela, ani w żadnym innym kościele w kraju. Trzeba było szukać form, jakie daje współczesna cywilizacja — najpierw nagrywanie nabożeństw w zamkniętym gronie, później transmisje na żywo, które wpisały się trwale w życie ewangelickiej wspólnoty w Trójmieście. Ale tym, co rzeczywiście towarzyszyło wiernym w pierwszych tygodniach pandemii, była modlitwa o zrozumienie tego, co się dzieje, i wołanie o Boże towarzyszenie, o wsparcie, o nadzieję.

Po dwóch latach od pandemicznego szoku — kontynuuje kaznodzieja — parafianie zostali skonfrontowani z zupełnie nową rzeczywistością, na którą znów się nie przygotowywali. Były sygnały, były informacje, lecz większość ludzi, także sam kaznodzieja, mieli nadzieję, że to nie nastąpi, że nie wybuchnie wojna w Ukrainie. A jednak się stało. I znów wierni połączyli się w modlitwie — także tej niedzieli będą wspólnie modlić się słowami specjalnej modlitwy przygotowanej przez Kościół, prośby o pokój dla świata.

Z tej współczesnej refleksji kaznodzieja przechodzi do tekstu kazalnego — fragmentu z dwudziestego szóstego rozdziału Ewangelii Mateusza, czytanego z Biblii ekumenicznej. Jezus uczył swoich uczniów modlitwy nie tylko teoretycznie. Gdy zapytali Go, jak mają to czynić, podał im siedem próśb Modlitwy Pańskiej — próśb wyrażających nasze potrzeby religijne, międzyludzkie i doczesne. Lecz uczniowie przeszli z Nim także szkołę modlitwy praktycznej — szli z Galilei do Jerozolimy, a szczególnym przystankiem na tej ostatniej drodze stał się oliwny sad zwany Getsemane, położony naprzeciw potoku Cedronu. Po ustanowieniu komunii świętej Jezus przeszedł z uczniami do tego ogrodu. Główną grupę pozostawił przy wejściu, a tylko trzech najbliższych zabrał na szczególną modlitwę — pobudliwego Szymona Piotra, najmłodszego ukochanego Jana, późniejszego autora Ewangelii i Objawienia, oraz Jakuba, syna Zebedeusza, późniejszego filaru zboru w Jerozolimie.

Kaznodzieja zatrzymuje się przy emocjonalnym ciężarze tej sceny. Jezus wiedział, co Go czeka, i — w przeciwieństwie do nas — traktował to wszystko z najwyższą powagą. Ewangelia Mateusza tak bardzo podkreśla Jego przerażenie, że trzeba nazwać rzecz po imieniu. Inni ewangeliści mówią łagodniej o smutku i trwodze, lecz Jezus z Ewangelii Mateusza to przerażony człowiek, który chce w modlitwie odnaleźć spokój i pokój z Bogiem. Nie chce być sam w tej trudnej chwili, bierze ze sobą najbliższych przyjaciół, by czuwali i modlili się z Nim. W kluczowym momencie odchodzi jednak nieco dalej, przyjmuje modlitewną pozę, pada na twarz i woła słynne słowa o kielichu, który ma Go ominąć, lecz wola Ojca ma się stać.

W tym miejscu kaznodzieja przechodzi do egzegezy ważnej dla całego ewangelickiego dziedzictwa wiary. Nasze wizje życia i to, co Bóg, Dawca Życia, przed nami kreśli, nie zawsze są kompatybilne. Czasem powołanie przekracza nasze nadzieje i wizje. Jezus ma tego doskonałą świadomość, i właśnie w tym fragmencie — jak egzegetował już starożytny Kościół — widzimy w sposób szczególny człowieczeństwo Chrystusa. Paradoksalnie ludzie tamtych czasów tak bardzo wierzyli w boskość Jezusa, że niektórzy uznali, iż w ogóle nie był człowiekiem. Jego ciało miało być pozorne, ezoteryczne — ludziom wydawało się tylko, po grecku do keo, że był człowiekiem, a w rzeczywistości pozostawał Bogiem wśród nas. Pogląd ten, nazwany doketyzmem, stworzył Juliusz Kassian, czerpiąc z platońskiego myślenia, według którego cielesność i człowieczeństwo są grzeszne, plugawe i niedoskonałe, więc Bóg nie może w nich prawdziwie zamieszkać. Z tym nurtem Kościół walczył bardzo długo, a fragment z Getsemane był dla starożytnych najlepszym dowodem prawdziwego człowieczeństwa Jezusa. Jezus cierpiał, bał się, przeżywał ogromne emocje, doznawał zawodu z powodu postawy najbliższych uczniów — to wszystko jest dowodem Jego drogi człowieczeństwa. „Oto nadeszła godzina, w której Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników" — czytamy w wierszu czterdziestym piątym. Jezus nie jest efemerydą, zjawą, czymś, co nam się tylko zdaje, lecz Synem Człowieczym, kimś prawdziwie narodzonym z Matki w Betlejem, człowiekiem, który jest zarazem Bogiem. Tę formułę przyjęły starożytne sobory, których nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie zawiera te same treści, które parafianie wypowiedzieli przed chwilą w Apostolikum — wyznaniu apostolskim, tym, co głosili apostołowie, że Jezus jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem. A kto zdziera z Niego człowieczeństwo, ten Go w ogóle nie rozumie.

Druga warstwa rozważania dotyczy uczniów. Jezus zapraszając do modlitwy Jana, Jakuba i Szymona Piotra pokazuje im drogę modlitwy — drogę, która jest dla nich, jak ujął to ktoś, swoistym egzaminem. Trzy próby, trzy egzaminacyjne pytania, trzy porażki. Zero do trzech. „Godziny nie możecie ze mną być, czuwać na modlitwie" — pada wyrzut. Nie możecie wziąć współodpowiedzialności za to, co się dzieje, wesprzeć mnie modlitwą — nie mieczem, jak później zechce uczynić Szymon Piotr — bronić Mnie raczej przed pokusą zupełnie innej wizji królewskiego panowania niż wyznaczyła Mi prorocka tradycja sługi Pańskiego z proroka Izajasza. Jezus modli się i koncentruje na tym, co Go czeka — na konieczności wypicia kielicha, czyli przyjęcia cierpienia, pasji i krzyżowej śmierci. Przyjmuje, że wypełnia się w Nim wola Boga, której On, Syn Człowieczy, poddaje się całkowicie. Prosi uczniów o wsparcie, a oni zawodzą i rozczarowują swojego rabiego, nauczyciela, Boga. Lecz na koniec nie czyni im żadnych wymówek — mówi „chodźcie, wstańcie, niech się wypełni wola Boża". Słowo o zdrajcy jest skierowane już nie do uczniów, lecz pod adresem tego, który z grona dwunastu nie wytrzymał i poszedł drogą zdrady, podstępu i własnego zysku.

Czego naucza nas dzisiaj Jezus przez ten obraz? Przede wszystkim siły modlitwy — modlitwy, która łączy ludzi, jednoczy ich i która zawsze musi być dobrowolna, nigdy z przymusu. Uczy nas zarazem posłuszeństwa względem Boga, przyjmowania tego, co On nam w życiu daje, różnych doświadczeń, które stają na naszej drodze. Apostołowie egzaminu w Ogrójcu nie zdali, lecz później wiedzieli, jak go zdać. Ta nauka nie poszła na marne. Chodzenie za rabim, mistrzem i nauczycielem przyniosło właściwe owoce. Stali się nauczycielami ludów, nauczycielami modlitwy, wiary i odpowiedzialności. Jak Piotr poszli w kierunku nieznanego i spotkali się z przedwczesną śmiercią — według tradycji Piotr został przecież zabity. Jan trwał do końca i jako sędziwy człowiek otrzymał na wyspie Patmos wizję, którą przekazał uczniowi; ten ją spisał i tak powstała Apokalipsa, a także Ewangelia podkreślająca w sposób najbardziej tajemniczy boskość Jezusa — to, że prawdziwie był Bogiem wśród nas, będąc zarazem człowiekiem. Tam, gdzie szli apostołowie, budowali wspólnotę modlitwy — tych, którzy się łączą i proszą Boga o to, co jest zgodne z Jego wolą. A On przynosi światu pokój, nie wojnę. Pojednanie, a nie spory. Akceptację losu i drogę świadectwa. On, objawiony w Jezusie Chrystusie, pokazuje nam, jakie może być człowieczeństwo. Bóg stał się człowiekiem, jednym z nas, po to, byśmy my poznali Jego wolę względem naszego życia.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🟣 2. NIEDZIELA PASYJNA – REMINISCERE # Zrodlo: https://youtu.be/gLxob6AVP3Y # Data nabozenstwa: 2022-03-13

Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Dzień dobry. Dziękuje za oglądanie. Muzyka W drugą niedzielę pasyjną, zwaną Reminister, Czyli pamiętaj, pamiętaj Panie, mamy hasło tygodnia i dzisiejszej niedzieli. Bóg daje dowód swej wielkiej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Witam Was drodzy wszystkich bardzo serdecznie, Was zgromadzonych w Kościele. Witam tych, którzy są z nami dzisiaj jako zasmucone rodziny wspominające swoich drogi zmarłych.

Witam tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. W tę pasyjną niedzielę chcemy w sposób szczególny pochylić się nad osobą Jezusa Chrystusa, Jego człowieczeństwem, a także nad siłą modlitwy. Życzę wszystkim, by to niedzielne nabożeństwo przyniosło wzmocnienie naszej wiary, by w tym trudnym czasie dawało nam nadzieję na lepszą przyszłość i byśmy zostali prawdziwie ubogaceni Jego łaską. Wspominam, że ciągle jesteśmy w stanie pandemii, dlatego bardzo proszę wszystkich o założenie masek.

Warto proszę Państwa o założenie masek w Kościele. Śpiwamy teraz pieśń numer 156. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Przy tym życiu miłaś Pan, na mnie zadań śniata, zbada cześć kuteczna, moje bliska zbawa. Przydził Pan, przydził Pan, Zdjęcia i montaż Życie, Krzyściu, ośni wiej, a co powatrniego, w niech wierzę, że myszaki dobro wbyłogę. Zdjęcia i montaż Panie nakłoń ucha swego i wysłuchaj mnie, pomógł boginę zny. Powstań Panie Boże, podnieś rękę swoją. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

Jak było po początku, jak jest i jak będzie na wielki wieku. Amen. Kyrjelejson Christelejson Christelejson Kieruje lej są Zgłać, o Panie Boże, wszystkie grzechy oraz nieprawości nasze. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Módlmy się, miłosierny Boże i Ojcze, który znasz wszystkie słabości i umomności nasze. Prosimy Cię, zachowaj ciało i duszę od wszelkiego złego i wspieraj nas mocą swoją. byśmy pokonali wszystkie przeciwności życia i odrodzeni zostali przez krew Syna Twojego, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

Amen. Pan niech będzie z wami. Siostry i bracia w Chrystusie, w drugą pasyjną niedzielę chcemy się słuchać słowo proroka Izajasza, zapisane w piątym rozdziale w wierszach od pierwszego do siódmego. Zaśpiewam mojemu ulubieńcowi ulubioną jego pieśń o jego winnicy. Ulubieniec mój miał winnicę na pagórku urodzajnym. Przekopał ją i oczyścił z kamieni i zasaził w niej szlachetne szczepy. Zbudował w niej wieżę i wykuł w niej prasę. Oczekiwał, że wyda szlachetne grona, lecz ona wydała złe owoce. Teraz więc obywatele jerozalemscy i mężowie judzcy Rozsądź się między mną i między moją winnicą.

Cóż jeszcze należało uczynić mojej winnicy, czego ja jej nie uczyniłem? Dlaczego oczekiwałem, że wyda szlachetne grona, a ona wydała złe owoce? Otóż teraz chcę wam ogłosić, co uczynię z moją winnicą. Rozbiorę jej płot, aby ją spasiono. Rozwalę jej mur, aby ją zdeptano. Zniszczę ją doszczętnie. Nie będzie przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem. Nad to nakaże obłoką, by na nią nie spuszczały deszczu. Zaiste winnicą Pana zastępów jest dom izraelski, a mężowie judzcy ulubioną jego latoroślą.

Oczekiwał prawa, a oto o bezprawie, sprawiedliwości, a oto krzyk. Tyle jest słów Starego Testamentu. Błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego, I strzegą Go. Amen. A lekcję na dzisiejszą niedzielę czytam w liście św. Pawła do Rzymian. W piątym rozdziale od pierwszego do piątego wiersza. Usprawiedliwieni wtedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy. I chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nie tylko to.

Chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość. A cierpliwość, doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję. A nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany. Tyle jest słów lekcji. Bądź pochwalon, Panie Jezu. A teraz niech naszą wspólną odpowiedzią będzie wyznanie naszej wiary w Trójjedynego Boga. Dzięki za oglądanie! Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.

Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Amen. Na Boga ten utwór zwień, a Boj Wąkrzywcem z Wami cieszę. Skońcowa rodnie święcie, w tym Rąk Ręzyczny was wczoraj.

I w porównaniu się dziś A z naszy ludzie chmika Znosi ubiłowanie Dzią, gdy obczą świętych prad, Płatnia się od Płupy. Rzeczni śmiecią o to, Odarmi kastarza róg. O niczym ubyśleć z nim Dzień dobry. Ktoś mi bardzo zakochał, żeś to lubił niecięś tego. Nic nie brałem, śloda spadł, obrób serca wskróczonego. Pan się o mnie obudzi, że się to węgówkę wsty, serce swoje potwór śni. Pan szukam o Twojej ręce. Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki.

Amen. Na dzisiejszą niedzielę Kościół wyznaczył nam słowo z Ewangelii według św. Mateusza. W 26 rozdziale w wierszach od 36 do 46 czytam w przekładzie Biblii ekumenicznej. Kiedy Jezus przyszedł z nimi do miejsca zwanego Getsemani, powiedział do uczniów Usiądźcie tu, tymczasem ja odejdę i tam się pomodlę. Wziął jednak z sobą Piotra oraz dwóch synów Zebedeusza. Zaczął się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy powiedział do nich, smutna jest moja dusza aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną. I odszedł trochę dalej, upadł na twarz i tak się modlił.

Ojcze mój, jeżeli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich, Lecz niech się stanie nie tak, jak ja chcę, ale jak Ty. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Powiedział więc do Piotra, nie mogliście nawet przez godzinę czuwać ze mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. Duch wprawdzie jest pełen zapału, ale ciało słabe. Ponownie odszedł i tak się modlił. Ojcze mój, jeśli nie może mnie to ominąć i muszę wypić ten kielich, niech się stanie Twoja wola. Dzień. Gdy znowu wrócił do uczniów, zastał ich śpiących, bo oczy same im się pozamykały.

Zostawił ich jednak i jeszcze raz odszedł, by modlić się po raz trzeci tymi samymi słowami. Następnie wrócił do uczniów i powiedział, wciąż śpicie i odpoczywacie? Oto nadeszła godzina, której Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, zbliża się mój strajca. Dobry nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za to, że to słowo dałeś nam na dzisiejszy dzień, na to nabożeństwo i chcesz, abyśmy przyjęli je i budowali naszą wiarę, nadzieję i miłość. Amen. Drogi pasyjny zboże, siostry i bracia zgromadzeni w Kościele, siostry i bracia, którzy łączycie się z nami poprzez internetową transmisję nabożeństwa.

Modlitwa w życiu człowieka pojawia się szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z kryzysowymi momentami. Wtedy, gdy coś spada na nas zwykle niespodziewanie, przerażająco. Jakiś kataklizm, coś niespodziewanego albo coś, co ma wymiar indywidualny, na przykład choroba czy szczególnie śmierć osoby nam bardzo bliskiej. Coś, co przychodzi nagle niespodziewanie i zupełnie burzy nasz dotychczasowy plan i wizję. Drodzy, dokładnie dwa lata temu... Rozpoczęła się pandemia. Czas, na który byliśmy całkowicie nieprzygotowani, co również zmieniło funkcjonowanie Kościoła.

Dokładnie dwa lata temu miał się odbyć synod diecezjalny w Toruniu. Do końca szukaliśmy rozwiązań, by on mógł się odbyć. Został odwołany. A potem zdarzyło się to coś, co nikomu z nas nie wydawało się możliwe. Zamknięte w niedzielę kościoły. Nie spotykaliśmy się na modlitwie tu, w Kościele Zbawiciela, ani w żadnym innym kościele w Polsce. Świątynie zostały zamknięte i w tym roku w Polsce w Polsce w Polsce w Polsce, w Polsce w Polsce w Polsce w Polsce. Nie wiedzieliśmy do końca, co z tym robić. Wiedzieliśmy jedno.

Należy połączyć się w modlitwie i wyszukać form, jakie daje nam współczesna cywilizacja. I tak odkryliśmy najpierw nagrywanie nabożeństw w zamkniętym gronie, a później transmisje na żywo, które wpisały się już w życie naszej ewangelickiej wspólnoty w Trójmieście. Ale to, co nam towarzyszyło w tych pierwszych tygodniach pandemii, to była właśnie modlitwa o zrozumienie tego wszystkiego, co się dzieje i wołanie, prośba o Boże towarzyszenie, o wsparcie, opiekę i nadzieję. Minęły dwa lata i zostaliśmy skonfrontowani z zupełnie nową rzeczywistością, na którą też się nie przygotowywaliśmy.

Mieliśmy sygnały, informacje, że jest to możliwe, ale myślę, że większość z nas, także ja, miałem ciągle nadzieję, że to nie nastąpi. Wierzyłem, że tak się nie stanie, że nie wybuchnie wojna w Ukrainie. A jednak to się stało i znowu złączyliśmy się w modlitwie. Dzisiaj także będziemy modlić się słowami tej modlitwy specjalnie przygotowanej przez nas Kościół. Prośbo pokój dla świata. Jezus uczył swoich uczniów modlitwy. Tego, by towarzyszyła im ona przez całe życie. Oni spytali się go pewnego razu, Panie, mówisz nam, że mamy się modlić, ale jak mamy to czynić?

To powiedział im, jak się módlcie, Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje. I następnie zostało wypowiedzianych siedem próśb, siedem próśb modlitwy pańskiej, które wyrażają nasze potrzeby. W sensie religijnym, w sensie międzyludzkim i w doczesnym. Uczniowie przeszli z Jezusem szkołę modlitwy. Chodzili z nim, szli w tej ostatniej drodze z Galilei do Jerozolimy, gdzie przystankiem szczególnym stał się oliwny ogród, sad zwany Getsemani albo kiedyś Getsemane, położony naprzeciw potoku Cedronu.

Jezus zostawił uczniom jeszcze jeden zwyczaj, który nazywamy sakramentem ołtarza Wieczerzą Pańską. Po ustanowieniu komunii świętej wieczerzy, przerzec z nimi właśnie do tego ogrodu. Grupę główną pozostawił w ogrodzie, a sam wraz z tylko trzema najbliższymi uczniami udał się na szczególną modlitwę. Chciałby oni mu towarzyszyli ten emocjonalny, szczególnie pobudzony Szymon Piotr, Ukochany uczeń najmłodszy Jan, późniejszy autor Ewangelii i Objawienia i drugi synów Zebedeusza, czyli Jakub, późniejszy filar zboru w Jerozolimie.

Jezus wiedział, co go czeka. W przeciwieństwie do nas traktował to wszystko bardzo poważnie i Ewangelia Mateusza tak bardzo podkreśla jego przerażenie. Inni mówią bardziej łagodnie smutek, trwogę, ale powiedzmy to otwarcie. Jezus z Ewangelii Mateusza to przerażony człowiek, który chce w modlitwie odnaleźć spokój i pokój z Bogiem. Nie chce być sam w tej trudnej chwili, bierze swoich najbliższych przyjaciół, by oni z nim czuwali i modlili się. W kluczowym momencie jednak odchodzi, przyjmuje modlitewną pozę, pada na twarz i modli się.

Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich, lecz niech się stanie nie tak, jak ja chcę, ale jak Ty. Nasze wizje dotyczące naszego życia i to, co Bóg, nasz Ojciec, Dawca Życia przed nami kreśli. To nie zawsze jest takie same, kompatybilne, jednorodne. Czasem nasze powołanie przekracza nasze nadzieje i wizje. Jezus ma tego doskonałą świadomość i w tym fragmencie, jak egzegezował to już starożytny Kościół, widzimy sposób szczególny człowieczeństwo Jezusa. Paradoksalnie ludzie tamtych czasów wierzyli w boskość Jezusa.

Niektórzy tak bardzo, że uznali, że Jezus nie był człowiekiem. Jego ciało było pozorne, ezoteryczne, jak to podkreślano. I ludziom się tylko wydawało, po grecku do keo, że on był człowiekiem. On był Bogiem wśród nas, ale nie mógł być człowiekiem, bo przecież niemożliwe, żeby boskość przyjęła grzeszną postać ludzkiego ciała. Ten pogląd został nazwany doketyzmem, stworzony przez Nijaskiego Kassiana właśnie w tym toku platońskiego myślenia, że cielesność, człowieczeństwo jest grzeszne, plugawe, niedoskonałe.

Tam nie może mieszkać prawdziwie Bóg. Z tym nurtem bardzo długo walczono w chrześcijaństwie i dzisiejszy fragment dla starożytnych był najlepszym dowodem tego, że Jezus prawdziwie był człowiekiem. Cierpiał, bał się. Cierpiał. Przeżywał ogromne emocje, zawód, zawód z powodu postawy przyjaciół, najbliższych uczniów. To wszystko jest dowodem na jego drogę człowieczeństwa. Czytamy to w wierszu 45. Oto nadeszła godzina, w której Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Jezus to nie efemeryda, zjawa, coś co nam się wydaje.

ale Syn Człowieczy, ktoś prawdziwie narodzony z Matki w Betlejem, człowiek, który jest zarazem Bogiem. Tę formułę przyjęły starożytne sobory, których wyznaniem dzisiaj się łączyliśmy. Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie zawiera te same treści, które my wypowiadaliśmy w Apostolikum. Apostolikum to miało być wyznanie apostołów. Wyznanie apostolskie, czyli to, co głosili apostołowie. Że Jezus jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem. A kto zdziera z niego wo człowieczeństwo, znaczy, że go w ogóle nie rozumie.

Nie rozumie. Jezus zapraszając do modlitwy Jana, Jakuba i Szymona, Piotra pokazuje im drogę modlitwy. Ktoś powiedział, że to jest dla nich swoisty egzamin, którego nie zdali. Trzy próby, trzy egzaminacyjne pytania, zagadnienia i trzy porażki. Zero do trzech. Wyrzut. Godzinę nie możecie ze mną być, czuwać na modlitwie. Nie możecie wziąć ze mną współodpowiedzialność za to, co się dzieje. Wesprzeć mnie. modlitwą. Nie mieczem, jak będzie chciał to później uczynić sam Szymon Piotr, bronić Jezusa. Bronić Go raczej przed pokusami, przed wybraniem i wybraniem Zupełnie innej wizji królewskiego panowania niż wyznaczyła mu to prorocka tradycja.

Sługi, sługi Pana, jak pisał o nim prorok Izajasz. Jezus więc modli się i koncentruje na tym, co go czeka. Na konieczności wypicia owego kielicha dla Niego przygotowanego, czyli przyjęcia cierpienia, pasji i śmierci krzyżowej. Przyjęcia, że wypełnia się w nim wola Boga, której On, Syn Człowieczy, poddaje się całkowicie. Prosi ich o wsparcie, a oni zawiedli i rozczarowali swego rabiego nauczyciela Boga. Ale on na koniec nie robi im żadnych wymówek. Mówi im, chodźcie, wstańcie, niech się wypełni wola Boża.

Oto nadeszła godzina i na koniec, tu już z wyrzutem, zbliża się mój zdrajca. Ten, który z grona dwunastu nie wytrzymał i poszedł zupełnie swoją drogą. Drogą zdrady, podstępu i własnego zysku. Jezus bardzo wielu nas dzisiaj prawd naucza. Przede wszystkim siłę modlitwy. Modlitwy, która łączy ludzi, która jednoczy, która zawsze musi być dobrowolna, a nie z przymusu. Uczy nas zarazem posłuszeństwa względem Boga, przyjmowania tego, co On nam w życiu daje, różnych doświadczeń, które stają na naszej drodze. Apostołowie egzaminu w Ogrójcu nie zdali, ale później wiedzieli.

Ta nauka nie poszła na marne. Chodzenie za rabim, czyli mistrzem albo nauczycielem przyniosło właściwe owoce. Stali się nauczycielami ludów, nauczycielami modlitwy, wiary i odpowiedzialności. Tak jak Piotr poszli w kierunku nieznanego i spotkali się z przedwczesną śmiercią. Według tradycji Piotr został przecież zabity. Jan trwał do końca. Jako sędziwy człowiek otrzymał na wyspie Patmos wizję, którą przekazał swojemu uczniowi, ten ją spisał i mamy objawienie apokalipsy. A także Ewangelię, która w sposób najbardziej tajanowa podkreśla boskość Jezusa.

To, że On prawdziwie był Bogiem wśród nas, będąc zarazem człowiekiem. Tam, gdzie szli, budowali wspólnotę modlitwy. Tych, którzy się łączą i proszą Boga o to, co jest zgodne z Jego wolą. A On przynosi światu pokój, nie wojnę. Pojednanie, a nie spory. akceptację losu i drogę świadectwa. On, objawiony w Jezusie Chrystusie, pokazuje nam, jakie może być człowieczeństwo. Bóg stał się człowiekiem, jednym z nas, po to byśmy my poznali Jego wolę względem naszego życia. Amen. Drodzy, w ostatnich tygodniach powstańmy, modlimy się modlitwą o pokój przygotowaną przez nas Kościół, gdzie powtarzamy wspólnie głośno słowa Boże pokoju, Boże miłości, w Tobie jest nasza nadzieja.

Złączmy się teraz w modlitwie i prośmy naszego Pana o pokój na ziemi. Módlmy się. Panie Pojednawco i Twórco wszelkiego pokoju, W czasie naznaczonym konfliktami, wyzyskiem, niesprawiedliwością i przemocą przychodzimy do Ciebie z zawstydzeniem, jako Twoje dzieci wyznając, że jako ludzie wciąż nie wyciągamy wniosków z historii, I nieszczęść rozgrywających się na całej ziemi. Wybacz nam nasze zaniedbania. Do Ciebie wołamy. Boże pokoju, Boże miłości. W Tobie jest nasza nadzieja. W obliczu wojny tak blisko naszych granic prosimy o nawrócenie dla nas wszystkich – kościołów, polityków, zwykłych ludzi.

Napełniaj nas nadzieją i spraw, aby Ewangelia o pokoju i pojednaniu w Jezusie Chrystusie przenikała do ludzkich serc i umysłów, przemieniała rządzących i nas wszystkich – Myśmy zamiast prowadzenia wojen budowali pokój. Wołamy Boże pokoju, Boże miłości, w Tobie jest nasza nadzieja. Boże miłosierny, Ty pokazałeś nam w Chrystusie, że jesteś miłością. Naucz nas, jak żyć w świetle Twojej miłości, aby ludzie na całym świecie mogli słuchać siebie nawzajem i żyć w pokoju. Boże pokoju, Boże miłości, w Tobie jest nasza nadzieja.

Miej w opiece naród ukraiński, naszą ojczyznę i cały świat. Wszelką naszą troskę składamy na Ciebie, bo Ty wszystko możesz, także zmienić każdego człowieka. Wlej w nasze serca odwagę, ufność, nadzieję. Uczyń nas rzecznikami i rzeczniczkami Twojego pokoju. Panie, wołamy Boże pokoju, Boże miłości. W Tobie jest nasza nadzieja. Amen. Szczepa. Drogi zborze, zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny, można tam złożyć ofiarę dla uchodźców z Ukrainy. W punkcie kancelaryjnym można także przyłączyć się do akcji Karma dla zwierząt Ukrainy, która jest prowadzona w naszej parafii.

Można nam też opłacić składki parafialne oraz nabyć zwiastuna ewangelickiego. Zapraszamy serdecznie do punktu z wydawnictwami religijnymi, gdzie można nabyć literaturę ewangelicką i budującą. Po nabożeństwie czynna jest biblioteka etos. W naszym Kościele trwa także akcja skarbonka diakonijna. Skarbonki można odebrać po nabożeństwie. Przypominam, że ta akcja włącza się w ideę ograniczenia naszej konsumpcji w czasie pasyjnym. wiąże się z akcją Siedem Tygodni Bez, gdzie to, co moglibyśmy wydać na nasze przyjemności, składamy w ofierze innym.

W najbliższym tygodniu, we wtorek, Spotkanie dla zainteresowanych po raz ostatni w formie online. Zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane wyznaniem ewangelickim na godzinę 18.00. Proszę wysłać maila z prośbą o linka. W środę serdecznie zapraszam na nabożeństwo pasyjne tygodniowe w kaplicy na Plebanii. Nabożeństwo o godzinie 17, a po nabożeństwie odbędzie się pierwsza po przerwie próba chóru parafialnego. Zapraszam serdecznie chórzystów na godzinę 18.00. W minioną niedzielę po nabożeństwie odbyło się sprawozdawcze zgromadzenie parafialne, a w przyszłą sobotę odbędzie się synod sprawozdawczy Diecezji Pomorskiej Wielkopolskiej, który będzie obradował w Koninie.

Nasza parafia jest reprezentowana zgodnie z prawem kościelnym przez duchownych oraz wybranych przez zgromadzenie parafialne synodałów. Naszą parafię w Synodzie Diecezjalnym reprezentuje 5 osób, 5 synodałów, a nasz Synod Diecezjalny spośród tego gremium do Synodu Kościoła wybrał naszego parafianina między innymi Pana Profesora Bogumiła Lindę, który jest członkiem Synodu Kościoła. Nabożeństwo za tydzień o zwykłej porze o godzinie 10 serdecznie zapraszamy. Jako społeczność parafialna przeżywamy chwilę radości, ale również chwilę smutku.

Towarzyszymy tym, który spotkało szczególne bolesne doświadczenie, jakim jest śmierć bliskich. Drodzy, Panu życia i śmierci upodobało się odwołać do czesności, do wieczności dwoje naszych parafian. W wieku 87 lat zmarła świętej pamięci Gorginia Edelgard Wedeking z domu Panińska. Urodziła się 27 sierpnia 1934 roku w Gdańsku. Zmarła 4 marca 2022 roku w Gdańsku. Przez całe życie była związana z Sobieszewem. Pogrzeb odbył się w minioną środę na cmentarzu komunalnym na Wyspie Sobieszewskiej, gdzie spoczęła obok swego męża również naszego długoletniego parafianina.

Dzisiaj swoją drogą zmarłą wspominają córki, wnukowie oraz prawnuczki. Także w minionym tygodniu pożegnaliśmy osobę związaną z naszą parafią przez wiele lat. W wieku 83 lat zmarł świętej pamięci Emil Gałka. Urodzony 26 czerwca 1939 roku w Płośnicy koło Działdowa. Mieszkał tu w Trójmieście oraz w Niemczech, a panu życia i śmierci podobało się go odwołać do wieczności 7 marca bieżącego roku w Gdyni. Pogrzeb śp. Emila Gałki odbył się w dniu wczorajszym na cwentarzu komunalnym w Sopocie. Dzisiaj swego drogiego zmarłego wspomina syn z rodziną, była żona oraz rodzeństwo, którzy są z nami, tak jak wasza rodzina jest z nami.

Łączymy się z wami w bólu i prośmy teraz modlitwie Boga o jego błogosławieństwo. Oskarmy nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za długą drogę i życie naszej parafianki oraz za drogę naszego parafianina. Obydwoje ich odwołałeś z doczesności i do wieczności. Pożegnaliśmy ich w anglickim pogrzebem i błogosławieństwem na drogę do wieczności. Dziękując Ci za ich życie, prosimy Cię, abyś Ty wzmocnił naszą wiarę, zmartwychwstanie i życie wieczne. Dziękujemy. Byś pokrzepił i wzmocnił zasmucone rodziny, tych, którzy stracili swoich bliskich.

I prosimy Cię, daj byśmy, pamiętając ich drogę, byli Ci wdzięczni za to wszystko, co dali swoim bliskim. I te wartości, które były przekazywane z pokolenia na pokolenie w angelickim kościele, by dalej były przekazywane następnym pokoleniom. Prosimy Cię Panie, byś miał nas w swojej opiece i prowadził do swego królestwa. Amen. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum. Jechać strzeże serca i myśli nasze. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Zdjęcia i montaż Zemtę na pośwień, niech wierdę do Ciebie, to wajno zepień.

Do Ciebie wody, do Ciebie wierdę, Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy, stajemy teraz przed obliczem Pana naszych sumień i myśli. by zdać relację z tego, co uczyniliśmy, co powiedzieliśmy, co złego również pomyśleliśmy względem naszych bliźnich czy Boga. W spowiedzi przyznajemy się do naszej niedoskonałości i prosimy Boga o przebaczenie i deklarujemy chęć poprawy. To wszystko jest zawarte w szczerej pokucie.

Nim wyznamy w modlitwie spowiedniej to wszystko. Słuchajmy się w słowo psalmisty, który w psalmie 130 tak kieruje nasze myśli. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego, nakłoń uszu swych na głos włagania mego. Jeżeli będzie zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano. W Panu pokładam nadzieję. Dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego. Dusza moja oczekuje Pana. Tęsknij niż stróże poranku. Bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu Bogu Naszemu.

Tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego.

Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Dzięki za oglądanie! Siostry i bracia, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę. Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone A którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane Przez to jako powołany i ustanowiony Sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego Zjastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone.

Mnie Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstwiego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. muzyka ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Muzyka Pan niech będzie z wami, Znieś się złe serca, Znieś się złe serca, Dziękujemy Panu Bogu Naszemu.

Za prawdę gotwę usłuszną, sprawiedliwą uzbawienną Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, święty mocny, święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci i cztery świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu.

Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci, z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a gronawinne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie.

Muzyka Módlmy się teraz razem do naszego Ojca, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemię. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wsiął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.

Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc Pieszci pijcie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów, to czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Wielkie prawa zastrzeżone. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. O Baranku Boże! O Baranku Boże! Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Wszelkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Muzyka Zdziśmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módźmy się. Wiekujsty Boże, miłosierny Ojcze, dziękujemy Ci, że nas pokrzepiłeś tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla swego miłosierdzia, aby i ten święty sakrament posłużył nam ku wzmocnieniu naszej wiary w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami.

Panie, wyznajemy przed Tobą, że nie jesteśmy godni Twojej łaski i często zasmucamy Cię grzechami naszymi. Odpuść nam dla zasługi Syna swego wszystkie nasze przewinienia. Niechaj święta i niewinna męka i śmierć Jego nie będzie daremna dla nikogo z nas. Daj, abyśmy w tej mocy poskramiali nasze porządliwości, odstąpili od wszelkiej nieprawości oraz prowadzili święte, nienaganne życie. Dopomóż nam, abyśmy idąc za przykładem Zbawiciela naszego, cierpliwie znosili to, co nas spotyka. Krzyż, hańbę i poniżenie.

Rozbudź w nas nadzieję, że gdy z Nim cierpimy w doczesności, wieczności do chwały zniesieni będziemy. Prosimy Cię, Panie, niechaj moc krzyża Chrystusa i Jego orędzie pokoju spłynie na wszystkie kraje i narody, odrodzi serca i umysły. Prosimy Cię o pokój dla świata, o pokój dla naszych serc. Byś Panie je uspokajał, byśmy w Tobie odnajdywali uspokojenie i nadzieję. Wzmacniaj sługi słowa swego, aby Ewangelię o krzyżu głosili z mocą i miłością. Kruszyli serca twarde, a pokutujących pocieszali i zwiastowali im pokój z Bogiem i pokój na ziemi.

Prosimy Cię Panie o nasz Kościół, o naszą Ojczyznę, o nasze miasta i wioski, o nasz Synod Diecezjalny i naszą parafię. Prosimy Cię o tych, którzy smucą się po śmierci swoich bliskich. Wzmocnij ich wiarę i prowadź po ziemi. Wspieraj wszystkich tych, którzy mają obawy, lęki i z niepewnością patrzą w przyszłość. Daj Panie nam. W tym tygodniu, który przed nami, byśmy odczuwali Twoją moc i Twoje prowadzenie. Wysłuchaj przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją.

Niech Ci Bogusławi Pan i niechaj Cię w grzebę. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan Wasz swoją w Tobie i niechaj Ci nam swój święty. Ogu Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Dziękuje za oglądanie. Dzięki za oglądanie!

✦ Zapytaj luteranów