Po Trójcy Świętej · tydzień 15 · kolor: zielony
2025-12-07 · Adwent · Apokalipsa jako odnowienie, a nie zagłada

Podnieście głowy — Adwent mówi prawdę

Perykopa: Ewangelia św. Łukasza 21,25-33

Cztery tygodnie oczekiwania na przyjście Chrystusa — początek roku kościelnego (kolor fioletowy).

Czy potrafię w czasie, gdy gasną moje pewności, podnieść głowę nie z pychy, lecz z nadziei?

Druga świeca na adwentowym wieńcu pali się obok pierwszej. Światło rozchodzi się po ławkach kościoła Zbawiciela w Sopocie, a otwarta Biblia leży na Ewangelii Łukasza, rozdziale dwudziestym pierwszym. Padają słowa, które brzmią jak grom: znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, trwoga narodów, ludzie omdlewający ze strachu.

A przecież to właśnie ten tekst Kościół podaje do rozważenia w drugą adwentową niedzielę — w czasie kojarzonym z cichym światłem świec i drobnymi znakami nadziei. Dlaczego więc tak głośno słychać tu o końcu świata? „Bo Adwent mówi prawdę”. Historia nie zmierza do chaosu ani do przypadku, lecz do spotkania z Chrystusem zwycięzcą.

W środek obrazów budzących niepokój wpada zdanie, które odwraca naturalny odruch lęku. Gdy czujemy zagrożenie, kulimy się, pochylamy głowę, uciekamy. Jezus każe coś przeciwnego: „Gdy to się zacznie, umocnijcie się i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie”.

To kazanie jest o tym, że Adwent prostuje postawę człowieka wierzącego — nie dlatego, że świat jest spokojny, ale dlatego, że Bóg do nas przychodzi i dotrzymuje obietnic w historii.

Główne myśli
  • Adwent prostuje postawę wierzącego — nie z pychy, lecz z nadziei opartej na Bogu, który nie porzuca swego stworzenia.
  • Bóg daje w historii wiarygodne znaki swojego działania; przypowieść o drzewie figowym uczy czytać je tak pewnie, jak rozpoznajemy nadejście lata.
  • Zmartwychwstanie nie jest wiedzą tajemną zamkniętej grupy, lecz historyczną rzeczywistością — a pewność daje wiara wykraczająca poza dowody, choć na nich oparta.
Streszczenie

O czym mówił ksiądz

Druga świeca dołącza do pierwszej na adwentowym wieńcu w kościele Zbawiciela w Sopocie. Światło pada na ławki, a otwarta Biblia leży na Ewangelii Łukasza, rozdziale dwudziestym pierwszym. Tekst nie koi — mówi o znakach na słońcu, księżycu i gwiazdach, o trwodze narodów, o ludziach, którzy „ze strachu będą odchodzić od zmysłów”. A przecież brzmi tu też obietnica: „Wtedy zobaczą Syna Człowieczego przychodzącego na obłoku z mocą i wielką chwałą”.

W zeszłą niedzielę zaczął się błogosławiony czas Adwentu. Ma on wiele imion, lecz w jego centrum stoi Imanuel — Bóg z nami. Adwent, łacińskie adventus, to przyjście: okres oczekiwania, nadziei, ale i budowania cierpliwości. Dla wielu w ławkach to już pięćdziesiąty, sześćdziesiąty, osiemdziesiąty Adwent — szkoła wytrwałości, długie lata czekania na przyjście Chrystusa.

Dlaczego więc w czas cichych świec wpada tekst o końcu świata? Odpowiedź jest twarda: „Bo Adwent mówi prawdę”. Historia zmierza do celu, „nie do chaosu, nie do przypadkowości, nie do wiecznej powtarzalności w zamkniętym kręgu, ale zmierza do spotkania z Chrystusem”. Adwent jest więc czasem, w którym „Bóg prostuje i wyostrza nasz wzrok”.

Gdy czujemy się w niebezpieczeństwie, naturalnym odruchem jest zamknięcie się, skurczenie, ucieczka. A słowo Jezusa odwraca ten odruch: „Gdy to się zacznie, umocnijcie się i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie”. To zdanie pada w świecie, który łatwo rozpoznać w naszym własnym — w wojnach, które przestały być abstrakcją z innych kontynentów, w kryzysach politycznych, w niepewności jutra, w upadku autorytetów politycznych, naukowych i religijnych. „A jednak Chrystus mówi do nas: Podnieście głowy”. Nie z odwagą opartą na sobie czy na ludzkich autorytetach, lecz z nadzieją opartą na Bogu, „który nie porzuca swego stworzenia”.

Byśmy tej nadziei nie brali za naiwność, pada przypowieść o drzewie figowym. Gdy wypuszcza liście, łatwo poznać, że zbliża się lato, czas żniw. Te proste słowa wprowadzają w „teologię doświadczenia”, która przebiega przez całą Biblię: Bóg daje człowiekowi znaki, a jego obietnice są wiarygodne — w dziejach pojedynczego człowieka i w historii Bożego ludu. Na ten rys Bożego objawienia w historii zwracał uwagę monachijski teolog ewangelicki Wolfhart Pannenberg. Jako siedemnastolatek, u końca drugiej wojny światowej, patrząc na zachodzące słońce, doznał duchowego doświadczenia, które uznał za znak skierowany do jego życia. Lata studiów nad filozofią i teologią doprowadziły go do przekonania, że „to właśnie w historii, w dziejach ludzkości możemy odnajdywać znaki Bożego działania”, nie zamykając się przy tym na dialog z nauką.

