2. w Adwencie
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny 57% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Dwa królestwa 53% Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło → -
Chrzest 51% Wody, które nie są zwykłą wodą
Sakrament inicjacji do Kościoła. Włącza w Chrystusa (Rz 6), daje obietnicę odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. Ważny dla dzieci i dorosłych.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 2. w Adwencie # Zrodlo: https://youtu.be/6EaOJyT3knw # Data nabozenstwa: 2025-12-07
Muzyka Dziękuje za oglądanie! Dziękuje za oglądanie! Dziękuje za oglądanie! Dziękuje za oglądanie! To słowa zapisane u Ewangelisty Łukasza w XXI rozdziale i one stanowią hasło dzisiejszej niedzieli i całego Nowego Tygodnia. W drugą niedzielę Adwentu tym Bożym Słowem pragnę nas wszystkich bardzo serdecznie powitać na adwentowym nabożeństwie, które będzie odprawione według liturgii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Na znak tego, że mamy dzisiaj drugą niedzielę, zapalę chyba dwie świece na naszym wieńcu.
Zobaczmy. Udało się nawet. Pięknie. A teraz już w imię Boże rozpoczniemy pierwszą wyznaczoną pieśnią adwentową, oczywiście numer 14. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i zbiernik Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Wielu święci, osłodzimy się, my na wiosną przystąpię, i wiosny swój, a i wiosny, wiosny, wiosny, wiosny, wiosny, wiosny, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Pasterzu Izraela, słuchaj, Ty, który prowadzisz Józefa jak trzodę, który zasiadasz na cherubach, ukaż się w chwale.
Przed obliczem Efraima, Benjamina i Manasesa zbudź moc swoją i przybądź nam z pomocą. Boże, odnów nas i rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni. Panie Boże zastępów, dopókiż gniewać się będziesz mimo modlitwy ludu swojego. Karmisz nas płaczem jak chlebem i poisz nas łzami nad miarę. Uczyniłeś nas kością niezgody sąsiadów naszych i szydzą z nas nieprzyjaciele nasi. Boże zastępów, spraw nam odnowę, spójrz z nieba i patrz i ujmij się za tą winoroślą i szczepem, który zasadziła prawica Twoja, latoroślą, którą sobie wyhodowałeś.
Spalili ją ogniemi porąbali, niech zginą od grozy oblicza Twego. Ręka Twoja niech spocznie na mężu prawicy Twojej, na Synu Człowieczym, któregoś sobie wychował. My zaś nie odstąpimy już od Ciebie. Zachowaj nas przy życiu, a będziemy wzywali imienia Twojego. Panie Boże zastępu, spraw nam odnowę, rozjaśnij oblicze swoje, a będziemy zbawieni. Módlmy się. Boże i Ojcze, niebo i ziemia przeminą, ale nie przeminie Twoje słowo. Dlatego z nadzieją i cierpliwością oczekujemy dnia powtórnego przyjścia Twojego Syna, a naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
Nie znamy dnia ani godziny, w której przyjdzie Syn Twój umiłowany. Prosimy Cię przeto, naucz nas odczytywać znaki czasu i z pokorą przygotowywać się na spotkanie z naszym Panem, który przyjdzie, aby nas wziąć do siebie i obdarować pełnią życia i szczęścia wiecznego. Dopomóż nam przez Ducha Świętego być czujnymi i przez Niego rozbudź w sercach naszych jasny płomień nieobłudnej wiary, abyśmy, gdy Pan przyjdzie, znalezieni zostali przez Niego jako słudzy czuwający i godni uczestniczenia w wiecznej wieczerzy baranka.
Tobie niechaj będzie chwała dzisiaj i na wieki. Amen. Wysłuchajmy teraz słów lekcji Starego Testamentu, które czytam z księgi proroka Izajasza z rozdziału 35 od wiersza 3. Wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana. Mówcie do zaniepokojonych w sercu, bądźcie mocni, nie bójcie się. Oto wasz Bóg. Nadchodzi pomsta, odpłata Boża. On sam przychodzi i wybawi nas. Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych. Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych, gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie.
