5. po Trojcy Swietej
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Perykopy 51% System 6-letni czytań biblijnych
Uporządkowany system tekstów biblijnych przypisanych do każdej niedzieli roku kościelnego. W Kościele EA — system z 6 rzędami (cyklami).…
Rozwiń hasło → -
Mały Katechizm 51% Luter dla rodzin (1529)
Podręcznik wiary dla rodzin — 5 części: Dekalog, Wyznanie wiary, Modlitwa Pańska, Chrzest, Wieczerza Pańska. „Ojciec rodziny powinien tego uczyć swoich domownik…
Rozwiń hasło → -
Rok kościelny 50% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 5. po Trójcy Świętej # Zrodlo: https://youtu.be/7C7tBgbR_ts # Data nabozenstwa: 2024-06-30
Muzyka Dni Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Na piątą niedzielę po Trójcy Świętej i cały tydzień, który dzisiaj rozpoczynamy, W naszym Kościele Słowo Boże, które ma nas prowadzić, zapisane jest w liście świętego Pawła do Efezjan. Łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was, Boży to dar. Życzę wam obecnym drodzy w Kościele. Tym, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję Bożego Błogosławieństwa na ten czas spotkania z Bożym Słowem. Życzę, byśmy wsłuchali się w to, co do nas jest kierowane.
Myśmy włączyli się w wspólny śpiew i wychwalanie Boga. Zaśpiewajmy teraz wspólnie pieśń numer 475. Pięć. Muzyka Dzień Cię, że zyskłon mi olem, Dzień Cię, za Cię, Cieńca życia. Dzień Cię, że zboczłon mi olem, Dzień Cię, że i wiesz. Dzień, że ja chcą postanę, Dzień, że jaś uchwały. Zdjęcia i montaż Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. kto wysłowi potężne dzieła Pana. Błogosławieni, którzy strzegą prawa, Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Kierjelej są Christę elej są Muzyka Kyje lejson.
Chwała Bogu na wysokościach. Muzyka Módlomu się. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ty powołujesz nas do społeczności uczniów Syna Swojego i chcesz, abyśmy byli głosicielami Jego Ewangelii. Prosimy Cię, niechaj Duch Twój rozproszy mroki grzechów naszych, umocni nas w poznaniu prawdy i odwagą napełni nasze serca. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, Pocieszycielu naszym. Amen. Muzyka Pan niech będzie z wami. Muzyka Siostry i bracia, słuchajmy się teraz słowa z pierwszej ciesięgi mojżeszowej, gdzie w dwunastym rozdziale tak czytamy.
Pan powiedział do Abrama, wyjdź ze swego kraju, z miejsca swojego urodzenia i z domu swego Ojca do ziemi, którą Ci wskażę. a sprawię, że powstanie z Ciebie wielki naród i będę Ci błogosławił. Rozsławię Twoje imię i staniesz się błogosławiąstwem. Będę błogosławił tym, którzy Tobie błogosławią, a tych, którzy Ciebie przeklinają, będę przeklinał. W Tobie będą błogosławione wszystkie plemiona ziemi. I Abram wyruszył, jak mu Pan poleci. Tyle słów Starego Testamentu. A błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzego.
Alleluja! A Ewangelię na piąto niedzielę po Trójcy Świętej czytam według przekazu św. Łukasza. gdzie w V rozdziale wierszach od I do XI odnajdujemy takie słowa. Gdy Jezus stał nad jeziorem Genezaret, a tłum cisnął się do Niego, by słuchać słowa Boga, zobaczył dwie łodzie leżące na brzegu jeziora, w których wysiedli rybacy i płukali sieci. Wszedł do jednej z nich, należącej do Szymona i poprosił go, aby nieco odpłynął od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. A gdy przestał przemawiać, zwrócił się do Szymona.
– Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów. Szymon odpowiedział – Mistrzu, przez całą noc trudziliśmy się i nic nie złowiliśmy, ale na Twoje słowo zarzucę sieci. Tak też uczynili i złapali tak wielką ilość ryb, że sieci się rwały. Wtedy dali znak wspólnikom z innej łodzi, aby przybyli i pomogli im. Przypłynęli więc i napełnili obydwie łodzie tak, że niemal tonęły. Szymon Piotr, gdy to zobaczył, rzucił się Jezusowi do kolan i powiedział odejdź ode mnie, Panie, bo jestem grzesznym człowiekiem. Zdumienie bowiem ogarnęło wszystkich, którzy z Nim byli z powodu połowu ryb, którego dokonali.
Podobnie też Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, wspólników Szymona. Jezus jednak zwrócił się do Szymona. Nie bój się, odtąd będziesz łowił ludzi. Potem wyciągnęli łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za nim. Bądź pochwalon, Panie Jezu. A niech naszą wspólną odpowiedzią, siostry i bracia, będzie teraz nasze wyznanie naszej wiary w Trójjedynego Boga. Dzięki za oglądanie! Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i się i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.
Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Przedsmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Zostawiam się na wodę, Zdjęcia i montaż Panie śpiewanie.
A śpiewa, że w tej chwili sądzi, że w tej chwili sądzi, i w tej chwili sądzi. ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Muzyka Zangymy, złończę, sądżam. Zastącimy, everą, o place w nim, O jesu, chłopak, o słońce w krawie. Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. W drugim liście św. Pawła do Koryntian w rozdziale 12, w wierszach od 1 do 10 czytamy na dzisiejszą niedzielę taki tekst kazalny. Wielkie prawa.
Trzeba się chlubić, chociaż niczemu to nie służy. Przejdę więc do widzeń i objawień pańskich. Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty, czy w ciele nie wiem, czy poza ciałem nie wiem, Bóg to wie, został porwany aż do trzeciego nieba. I znam takiego człowieka, czy w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg to wie, który został porwany do raju i usłyszał niewyrażalne słowa, jakich nie godzi się człowiekowi wypowiadać. Takim będę się chlubił, a samym sobą nie będę się chlubił, chyba że moimi słabościami.
Gdybym zresztą chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem, gdyż powiedziałbym prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby nikt nie przypisywał mi nic ponad to, co we mnie widzi lub co ode mnie słyszy. Szczególnie z powodu nadzwyczajnych objawień. Po to, abym nie wynosił się zbytnio, został mi dany cierń dla ciała, wysłannik szatana, żebym nie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. Trzykrotnie prosiłem Pana, aby Go oddalił ode mnie, lecz powiedział mi: "Wystarczy Ci mojej łaski. Moc bowiem osiąga swój cel w słabości.
Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego upodobałem sobie słabości obelgi, niedostatki, prześladowania i uciski z powodu Chrystusa, bo gdy nie domagam, wtedy jestem mocny. Dobry nasz Panie i Boże, prosimy Cię, aby to słowo wyznaczone przez Kościół na dzisiaj stało się i naszym słowem, byśmy potrafili przyjąć się do naszych serc, do naszych sumień i żyli zgodnie z Twoją wolą. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie. Apostoł Paweł, odkąd został powołany przez Chrystusa pod Damaszkiem, nieustannie zwiastował Boże Słowo.
Wszystkie swoje działania poświęcił temu celowi. Był misjonarzem z prawdziwej natury. Był ciągle w drodze, wędrując lub płynąc statkami, zmierzał przez Azję Mniejszą ku Europie. Przychodził do nieznanych miejsc, głosił słowo. Szczególną rolę w tych jego podróżach zajmowało miasto Korynt. Ogromny, portowy, wielki świat, metropolia sięgająca wówczas, jak podają niektórzy, nawet i 600 tysięcy mieszkańców. Wielkie wielokulturowe, wieloreligijne i wielojęzykowe miasto. Tam Paweł stworzył strukturę, naszym językiem mówiąc najpierw parafię, później diecezję i napisał wiele listów do Koryntian, według świadectw biblijnych mówimy o sześciu, z których dwa w takiej postaci, jakiej mamy, stanowią kanon Nowego Testamentu.
Paweł w dzisiejszym tekście porusza bardzo osobiste wątki. Egzegeza mówi, że dzisiejszy fragment, nasza dzisiejsza perykopa to końcowy odcinek pewnej mowy, zwanej paradoksalnie w tradycji kościelnej mową głupca. Dlaczego może to nas zaskakiwać? Czy Pawła możemy nazwać głupcem? Otóż nie. On posługuje się pewną retoryczną figurą, właśnie mową głupca, by ukazać najgłębsze prawdy. Zmierza do konkluzji. Wprowadza argumenty jeden po drugich, argumenty wobec swoich przeciwników, oponentów, którzy zarzucali mu.
Dość zaskakująco, że nie ma on doświadczeń w Bogu. Zarzucali mu, że jest zbyt mało religijny, że nie pokazuje swojej religijności na zewnątrz. I tym wszystkim niedowiarkom apostoł narodów przeciwstawia swoje doświadczenie mistyczne. Coś, o czym nigdy nikomu wcześniej nie mówił, pisze właśnie do Koryntian, do zboru, który był często skłócony, podzielony, by pokazać swoje doświadczenie. Dzisiejszy tekst ma wiele więc retorycznych figur, które były zrozumiane dla ludzi tamtych czasów. Epistoły w tamtych czasach, w antyku, miały swoje specyficzne formy i odkrywano je w paradoksach albo hiastycznych strukturach retorycznych, czyli powtórzeniach, odwróconych powtórzeniach.
Głównym tematem owej całej mowy głupca jest pytanie o własną zasługę, o własną chlubę i o zarzuty adresowane względem apostoła. Dlaczego nie chlubi się tym, co przeżył, jeśli to jest coś podchodzącego od Boga? W naszej ewangelickiej tradycji też możemy wskazać ten paradygmat, ten typ myślenia zwany terminizmem. W kręgach pobożnościowych wymaga się często od ludzi, by wskazali jeden konkretny moment nawrócenia. Kiedy, bracie, się nawróciłeś? Siostro, kiedy spotkałaś Chrystusa? To te pytania, które często my, ludzie diasfory, gdy spotykamy się z przedstawicielami ruchu przebudzeniowego, jesteśmy tym zaskoczeni i nie wiemy o co chodzi.
Kiedy miałeś spotkanie z Chrystusem? Kiedy zostałeś porwany? Pytają Pawła mistycy lub ci, którzy takimi się zwą. Dlaczego nie chlubisz się tym, co przeżyłeś, Saulu Starsu? Może tego nie miałeś? Może twoja wiara jest tylko racjonalna? To jakaś filozofia, a nie autentyczne przeżycie. Paweł nigdy o tym nie mówił, bo był przekonany, jak można domniemywać, że to, co najgłębsze między mną a Bogiem, moja modlitwa, moja lektura Biblii, moja medytacja właśnie należy tylko do mnie i do Boga w Duchu Świętym. Ale tym razem Paweł odpowiada.
Figurą retoryczną głupca. Tak, trzeba się chlubić. Bądźmy dumni z tych przeżyć, ale to niczemu nie służy. I dalej mówi, przejdę więc do widzeń i objawień pańskich. I tutaj retoryczna zmiana. Nagła. Nagle Paweł zmienia sposób mówienia. Dotychczas wszystko było wypowiadane w pierwszej osobie. Ja. Teraz Paweł mówi zupełnie inaczej. O jakimś człowieku, znam człowieka w Chrystusie i opowiada, snuje narrację o kimś porwanym do trzeciego nieba, które później zostaje doprecyzowane jako raj. Współpraca z Wielkąseną.
To było przed 14 laty. Paweł oczywiście mówi o sobie, ale w trzeciej o sobie, by się nie chlubić. I nawiązuje tutaj do ówczesnych wyobrażeń znanych na wschodzie. Mowa jest mianowicie o hierarchii nieb. Trudno nam dzisiaj powiedzieć skąd dokładnie Paweł czerpał to porównanie. W judaizmie kosmologia tamtych czasów posiadała wiele modeli i ogromną strukturę sfer niebieskich. Paweł odwołuje się do podziału dzielącego niebo na trzy części. Istnieje więc niebo, którego my doświadczamy, czyli atmosferyczne. Tlen, którym oddychamy, powietrze, w którym żyjemy.
Drugie niebo to sfera niebieska, niebo gwiezdne razem z wszystkimi niebieskimi ciałami. A ponad tym jest trzecie niebo, niebo duchowe. O tym właśnie Paweł mówi. To niebo najwyższe, które przekracza naszą sferę, w której przebywamy, tą atmosferę, przewyższa kosmosferę, jest sferą czystego ducha. Ale były w tamtych czasach i w judaizmie kosmologie, które mówiły zgodnie z mistyką liczb o siedmiu sferach niebieskich, a nawet dwunastu. To należało do ówczesnej apokaliptyki, do myślenia przekraczającego typowe biblijne wyobrażenia.
Dzień dobry. Człowiek szukał, starał się zrozumieć, opisywał i dopowiadał. Paweł nawiązuje w trzeciej osobie do wyobrażenia o trzech sferach niebieskich. Nie doszukujmy się tutaj jakiejś trynitologii czy szukania jakichkolwiek nawiązań do trzech osób w Duchu Świętym. Paweł mówi o swoim doświadczeniu, doświadczeniu człowieka antyku w tamtych kosmologicznych, fizycznych wyobrażeniach. Przed 14 laty. To coś bardzo osobistego. Ten trzecioosobowy narrator, może nieczuły narrator, ale mistyczny narrator mówi o doświadczeniu znanym.
14 lat temu to według wszystkich egzegetów jest dowód na to, że musimy utożsamić owego bohatera z samym apostołem. I to powtarzające się, zaskakujące stwierdzenie o niepewności co do samego doświadczenia, jego zmysłowości albo tego, że odbywało się to wszystko poza zmysłami. To ewidentnie mówi nam, że ten piszący o tej trzeciej osobie to właśnie autor. To właśnie styl mowy głupca. A nie wiem, może tak, może nie, może mi się wydawało, a może mi się wydawało i powtórzenie tego. I słowa. Porwany był do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powiedzieć.
To jakby według egzegetów mówił. Pewne pójście w kierunku misteryjnych doświadczeń helenistycznych, które musiały być w Koryncie znane, bo zbór ten był podzielony między judaistów i helenistów. Niewypowiedziane słowa to jakby nawiązanie do pewnych inicjacji rytów, które zamieniają się w doświadczenia mistyczne, jakby poza ciałem, poza doświadczeniem, poza słowami. Mistyka. Coś, co właśnie przekracza nasze wyobrażenia, naszą pojęciowość. Chyba nikt lepiej nie ujął istoty tego właśnie niż Paweł w dzisiejszym tekście.
Poprzez paradoksy, czy w ciele, czy w poza ciałem, niewyrażalne słowa, Jakieś napięcie jest właśnie w tej formule. Niewyrażalne słowa, coś poza językiem, co jednak się doświadcza. Słowa, których nie godzi się człowiekowi wypowiadać i chlubić. O tym pisze Paweł względem tych, którzy zarzycają mu brak religijności, brak powożności czy nienawiązywanie do terminu nawrócenia. W ewangelickiej teologii okresu ortodokcji, w nauce o ordo salutis, czyli porządku zbawienia, próbowano pogrupować, pozegregować momenty relacji człowieka z Bogiem.
Usprawiedliwienie, odrodzenie, odrodzenie. Uświęcenie. W różnym porządku różni autorzy dodawali kolejne elementy. Na końcu dodając zawsze: "unio mystica" - zjednoczenie mistyczne. To właśnie nawiązanie do Pawła, do czegoś, co możemy doświadczyć, ale jeśli doświadczymy, to tak jak Paweł, nie powinniśmy się tym chlubić, ani o tym opowiadać. O bezpośrednim doświadczeniu Boga, jakkolwiek by to miejsce nie miało. To nie jest powód do chluby. A czym Paweł chce się chlubić? Paradoksalnie własną niedoskonałością, słabością, jak pisze w dzisiejszym tekście, bo w ten sposób ujawnia się Boża moc w naszej słabości.
Egzegeza mówi więc, że hermeneutycznym kluczem do całej mowy głupca jest stwierdzenie, że słabość jest w wierze siłą, bo im jestem słabszy, tym Bóg daje wielką przestrzeń do działania i tym bardziej we mnie objawia się Jego moc. W naszej reformacyjnej teologii odnajdujemy to w formule wyrażonej po łacinie Victor quia victima. Zwycięzca, mimo że pokonany. To wezwanie do pokonywania trudów, do przyjmowania na siebie doświadczeń, o których również pisze Paweł. Pisze w sposób znowu tajemniczy. W wierszu siódmym odnajdujemy to miejsce, kto odwołuje się do działania szatana w jego życiu, a nasze tłumaczenie oddaje to poprzez słowo cierni.
I tutaj spotykamy się z różnymi interpretacjami o jaki cierń chodzi Pawłowi. Najczęściej mowa jest o chorobie, o doświadczeniu somatycznym, prawdopodobnie o epilepsji. Tak najwięcej egzegetów o tym mówi, bo tutaj ten motyw skojarzenia z byciem spoliczkowanym, rzucanym z lewa na prawo, że Paweł nie ma nad swoim ciałem kontroli. Może być to inna choroba. Paweł nie precyzuje na czym polega ten ciernik. Dlatego inni sugerują znowu, że może chodzić o nadmierny popęd seksualny, który był przez niego tłumiony i to doświadczenie.
Paweł wybrał drogę celibatu, inaczej niż Szymon Piotr, Jan, Jakub, wspominanie dzisiejszej Ewangelii. Ktoś inny jeszcze mówi to ataki ze strony przeciwników. To jest ten jego cierń, że jest nieustannie przez kogoś krytykowany, poddawany nieustannej cenzurze kontroli. Apostoł w mojej ocenie na pytanie dotyczące ciernia nie daje nam odpowiedzi. Pozostaje ono otwarte, dając nam możliwość spojrzenia i odniesienia tego tekstu do siebie. Co jest moim cierniem? To pytanie skierowane, drodzy, do każdej i każdego z nas.
Co my odczuwamy jako cierń w naszym życiu, o który prosimy Boga, by został od nas odjęty? Paweł wspomina tutaj, że trzykrotnie prosił Pana, aby oddalił ten cierń od Niego. Wtedy usłyszał, wystarczy Ci mojej łaski, albo pięknie, jak było to dane w naszym ewangelickim tłumaczeniu, dosyć Ci, że masz łaskę moją. Moc bowiem osiąga swój cel słabości. Paweł więc mówi, najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Jako uczennice i uczniowie Jezusa Chrystusa zmagamy się z naszymi słabościami.
Żyjemy z nimi, prosimy o to, by zostały od nas odsunięte. Ale spróbujmy spojrzeć na to z perspektywy Pawłowej. by zobaczyć w nich okazję do ujawniaja się Bożej mocy, Jego działania i łaski. Jesteśmy słabi, mówiąc językiem Pawła, sami z siebie, ale jesteśmy mocni w Jezusie Chrystusie. Mamy więc doświadczenie człowieka chrystusowego, człowieka, który idzie drogą relacji z Bogiem i nie obnosi się swoimi doświadczeniami mistycznymi, nie opowiada innym ile to razy przeczytał Biblię, jak często się modli, Jak często odczuwa bliskość Boga, ale wykorzystuje to swoje doświadczenie, by budować dla innych chrystosferę.
Sferę działania Jezusa Chrystusa. Nie atmosferę, nie kosmosferę, ale chrystosferę jako to miejsce, w którym doświadczamy Jego działania i tym działaniem dzielimy się z innymi. W ten wakacyjny czas, drodzy, chciałbym nam wszystkim życzyć, byśmy potrafili przezwyciężać swoje słabości, przyjmować je z akceptacją i próbować je przemienić jako argument na rzecz głoszenia Bożego Słowa. Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za to jakże osobiste słowo. Za to, że dałeś nam dzisiaj szansę poznać bliżej Pawła, apostoła narodów, jego problemy, jego słabości, jego siłę.
Prosimy Cię, byś Ty był naszą siłą i w naszych słabościach. Amen. Drogi zborze do przekazania mam ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny. Chcemy tam zaprezentować Wam nowe kubki z logo parafii, które będą używane w sali Debory, ale chcemy również by trafiły do naszych domów. Spiritus Movens, tej akcji są Państwo Beata i Marek Brudzcy, którzy są dzisiaj gospodarzami z Sali de Bory zapraszamy, a wszystkich tych, którzy chcieliby nabyć kubki z logo parafii zapraszamy do punktu kancelaryjnego, gdzie za ofiarą można te kubki nabyć.
Zapraszamy również do punktu z wydawnictwami religijnymi i do Biblioteki Ethos, gdzie mamy szansę zobaczyć wystawę "Utracone społeczności protestanckie" Menonici. Szczególnie serdecznie zapraszamy gości, którzy spędzają swój wakacyjny czas w Trójmieście. Tak jak wspomniałem zapraszamy serdecznie do Sali Debory, gdzie jest wystawa malarska również do obejrzenia. W tygodniu czynna jest kancelaria, a we wtorek o godzinie 16:00 zapraszamy na spotkanie Koła Pań Seniorek. Wtorek o godzina 16:00 na plebanii.
Od 30 czerwca, czyli od dzisiaj w Dzięgielowie odbywa się doroczny tydzień ewangelizacyjny. W tym roku to już 75 edycja. Tematem przewodnim będzie nadzieja. Nad różnymi aspektami nadziei zastanawiać się będą uczestnicy w trakcie spotkań ewangelizacyjnych prowadzonych dla czterech grup wiekowych. Będą koncerty, seminaria, wykłady biblijne i nabożeństwa. Całość programu można odnaleźć na stronie tecme.org.pl, a wybrane punkty programu będą transmitowane w internecie. Zapraszamy do udziału w tych internetowych transmisjach.
Za tydzień w niedzielę na bożeństwo zwykłej porze o godzinie 10.00 informuję, że pogrzeb śp. profesora Karola Teplica, emerytowanego profesora filozofii w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, w Warszawie naszego parafianina odbędzie się 9 lipca za 9 dni we wtorek o godzinie 12:30 nabożeństwo żałobne w kaplicy na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie. Tyle jest z parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie drodzy teraz życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechaj strzeże serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.
Amen. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Siostry i bracia, każdy dzień, każdy tydzień przynosi nowe doświadczenia, nowe wyzwania. Działamy, myślimy, mówimy. W ten sposób możemy budować wokół siebie dobro w odniesieniu do Chrystosfery, o której mówiliśmy. Ale możemy też budować atmosferę niedobrą naszymi słowami czy nami myślami. działając źle wobec naszych bliźnich, wobec Boga, buntując się w różny sposób, przeciwstawiając się Bożej woli.
Ale jest czas, gdy można się zatrzymać i to wszystko przynieść przez Boże oblicze. W pokucie, w spowiedzi właśnie jest czas, by przyznać się do naszej niedoskonałości i prosić Boga o przebaczenie. Prosić bliźnich o przebaczenie i przebaczyć. Pan zaprasza do swego stołu. Dzieli się z nami ciałem i krwią. Chcebyśmy przyszli do tego stołu pojednani. Dlatego spowiadajmy się teraz Panu Bogu Naszemu, tak razem się modnąc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem.
którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Amen. Siostry i bracia, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z was.
Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję. Dziękuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę. Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone. A którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa, Jego Kościoła Świętego, zastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą.
I z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Panie, będzie z Vami Znieście swe serca Dziękujmy Panu Bogu Naszemu Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekujsty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali.
Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzech i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, Z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci, Jeczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu.
Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. Z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas, Ojcze, przez tegoż Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź, rychło Panie!
Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas tego nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albo wiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim, mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie, gdy było po wieczerzy, zioł i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc, Bierzcie i pijcie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej. która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów, to czyńciej lekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Dziękuje za uwagę. Boże Ojcze nasz Niewiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.
Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Przez Jedusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze, i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.
Amen. Orangu Umutlimy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Boże łaskawy, przed Tobą otwieramy nasze serca i jako uczniowie i uczennice Syna Twego dziękujemy Ci, że możemy mieć społeczność z Tobą i wielbić święte imię Twoje. Nie jesteśmy godni tak wielkiego wyróżnienia, jesteśmy świadomi win naszych, upadamy więc na kolana przed Twoim majestatem i prosimy, przebać nasze winy, oczyść nas z grzechów i napełni poprzez słowo ukrzyżowanym mocą, prawdziwą mocą zbawienia, wiarą i pokojem.
Zachowaj nas, Panie, w jedności wiary i miłości, przez którą pragniemy Ci służyć w pokoju i radości serca. W sposób szczególny prosimy Cię o błogosławieństwo dla Twego Kościoła na ziemi, dla biskupów i wszystkich szawarzy tajemnic Chrystusowych, aby przez ich służbę umocniona została wiara dzieci Twoich. Prosimy Cię, Panie, o błogosławieństwo dla dzieła Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie. Daj, aby przez tę formę i przez wszystkie inne formy naszych działań w strukturach parafialnych i diecezjalnych docierało słowo do ludzi.
Budziło serca i sumienia ludzkie. i tworzyło świat Chrystosfery. Prosimy Cię więc, Boże, i o naszą parafię, o nasze domy, nasze miasta, naszych bliskich. Miej w opiece tych, którzy się smucą. Prosimy Cię o błogosławieństwo dla tych, którzy w ostatnich dniach obchodzili swoje jubileusze, urodziny, naszego kuratora i byłego kuratora, byś miał ich w swojej opiece i obdarzył błogosławieństwem. Prosimy Cię o tych, co pracują i o tych, którzy odpoczywają. O błogosławieństwo dla dzieci, młodzieży, dla wszystkich pokoleń.
Prosimy Cię, Panie, o Twoje prowadzenie i Twoją moc w słabości. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Ty, Bezumowie, Ty się odziewa, Szczęść i Chrystusa, Raczna żyją, Zbanyka w obice tej, Muzyka Zdjęcia i montaż KONIEC Muzyka