Na tej drodze zrodziła się jego najmocniejsza teza. Objawienie dokonało się w historii — w dziejach Izraela, w życiu Jezusa, „a w stopniu najwyższym w krzyżu i Zmartwychwstaniu Pana”. W czasach, gdy wielu pojmowało Zmartwychwstanie już tylko symbolicznie, on mówił, że gdyby było jedynie kwestią wiary, chrześcijanie byliby „jakąś zamkniętą grupą, można powiedzieć wręcz sektą, posiadającą jakąś wiedzę tajemną”. Zmartwychwstanie to natomiast rzeczywistość historyczna, znak dany światu, którego świadkami mogą być wszyscy dysponujący źródłami — nie tylko uczniowie, ale i rzymski oficer pod krzyżem. Ponieważ jednak każde źródło można w historii zakwestionować, samych źródeł nie wystarcza do pewności zbawienia. Tę pewność, „swoistą pieczęć daje nam wiara. Wiara, która wykracza poza dowody, ale jest na nich oparta i nie jest z nimi sprzeczna”.

Dlatego Adwent nie jest „sentymentalnym, ckliwym oczekiwaniem” — nie czekaniem na rodzinne święta, na klimat jarmarków i światełek. To „czas, w którym Kościół uczy się ufać wbrew lękowi i wbrew wszystkim pozorom”. Uczy czuwania, które „nie jest strachem, ale właśnie wiarą”. Fundament tej nadziei brzmi: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą”. Nasze plany mogą się rozsypać, bezpieczeństwa — militarne, międzynarodowe, osobiste — okazać iluzją, przekonania się zmienić, ale słowo Chrystusa trwa pośród wszystkich przemian. Dlatego Kościół „nie jest wspólnotą strachu, ale jest społecznością czuwania”.

Adwent to czterotygodniowa szkoła wiary, kurs prowadzony przez samego Mistrza. Kto odczuwa lęk przed przyszłością, przed zmianą, przed nieznanym, jest na ten kurs zaproszony. Adwent mówi: „Nie jesteś sam. Historia nie wymknęła się Bogu z rąk”. Bóg przychodzi dokładnie tam, gdzie ludzie lękają się najbardziej. „Chrystus, który przychodzi w chwale, to ten sam Jezus, który w Betlejem przyszedł jako bezbronne dziecko” — Pan historii i Imanuel, Bóg z nami, „i mocny, i łagodny zarazem”. Wejdźmy więc w kolejny tydzień Adwentu z głowami podniesionymi, nie z pychy, lecz w nadziei.

A gdy znów usłyszę, że gasną słońca i księżyce mojej epoki, że chwieją się autorytety i pewności — czy uwierzę, że zbliża się moje odkupienie, i czy odważę się na to podnieść głowę?

„Adwent to nie jest czas strachu, ale czas światła, czas przypomnienia, że Bóg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, lecz że zbliża się odkupienie i że każde drzewo figowe w końcu wypuszcza liście."

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)

Ah. Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. Tym słowem zapisanym w Ewangelii świętego Łukasza witam was drodzy w drugą niedzielę Adwentu. Druga niedziela adwentu oznacza, że na naszym adwentowym wieńcu zapalamy pierwszą i drugą adwentową świecę. To światło oznacza, że zbliża się pan Adwentu, przychodzi do nas. Witam was wszystkich adwentowo gromadzonych w kościele Zbawiciela w Sopocie. Witam wszystkich parafian, sympatyków parafii. W sposób szczególny witam dzisiaj z nami grupę parafian z Pszczyny, które przyjechała do Trójmiasta, jest wraz z swoim duszpasterzem, księdzem radcą Tomaszem Bujokiem. Witamy was bardzo serdecznie. Równie serdecznie i gorąco witamy dwie osoby, które podczas dzisiejszego nabożeństwa wstąpią do Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W okresie przemyśleń, długiej drogi, przygotowań złożycie dzisiaj ślubowanie i przyznacie się do swojej wiary przed całym kościołem i wraz ze świadkami, którzy są dzisiaj z wami podczas tego nabożeństwa. Życzymy, by to nabożeństwo na całe wasze życie zapadło waszej pamięci i byście tego ślubowania, które złożycie, z radością dotrzymali do końca waszych dni. Drodzy, czas adwentu to czas wspólnego śpiewu, czas wsłuchiwania się w Boże słowo. Zapraszam więc do przeżywania dzisiejszego nabożeństwa. Zaśpiewajmy pieśń numer 17. się poje świąty kró wieczny się przybliża zbawiie się nam dusż w tym królem toie Niebiosz jedno zyzewica o twoje świąty krónymy się przywita zienie się nam już jest panem chwalym się wierny Bóg zaszę ułasany łony Chryste przez kró naszą z ojcem duchem świętym odwiezą chwalę nasz królew Twoje panie oemieszona niech zemią a ja to ufam Słuchaj pasterzu Izraela, który ducha święta Nie odstępujemy od ciebie. Zachowaj nas przy życiu. Twojego. Panie Boże zastępów spraw nam odmowę. Oic, a będzie zbawieni. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jaką odorzą jakieś nie będzie na wieki wieków. Amen. Kirion. Panie zmiłuj się. Chrysteon zmiłuj sięon. Panie zmiłuj się. Błogosławiony niech będzie Pan, że nawiedził i odkupił lud swój. swoje drogi a ten się czas bóg daje pokój błogi bo Chrystuszy nas mówię juus Przyjdź Panie, przyjdźy otwarte już zamany i swoje chciejmy teraz wspólnie się pomodlić. Módlmy się. Miłosierny Boże i Ojcze, przez Jezusa Chrystusa objawiłeś nam, że niebo i ziemia przeminą. Spraw, abyśmy byli gotowi na powtórne przyjście Twojego Syna, z radością go oczekiwali i służyli tobie wiernie. Wysłuchaj nas zasługi naszego Pana i Zbawiciela, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami. I z duchem twoim. Wsłuchajmy się w słowa Pisma Świętego. W Księdze Izajasza w 35 rozdziale od trzeciego wiersza. Takie znajdujemy słowa. Dodajcie siły osłabłym rękom. Wzmocnijcie uginające się kolana. Powiedzcie zatrworzonym: "Bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg". Nadchodzi zemsta, boża odpłata, on przychodzi, aby was wybawić. Wtedy otworzą się oczy niewidomych, otworzą się oczy uszy głuchych. Wtedy chromy skoczy jak jeleń. Język niemego krzyknie radośnie, bo wytrysną źródła wód na pustyni i strumienie na stepie. Spieczony piasek wstaw się zamieni. Spragniona ziemia w wód krynice. W miejscu, gdzie odpoczywają szakale, będą zarośla trzciny i papirusu. Będzie tam droga, którą nazwą drogą świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, choć jest przeznaczona dla podróżujących. Głupcy nie będą się na niej błąkać. Nie będzie tam lwa. Nie wstąpi na nią drapieżnik. Nie znajdzie się tam. Pójdą nią jedynie wyzwoleni. Wykupieni przez Pana powrócą. Przybędą z radością na Syjon. Wieczna radość będzie ich udziałem. Wesele i radość ich ogarną. Ustąpią utrapienia i jęki. Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. Alleluja, alleluja, alleluja. Natomiast słowo lekcji apostolskiej czytamy dziś w liście Jakuba w piątym rozdziale od 7 do 11 wiersza. Bądźcie więc cierpliwi, bracia aż do przyjścia Pana. Rolnik cierpliwie czeka na cenny owoc ziemi, dopóki nie spadnie deszcz jesienny i deszcz wiosenny. I wy bądźcie cierpliwi. Umocnijcie wasze serca, bo przyjście Pana jest bliskie. Nie narzekajcie jedni na drugich, bracia, abyście nie zostali osądzeni. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Weźcie przykład, bracia z wytrwałości i cierpliwości proroków, którzy przemawiali w imieniu Pana. Uważamy za szczęśliwych tych, którzy byli wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Hioba i zobaczyliście, jaki koniec przygotował mu Pan. Bo Pan jest pełen współczucia i miłosierny. Tyle słów lekcji apostolskiej. Bądź pochwalony Panie Jezu. Chwała tobie Jezu Chryste. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. W dniu dzisiejszym po długim przygotowaniu, modlitwie, rozmowie duszpasterskiej i zdaniu wiedzy z tego, co się nauczyli, przystępują do społeczności Kościoła ewangeliska w Polsce dwie osoby. Bardzo was proszę o podejście do ołtarza, a także by za wami stanęli wasi świadkowie wstąpienia. Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze. Prosimy cię Panie, abyś to szczególne słowo pobłogosławił teraz w naszych wszystkich sercach i w naszych rozumach, ale sposób szczególny, by ono było skierowane do naszej siostry i do naszego brata, którzy dzisiaj dokonają aktu wstąpienia do kościoła ewangelickiego. Prowadź nas, Panie w tym akcie. Amen. Usiądźcie drodzy. Droga Magdaleno, drogi Rafale, drodzy świadkowie, drogi zborze chrystusowy, stoimy dzisiaj przed ołtarzem. Wy stoicie dzisiaj i proszę was, wyprostujcie i podnieście głowy swoje, tak jak mówi to do nasz Pan, gdyż zbliża się odkupienie wasze. To waszym odkupicielem jest Jezus Chrystus. wasze drogi prowadziły różnymi momentami, ale w sposób szczególny poznanie kościoła ewangelickiego nastąpiło w Skandynawii, w Szwecji, w Norwegii, w tych kontekstach, gdzie usłyszeliście, że to w kościele ewangelickim jest zwiastowano czyste Boże słowo i Pan ukazuje się nam właśnie jako odkupiciel, jako ten, który jest pełen miłości, łaski. W naszej trójmiejskiej tradycji staramy się, by wstąpienia do kościoła odbywały się dwa razy w roku. W okresie pasyjnym i w Adwencie. To takie dwa szczególne okresy w życiu liturgicznym naszego ewangelickiego kościoła, gdy wskazujemy na przyjście Pana, tego, który przychodzi do naszych serc, który nas wzmacnia, prostuje i sprawia, że możemy z podniesioną głową chodzić. Nie dlatego, że jesteśmy lepsi, że jesteśmy pełni pychy czy dumy, ale dlatego, że wiemy, że on jest naszym Zbawicielem, że w Chrystusie jest zbawienie, łaska i że Bóg nie ukazuje się nam jako pan gniewu, lecz jako ten, który nas kocha i który rozpoznaje w każdej i w każdym z nas podmiot, kogoś szczególnego, kogo kocha. Jezus walczy i prowadzi po tej ziemi. złożycie zaraz ślubowanie, złożycie wyznanie wiary przed całym zborem i wraz z tym zborem i rozpoczniecie drogę, która de facto trwa, bo mogę powiedzieć, że jesteście członkami od lat już tej społeczności, tej parafii luterańskiej w Trójmieście, a dzisiaj formalnie dopełniacie to, co w waszych sercach, myślę dawno, dawno temu się wydarzyło, że także jesteście dumni z tego, że jesteście ewangelikami, że trwacie w tej apostolskiej tradycji i teraz w dniu dzisiejszym nabędziecie pełnie praw, które są zapisane w naszym ewangelickim prawie kościelnym. Życzę wam drodzy, aby ten szczególny dzień, te słowa ślubowania zapadły wam głęboko w pamięci. abyście byli szczęśliwi z tego, że jesteście ewangelikami i abyście w tej parafii sprawowali z radością swoje powołanie w myśl powszechnego kapłaństwa, gdzie każdy z nas swoim życiem głosi słowo Boże i jest świadkiem Chrystusa. Amen. Powstańmy drodzy. Będziemy teraz się modlić. Wszechmogący, miłosierny nasz Boże i Ojcze, wysławiamy Cię i dziękujemy Ci, że przez swojego Syna założyłeś na ziemi swój kościół i w nim zgromadzasz wszystkich, którzy przyjęli Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela, aby byli umacniani w wierze przez twoje słowo i sakramenty. Z całego serca prosimy cię, abyś obecnemu tutaj bratu, obecnej tutaj siostrze wstępującym do społeczności naszego kościoła udzielił darów Ducha Świętego, aby wytrwali w twoim słowie i wierze aż do końca swojego życia. Prosimy cię o to w imieniu Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen. Drodzy droga siostro i drogi bracie, teraz zwracam się do was przed Bogiem w Trójcy Świętej jedynym w obecności waszych świadków i tego chrześcijańskiego Boru pytam się czy chcesz z własnej i nieprzymuszonej woli wstąpić do kościoła ewangelicko-augsburskiego, czyli luterańskiego? Jeśli tak, odpowiedz głośno tak. Tak, tak. Czy wierzysz, że jedynie słowo Boże Starego i nowego testamentu jest źródłem wiary Kościoła? Czy wierzysz, że Jezus Chrystus jest głową Kościoła, jedynym pośrednikiem i odkupicielem wierzących? że nie ma w nikim innym zbawienia jak tylko w Jezusie Chrystusie. Czy wierzysz, że możesz zostać przed Bogiem usprawiedliwiona, usprawiedliwiony i zbawiona jedynie z bożej łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa? Czy wierzysz też, że w sakramentach świętych, chrzcie świętym, wieczerzy Pańskiej dana jest nam łaska Boża? Jeśli tak wierzysz, to odpowiedz głośno: Wierzę. Czy ślubujesz do końca życia naśladować Pana Jezusa i wytrwać w nauczaniu Kościoła ewangelisko-augsburskiego, czyli luterańskiego przez całe swoje życie? Jeśli tak, to odpowiedz: "Ślubuję z pomocą bożą". Ślubuję z pomocą Bożą. A teraz proszę was poprowadźcie zbór w apostolskim wyznaniu wiary. Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, Jezusa Chrystusa, Syna jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryj Panny, umęczon podciuszem i łatwem, ukrzyżowan, umarł i pogrzekł, wstąpił do piegłego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi Po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i ułany. Wierzę w ducha świętego, święty kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczeniem, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Proszę wnijcie teraz. Podaj mi prawą dłoń. Bóg wszelkiej łaski, który cię powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, sam cię do niej przysposobi, utwierdzi. umocni na trwałym postawi gruncie. Bóg pokoju niechaj cię w zupełności poświęci, a cały duch twój i dusza i ciało niech będą zachowane bez nagany na dzień przyjścia Pana i Zbawiciela naszego. Amen. Przyjmijcie teraz Boże błogosławieństwo. Błogosławieństwo w Trójcy Świętej, jedynego Boga. Ojca, Syna i Ducha Świętego niech będzie z tobą na wszystkich twoich drogach. Amen. Błogosławieństwo w Trójcy Świętej, jedynego Boga, Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, niech będzie z tobą na wszystkich twoich drogach. Amen. Powstańcie teraz drodzy na zan dzisiejszego wstąpienia na pamiątkę chcemy wam w imieniu parafii wręczyć róże lutra, przypinki do płaszcza, garnituru, żakietu, które znaki znacie symbolizują, że w środku naszego życia powinien być zawsze Jezus Chrystus. Gratuluję i życzę wiele Bożego błogosławieństwa. wiele Bożego błogosławieństwa i radości z bycia ewangeliem. A teraz proszę zwróćcie się do waszego zboru. Drogi zborze Chrystusowy, oto nasza siostra w Jezusie Chrystusie i nasz brat, których dzisiaj przyjęliśmy do społeczności kościoła, a w sposób szczególny do społeczności naszej parafii ewangelisko-augsburskiej w Gdańsku, Gdyni, Sopocie. Proszę was, przyjmijcie ich z wszelką życzliwością, miłością chrześcijańską i niech będą trwałymi elementami tej wspólnoty. Bożego błogosławieństwa dla was. aplauz Naszą tradycją jest, że w dniu wstąpienia śpiewamy hymn reformacji. Dlatego proszę nie siadajcie. Zajmijcie miejsce w waszych ławkach. Wszyscy otwórzmy pieśni. A zanim będziemy śpiewać, bardzo proszę dzieci ze szkółki niedzielnej o podejście do ołtarza. Zapraszam serdecznie wszystkie dzieci, które są w kościele z północy i z południa. Prosimy bardzo. Kto jest dzisiaj? Wszyscy już dotarli. Życzę wam bożego błogosławieństwa, spotkania z Panem Jezusem. Błaź pierwsza. Poproszę poprowadź dzieci na szkółkę do sali katechetycznej. A my śpiewamy hymn reformacji. Jest nasz Bóg poleże nami zją. Wy wszelkich twój co nas tu nieą styny ló przyyó zy pocy złyój Mój prowadzi nas mój na ziemiosa swego nie zanezą strzela za nas zomy z nieba odkaz się Jezus wie Chrystus nasz szataj zżył inaszem były świat coą nasy ziemi my nie boimy się nic będziemy ziemi całej złości swej nie szkodzi już nam boie skazany przed moc Boga zą się moje zawięczamy sam Chrystus przy nas duchem swym i z łaski swej Niech błogosławią cąy dzieci nie wiącą chcą niczy zą krótwo nam zostanie Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Siostry i bracia, wsłuchajmy się w Boże słowo zapisane w Ewangelii świętego Łukasza w 21 rozdziale w wierszach od 25 do 33. Będą też znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga bezradnych narodów z powodu huku morza i nawałnicy. Ludzie ze strachu będą odchodzić od zmysłów w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi, bo moce niebios zostaną poruszone. Wtedy zobaczą Syna Człowieczego przychodzącego na obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie, umocnijcie się i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Opowiedział im również przypowieść. Popatrzcie na drzewo figowe i wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że lato jest już blisko. Tak samo i wy, gdy zobaczycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest królestwo Boga. Zapewniam was, że nie przyminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Dobry nasz Panie i Boże, prosimy cię teraz, abyś to słowo, słowo Jezusowe błogosławił w naszych sercach. Amen. Drogi zboże, siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. W zeszłą niedzielę wkroczyliśmy w błogosławiony czas adwentu. Często mówimy, że Adwent ma wiele imion, ale w jego centrum bez wątpienia stoi imię Imanuel, czyli Bóg z nami. Adwent, Adwentus, czyli przyjście. To okres oczekiwania, nadziei, a także budowania w nas cierpliwości i wytrwałości, bo dla wielu z nas jest to adwent już 50, 60, 70, 80. Wiele lat oczekiwań na przyjście Chrystusa. Szkoła cierpliwości i wytrwałości. Dzisiejszy ewangeliczny tekst zawiera w sobie bardzo dużo różnych, możemy powiedzieć wręcz skrajnych emocji, bo przyszłość zawsze budzi emocje bez względu na to, ile mamy lat, kilkanaście czy kilkadziesiąt, czy blisko już 100. Przyszłość budzi emocje różne w zależności od wieku, ale budzi też racjonalne dywagacje i mniej racjonalne, a także pogłębione analizy. Słowa Jezusa zapisane w Ewangelii Łukasza przenoszą nas dzisiaj w sam środek obrazów, które budzą niepokój, trwogę. znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach i jak słyszymy trwoga narodów, lęk ludzi omdlewających ze strachu. A jednak drodzy, właśnie ten biblijny tekst Kościół nam daje do rozważenia w drugą adwentową niedzielę w czasie, gdy zwykle kojarzy on się nam z cichym światłem świec, z oczekiwaniem, z drobnymi znakami nadziei. Dlaczego więc w Adwencie tak głośno dzisiaj słyszymy o końcu świata? Bo Adwent mówi prawdę. Tak. Historia zmierza do celu, nie do chaosu, niichilacji, nie do przypadkowości, nie do wiecznej powtarzalności w zamkniętym kręgu, ale zmierza do spotkania z Chrystusem. Chrystusem wyniesionym, Chrystusem zwycięzcą. Adwent jest więc czasem, w którym Bóg prostuje i wyostrza nasz wzrok. Jezus dlatego do nas mówi nie tylko do tych dwóch osób, które dzisiaj wstąpiły do kościoła, ale do wszystkich. Gdy to się zacznie, umocnijcie się i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie. Gdy czujemy się w niebezpieczeństwie, naszym naturalnym odruchem jest zamknięcie się, pochylenie głowy, skurczenie i ucieczka. A Adwent mówi nam coś innego. Adwent prostuje postawę człowieka wierzącego. Nie dlatego, że świat jest spokojny, ale dlatego, że Bóg do nas przychodzi. Gdy patrzymy na świat współczesny, na ostatnie kilka lat, na wojny, które nie są już jakąś abstrakcją dziejącą się na innych kontynentach, gdy poszczególne kraje przeżywają nieustanne kryzysy polityczne, gdy możemy mówić o trudnych społecznych relacjach, a wielu widzi niepewność przyszłości, A wiele słońc księżyców naszej epoki, tych gwiazd naszego życia wydaje się gasnąć. Z jednej strony widzimy działania tyranów, ich społeczne pozwolenie na to, by mogli tak wiele czynić, ale także mówi się coraz głośniej od wielu, wielu już lat o powszechnie rozpoznawanym upadku autorytetów politycznych, naukowych i religijnych także. A jednak Chrystus mówi do nas: "Podnieście głowy". Nie mieliście odwagi opartej na sobie, na ludzkich autorytetach, ale budujcie nadzieję opartą na Bogu, który nie porzuca swego stworzenia. Adwent przypomina więc nam, że Bóg w historii zawsze dotrzymuje obietnic. Jezus opowiada przypowieść o drzewie figowym. drzewie dobre, dobrze znanym w tamtym środowisku. Doświadczenie codzienne. Gdy drzewo wypuszcza liście, to można łatwo zobaczyć, że jest wiosna i zbliża się lato. Lato czas zbiorów żniw. Te proste słowa wprowadzają nas w teologię doświadczenia, która przebiega przez całą Biblię. Bóg daje człowiekowi znaki, a jego obietnice są wiarygodne. Daje znaki w historii pojedynczego człowieka, w historii Bożego ludu. Na ten aspekt bożego objawienia w sposób szczególny w XX wieku zwracał uwagę monachski teolog ewangelicki Wolfhard Panenberg. ten zmarły przed 11 laty myśliciel i gorliwy luteranin, gdy miał 17 lat, gdy kończyła się II wojna światowa, widząc zachodzące słońce, doznał niezwykłego duchowego doświadczenia i rozpoznania. zobaczył w nim właśnie znak adresowany do jednego, do jego jedynego życia. Uznał, że aby zrozumieć ten znak, to przeżycie, te emocje, musi studiować dzieła wybitnych filozofów i teologów. To nieustanne studiowanie, poznawanie koncepcji rozumienia historii doprowadziło go po latach do przekonania. że to właśnie w historii, w dziejach ludzkości możemy odnajdywać znaki Bożego działania i tym samym nie zamykać się na dialog z nauką i filozofią. Ten świadek Chrystusa jako dorosły człowiek i profesor teologii głosił, że objawienie dokonało się w historii, a zwłaszcza w dziejach Izraela oraz życiu i działalności Jezusa Chrystusa, a w stopniu najwyższym w krzyżu i zmartwychwstaniu Pana. W czasach, gdy wielu w jego czasach podchodziło do zmartwychwstania już tylko symbolicznie, on mówił, że zmartwychwstanie nie jest jedynie kwestią wiary, bo gdyby tak było, to chrześcijanie byliby jakąś zamkniętą grupą, można powiedzieć wręcz sektą, posiadającą jakąś wiedzę tajemną. Nie. Zmartwychwstanie to historyczna rzeczywistość. To właśnie ten znak dany światu. Świadkami zmartwychwstania mogą być wszyscy ludzie dysponujący źródłami na jego temat. nie tylko uczniowie Jezusa, ale także rzymski oficer, który był tego świadkiem w takim czy innym wymiarze, ponieważ każde źródło można w historii zakwestionować. To źródła nie wystarczają nam do pewności zbawienia i zmartwychwstania. Dlatego pewność, potwierdzenie, swoistą pieczęć daje nam wiara. Wiara, która wykracza poza dowody, ale jest na nich oparta i nie jest z nimi sprzeczna. To są te znaki, które możemy zobaczyć, ale możemy też przejść obok nich zupełnie obojętnie. Tak jak widzimy, że coś się w świecie dzieje, a mówimy nas to nie dotyczy, nas to nie dotyka, to jest sprawa innych. Nawiązując do przypowieści o drzewie figowym. Tak samo pewne jest, że przemijają pory roku. Tak pewne jest przyjście do nas Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Nie wiemy kiedy to nastąpi, w jakim stuleciu, może tysiącleciu. Nie znamy dnia ani wręcz godziny, ale wiemy, że on przyjdzie. Wiemy, kto przyjdzie. I to jest bardzo ważne. W tym właśnie sensie adwent nie jest jakimś sentymentalnym, ckliwym oczekiwaniem. To nie jest czekanie na rodzinne święta, na spotkanie przy wigilijnym stole, na jakąś klimatyczną bożą obecność, którą widzimy na ulicach przystrojonych światełkami i różnego rodzaju znakami wskazującymi na ten czas. To nie jest atmosfera adwentowych jarmarków. Adwent to czas, w którym Kościół uczy się ufać wbrew lękowi i wbrew wszystkim pozorom. Adwent uczy więc nas czuwania. Czuwania, które nie jest strachem, ale właśnie wiarą. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. podsumowuje mistrz z Nazaretu. To jest najgłębszy fundament chrześcijańskiej nadziei. I to jest coś, co pokazuje nam, gdzie możemy tego słowa szukać. W Biblii, w Starym i Nowym Testamencie szukać świadectwa w historii Bożego działania, Bożych planów, bo nasze plany mogą się rozsypać. Nasze bezpieczeństwa mogą się okazać iluzją. Bezpieczeństwa międzynarodowe, militarne, ale także nasze osobiste i nasze przekonania mogą się także zmieniać, ale wiemy, że słowo Chrystusa trwa. Trwa pośród wszystkich przemian. Trwa także wtedy, gdy świat wydaje się falować albo zupełnie chwiać. I dlatego Kościół jako wspólnota ludzi chrystusowych nie jest wspólnotą strachu, ale jest społecznością czuwania. Czuwanie oznacza więc dla nas nadzieję, byśmy w tym czasie adwentu, ale i w całym naszym życiu mogli zachować serca otwarte na Boga, byśmy trwali przy jego słowie, odnajdywali w nim jego spotkanie z drugim człowiekiem, przecinanie historycznych dróg różnych ludzi w różnych historycznych momentach. Adwent to więc wezwanie do nas, by żyć w nadziei, która zmienia codzienność, by nie uciekać od odpowiedzialności za świat, ale widzieć ten świat bożymi oczami, czyli biblijnymi oczami. Chrześcijańskie czuwanie to nie oczekiwanie jakiś katastrof, znaków. wyznaczanie dat, ale oczekiwanie Chrystusa. Przeżywamy dzisiaj drugą adwentową niedzielę. Adwent to czterotygodniowa szkoła, kurs wiary, specyficzne szkolenie. Jeśli ktoś z nas odczuwa dzisiaj lęk przed przeszłością, przed zmianą, przed tym, co nieznane, jest zaproszony na adwentowy kurs przez samego mistrza. Adwent mówi nam: "Nie jesteś sam". Historia nie wymknęła się Bogu z rąk. On jest wśród nas obecny. Świat nie dryfuje w nieznanym kierunku bez celu. Bóg przychodzi dokładnie tam, gdzie ludzie lękają się najbardziej. Idąc za myślą Panenberga, możemy odnaleźć w historii, w naszej historii ślady jego działania. Chrystus, który przychodzi w chwale, to ten sam. Jezus, który w Betlejem przyszedł jako bezbronne dziecko. Taki jest Bóg i mocny i łagodny zarazem Pan historii i Imanuel Bóg z nami. Dlatego powtórzmy to jeszcze raz. Adwent to nie jest czas strachu, ale czas światła, czas przypomnienia, że Bóg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, lecz że zbliża się odkupienie i że każde drzewo figowe w końcu wypuszczaliście. Wejdźmy więc drodzy w kolejny tydzień adwentu z głowami podniesionymi, nie z pychy, ale w nadziei. Niech słowa Jezusa staną się naszym światłem. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. To słowo niesie każdego z nas. To jego słowo ma ostatnie zdanie nad światem i nad naszym życiem. Amen. Drogi zboże, w naszym kościele modlimy się o poszczególne parafie. W dniu dzisiejszym jesteśmy proszeni o modlitwę o parafię ewangelicką w Jaworzu. Parafia w Jaworzu swoim zasięgiem obejmuje zachodnią część powiatu bielskiego. Są to głównie wiejskie tereny rolnicze i turystyczne. Do parafii należą dwa filły: Jasienica i Świętoszówka, a cała społeczność liczy 2490 osób. Proboszczem jest ksiądz Władysław Wantulok, a w parafii służy także ksiądz Andrzej Krzykowski. Oprócz działalności kultowej, duszpasterskiej, parafia prowadzi stację diakonijną oraz organizowane są liczne koncerty. Złączmy się teraz w modlitwie za naszych siostry i braci w Jaworzu. Łaskawy nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za społeczność ewangelicką parafii w Jaworze, za ewangelików w Jaworze, Jasienicy na Świętoszówce. Prosimy cię o błogosławieństwo dla tych, którzy są zaangażowani w życie parafialne. Prosimy o Boże błogosławieństwo dla stacji diakonijnej, która zajmuje się pomocą w pielęgnacji chorych w ich domach, by przybywało osób do wypełniania tej służby. prosimy cię o błogosławieństwo dla pracy z dziećmi i młodzieżą, a także o większe zaangażowanie wiernych i poczucie odpowiedzialności za wspólnotę. Prosimy cię o to, Boże Ojcze, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. Usiądźcie drodzy. Zborowi chcę przekazać ogłoszenia. W czasie adwentu po nabożeństwie szczególnie zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi. Można tam nabyć świece religijnego dzieła pomocy dzieciom, a także świąteczne opłatki, oczywiście też literaturę religijną. Po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny, gdzie można nabyć i odebrać nowy numer zwiastuna ewangelickiego. Gdy już dokonamy tych czynności, zapraszamy serdecznie po nabożeństwie naszych gości z parafii w Pszczyni, a także naszych parafian do sali de Bory. To miejsce spotkań nasze przy kawie, herbacie, cieście po nabożeństwach. Dzisiaj spotykamy się w dwóch miejscach. Na Emporze środkowej i w sali deory po prawej mojej stronie. Gospodarzami sali deory są dzisiaj osoby, które wstąpiły do kościoła, wasze rodziny, wasi najbliżsi i świadkowie waszego wstąpienia. Serdecznie wszystkich zapraszamy. A w najbliższym tygodniu we wtorek odbędzie się konferencja duchownych diecezji pomorsko-Wielkopolskiej w Grudziącu. W środę o godzinie 17:00 zapraszamy na nabożeństwo adwentowe, które odbędzie się w kaplicy na plebanii. A po nabożeństwie próba chóru parafialnego. W czwartek spotkanie młodzieżowe o godzinie 18:00. W piątek lekcje religii. Za tydzień w niedzielę nabożeństwo o godzinie 10:00. Po nabożeństwie serdecznie zapraszamy na kiermarz adwentowo-świąteczny. Wydarzenie, które w czasie adwentu gromadzi nas jako parafialną wspólnotę. Koordynatorką tego wydarzenia jest pastorowa Iwona Chin Osoby, które jeszcze nie zgłosiły się ze swoimi pomysłami i różnego rodzaju darami. Zapraszamy do punktu kancelaryjnego po nabożeństwie. Przyjmijcie teraz drodzy życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum. niech strze serca i myśli nasze w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. ząś aż wszech czasy o tyu wieków z obiecany z namia wielki dzień bożą duszą świat na ziemię wstąpił już i każdy głos radości już przybył światu i międzyści się i pokutuję czas A żey Chrystus Pan zasł nas i przyły się przedwie swych dzieci a świętej py na drogach świeci wchodzi na świat wybawi z mocy swej i łaskę swoją panem ziemi wspomożenie nasze niech będzie w imieniu pana który stworzył niebo i ziemię Amen. Drodzy, chciejmy teraz podnieść nasze głowy w stronę Boga i chciejmy się spowiadać w słowach powszechnej modlitwy spowiedniej. Módlmy się. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na twe doczesne i wieczne kary. żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę cię dla niezgłębionego miłosierdzia twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego syna twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha twego świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Drodzy Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga wszechmogącego pytam się każdej i każdego z was: czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz: "Żałuję". Żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz: Wierzę. A czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić swoje życie? Jeśli jest to twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz: Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie. Tak rzekł Pan nasz Jezus Chrystus do swoich apostołów: "Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone." Dlatego jako powołany i ustanowiony sługa Jezusa Chrystusa, jego świętej Ewangelii, zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego odpuszczam wam grzechy wasze w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu jego świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego. Zostańcie w pokoju pańskim a Pan niech będzie z wami. Amen. Witaj Jezu do nas święty duszy się łaską sakramentu chwałą twoją niebą światienia śpiewa przyjmijenia syną są dzielone Tyś przyniósł zardzone nas cały świat zą miłością świętą wszechim grzechu świat Mocą z niebaą sery nas wybawi zmiłuj się nad nami. Trój swej łaski w serce twe zyj co duszę pani prąś naszą myśnij swoim królem nie w ziemi zgłoszaj miłąc Wśród ciemności świata nie zona dni poprzez wszystkie lana twój się znacze tobie służył odwiedzie miłość pośród życia dóż Pan niech będzie z wami. I z duchem twoim. Wznieście swe serca. Znosi je Pana. Dziękujmy Panu Bogu naszemu z duszą i sprawiedliwą jest rzecą. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy zawsze i wszędzie tobie składali dziękczynienie, Panie, święty Ojcze, wszechmogący, wieczny Boże, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. On przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze spełnił twoje odwieczne postanowienie, a nam grzesznym otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie blasków swej chwały, aby wypełniło się wszystko, co obiecałeś. Dlatego czuwając oczekujemy z ufnością i ze wszystkimi aniołami i archaniołami oraz chórami niebios śpiewamy na cześć twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Panie. i ziemia a niebo i ziemia są pełne chwaly jeba. Dziękujemy Boże za nadzieję powtórnego przyjścia twojego syna, który nadchodzi aby zabrać swój kościół. Oczekujemy, że ten dzień nastąpi już wkrótce. Dlatego prosimy cię, abyś dał nam siły do spełnienia naszego powołania, abyśmy byli gotowi w czasie każdym i nie zostali zaskoczeni. Prosimy cię, daj nam też cierpliwość w oczekiwaniu na dzień powrotu Chrystusa, abyśmy pozostawali gorliwymi w wierze i służbie. Prosimy, nie zwlekaj i przyjdź rychło, Panie. Przyjdź Panie Jezu. Módlmy się do naszego ojca niebiańskiego, tak jak nas nauczył jego syn Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Twoje jest królestwo i moim chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje. Oczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął ich kielich, a podziękowa dał im mówiąc: Bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie lekkroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć twojego syna, uwielbiamy jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie oraz oczekujemy na jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy cię, spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Gromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów. abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w twoim królestwie przez Jezusa Chrystusa, tobie Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie jak dobry jest Pan. Amen. Zmiłuj się nad namiśze zmiłuj się nad nimy, który świata Jezusa zawsze Ah. Wnieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga. Módlmy się. Dziękujemy Ci wszechmogący i miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi syna twojego. Prosimy cię spraw dla miłosierdzia twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Bożej Ojcze, niebo i ziemia przeminą, ale nie przeminie słowo twoje. Dlatego z nadzieją i cierpliwością oczekujemy dnia powtórnego przyjścia twojego syna, a naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Nie znamy dnia ani godziny, w której przyjdzie Syn Twój umiłowany. Prosimy cię, naucz nas odczytywać znaki czasu i z pokorą przygotowywać się na spotkanie z Panem naszym, który przyjdzie, aby nas wziąć do siebie i obdarować pełnią życia i szczęścia wiecznego. Dopomóż nam przez Ducha Świętego być czujnymi i przez niego rozbudź w sercach naszych jasny płomień nieobłudnej wiary, abyśmy gdy Pan przyjdzie, znalezieni zostali przez niego jako słudzy czuwający i godni uczestniczenia w wiecznej wieczerzy baranka. W drugą adwentową niedzielę prosimy cię Panie, odnów całe stworzenie, które wzdycha i boleje oczekując odkupienia dzieci Bożych. Przygotuj wszystkich ludzi na spotkanie z sędzią świata. Nawróć nas, aby napełniony został dom twój wieczności. Oczyść nasze serca, a nasze domy napełnij miłością i szczęściem. Prosimy cię, niechaj wszyscy obywatele naszej ziemskiej ojczyzny żyją w pokoju i dostatku. Prosimy cię o nasze parafie, o nasze lokalne ewangelickie wspólnoty, które niech swoim życiem, postawą, działalnością i zwiastowaniem głoszą światu, że ty jesteś Panem i Zbawicielem. Boże łaskawy i miłosierny, wysłuchaj nas przez jedynego pośrednika naszego Jezusa Chrystusa. Amen. Usiądźcie drodzy. Zanim odśpiewamy antyfony i udzielimy nabożeństwa, chciałem jeszcze raz przywitać wśród nas grupę parafian z Pszczyny z księdzem proboszczem radcą Tomaszem Bujokiem i z jego małżonką Anną. Witamy was bardzo serdecznie wśród nas. Cieszę się, że także wśród nas jest dzisiaj pastorostwo Borkowscy. Ksiądz Krystian wraz z małżonką Anitą. też cieszymy się, że jesteście z nami i prosimy, byście nasze pozdrowienia zawieśli do waszych parafii. A teraz chciałbym prosić księdza Tomasza Bujoka, proboszcza parafii ewangelickiej w Pszczynie, o wygłoszenie do nas słowa pozdrowienia. Zapraszam serdecznie. Serdecznie, serdecznie nam jest miło. Witam was wszystkich w imieniu parafii w Pszczynie i Studzi, bo jesteśmy tu reprezentantami dwóch parafii naszych ewangelickich na Śląsku. Sława Trójmiasta, to jak się zmienia, jak pięknieje, dotarła także na Śląsk i postanowiliśmy, że w tym roku na jarmark adwentowy przyjedziemy właśnie do Gdańska i stąd nasza obecność tutaj. Ale tak jak słyszeliśmy, Adwentka i jarmarki i ten nastrój, ale to oczekiwanie i stąd nie mogło nas zabraknąć. także i tutaj na nabożeństwie w Sopocie. Cieszymy się, że mogliśmy razem to nabożeństwo przeżywać, słuchać Bożego słowa, modlić się, być u stołu pańskiego. A teraz będziemy, myślę, mogli być razem w społeczności rozmowy na kawie. Stąd nie przedłużam, ale zachęcam was drodzy, żebyście weszli w taką interakcję, żeby parafianie z Trójmiasta mogli porozmawiać z parafianami Pszczyny i Studzionki o swoich parafiach, żebyście mogli porozmawiać o tym, jak wy żyjecie, opowiedzieć nam jak wy żyjecie tutaj w Trójmieście, a my opowiemy wam jak my żyjemy na Śląsku, na Górnym Śląsku. w Pszczynie i Studziące. Stąd życzę nam wszystkim jeszcze dobrego czasu i dobrych rozmów na górze w sali Debory. Bardzo serdecznie wam dziękujemy. Jest nam niezmiernie miło być dzisiaj z wami. Niech wam Pan Bóg błogosławi waszej społeczności tu w Trójmieście. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Dzięki. Od razu powiem, że nie tylko jest kawa, jest także herbata, jak ktoś kawy nie pije. A ciasto upiekły rodziny, które są do nas dzisiaj szczególnie bliskie, rodziny Magdy i Rafała. Także dziękujemy i zapraszamy na dwie empory. Prosimy, żebyście się rozdzielili i życzymy parafią, przepraszam za niewymienienie studzionki, parafią Pszczynie i Studzionce wiele Bożego błogosławieństwa, yyy, dobrego czasu jeszcze wśród nas w Trójmieście. po kawie herbacie zapraszamy was na dół. Kilka słów powiemy. Ja powiem wam o parafii. Opowiemy wam pani Marta opowie o bibliotece Etos. O naszych aktywnościach innych ja postaram się wam potem opowiedzieć po naszym między parafialnym, interparafialnym spotkaniu. A teraz powstańcie drodzy do antyfonu i błogosławieństwa. Wysławiajcie Pana. Albowiem jest dobry. Alleluja. Miłosierdzie. Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja. swoim wybawielem. Jezus Chrystus wczoraj i dziś. Alleluja. I na wieki. Alleluja. Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niechaj ci da swój święty pokój. Amen. wesel bardzo się śpiewaj pieświadcą o Jezusy król twój idzie zaną prawdziwy Odó serca zu cókoją leco się śpiewaj pieś radosną o Jezus synu nasi dziecka wiela zbawia światem złym owiony zbawiasz nas swój lud ojcze uwielbiony za łaski cóko syńska wesela bardzo się śpiewaj pieśną o Jeruzalem wysokością Nieło mu cześć śpieszny nieźnie usanna od wieczne hosanna zą có syńska wesela się śpiewaj radosą Jezus

Wpisz słowo lub temat, który Cię interesuje: