Kamień prawdy i sąd z miłości
Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.
Ewangelia św. Jana 8,3–11
Biblia Warszawska
**3** Potem uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, postawili ją pośrodku **4** i rzekli do niego: Nauczycielu, tę oto kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. **5** A Mojżesz w zakonie kazał nam takie kamienować. Ty zaś co mówisz? **6** A to mówili, kusząc go, by mieć powód do oskarżenia go. A Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. **7** A gdy go nie przestawali pytać, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem. **8** I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi. **9** A gdy oni to usłyszeli i sumienie ich ruszyło, wychodzili jeden za drugim, poczynając od najstarszych, i pozostał Jezus sam i owa kobieta pośrodku. **10** A Jezus podniósłszy się i nie widząc nikogo, tylko kobietę, rzekł jej: Kobieto! Gdzież są ci, co cię oskarżali? Nikt cię nie potępił? **11** A ona odpowiedziała: Nikt, Panie! Wtedy rzekł Jezus: I Ja cię nie potępiam: Idź i odtąd już nie grzesz.
- Kara śmierci wciąż budzi w sercach ludzi pragnienie surowej sprawiedliwości — niejeden, słysząc o krzywdzie, sam chętnie wziąłby kamień do ręki.
- Kamienowanie w prawie Mojżeszowym opierało się na zasadzie zbiorowej odpowiedzialności: nikt pojedynczy nie skazywał drugiego człowieka na śmierć, czynił to dopiero tłum jako wspólnota.
- Pierwszy kamień miał rzucić świadek zdarzenia — sam musiał być wiarygodny, prawdomówny i bez zarzutu w świetle prawa.
- Cudzołóstwo karano nie z powodu rygoryzmu seksualnego, ale dlatego, że niszczyło rodzinę i zagrażało całemu ładowi społecznemu narodu wybranego.
- Faryzeuszom nie zależało ani na prawie, ani na losie kobiety — szukali pretekstu, aby pochwycić Jezusa w pułapkę i mieć powód do oskarżenia.
- Kobieta zamknięta w kręgu śmierci staje się kozłem ofiarnym, ale prawdziwym kozłem ofiarnym, w którego mierzą kamienie, jest sam Boży Syn.
- Jezus nie ulega emocjom, nie prowokuje tłumu — schyla się i pisze palcem po ziemi, wycisza atmosferę i daje oskarżycielom czas na rachunek sumienia.
- Słowami „kto z was jest bez grzechu” zamienia sąd zbiorowy w sąd indywidualny — każdy musi stanąć sam wobec własnego sumienia.
- Jezus nie kwestionuje ani prawa, ani sądu, ani grzechu — odbiera tylko moralne prawo do potępiania tym, którzy sami są niesprawiedliwi.
- Bóg potępia grzech, lecz grzesznikowi darowuje życie, wolność i godność — taki jest sens całej Biblii i sens Bożego prawa: dane dla życia, nie dla śmierci.
O czym mówił pastor
Kazanie rozpoczyna się od tematu, który wciąż żywo poruszają media — kary śmierci. W Polsce zniesiono ją wraz z wejściem w życie nowego kodeksu karnego z 1997 roku, w 1998 roku, a osobom prawomocnie już skazanym zamieniono wyroki na dożywocie. Mimo to w sondażu z 2019 roku aż sześćdziesiąt procent badanych opowiedziało się za jej przywróceniem. Czy to dziwi? Słysząc niektóre historie, niejedna i niejeden sam chętnie wziąłby kamień do ręki i wymierzył sprawiedliwość. Śmierć przez ukamienowanie, o której mowa w ewangelicznym tekście, wydaje się szczególnie okrutna i bolesna; w niektórych przypadkach stosowano łagodniejsze, według ówczesnej logiki, uduszenie.
Prawo Mojżeszowe za cudzołóstwo przewidywało karę kamienowania, a zwyczaj ten przetrwał aż do czasów Nowego Testamentu. Pod okupacją rzymską sądy żydowskie zwykle nie mogły jednak legalnie wydawać wyroków śmierci — to prawo zachowali sobie Rzymianie, co dobitnie pokazuje proces samego Jezusa. Zdarzały się natomiast samosądy, jak ukamienowanie Szczepana opisane w Dziejach Apostolskich. Wyjątkowość tej kary polega na czymś jeszcze: u jej podstaw tkwi założenie, że człowiek nie może skazać na śmierć drugiego człowieka — odpowiedzialność może wziąć tylko wspólnota. Pierwszy kamień rzucał świadek zdarzenia, później każdy następny brał swój i dystansował się od skazanego. W ostateczności nie wiadomo było, czyj kamień stał się bezpośrednią przyczyną zgonu. Cudzołóstwo zaliczano — obok morderstwa i bałwochwalstwa — do najcięższych przestępstw w Izraelu, ale nie ze względu na rygoryzm moralny. Chodziło o to, że niszczyło rodzinę, uderzało w drugiego człowieka i pośrednio w całą społeczność. Z punktu widzenia antropologii kulturowej kamienowanie miało charakter zbiorowego katharsis, samooczyszczenia społeczności ze zła.
Na takim tle ewangelista Jan opowiada historię kobiety przyłapanej na cudzołóstwie. Uczeni w Piśmie i faryzeusze stawiają ją przed Jezusem i pytają: „Mojżesz nakazał takie kamienować — Ty co powiesz?”. Charakterystyczne, że choć starotestamentalne prawo karało tak samo mężczyznę i kobietę, tutaj o mężczyźnie nie ma ani słowa. Co więcej, w praktyce nie zawsze ten przepis był egzekwowany — sam król Dawid za swoje cudzołóstwo otrzymał jedynie naganę prorocką. Za czasów Jezusa, choćby ze względu na prawo rzymskie, cudzołóstwa zwykle nie karano śmiercią. Ewangelista sam podpowiada cel oskarżycieli: „mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieć o co Go oskarżyć”. Im nie chodziło o prawo ani o los kobiety. Zastawili na Jezusa pułapkę, licząc na to, że nauczyciel głoszący nierozerwalność małżeństwa i jednocześnie miłosierdzie wobec grzeszników popełni błąd. Jeśli opowie się za ukamienowaniem — zabraknie Mu łagodności. Jeśli zostawi kobietę przy życiu — zabraknie Mu sprawiedliwości. A On jest przecież sędzią łagodnym i sprawiedliwym, zgodnie z zapowiedzią proroków.
Reakcja Jezusa zadziwia. Schyla się i pisze palcem po ziemi. Nie ulega emocjom — wycisza je. Nie prowokuje tłumu — okazuje cierpliwość. Od wieków bibliści zastanawiają się, co pisał. Może grzechy oskarżycieli? Może słowo „cudzołóstwo”, które natychmiast zatarł wiatr — jak interpretował to święty Augustyn? Niektórzy chcieli w tym geście widzieć prawo miłości przeciwstawione prawu wyrytemu na kamiennych tablicach Mojżesza. Inni — wskazanie na duchowe cudzołóstwo Izraela i obłudę uczonych. Definitywnej odpowiedzi nie ma. Ważne jest to, co Jezus w końcu mówi: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem”. Nauczyciel z Nazaretu nie neguje ani prawa, ani sądu, ani grzechu — odwołuje się do sumienia i osobistej odpowiedzialności oskarżycieli. Bo zgodnie z prawem pierwszy kamień miał rzucić świadek przestępstwa, który sam musiał być bez zarzutu. Jezus zadaje pytanie: czyje sumienie jest czyste? Kto może osądzać? Kto weźmie odpowiedzialność?
W ten sposób sąd zbiorowy tłumu zostaje zamieniony w sąd indywidualny. Każdy zostaje pozostawiony swojemu sumieniu. W rzeczywistości tylko On, który był bez grzechu, miałby prawo rzucić kamieniem. Inni, choćby chcieli, nie mogli — bo sami byli niesprawiedliwi. Jezus, choć sprawiedliwy, nie potępia jej, bo Bóg posłał Go na świat, aby zbawiał, a nie potępiał, aby szukał tego, co zginęło, i włączał grzeszników do społeczności z Ojcem, a nie wykluczał. To jest sąd z miłości — zupełnie inny niż nasz, ludzki. Słowa Jezusa są jak kamień prawdy rzucony w słuchaczy i w nas: „wszyscy zgrzeszyli”. Czy mamy zatem moralne prawo sądzić innych? Oskarżyciele zrozumieli to przesłanie — jeden po drugim, poczynając od najstarszych, zaczęli opuszczać zgromadzenie. Pozostał tylko Jezus i kobieta pośrodku. „Kobieto, gdzie oni są? Nikt cię nie potępił?” „Nikt, Panie”. „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”.
Kaznodzieja podkreśla, że ta lekcja uczy nas, jaka jest rola Bożego prawa w naszym życiu. Bóg nadał prawo po to, aby odkrywać grzech, ale jednocześnie go przebaczać. Sąd Boga ma na celu nie potępienie grzesznika, lecz jego zbawienie. Prawo zostało dane dla życia, a nie dla śmierci; dla nawracania, a nie dręczenia sumienia; dla przebaczania, a nie potępiania. Sługa Jahwe nadstawia grzbiet dla bijących, gotów wziąć grzech tej kobiety na siebie. On bierze i nasze grzechy, stawiając swój krzyż pomiędzy nami a tymi, którzy nas oskarżają, którzy mierzą w nas kamieniami. Sprawiedliwy i łagodny Sędzia, Boży Baranek usprawiedliwia z łaski — taki jest sens i przesłanie całej Biblii. Kobieta, która na początku była w kręgu śmierci, otoczona przez oskarżycieli, teraz stoi pośrodku zupełnie wolna ze swoim Wybawicielem. Skazana na śmierć — odzyskała życie. Tak jak każdy z nas, każdy grzesznik, każdy, kto pokłada swoją wiarę i ufność w Bożym Synu, Zbawicielu świata. Dlatego — kończy kazanie ksiądz — przepełnieni tą radosną Ewangelią idźmy w świat w wolności niegrzeszenia więcej, w zdolności do miłości bliźniego, wdzięczni Bogu, że postanowił nas zbawić, a nie potępić, że postanowił nam przebaczyć — i uczmy się od Niego tej jakże trudnej, wielkiej sztuki przebaczenia.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Sola Fide 56% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Dwa królestwa 56% Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło → -
Sola Gratia 56% Tylko z łaski
Zbawienie jest darem Bożej łaski, nie zasługą człowieka. Łaska wyprzedza wszelkie nasze działanie — wybiera nas, wzywa, uświęca.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 4. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/RIwi28YvZfE # Data nabozenstwa: 2022-07-10
Muzyka Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wszystkie prawa zastrzeżone. Dziękuje za oglądanie! Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie! W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Witam Was drodzy bardzo serdecznie na dzisiejszym nabożeństwie w czwartą niedzielę po Trójcy Świętej. Witam wszystkich zgromadzonych tu w Kościele Zbawiciela, naszych parafian, sympatyków, ale również wszystkich gości, tych, którzy zgromadzili.