Rozpalona ziemia piaszczysta zmieni się w staw, a teren bezwodny wruczaje. W legowisku szakali będzie miejsce na Trzcinę i Sitowie. I będzie tam droga bita, nazwana drogą świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty, będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi. Nie będzie tam lwa i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził, tam się go nie spotka, lecz pójdą ją wybawieni. I wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość owionie ich głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną.
Oto jest słowo Boga żywego. I fragment Ewangelii niedzieli dzisiejszej, który czytam u ewangelisty Łukasza z 25 rozdziału, począwszy od wiersza 25. 25. I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zachuczy morze i fale. Ludzie omdlewać będą strwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się. I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się, podnieście swoje głowy, gdyż zbliża się odkupienie wasze.
I powiedział im podobieństwo. Spójrzcie na drzewo figowe i na wszystkie drzewa, gdy widzicie, że już puszczają pąki, sami poznajecie, iż lato już blisko. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest Królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam, nie przeminie to pokolenie, a wszystko to się stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. To były słowa Ewangelii Świętej. wzrastajmy w łasce i poznaniu słów Ewangelii Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, Jemu niechaj będzie chwała dzisiaj i po wszystkie wieki.
A teraz w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże, Wyznajmy naszą wiarę według składu apostolskiego. Wierzę w Boga Ojca Przegmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana Naszego. który począł się z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, stąpił do piekieł, trzeciego dnia z martwych wstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny.
Amen. Usiądźmy proszę. Z tego co wiem, to powinien teraz być taki miły moment, W Stanach to nazywają "children moment". Ten czas dla dzieci, które jeżeli są, udadzą się teraz na szkółkę niedzielną. Więc jeżeli dzieci są, to bardzo proszę, nie wiem, i pani, która będzie prowadziła tę szkółkę, O, to już mamy tu. Bardzo się cieszę. Przekazuję ten... O, świetnie, dobra. To jest taka lampka, przez którą my symbolicznie będziemy razem z Wami. Zabierając tę lampkę... Po prostu będziecie z nami w łączności, tak bym powiedział.
Także życzymy Wam błogosławionej szkółki i do zobaczenia już potem po nabożeństwie. A i tutaj jeszcze jest naszym dzieciom o Biblii. Bardzo proszę. Bardzo proszę. A my kontynuujemy nasze nabożeństwo śpiewając kolejną pieśń numer 11. Muzyka Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, niechaj będą z nami wszystkimi. Słowo Pisma Świętego, które Kościół w tym roku nam zaproponował do rozważenia, to fragment ostatniej Księgi Biblijnej, czyli Księgi Objawienia, zapisany w rozdziale trzecim tej Księgi, w wersetach od 7 do 13.
Księga. A do anioła zboru Filadelfii napisz. To mówi święty, prawdziwy, ten, który ma klucz Dawida, ten, który otwiera, a nikt nie zamknie i ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. Znam uczynki Twoje. Oto sprawiłem, że przed Tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć, bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. O to sprawie, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, ani mi nie są, lecz kłamią, o to sprawie, że będą musieli przyjść i pokłonić się Tobie do nóg i poznają, że ja Ciebie umiłowałem.
Ponieważ zachowałeś nakaz mój, aby przy mnie wytrwać, przeto i ja zachowam Cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. Przyjdę rychło, trzymaj co masz, aby nikt nie wziął korony Twojej. Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie i wypiszę na nim imię Boga mojego i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które stępuje z niema od Boga mojego i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. Tak, Panie? Chcemy mieć oczy, uszy, umysły, a nade wszystko serca otwarte na to Słowo, które dzisiaj do nas kierujesz.
Mów do nas, Panie. Amen. Usiądźmy proszę. Z czym kojarzy nam się słowo apokaliptyczny czy apokalipsa? W potocznym języku oznaczają one gwałtowny, przerażający koniec czegoś, jakąś katastrofalną serię wydarzeń albo też pojedyncze wydarzenie. po którym już nic nie wróci do swojej dawnej formy. Będąc ze względu na nasze śmiertelne, poddane logice początku i końca życia według ciała, boimy się apokaliptycznych wydarzeń. Bo wiemy, że wiodą one ku zatracie tej naszej cielesnej postaci. Bo naruszają porządek świata i życia, do którego tak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni w naszej codzienności.
Dlatego to, co apokaliptyczne postrzegamy w naturalny sposób jako złe. Ale jako chrześcijanie wiemy, że że obok życia według ciała, życia przesączonego lękiem, niepewnością, pragnieniem ucieczki przed bólem i rozczarowaniem, jest też życie zaproponowane przez Ewangelię. Nie według ciała, ale według ducha. I w tym życiu według ducha nie musimy się bać jakiejś ostatecznej apokalipsy i się trwożyć. Bo żyjąc według ducha rozumiemy, że... Że owszem, apokalipsa to rzeczywiście koniec czegoś, ale nie koniec wszystkiego.
Kiedy czytamy piosenkę, Objawienie świętego Jana właśnie księgę apokaliptyczną, to wiemy, że koniec jednego świata otwiera jednocześnie świat inny, nowy, lepszy, wspanialszy. Bardziej Boży. Apokalipsa w tym znaczeniu to przemiana, odnowienie, a także przewartościowanie kryteriów naszego osędu i naszej moralności tutaj już na ziemi. Bóg w opisanym dzisiejszym naszym fragmencie, w tym liście do zboru Filadelfii, mówi w całej swojej mocy. On nie ukrywa swojej tożsamości. Czytamy, to mówi święty, prawdziwy, ten, który ma klucz Dawida, ten, który otwiera, a nikt nie zamknie i ten, który zamyka, a nikt nie otworzy.
Bóg pokazuje się tutaj jako Pan historii, przychodzący w odwiecznej chwale. Człowiek patrzący według ciała, Powinien się takiego Boga przerazić, bo gdyby polegał tylko na Jego sile, w szeroko rozumianym kontekście cielesności jako sumy całej kultury, tożsamości, moralności, czyli wszystkiego, co daje mu pozorne zresztą bezpieczeństwo, to zrozumiałby, że jego przyszłość w nowym, otoczonym Bożą chwałą świecie jest nieodwracalnie uwarunkowana przez tą wszechogarniającą cielesność. Jeżeli Bóg zdecyduje, że to życie było niewierne i marne, to jednym słowem zamknie drzwi, których żadna siła nie będzie w stanie otworzyć.
Boga końca czasów nie da się po ludzku przekonać, przekupić tłumaczenia typu Panie Boże, przecież żyłem moralnie i nikt i nic nie mógł mi niczego zarzucić. Panie Boże, przecież żyłem moralnie i nikt i nic nie mógł mi niczego zarzucić. Nie wystarczą, jeżeli to życie było pozbawione miłości, miłosierdzia i otwarcia na nadchodzący świat, który nastąpi na końcu czasów. Bóg nie toleruje hipokryzji, koncentracji na małym bezpieczeństwie, ograniczania się do swojego małego świadka przy zobojętnieniu wobec niego świadku.
Stworzyciela, jak wyznaliśmy nieba i ziemi. On jest Bogiem zazdrosnym, ale nie dla swojej próżności jako władcy świata, ale dla naszego dobra, abyśmy się nie zatracali w rzeczach trzeciorzędnych, nieważnych, ale zawsze byli czujni, bo jak mówi Pismo, w innym miejscu Pan może nadejść jak złodziej w nocy i zażądać naszego świadectwa. Wtedy, na końcu czasu, gdy wielka księga żywotów będzie otwarta i każde przeżyte życie będzie widoczne tak dokładnie jak w filmie 3D. Ci, którzy żyli nie według ciała, ale właśnie według ducha, Usłyszą przed Tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć.
Bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś słowo moje i nie zaparłeś się mojego imienia. Dla tych, którzy dostąpią możliwości wejścia przez te ostateczne drzwi, to będzie wejście do nowego, rządzącego się innymi regułami świata. gdzie nie będzie już bólu, łez, cierpienia, chorób, samotności, ale będzie ta wspaniała wspólnota z Panem stworzenia i Zbawicielem na wieki. Moi drodzy, od czasów, gdy reformator genewski Jan Kalwin wystąpił ze swoją tezą o predystynacji, trwa nieustanna dyskusja w chrześcijaństwie nie tylko reformowanym na temat czym ona jest.
Niestety wielu komentatorów stara się uchwycić kalwińską istotę predystynacji w podziale na zbawionych i potępionych, przyjętych i odrzuconych. Być może szata słowna, w którą Calvin ubrał to pojęcie, może prowadzić do takiego pesymistycznego odczytywania. Ale u źródła tej idei jest to, że nowy świat pokaże nam swoje nowe piękno, I nie będzie to coś na podobieństwo lukrowanego, dewocyjnego obrazka, który możemy kupić gdzieś na węgach. Bożonarodzeniowym jarmarku, ale pewna nowa rzeczywistość, gdzie wspólnota z Bogiem nie będzie już obiektem wiary i tęsknoty, ale codzienną rzeczywistością.
Czy umiemy? Czy możemy sobie wyobrazić świat bez biedy, bez nieszczęść, bez rywalizacji o różne dobra, bez upokorzeń, których doznajemy? Albo które sami zadajemy innym, bez wywyższania się, bez głodu, wojen, pandemii, klęsk żywiołowych. Trudno nam sobie to wyobrazić, ale w sensie właśnie apokaliptycznym Bóg nas do takiego świata prowadzi. Ci, którzy są niechętni chrześcijaństwa, wiemy, że takich jest wiele, zawsze pytają, Czy Bóg nie mógłby sobie darować całej tej drogi od początku do końca czasów, wiodącej przez tyle zła w historii i po prostu uczynić stworzenie bezgrzesznym i pozbawionym nieszczęść od samego początku?
Czy nie mógł stworzyć takiego świata, który nie potrzebowałby jego zbawiania? Nie jest to pytanie, na które prosto i łatwo odpowiedzieć. Pewnie taki świat mógłby być stworzony, ale byłby to zupełnie inny świat. Paradoksalnie mógłby to być świat nawet gorszy. Bo nie oczekujący na nic lepszego, samozadowolony z siebie, nietęskniący do większego dobra, po prostu zadowolony z tego, co jest. I częścią takiego paradoksu byłoby to, że świat ten byłby jednak ciągle grzeszny, tylko nie widziałby możliwości zbawienia jako tego celu na horyzoncie.
To, że takie pytania istnieją i że chrześcijanie muszą starać się na takie pytania odpowiadać swoim niewierzącym braciom i siostrom, ale także samym sobie świadczy o tym, że prezentując światu wizję apokaliptycznej przemiany i nadejścia Królestwa Bożego nie możemy być triumfalistyczni. Nie wolno nam pokazać świat, nawet jakby on nie był grzeszy i nieprzychylny chrześcijaństwu, twarzy pełnej samozadowolenia. W tekście, który dzisiaj czytamy, w tekście wielkim, pięknym, pokazującym prawdziwy triumf tych, którzy zawierzyli, są słowa, które mogą sprzyjać takiemu triumfalistycznemu podejściu.
Któż by nie poczuł się dumny i mocny, gdyby usłyszał skierowane do siebie słowa, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się Tobie do nóg i poznają, że ja Cię umiłowałem. Już widzimy naszymi ludzkimi, cielesnymi oczami obraz naszych nieprzyjaciół, tych, którzy jakoś nam zawinili, coś nam odebrali albo czegoś nie dali, jakoś skrzywdzili, jak czołgają się przed nami, widząc nasze wywyższenie. Ale według ducha to nie tak ma być. To, że Bóg nas umiłował i pokaże to w końcu czasu, to nie znaczy, że możemy pogardzać tymi, którzy się boją.
Boją, że zostaną przed nimi zamknięte drzwi na zawsze do pełnego szczęścia, zjednoczenia z Bogiem. Godzina próby, która, jak czytamy, przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi, dotknie wszystkich. I tych, którzy się ostaną i tych, którzy zapewne upadną. Nie wiemy na czym ta godzina próby będzie polegała i kto zda ten ostateczny test na wejście do Królestwa. Bóg wzywa, wzywa nas, abyśmy trzymali to, co mamy, aby nikt nie wziął naszej korony. Pan mówi, że zwycięzcę uczyni filarem w świątyni w Nowym Jerozalemu.
Ale on nie mówi, że zwycięzca jest już znany. Musimy, tak jak pisał apostoł Paweł, dokończyć biegu w tych zawodach, tak aby wytrwać według Bożego nakazu. Módlmy się. Módlmy się. Aby Bóg dał nam siłę do tego wytrwania. Módlmy się też, abyśmy nigdy nie odrzucili żadnej siostry i żadnego brata w poczuciu triumfalizmu i przedwczesnego zwycięstwa. Bo to nie my je wywalczymy, ale to Boży dar. To Bóg nam daje. Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus jest Panem Zwycięstwa na końcu czasów. Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do zborów.
Kto ma uszy, niech słucha, co Bóg dzisiaj mówi do nas. Amen. Podaję teraz następujące ogłoszenia, które zostały mi przekazane. Po nabożeństwie zapraszamy do biblioteki etos i do punktu z literaturą, gdzie można już kupić najnowszy kalendarz ewangelicki i przewodnik biblijny z Biblią na co dzień. Dostępne są również świece wigilijnego dzieła pomocy dzieciom. Do odbioru jest najnowszy numer zwiastuna ewangelickiego. We wtorek o godzinie 18 w sali parafialnej na Plebanii odbędzie się posiedzenie Rady Parafialnej.
We wtorek też o godzinie 18 w sali parafialnej na plebanii spotkanie dla zainteresowanych ewangelicyzmem. W środę o godzinie 17 w kaplicy na plebanii w Sopocie nabożeństwo tygodniowe po drugiej niedzieli adwentowej. Również w środę o godzinie 18 w sali parafialnej na plebanii próba chóru parafialnego Gloria Dei. W niedzielę nabożeństwo połączone z występem chóru parafialnego o godzinie 10.00. Po nabożeństwie odbędzie się kiermasz parafialny i gwiazdka dla dzieci. W imieniu Rady Parafialnej księdza biskupa bardzo serdecznie zapraszamy na to wydarzenie.
A teraz kochani przyjmijmy życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, niechaj strzezesz serc i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Myślę, że nie będzie to żadną wielką apokalipsą, jak to gdzieś powiesimy tutaj przez moment, bo chyba byłby problem. Usiądźmy proszę. Tak, tak, tak, tak. I śpiewamy kolejną pieśń. ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK ZANG EN MUZIEK Muzyka Módlmy się słowami psalmisty. Badaj mnie Boże i poznaj moje serce. Doświadcz mnie i poznaj moje myśli.
Zobacz czy nie kroczę drogą zagłady i prowadź mnie drogą odwieczną. Siostry i bracia, za chwilę zbierzemy się wokół stołu naszego Pana. Staniemy tutaj w Jego obecności głęboko zawstydzeni popełnionymi grzechami, ale przede wszystkim poczujemy się podniesieni na duchu, bo Bóg dał dowód swojej miłości do nas przez to, że Chrystus umarł za nas ludzi grzesznych. Wiedząc o tym, możemy sobie teraz zadać spowiednie pytania. Czy uznajemy, że jesteśmy ludźmi grzesznymi, czy serdecznie żałujemy swoich grzechów, którymi Pana Boga obrażaliśmy?
Jeżeli tak jest, to odpowiedzmy, każdy za siebie uznają i żałują. Uznają i żałują. Skoro znamy swoje grzechy, czy nie wątpimy o Bożym miłosierdziu, a łaknąc i pragnąc sprawiedliwości, mocno wierzymy, że wszystkie grzechy są nam darowane dzięki męce i śmierci naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jeżeli tak jest, odpowiedzmy wierzą, wierzą. Czy pragniemy i przyrzekamy z pomocą Bożą wystrzegać się wszelkich złych porządliwości oraz żyć sprawiedliwie i pobożnie? Jeżeli tak jest, to odpowiedzmy – obiecuję za pomocą Bożą.
Obiecuję za pomocą Bożą. Wyznawajcie grzechy jedni przed drugimi, mówi apostoł, i módlcie się jedni za drugich. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego. Dlatego przyjdźmy teraz do naszego Pana i módlmy się. Korząc się przed Twoim Majestatem Boże, błagamy Cię o wybaczenie grzechów, którymi Cię obrażaliśmy, a jakie popełniliśmy myślą, mową, czynem albo brakiem tego czynu. Prosimy Cię dzisiaj w tej chwili upamiętania, byś pozwolił nam ponownie zwrócić się ku Tobie. Zechciej zapomnieć o naszej winie i stwórz w nas nowego człowieka.
Uczyń nas przez łaskę wiary swoimi dziećmi i dziedzicami i doprowadź do swojego królestwa. Synu Boga Żywego, nasz Panie i Zbawicielu Jezu Chryste, przyjąłeś na siebie brzemię naszych grzechów, by ratować nas przed złem i nami samymi. Bez Twojej pomocy nic nie jesteśmy w stanie uczynić, aby nasze życie stało się odblaskiem Bożej chwały. Błagamy Cię przeto, wspomóż nas i naucz, jak mamy unikać grzechu. Wspomóż nas i naucz, jak mamy Cię naśladować, by zbliżyć się do Twojego Królestwa. Boże Duchu Święty, Ty sprawiasz, że jesteśmy w stanie rozpocząć nowe życie i że możemy wypełniać Twoją wolę w tym wszystkim, do czego nas sobie przeznaczasz.
Ty jesteś dawcą mocy, mądrości i władzy. wszelkich duchowych darów. Błagamy Cię, napełnij nas tak, jak napełniłeś apostołów Chrystusa i daj nam łaskę życia w Twojej łasce. Amen. Tak mówi do nas Pan, choćby wasze grzechy były czerwone jak szkarłat, jak śnieg z bieleją, choćby były czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Oto wyzdrowiałaś, oto wyzdrowiałeś, nigdy już nie grzesz, aby ci się coś gorszego nie stało. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego na podstawie obietnic Bożych wszystkim pokutującym i pragnącym zbawienia przez Jezusa Chrystusa zwiastujemy odpuszczenie grzechów.
A tym wszystkim, którzy nie pokutują i nie nawracają się do Pana i Zbawcy ogłaszamy, że ich grzechy są im zatrzymane. Kochani, z największą czcią dla Boga, pracujcie nad wypełnieniem waszego zbawienia, bo to Bóg sprawia, że chcecie i że możecie wykonać to, co Jemu się podoba. Trzymajcie się tylko, trzymajmy się tylko mocno słowa żywota. Znieśmy swoje serca do Pana. Zaprawdę jest rzeczą godną, słuszną, sprawiedliwą, zbawienną. Zawsze i wszędzie dziękować Tobie, Boże Wszechmogący, Ojcze wiekuisty i święty, przez Jezusa Chrystusa naszego Pana dla Twej nieskończonej chwały i zbawiennej miłości.
Dlatego z całym Kościołem poprzechnym, z aniołami i zastępami niebiańskimi we wspólnej radości wołamy na cześć i chwałę Twojego imienia. Święty, święty, święty jest Pan zastępów, a cała ziemia jest pełna Jego chwały. Dziękujemy Ci Ojcze za te dary Twoje, chleba i wina, owoce pracy rąk ludzkich, które uczyniłeś znakiem męki, śmierci i zmartwychwstania Twojego Syna Jezusa Chrystusa, którego przyjścia w chwale oczekujemy. Nasz Pan Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb, podziękował, łamał i dawał swoim uczniom, mówiąc, bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje za was wydane, to czyńcie na moją pamiątkę.
A gdy było po wieczerzy, wziął także kielich, podziękował i dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy. A gdy było po wieczerzy, wziął także kielich, podziękował i dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich to jest nowe przymierze we krwi mojej, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na moją pamiątkę. Dzięki za oglądanie! Wysławiamy Ci Ojcze Panie nieba i ziemi, że te rzeczy zasłoniłeś przed mądrymi i możnymi, a odsłoniłeś je przed nami zwyczajnymi ludźmi.
Zaprawdę Ojcze, taka jest Twoja wola. Ty, który znasz nasze serca, oczyść nas, przywróć nam pewność darowania win, abyśmy byli świadomi obecności zmartwychwstałego, który żyje w nas, a my w nim żyjemy. Zechciej udzielić nam swojego ducha, abyśmy przyjmując ten chleb i ten kielich, mieli społeczność z ciałem i krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przez Niego bowiem Ty sam tworzysz, ożywiasz, uświęcasz, błogosławisz i dajesz wszelakie dobro. Jak kłosy zboża rozproszone po polach, jak grona winne dojrzewające na stokach wzgórz, zebrane zostały w tym chlebie i tym winie, tak cały Twój Kościół, o Panie, niech skrajców ziemi zgromadzi się w Twoim Królestwie.
Amen. A duch i oblubienica mówią przyjdź, a ten kto słyszy niech powie przyjdź, a ten kto pragnie niech przychodzi, a kto chce niech darmo weźmie wodę żywota. A teraz przyjdźcie, bo wszystko jest gotowe. Muzyka Muzyka Wszechmogący Panie i Boże, Ty wszystko stworzyłeś, co istnieje. Ty pokarm i napój dałeś ludziom, aby Tobie dziękowali. Nas dzisiaj raczyłeś obdarzyć duchowym pokarmem i napojem, a z nimi życiem wiecznym przez Syna Twego. Dziękujemy Ci za Twoją moc i za to, że Twego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu Golgoty za nas uniżyłeś, a potem raczyłeś wywyższyć po swojej prawicy.
Łaskawy Panie, dziękujemy Ci za słowo, które dzisiaj do nas skierowałeś. Dziękujemy Ci, że mogliśmy też uwielbiać Cię w pieśniach. Dziękujemy Ci za nasze dzieci, które spotykają się na szkółce niedzielnej. Dziękujemy Ci, Panie, za ten błogosławiony czas Adwentu, który nie tylko przecież ma nas przygotować do świąt pamiątki Twojego narodzenia, ale przede wszystkim ma nas przygotować na spotkanie z Tobą, kiedy przyjdziesz znów. Pamiętaj Panie o Twoim Kościele, uczyć Go doskonałym w miłości, zgromadź Go z czterech krańców ziemi uświęcony dla Twojego Królestwa, któremu zgotowałeś.
Wysłuchaj nas, Panie, kiedy jeszcze jako Twoje dzieci tak razem do Ciebie pragniemy zawołać. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, świę się imię Twojej. przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest Królestwo, moc i chwała na wieki wieków. Amen. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niechaj Ci miłości wbędzie.
Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój pokój. Amen. Zakończymy nasze nabożeństwo córką syjońską. Piękna pieśń, którą znajdziemy pod numerem dziewięć. Muzyka ZANG EN MUZIEK Wielkie prawa zastrzeżone. Dzięki za oglądanie!