Ty jesteś tym człowiekiem — Natan i Dawid
*„Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje."* (1 P 5,5 — hasło tygodnia)
2 Księga Samuelowa 12,1–13
Biblia Warszawska
**1** Wtedy Pan posłał Natana do Dawida, a ten, przyszedłszy do niego, powiedział: W pewnym mieście było dwóch mężów, jeden bogaty, a drugi ubogi. **2** Bogaty miał bardzo wiele owiec i bydła, **3** Ubogi zaś nie miał nic oprócz jednej małej owieczki, którą nabył. I żywił ją, a ona wyrosła u niego razem z jego dziećmi. Z chleba jego jadała, z kubka jego piła, na łonie jego sypiała i była mu jak córka. **4** Pewnego razu przybył do męża bogatego podróżny. Żal mu było wziąć ze swoich owiec czy ze swojego bydła, aby je przyrządzić dla podróżnego, który do niego przybył. Wziął więc owieczkę tego męża ubogiego i ją przyrządził dla męża, który do niego przybył. **5** Wtedy Dawid wybuchnął wielkim gniewem na owego męża i rzekł do Natana: Jako żyje Pan, że na śmierć zasługuje mąż, który tak postąpił. **6** Za owieczkę zapłaci w czwórnasób, dlatego że taką rzecz uczynił i że nie miał litości. **7** Wtedy Natan rzekł do Dawida: Ty jesteś tym mężem. Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Ja cię namaściłem na króla nad Izraelem i Ja cię wyrwałem z ręki Saula. **8** Dałem ci dom twojego pana i żony twojego pana na twoje łono, dałem ci dom Izraela i Judy, a jeśliby to było za mało, byłbym dodał ci jeszcze nadto. **9** Dlaczego więc wzgardziłeś słowem Pana, popełniając zło w oczach jego? Uriasza Chetejczyka zabiłeś mieczem, jego żonę wziąłeś sobie za żonę, jego zaś zabiłeś mieczem Ammonitów. **10** Teraz już nie odstąpi miecz od twojego domu po wszystkie czasy, dlatego że mną wzgardziłeś i wziąłeś żonę Uriasza Chetejczyka, aby była twoją żoną. **11** Tak mówi Pan: Oto Ja wzbudzę zło w twoim własnym domu przeciwko tobie, na twoich oczach zabiorę ci twoje żony i dam je innemu, i będzie z nimi obcował w blasku tego słońca. **12** Ty wprawdzie uczyniłeś to potajemnie, Ja jednak uczynię to wobec całego Izraela i przy blasku słońca. **13** Wtedy rzekł Dawid do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana. Natan zaś rzekł do Dawida: Pan również odpuścił twój grzech, nie umrzesz.
- Nikt z nas nie lubi, gdy wytyka mu się błędy; instynktownie ukrywamy słabości, usprawiedliwiamy winy i zrzucamy je na innych — jak Adam w Edenie obwinił najpierw kobietę, a pośrednio samego Boga.
- Historia Dawida i Batszeby to wstydliwa, mroczna część biblijnej narracji — łatwiej opowiadać dzieciom o pasterzu pokonującym Goliata niż o królu gotowym zabić, by zatuszować cudzołóstwo.
- Jeden zły czyn lawinowo pociąga kolejne: nadużycie władzy, zacieranie śladów, współudział w morderstwie, nakłanianie do fałszywych zeznań.
- Cała scena rozgrywa się w zaciszu pałacowych komnat — bez świadków, bez mediów, w rozmowie w cztery oczy między prorokiem a królem.
- Słowa Natana „ty jesteś tym człowiekiem" odwracają sytuację o sto osiemdziesiąt stopni — sędzia staje się oskarżonym.
- Spowiedź w rozumieniu ewangelickim dokonuje się w sercu człowieka bezpośrednio przed Bogiem; to skrucha i wiara, nie pokuta na pokaz jak średniowieczne procesje biczowników.
- Bóg widzi wszystko — nie można Go przekupić, zinterpretować przepisów na własną korzyść, zasłonić się immunitetem ani uspokoić własnego sumienia pozorami.
- Każdy z nas bywa Dawidem na ławie oskarżonych, ale niesie też odpowiedzialność, by czasem być Natanem — nazywać zło złem, wstawiać się za pokrzywdzonymi, pozostać wiernym powołaniu.
- Źródłem większości grzechów jest pycha — fałszywe przekonanie o własnej wyższości z racji wykształcenia, pozycji, władzy, portfela, narodowości czy religii.
- Odpowiedzią Boga na nasze wołanie „zmiłuj się" jest Chrystus i Jego krew przelana na Golgocie, która oczyszcza nas ze wszelkiego grzechu doskonale.
O czym mówił pastor
Chyba nikt z nas nie lubi, gdy wytyka mu się błędy i niedoskonałości. Przyjmowanie krytyki nie jest naszą mocną stroną. Nie lubimy słuchać, że coś nam nie wyszło, że gdzieś zawiedliśmy. Czujemy się wtedy upokorzeni, gorsi, niepotrzebni. Jesteśmy wręcz uczuleni na to, co inni o nas mówią i myślą. Dlatego staramy się w oczach świata wypaść jak najlepiej. Ukrywamy to, co mogłoby narazić nas na śmieszność, nie przyznajemy się do słabości, usprawiedliwiamy błędy, wypieramy z sumień wszystko, co mogłoby nas obciążyć. A jeśli już coś wyjdzie na jaw, zawsze można poszukać dobrego usprawiedliwienia albo zrzucić winę na drugiego — jak Adam w ogrodzie Eden, który zapytany przez Boga, czy jadł owoc, odpowiada: „kobieta, którą mi dałeś, dała mi owoc, a ja zjadłem". Pośrednio obwinia samego Boga za to, co się stało.
Dziś mierzymy się z historią, w której nie ma miejsca na wymówki. To opowieść o haniebnym czynie, oskarżeniu, wyroku i pokucie — historia króla, który chcąc zatuszować własny grzech, postanawia zabić męża kobiety, z którą popełnił cudzołóstwo. Brzmi to niemal jak scenariusz programu rozrywkowego najniższych lotów, a jednak jest częścią Bożego objawienia, obnażającego ludzką słabość. To wstydliwa, mroczna część biblijnej narracji — chętnie pominięta. Łatwiej opowiadać dzieciom na szkółce niedzielnej o dzielnym pasterzu Dawidzie pokonującym Goliata niż o bezwzględnym władcy gotowym na morderstwo, byle afera z Batszebą nie wyszła na jaw. Jeden zły czyn, jedna pożądliwa myśl, jedno niewłaściwe pragnienie — i lawina kolejnych grzechów: nadużycie władzy, zacieranie śladów przestępstwa, współudział w morderstwie, nakłanianie do fałszywych zeznań.
W dzisiejszych czasach taka sprawa byłaby na pierwszych stronach tabloidów, śledzona przez paparazzich, komentowana przez miliony widzów. Wystarczy przypomnieć sobie sprzed kilku dni głośną sprawę pani premier Finlandii — a ona przecież nie dopuściła się żadnego poważnego przestępstwa, wystarczyło, że imprezowała z przyjaciółmi. Tymczasem biblijna scena rozgrywa się w zaciszu pałacowych komnat, bez świadków, bez mediów, w szczerej rozmowie w cztery oczy. Nie ma miejsca na medialne fajerwerki — jest za to do bólu szczere oskarżenie: „ty jesteś tym człowiekiem". I równie szczere wyznanie: „zgrzeszyłem wobec Pana". W rozmowie z Bogiem nie chodzi o wywlekanie ciemnych stron życia na publiczny osąd, nie o epatowanie złem, piętnowanie, pokazywanie palcem, ani o pokutę w świetle reflektorów. Nie o pokutę na pokaz, jak w średniowieczu, gdy półnadzy mężczyźni i kobiety biczowali się do krwi w korowodach prowadzonych przez księży z krzyżami. Spowiedź w kościele ewangelickim dokonuje się w sercu człowieka bezpośrednio przed Bogiem — to skrucha, czyli uświadomienie sobie własnej grzeszności, i wiara rodząca się z Ewangelii, ufająca, że grzechy mogą nam być odpuszczone. Nie przez nasze zasługi, lecz wyłącznie z Bożej łaski, aby nikt się nie chlubił.
Słowa Natana uświadamiają nieuchronny wyrok, który Dawid sam na siebie wydał: „człowiek, który tak postąpił, winien jest śmierci". Kolejne zdanie proroka odwraca sytuację o sto osiemdziesiąt stopni. Król sędzia staje się oskarżonym. „Ty jesteś tym człowiekiem, ty zasługujesz na karę, ty i nikt inny." Mówi się, że władza absolutna deprawuje w sposób absolutny — i Dawid dał się zwieść poczuciu bezkarności, przekonany, że jako jednoosobowy trybunał popełnił zbrodnię doskonałą. Wizyta proroka uświadamia mu, jak bardzo był w błędzie. Natan przypomina to, co w ludzkiej pysze zostało zapomniane: Bóg jest ponad wszystko. Widzi, słyszy, wie wszystko. Nie można Go przekupić, zamknąć Mu ust, zasłonić uszu, zinterpretować przepisów na własną korzyść ani zastosować kruczków prawnych. Nie można Go zwieść miłymi słówkami, zasłonić się immunitetem, powołać na wpływy. A przede wszystkim nie można uczynić nic na pozór, by uspokoić własne sumienie i wypaść dobrze przed innymi — jak faryzeusz z dzisiejszej Ewangelii. Dawid pojmuje to nagle z przerażającą jasnością, a jego skrucha i wiara dochodzą do głosu w słowach psalmu pięćdziesiątego pierwszego: „przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem; serce czyste stwórz we mnie, o Boże".
Ta historia nie kończy się idealnie. Królowi-mordercy i cudzołożnikowi grzech zostaje odpuszczony, ale jego syn umiera. Nie znajdziemy dziś odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Trzeba spojrzeć na krzyż — na ten z ołtarza, z obrazu — bo jest on świadectwem niezrozumiałego cierpienia i śmierci Syna Bożego, a zarazem świadectwem Bożej łaski i miłości. Może w tym spojrzeniu znajdziemy choćby część odpowiedzi. Każdy z nas bywa codziennie Dawidem na ławie oskarżonych — jesteśmy grzesznikami, to oczywiste. Ale każdy z nas niesie również odpowiedzialność, by czasem być Natanem. Bo to nie tylko opowieść o królu, który zrozumiał swój błąd, lecz także historia o bezkompromisowej odwadze i wierności Bożemu Słowu. Żyjemy w smutnych czasach — świat żąda codziennej kapitulacji, pójścia na ugodę, wyrzeczenia się poglądów, przymknięcia oka na zło, pogodzenia się z tym, że — jak pisał Orwell w „Folwarku zwierzęcym" — są równi i równiejsi wobec prawa. Mówimy często, że zadaniem chrześcijan jest świadectwo Ewangelii. Ale nie mniej ważne jest, by pozostać wiernym powołaniu: nazywać zło złem, grzech grzechem, wstawiać się za pokrzywdzonymi, nie odwracać głowy od czyjegoś cierpienia, pamiętać, że Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Źródłem większości naszych błędów jest pycha — fałszywe przekonanie o wyższości z racji wykształcenia, pozycji, władzy, portfela, narodowości, religii. Bóg jednak codziennie przebacza nam grzechy dla zasługi krzyżowej swojego Syna. Świadomi naszej grzeszności i Bożej dobroci módlmy się za Dawidem: „zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej". Odpowiedzią Boga jest Chrystus i Jego krew przelana na Golgocie — krew, która oczyszcza nas ze wszelkiego grzechu doskonale. Amen.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Dwa królestwa 55% Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło → -
Simul iustus et peccator 54% Jednocześnie sprawiedliwy i grzesznik
Formuła Lutra: wierzący przed Bogiem jest sprawiedliwy (przez Chrystusa), a jednocześnie w sobie nadal grzesznikiem. Dwie prawdy, jeden człowiek.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 53% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 11. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/sAReBOrJUIY # Data nabozenstwa: 2022-08-28
Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie! W imię Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. Witam Was, drodzy, bardzo, bardzo serdecznie na tym dzisiejszym. w dzisiejszym nabożeństwie, 11. niedzielę po Trójcy Świętej. Witam Was zgromadzonych tu w Kościele Zbawiciela, jak i wszystkich, którzy łączą się z nami za pośrednictwem transmisji internetowej. A witam Was hasłem biblijnym tego tygodnia, które wyjęte jest z pierwszego listu św.
Piotra, z piątego rozdziału. Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Dzień dobry. To hasło, które nieustannie przypomina nam, że źródłem wszelkiego grzechu jest ludzka pycha. Dlatego mamy się jej wystrzegać, mamy być jej świadomi, a jednocześnie przyjmujemy. ufać i wierzyć, że miłosierny Bóg i Ojciec nasz przez Pana naszego Jezusa Chrystusa ofiarowuje nam swoją zbawienną łaskę przez wiarę. Życzę wam, drodzy, błogosławionego spotkania z Bożym Słowem. Zaśpiewajmy teraz na Chwałę Panu pieśń numer 292.
Dzięki za uwagę! Zdjęcia i montaż Zangyrenia Zdjęcia i montaż Głosem, jak się z nim wioski. Ożem i nie mało się, na tym wioski ognij wioski. Muzyka Od wschodu słońca aż do zachodu Niech imię Pańskie będzie pogalone Któż jest jak Pan Bóg nasz, który mieszka na wysoko oświat? On podnosi nędzarza z prochą, A u Boga go wywyższa ze świeci. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak było od początku, jak jest i jak będzie, Kör hiłje, hęle i są Panie, zmiuj się, Chryste, elejson, Chryste, zmiuj się, Kerije, elejson, Anień z nimi ojciec.
Chwała Bogu na wysokościach, Na wysokościach nową cześć i dzięki łasce Jego. Już tam nie może znowu bieść Mocniko Pęga swego Upłodnanie Płupra Słab I podrój już bez przerwy dwa, Aś przelga cię skończyła. Módlmy się. Miłosierny Boże i Ojcze nasz, Ty sprzeciwiasz się pysznym, lecz pokornym okazujesz łaskę swoją. Spraw, abyśmy z pokorą i ufnością wyznawali nasze grzechy i jednocześnie pocieszali się łaską okazaną nam w Jezusie Chrystusie. który z Tobą i z Duchem Świętym, prawdziwy Bóg, żyje i króluje na wieki wieków.
Amen. Amen. Pan niech będzie z Wami i z Duchem pokonimy. W nabożnym skupieniu i z uwagą słuchajmy się teraz Słowo Boże, wyznaczone na jedenastą niedzielę po Trójcy Świętej. Najpierw czytam słowa lekcji apostolskiej, które wyjęte są z listu św. Pawła do Efezjan, z drugiego rozdziału. Bóg jednak, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swoją miłość, którą nas ukochał, i to nas, którzy byliśmy umarli w skutek występków, Z Chrystusem przywrócił także do życia. Łaską przecież jesteście zbawieni. Razem z Nim też wskrzesił nas i posadził na wyrzynach niebiańskich w Chrystusie Jezusie, aby okazało się w czasach, które nadejdą, ogromne bogactwo Jego łaski przez Jego dobroć dla nas w Chrystusie Jezusie.
Łaską przecież jesteście zbawieni przez wiarę. Nie od was więc to pochodzi, lecz jest darem Boga. Nie z powodu uczynków, aby nikt się nie chlubił. Przez Niego bowiem zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali. Tyle słów lekcji apostolskiej, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Alleluja. Alleluja. Alleluja. Wszystkie prawa zastrzeżone. Słuchajmy się też słowa Ewangelii Świętej, a czytam fragment według świętego Łukasza z XVIII rozdziału.
Powiedział też przypowieść do tych, którzy byli przekonani o swej doskonałości, a innymi gardzili. Dwóch ludzi weszło do świątyni na modlitwę. Jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duchu się modlił. Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, złodzieje, oszuści, rozpustnicy lub jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, składam dziesięcinę z całego dochodu. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi i mówił, Boże, okaż litość mnie grzesznemu.
Mówię wam, ten odszedł do swego domu usprawiedliwiony, a nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Chryste. A w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy teraz naszą wiarę w Trójjedynego Boga słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.
Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzeków Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż O wreszcie, o Panie, odwębne, w życiu, wębne, w świętanie.
Zwykłoby zbawić się, a dla nas starycie i dla nas na przyjrzu podszera. Zwykłabym. Zwykłabym. Muzyka Na rechne stronie oszczędnie, Wór po nas stą trzenie rozwiczne zgraca, Pod gianą szan i odwieszeno o nas trawa, Ruz się, że rozbudzi nas na i stróche, ozląde, komierą postał na drog, Muzyka Oczkałem o wieku i śródebę z wieku, iż wciąż na osłonę i oski obnosi, szczęśliwej o serce udzielonej prawości. Muzyka Zdjęcia i montaż Zangymy wytanie. Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego te niech będą z nami wszystkimi odtąd aż na wieki.
Amen. Wsłuchałem się, drodzy, tekst Starego Testamentu z II Księgi Samuelowej z XII rozdziału według przekładu Biblii Ekumenicznej, który chcemy dziś razem rozważać. Pan posłał Natana do Dawida. Ten przyszedł do niego i powiedział W pewnym mieście było dwóch ludzi. Jeden bogaty, a drugi biedny. Bogaty miał owce i bardzo wiele wołów. Biedak zaś nie miał nic oprócz jednej małej owieczki, którą kupił. Karmił ją, a ona rosła przy nim razem z jego dziećmi. Jadła kawałki jego chleba i piła z jego kubka. Spała na jego piersi i była dla niego jak córka.
Pewnego razu przyszedł podróżny do bogatego człowieka, ale jemu żal było wziąć coś ze swoich owiec i własnego bydła, aby przyrządzić posiłek dla gościa, który do niego przyszedł. Zabrał więc owieczkę ubogiemu i przyrządził ją człowiekowi, który do niego przybył. Wtedy Dawid wybuchnął wielkim gniewem na tego człowieka i powiedział do Natana, na życie Pana, człowiek, który tak postąpił, winien jest śmierci. Za owieczkę wynagrodzi poczwórnię, dlatego że nie okazał współczucia i dopuścił się takiego czynu.
Natan oświadczył wtedy Dawidowi, ty jesteś tym człowiekiem. Tak mówi Pan, Bóg Izraela. Ja namaściłem cię na króla Izraela i wyrwałem cię z ręki Saula. Dałem ci dom twojego Pana i dałem ci żony twojego Pana na twoje łono. Dałem ci dom Izraela i Judy, a jeżeli i tego byłoby za mało, to dodałbym ci dużo więcej. Dlałem ci. Dlaczego wzgardziłeś słowem Pana, popełniając to, co złe w jego oczach? Uriasza Chetytę zabiłeś mieczem, a jego żonę wziąłeś za żonę dla siebie. Zamordowałeś go mieczem ammonitów. Dlatego miecz nigdy nie odstąpi od Twojego domu, bo mną wzgardziłeś, a żonę Uriasza Chetyty wziąłeś sobie za żonę.
Na to powiedział Dawid do Natana: "Zgrzeszyłem wobec Pana". Natan odpowiedział Dawidowi: "Pan odpuszcza Ci Twój grzech, nie umrzesz, ponieważ jednak przez ten czyn odrzuciłeś Pana, więc Syn, który się Ci urodzi z pewnością umrze". Potem Natan poszedł do swego domu. Tyle słów Pisma Świętego. A my Ciebie łaskawy Panie Naszej Boże prosimy, byś zechciał sam przemówić do nas mocą Ducha Świętego. Prosimy oświeć nasze serca i umysły. Daj poznanie Twojej woli, Twojego słowa i Twoich przykazań i spraw, aby... To rozważanie mogło wydać w naszych sercach stokrotny plon.
Amen. Drogie siostry, drodzy bracia, w Jezusie Chrystusie. Chyba nikt z nas nie lubi, gdy wytyka mu się błędy i niedoskonałości. Przyjmowanie krytyki nie jest często, mówiąc delikatnie, naszą mocną stroną. Nie lubimy słuchać od innych tego, że coś nam nie wyszło, że gdzieś zawiedliśmy. Czujemy się wtedy niejako upokorzeni, gorsi, niedocenieni, a może i czasem niepotrzebni. Można powiedzieć, że jesteśmy wyczuleni czy wręcz uczuleni na to, co inni o nas mówią i myślą. Nic więc dziwnego, że staramy się w oczach otaczającego nas świata wypaść jak najlepiej.
Ukrywamy to, co mogłoby nas narazić na jakąś śmieszność, słowa krytyki. Nie przyznajemy się do naszych słabości. Usprawiedliwiamy nasze błędy i wypieramy z myśli i sumień wszystko to, co mogłoby nas w jakiś sposób obciążyć. A jeśli już nawet nasze nienajlepsze postępowanie wyjdzie na jaw, zawsze możemy poszukać jakiegoś dobrego usprawiedliwienia, czy też zrzucić winę na drugiego. Jak choćby uczynił to Adam w ogrodzie Eden. Kiedy Bóg zapytał go, czy jadłeś owoc z drzewa, z którego zakazałem ci jeść, Adam przecież odpowiada, kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi owoc z tego drzewa, a ja zjadłem.
Czyli można by wywnioskować, że wręcz Adam pośrednio obwinia samego Boga za to, co się wydarzyło. Dziś, drodzy, mierzymy się z historią, w której nie ma miejsca na jakieś wymówki i wykręty. To historia pewnego haniebnego czynu, oskarżenia, wyroku i pokuty. To historia króla, który chcąc zatuszować własny grzech, postanawia zabić męża kobiety, z którą popełnił cudzołóstwo i która teraz oczekuje królewskiego dziecka. Szczerze? Brzmi to niemalże jak scenariusz jednego z rozrywkowych programów telewizyjnych Nienajwyższych Lotów.
Ale ta historia jest przecież częścią Bożego objawienia, obnażającego ludzką słabość i naiwność. To jest ta wstydliwa, można powiedzieć bardziej mroczna część biblijnej narracji. Ta, którą właściwie chętnie by się pominęło. Bo przecież łatwiej opowiadać dzieciom na szkuce niedzielnej o dzielnym pasterzu Dawidzie, który z odwagą i wiarą w sercu pokonał olbrzymiego Goliata, mając tylko procę. niż opowiadać o bezwzględnym władcy Dawidzie, który gotów jest na morderstwo, byle tylko afera z Batrzebą nie wyszła na jaw.
Jeden zły czyn, jedna porządliwa myśl, jedno niewłaściwe pragnienie i w konsekwencji mamy do czynienia z lawiną kolejnych myśli, słów i czynów, które stanowią ostatecznie o całym katalogu poważnych kryminalnych przestępstw. Nadużycie władzy lub stanowiska do osiągnięcia korzyści. Zacieranie śladów przestępstwa. Współudział sprawczy w morderstwie. Nakłanianie do składania fałszywych zeznań. I pewnie znalazłoby się jeszcze kilka innych paragrafów. Zobaczmy. W dzisiejszych czasach ta historia byłaby pewnie na pierwszych stronach jakichś plotkarskich portali internetowych, tabloidów, gazet.
Pisałyby o tym media, relacjonowały, pewnie paparazzi polowaliby na zdjęcia bohaterów tego skandalu. Sądowy proces pewnie przyciągnąłby miliony widzów, którzy zamieniliby się w ławę przysięgłych, opowiadając się za jedną czy też drugą stroną. Zresztą wystarczy drodzy przypomnieć sobie choćby informacje sprzed kilku dni, gdy na ustach całego świata znalazła się pani premier Finlandii. A nie dopuściła się przecież żadnego poważnego przestępstwa jak król Dawid. Wystarczyło, że imprezowała z przyjaciółmi.
Ale ta biblijna historia dzieje się w zaciszu pałacowych komnat. Bez świadków, bez komentatorów, bez mediów, w szczerej rozmowie, w cztery oczy pomiędzy Nathanem, Dawidem nie ma miejsca i czasu na medialne fajerwerki. Jest za to po pierwsze szczere do bólu oskarżenie. Ty jesteś tym człowiekiem. Ale jest i również po drugie szczere wyznanie. Zgrzeszyłem wobec Pana. W rozmowie z Bogiem nie chodzi, drodzy, o wywlekanie ciemnych stron naszego życia na jakiś publiczny osąd. Nie chodzi o epatowanie złem, publiczne piętnowanie, pokazywanie palcem, ani też o pokutę w świetle reflektorów.
czy też co gorsza, czynienia jej na pokaz, jak miało to miejsce choćby w średniowieczu, gdy jedną z powszechnych takich pokutnych praktyk, form były procesje wędrówki półnagich mężczyzn i kobiet biczujących się do krwi na oczach innych ludzi, by pokazać jak szczerze żałują, jak bardzo pokutują. A te korowody często prowadzone były przez księży z krzyżami. Spowiedź, która jest częścią pokuty, tak jak ją rozumiemy w naszym kościele, w kościele ewangelickim, dokonuje się w sercu człowieka bezpośrednio przed Bogiem.
Spowiedź to z jednej strony skrucha, czyli uświadomienie sobie własnej grzeszności, własnej niedoskonałości. I w końcu wiara. Wiara rodząca się z Ewangelii, która ufa, że grzechy mogą nam być odpuszczone. Nie przez nasze zasługi, nie przez nasze zadośćuczynienie, jak pisał dzisiaj apostoł Paweł w liście do Efezjan, aby nikt się nie chlubił swoimi zasługami, bo dzieje się to wyłącznie z Bożej łaski. Słowa Natana uświadamiają surowy i nieuchronny wyrok, który Dawid niejako sam na siebie de facto wydaje.
Bo mówi na życie Pana, człowiek, który tak postąpił winien jest śmierci. Kolejne jednak zdanie proroka odwraca tę sytuację o 180 stopni. Król sędziego staje się oskarżonym. Mówi, ty jesteś tym człowiekiem, ty zasługujesz na karę, ty i nikt inny. Mówi się, że władza absolutna deprawuje w sposób absolutny. I Dawid dał się zwieść w poczuciu własnej bezkarności, wszechwładzy, tego, że to on jest jednoosobowym trybunałem. Był przekonany, iż popełnił zbrodnią doskonałą, zatarł ślady, nie będzie przecież przez nikogo oskarżany, bo to tylko on może oskarżyć.
Jednak wizyta proroka uświadamia mu, jak bardzo był w błędzie. Natan przypomina mu to, co często w ludzkiej pewności i pysze zostało zapomniane. Że Bóg jest ponad wszystko. Że on widzi, słyszy, wie wszystko. Że nie można go przekupić, nie można zamknąć mu ust, zasłonić uszu. Nie można zinterpretować przepisów na własną korzyść, ani zastosować jakichś kruczków prawnych, które pozwoliłyby się wywinąć. Nie można go zwieść jakimiś miłymi słówkami, nie można zasłonić się takim czy innym immunitetem, nie można powołać się na wpływy znajomości, a przede wszystkim nie można uczynić nic na pozór, by uspokoić wyłącznie własne sumienie, by inni ocenili nas dobrze, tak jak to miało miejsce w przypadku tego faryzeusza, który modlił się w świątyni.
W przerażająco jasny i dobitny sposób Dawid nagle to pojmuje. A jego skrucha i wiara dochodzą do głosu w słowach modlitwy pokutnej, która czasem i nam towarzyszy podczas spowiedzi. Bo w psalmie 51 Dawid wołał tak... Ja bowiem znam występki swoje i grzech mój zawsze jest przede mną. Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem to, co złe w oczach Twoich, abyś okazał się sprawiedliwy w wyroku swoim, czysty w sądzie swoim. Zakryj oblicze swoje przed grzechami moimi i zgładź wszystkie winy moje. Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a Ducha Prawego odnów we mnie.
Drodzy miłowani, ta historia nie kończy się idealnie. Królowi, ale przypomnijmy, mordercy i cudzołożnikowi. Zostaje odpuszczony grzech, ale jego syn umiera. I dziś zapewne, drodzy, nie znajdę z wami odpowiedzi, dlaczego tak się stało. Ale chcę was prosić, abyście spojrzeli teraz na krzyż. Na krzyż, który stoi na ołtarzu, który jest na obrazie. Bo to jest świadectwo niezrozumiałego cierpienia i śmierci Syna Bożego. Krzyż, który jest dla nas nie tylko przypomnieniem niepojętej woli Bożej, ale przede wszystkim jest świadectwem Bożej łaski i miłości.
I być może w tym spojrzeniu na krzyż znajdziemy choćby po części odpowiedź na to pytanie. Czytając tę dzisiejszą historię, nachodzi mnie jedna myśl. Każdy z nas bywa każdego dnia Dawidem. Dawidem siedzącym na ławie oskarżonych. Jesteśmy grzesznikami, to jest oczywiste. Ale też każdy z nas niesie na sobie i tę odpowiedzialność, by czasem być Natanem. Bo dzisiejsza historia to nie tylko opowieść o królu, który zrozumiał swój błąd, to także historia o bezkompromisowej odwadze i wierze, o wierności Bożemu Słowu, o posłannictwie głoszenia światu z jednej strony upamiętania, a z drugiej strony Bożej łaski.
Żyjemy w smutnych czasach. Świat wokół nas żąda codziennej kapitulacji, pójścia na ugodę, wyrzeczenia się swoich poglądów, przymknięcia oka na zło lub cierpienie, pogodzenia się z tym, że jak pisał George Orwell w folwarku zwierzęcym są równi i równiejsi. wobec prawa. Mówimy często, że zadaniem chrześcijan we współczesnym świecie jest świadectwo, jest niesienie Ewangelii, dobrej nowiny o zbawieniu w Jezusie Chrystusie. Ale zadaniem nie mniej ważnym jest i to, aby pozostać wiernym naszemu powołaniu. A zatem by zło zawsze nazywać złem.
By grzech nazywać grzechem, by wstawiać się za pokrzywdzonymi, by nie odwracać głowy od czyjegoś cierpienia, by głosić i przyjmować mądrość Bożych dróg, by pamiętać zawsze i wszędzie, że Bóg pysznym się sprzeciwia, lecz pokornym łaskę daje. Bo źródłem większości naszych błędów, jak powiedziałem na początku, naszych błędów, grzechów jest fałszywe przekonanie o naszej wyższości nad innymi, czyli właśnie pycha. Wyższości z racji wykształcenia, wiedzy, społecznej pozycji, władzy, pełnionej funkcji, zasobności portfela, przynależności do określonej rasy, nacji, religii.
I pewnie można byłoby tak jeszcze długo wymieniać. A wszystko ma swój początek w ludzkiej pysze. Bóg codziennie przebacza nam nasze grzechy. Dla zasługi krzyżowej swego Syna nie pamięta nam win i nieprawości naszych. Świadomi naszej grzeszności i jednocześnie dobroci Bożej, za Dawidem módlmy się słowami, zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej. A Boża odpowiedź na nasze wołanie jest już nam dana i znana. Bo tą odpowiedzią jest Chrystus i Jego krew przelana na Golgocie. A krew Jezusa Chrystusa oczyszcza nas ze wszelkiego grzechu i doskonale.
Amen. Módlmy się. Łaskawy Panie nasz Boże, Miłosierny Ojcze, prosimy Ciebie, obmyj nas od nieprawości naszych doskonale, krwią Syna swego, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. przez którego zechciałeś nam, grzesznym, niegodnym, błądzącym, okazać swoją wielką łaskę. Dziękujemy Ci, Panie, za to i prosimy. Strzeż nas od pychy, od grzechów, A jednocześnie prosimy, byś uczył nas, jak mamy do Ciebie się zwracać w spowiedzi. Oczyść nasze serca, stwórz w nas je na nowo i odnów naszego ducha. Amen. Usiądźcie, drodzy.
Z ogłoszeń parafialnych chcę podać drodzy do wiadomości. Dzisiaj po nabożeństwie będzie czynny punkt kancelaryjny, stoisko z literaturą, na które serdecznie zapraszam, a także nasza parafialna biblioteka Ethos na środkowej emporze Kościoła. Ksiądz biskup Marcin Hinz przebywa dzisiaj z wizytą w naszej partnerskiej parafii w Hamburgu. Tam też bierze udział dzisiaj w nabożeństwie, a w kolejnych dniach udaje się do Karlsruhe, gdzie jako delegat naszego kościoła będzie brał udział w walnym zgromadzeniu Światowej Rady Kościołów.
Następne nabożeństwo za tydzień 4 września zapraszam bardzo serdecznie. Poprowadzi je w obrządku Kościoła Ewangelicko-Reformowanego ksiądz Tadeusz Jelinek. Drodzy, chcę już dzisiaj zapowiedzieć również, że pierwsza próba chóru w nowym sezonie, rozpoczęcie sezonu chórowego wyjątkowo Będzie miało miejsce nie w środę, a w czwartek. W czwartek 8 września o godzinie 17.30. Dzień później, czyli 9 września, odbędzie się w piątek w naszej plebanii spotkanie koło Koła Pań Seniorek, a po południu również zapraszamy Pani.
Dzieci, młodzież, rodziców na rozpoczęcie roku szkolnego w naszej kaplicy na Plebanii o godzinie 17.30. Już teraz drodzy bardzo serdecznie chcę również zaprosić Was na nabożeństwo za dwa tygodnie, czyli 11 września. Będzie to nabożeństwo, podczas którego będziemy witać nowego wikariusza parafii, księdza Grzegorza Frydę. Jednocześnie wtedy będzie miało miejsce moje pożegnanie po dziesięcioletniej służbie w parafii Gdańsk-Gdynia Sopot. Bardzo serdecznie na to nabożeństwo 11 września już teraz zapraszam.
I ostatnie ogłoszenie, a mianowicie 25 września w niedzielę po nabożeństwie odbędzie się parafialne zgromadzenie wyborcze. Będziemy wybierać delegatów do Synodu Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej. Wszystkie te ogłoszenia oczywiście znajdziecie w tym roku. też drodzy, na naszej stronie internetowej www.sopot.luteranie.pl. Tyle jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli nasze, w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.
Amen. Śpiewamy kolejną z wyznaczonych pieśni numer 637. Muzyka Muzyka Muzyka ZANG EN MUZIEK Muzyka ZANG EN MUZIEK Muzyka Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Zasmucony idę już i wyznaję przewinienia. Zbawco, Ty, me serce skróż, bym dostąpił odpuszczenia. Niech do tej pociechy lgnę, Jezus grzesznych przyjąć chce. Z jednej strony zasmuceni, bo świadomi naszych grzechów. Z żalem i skruchą stajemy przed Bożym obliczem, prosząc Go o odpuszczenie, o zmiłowanie. Tak jak czynił to Dawid wielokrotnie.
Wielokrotnie. w swoich pokutnych psalmach. Z drugiej strony, wiedząc, że Jezus grzesznych przyjąć chce, przychodzimy do spowiedzi, przystępujemy do stołpańskiego z radością, bo jesteśmy też świadomni Bożej łaski, tego, że jest Bogiem łaskawym, miłosiernym, który przyjął przebacza. Chcielimy i my teraz stanąć przed Bogiem i spowiadać się z wszystkich naszych grzechów. Anim to uczynimy, słuchajmy się jeszcze słowa psalmu pokutnego, psalmu 130. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego.
Nagłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będziesz zważał na winę, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, abyś Ciebie, Pano. W Panu pokładam nadzieję. Dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego. Dusza moja oczekuje Pana. Tęskniej niż stróże poranku. Bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu Bogu Naszemu tak, razem się mącząc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem.
którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź nieniegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Dzień dobry. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa?
Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego, zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą. I z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Muzyka Muzyka A ze modos, a ze żyją, a ze żało, węgach świętał, bo przystępny szczęściań, bo poddę, na wladę, Chyć na święcię, ognia i tu wierdzi, na kusza ogną, kusza zi, ognia i ja pożywit. Chyć na święcię, ognia i ja pożywit. Zaludnie, mężem, na szwę kłop, Licz do bierni, trzeschnas z moją, Redąc na mężem, i mężem, Służesz Tua, Srektie, Jeden!
Muzyka Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Wznieście swe serca Znosimy je do Pana. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Złuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały.
Święty, święty, święty jest nasz Pan, a niebo i ziemia, a niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną ofiarę. A pamiątkę swej śmierci w Wieczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci.
Z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twarzymi. prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas, Ojcze, przez tegoż Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy, przyjdź rychło, Panie. Przyjdź, panie Jezu. Módlmy się do naszego Ojca w niebie, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo, i moc, i chwała na wieki wieniu. Amen. Muzyka Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przełamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Ong Boże Ojcze nasz niebieski, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.
Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i z wszystkich narodów, abyśmy wraz z wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, bo już wszystko gotowe. Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan.
A błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. O Baranko Bożu O Baranko Bożu Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszedł do pokręcjonej i zmagodnieniu i ciała, który się do Pana i Pana w Sąca, i ci w pocholu, Państwu przyczynią, a tam, a w tym, zbawą. Wszyscy, którzy kochali, o tym się nie zbija. O tym się nie zbija. A teraz? A teraz? A teraz? A teraz? A teraz? Wszyscy? Wszyscy? Wznieśmy swoje serca i myśli do Boga i mówimy się. Wszechmogący Boże i Ojcze nasz niebieski, dziękujemy Ci za Twoje słowo, przez które przypominasz nam, że powinniśmy wyznawać nasze grzechy z pokorą, żałować za nie i nigdy nie wynosić się ponad bliźnich.
Ty bowiem okazujesz pokornym łaskę i uniżających się przed majestatem Twoim obdarzasz darami zbawienia wiecznego. Z pokorą Cię błagamy, Boże, pokaż nam, grzesznym ludziom, łaskę i miłosierdzie swoje. Boże, obudź nas ze snu duchowego, ożyw przez Jezusa Chrystusa i daj nam ducha swojego, abyśmy z Jego pomocą, dobrze czyniąc, przez życie nasze wielbili Cię i chwalili Twoje święte imię. Spraw, Panie, łaskawie, abyśmy przyobleczeni w szatę sprawiedliwości Jezusa Chrystusa mogli ostać się przed Twoim obliczem.
Zawsze pełnij ufności, że nic nas nie oddzieli od Twojej miłości, bo łaską zbawieni jesteśmy. Przez to wszelką myśl o naszej zasłudze raczej wyplenić z naszych serc i spraw, abyśmy polegali na Twojej dobroci objawionej nam w Jezusie Chrystusie, Panu naszym. Boże, błogosław pasterzy i nauczycieli słowa w Kościele Twoim i spraw, aby ich świadectwo zawsze służyło chwale Twojej i zbawieniu powierzonych im dusz. Okaż nam łaskę, daj zdrowie i siły do wykonywania naszego powołania. Błogosław nasze domy i rodziny.
Niechaj wśród nas szerzy się duch miłości i zgody. A dzieci i młodzież nasza niechaj rośnie na chwałę Twoją i ku pożytkowi Kościoła Jezusa Chrystusa. Łaskawy Panie, Tobie chcemy podziękować za te kończące się wakacje, za czas wyjazdów, urlopów, odpoczynku. Jednocześnie chcemy Ciebie prosić o błogosławieństwo dla dzieci, dla młodzieży, dla nauczycieli, dla wszystkich pedagogów, pracowników szkół, którzy 1 września rozpoczną nowy rok szkolny. Miej ich, Panie, w swojej opiece prowadź. Daj siły i cierpliwość do nauki i do pracy.
Braskawy Panie, Tobie powierzamy. Naszą parafię, naszą społeczność, naszą diecezję i cały Kościół. Prosimy, ochraniaj nas i prowadź w swojej miłości. A oto wszystko. Zwracamy się do Ciebie przez Syna Twojego, a naszego Pana i jedynego pośrednika Jezusa Chrystusa. Amen. Amen, amen, amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja, albowiem na wieki miłosierdzie tego, Alleluja. Dziękuje za oglądanie! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! On jest moim wybawicielem, Alleluja! Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach.
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Tęczę i na wieki, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Pana Panie Jezusu Pan Panie Jezusu Pan Jejusiu Pana Jejusiu Pan Jezus Płodostwa Jezus pod rany, Który pójś nie święci z nami, Byś nas swój święty wali. Panie święty. Dzięki za oglądanie! Muzyka