w Trójmieście spędzają swój urlop, a także tych, którzy są zgromadzeni przed komputerami, telewizorami, telefonami i oglądają transmisję naszego nabożeństwa na naszym parafialnym kanale YouTube. Hasło tego tygodnia wyjęte jest z listu św. Pawła do Galacjan z szóstego rozdziału, które brzmi Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon chrystusowy. Zakon chrystusowy, czyli inaczej prawo, prawo Jezusa Chrystusa. To prawo miłości, prawo przebaczania, prawo odpuszczania grzechów, prawo nieosądzania.
To jest prawo, które my mamy wypełniać, mamy nieść. Wzajemnie również swoje własne brzemiona, swoje troski, swoje grzechy. Do tego wzywa dzisiaj nas nasz Odkupiciel. Życzę wam, drodzy, błogosławionego spotkania z Bożym Słowem. Zaśpiewajmy teraz pierwszą z wyznaczonych pieśni numer 295. Muzyka ZANG EN MUZIEK Zdjęcia Chreśni na serpienie, rozbieram się w serdąści. Chreśni na serpienie, wierzę w serdąści. Zdjęcia i montaż Olofie na naszynkamy, złońce mi ułowę. Muzyka Będę Cię wysławiał Panie całym sercem Będę opowiadał wszystkim cuda Twoje.
Będę się weselił i radował w Tobie. Będę popiewał i moje najwyższe. Pan sądzić będzie świat sprawiedliwie. A ludy pęcie osądzać bezstronnie. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak męło od początku, jak jest i jak będzie na weki wieków. Amen. Kyrnije elejson, Panie, zmiłuj się. Chryste elejson, Kresztet szmívój czef, kerknie węgyszom. Panie, z nim ujdzie. Chwała Bogu na wysokościach, Na wysokościach Boku cześć i dzięki łasce Jego już nam nie może co prynieść, W moci popęda złego Uchłodowanie Bóg nas ma I w oku już bez czerwy trwa A ścieżka się skończy chyba.
Módlmy się. Boże i Ojcze Miłosierdzia, dziękujemy Ci za Ewangelię Jezusa Chrystusa, przez którą objawiasz swoje ojcowskie serce i uczysz nas ewangelicznej sprawiedliwości. Spraw, abyśmy służyli bliźnim naszym, okazywali im miłość i odpuszczali wszystkie ich przewinienia. Wysłuchaj wołania naszego przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Amen. Pan niech będzie z wami i z duchem Twoim. Na Bożnym skupieniu i z uwagą wsłuchajmy się teraz w Boże Słowo, wyznaczone na czwartą niedzielę po Trójcy Świętej.
Najpierw czytam fragment Starego Testamentu z I Księgi Mojżeszowej, z 50 rozdziału. Bracia Józefa, widząc, że umarł ich ojciec, mówili Teraz Józef będzie nas prześladował i odpłaci nam z nawiązką za wszelkie zło, które mu wyrządziliśmy Polecił więc oznajmić Józefowi Twój ojciec przed swoją śmiercią rozkazał, tak powiedzcie Józefowi. Ach, odpuść proszę występek swoich braci i ich grzech oraz zło, które ci wyrządzili. Teraz daruj proszę występek sługom Boga, twojego ojca. Gdy przekazano to Józefowi, zapłakał.
Wtedy też jego bracia przyszli, upadli przed nim i powiedzieli, jesteśmy twoimi sługami. Józef zaś odpowiedział im, nie lękajcie się. Czy ja jestem na miejscu Boga? Wy wprawdzie planowaliście przeciwko mnie zło, lecz Bóg, dobro, uczynił to, co jest dzisiaj, aby ten liczny, Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja, Alleluja, Alleluja Słuchajmy się też słowa dzisiejszej lekcji apostolskiej, a czytam fragment Listu św. Pawła do Rzymian z XII rozdziału.
Wielu nikomu złem za zło nie odpłacajcie. Wobec wszystkich ludzi troszczcie się o to, co jest dobre. Jeśli to możliwe, o ile od was zależy, zachowujcie pokój ze wszystkimi ludźmi. Nie szukajcie zemsty sami, umiłowani, ale pozostawcie miejsce gniewowi Boga. Napisano bowiem, do mnie należy wymierzanie kary. Ja odpłacę, mówi Pan. Przeciwnie, jeśli Twój nieprzyjaciel jest głodny, nakarm go. Jeśli jest spragniony, daj mu pić. Gdy tak czynisz, rozżarzone węgle sypiesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.
Tyle słów lekcji apostolskiej. A Ty bądź pochwalą, Panie Jezu. Chwapa Tobie, Jezu Chryste. A w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy teraz wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemię. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zangunięte Ktoś, że to was z nami wody, co mnie nie pozwolę. Rzeczka żonka, dla wyszło nadzalem, mityczką skłopnie Muzyka Kbyś nie stawiał, nieponoczył w Polsce, dodał mnie wsiłka, Pany, Cię, Zalistę. Kbyś nie stawiał, Cię, bo w sercu Bóg nie oddał, Kto u nas zlegał? Zdjęcia i montaż Zangy w Jęsia Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego.
Te nie będą z nami wszystkimi odtąd aż na wieki. Amen. Drodzy miłowani, wsłuchajmy się teraz w tekst Ewangelii Świętej zapisanej według przekazu Ewangelisty Jana w VIII rozdziale wersach od III po XI według przekładu Biblii Ekumenicznej. Wtedy nauczyciele prawa i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. Postawili ją na środku i powiedzieli do Niego – Nauczycielu, tę kobietę dopiero co przyłapano na cudzołóstwie. W prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. Ty natomiast co powiesz na to?
A mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieć o co Go oskarżyć. Jezus jednak schylił się i pisał palcem po ziemi. Kiedy nadal Go pytali, podniósł się i powiedział Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem. I znowu się schylił i pisał po ziemi. Gdy to usłyszeli, odchodzili jeden po drugim, zaczynając od starszych. Pozostał tylko on i kobieta stojąca na środku. Wtedy Jezus się podniósł i powiedział do niej, kobieto, gdzie oni są? Nikt cię nie potępił? Ona odpowiedziała, nikt, Panie.
Wówczas Jezus oznajmił, ja również Ciebie nie potępiam. Idź i od tej chwili nie grzesz więcej. Tyle słów Pisma Świętego. A my Ciebie łaskawy Panie nasz i Boże prosimy, byś uczył nas, jak mamy sądzić z miłością. Tak jak uczył nas tego Twój Syn, nasz Pan Jezus Chrystus. Ucz nas, Panie, jak zwyciężać zło dobrem. Ucz nas tej wielkiej sztuki przebaczania sobie nawzajem naszych grzechów. Pobłogosław, Panie, rozważanie Twojego świętego słowa w sercach naszych. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie.
Wszyscy od czasu do czasu, myślę, że słyszymy w mediach o wyrokach śmierci. Są kraje, gdzie ta kara jest wciąż stosowana za najcięższe przestępstwa według naszego ludzkiego kodeksu prawa. 1 września 1998 roku Wraz z wejściem w życie nowego kodeksu karnego z 1997 roku kara śmierci w Polsce została zniesiona. Osobom już na nią prawomocnie skazanym zamieniono wtedy wyroki na dożywotnie pozbawienie wolności. Co ciekawe, całkiem niedawno, w 2019 roku, w sondażu przeprowadzonym przez Instytut Badań Polster, aprobatę dla pomysłu ponownego wprowadzenia kary śmierci w Polsce wyraziło 60% badanych.
27% było przeciwnych, a 13% nie potrafiło wyrazić swojej opinii w tym temacie. Czy nas to dziwi? Słysząc niektóre historie, niejedna i niejeden sam ma ochotę wziąć do ręki kamień i wymierzyć sprawiedliwość. Śmierć przez ukamienowanie, o której mowa w naszym dzisiejszym tekście, wydaje się szczególnie okrutna i bolesna. W niektórych przypadkach stosowano bardziej humanitarne, zgodnie z ówczesną logiką, uduszenie. Prawo Mojżesza za grzech cudzołóstwa przewidywało karę kamienowania. Zwyczaj ten przetrwał do czasów Nowego Testamentu.
Jednak według wiodącej hipotezy pod okupacją rzymską sądy żydowskie nie mogły legalnie wydawać wyroków śmierci. Prawo to przysługiwało wyłącznie Rzymianom i wystarczy sobie przypomnieć chociażby proces Jezusa i wszelkie starania Żydów, by skazać Go w świetle rzymskiego prawa na śmierć. Jednak zdarzały się też przypadki samosądu, na przykład opisane w dziejach apostolskich ukamienowanie Szczepana. Od strony prawnej wyjątkowość kamienowania jako praktyki wymierzania kary śmierci polega na tym, że opiera się ona na pozytywnej zasadzie.
Wcale nie chodzi tutaj o okrucieństwo, czy szczególny sposób wymierzania tej kary, zadawania bólu, cierpienia. U podstaw tej właśnie kary tkwi bowiem założenie, że człowiek nie może skazać na śmierć drugiego człowieka. Taką odpowiedzialność może wziąć na siebie tylko tłum pojmowany jako zbiorowość. W swej istocie kamienowanie jest czynem wymierzanym przez wspólnotę. Dlatego odpowiedzialność za śmierć pojedynczego człowieka rozbywa się, jest rozproszona. Współpraca. Co istotne, zgodnie z zasadami Starego Testamentu, obowiązek rzucenia jako pierwszy kamienia miał świadek zdarzenia.
Dopiero potem każdy następny brał swój kamień i rzucał, w ten sposób dystansując się od czynu dokonanego przeciwko prawu Boga i społeczności narodu wybranego. Ale podmiotem działania był zawsze tłum. I nie było wiadomo w ostateczności, czyj ten ostatni kamień był bezpośrednią przyczyną zgonu skazanego. I nie było wiadomo w ostateczności, czyj ten ostatni kamień był bezpośrednią przyczyną zgonu skazanego. Musimy też wiedzieć, że cudzołóstwo obok morderstwa i bałwochwalstwa w Izraelu należało do najcięższych przestępstw i nie chodziło wcale o zachowanie wyjątkowej czystości seksualnej.
Nie chodziło o moralność w swej istocie, o potępienie czynu cudzołóstwa jako takiego. Grzech cudzołóstwa postrzegany był jako niszczący rodzinę, pośrednio więc zagrożenie dla całej społeczności. Skutki cudzołóstwa uderzały bezpośrednio w drugiego człowieka, w relację małżeńską z nim, a w konsekwencji również w otaczających ludzi. I to dlatego przekroczenie szóstego przykazania dekalogu było tak surowo karane. Od strony antropologii kulturowej można mówić o swoistym mechanizmie oczyszczenia zbiorowości.
Jak powiedzieliśmy, czyn przestępczy stanowi zagrożenie dla całego ładu społecznego, dlatego musi on zostać użytkowany. usunięty z tego społeczeństwa. Kamienowanie miało więc charakter takiego zbiorowego katarzis, oczyszczenia się, czy też samooczyszczenia się tej społeczności ze zła, przywracając tym samym bezpieczeństwo, poczucie jedności wynikające z przestrzegania tego prawa Bożego. Wiemy, że w niektórych krajach muzułmańskich po dziś dzień stosuje się to stare prawo. Prawo kamienowania. W XXI wieku być może to nas oburza, to nas szokuje.
A zarazem przypomina to, co kiedyś miało miejsce także w Europie i w naszym kraju. A zatem jak surowe były niegdyś wyroki sądów, jak okrutne były kary. Jak często dochodziło też do samosądów. A przy okazji to nam przypomina, że i w Biblii, w zakonie mojżeszowym przewidziane były bardzo surowe, bardzo okrutne kary. I na to wskazuje nam również dzisiaj apostoł Jan, opowiadając tę historię o przyłapanej na cudzowóstwie kobiecie, która została przyprowadzona do Jezusa. Uczeni w piśmie, stawiając ją przed Nim, mówią, nauczycielu, tę kobietę dopiero co przyłapano na cudzołóstwie.
W prawie mojżeszowym Mojżesz nakazał nam takie kamienować. Ty natomiast co powiesz? Właśnie. W starotestamentalnym prawie w każdym przypadku cudzołóstwa konsekwencje czynu ponosi zarówno mężczyzna jak i kobieta. Tu jednak nie ma mowy o mężczyźnie. Mimo, że starotestamentalne prawo w jednoznaczny sposób bardzo surowy osądzało cudzołożników, skazując ich na śmierć, to wcale nie jest takie pewne, czy w praktyce zawsze to prawo było egzekwowane. A mamy nawet jeden przykład. Chociażby postać wielkiego króla Dawida.
którego karą za cudzołóstwo była prorocka Nagana. Jak widać nie tylko w naszych czasach nie ma równości wobec prawa. W każdym razie za czasów Jezusa przypadki cudzołóstwa nie karano śmiercią, choćby ze względu na wspomniane prawo rzymskie. Należy więc zadać pytanie, czy w tej historii faktycznie chodziło o wymierzenie sprawiedliwości, o kwestie związane z przestrzeganiem prawa. Odpowiedź na te pytania podsuwa nam ewangelista, relacjonując, a mówili to, wystawiając go na próbę, aby mieć o co go oskarżyć.
Faryzeusze i uczeni w piśmie zastawiają na Jezusa pułapkę. Im wcale nie chodziło o prawo. Nie obchodził też ich los tej kobiety. ani popełniony przez nią czyn. Po prostu nadarzyła się okazja, by postawić Jezusa w sytuacji konfliktowej, spróbować sprowokować Go i zmusić do popełnienia jakiegoś błędu. Wszak sam Jezus przecież nauczał o nierozerwalności małżeństwa. Celowo więc zwracają się teraz do Niego słowami nauczycielu, podkreślając w ten sposób Jego autorytet, jaki miał w oczach ludu i kompetencję w tłumaczeniu tekstów świętych, tym samym prowokując i licząc na to, że wpadnie zastawioną przez nich pułapkę.
Wszak sam Jezus przecież nauczał o nierozerwalności małżeństwa. A wtedy mogliby publicznie wykazać, że ten autorytet nauczyciela jest tak naprawdę bezpodstawny. Jego oskarżyciele znają przecież naukę Jezusa o miłosierdziu, Jego postawę wobec grzeszników. Wiedzieli, że jada i przebywa z nimi, że głosi odpuszczenie grzechów. Wiedzieli jednak, że gdy postąpi jawnie przeciwko prawu mojżeszowemu, będzie można go oskarżyć o bluźnierstwo, osądzić i skazać na śmierć. Kobieta zamknięta wraz z Jezusem w tym kręgu śmierci, otoczona, staje się więc swego rodzaju kozłem ofiarnym.
Ale prawdziwym kozłem ofiarnym w rzeczywistości jest Boży Syn. A kamienie w rękach faryzeuszy i uczonych w Piśmie są wymierzone właśnie w Niego. Jeśli Jezus opowie się za ukamienowaniem tej kobiety, to braknie mu łagodności. Jeśli natomiast zostawi ją przy życiu, to braknie mu sprawiedliwości. A jest on przecież sędzią łagodnym i sprawiedliwym, zgodnie z tym, co zapowiedzieli już prorocy. I w tym roku, To, co czyni Jezus wobec postawionego mu tak pytania, może nas zadziwiać. Czytamy, że schylił się i pisał palcem po ziemi.
Nie ulega emocjom, ale je wycisza. Nie podejmuje konfrontacji, nie prowokuje tłumu, lecz okazuje cierpliwość i pisze. Od wieków bibliści i egzegeci zastanawiają się, co też Jezus w tej sytuacji mógł pisać. Czy były to może grzechy oskarżycieli tej kobiety? Czy były to grzechy oskarżycieli tej kobiety? Czy może zapisał na piasku słowo cudzołóstwo, które natychmiast zatarł wiejący wiatr, jak zinterpretował to św. Augustyn. Niektórzy w tym pisaniu na piasku chcieli z kolei widzieć prawo miłości w przeciwieństwie do prawa zapisanego na kamiennych tablicach, które z ręki Bożej otrzymał Mojżesz.
Być może pisanie miało na celu uświadomienie faryzeuszom i uczonym w piśmie duchowe cudzołóstwo Izraela, a co za tym idzie ich obłudem. A być może miało znaczenie wyłącznie gestu symbolicznego. W każdym razie nie można definitywnie udzielić żadnej sensownej odpowiedzi na to pytanie. Istotne jest jednak to, co Jezus w końcu im odpowiada. Kto z was jest bez grzechu? Niech pierwszy rzuci w nią kamieniem. Nauczyciel z Nazaretu nie neguje istnienia prawa, ani nie neguje sądu. Nie legitymizuje grzechu, nie kwestionuje tego postawionego wyroku.
Odwołuje się jednak do sumienia i osobistej odpowiedzialności oskarżycieli. Bo zgodnie z prawem pierwszy, który miał rzucić kamień, to jak powiedzieliśmy świadek przestępstwa. Sam jednak zgodnie z tym prawem musiał być wiarygodny, prawdomówny, godny naśladowania, a jego postępowanie nie mogło pozostawiać wątpliwości w świetle prawa. Jezus zadaje więc pytanie. Kto z was jest bez grzechu? Czyje sumienie jest czyste? Kto z was może oskarżać? Kto może osądzać? Kto weźmie odpowiedzialność, by rzucić kamieniem?
Kto z was może oskarżać? Kto może osądzać? Kto weźmie odpowiedzialność, by rzucić kamieniem? Krótko mówiąc, Jezus sąd zbiorowy tłumu zamienia w sąd indywidualny i pozostawia swobodę decyzji każdemu z tych ludzi według jego własnego sumienia. Współpraca. Bo w rzeczywistości tylko On, który był bez grzechu, miał prawo rzucić kamieniem. Inni nie mogą tej kobiety potępić, choćby chcieli. bo byli niesprawiedliwi. Jezus, chociaż był sprawiedliwy, nie potępia jej, bo nie może nikogo potępić. Wszak Bóg posłał go na świat, aby zbawiać, a nie potępiać.
Aby szukać to, co zginęło, aby przyprowadzać do Ojca i włączać grzeszników do społeczności z Nim, a nie wykluczać. To jest, drodzy, sąd z miłości, zupełnie inny od naszego ludzkiego. Jezus rzuca w swoich słuchaczy, symbolicznie rzuca i w nas kamieniem prawdy, mówiąc, wszyscy zgrzeszyli. Czy mamy zatem moralne prawo sądzić innych? I wydaje się, że Jego słuchacze zrozumieli to przesłanie. Jeden po drugim zaczęli opuszczać zgromadzenie. Lecz jednocześnie poprzez tę kobietę Jezus przekazuje nam jeszcze inną prawdę.
A mianowicie o tym, że Bóg grzech potępia, ale grzesznikowi daruje życie. I to jest to, że Bóg nie daje życie. wolność i godność. Pozostał tylko on i kobieta stojąca na środku. Wtedy Jezus się podniósł i powiedział do niej – kobieto, gdzie oni są? Nikt Cię nie potępił? Ona odpowiedziała – nikt, panie. Wówczas Jezus oznajmił – ja również Ciebie nie potępiam. Dzisiejsza lekcja uczy nas, drodzy, jaka jest rola Bożego prawa w naszym życiu. Bóg nadał prawo po to, aby odkrywać grzech, ale jednocześnie go przebaczać.
Sąd Boga ma na celu nie potępienie grzesznika, lecz jego zbawienie. Prawo zostało więc dane dla życia, a nie dla śmierci, dla nawracania, a nie dręczenia naszego sumienia. Dla przebaczania, a nie potępiania. Sługa Jachwę nadstawia grzbiet dla bijących. Gotów wziąć grzech tej kobiety na siebie. On bierze i nasze grzechy, stawiając swój krzyż pomiędzy nami, a tymi, którzy nas oskarżają, którzy mierzą w nas kamieniami. sprawiedliwy i łagodny sędzia, Boży Baranek usprawiedliwia z łaski taki jest sens i przesłanie całej Biblii ta kobieta znajdująca się na początku w kręgu śmierci otoczona przez oskarżycieli teraz stoi po środku zupełnie wolna ze swoim wybawicielem skazana na śmierć odzyskała życie.
Tak jak i każdy z nas. Każdy grzesznik. Każdy, który pokłada swoją wiarę i ufność w Bożym Synu, Zbawicielu Świata. Dlatego przepełnieni tą radosną Ewangelią idźmy w świat w wolności niegrzeszenia więcej, zdolności do miłości bliźniego. Wdzięczni Bogu za to, że postanowił nas zbawić, a nie potępić, że postanowił nam przebaczyć. czego i my uczmy się od Niego, tej jakże trudnej, wielkiej sztuki przebaczenia. Amen. Módlmy się. łaskawy Panie nasz i Boże Tobie dziękujemy za to słowo przez które chcesz nas uczyć jak mamy żyć jak mamy postępować jak mamy podchodzić do tak wielu spraw które na co dzień sprawiają nam trudności, problemy, z którymi się mierzymy.
Wiemy, że tylko swoją pomocą, tylko swoją łaską jesteśmy w stanie znaleźć właściwe rozwiązanie. Prosimy Ciebie, ucz nas naśladowania, wstępowania w ślady naszego mistrza i nauczyciela z Nazaretu. abyśmy byli tymi, którzy osądzają z miłością, którzy potrafią przebaczać. Dziękujemy Ci, Panie, że nam zechciałeś odpuścić wszystkie nasze grzechy i przewinienia w swoim Synu Jezusie Chrystusie, który umarł za nas na krzyżu Golgoty, abyśmy my mogli żyć. Amen. Usiądźcie drodzy. Z ogłoszeń parafialnych chcę podać do wiadomości.
Po nabożeństwie czynny będzie punkt kancelaryjny, który dzisiaj ja będę obsługiwał, dlatego wszystkich, którzy chcą skorzystać z punktu kancelaryjnego, proszę o chwilę cierpliwości, tak żebym mógł z wszystkimi pożegnać się. Czynny będzie również punkt z literaturą. Zachęcam do skorzystania, jak i nasza parafialna biblioteka ETHOS na środkowej emporze naszego Kościoła. Zapraszam serdecznie na kolejne nabożeństwo za tydzień o Starej Porze w piątą niedzielę po Trójcy Świętej. Wszystkie pozostałe ogłoszenia aktualności znajdują się na stwierdzeniu naszej stronie internetowej www.sopot.luteranie.pl.
Tyle jeśli chodzi o ogłoszenia parafialne. Przyjmijcie, drodzy, życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc naszych i myśli naszych w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Amen. Śpiewamy kolejną z wyznaczonych pieśni numer 873. muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Wieluśni nas i doj, Wyszomni nas na dany, Wieluśni na tę, Wieluśni na wier, Wieluśni na wier, Zdjęcia i montaż Zangasza Zdjęcia i montaż Jezus, w naszy głów, Pytwałaś i niej węgłym złoń, Na to, wśród naszy głów, Na pradze bezwitrzyna wstą, Iby wyszło na wówkło, Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.
Amen. Drodzy umiłowani, przez tekst dzisiejszej Ewangelii poznajemy prawdę o każdej, każdym z nas. O tym, że wszyscy jesteśmy niesprawiedliwi, wszyscy jesteśmy grzesznikami. Że potrzebujemy Bożej pomocy, przebaczenia i odpuszczenia naszych grzechów. Seneka młodszy, rzymski filozof, w jednym ze swoich dzieł napisał Nikt, mówię, nie znajdzie się taki, kto by miał prawo rozgrzeszać siebie samego przed trybunałem własnego sumienia, I każdy, kto twierdzi, że jest niewinny, twierdzi tak ze względu na świadectwo innych, nie zaś własnego sumienia.
Jeśli chcemy być w każdej sprawie sprawiedliwymi sędziami, wszczepmy w siebie przede wszystkim to przekonanie, że nikt z nas nie jest bez winy. Kto jest na świecie, kto by mógł wyznać, że nie wykroczył przeciw żadnej ustawie? Załóżmy jednak, że nie wykroczyłeś na prawdę. Co i cóż to za ograniczona niewinność być czystym wobec prawa? O ile szerzej sięga nakaz powinności niż prawa? Jak wiele wymaga pobożność, ludzkość, szczodrość, sprawiedliwość i wiara, a przecież wszystkie te cnoty nie figurują na tablicach ustaw publicznych.
Te słowa filozofa możemy też odnieść do naszej chrześcijańskiej religii. Zauważył to już reformator, ksiądz dr Marcin Luther, pisząc objaśnienia do dekalogu w małym katechizmie. Nie tylko wymienia, czego człowiek nie powinien robić zgodnie z Bożym prawem, dekalogiem. Ale zawsze jest też druga część naszych powinności. A więc nie tylko nie zabijaj, ale we wszelkich potrzebach cielesnych wspieraj swojego biznesu. Nie tylko nie kradnij, ale dziel się z drugim człowiekiem tym, co masz. Zatem, jeśli tak postawimy sprawę, choćbyśmy zgodnie z dekalogiem nie znaleźli w sobie winy, to jednak wiemy, że z natury jesteśmy grzesznikami, że jesteśmy niesprawiedliwi.
Postępujemy w zadufaniu w sobie, w wierze własne umiejętności, zdolności, we własny rozum, W umiejętność podejmowania właściwych decyzji. Ale w świetle Bożego Prawa, w świetle Pisma Świętego stajemy się nacy. Dopiero wówczas widzimy, jaka jest prawda o nas samych. Dlatego skorzystajmy z tego daru, który pozostawił nam nasz Pan, abyśmy spowiadali się Bogu i sobie wzajemnie z naszych grzechów, z naszych przewinień, przebaczając sobie również wzajemnie, tak jak i łaskawy, miłosierny Bóg przebaczał nam w Synu swoim.
Wołajmy teraz w modlitwie spowiedniej do Boga Wszechmogącego, tak razem się modląc. Wszechmogący Boże, Miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa. Bądź mnie, niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw.
Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragną.
Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie, imieniu Jego Świętemu.
Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Cześć. Znali mięto, wiosne kod, Wielkie czujesz, czujesz złoń, Męcząc naj, miło w szepę, Złoży z cudą i zwerpieniem. Muzyka Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Wznieście swe serca Znosimy je do Pana, dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Słuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy.
Odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan, na niebo i ziemia, na niebo i ziemia są pełne chwały Jego. Chwila Jego. Święty Boże, Święty Mocny, Święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu.
Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci, z Nim też powstać do życia nowego, a jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały. Tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas, Ojcze, przez tegoż Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy, przyjdź rychło, Panie.
Przejdź Panie Jezu. Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, dlatego ośmielamy się wołać. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Muzyka Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawcze łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie gdybyło po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewam na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Wielkie prawa zastrzeżone. Boże, Ojcze nasz niebieski, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.
Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz z wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, bo już wszystko gotowe. Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan, a błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę baranka, O Baranku Boży, Boże, Boże, Boże, Dzień się na Panie, Boże, Boże, Boże, Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone.
Znieśmy swoje serca i myśli do Boga i módlmy się. Łaskawy Panie nasz i Boże, miłosierny Ojcze, dziękujemy Ci za ten święty sakrament ciała i krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, przez który zechciałeś nas pokrzepić. Prosimy spraw, aby te zbawienne dla nas dary posłużyły nam do wzmacniania naszej wiary i budowania wzajemnej miłości. Boże i Ojcze Pana naszego Jezusa Chrystusa, dziękujemy Ci za Twoje słowo, słowo prawdy. które jest dla nas światłem, dla naszych dusz, tak często błądzących w ciemnościach tego świata.
Wysławiamy Cię, Panie, za społeczność, jaką możemy mieć w tym świętym dniu z Tobą i między sobą w wierze. Czcimy Twoje święte imię za wszystko, czym Ty obdarzasz nas każdego dnia. Boże, który przenikasz wszelkie przestrzenie i znasz wszystkie tajemnice. Ty widzisz nasze grzeszne serca, naszą obłudę, chęć osądzania innych i zatwardziałość naszą. Dla zasługi Syna swojego Jezusa Chrystusa nie obchodź się z nami według sprawiedliwości swojej, ale okaż nam swoje ojcowskie serce pełne łaski i dobroci i zmiłuj się nad nami.
Boże, dodaj nam siły w Duchu Świętym do zaowocowania w miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, wierności, łagodności i wstrzemięźliwości. Nie dopuść, abyśmy oskarżali naszych bliźnich. Przypominaj nam nieustannie, że wszyscy staniemy przed Twoją stolicą sądową. Niechaj świętość Chrystusa przykryje wtedy wszystkie grzechy nasze, abyśmy dostąpili Twojej łaski i miłosierdzia. Prosimy, zachowaj Kościół swój na ziemi w prawdzie i pokoju. Powołaj Mu wiernych szafarzy tajemnic Twoich. Ustrzesz ich od chęci panowania i wywyższania się nad bliźnimi.
Niechaj z pokorą składają świadectwo wiary i służą z radością w Kościele Twoim, wiernie wypełniając swoje powołanie. Boże, dawco dobrych i doskonałych darów, utwierdź dzieła rąk naszych. Błogosław nam w pracy i odpoczynku. Miej Panie w opiece nasze domy, naszych bliskich, nasze rodziny, nas samych. Obdarzaj nas swoim błogosławieństwem, mocą i zdrowiem. Prowadź nas swoimi drogami w Duchu Świętym. A wszystkim tym, którzy cierpią, smucą się, chorują bądź umierają. Bądź pomocą, nadzieją, ratunkiem. Przyjdź do nich przez słowo swoje i wlej w ich serca pociechę.
Oto Ciebie prosimy, a wysłuchaj nas w tej modlitwie przez Syna swojego, Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, alleluja, albowiem na wieki miłosierdzie Jego, alleluja. Alleluja, alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją. Alleluja! On jest moim wybawicielem. Alleluja! Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja, tenże i na wieki, Alleluja. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój.
Amen, amen, amen. O Bożyskowi, względów nas uchwi, czyj Boże nie pochwiam, gdzie przybym byłam. Niekrojna nasa, Bóg na nas obowi, Zdjęcia i montaż Obydło zbawę. Znaczyłaś zbawę, Zrób kwiatów zbawca w ciemie. Obydło wątpią, Ogaś końca i uśmiewa. Serce skradnione, Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż