Uzdrowienie paralityka — wiara czterech z Kafarnaum
Najdłuższy okres roku kościelnego — czas wzrastania w wierze na co dzień (kolor zielony).
„Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony. Wybaw mnie, a będę wybawiony." (Jr 17,14)
Czy znajduję wymówkę, gdy droga do pomocy okazuje się zamknięta — tłum, zamknięte drzwi, brak miejsca? A może raczej szukam innej drogi, choćby przez dach?
Tak postąpiło czterech mężczyzn niosących sparaliżowanego do Jezusa w Kafarnaum. Nie cofnęli się przed tłumem — „rozebrali dach”, by dotrzeć do Niego. Jezus „dostrzega ich wiarę” i mówi: „Synu, odpuszczone są grzechy twoje”. Najpierw uzdrowienie duchowe, dopiero potem „wstań i chodź”. Słowo Jeremiasza brzmi tu jak klamra: „Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony”.
To kazanie jest o tym, że wiara bez działania jest pusta — i że czasem trzeba nieść drugiego człowieka do Jezusa, zanim on sam zdoła Go poprosić.
Mk 2,1-12
Biblia Ekumeniczna
1 Kiedy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, rozeszła się wieść, że jest w domu.
2 Zgromadziło się więc tak wielu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił Słowo.
3 Wtedy czterech przyniosło do Niego sparaliżowanego człowieka.
4 Z powodu tłumu nie mogli się jednak przedostać do Niego. Zerwali więc dach nad miejscem, gdzie był Jezus, i spuścili przez otwór posłanie, na którym leżał sparaliżowany.
5 Gdy Jezus zobaczył ich wiarę, powiedział do sparaliżowanego: Dziecko, twoje grzechy są odpuszczone.
6 A siedzieli tam jacyś nauczyciele Prawa i rozważali w swoich sercach:
7 Jak On może tak mówić? To bluźnierstwo! Kto może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg?
8 Jezus przejrzał jednak zaraz ich myśli i zapytał: Dlaczego takie myśli nurtują wasze serca?
9 Co jest łatwiej – powiedzieć sparaliżowanemu: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też: Wstań, weź swoje posłanie i zacznij chodzić?
10 Abyście jednak wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – powiedział do sparaliżowanego:
11 Mówię ci, wstań, weź swoje posłanie i idź do domu!
12 Wtedy on wstał, natychmiast wziął swoje posłanie i wyszedł w obecności wszystkich. Zdumieli się więc wszyscy i wielbili Boga mówiąc: Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. Powołanie Lewiego
- Słowo tygodnia z Jeremiasza („Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony”) wskazuje na podwójny wymiar Bożego ratowania — cielesny i duchowy. Ludzie zwykle życzą sobie zdrowia, zapominając o tej drugiej, głębszej połowie: wybawieniu przez powrót do Boga.
- Ewangelista Marek pokazuje, że wiara musi być powiązana z działaniem. Czterej, którzy nieśli paralityka, nie cofnęli się przed tłumem — rozebrali dach, by dotrzeć do Jezusa. Determinacja i upartość wiary łamią bariery, które innym wydają się nie do przejścia.
- Jezus dostrzega wiarę „ich” — niosących — i to na jej podstawie wypowiada formułę odpuszczenia grzechów. Wiara wspólnoty wstawia się za człowiekiem, który sam może być pasywny, bierny, niemy w swojej chorobie.
- „Odpuszczone są grzechy twoje” — strona bierna w ustach Jezusa wskazuje, że to Bóg działa i odpuszcza. Tak też w spowiedzi duchowny nie odpuszcza grzechów własną mocą, lecz ogłasza, że Bóg je odpuszcza.
- Uczeni w Piśmie patrzą wąsko, ekskluzywnie — łaska tylko dla wybranych, zachowujących wszystkie rytuały. Jezus przekracza tę barierę: Słowo jest uniwersalne, adresowane do zdrowego i chorego, do każdego, kto potrzebuje uzdrowienia ciała i duszy.
- Cudowne uzdrowienie służy uwierzytelnieniu czegoś znacznie większego — władzy Syna Człowieczego do odpuszczania grzechów. Najpierw integracja duchowa, potem cielesna.
- Reakcja tłumu — zdumienie i uwielbienie Boga — to wzór dla nas: cieszyć się dobrem, które spotyka innych, i rozpoznawać w nim działanie Boga.
O czym mówił ksiądz
Otwarta Biblia Warszawska leży na pulpicie, rozłożona na drugim rozdziale Ewangelii Marka. Jest dziewiętnasta niedziela po Trójcy Świętej, a Kościół skupia dziś uwagę na uzdrowieniu. Słowo tygodnia pochodzi od proroka Jeremiasza: „Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony. Wybaw mnie, a będę wybawiony”. Ten dwuczłonowy okrzyk wskazuje na dwa wymiary Bożego ratowania — cielesny, ten, który mamy na myśli, życząc komuś zdrowia, oraz duchowy: wybawienie przez powrót do Boga. Zwykle zatrzymujemy się na pierwszym członie. Druga połowa milknie.
Markowy opis przenosi nas do Kafarnaum, galilejskiej bazy Jezusa. Gdy ludzie dowiadują się o Jego powrocie, dom wypełnia się ponad miarę — według badań archeologicznych jednoizbowy dom mieścił około pięćdziesięciu osób, a tym razem tłum stoi też na zewnątrz i głos Jezusa wydostaje się przez otwarte okna do tych, którzy słuchają „w absolutnej ciszy”. Wyobraźmy sobie analogiczną scenę we własnym kościele — okna otwarte, ludzie na zewnątrz, słowo niesione w ciszy.
I oto w tę zwartą masę ludzi wkracza czterech mężczyzn niosących sparaliżowanego. Drzwiami ani oknami nie wejdą. Większość z nas powiedziałaby: nie damy rady, spróbujemy kiedy indziej. Oni są zdeterminowani. Wchodzą po bocznych schodach na płaski dach — historycy potwierdzają, że tak wyglądały te domy, a wieczorami życie toczyło się właśnie na dachu. Dach nie był z kamienia: belki, gałęzie, liście, cienka warstwa wyschniętej gliny. Nie potrzeba kilofów. Wyjmują kilka desek i spuszczają chorego na macie, prosto w środek zgromadzenia.
Marek nie zapisał, by w ogóle poprosili o uzdrowienie. Jezus po prostu „dostrzega ich wiarę”. Chory może być bierny, leżący, niewiedzący, co się z nim dzieje — a jednak zostaje przyniesiony. To rzecz przełomowa: wiara musi być powiązana z działaniem, z pokonywaniem przeszkód, które innym wydają się nie do przejścia. I na podstawie wiary niosących Jezus wypowiada: „Synu, odpuszczone są grzechy twoje”. Strona bierna jest tu nieprzypadkowa — to wskazuje, że „to Bóg jest działającym”. Tak też w spowiedzi duchowny nie mówi „ja wam odpuszczam”, lecz „twoje grzechy są odpuszczone”. W tym miejscu z wdzięcznością wspomniana zostaje śp. Edyta Iberhuber, parafianka, która przez lata przypominała przyjeżdżającym księżom teologiczny sens tej formuły.
Reakcja uczonych w Piśmie jest natychmiastowa. Szepczą między sobą, że Jezus przekracza granice — stawia się w roli kapłana, a w istocie przyjmuje atrybuty boskie. Według ich logiki takie słowa mógłby wypowiedzieć tylko kapłan w świątyni, dopiero po złożeniu ofiary i odbyciu pokuty; brakuje tych koniecznych elementów. Ale Jezus „rozpoznaje ich myśli”, tak jak rozpoznał wiarę niosących — ma dostęp do ludzkiego serca i sumienia, tam, gdzie tylko Bóg prawdziwie dociera. Jednych w zaufaniu wysłuchuje, drugich w pysze zauważa. Pyta: dlaczego takie myśli nurtują wasze serca? Wywyższacie się, sądząc, że Słowo jest ekskluzywne, tylko dla zachowujących wszystkie rytuały zakonu — a ono jest „uniwersalne, adresowane do zdrowego i chorego, do każdego człowieka”. Sparaliżowany prawdziwie potrzebuje odpuszczenia grzechów, bo choroba nie tylko obciąża ciało, ale „przeszkadza w budowaniu właściwej relacji z Bogiem”.
By pokazać, że ma władzę odpuszczania grzechów, Jezus wypowiada teraz słowa w trybie rozkazu: „Mówię ci, wstań, weź swoje posłanie i idź do domu”. I spełniają się natychmiast. Marek nie opisuje już reakcji uczonych — opisuje tłum: zaskoczenie, zdumienie, a w końcu „uwielbienie” i rozpoznanie działającego Boga. „Nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego”. Cud cielesny był po to, by uwierzytelnić coś większego — władzę Syna Człowieczego do odpuszczania grzechów. Najpierw uzdrowienie duchowe, potem cielesne.
Czy umiem ucieszyć się dobrem, które spotkało nie mnie, lecz drugiego człowieka — i czy mam dość uporu, by zanieść kogoś bezradnego wprost do Chrystusa?
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Theologia Crucis Teologia krzyża
Bóg objawia się nie w mocy i chwale, lecz w słabości i ukryciu krzyża. Centralne dla teologii Lutra pojęcie z Dysputy heidelberskiej (1518).…
Rozwiń hasło → -
Simul iustus et peccator Jednocześnie sprawiedliwy i grzesznik
Formuła Lutra: wierzący przed Bogiem jest sprawiedliwy (przez Chrystusa), a jednocześnie w sobie nadal grzesznikiem. Dwie prawdy, jeden człowiek.…
Rozwiń hasło → -
Dwa królestwa Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Dziękuje za oglądanie. Muzyka Muzyka Uzdrow mnie Panie, a będę uzdrowiony. Wybaw mnie, a będę wybawiony. Tym słowem proroka Jeremiasza witam Was drodzy wszystkich serdecznie, Was zgromadzonych w Kościele w XIX niedzielę po Trójcy Świętej. Witam naszych parafian, witam gości, konkurantów, które siedzą w swojej ławce, a także serdecznie witam wszystkich tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję.
Życzę, aby to nabożeństwo dodało nam mocy, siły do codziennych zadań, abyśmy odczuli obecność Boga w naszym życiu, Na sposób szczególny w tym nabożeństwie. Zapraszam teraz do wspólnego śpiewu pieśni numer 846. Oj, Cię, Cię o ale, Bóg, Dnia Boga wytrzymaj na nasz dzień. Dzień dobry! Jakieś Ty, jakieś Ty, Na serce główek nie już nie wadzi, Jakieś Ty, jakieś Ty. Muzyka Błogosławiony Ten, któremu odpuszczono występek, Ten, którego grzech został zakryty, Otaczasz mnie radością wybawienia i winy mojej nie pokryłem.
Błogosławiony człowiek, którego Pan nie poczytuje winy, a w duchu Jego nie ma obudy. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak było od początku, jak jest i jak będzie, na wieki wieków. Amen. Kierie elej szan, anies miuj się, Chryste elej szan, Chryste zmiuj się, Kyrie elej san, Lanie zmiuj się, Lanie zmiuj się, Chwała Bogu na wysokościach, na wysokościach Bogu czyść i dzięki łasce Jego już na mnie może skończyć. aby nieść moc i potęga złego. Opodobanie Bóg w nas ma i pokój już bez przerwy trwa, aś wszelka się skończyła.
Pan niech będzie z wami. Połączmy się we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Boże łaskawy, Zbawicielo nasz i Zachowawco, dziękujemy Ci za krzyżową zasługę Jezusa, dzięki której odpuszczasz nam grzechy nasze. Spraw, abyśmy z wdzięcznością przyjęli dary zbawienia i wytrwali w wierze aż do końca dni naszych. Wysłuchaj nas przez Syna Swojego, który w jedności z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Słuchajmy się w słowa Pisma Świętego dziś w Starym Testamencie. Czytamy słowa z Księgi Izajasza z 38 rozdziału od 9 do 20 wiersza.
Pieśń Ezechjasza, króla Judy, który chorował, ale powrócił do zdrowia. Powiedziałem, w połowie moich dni muszę odejść. W bramach Szeolu będę przyjęty na resztę moich lat. Mówiłem, nie ujrzę Pana, Pana na ziemi żyjących. Nie będę już oglądał ludzi spośród mieszkańców świata. Moje mieszkanie będzie rozebrane, zabrane ode mnie jak namiot pasterzy. Zwinę me życie jak tkacz, a on mnie odetnie od nici. Już dziś, nim noc nadejdzie, kres mi wyznaczysz. Wołałem o pomoc aż do rana, jak lew miażdżył wszystkie moje kości.
Już dziś, nim noc nadejdzie, kres mi wyznaczysz. Chwilę jak piskle jaskółki, wzdycham jak gołębica, słabną moje oczy zwrócone ku górze. Mój Panie, jestem udręczony, przyjdź mi z pomocą. Co mam powiedzieć? On mi to znajmił i sam uczynił. Przemierzem powoli wszystkie moje lata w goryczy mojej duszy. Ci, nad którymi jest Pan, będą żyli pośród mnie. Wśród nich dopełni się życie mego ducha. Uzdrowiłeś mnie i zachowałeś przy życiu. Moja gorycz zmieniła się w szczęście. Ty zachowałeś moją duszę od dołu zagłady, bo odrzuciłeś za siebie wszystkie moje grzechy.
Nie szeol Cię bowiem wysławia. Nie śmierć Cię wychwala. Nie ci, którzy wstępują do grobu, mają nadzieję w Twej wierności. Żywy, tylko żywy będzie Cię wysławiać, jak ja dzisiaj. Ojciec daje poznać dzieciom Twoją wierność. Pan przybyłby mnie uratować. Będziemy grać więc nasze pieśni przez wszystkie dni naszego życia w domu Pana. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja! Alleluja! Alleluja! Natomiast słowa lekcji apostolskiej, Czytamy dzisiaj w liście Jakuba w 5 rozdziale od 13 do 16 wiersza.
Cierpi ktoś z was? Niech się modli. Jest ktoś w dobrym nastroju? Niech śpiewa psalmy. Ktoś z was choruje? Niech zaprosi prezbiterów kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. Modlitwa odmawiana z wiarą zbawi każdego i Pan go poddźwignie, a jeśli popełniłby jakieś grzechy, zostaną mu odpuszczone. Wyznawajcie więc sobie wzajemnie grzechy i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni. Bardzo skuteczna jest wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Tyle słów. Pisma Świętego. Bądź pochwalon, Panie Jezu.
A naszą odpowiedzią na to usłyszane Boże Słowo, niech będzie wyznanie naszej wiary, uczyńmy to tak jak zwykle to robimy w słowach apostolskiego kredo. Módlmy się. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych?
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Usiądźmy i zaśpiewajmy kolejną z pieśni. Muzyka Wielkie świętego Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. W dziewiętnastą niedzielę po Trójcy Świętej chcemy w sposób szczególny słuchać się w słowo Ewangelii w przekazie świętego Marka.
W tej najkrótszej Ewangelii, w drugim rozdziale, w wierszach od pierwszego do dwunastego odnajdujemy takie słowa. Kiedy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, rozeszła się wieść, że jest w domu. Zgromadziło się więc tak wielu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił słowo. Wtedy czterech przyniosło do Niego sparaliżowanego człowieka. Z powodu tłumu nie mogli się jednak przedostać do Niego. Zerwali więc dach nad miejscem, gdzie był Jezus i spuścili przez otwór posłanie, na którym leżał sparaliżowany.
Gdy Jezus zobaczył ich wiarę, powiedział do sparaliżowanego, Dziecko, Twoje grzechy są odpuszczone. A siedzieli tam jacyś nauczyciele prawa i rozważali w swoich sercach. Jak on może tak mówić? To obluźnierstwo. Kto może odpuszczać grzechy, jeśli nie sam Bóg? Jezus przejrzał jednak zaraz ich myśli i zapytał: Dlaczego takie myśli nurtują wasze serca? Co jest łatwiej powiedzieć sparaliżowanemu? Odpuszczone są twoje grzechy, czy też wstań? Weź swoje posłanie i zacznij chodzić. Abyście jednak wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów, powiedział do sparaliżowanego.
Mówię Ci, wstań, weź swoje posłanie i idź do domu. Wtedy on wstał, natychmiast wziął swoje posłanie i wyszedł w obecności wszystkich. Zdumieli się więc wszyscy i wielbili Boga mówiąc, nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. Dobry nasz Panie i dobry Boże, my często w naszym życiu mówimy, nigdy coś podobnego nie widzieliśmy. By to zawsze słowo opowiadane było w kontekście rozpoznania Twojego działania w świecie. Amen. Zobaczmy. Siostry i bracia w Jezusie Chrystusie, w dzisiejszą niedzielę w sposób szczególny naszą uwagę koncentrujemy na kwestii uzdrowienia.
Słowo tygodnia, który rozpoczęliśmy, na to wskazuje słowo Jeremiasza proroka. Uzdrów mnie, Panie, a będę uzdrowiony. Wybaw mnie, a będę wybawiony. To słowo wskazuje nam na podwójny wymiar Bożego ratowania. Wymiar w sensie cielesnym, ludzkim, tak jak my to pojmujemy, gdy mówimy komuś, życzymy Ci zdrowia. Ale nie mówimy już w naszym ludzkim wymiarze tej drugiej części. Wybaw się poprzez wrócenie się do Boga, bądź wybawiony, bądź uzdrowiony duchowo. Dzisiejszy tekst Ewangelii Markowej mówi o tych dwóch wymiarach ludzkiego życia.
Integracji cielesnej i integracji duchowej jako właściwa relacja z Bogiem oparta na odpuszczeniu grzechów. Zauważmy, że ten opis, który przeczytaliśmy, znajduje się niemal na samym początku Markowej Ewangelii. Wtedy, gdy Jezus naucza, czytamy, po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, która była swoistą jego bazą wypadową do podróżowania po Galilei i głoszenia słowa. We wcześniejszych fragmentach tej Ewangelii mówimy właśnie, że Jezus chodzi i zwiastuje słowo, słowo Bożej łasce o Bożej miłości. I tak oto dociera do domu.
Nie wiemy, czyj to był dom i jaki był. Według pewnych badań archeologicznych i pojęć, taki dom w Kafarnaum mógł pomieścić około 50 osób. Dom jednoizbowy. Więc nie mogło tam się zgromadzić więcej niż te 50 osób upchanych, które chciały słuchać Jezusa. Ale słyszymy, że tłum był tak wielki, że część stała na zewnątrz. Zgromadzenie było tak wielkie, że nawet gdy drzwiami nie było miejsca, on głosił słowa. Możemy więc sobie wyobrazić otwarte okna i ten głos, który gdzieś zanika, ale tłumy siedzą w ciszy i słuchają Jezusa, który głosi im słowo.
Ci, co byli dalej, musieli naprawdę być w absolutnej ciszy, by to słowo z zamkniętego domu, z otwartymi oknami, gdzieś docierało. Wyobraźmy sobie, jakbyśmy teraz otworzyli okna wszystkie w naszym kościele, na zewnątrz tłum i nie mamy niczego. Jak daleko ten głos mógłby docierać? I nagle harmider, hałas, jakaś nieznana grupa ludzi, dokładnie czterech, przepycha się i niesie sparaliżowanego człowieka. Nie są w stanie dostać się do środka, musiało być tam tak tłoczno. I wtedy wpadają na pomysł. By dotrzeć do Jezusa inną drogą.
Skoro nie da się drzwiami i oknami, to trzeba znaleźć sposób, by do Niego dotrzeć. Zobaczmy, jak wielka była ich wiara, wytrwałość i przekonanie, że to możliwe. Myślę, że większość z nas w takiej sytuacji powiedziałaby, nie damy rady, nie przebijemy się, nie ma szansy, nie tym razem. Spróbujemy kiedy indziej. A oni jednak są zdeterminowani, by dotrzeć do Jezusa, bo wierzą w Jego moc. Co więc uczynili? Weszli na dach, ponieważ zwykle w takich domach, jak pokazują znowu historycy starożytności, pewnie to potwierdzą siedzący tutaj, że na takich domach były schody, ponieważ wieczorami życie koncentrowało się właśnie na dachu, a nie w domu, gdzie nie można było wysiedzieć z upału.
Więc weszli po tych schodach umieszczonych z boku domu, dachy były płaskie, I nie łódźmy się, że nie mieli z sobą kilofów. Nie mieli, ponieważ te domy były zbudowane tak, że jakieś tam belki stropowe, gałęzie, liście przykryte tylko z wierzchu warstwą wyschniętej gliny. Zdemontowanie czegoś takiego, takiego dachu nie było, więc jakąś wielką sztuką budowlaną, co budowlańcy tu obecni też mogliby potwierdzić. i po prostu szybko zrobili hałas, tworzyli kilka desek wyjmując i spuścili na tej macie, na tym łóżku tego sparaliżowanego natum.
Zwróćmy uwagę na ich determinację i działanie. Upartość, byśmy powiedzieli, pomimo wszelkich przeciwności, by dotrzeć do Jezusa. Marek nie przekazał nam w swoim opisie, i zwróćmy na to uwagę, że oni chcieli zwrócić się z bezpośrednią prośbą do Jezusa o uzdrowienie. A On, nauczyciel, dostrzega ich wiarę, ich determinację i, jak domniemamy, również wiarę sparaliżowanego. A może nie? Może tylko to wiara tych ludzi. A on, pasywny, pierny, leży na tym łożu, nie wiedząc, co się z nim dzieje. Ewangelista Marek pokazuje, że wiara musi być powiązana z działaniem, z pokonywaniem na naszej drodze trudności, wyzwań i przeszkód.
Czasami przeszkód, które innym wydają się niemożliwe do przezwyciężenia i są granicą relacji z Bogiem, jak chociażby choroba. Dla niektórych staje się barierą niemożliwą do pokonania obozywania. i odciąga od Boga. A tutaj widzimy coś zupełnie innego. To nie na podstawie wiary tego chorego człowieka Jezus wypowiada formułę odpuszczenia grzechów, ale na podstawie wiary Jego bliskich, bliźnich, świadków. I zauważmy, że Jezus mówiąc słowa o odpuszczeniu grzechów stosuje stronę bierną. Dziecko, Twoje grzechy są odpuszczone.
To wskazuje na to, że to Bóg jest działającym i odpuszczającym swoje grzechy. My też w spowiedzi powinniśmy zawsze mówić w stronie biernej. Twoje grzechy są odpuszczone, a nie używać formuły, że ja duchowny, ja wam te grzechy odpuszczam. Przez długie lata obecności w naszej parafii pani Edyta Iberhuber, gdy któryś z księży przyjeżdżał i mówił o tym, że odpuszcza grzechy, pouczała go i dawała teologiczny wykład właśnie na podstawie tych słów. Przywołuje ją, bo ona nie może być z nami, jest chora w domu opieki, ale to świadectwo jej, pozostanie długo, myślę, w sercach wielu nas tu obecnych i wielu księży, którzy tutaj przybywali.
Jezus odpuszcza więc grzechy, mówiąc, że to Bóg może jedynie uczynić. Ktoś powie i powiedział tam z faryzeuszy, że Jezus mógł tylko prosić Boga o odpuszczenie grzechy, a nie stwierdzać, że to nastąpiło. Ale On pokazuje nam drogę, że my jako Kościół, jako wspólnota tych, którzy są w Chrystusie, możemy takie słowa wypowiadać, że stwierdzamy, że odpuszczenie grzechów faktycznie nastąpiło. Jezus łamie więc judaistyczne zasady. Takie słowa mógłby powiadać tylko kapłan w świątyni, a człowiek musiał złożyć ofiarę i pokutować.
Trzech elementów koniecznych zabrakło. Dlatego następuje reakcja uczonych w piśmie, znawców Tory, którzy są relacjonowani ze swoich myśli i ze swojego toku myślenia. Zarzucają oni Jezusowi między sobą, gdzieś szepcąc, bo już tam był straszny harmider, że Jezus przekracza swoje granice. Stawia się przynajmniej w roli kapłana, a tak naprawdę przyjmuje boskie atrybuty, bo to tylko Bóg może grzechy odpuszczać. Jezus rozpoznaje nasze myśli. Tak jak zobaczył wiarę tych niosących łóżko łoże, tak poznaje myśli uczonych w Piśmie, bo On ma dostęp do ludzkiego serca, do ludzkiego sumienia, czyli tam, gdzie tylko Bóg prawdziwie dociera.
Jedni w dowód działania swego zaufania zostają wysłuchani, a drudzy pełni pychy wyniosłości też zostają przez Jezusa zauważeni. Jezus mówi nam, mówiąc do nich, co jest łatwiej powiedzieć sparaliżowanemu, odpuszczone są Twoje grzechy, czy też wstań. I stawia im to pytanie, dlaczego takie myśli nurtują Wasze serca? Dlatego, że stawiacie się ponad innymi, wywyższacie się, uważacie, że tylko dla Was jest adresowane słowo, jest ono ekskluzywne, wyłączne dla tych, którzy są z narodu wybranego i którzy zachowują wszystkie rytuały zakonu.
A to jest słowo uniwersalne, adresowane do każdego człowieka, do zdrowego i tak samo do chorego. To nie jest tak, że tylko zdrowym, bogatym i pięknym i młodym odpuszczone są grzechy i mają relacje z Bogiem. Ale słowo dociera właśnie do takich, jak ten sparaliżowany. I on prawdziwie potrzebuje odpuszczenia grzechów, bo choroba nie tylko obciąża jego ciało, ale także nie pozwala mu budować właściwych relacji z Panem Bogiem. Jezus więc nie tylko staje po stronie odrzuconych, ale i dociera w gorzkich słowach do elit, które nie postrafią dzielić się tym, co mają.
Nie tylko mówię o bogactwie, ale również o pewnej empatii, przede wszystkim o tym. Jezus mówi im, wy chcecie zobaczyć uzdrowienie, które łatwo zweryfikować, empirycznie objąć. A odpuszczenie grzechów to jest coś niewidzialnego, ale coś, co się dzieje głęboko w ludzkiej duszy. Jezus pokazuje więc, że ma władzę odpuszczania grzechów i władzę zmieniania ludzkiego życia. Wypowiada słowa, wypowiadając nie tym razem w stronie biernej, ale władzę. ale w stronie czynnej. Mówię Ci, wstań, weź swoje posłanie i idź do domu.
To rozkaz. Wstań, idź do domu. A słowa od razu się spełniają. Współpraca. Ewangelista Marek nie opisuje, co się stało z uczonymi w piśmie i ich reakcji. Opisuje za to zachowanie tych, którzy nazwani są tłumem. To z jednej strony wielkie zaskoczenie, zdziwienie, ale w końcu rozpoznanie obecności działającego w Jezusie Chrystusie Boga. I uwielbienie, o którym słyszeliśmy dzisiaj też we fragmencie Listu Apostolskiego. Uwielbianie Boga, modlenie się wtedy, gdy spotyka nas dobro. Ci, którzy nie wierzyli, podważali działanie Jezusa, są pominięci, uczeni w Piśmie, a tłum raduje się z tego, co się dokonało.
Z tego, co nie spotkało ich, ale pojedynczego człowieka, który został uzdrowiony. który powrócił do swojej rodziny, do swoich bliskich. Zdumieli się więc wszyscy, wielbili Boga, mówiąc, nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. To moment przełomowy w ich życiu. Nie ich uzdrowienie cielesne, ale ich wybawienie duchowe. Rozpoznanie sytuacji, która prowadzi do budowania nowych relacji, nowej postawy, otwarcia się i empatii. Jezus więc nie tylko naucza, ale jak pokazuje Ewangelista Marek, dokonuje cudów. On jako Boży Syn ma pełne prawo odpuszczać grzechy i pełną moc, by nas ratować z wszystkich naszych opresji.
Wspaniale by było, gdybyśmy potrafili się radować, jak ten tłum w Kafarnaum, gdy spotyka coś dobrego naszych bliźnich. Byśmy potrafili mieć taką determinację, jak ci cztery, którzy nieśli łóżko. I by Pan prawdziwie odpuszczał nam grzechy i dawał nam wolność jak temu sparaliżowanemu. Amen. Módlmy się. Dzięki za oglądanie! Oskarba nasz Panie i Boże, prosimy Cię, by te doznania, o których przed chwilą powiedzieliśmy, były naszym udziałem. Byśmy potrafili się cieszyć z Twojego działania, być zdeterminowani do pomagania innym.
Byśmy potrafili odczuwać prawdziwą wolność, którą tylko Ty nam dajesz. Amen. Usiądźcie drodzy. W minionym tygodniu bardzo wiele się działo w przestrzeni Kościoła i naszej parafii. W minionym weekend odbył się synod naszego Kościoła, ostatnia sesja tego synodu. który miał przedłużoną rok kadencję. Chciałbym z tego miejsca bardzo podziękować Panu Bogumiłowi Lindę za reprezentowanie tak zawsze aktywnie naszej parafii, naszej diecezji jako wybranego snodała Kościoła w snodzie tej kadencji. Dziękuję też bardzo serdecznie wszystkim tym, którzy wczoraj przybyli na dawny cmentarz ewangelicki w Gdańsku Jeścisku i uczynili co mogli, jak najwięcej, by pielęgnować ten cmentarz.
Dziękuję serdecznie za Waszą obecność i Waszą pracę. Dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny. Serdecznie zapraszamy do punktu z wydawnictwami religijnymi. Czynna jest również Biblioteka Etos. Rozpoczynamy w naszym kościele akcję charytatywną, prezent pod koinkę. Ulotki są wyłożone przy wyjściu z kościoła. Przypomnę, że jest to ogólnopolska akcja charytatywna, w której chcemy się zatroszczyć o innych i zrobić prezent dla dzieci z Ukrainy, Białorusi, Rumunii i Bułgarii. Od lat prowadzimy tę akcję i zapraszamy serdecznie Piotr.
Również w tym roku wszystkie informacje, drodzy, znajdziecie w ulotkach przy wyjściu z kościoła i również domu parafialnym. A w domu parafialnym w tym tygodniu będzie się dużo działo. We wtorek zapraszam bardzo serdecznie koło Pani Seniorek na spotkanie o godzinie 16.00. Również we wtorek o godzinie 18 spotkanie dla zainteresowanych ewangelicyzmem. Także we wtorek o 18.30 posiedzenie Rady Parafialnej. W środę próba chóru parafialnego o godzinie 17.30, w czwartek spotkanie biblijne o godzinie 16.00 online i spotkanie młodzieżowe.
A w piątek na wszystkich lekcjach religii, we wszystkich grupach odbędzie się konkurs Sola Scriptura. Bardzo serdecznie zapraszam wszystkie dzieci, młodzież, konfirmantów do udziału w tegorocznej edycji. Czytamy Ewangelię według świętego Jana i wiedza, którą zdobędziemy, będzie można ją sprawdzić w konkursie Sola Scriptura. Serdecznie zapraszam. Zapraszamy do udziału. W sobotę o godzinie 18 w naszym kościele koncert zespołu Art & Voices. Performance muzyczny poświęcony pamięci Adama Mickiewicza i jego utworów.
W tym roku obchodzimy 200. rocznicę pierwszego dzieła romantycznego, Ballady i Romanse i z tej okazji zespoł Art & Voices przygotował program. Koncert jest wielki. Zaproście swoich znajomych, przyjaciół i przyjdźcie w sobotę na godzinę 18.00 na Art & Voices Mickiewicz. Za tydzień niedziela reformacyjna, pamiątka reformacji. Podczas nabożeństwa odbędzie się chrzest święty, a nabożeństwo uświęci występ naszego chóru parafialnego Gloria Dei. Chcemy z radością ogłosić, że w minionym tygodniu nasz parafianin, pan Jerzy Zubrzycki, obchodził setną rocznicę swoich urodzin.
Spotkam się z nim w najbliższy wtorek na nabożeństwie komunijnym w domu, a dzisiaj jego i wszystkich jubilatów, którzy obchodzili w tym tygodniu swoje urodziny, a także tych, którzy obchodzą dzisiaj swoje urodziny, dołączymy do modlitwy. Zapraszamy na naszą stronę parafialną, gdzie wszystkie te ogłoszenia, drodzy, znajdziecie, jeśli było dzisiaj zbyt dużo. Jesteśmy z tymi, którzy się cieszą, którzy obchodzą w okrągłe jubileusze swoich urodzin, ale także z tymi, którzy się smucą, bo stracili swoich zmarłych lub wspominają ich dzisiaj.
Chcę przekazać, że w dniu wczorajszym zmarł nasz parafianin świętej pamięci Lucjan Till, Informacja o pogrzebie dać jest jeszcze nieznana. Dzisiaj jesteśmy proszeni przez rodzinę o wspomnienie. O rodzina wspomina dzisiaj siostry świętej pamięci Eugenie Markiewicz oraz świętej pamięci Irenę Kanicką. Łączymy się z nimi w tej pamięci i powstańmy do modlitwy. Oskawy nasz Panie i Boże, wtedy gdy wspominamy naszych bliskich, których tutaj na ziemi wśród nas już nie ma, dziękujemy za ich drogę, za to co dały swoim bliskim, tak jak dwie wspominane dzisiaj siostry, oraz nasz brat, którego odwołałeś do wieczności.
Dziękując Ci za ich drogę, ich drogi, za to, co dali swoim bliskim, prosimy Cię, abyś nieustannie wzmacniał naszą wiarę w zmartwychwstanie i w życie wieczne. Wierzymy, że u Ciebie, w Twoim Królestwie Niebiańskim się spotkałam. bo Ty jesteś Panem życia i wolności. O ten dar rozpoznania drogi do Ciebie prosimy Cię i o Twoje błogosławieństwo. Amen. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, chaj strzeże nasze serca i nasze myśli. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Niech gdyby Ty, bo Jezu, w Ciebie uznałaś, w Chwakiem, Synu, niech doda mi się uwi, niech doda mi się doby, Ty, doby, jesteś tu.
Kierpisz, co był, tak my. Dzień i wielko Jezu, Pan dosłuchaj, dosztych strach, Dane jedno jest wiecień, Ia tegupo, Ia tegupo, Wielkie prawa Muzyka Wielu oszuki. Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Słyszeliśmy w zwiastowaniu słowa, jak ważną kwestią jest odpuszczenie grzechów. Ono buduje nam drogę do właściwej relacji z Bogiem wtedy, gdy jesteśmy pojednani, gdy my przebaczyliśmy tym, co nam złego uczynili i prosimy Boga o odpuszczenie grzechów. Pan prawdziwie odpuszcza grzechy tym, którzy są świadomi swej grzeszności.
I każe przypomnieć tym, którzy często zbą się uczonymi w piśmie, a są pełni pychy i wyniosłości, że potrzeba szczerej pokuty, by grzechy były im. Zawołajmy teraz do naszego Pana słowami modlitwy spowiedniej i tak się mówimy. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia, Dzień dobry. umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego.
Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przed Jezusa Chrystusa? Jeśli tak odpowiedz, wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów.
Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony, sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. Mnie Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziwskiego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje.
On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan cierpliwy, i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zabręcie Jeden, niepokój, oczuć jechło, Unieczy nam, to tak rozliście ujał, Z onekarni, to zmyślał, nie. Zangy w No i nie ma wioski, I się na chrzebą, co się stało. Zdjęcia i zbija Pan, niech będzie z wami. Znieście swe serca. Muzyka Dziękujmy Panu Bogu Naszemu. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzecz, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały.
Muzyka Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją jawną z założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą, niewinną wiarę, a pamiątkę swej śmierci, wieczerzy świętej, zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim ujrzyć się aż do śmierci. z nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy, dla chwały imienia Twego.
Wysłaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy, przyjdź rychło Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn Wysok. Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jakiej my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złej. Albo wiem, co jest Królesko I moc i chwała Na dzieci wieku Amen Amen Muzyka Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc: "Pierz Ci pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechu.
To czyńcie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię sprawy, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie.
Przez Jedusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobra. Amen. Muzyka Muzyka Muzyka muzyka Muzyka Znieśmy nasze serca i nasze myśli do Boga i módlmy się.
Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Synami. Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkich. Panie Boże, który żyjesz w światłości i kochasz się w prawdzie, dziękujemy Tobie, że w Jezusie Chrystusie uniżyłeś siebie, aby nas do siebie zbliżyć. Przyszedłeś do nas, aby nas przyciągnąć do siebie. Chcemy być Tobie wdzięczni.
Niezmierzone są bowiem dary Twojego ojcowskiego serca. Boże, prosimy, nie pamiętaj nam naszych grzechów. Nie według świętości obchodź się z nami, lecz okaż nam łaskę i miłosierdzie. Wiele bowiem grzeszymy i jedynie na karę Twoją zasługujemy, a Twoja miłość prawdziwie nas rozgrzesza i dźwiga z upadku. Panie Boże, prosimy Cię, przetwórz serca nasze, przeobraź nas na wzór i obraz Syna Twojego. Daj nam Duka Świętego, aby nas poświecił, poświęcił. i utrzymywał prawdziwej wierze w Jezusa Chrystusa. Dopomóż nam w walce z grzechem, gdyż bez Twojej pomocy jesteśmy bezsilni i nic dobrego uczynić nie możemy.
Prosimy Cię, Panie, miej w swojej opiece wszystkich chorych, ułomnych, zasmuconych, samotnych i umierających. W sprawie, byśmy my byli zawsze gotowi pomagać naszym bliźnim nieść pomoc potrzebującym i w ten sposób wypełniać zakon wolności Chrystusa. Tobie, Panie, powierzamy nasze domy, nasze zakłady pracy, uczelnie, szkoły. Naszą życiową drogę, w sposób szczególny prosimy Cię o błogosławieństwo naszego parafianina, który obchodził swoje stuletnie urodziny. Miej go w swoje opiece, obdarzaj dalej zdrowiem takim, jakie ma i radością z każdego dnia.
Tobie powierzamy, Panie, także tych, którzy dzisiaj obchodzą swoje urodziny, i obchodzili w ostatnich dniach. Byś dał zdrowie, błogosławieństwo, siły i radość z każdego dnia. O to Cię prosimy. Wysłuchaj nas przez Pana naszego Jezusa Chrystusa w Duchu Świętego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! Muzyka Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Muzyka Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie.
Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Amen, amen. muzyka Mieszczam, co naszą jest, niech to na naszy góry, Pani jak wierdą, ułatwując się góry, Zasłusząc na Józ, I na Józef, Zasłusząc na Józ,