2. w Adwencie
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Czy macie spowiedź? 49% Tak, ale inaczej niż katolicka
W luteranizmie istnieją dwie formy spowiedzi: powszechna (liturgiczna, na początku nabożeństwa) i indywidualna (z pastorem, dobrowolnie). NIE jest sakramentem, …
Rozwiń hasło → -
Rok kościelny 49% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Solus Christus 48% Tylko Chrystus
Jedyny pośrednik między Bogiem a człowiekiem to Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie kapłaństwo ludzkie — choć każde z nich ma swoje miejsce w Kości…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 2. w Adwencie # Zrodlo: https://youtu.be/0JiIEdrOCbc # Data nabozenstwa: 2024-12-08
Muzyka Muzyka Muzyka Kochani, rozpocznijmy nasze nawożeństwo. Pierwszą z wyznaczonych pieśni to jest numer 14. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Witam was wszystkich tak bardzo licznie zgromadzonych. Dziękuję, że jesteśmy tutaj wszyscy razem. Jestem duchowną Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Zostałam skierowana do opieki nad naszą diasporą, która znajduje tutaj w waszej parafii, w waszym kościele gościnę. Raz na jakiś czas, jak wiecie, przyjeżdża duchowny z naszego kościoła. Teraz mam nadzieję, że będę to ja na długo.
Chcę podziękować właśnie za tę gościnę, księdzu biskupowi, Marcinowi Chińcowi, no i Wam wszystkim, bo to dzięki Wam jesteśmy tutaj, możemy tutaj znaleźć nasz duchowy dom. Dzisiejsze nabożeństwo będzie trochę inne niż zwykle, ponieważ gdy przyjeżdża duchowny ewangelicko-reformowany, to taki jest zwyczaj, że jest to nabożeństwo sprawowane według liturgii ewangelicko-reformowanej. Tak więc, jak widzicie, nie ma numeru introitu, bo psalm jest odczytywany. Są pewne różnice, ale myślę, że jesteście już z nimi obeznani.
Bo nasi duchowni tutaj przyjeżdżali. Tak więc rozpocznijmy w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Dzisiejszym introitem jest fragment psalmu osiemdziesiątego. Ten psalm w Biblii jest zatytułowany Prośba o odnowę. Pasterzu Izraela, słuchaj, ty, który prowadzisz Józefa jak trzodę, który zasiadasz na cherubach, ukasz się w chwale. Przed obliczem Efraima, Benjamina, Manassesa zbudź moc swoją i przybądź nam z pomocą. Boże, odnów nas i rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni. Panie Boże zastępów, dopókiż gniewać się będziesz, pomimo modlitwy ludu swojego.
Karmisz nas płaczem jak chlebem i poisz nas łzami nadmiarę. Uczyniłeś nas kością niezgody sąsiadów naszych i szydzą z nas nieprzyjaciele nasi. Boże zastępów, spraw nam odnowę, spójrz z nieba i patrz, ujmij się za Twoją winoroślą i szczepem, który zasadziła prawica Twoja, latoroślą, którą sobie wyhodowałeś. Spalili ją ogniem i porąbali. Niech zginą od grozy oblicza Twego. Ręka Twoja niech spocznie na mężu prawicy Twojej, na Synu Człowieczym, którego sobie wychował. My zaś nie odstąpimy już od Ciebie. Zachowaj nas przy życiu, a będziemy wzywali imienia Twojego.
Panie Boże zastępów, spraw nam odnowę. Rozjaśnij swoje oblicze, a będziemy zbawieni. Módlmy się. Panie nasz i Boże, chcemy Ci dziękować za ten może niesłoneczny, może nie taki, jakbyśmy sobie wyobrażali piękny dzień z niebieskim niebem i słońcem, ale jednak piękny, jednak nie tak zimny. Jednak taki, że pozwoliłeś nam tutaj zgromadzić się, abyśmy mogli Ciebie chwalić, abyśmy mogli stanowić wspólnotę. Wspólnotę Twojego ludu. Stajemy przed Tobą, aby Cię prosić o błogosławieństwo dla naszej modlitwy tutaj.
dla naszego nabożeństwa. Przychodzimy do Ciebie, aby doświadczyć poczucia wspólnoty, poczucia bezpieczeństwa, poczucia Twojej obecności. Bądź błogosławiony, Panie Boże nasz i Królu Wszechświata, który dajesz nam swoje słowo, słowo o zbawieniu. Spraw, aby to Twoje słowo, które za chwilę będziemy słyszeć, wpadło na żyzny grunt naszych serc. Aby ono nas przemieniało, abyśmy umieli czerpać z niego mądrość. abyśmy umieli przejąć się Jego ostrzeżeniami, które do nas kierujesz, abyśmy też umieli cieszyć się tym wszystkim, tymi obietnicami, które nam dajesz.
A teraz prosimy Cię, uspokój nasze serca, otwórz nasze umysły, uczyń nas zdolnymi do przyjęcia tego, co chcesz nam powiedzieć dziś. Weź Panie nas za rękę, abyśmy mogli Cię widzieć w naszym codziennym życiu. Oddal wszelki niepokój i strach, gdy idziemy za Tobą. Daj nam nieustannie odczuwać, że Ty idziesz z nami i czuwasz nad każdym naszym krokiem. Otocz nas swoim światłem, rozpal nasze serca, aby Twoja miłość otuliła nas ciepłem i mocą. Podnieś nas po sobie, Ty, który uniżyłeś samego siebie dla nas, abyś został uwielbiony, Panie, przez nasze życie, przez nasze czyny i przez nasze słowa.
Ciebie o to prosimy. Amen. A Słowo Boże, które jest przeznaczone na dzisiejszą niedzielę, czytam w liście Jakuba w rozdziale 5, wersety 7 i 8. Prze to bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik cierpliwie oczekuje cennego owocu ziemi, aż spadnie wczesny i późny deszcz. Bądźcie i wycierpliwi. Umocnijcie serca swoje, bo przyjście Pana jest bliskie. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Amen. A fragment Ewangelii, który jest na dziś przeznaczony znajdujemy w Ewangelii według św.
Łukasza w rozdziale 21 w wersetach od 25 do 33. I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zachuczy morze i fale. Ludzie omdlewać będą strwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się. I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. I powiedział im podobieństwo. Spójrzcie na drzewo figowe i na wszystkie drzewa.
Gdy widzicie, że już puszczają pąki, sami poznajecie, iż lato już blisko. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest Królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, a wszystko to się stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Amen. A wy wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Jemu niechaj będzie chwała teraz i powieczne czasy. Amen. A jako odpowiedź naszą na usłyszane Słowo Boże wyznajmy naszą wiarę według składu apostolskiego.
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, stąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga, Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.
Amen. Usiądźmy. Podobno są tutaj dzieci, które będą udawały się na szkółkę niedzielną. I w takim razie chciałam je zaprosić tutaj do przodu. Kto dziś światełko odbierze? Bardzo proszę i dobrze się tam sprawujcie. Kochani, a my zaśpiewajmy kolejną z pieśni, pieśni 11. Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Muzyka Łaska Wam i pokój od Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Muzyka Tekst, który jest podstawą dzisiejszego rozważania pochodzi z Księgi Proroka Izajasza z rozdziału 35, wersety od 1 do 10.
Księga Proroka Izajasza, rozdział 35, wersety od 1 do 10. Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się rozraduje i zakwitnie step. Niech jak złotogłów, bujnie zakwitnie i weseli się, niech się raduje i wydaje radosne okrzyki. Chwała Libanu będzie mu dana, świetność Karmelu i Saronu. Ujrzą one chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana. Mówcie do zaniepokojonych w sercu: "Bądźcie mocni, nie bójcie się, oto wasz Bóg". Nadchodzi pomsta, odpłata Boża.
On sam przychodzi i wybawi was. Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych. Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych, gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie. Rozpalona ziemia piaszczysta zmieni się w staw, a teren bezwodny wruczaje. W legowisku szakali będzie miejsce na trzcinę i sitowie. I będzie tam droga bita nazwana drogą świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty. Będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi się na niej nie zagubi. Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka.
Lecz pójdą nią wybawieni i wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość owionie jej głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną. Amen. A Ciebie Panie Boże prosimy racz pobłogosławić słuchanie i zwiastowanie Twojego słowa. Stań przed nami w swoim słowie, otwórz nasze serca i umysły. Amen. Kochani druga niedziela Adwentu. Na naszym wieńcu płonie już druga świeca. Jesteśmy w takim czasie roku liturgicznego, kiedy co roku zastanawiamy się nad tym Jak to jest, kiedy ten nasz Pan przyjdzie?
Adwent jest czasem oczekiwania. To jest taka mantra, którą się powtarza co roku. Czas oczekiwania na powtórne przyjście naszego Pana i Zbawiciela. Gdy czytamy Nowy Testament, to czujemy niemalże, że Ten, który umarł i zmartwychwstał i wstąpił na niebiosa, tak jak wyznajemy, że On już zaraz ma przyjść, a przecież od tamtego czasu minęło wiele, wiele czasu. I Jego Kościół tu na ziemi, który się rozrósł, który my stanowimy w każdym czasie, w każdym czasie i w każdym miejscu czeka na ten powtórny moment, kiedy On tutaj przyjdzie do nas.
Ale Adwent jest też czasem refleksji, pytań, czasem nadziei i czasem oczekiwania na spełnienie tych wszystkich naszych oczekiwań. Wiemy, że tak powinno być. Ale myślę, że wielu z nas daje się i poddaje temu, co dyktuje nam codzienność. To jest dla nas okres wytężonej pracy, okres porządków przedświątecznych, okres zakupów, okres ustalania kto, kiedy, do kogo przyjdzie w święta, kto jakie potrawy przygotuje. Do kogo idziemy, komu jaki prezent dajemy, jak spędzimy ten czas. A ponieważ jak się co roku okazuje grudzień nie ma czterech tygodni, tylko dwa, bo zaraz potem są święta, to tego czasu jest bardzo, bardzo mało.
Gdy wchodzimy już nawet w tym roku, gdy weszliśmy do jednego z dużych marketów okazało się już po pierwszym listopada, że są tam towary świąteczne. Jakby Adwent trwał od 1 listopada aż do świąt. A to przecież tylko 4 tygodnie tak naprawdę. Ta atmosfera tych magicznych świąt, jak to nam przedstawia się właśnie w handlu, czasami nas przytłacza, ona nas męczy, bo jest to czas, kiedy mamy kupować, kupować, kupować. Jest to jedno wielkie kupowanie, a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie o to chodzi, abyśmy się tylko skupili na tej zwykłej, codziennej czynności, która oczywiście jest bardzo miła, ale przecież zupełnie o co innego chodzi w Adwencie.
Czytamy, tak jak słyszeliśmy w naszym tekście słowa prorockie: "Wzmocnijcie opadłe ręce, zasilcie omdlałe kolana, bądźcie mocni". Czy nie jest tak, że właśnie czasami ten czas przedświąteczny czyni Z nas osoby, które nie mają już siły na święta, którym się już po prostu nie chce, które przytłacza to wszystko co wokół, które czasami przytłacza ta codzienność świąteczna, to że trzeba, to że nie można się po prostu wyspać i odpocząć, tylko że jest pewien rytm tych świąt. Prorok, słowa prorockie skierowane do Izraelitów, one są skierowane również do nas.
To my mamy też wzmocnić opadłe ręce i zasilić ondlałe kolana. To my też mamy być mocni. Oczywiście nie tylko w czasie Adwentu, ale to jest ten głos, który pada teraz, który jest do nas skierowany właśnie teraz. Można zapytać, czy Bóg nie wiedział przez co przechodzi Izrael, Jego lud? Z czym się zmaga? Wiedział. Te słowa, które zostały zapisane w księdze proroka Izajasza, one są skierowane do Izraela w bardzo specyficznej sytuacji, trudnej sytuacji. Otóż to wtedy Królestwo Judy jest spustoszone przez babilończyków.
Jest opuszczone przez deportowanych mieszkańców. Przestało już dawno być ziemią mlekiem i miodem płynącą, a stało się właśnie tak jak czytamy w dzisiejszym tekście spaloną pustynią, jałowym stepem. Bo ich tam po prostu nie ma. Nie ma komu uprawiać ziemi. Winnice są zaniedbane, zaschnięte. Ziemia nie owocuje. Ci, którzy poszli na wygnanie zostali pozbawieni swojej świątyni, bo świątyni nie było. W Babilonie nie było świątyni jerozolimskiej, a w Jerozolimie też jej już nie było. Zostali więc pozbawieni możliwości kultu.
To jest bardzo trudna sytuacja. Myślę, że Kościół przez takie koleje losu też przechodził, kiedy kościoły były zamknięte, kiedy nie można było się w nich spotykać. Bardzo trudno jest wówczas zachować wiarę, zachować tę relację z Bogiem, którą w sposób nakazany, przypisany mogli oni kultywować wtedy, kiedy ta świątynia była, bo mogli przychodzić na wszystkie swoje święta, pielgrzymie, mogli tam składać ofiary. mogli mieć więź i kontakt z Bogiem właśnie poprzez ten swój kult. Na wygnaniu tego nie było.
To był bardzo trudny czas. Mogli wówczas i pewnie tak się zdarzało, że odchodzili od wiary, że przestawali wierzyć w Boga Jedynego, bo znajdowali się w otoczeniu, które było otoczeniem pogańskim oddającym kult wierzącym w wielu bożków, więc też dopasowywali się do tego co ich otaczało. Jest to też w pewnym stopniu naturalne, że mamy jako ludzie taką tendencję dopasowania się, bo bardzo trudno jest odstawać od całej zgromadzonej dookoła społeczności. Takim ludziom jest bardzo trudno żyć. Tak więc stawali się duchowo ślepi, a ponieważ nie słyszeli, nie słuchali słów prorockich, stali się też duchowo głusi.
I można było ich porównać właśnie do tej pustyni. Nie było tam owoców, nie było tam wody, nie było tam kwiatów, nie było tego wspaniałego kultu, który mogli realizować w świątyni jerozolimskiej. Tak się dzieje, że Bóg pozwolił im zakosztować tej goryczy, ale daje też nadzieję. W słowach prorockich pojawia się wielka nadzieja, że to wszystko minie, że to już, już za chwilę pustynia stanie się naprawdę żyznym krajem, stanie się kwitnącym miejscem. To wręcz nie chce się w to wierzyć. że tak się może zdarzyć, że tam gdzie jest tylko piach, suche pędy po jakichś krzewach, roślinach, że to się zazieleni, zakwitnie, że tam będzie woda.
Nie do wiary, a jednak. Prorok daje im nadzieję, że powrócą na Syjon i odbudują swoją świątynię. Ale nie dzieje się to oczywiście bez kosztu, bo muszą pożyczyć swoją małą stabilizację, którą już tam mieli w tym Babilonie, już tam jakoś się urządzili. Mówimy niewola babilońska, ale Babilon był takim miejscem, gdzie można się było dobrze urządzić. Mimo, że ten czas to był czas niewoli. Nie byli u siebie. Byli niewolnikami babilończyków. I oczywiście wtedy, kiedy zdecydowali wrócić, kiedy było to możliwe, nie wszyscy przyszli z powrotem do Izraela.
Nie wszyscy odbudowywali świątynię. Nie wszyscy starali się uczynić ten kraj z powrotem miodem i mlekiem płynącym. Byli i tacy, którzy zostali na miejscu. Myślę, że taką sytuację albo podobną sytuację, pewnie nie identyczną, każdy z nas kiedyś w życiu przeżył, kiedy coś nam się nie wiedzie, kiedy wydaje się, że brak jest możliwości, aby sprawy ułożyły się dobrze, widzimy wtedy tylko ścianę przed sobą, I też w sposób naturalny poddajemy się jakiemuś marazmowi. Nie widzimy przyszłości, nie widzimy sposobu rozwiązania wyjścia z takiej złej sytuacji.
Nie mamy sił. Rzeczywiście nasze nogi są słabe, nasze ręce są słabe. Nic nam się nie chce. Bo nie widzimy sensu, aby się starać, aby cokolwiek robić. Ale każdy z nas również powinien umieć i chcieć pogodzić się z faktem, że nie jesteśmy wszechmocni, że nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania tego świata i nie potrafimy zaspokoić wszystkich naszych i naszego otoczenia potrzeb. Czasami warto wypuścić wodze ze swych rąk i zdać się na Boga. Czasami warto uwierzyć, że On naprawdę kieruje naszym życiem, że On jest z nami.
Że nie wszystko od nas zależy w tym życiu. To jest naprawdę wyzwalające. To jest wyzwalające. W słowach, które skierowane są do nas dzisiaj czytamy: Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie. Rozpalona ziemia piaszczysta zmieni się w staw, a teren bezwodny wróczaje. Kto był w Izraelu i miał tę przyjemność bycia na pustyni Negev, ten wie jak tam jest gorąco. Wczoraj w gronie rodzinnym właśnie rozmawialiśmy na ten temat, że w ogóle w Izraelu potrafi być tak gorąco, że dla wielu z nas niemal nie do wytrzymania.
No pustynia jest takim miejscem, gdzie nie ma się gdzie schować, nie ma cienia i jeżeli byśmy tam pozostawali przez dłuższy czas, właśnie w te najbardziej gorące dni, to jest to bardzo niebezpieczne nie tylko dla naszego zdrowia, ale także i dla naszego życia. Może się to zakończyć śmiercią jeżeli nie mamy wody i jeżeli nie jesteśmy w stanie się schronić, a pozostajemy na otwartej przestrzeni. Tak, a prorok Izajasz mówi te słowa, które są słowami od Boga do Jego Ludu. On pozwala, aby te słowa zmieniły Jego życie i ma nadzieję, że te słowa skierowane do Ludu Izraela odmienią też ich życie.
Takie krótkie zdanie: "Niech się rozweseli pustynia. Pustynią może być też moje serce. Suche, spieczone na kamień, które otrzymuje obietnice odmiany, cudownej odmiany. To moje serce, które jest obszarem pozbawionym życiodajnej wody, ma zacząć żyć. Tak, pustynie życia tworzą różne trudne sytuacje, w których konfrontujemy się z naszą własną samotnością, z naszym lękiem. z prawdziwym obliczem swojego ja. A jednocześnie w tych sytuacjach, kiedy wydaje nam się, że już nas nic dobrego nie czeka, kiedy wszystko wokół nas wydaje się jałowe, właśnie wtedy możemy poczuć, że Bóg Bóg jest z nami.
Że On to wszystko kontroluje, że nie musimy być wszechmocni. Pustynia w duchowym znaczeniu to miejsce, to taka przestrzeń, w której możemy odnaleźć Boga. Bo bardzo trudno jest Go odnaleźć tam, gdzie chaos, gdzie hałas, gdzie wiele się dzieje. O wiele łatwiej odizolować się od dnia codziennego, skupić się, wyciszyć i wtedy to Boże Słowo do nas mówi, do nas przemawia. Ono potrafi poruszyć naszą duszę, nasze serce, nasz umysł. Pustynia właśnie w tym duchowym znaczeniu potrafi sprawić, że słyszymy Boży głos, że On do nas mówi.
Myślę, że też wiemy o tym, że nawet największe pustynie mają taki moment, kiedy tam jest wiosna. Czasem z zadziwieniem czytamy, że taka czy inna pustynia zakwitła. Rzeczywiście, pustynia potrafi zakwitnąć, wtedy jest jeszcze piękniejsza. Adwent, ten czas, który jest czasem odbudowy nadziei. Wtedy właśnie czytamy słowa Izajasza. Wzmocnijcie opadłe ręce, zasilcie omdlałe kolana, mówcie do zaniepokojonych w sercu, bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg, On sam przychodzi i wybawi was. Te słowa uświadamiają nam, że wcale nie jesteśmy wszechmocni albo tacy mocni jak nam się wydaje.
Tak często uświadamiamy sobie jak wiele spraw w naszym życiu przychodzi. nie zależy od nas, one toczą się gdzieś obok, owszem dotyczą nas, ale nie mamy na to wpływu w jaki sposób się potoczą. Stąd i do nas rozlegają się dzisiaj te słowa pociechy, bądźcie mocni, nie bójcie się, oto wasz Bóg, On sam przychodzi i wybawi was. Bóg powodowany niezmienną miłością do nas, On wysłał swego Syna na ziemię, aby Ten nas zbawił. Oto Emanuel, Bóg z nami, przyszedł, aby zmienić nasze życie. Cieszmy się i radujmy z tego.
Amen. Przyjmijcie życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum będzie strzegł serc i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. Amen. Zaśpiewajmy kolejną z pieśni. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Badaj mnie Boże i poznaj moje serce. Doświadcz mnie i poznaj moje myśli. Zobacz czy nie kroczę drogą zagłady i prowadź mnie drogą odwieczną. Siostry i bracia, za chwilę zbierzemy się wokół stołu naszego Pana. Staniemy tutaj w Jego obecności głęboko zawstydzeni popełnionymi grzechami, ale i podniesieni na duchu, ponieważ przez śmierć Syna Człowieczego zostaliśmy z Bogiem pojednani.
Pytam was więc przed obliczem wszystko wiedzącego Boga, czy uznajecie, że jesteście ludźmi grzesznymi i czy serdecznie żałujecie swoich grzechów, którymi Pana Boga obrażaliście. Jeśli tak jest, to odpowiedzcie każdy za siebie uznaje i żałuje. Uznaje i żałuje. Skoro znacie swoje grzechy, czy nie wątpicie o Bożym miłosierdziu, a łaknąc i pragnąc sprawiedliwości, mocno wierzycie, że wszystkie grzechy są wam darowane dzięki męce i śmierci naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa? Jeśli tak jest, to odpowiedzcie wierzę.
Wierzę. Czy pragniecie i przyrzekacie z pomocą Bożą wystrzegać się wszelkich złych porządliwości oraz żyć sprawiedliwie i pobożnie? Jeśli tak jest, to odpowiedzcie obiecuję z pomocą Bożą. Obiecuję z pomocą Bożą. Korząc się więc przed Twoim Majestatem Boże, błagamy Cię o wybaczenie grzechów, którymi Cię obrażaliśmy, jakie popełniliśmy myślą, mową, czynem lub brakiem czynu. Panie Boże, Wszechmocny, Miłosierny Ojcze, z pokorą przyznajemy się przed Tobą, że jesteśmy bezradnymi grzesznikami. I sami nie umiemy sobie poradzić z naszą naturą skłonną do złego.
Codziennie łamiemy Twe przykazania, sprzeciwiamy się Twej woli, ściągając tym samym na siebie Twój sprawiedliwy sąd, potępienie i śmierć. Z pokorą i serdeczną skruchą bolejemy nad tym, że Ciebie Panie obrażaliśmy, a naszym bliźnim przysparzaliśmy cierpień złymi słowami, czynami, a także zaniedbaniami. Ze skruchą wyznajemy, że z różnych powodów siebie wywyższamy, a bliźnich poniżamy, czym pogłębiamy niepotrzebne podziały między chrześcijanami, a Ciebie Ojca, Syna i Ducha Świętego pozbawiamy należnej czci.
Zmiłuj się nad nami, Ojcze Niebieski, i racz nam darować grzechy ze względu na męczeńską ofiarę Twego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zechciej też sprawić, abyśmy mogli wzajemnie ze sobą się pojednać, a wzbogaceni darami Ducha Świętego mogli przemieniać swój sposób myślenia i poznać, że wola Twoja jest dobra, miła i doskonała. Amen. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego, na podstawie obietnic Bożych, wszystkim pokutującym i pragnącym zbawienia przez Jezusa Chrystusa, zwiastujemy odpuszczenie grzechów.
A tym wszystkim, którzy nie pokutują i nie nawracają się do Pana i Zbawcy Jezusa Chrystusa, ogłaszamy, że ich grzechy są zatrzymane. Kochani, z największą czcią dla Boga pracujcie nad wypełnieniem się waszego zbawienia, bo Bóg sprawia, że chcecie i możecie wykonać to, co Jemu się podoba. Trzymajcie się mocno słowa żywota. Trzymajcie się. Znieśmy swe serca do Boga. Zaprawdę jest rzeczą godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną zawsze i wszędzie dziękować Tobie, Boże Wszechmogący, Ojcze wiekuisty i święty, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla Twojej nieskończonej chwały i zbawiennej miłości.
Dlatego z całym Kościołem powszechnym, z aniołami i zastępami niebiańskimi we wspólnej radości wołamy na cześć i chwałę Twojego imienia. Święty, święty, święty jest Pan zastępów, a cała ziemia jest pełna Jego chwały. Dziękujemy Ci, Ojcze, za te Twoje dary chleba i wina, owoce ziemi i pracy rąk ludzkich, które uczyniłeś znakiem męki, śmierci i zmartwychwstania Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, którego przyjścia w chwale oczekujemy. Panie Panie A gdy było po wieczerzy, wziął także kielich. Podziękował i dał im mówiąc, ten kielich to jest nowe przymierze we krwi mojej, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.
To czyńcie ilekroć pić będziecie na moją pamiątkę. Wysławiamy Cię Ojcze Panie nieba i ziemi, że te rzeczy zasłoniłeś przed mądrymi i możnymi a odsłoniłeś je przed nami zwyczajnymi ludźmi. Zaprawdę Ojcze taka jest Twoja wola. Panie Jezu, wierzę. Ty, który znasz nasze serca, oczyść nas i odnów w nas pewność darowania win, abyśmy mieli świadomość obecności zmartwychwstałego, który żyje w nas, a my w nim. Zechciej udzielić nam Twego Ducha, abyśmy przyjmując ten chleb i ten kielich mieli społeczność z ciałem i krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Przez Niego bowiem Ty sam tworzysz, oświęcasz, ożywiasz, błogosławisz i dajesz wszelkie dobro. Jak kłosy zboża rozproszone po polach, jak grona winne dojrzewające na stokach wzgórz, zebrane zostały w tym chlebie i winie, tak cały Twój Kościół, o Panie, niechaj z krańców ziemi zgromadzi się w Twoim Królestwie. Zapraszasz nas, Panie, do Twojego świętego stołu, Ty, który każesz nam kochać jedni drugich. Przełam w nas to wszystko, co jeszcze mogłoby nas od siebie wzajemnie oddzielać, abyśmy w jedności ducha modlić się mogli do Ciebie za tych, którzy tego potrzebują.
Boże miłosierny, racz otoczyć swą opieką wszystkich biednych, strapionych, chorych i umierających oraz wszystkich, którzy cierpią. Wspomnij, Panie, wszystkich naszych drogich i bliskich. a także tych, którzy prosili o wsparcie naszą modlitwą, a których w ciszy naszych serc Tobie powierzamy i z którymi łączymy się niewidzialnymi więzami duchowej komunii. Czuwaj, Panie, nad Twym Kościołem. Zmiłuj się nad Jego słabością, połóż kres Jego rozłamowi, rozprosz Jego obawy, wzmocnij Jego odwagę i utwierdź wiarę.
Przyjdź, Panie Jezu. Amen. Alleluja, oto Pan nasz Bóg Wszechmogący objął panowanie. Weselmy się i radujmy i oddajmy Mu chwałę, gdyż nastało wesele baranka. Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę baranka. Kochani, nasz Pan Jezus Chrystus, gospodarz tego stołu, zaprasza nas wszystkich słowami przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe. Zapraszam. Chleb, który łamiemy, jest społecznością ciała Chrystusowego. Dziękuje za uwagę. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Wielkie prawa. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone.
Wielkie prawa zastrzeżone. Módlmy się. Dzięki Ci składamy Ojcze za Twoje święte imię, któremu dałeś przybytek w naszych sercach, za wiarę, życie i nadzieję zmartwychwstania, które nam dałeś przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna. Panie Wszechmogący, stworzyłeś wszystko, co istnieje. Pokarm i napój dałeś ludziom, aby Tobie dziękowali. Nas dzisiaj raczyłeś obdarzyć duchowym pokarmem i napojem, a z nimi życiem zbierają. wiecznym przez Syna Twego. Dziękujemy Ci za Twoją moc i za to, że Twego Syna, a naszego Pana, Jezusa Chrystusa na krzyżu Golgoty za nas uniżyłeś, a potem raczyłeś wywyższyć Go po prawicy swojej.
Dzięki Ci składamy, Panie Jezu Chryste, za Twoją śmierć, ofiarę krzyżową i za wszystko, co dla nas uczyniłeś. Pamiętaj, Panie, o Twoim Kościele. Uwolnij go od wszelkiego zła i uczyń go doskonałym w miłości. Zgromadź go z czterech krańców ziemi, uświęcony dla Twego Królestwa, któremu zgotowałeś. Wysłuchaj jeszcze, kiedy jako Twoje dzieci tak do Ciebie wspólnie wołamy. Ojcze nasz, któryś jest w niebiesie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemię. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego, albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan swoją twarz ku Tobie i da swój pokój. Amen. Jeszcze mamy ogłoszenia od księdza biskupa. Usiądźmy. Dzisiaj po nabożeństwie zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi, gdzie można nabyć świecę wigilijnego dzieła pomocy dzieciom oraz opłatki, ale widziałam również, że już jest kalendarz ewangelicki i ten dodatek z Biblią na co dzień, także na pewno warto tam w kolejce się ustawić.
Zapraszamy do biblioteki "Etos". Po nabożeństwie w sali Debory spotkanie przy kawie, herbacie i zapraszamy do oglądania prac malarskich autorstwa Ewy Podunis pod tytułem "Zauroczona Pomorzem". We wtorek o godzinie 18:00 spotkanie młodych dorosłych. Również we wtorek o 18:00 spotkanie dla osób zainteresowanych ewangelicyzmem. W środę o godzinie 17 nabożeństwo adwentowe w kaplicy na Plebanii. Również w środę o godzinie 18 próba chóru parafialnego. W czwartek godzina biblijna online o godzinie 18.00. W piątek lekcje reliki, a w niedzielę 15 grudnia nabożeństwo o zwykłej porze.
Po nabożeństwie tegoroczny kiermasz adwentowo-świąteczny. W niedzielę 22 grudnia o 17 odbędzie się koncert kolęd, zaśpiewa zespół wokalny 7 ósmych. Tyle ogłoszeń parafialnych. Przyjmijcie jeszcze życzenie na drogę, jak to jest w zwyczaju ewangelicko-reformowanym. Idźcie już w pokoju. O miłości wzajemnej i czynieniu dobra nie zapominajcie, albowiem są to ofiary Bogu miłe. Amen. A na zakończenie zaśpiewajmy ostatnią z pieśni, pieśń numer dziewięć. Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone.
Muzyka Muzyka Dzień dobry.