Zobaczyć plecy Boga — Mojżesz na skale
Mojżeszowi musiało i wystarczyło oglądanie Boga z tyłu. To właśnie była prawdziwa Boża teofania, objawienie Bożej łaski. W ten sposób sam Pan dodał mu siły do życia i otuchy na przyszłość.
II Księga Mojżeszowa 33, 18-23
Biblia Warszawska
**18** I rzekł Mojżesz: Pokaż mi, proszę, chwałę twoją!
**19** I odpowiedział Pan: Sprawię, że całe dostojeństwo moje przejdzie przed tobą, i ogłoszę imię „Pan" przed tobą, i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję.
**20** Nadto powiedział: Nie możesz oglądać oblicza mojego, gdyż nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu.
**21** I rzekł Pan: Oto miejsce przy mnie. Stań na skale.
**22** A gdy przechodzić będzie chwała moja, postawię cię w rozpadlinie skalnej i osłonię cię dłonią moją, aż przejdę,
**23** a gdy usunę dłoń moją, ujrzysz mnie z tyłu, oblicza mojego oglądać nie można.
- Epifania, objawienie, rewelacja — różne języki próbują nazwać tę samą rzeczywistość: bezpośrednie spotkanie człowieka z Bogiem. Opis z II Księgi Mojżeszowej nie ma jednak charakteru intelektualnego — to obrazy i doświadczenie.
- Prośba Mojżesza („pokaż mi, proszę, Twoją chwałę") jest najgłębszym ludzkim pragnieniem: spotkać Boga wprost, bezpośrednio, bez zapośredniczeń słowa czy znaku.
- Bóg odpowiada paradoksalnie: najpierw mówi o swojej dobroci, łasce i imieniu („jestem, który jestem"), potem o swojej mocy — tak wielkiej, że człowiek nie może Go zobaczyć i pozostać przy życiu.
- Rudolf Otto sto lat temu nazwał to *misterium tremendum et fascinosum* — tajemnicą przerażającą i pociągającą zarazem. Karol Barth dodał, że o Bogu można mówić tylko dialektycznie — tezą i antytezą, które nigdy nie schodzą się w syntezę.
- Marcin Luter w dyspucie heidelberskiej ujął to formułą *posteriora Dei* — widzimy tylko plecy Boga. Mojżeszowi to wystarczyło: Bóg sam zna nasze granice lepiej niż my, i pozwala się ujrzeć dokładnie tyle, ile uniesiemy.
- W Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym Bóg przekroczył kolejną granicę — w Nim oglądamy Boga twarzą w twarz, w pełni łaski i chwały, dzielącego z nami cierpienie, śmierć i obietnicę zmartwychwstania.
O czym mówił pastor
Druga niedziela po Epifanii — czas, w którym Kościół jeszcze raz pochyla się nad tajemnicą objawienia Chrystusa światu. Kaznodzieja wybiera jednak tekst pierwotny, leżący u podstaw całej biblijnej refleksji o teofanii: scenę z 33. rozdziału II Księgi Mojżeszowej, gdy Mojżesz na górze prosi Boga, by pokazał mu swoją chwałę. To prośba jakże ludzka — pragnienie, by spotkać Boga wprost, bez pośrednictwa słowa, znaku, obrazu.
Mojżesz nie jest przy tym dopiero początkującym w wierze. Kaznodzieja przypomina jego drogę: cudowne uratowanie z Nilu, wychowanie na dworze faraona, ucieczkę po zabójstwie Egipcjanina, spotkanie z Bogiem w gorejącym krzewie, powołanie na przywódcę narodu, dziesięć plag, przejście przez Morze Czerwone, prowadzenie po pustyni, otrzymanie tablic na Synaju. A jednak — mimo doświadczeń nieporównywalnych z kimkolwiek wcześniej i z mało kim później — Mojżesz nadal ma wątpliwości, niepewność, egzystencjalny niepokój. Pytania, które rodzą się w jego sercu, są tymi samymi pytaniami, które rodzą się w sercu każdego z nas. Co będzie dalej? Czy podołam? Czy Bóg jest naprawdę ze mną?
Te wszystkie myśli Mojżesz powierza Stwórcy w modlitwie i prosi: pokaż mi, proszę, Twoją chwałę. Boża odpowiedź jest paradoksalna, dwustopniowa. Najpierw Bóg mówi o swojej dobroci — „cała moja dobroć przejdzie przed tobą". Następnie zapowiada teofanię imienia: ogłosi imię „Pan", to samo, które kiedyś zabrzmiało w gorejącym krzewie — *ehje aszer ehje*, „jestem, który jestem, ja będący jestem, jestem z tobą". W końcu mówi o swojej łasce: „zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję". Słowo jest pierwszą reakcją Boga na ludzkie wołanie.
Ale zaraz potem przychodzi drugi ton: „nie możesz zobaczyć mojego oblicza, bo człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu". Bóg Starego Testamentu objawia się nie tylko jako Bóg dobroci i łaski, lecz także jako Bóg sprawiedliwości i mocy — tak wielkiej, że jej bezpośredni ogląd zabiłby śmiertelnego człowieka. Kaznodzieja sięga tu po klasyczną kategorię Rudolfa Otto, który w opublikowanej dokładnie sto lat temu książce o świętości nazwał Boga *misterium tremendum et fascinosum* — tajemnicą zarazem przerażającą i pociągającą. *Tremendum* — to bojaźń i drżenie, o których pisał w pierwszym czytaniu Paweł, gdy wspominał, że stanął przed Koryntianami „w słabości i w bojaźni i z wielkim drżeniem". *Fascinosum* — to fascynacja, ten ciąg ku transcendencji, który nie pozwala człowiekowi się odwrócić.
Niemal w tym samym czasie, sto lat temu, Karol Barth — najwybitniejszy teolog ewangelicki XX wieku — budował podwaliny teologii dialektycznej. Kaznodzieja sięga po jego intuicję: o Bogu można mówić tylko dialektycznie. Jeśli mówimy o Jego sprawiedliwości, musimy zaraz dodać miłosierdzie. Jeśli mówimy o łasce, musimy przypomnieć, że jest pełen prawa. Teza i antyteza, które nigdy nie prowadzą do syntezy — bo synteza byłaby naszym uroszczeniem, próbą zamknięcia Boga w ludzkiej formule. Bóg wymyka się wszystkim naszym kategoriom.
Kaznodzieja przekłada to na realia 2023 roku. Mamy momenty zawahania, gdy widzimy ogrom zła na świecie — wojnę, która powróciła w samym sercu Europy, choć wydawało się nam, że jesteśmy już dostatecznie cywilizowani, by się nie zabijać. Fukuyama ogłaszał „koniec historii", bo wojna stała się rzekomo nieracjonalna. Jakaż fałszywa diagnoza, jakie niezrozumienie ludzkiej natury — tej samej natury, którą Mojżesz znał doskonale: człowieka prowadzonego przez Boga, ale ciągle pełnego wątpliwości, świadomego swej niedoskonałości, a zarazem podatnego na pychę władzy.
I oto Pan spełnia prośbę Mojżesza. Stań na skale, postawię cię w rozpadlinie skalnej, osłonię cię dłonią. A gdy ją usunę — ujrzysz mnie z tyłu. Kaznodzieja przywołuje formułę, którą ksiądz dr Marcin Luter wypowiedział na samym początku swojej reformacyjnej drogi, na dyspucie heidelberskiej w 1518 roku: *posteriora Dei* — widzimy tylko plecy Boga. Mojżeszowi musiało i wystarczyło oglądanie Boga z tyłu. To właśnie była prawdziwa Boża teofania, objawienie łaski. W ten sposób Pan dodał mu siły i otuchy — nadziei w sytuacji, w której jego racjonalny rozsądek podpowiadał, że naród wymrze na pustyni. Bo Bóg zna nasze granice lepiej niż my sami; wie, co dla nas jest dobre, i pozwala nam się ujrzeć — dokładnie tyle, ile uniesiemy. Zobaczyć plecy Boga to nieprawdopodobne doświadczenie: być tak blisko Niego, odnaleźć sens w naszej egzystencji i spojrzeć w przyszłość z pewnością wiary.
Mojżesz idzie dalej, prowadzi naród wybrany. Ale to nie koniec drogi objawienia. Bóg ogłasza, że przyjdzie na świat, byśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz — w Jezusie Chrystusie. To właśnie w czasie Epifanii, w odniesieniu do historii z Betlejem, mówimy o doświadczeniu Mojżesza, by powiedzieć: w Inkarnacji Bożego Syna Bóg przekroczył kolejną granicę. W Jezusie ukrzyżowanym na Golgocie ukazał swoją prawdziwą twarz, pełną łaski i chwały. Widzimy tam Syna Bożego, a zarazem jednego z nas — Tego, który dzieli z nami cierpienie, odrzucenie, niezrozumienie, śmierć. I który tę śmierć przekracza, otwierając nam zmartwychwstanie. Być blisko Pana, ufać Mu i iść za Nim w przyszłość — to puenta, którą kaznodzieja zostawia zborowi w drugą niedzielę po Epifanii.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Theologia Crucis 61% Teologia krzyża
Bóg objawia się NIE w mocy i chwale, ale w słabości i ukryciu krzyża. Centralny dla luteranizmu Lutera koncept z Disputatio Heidelbergensis 1518.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 57% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło → -
Sola Fide 55% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟡 2. NIEDZIELA PO EPIFANII # Zrodlo: https://youtu.be/o9zKucxZVt0 # Data nabozenstwa: 2023-01-15
Muzyka Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Z jego pełni myśmy wszyscy wzięli i to łaskę za łaską. Tak napisał w prologu swojej Ewangelii św. Jan zwany teologiem. I to słowo o Bożej łasce, o Jego prowadzeniu, niechaj nas wspiera w całym tym tygodniu i prowadzi przez tę niedzielę. Drugą niedzielę po Epifanii. Jesteśmy ciągle w czasie radości, w czasie... w którym cieszymy się z przyjścia Zbawiciela na świat i tego, że On objawił się całemu światu. I o tym Jego objawieniu w ludzkim, indywidualnym życiu chcemy w sposób szczególny dzisiaj mówić.
Zapraszam wszystkich do wspólnego śpiewu, do wspólnej modlitwy, do sakramentu ołtarza, do wspólnoty wiary i świadectwa. Zaśpiewajmy pieśń numer 295. Muzyka Jezu, promili się, w sumach śwuby, wierzę Panie, na podwór serca wyświecie, Zdjęcia Zangasza Wielkie prawa zastrzeżone. Kwaś uchwały Boże, ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Niech cała Ziemia pod się przed Tobą, Alleluja! Wysławiajcie Pana, wzywajcie imienia Jego, Alleluja! Głos św. Głózczyk, aleluja! Pamiętajcie o cuda, które uczynił - Alleluja! Pamiętajcie o cuda, które uczynił - Alleluja!
Muzyka Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jau, by o tobie, Jau, bez się na tętych. Jaka, nie wierzy, ale wierzy. Oby o tobie, Kyrgyzny I stępie sąd I stępie sąd Chowa wodu na wysokościach I pobój na ziemi, I pobój na ziemi, A kóta kótem jú do pani. Módlmy się. Panie Boże, Ojcze Miłosierdzia i Łaski, Ty objawiłeś nam w znakach i cudach chwałę Syna swojego umiłowanego podczas Jego ziemskiego życia. Prosimy Cię, dopomóż nam przez Ducha Świętego wytrwać w wierze i poznaniu boskiej chwały Jezusa Chrystusa.
przez którego rać nas wysłuchać w Duchu Świętym, pocieszycielu naszym. Amen. Siostry i bracia w Chrystusie, słuchajmy się teraz słowa pierwszego listu do Koryntian, gdzie w drugim rozdziale, w wierszach od pierwszego do dziesiątego, znajdujemy takie słowa. Także ja, bracia, gdy przyszedłem do was, przyszedłem głosić wam tajemnicę Boga, nie za pomocą górnolotnych słów lub mądrości. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego innego, jak tylko Jezusa Chrystusa i to Ukrzyżowanego. I stanąłem przed Nim w słabości i w bojaźni i z wielkim drżeniem.
A moje słowo i moje głoszenie nie opierały się na przekonujących słowach mądrości, ale na ukazywaniu ducha i mocy. aby wasza wiara nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Boga. Głosimy wprawdzie mądrość wśród doskonałych, ale nie mądrość tego świata, ani władców tego świata, którzy przemijają. Przeciwnie. Głosimy mądrość Boga pełną tajemnicy i zakrytą, którą Bóg przeznaczył przed wiekami dla naszej chwały, której nie poznał żaden z władców tego świata. Gdyby ją bowiem poznali, nie ukrzyżowaliby Pana chwały».
Ale jak jest napisane? To, czego oko nie ujrzało, ani ucho nie usłyszało, ani co nie wstąpiło do serca człowieka, Bóg przygotował tym, którzy Go miłują. Nam natomiast Bóg objawił to przez Ducha, ponieważ Duch bada wszystko, także głębię Boga. Dzięki za oglądanie! Błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! A w Ewangelii św. Jana w drugim rozdziale mamy relację o pierwszym cudzie, którego dokonał Jezus. Trzeciego dnia odbywało się wesele w kanie galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
Na wesele zaproszono też Jezusa i Jego uczniów. A gdy zabrakło wina, matka Jezusa powiedziała do Niego, wina nie mają. Odpowiedział jej Jezus, czego chcesz ode mnie, nie jasno? Jeszcze nie nadeszła moja godzina. Wtedy Jego matka powiedziała do sług, Zróbcie to, co wam powiem. A stało tam sześć kamiennych stągwi używanych do obrzędowych obmyć żydowskich. Każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Wówczas Jezus powiedział do nich, napełnijcie stągwie wodą. I napełnili je aż po brzegi. Następnie polecił im, zaczerpnijcie teraz i zanieście gospodarzowi wesela.
I zanieśli. A gdy gospodarz wesela spróbował wody, która stała się winem, a nie wiedział skąd jest, słudzy zaś, którzy czerpali wodę, wiedzieli. Zawołał Pana Młodego. Powiedział do Niego, każdy człowiek najpierw podaje dobre wino, a gdy sobie popiją gorsze. Ty natomiast dobre wino zachowałeś aż do tej pory. Ten pierwszy ze znaków Jezus uczynił w kanie galilejskiej. Ukazał swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Bądź pochwalony, Panie Jezu. A teraz, drodzy, odpowiedzi na to usłyszane słowo. Wyznajmy naszą wiarę w Trójjedynego Boga.
Dzięki za oglądanie! Wierzę w Boga Ojca Przedmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pokrzepiał. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, Ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.
Amen. Amen, Amen, Amen Muzyka Išto mu ćećo, o pijenu zame, o Jezu, ame. Zdjęcia i montaż Muzyka Jesu, wyszło węb, do nałudniusia. Nie wytuła szpę, w szanę węb, nie nas na grędy w szanę. Chór i Jezus, O Jezus wiosen, Znaczyć wierdwoj. I wachschoprata, Znaczyć wierdwoj. Dla nas ulec zimni, I zaskoczni, I przydaś zimna, Padre, zimna wójta. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa. Miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, ich będą z nami wszystkimi, teraz i na wieki. Amen. Chcemy dzisiaj wsłuchać się w sposób szczególny fragment z II Księgi Mojżeszowej.
W 33 rozdziale, wierszach od 18 do 23 czytamy takie słowa. Wtedy powiedział, pokaż mi proszę Twoją chwałę. Odpowiedział, sprawię, że cała moja dobroć przejdzie przed Tobą. Ogłoszę wobec Ciebie imię Pan i zmiłuję się, nad kim się zmiłuję i zlituję się, nad kim się zlituję. I mówił, nie możesz zobaczyć mojego oblicza, bo człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu. Następnie Pan oznajmił, oto miejsce przy mnie stań na skale, a gdy moja chwała będzie przechodzić, postawię Cię w rozpadlinie skalnej i zakryję Cię dłonią, dopóki nie przejdę.
Kiedy cofnę dłoń, wtedy zobaczysz mnie z tyłu, ale oblicza mego nie wolno oglądać. Drogi nasz Panie i dobry Boże, dziękujemy Ci to tak bardzo za to mistyczne słowo, które mówi o naszej relacji z Tobą jako Panem naszego życia. Prosimy Cię, byś poprowadził nas przez to słowo w Duchu Świętym. Amen. Siostry i bracia w Panu, objawienie, epifania, rewelacja. Ukazanie się Boga człowiekowi, przekroczenie granic imanencji w kierunku transzendencji używając języka filozofii. W rozmaity sposób, za pomocą słów chcemy oddać pewną rzeczywistość.
Rzeczywistość bezpośredniego spotkania człowieka z Bogiem. Ten opis, który jest zawarty w II Księdze Mojżeszowej, zauważmy, nie ma jednak intelektualnego charakteru. To obrazy i doświadczenie. Prośba Mojżesza skierowana do Boga. Pragnienie jakże ludzkie – zobaczyć Boga. Tłumaczenie oddało to słowami – pokaż mi proszę Twoją chwałę. Ale tak naprawdę to jest najgłębsze pragnienie, by spotkać Boga wprost, bezpośrednio, nie za pomocą jakichkolwiek zapożyczeń, nie poprzez słowo, w którym Bóg się ukazuje, ale bezpośrednio.
Mojżesz posiadał już bardzo głębokie doświadczenia w relacji z Bogiem. Wszak jego życie było naznaczone absolutnie Bożym prowadzeniem. Przypomnijmy sobie jego drogę. Najpierw jego narodziny i uratowanie tego żydowskiego chłopca, izraelskiego chłopca. Potem prowadzenie jego w sposób cudowny w miesiącach, tygodniach jego dziecięstwa, a następnie w kolejnych latach życia, gdy na dworze Faraona przygotowywał się do szczególnej, dziejowej, transdziejowej misji. Wreszcie doświadczenie odrzucenia, ucieczki i ten moment szczególny.
Powołanie Go przez samego Boga do służby przy płonącym krzaku. Powołanie Go na przywódcę narodu wybranego, I konsekwencje tego właśnie objawienia, tej epifanii na górze. I następnie cudowne wyprowadzenie ludu izraelskiego z niewoli. Doświadczenie, które będzie potem wrzutowało na całej historii Izraela, czyli przejście przez Morze Czerwone, Droga prowadzona przez Boga na pustyni i wreszcie kolejne spotkanie z Bogiem na Górze Syna i na Synaju, gdzie otrzymuje dwie kamienne tablice. Ale czy Mojżesz, mimo takich doświadczeń nieporównywalnych z kimkolwiek wcześniej i z mało kim później, czy on nie ma wątpliwości, czy to wszystko mu wystarcza w wytrwaniu i wpatrzeniu w przyszłość?
Widzimy jego niepewność. Wątpliwości i pytania. Brak pewności. Egzystencjalny niepokój. Pytania, które się rodzą w ludzkim sercu, tak samo jak w sercu każdego z nas. Mojżesz jest pełen różnych uczuć i myśli biegnących wios. W kierunku przyszłości. Co będzie dalej z tym ludem, który został wyprowadzony na pustynię? Wiemy, że Mojżesz zwątpi, gdy zobaczy siły przeciwnika i nie wkroczy do ziemi obiecanej. A teraz te wszystkiego myśli zostają oddane Bogu. Powierza je Stwórcy w modlitwie i prosi, pokaż mi proszę Twoją chwałę.
Ukaż mi się Panie, pokaż mi się proszę. I pada odpowiedź Boga. Zauważmy od czego ona się rozpoczyna. Od tego, że Bóg mówi o swojej dobroci. Moja dobroć przejdzie przed Tobą. I następnie Bóg mówi mu, że ogłosi imię swoje, ukaże mu swoje imię, to będzie ta szczególna teofania. Gdy Bóg powie do Mojżesza, echie aszer echie, jestem, który jestem, ja będący jestem, jestem z Tobą. I później Bóg mówi o swojej łasce. Zmiłuję się nad kim się zmiłuję i zlituje się nad kim się zlituje. Słowo. Słowo jest pierwszą reakcją Boga na ludzkie działanie.
Ale Bóg spełni prośbę Mojżesza. Podobnie padają słowa i mówił. Nie możesz zobaczyć mojego oblicza, bo człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu. To słowo ukazuje bardzo głęboko to, jak On ukazał się i objawiał ludowi Starego Testamentu. Przede wszystkim jako Bóg Sprawiedliwości. W pierwszej frazie, w pierwszej wypowiedzi mówi o swojej dobroci i łasce, ale w drugiej mówi o swojej mocy, o wielkiej sile takiej, że człowiek nie może zobaczyć go i pozostać przy życiu. Po tysiącach lat wielki ewangelicki myśliciel Rudolf Otto, dokładnie sto lat temu, sto kilka lat, pisząc o Bożej Świętości starał się zrozumieć to właśnie objawienie.
I napisał, że Bóg ukazuje się nam jako misterium tremendum et fascinosum, czyli jako tajemnica przerażająca i pociągająca. Tremendum, przerażenie, bojaźń, o której pisał w dzisiejszym tekście Paweł, bojaźń i drżenie i fascinosum, fascynacja. To, co nas do tego, co jest transcendentne, tak bardzo ciągnie. To wielkie pragnienie Mojżesza, a zarazem te wszystkiego wcześniejsze doświadczenia, gdy mówił, że jest niegodny tej służby, tego powołania bycia przywódcą ludu. Bo przecież miał w swojej pamięci to straszne wydarzenie, gdy podiósł rękę na człowieka.
Musiał uciekać, ukrywać się na pustyni, aż tam uciekał. W tym nieprzepracowanym przez niego grzechu spotkał go Bóg i w gorejącym krzewie mu się objawił. Misterium tremendum et fascinosum. Tak ujął to filozof, a niemalże w tym samym czasie, 100 lat temu, Karol Barth, najwybitniejszy teolog ewangelicki XX wieku, tworzył podwaliny teologii dialektycznej, też próbując zrozumieć to, jak można mówić o Bogu. I według Bartha możemy mówić o nim właśnie na podstawie tego dzisiejszego tekstu. tylko w sposób dialektyczny.
Jeśli tak, to zarazem nie. Jeśli mówimy o Jego sprawiedliwości, to o miłosierdziu. Jeśli mówimy o łasce, to musimy dodać, że jest pełen prawa i żąda od nas sprawiedliwości". Bóg wymyka się wszystkim naszym ludzkim kategoriom. Dlatego nie możemy o nim mówić tylko w postaci tezy, ale zawsze dialektycznie. I tak, i nie w tezie i antytezie, która nigdy nie prowadzi do syntezy. Bo to byłoby nasze uroszczenie wobec Boga, próba zamknięcia Go w jakiejś racjonalnej formule. Tak On nam się właśnie ukazuje i w naszym życiu, tak jak miało to miejsce w życiu Mojżesza.
I my pewnie mamy takie momenty zawahania, niepewności, gdy widzimy ogrom zła, które jest na świecie, które się pojawia, choć wydawało nam się, że jesteśmy już tak cywilizowani, tak wykształceni, że na wojnie nie będziemy się zabijać. A jednak ta wojna, która jest, niczym się nie różni w przemocy od tych dawnych, które wydawało się, że przeminęły, bo historia się skończyła, jak powiedział to filozof amerykański Fukuyama. Koniec historii, bo świat osiągnął taką fazę rozwoju, że zabijanie się w wojnach nikomu się już nie opłaca i jest nieracjonalne.
Jakaż fałszywa diagnoza, niezrozumienie ludzkiej natury. tej natury, którą Mojżesz doskonale rozumiał i którego postać tę ludzką naturę w jakiś egzemplaryczny sposób tak dokładnie przedstawia. Człowieka prowadzonego przez Boga, który ciągle ma wątpliwości. który z jednej strony jest świadom swej niedoskonałości, a w drugiej stronie na dworze Paraona popada w pewną pychę, która jest związana z posiadaniem władzy. I prowadzenie, zmęczenie... I ciągłe wkraczanie Boga w jego życie. I Pan rzeczywiście spełnia jego prośbę.
Mojżesz staje na skalę, Pan zakrywa jego oblicze. Możemy sobie wyobrazić chmurą, która nagle przychodzi albo z pełną ciemnością przechodzi i wtedy zobaczysz mnie z tyłu, ale oblicza mego nie wolno oglądać. Nasz reformator, ksiądz dr Marcin Luther, na samym początku swojej reformacyjnej drogi w Heidelbergu, na dyspucie, próbował odnieść się do tych słów i ujął to w formule, że widzimy tylko plecy Boga. Posteriori Dei, jak napisał to po łacinie. Mojżeszowi musiało i wystarczyło oglądanie Boga z tyłu. To właśnie była prawdziwa Boża teofania, objawienie Bożej łaski.
W ten sposób sam Pan dodał mu siły do życia i otuchy na przyszłość. nadziei w sytuacji, w której jego racjo podpowiadało, że są w sytuacji beznadziejnej, że ten naród wymrze na pustyni. To była wielka otucha, bo Bóg zna nasze granice lepiej niż my to możemy zaobserwować, przemyśleć i zrozumieć. On wie, co dla nas jest dobre i pozwala nam się ujrzeć. Zobaczyć plecy Boga to nieprawdopodobne doświadczenie. Być tak blisko Niego. Odnaleźć sens w naszej egzystencji i w egzystencji świata. I spojrzeć też samym w przyszłość z nową nadzieją.
Z tym, co nazywamy pewnością wiary. I Mojżesz idzie dalej. Prowadzi swój naród, lud wybrany przez Boga. On okazuje temu narodowi i egzemplarycznie Mojżeszowi swoją cudowną łaskę. I ogłasza, że przyjdzie na świat, byśmy mogli oglądać go twarzą w twarz w Jezusie Chrystusie. To właśnie w czas epifanii Bożego objawienia, czas, który jest częścią odniesienia do historii z Betlejem. W inkarnacji Bożego Syna mówimy o tym doświadczeniu Mojżesza, by powiedzieć, że Bóg przekroszył kolejną granicę i w Jezusie ukrzyżowanym na Golgocie ukazał swoją prawdziwą twarz pełną łaski i chwały.
Widzimy tam Bożego Syna na krzyżu i zarazem jednego z nas, tego, który dzieli z nami doświadczenia, cierpienia, odrzucenie i niezrozumienie. Widzimy tego, który dzieli z nami również to szczególne doświadczenie śmierci. I On tę śmierć przekracza. Przekracza nasze rozumienie granic życia, mówiąc nam o zmartwychwstaniu i życiu wiecznym. To jest prawdziwie nasza przyszłość. W Jezusie Chrystusie odnaleźć łaskę, zaufanie i to doświadczenie bliskości Boga, które było szczególnym udziałem Mojżesza. Być blisko Pana, ufać Mu i iść za Nim w przyszłość.
Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Dobry Boże, dziękujemy Ci za to Słowo, tak pełne wielu warstw interpretacji, sensów ale przede wszystkim dające nadzieję i moc. Dziękujemy Ci za Twoją obecność w naszym życiu, za to wszystko, co Ty nam dajesz, często niewidzialnie, bezwiednie, tak jak tym ludziom zebranym w kanie galilejskiej, którzy nie wiedzieli, że Ty działasz, a Ty działałeś. Prosimy Cię, prowadź nas przez ten świat. Prowadź nas jak lud na pustyni i w dzień i w nocy. Amen. Zdjęcia i montaż Drogi zborze, mam do przekazania ogłoszenia.
Dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny, do odbioru jest najnowszy pierwszy numer tegoroczny zwiastuna ewangelickiego. Prosimy wszystkich o opłacanie prenumeraty zwiastuna ewangelickiego tych, którzy się zgłosili do prenumeraty albo w punkcie kancelaryjnym, albo poprzez przelew. Zapraszamy w sposób szczególny w tym tygodniu na nabożeństwo ekumeniczne, na tydzień modlitw o jedność chrześcijan, w tym roku przygotowany przez chrześcijan ze Stanów Zjednoczonych. Szczegółowy porządek wszystkich nabożeń znajdziecie drodzy na stronie naszej parafialnej, a w tym roku, Zwłaszcza zapraszam do naszego kościoła na nabożeństwo kumeniczne 18 stycznia, czyli w środę o godzinie 18.
Nabożeństwo połączone będzie z występem naszego chóru parafialnego Gloria Dei, a kazanie wygłosi biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, ks. biskup Przyborek. Wszystkie inne ogłoszenia znajdziecie na naszej stronie parafialnej supportluteranie.pl. Zapraszamy do odwiedzania jej, a także naszego facebookowego profilu. Tyle jest naszych parafialnych ogłoszeń. Jesteśmy jako zbór społecznością, która się raduje z tymi, którzy się radują i łączy się w smutku z tymi, którzy się smucą, którzy utracili swoich bliskich.
W miony piątek w Wejherowie odprowadziliśmy na miejsce wiecznego spoczynku świętej pamięci Adama Zbigniewa Kowalaka. urodzonego 2 lutego 1948 roku w Poznaniu, który w związku małżeńskim z Joanną z domu Schmelter miał dwóch synów. Był związany z parafią ewangelicką w Jeluniu, później pracował i studiował w wielu miejscach, osiadł Kilkadziesiąt lat temu w Wejherowie był przede wszystkim ekologiem. Jego pasją była praca społeczna, był działaczem PTTK, Polskiego Klubu Ekologicznego, członkiem Rady Ekologicznej przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej.
Ostatnie lata chorował. Było nam dane spotkać się w Puckim Hospicjum, gdzie odszedł do wieczności 9 stycznia 2023 roku. Podziękujmy teraz Bogu za Jego życie i powierzmy Jego bliskich w modlitwie. Łaskawy nasz i dobry Panie i Boże, chcemy Ci dzisiaj podziękować za drogę i życie, za 75 lat kroczenia tutaj po ziemi naszego brata, świętej pamięci Adama Kowalaka. za jego świadectwo zaangażowania, troski o świat, budowania świadomości ekologicznej i obdarzania miłością swojej rodziny. Dziękując Ci za jego drogę, prosimy Cię o zasmuconą rodzinę.
Miej ich, Panie, w swojej opiece i prowadź drogami łaski i prawdy. O to Cię prosimy, wierząc w zmartwychwstanie i życie wieczne. Amen. Przyjmijcie życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum. Niechaj strzeże serca i myśli nasze. W Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Wiemy o swojej niedoskonałości, tak jak Mojżesz, tak jak i wielu innych bojowników wiary i myślizgów.
jesteśmy nie zawsze pewni naszej wiary. Nie zawsze postępujemy tak, jak jest napisane na tych dwóch kamiennych tablicach. Często nasze myśli nie są myślami o pokoju, ale są pełne zemsty, pragnienia odwetu wobec tych, którzy nam zło uczynili, realne zło. W spowiedzi stajemy z tymi wszystkimi doświadczeniami, myślami, z naszą grzesznością i doskonałością, by przed Bożym obliczem przyznać się, że tacy właśnie jesteśmy, niedoskonali. Przychodzimy, by przeprosić Boga, prosić Go o odpuszczenie grzechów, by przeprosić tych wszystkich, którzy my wyrządziliśmy zło i by tak w głębi.
Prosić Boga o wsparcie i o poprawę naszego życia. Te wszystkie wymiary zawiera spowiedź. Dlatego wierzymy, że prawdziwie w spowiedzi tym, którzy pokutują grzechy zostają przez Boga odpuszczone. Ale zarazem przypominamy wszystkim niepokutującym, zatwardziałym, że grzechy są im zatrzymane aż do czasu szczerej pokuty. Stańmy więc teraz przed Bogiem i spowiadajmy się Panu Bogu Naszemu tak się podlądz. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynnością.
którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i stałego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci. umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Siostry i bracia w Panu, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Przemogącego pytam się każdej i każdego z Was.
Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz żałujesz. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się staje. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone.
W nieboga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje. Zostajcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zdaj mi znamy Ciebie, Piosenka w Panie. Panie Boże Bóg, Piosenka zbiera Ciebie, Dzień, Piotr, Piotr, Piotr, Są, Piotr, Piotr, Piotr, Piotr Piotr, Piotr, Piotr. Ty pokonajte, akłonisą duże morita, w iłodem święto, do nas się śmijęta; Niebie z nisem, niej przyjaciół za Twe, niebie z nisem, niebie z nisem.
Muzyka ZANG EN MUZIEK Muzyka Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Za prawdę godną i słuszną sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Dzień dobry. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego.
Wysłuchaj nas, Boże, Przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło, Panie. Módlmy się teraz do naszego Ojca Niebiańskiego, tak razem wołając, jak nauczył nas Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jakiej my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie łódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki wieczu. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wsiął i kielich, a podziękowa przydał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielisz jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechu.
To czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże, Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich strąg świętej, I ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie.
Przed Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze, i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Błogosławieni, którzy są zaproszeni na uczte baranka, przyjdźcie, skosztujcie, zobaczcie jak dobry jest Pan. Amen. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Dziśmy teraz nasze serca i myśli do Boga. Mówimy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, ktoś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego.
Prosimy Cię o sprawę dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkich. Panie Boże, Ojcze Miłosierny, dziękujemy Ci, że w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym, objawiłeś swoje ojcowskie oblice, swoją moc i miłość, dzięki której w Synu Twoim dana jest nam pomoc, zbawienie i życie. Jedynie Tobie należy się cześć i uwielbienie, gdyż jesteś źródłem wszelkiego dobra i światła rozpraszającego mroki serca.
Pragniemy Cię wielbić ustami, które racz oczyścić ogniem słowa swojego. Przede wszystkim oddać Ci chcemy chwałę i cześć przez naszą gorliwą służbę na rzecz drugiego człowieka. Prosimy Cię, uświęcaj nasze życie i prowadź przez Duka Świętego, abyśmy zaprzetrzymali się dobra. Boże łaskawy, prosimy Cię, rozbudzaj w naszych sercach wiarę, jak rozbudziłeś ją w uczniach Pana i Zbawiciela naszego. Tak przed naszymi oczyma czekaj. Czyń cuda, prowadź nas w dzień i w noc, jak prowadziłeś Izraela po pustyni. Zachowaj nas w wierze i poznaniu Twojej dobroci.
Prowadź przez Ducha Świętego drogą nieobłudnej wiary i uczyń nas sobie świadkami chwały Jezusa Chrystusa. Zjednocz wszystkie dzieci swoje w wierze w Chrystusza, aby Cię wielbiły w doczesności. I daj nam, Panie, przyszłość związaną z Tobą na wieczność. O to Cię prosimy. Boże Ojcze, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja! Muzyka Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Niech Ci wolosławi Pan i niechaj Cię strzeże.
Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości w pędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie I niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Amen, amen. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż O, O, Sary, na noc się opowiadam, wębem łaski grubowy czas. Chrystus sam się wjawi, Dali nas w ramie Zdjęcia i montaż Płuchaj Ci się, Jaka, Płuch i świętaj. Cześć się, cześć się, Cześć się, Jaka. Wielkie prawa zastrzeżone. Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie!