Letni — ani zimny, ani gorący. Laodycejski Adwent marynarzy
Jezus pyta dziś każdego z nas o temperaturę serca. Nie o 36,6 stopnia ciała — o to, czy bije gorąco wiarą, służbą i wdzięcznością, czy zatrzymało się w letniej obojętności człowieka, któremu „wszystko się należy".
Apokalipsa św. Jana 3, 14-22
Biblia Warszawska
**14** A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego: **15** Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! **16** A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. **17** Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły, **18** radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał. **19** Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się. **20** Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. **21** Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie. **22** Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów.
- Kaznodzieja — ewangelicki biskup wojskowy bp Marcin Makula — pyta zebranych w sopockim Kościele Zbawiciela marynarzy, oficerów i admirałów nie o temperaturę ciała, lecz o temperaturę serca: czy bije gorąco, czy pracuje już tylko bez emocji.
- Obraz „letniej wody" z listu do Laodycei zyskuje konkretne tło historyczne: do miasta wodę doprowadzano długim akweduktem z gorącego źródła; po drodze stygła i nabierała wapnia, a każdy, kto się jej napił, wymiotował — Jezus mówi swoim, że taka właśnie jest letnia wiara.
- Po 24 lutego 2022 świat dla kaznodziei wygląda diametralnie inaczej: codzienne obrazy bestialstwa Rosji wobec Ukrainy, zniszczone miasta, cierpienie ludności cywilnej, ludzie bez prądu i ogrzewania, marzący o agregacie i misce ryżu — nie pozwalają już przejść obojętnie obok dóbr, które wcześniej wydawały się oczywiste.
- Wyznaniem kaznodziei jest własna „letniość" we wdzięczności — przekonanie, że szafa pełna ubrań, działająca pralka, lodówka, ciepłe mieszkanie są standardem, na który zapracował, a nie darem; jeden moment historii wystarczył, by uświadomić sobie, jak krucha jest ta oczywistość.
- Adwent, w którego próg wchodzimy następnej niedzieli, jest zaproszeniem, by — jak dowódca ORP „Orzeł" przerywający spotkanie, aby wyjść i oddać honory wpływającemu do portu dowódcy flotylli — porzucić to, co może poczekać, i wyjść powitać przychodzącego Chrystusa.
- Gorące zaangażowanie, jakie kaznodzieja widział u marynarzy opowiadających o swojej służbie, ma być wzorem dla ludzi Kościoła: tak samo pasjonatami Pisma, tak samo żarliwymi w modlitwie za Ukrainę, tak samo wdzięcznymi za Boże prowadzenie i błogosławieństwo.
O czym mówił pastor
Sobotnie nabożeństwo w sopockim Kościele Zbawiciela w przeddzień I niedzieli Adwentu zgromadziło ewangelickie duszpasterstwo wojskowe, biskupów, kapelanów wyznań chrześcijańskich oraz dowództwo Marynarki Wojennej RP z okazji 104. rocznicy jej odtworzenia. Kazanie wygłosił ewangelicki biskup wojskowy bp Marcin Makula, opierając rozważanie na liście do zboru w Laodycei z trzeciego rozdziału Apokalipsy św. Jana. Pytanie otwierające — „jaką dziś macie temperaturę?" — przeniosło uwagę z banalnej, zdrowotnej miary 36,6 stopnia Celsjusza na pytanie znacznie poważniejsze: o temperaturę serca, o to, czy bije ono jeszcze gorąco, czy też pracuje już tylko letnio, bez emocji, jak organizm, który przyzwyczajenie pozbawiło wrażliwości.
Kaznodzieja diagnozuje powszechny mechanizm znieczulania się: powtarzane treści — uwagi rodziców, newsy telewizyjne, prawdy wiary — tracą moc przekazu, choćby nie wiem ile mądrości w sobie niosły. Sam, jak wyznaje, postrzega świat diametralnie inaczej niż przed datą 24 lutego bieżącego roku. Codzienne oglądanie tego, jak bestialsko Rosja atakuje Ukrainę, obrazów zniszczenia, ran zadawanych nie tylko żołnierzom, ale przede wszystkim ludności cywilnej — nie pozwala mu przejść obojętnie. W jego sercu wrze bezsilność wobec faktu, że dzieje się to w czasach, w których życie ludzkie powinno być wartością nadrzędną. Inaczej zaczął też patrzeć na codzienne drobiazgi: z bólem serca wsuwa pod kran garnek z ziarenkami ryżu przyklejonymi do ścianek, inaczej staje przed szafą z ubraniami wybierając koszulę, inaczej dostrzega kilka palących się żarówek, działającą lodówkę, pralkę, ciepło w domu. Do tej pory wydawało mu się, że to wszystko jest oczywiste i obowiązkowo do niego należy. Dopiero widok rzeszy ludzi żyjących bez prądu i ogrzewania, marzących o generatorze albo ciepłej zupie z ryżem, uświadomił mu, że był „letni w praktykowaniu wdzięczności".
Centralnym objaśnieniem kazania jest historyczne tło Laodycei. Bp Makula tłumaczy słuchaczom, dlaczego apostoł Jan posługuje się tym właśnie obrazem: do miasta prowadził długi akwedukt z gorącego źródła, ale woda stygła w drodze i wpływała do Laodycei już tylko letnia, zabierając po drodze duże ilości wapnia i innych minerałów. Każdy, kto się jej napił, dosłownie wymiotował od jej smaku. Tym właśnie obrazem, znanym z autopsji każdemu mieszkańcowi miasta, Jezus mówi do zboru — i mówi również dziś — że serce ma być gorące jak woda u źródła, a nie letnie, czyli obojętne, nieprzejmujące się ważnymi rzeczami i wartościami. Letniego ucznia, który nie płonie, Pan musi „wypluć", bo nie jest takim, jakim chciałby go widzieć.
Kaznodzieja łączy to wezwanie z dwoma świętami stojącymi u progu: zbliżającym się Adwentem i jutrzejszą 104. rocznicą odtworzenia Marynarki Wojennej. Pyta, czy podchodzimy do nich z radością i gorącym sercem, czy raczej obojętnie, „bo to po raz kolejny w naszym życiu Adwent". W tym miejscu pojawia się obraz, który — jak deklaruje — zapisze się w jego pamięci na zawsze. Poprzedniego dnia, podczas wizyty na okręcie ORP „Orzeł", dowódca jednostki przerwał oprowadzanie gości, grzecznie ich przeprosił i wyszedł na zewnątrz, by zgodnie z tradycją oddać honory dowódcy flotylli, którego okręt wchodził do portu. Bp Makula odczytuje ten gest jako paradygmat adwentowej postawy chrześcijanina: wiedząc, że nadchodzi Chrystus, mamy pozostawić wszystko, co może poczekać, i wyjść oddać Mu cześć, chwałę i honor. To, podkreśla, jest postawa bliska marynarskiemu sercu, w którym pielęgnowanie tradycji i zwyczajów jest formą codziennej gorliwości.
Gorącego zaangażowania kaznodzieja widział w Marynarce Wojennej bardzo wiele. Wystarczy zamilknąć i posłuchać, z jaką pasją, energią i ciepłem marynarze opowiadają o swojej służbie — to dotyczy praktycznie wszystkich zgromadzonych w kościele i wielu innych na okrętach. Ta sama pasja powinna łączyć ludzi Kościoła w miłości do Zbawiciela: w studiowaniu Pisma, w gotowości opowiadania o swojej wierze, w przekonaniu, że gorąca wiara potrafi odmieniać świat. Nie jesteśmy w stanie zakończyć wojny w Ukrainie, ale jesteśmy w stanie gorącymi sercami modlić się o to, by Pan Kościoła, Chrystus, przynoszący pokój i sprawiedliwość, zadziałał przez Ducha Świętego — by dał życie skamieniałym sercom wydającym rozkazy ataku i zabijania, dopuszczającym się czynów haniebnych i absolutnie sprzecznych ze sztuką wojenną oraz etyką tego świata.
Zamykając kazanie, bp Makula przypomina, że biskup wojskowy i kapelani nie przychodzą do żołnierzy, by ich oceniać, lecz by ich docenić. Niskim pokłonem chyli czoło przed służbą Marynarki Wojennej, życząc, by kolejne lata — mimo trudnych okoliczności i przeszkód stojących na drodze rozwoju — były latami gorącego zaangażowania, przelewanego dalej w tych, którzy przyjdą po dzisiejszych marynarzach. I by za każdym razem potrafili dziękować Bogu za to, że ich nie opuścił, błogosławi im, podnosi gdy upadają, dodaje siły do dalszej służby i do zmieniania świata na lepsze. Życzenie pokoju, jakim kończy zwiastowanie — „pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechaj strzeże serc, aby były zawsze gorące, i myśli naszych, aby były zawsze dobre w Jezusie Chrystusie" — staje się skrótem całego kazania.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Sola Fide 55% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Rok kościelny 55% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Chrzest 54% Wody, które nie są zwykłą wodą
Sakrament inicjacji do Kościoła. Włącza w Chrystusa (Rz 6), daje obietnicę odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. Ważny dla dzieci i dorosłych.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# ⚓ 104. ROCZNICA ODTWORZENIA MARYNARKI WOJENNEJ # Zrodlo: https://youtu.be/8nRZpuSwerk # Data nabozenstwa: 2022-11-26
Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wszystkie prawa zastrzeżone. Dziękuje za oglądanie. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Dziękuje za oglądanie. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Proszę o wprowadzenie chorągi Wojska Polskiego. Oczy paśni na ramy skończy. Dzień dobry! Moja praca! Tu, pretendoj, brud! Muzyka *muzyka* Stój! Zrot! Do nogi, wroń! Po trzecie, spożyt. Pieśń, hyn, gammel, mater, porod. Lau, nau, nau... Głównie Marek Polonia Róle fecunda nobili, Sui previs margaria, Laude frequenta vigili Sumi renis magnalia Lame frequenta Vigili Amen Amen Oto Twój Król przychodzi do Ciebie, sprawiedliwy On i zwycięzcy.
Tym słowem Hroka Zachariasza witam Was wszystkich drodzy w Kościele Zbawiciela w Sopocie i życzę błogosławionego nabożeństwa. Drodzy, w najbliższy poniedziałek nasza marynarka wojenna będzie obchodzić 104. rocznicę jej odtworzenia. Ewangelickie duszpasterstwo wojskowe już od wielu lat wpisuje się w tą tradycję świętowania kolejnych urodzin naszej marynarki. I już dziś rozpoczyna świętowanie tu w Sopockim Kościele Ewangelickim wraz z zaproszonymi gośćmi. Chcemy przeżywać obecność Boga w słowie i modlitwie, aby tutaj modlić się za wszystkich.
którzy Polsce służą dzisiaj i służyli w przeszłości, w szeregach morskiego rodzaju naszych sił zbrojnych. To przeżywanie święto to przede wszystkim dobra okazja, by dziękować Bogu za życie i prowadzenie każdej i każdego z nas. polskich marynarzy, marynarki wojennej, aby także złożyć Wam najlepsze duszpasterskie życzenia na przyszłość. Dziękując wszystkim, którzy przyjęli zaproszenie do wspólnego świętowania, pragnę powitać w naszym gronie Ewangelickiego Biskupa Wojskowego, jego ekscelencję, księdza biskupa Marcina Makulem.
Witam Jego Ekscelencję Księdza Biskupa Profesora Marcina Chińca, zwierzchnika diecezji pomorsko-wielkopolskiej, gospodarza tego kościoła i harapii. Witam goście ekumenicznych, prawosławnego dziekana marynarki wojennej, księdza komandora Daniela Popowicza. Witam kapelana III Flotyli Okrętów. Księdza komandora Artura Samsela, a wraz z nim pozostałych duchownych księży, którzy zaszczycili to nasze nawożeństwo. Witam bardzo serdecznie naszego przyjaciela, księdza pułkownika Benas Poussa, amerykańskiego kapelana Europy Wschodniej i Afryki ze sztabu z Poznania.
Welcome, our friend. Wraz z przybyłymi witam także naszych kapelanów, naszego duszpasterstwa. Na ręce szefa zarządu morskiego inspektora marynarki wojennej, pana wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego. Witam bardzo serdecznie wraz z nim wszystkich którzy są pod jego opieką. Bardzo serdecznie witam dowódcę Centrum Operacji Morskiej, dowódcę komponentu morskiego, pana wiceadmirała Krzysztofa Jaworskiego. Witam dowódcę III Flotyli Okrętów, pana kontradmirała Mirosława Jurkowlańca, wraz z całym sztabem i dowódcami dywizjonów, którzy zechcieli znaleźć czas i uświetnić to nasze nawożeństwo.
Witam rektora komendanta Akademii Marynarki Wojennej, pana kontradmirała Tomasza Szubrychta. Wraz z nim wszystkich, którzy uczą i się uczą. W osobach panów admirałów witam wszystkich komandorów, dowódców, szefów instytucji biur marynarki wojennej. Wśród przybyłych gości witam serdecznie admirała w stanie spoczynku na czele, który prowadzi Stowarzyszenie Oficerów Marynarki Wojennej Pana admirała Macieja Węglewskiego, a wraz z nim wszystkich, którzy włożyli wkład w tą naszą marynarkę wojenną. Wielkie. Serdecznie witam wśród nas, wszystkich wymienionych panów oficerów, osoby cywilne, osoby, które służą marynarce wojennej.
Witam serdecznie przybyłe małżonki i osoby towarzyszące naszym gościem. Witam poczet sztandarowy Marynarki Wojennej oraz parafialny chór. Już teraz dziękuję za uświetniego naszego nabożeństwa. Bardzo serdecznie witam przedstawicieli władz miasta, Czarno! Wraz z wiceprezydentem miasta Gdańska i sekretarzem Rady Miasta Sopotu. Witam serdecznie wszystkich według stopni precedencji stanowiska zasób i zaangażowania. Wszystkich z Trójmiejskiej Parafii i zapraszam obecnych tu do przeżywania. tego naszego święta.
Dziękuję. Zaśpiewajmy teraz wspólnie pieśń Nie mam nic, co bym mógł Tobie dać. Ty myny pochód w nas serce mój szwy nie wczamy, Tłojmy poczyniów sam objawia się na prawy, Zabajmy. Ona, co pęczyta, o rzeczy swobienia! I jest niszącym nas na głońu Tyta Jezus zbierał mi pom Wielki oczna po nosami, A losny sercetam - - - Dzień dobry, dziękuję. Chypia heloria, Dejali jubilej nas, Djembenci rogoste, Vyjalt subnistydami, Ego lume moje, Zdjęcia i montażu Dębniu Zdjęcia i montażu Dębniu Dzień dobry. Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie, Rosny Żynek sam, a wysoko nas żyj.
Pan rzekł i zerwała się burza, która spiętrzyła fale. Dusza i kłórała, nie spierzę z tym. Połowali do Pana w swej niedoli, a On wybawił ich z utrapienia. Póź iż się w grze, i uspoko dajmy swym szpano z tym. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka Kyry nie lej som, a nie zmiuj się. Chrystem elej som, Chrystem zmiuj się, Kiri nielej są, Pajęstwie ujdzie. Chwała Bogu na wysokościach, Aby z tą kościaną uczęć, idzie mi w łasce wietrą, już tam niebola w cudrym wieś, mocy do wyjaśnienia. Poczymy, że niebola w cudrymach, Chodą, Panie, Bóg nas znał i na bójlu przez drzewy chłop, a strzałka się z kończymy na.
Wszechmogący Panie Naszej Boża, Ty, którego moc i chwała, ale też łaska i dobroć rozciąga się na niebie, ziemi i morzu. Przychodzimy do Ciebie w szczególny sposób, naszą modlitwą, obejmując dzisiaj właśnie ludzi morza. W szczególny sposób tych służących w mundurach marynarki wojennej. Boże, prosimy Cię, aby Twoje słowo, które chcemy dzisiaj usłyszeć i wysłyszeć, dotykało naszych serc, aby wyznaczało właściwy kurs, aby prowadziło nas na ziemię. ziemi i morzu. Prosimy, błogosław ten czas. Błogosław ten moment, kiedy w szczególny sposób chcesz być z nami.
Ale spraw też, abyśmy posileni spotkaniem z Tobą, mogli z Tobą i w Tobie odejść do naszych obowiązków i służby przez Syna. Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą, Boże Ojcze, i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Muzyka Pan niech będzie z wami, i z Bórem Tym. Czytam ze Starego Testamentu słowa proroka Jeremiasza. Z 23 wiersza. O to idą dni mówi Pan, że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorość. Będzie panował jako król i mądrze postępował. I będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi.
Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał. A to jest Jego imię, w którym Go zwać będę, Pan Sprawiedliwością Naszą. Dlatego o to idą dni, mówi Pan, że już nie będą mówili, jako żyje Pan, który wyprowadził synów Izraela z ziemi egipskiej, lecz jako żyje Pan, który wyprowadził i sprowadził potomstwo do domu izraelskiego z ziemi północnej, i ze wszystkich ziem. I będą mieszkali na swojej ziemi. Błogosławieni, którzy słuchają słowa i strzegą Go. Alleluja. Alleluja. Słuchajmy się w słowa Ewangelii Świętej, które znajdujemy u Ewangelisty św.
Mateusza w XXI rozdziale. Oczy, boczność, prezentuj, wróć! A gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betwaga na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów, mówiąc im, idźcie do wioski, która jest przed wami, a wnet znajdziecie oślicę uwiązaną i ośle z nią, odwiążcie i przywieźcie mi je. A jeśli by wam kto coś rzekł, powiedzcie, panik potrzebuje, a on zaraz je puści. A to się stało, aby się spełniło, co powiedziano przez proroka mówiącego, powiedzcie córce syjońskiej, oto król twój przychodzi do ciebie łagodny i jedzie na ośle, źlebnięciu oślicy podjarzmiennej.
Poszli więc uczniowie i uczynili, jakim rozkazał Jezus. Przywiedli ośle i źrebie i włożyli na nie szaty i posadzili go na nie. A wielki tłum ludu rozpościerał swoje szaty na drodze, inni zaś obcinali gałązki z drzew i słali na drodze. A rzesze, które go poprzedzały i które za nim podążały, wołały Hosanna synowi Dawidowemu, błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim, Hosanna na wysokościach. Tyle słów Ewangelii Świętej. Chwała Tobie, Jezu Chryste. Złóżmy teraz wspólnie. wyznanie naszej wiary. Wierzę w jedynego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych i w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.
Bóg z Boga, światłość ze światłości. Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Marii Panny i stał się człowiekiem. Ugrzebany również za nas pod zjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I z martwych wstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca i powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca.
Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków, wierzę w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden krzest na odpuszczenie grzechów i oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen. Muzyka Laudatę dominum, laudatę dominum, quia benignus fest, quia benignus fest, Salite nomini aeus, poniam sua vispest. Zdjęcia i montaż Et in terra, et in terra.
Łaska Jezusa Chrystusa, miłość Boga i społeczność Ducha Świętego niechaj będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Moi drodzy, chcę Was zaprosić do tego, abyśmy otworzyli nasze serca na głos Słowa Bożego, a to czytam wyjęte z Apokalipsy św. Jana z III rozdziału. Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz, to mówi ten świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego. Znam Twoje czyny. Nie jesteś ani zimny, ani gorący, obyś był zimny albo gorący. A skoro jesteś letni, a nie gorący, ani zimny, zamierzam Cię wypluć z moich ust.
Chociaż mówisz, jestem bogaty oraz wzbogaciłem się i niczego nie potrzebuję, to jednak nie wiesz, że jesteś nędzny, pożałowania godny, biedny, ślepy i nagi. Radzę Ci kupić u mnie złoto w ogniu oczyszczone, abyś się wzbogacił. Białe szaty, abyś się ubrał i aby nie ujawniła się hańba Twojej nagości oraz maść namaszczenia Twoich oczu, abyś widział. Ja tych wszystkich, których miłuję, upominam i karcę. Ja tych wszystkich, których miłuję, upominam i karcę. Bądź gorliwy i nawróć się. Oto stoję u drzwi i pukam.
Jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Zwycięzcy, pozwolę usiąść ze mną na moim tronie, podobnie jak i ja zwyciężyłem i usiadłem z moim Ojcem na Jego tronie. Ten, kto ma uszy, niech usłyszy, co Duch mówi do Kościołów. Panie nasz i Boże, niech Twoje słowo przemówi dziś do nas. Niech otworzy nasze oczy i niech ogrzeje. Niech spowoduje, że nasze serce stanie się gorącym. Amen. Ekscelencjo księże biskupie, czcigodni kapelani, księża kościołów ewangelickich, rzymskokatolickich kościoła prawosławnego, czcigodni Panowie Admirałowie, Panie i Panowie Oficerowie, podoficerowie, marynarze, drogie siostry i bracia w Jezusie Chrystusie.
Pozwólcie, że zadam Wam pytanie: jaką dziś macie temperaturę? Jeśli czujemy się dobrze, odpowiemy, że mamy temperaturę ciała 36,6 stopnia Celsjusza. Ale ja nie pytam o temperaturę naszego ciała, ale pytam o temperaturę Waszego serca. Czy ono bije dziś intensywnie i gorąco, czy też jest letnie i pracuje bez emocji? Pewne tematy, które elektryzowały nas jeszcze dosyć niedawno, gdy podejmowane są po raz kolejny, stają się dla nas osłuchane. Nie wzbudzają w nas zainteresowania. Przechodzimy do porządku dziennego nad ich treścią.
Dlaczego? Dlatego, że przyzwyczajenie pozbawia nas wrażliwości. Opada intensywność naszych reakcji na informację. Znieczulamy się i tracimy zainteresowanie. Uwagi rodziców powtarzane po wielokroć od dzieciństwa stają się nudne, tracą moc przekazu, choć nie wiem jaki bagaż mądrości życiowej i prawdy by zawierały. Newsy telewizyjne czy radiowe żyją intensywnie, ale bardzo krótko. Powielane po raz kolejny nie robią już na nas niestety wrażenia. Jak dziś postrzegamy nasz świat, w którym żyjemy. Ja postrzegam go diametralnie inaczej niż przed datą 24 lutego bieżącego roku.
Oglądając codziennie jak bestialsko Rosja atakuje Ukrainę, patrząc na obraz zniszczenia, na ból i rany zadawane nie tylko żołnierzom, ale przede wszystkim ludności cywilnej, nie potrafię przejść obojętnie. bez wyrazu. Obok tych tematów i obok tych obrazów nie mogę udawać, że nic mnie to nie obchodzi, ponieważ na moim podwórku akurat w tej chwili panuje spokój. Wrze we mnie z bezsilności. Że tak się dzieje w czasach, gdzie życie ludzkie wydawałoby się jest, albo powinno być nadrzędną wartością. Inaczej też zacząłem podchodzić do kwestii marnotrawstwa żywności.
Ktoś może uzna ten przykład za przerysowany, ale z bólem serca wkładam pod kran garnek z kilkoma ziarenkami ryżu, które przykleiły się do jego ścianek po ugotowaniu. Patrząc na moje szafy z ubraniami, zastanawiając się, którą koszulę dziś założyć, jakie spodnie włożyć, a może to być kurtka czy płaszcz, gdy wychodzę na zewnątrz, uświadamiam sobie dziś, Jakże boleśnie, że nie wszyscy mają taki wybór. W moim mieszkaniu świeci kilka żarówek, chłodzi lodówka, pracuje pralka, gra radio i mam ciepło. Zakładam, że również tak macie.
Do tej pory wydawało mi się, że wszystko jest tak oczywiste i tak obowiązkowo należące do mojego być, że nie wyobrażałem sobie takiego świata, którym to, co nazywamy językiem ekonomii, rozwój gospodarczy i dobra materialne miałyby nam zostać odebrane albo spowolnione. Nie zauważałem jego oczywistych zalet, dopóki nie zobaczyłem, że ktoś, a nie jest to pojedynczy człowiek, tylko cała rzesza ludzi żyje bez prądu i bez ogrzewania w tej chwili. Że ich marzeniem jest generator prądotwórczy albo ciepła zupa z ryżem.
Byłem letni. Byłem letni w praktykowaniu wdzięczności. Wszak wszystko mi się należy. To jest mój standard, na który może też ciężko pracowałem. Wszystko mi się należy i to wszystko powinienem mieć. Ale czy na pewno? No Jedna chwila, jeden moment powoduje, że nasz świat wywrócił się do góry nogami i zaczynamy inaczej postrzegać go. Apostoł Jan buduje dziś... Przepiękną narrację opowiadając językiem, który był bardzo blisko tych, którzy słuchali tych słów, do których te słowa zostały zaadresowane do kościoła zboru w Laodycei.
Opowiada o byciu gorącym albo zimnym, ale nigdy letnim. I to jest niesamowity przykład, którym apostoł Jan trafia do swoich odbiorców, dlatego że do Laodycei prowadził długi, powiedzielibyśmy dzisiejszym językiem, rociąg doprowadzający wodę do tego miasta z gorącego źródła. U źródła ta woda była bardzo, bardzo gorąca, ale gdy wpływała do miasta, była już tylko letnia. Zabierała w sobie dużą ilość wapnia i innych minerałów i każdy, kto napił się tej wody, letniej wody z tymi minerałami, o smaku wapnia wierzył.
Przepraszam za obrazowy język, zaczynał wymiotować. I apostoł mówi, że Jezus kieruje dziś do nas te słowa. I mówi, masz być gorący, takim, jakim jest woda u źródła, a nie masz być letni, bo gdy jesteś letni, jesteś obojętny. Nie zależy ci na ważnych rzeczach, na wartościach. I wtedy ja, jako Jezus, nie ma. Oceniam Cię, że muszę Cię wypluć, bo nie jesteś zaangażowany, bo nie płoniesz, bo nie jesteś gorący, bo nie jesteś tym, kim chciałbym, abyś był. Moi drodzy, stoimy na progu Adwentu. Już jutrzejszą niedzielą rozpoczynamy Adwent.
W poniedziałek Marynarka Wojenna będzie obchodziła swoje kolejne święto. Jak do tego święta i jak do kolejnego Adwentu podchodzimy? Czy cieszymy się? Czy jesteśmy gorącymi? Czy jest to okres, na który naprawdę jesteśmy przygotowani i który chcemy przeżyć? Z wielką radością, czy też obojętny, bo po raz kolejny w naszym życiu Adwent, po raz kolejny w naszym życiu Święto. Jezus nas dziś o to zapytuje. Moi drodzy, chciałbym bardzo serdecznie podziękować za możliwość bycia w tym roku kilkakrotnie gościem flotyli III, VIII, ale też i Akademii Marynarki Wojennej.
Przyglądać się Waszej służbie, Waszej pracy, Waszemu zaangażowaniu. temu, jakimi jesteście na co dzień. Dziękuję w sposób szczególny, bo wczoraj bardzo głęboko w mojej pamięci i chyba na zawsze zapisze się pewien obraz, który niesamowicie wpisuje się w to, co teraz przeżywamy, czyli wejście w atmosferę świąteczną, przygotowania na przyjście Chrystusa. Będąc wczoraj na ORP Arstowski razem z księżmi kapelanami byliśmy oprowadzani przez dowódcę tej jednostki. W pewnym momencie do portu wojennego wszedł okręt na pokładzie którego był dowódca flotyli.
Dowódca Arstowskiego przeprosił nas grzecznie, powiedział, że musimy chwilę poczekać. Wyszedł na zewnątrz, aby zgodnie z tradycją oddać honory dowódcy, który wchodził do portu. My mamy być właśnie takimi w Adwencie. Wiedząc, że nadchodzi ten okres, mamy pozostawić wszystko to, co może w tej chwili poczekać i wyjść i oddać cześć, chwałę, honor temu, który do nas przychodzi Jezusowi Chrystusowi. To niesamowity obraz, który, tak jak powiedziałem, wpisze się głęboko w moje serce i myślę, że jest bardzo bliski waszemu marynarskiemu sercu.
W pielęgnowaniu pewnych tradycji, zwyczajów, w których trzeba być gorącymi, w którym trzeba zrozumieć, że przychodzi ktoś, kto jest dla nas najważniejszy i chce, abyśmy byli również gorącymi. Moi drodzy, takich gorących ludzi w marynarce wojennej spotkałem bardzo wielu. W jaki sposób można ich dostrzec? W taki, że ja sam osobiście bardzo długo milczę i nie muszę nic mówić, bo słucham z jaką pasją, z jakim zaangażowaniem, z jaką niesamowitą energią i ciepłem opowiadają o swojej sztuce służby w marynarce wojennej.
To praktycznie wszyscy z was tutaj zebrani w Kościele, ale też myślę służący na wszystkich jednostkach w marynarki wojennej. Łączy was właśnie niesamowita pasja i miłość do tego, co robicie. Chciałbym, abyśmy jako ludzie Kościoła mieli taką samą miłość połączyć, do naszego Zbawiciela. Taką samą pasją studiowali Pismo Święte i potrafili opowiadać o naszej wierze, o tym, jaka jest gorąca i jak bardzo dla nas ważna w naszym życiu, bowiem ona potrafi odmieniać świat. potrafi odmienić to, co w tej chwili jest dla nas może obojętne, z czym się osłuchaliśmy.
Nie jesteśmy w stanie w tej chwili zakończyć wojny w Ukrainie, ale jesteśmy w stanie gorącymi sercami modlić się o to, aby Pan Kościoła, Jezus Chrystus, który przychodzi i przynosi pokój i sprawiedliwość zadziałał poprzez Ducha Świętego w tamtym miejscu. Aby dał życie tym skamieniałym sercom, które wydają w tej chwili rozkazy ataku, zabijania, które dopuszczają się haniebnych, absolutnie niezgodnych ze sztuką wojenną, a już na pewno niezetyką tego świata czynów na ziemi ukraińskiej i jej mieszkańcach.
Moi drodzy, mamy być gorącymi w naszych modlitwach, w naszym dziękczynieniu, gorącymi w naszej służbie. Wielokrotnie na pewno spotykaliście się z ocenianiem modlitwy. Nie tylko zdolności bojowej, ale też i ocenianiem waszych stanowisk, waszego zaangażowania. Jako biskup wojskowy i jako kapelani nie przychodzimy, aby was oceniać, ale aby was docenić. Chcemy docenić waszą służbę, przed którą chylimy nisko czoła. Życząc Wam, aby kolejne lata Marynarki Wojennej mimo trudnych okoliczności i przeszkód, które stoją na drodze rozwoju były latami Waszego gorącego zaangażowania.
Abyście to Wasze gorące zaangażowanie, Waszą pasję potrafili przelewać w tych, którzy przyjdą po Was i po nas. I abyśmy potrafili za każdym razem Bogu dziękować za to, że On nas nie opuścił, nam błogosławi, podnosi nas wtedy, gdy upadamy i dodaje siły i energię, aby dalej działać. i zmieniać ten świat na lepsze. Niech Pan Bóg nam wszystkim w tym w obfitości, w Kościele, w Marynarce Wojennej, na co dzień w naszych domach i rodzinach pobłogosławi. Amen. Przyjmijcie życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, ten niechaj strzeże serc, aby były zawsze gorące i myśli naszych, aby były zawsze dobre w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.
Amen. Dzięki za oglądanie! Dziękuje za oglądanie. O Boże Duchu Święty przyjdź do serstwo Jego ludu wnić. Racz łaskę swą na rzeszę znać, by mogły się świętymi stać. Gdy w umysł nasz poświecić chcień i miłość serca nasze wej, niech Twoja moc nam siłę da i niech nas stwierdza łaska Twa. Chciej nas nauczyć Ojca czcić, Synowi Jerobiernym być, Za wzór Chrystusa sobie brać, Czy wierzę w Niego silnie stać. Wszechmogący Boże i Ojcze, przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa powołałeś nas do wiary i do służby wzajemnej w miłości, zachęcając do modlitwy o siebie nawzajem.
Uf mi we wszystkie Twoje obietnice i w moc słowa Twojego, jakie do nas kierujesz. Przechodzimy dzisiaj do Ciebie w 104. rocznicę odtworzenia marynarki wojennej. W intencji pracowników cywilnych, marynarzy, podoficerów, korążych, admirałów i rodzin wszystkich związanych z tym. marynarką wojenną. Wszyscy, którzy służą w tej formacji ojczyźnie i społeczeństwu, powierzamy Twojej ojcowskiej opiece i prowadzeniu. Dopomóż, aby wykonując swoje powinności stawali się wykonawcami Twojej woli. I aby słowo Twoje znajdowało drogę w ich sercach i umysłach.
Strzeż zdrowie i życie tych, którzy na okrętach wychodzą w morze oraz tych, którzy na lądzie i w powietrzu wspomagają ich służbę w trosce o nasz pokój, i nasze bezpieczeństwo. Bądź z tymi, którzy są odpowiedzialni za dowodzenie, kierowanie całą naszą marynarką wojenną. Panie, daj nam, kapelanom, wszystkich wydarzeń, wyznań, siły i chęci, abyśmy umieli i mogli integrować i łączyć całe środowisko ludzi w marynarskich mundurach. Byśmy byli zawsze pomocą i wsparcą. Prosimy Cię Panie i Boże nasz szczególnie w tych niespokojnych czasach o pokój w Ukrainie.
Pokój dla naszej Ojczyzny, dla Europy, o pokój dla całego świata. Pomóż ludziom, których stworzyłeś na obraz i podobieństwo Twoje, których wzywasz do pokuty i obdarzasz nadzieją życia wiecznego, aby nauczyli się rozwiązywać konflikty i pokonać napięcia bez wojen, bez walk, bez nienawiści wzajemnej. Miej w opiece swojej narodu i ojczyzny naszą. Daj nam dobre czasy i naucz czynić zawsze właściwy użytek z daru wolności, który otrzymaliśmy. Pomóż każdemu z nas dobrze wypełniać jego powołanie i prowadzić nas Twoimi drogami do naszej wiecznej ojczyzny, która jest w niebie.
Wysłuchaj nas przez Syna Swojego, a naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Amen. Zaśpiewajmy teraz kolejną z wyznaczonych piśni. Nie mam nic. Wielkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż A dom z nieba na wiatrów żyją. Po szczęście, wreszcie, słowo żyje. Z karmię w stęp i bez przetłów ich światów, Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Chcemy teraz stanąć przed Bożym obliczem, by przyznać się do naszych błędów, grzechów, do tego wszystkiego, co nie czynimy tak, jak powinniśmy.
Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynki. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości.
Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. I czy pragnie z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę.
Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymani. Prze to jako powołany i ustanowiony. Sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu.
Błogosław duszo moja Panu. Nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Zobaczmy, że zaskoczymy z powołym, w tej pory, zaskoczymy, Zdjęcia i montaż Muzyka Puszczamy swój znalny, co kiedy nas złamane. Zdjęcia Muzyka Pan, niech będzie z nami Jezu, ten szlomi Znieście swe serca Zboczniemy Dziękujmy Panu Bogu Naszemu Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Przez Niego prosimy Cię, abyś jako dobry pasterz z tej obczarni nigdy nie opuszczał, ale ją zachował na gruncie apostołów i proroków oraz prowadził przez służbę nauczycieli i pasterzy. Dlatego z aniołami i wszystkimi zastępami niebios śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Spraw, abyśmy prawdziwie ukorzyli się i w tych darach spożyli ciało i krew Syna Twego, Baranka Niewinnego, Jego śmiercią i zmartwychwstaniem zespolili się i wstali do nowego życia. Wysłuchaj nas przed Jezusa Chrystusa, Pana naszego, na którego powtórne przyjście czekamy i pokornie prosimy, przyjdź rychło, Panie.
Panie Jezu. Ojcze nam, chłopie. jest w niebie, święcie Również Twoje, przyjdź w Rówek z Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie tak na Ciebie. Chleba naszego powszedniego obraj nam dzisiaj i odpuść nad nasze winy, jak bymy odpuszczane na przymoc. I nie bądź nas na poprzenie, ale nas zbaw od swego. Panie Boże, Boże, Jezus, Jezus, i Boże, i Boże, i Boże, na jednym wieku Pana. Amen. Ocze, basta, prezentuj, pru! Wielkie prawa. i ten boją. Podobnie gdybył od pobieczerzy wziął im kielik, a po dzimko patrzy dał im mówiąc: "Bierzcie i bijcie z niego wszyscy, ten kielik jest to małe przymierze, we kwi mojej, która się za was i za wielu wylewa, na odpuszczenie grzechów, to czym się Ilekroć pić będziecie na moją pamiątkę.
Do nogi! Rym! Ropczeń! Chodź! Panie Naszy Boże, wspominając Twoje przyjście i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Dlatego prosimy Cię, złącz nas przez Chrystusa przy Jego stole, tu na ziemi i tam w wieczności. A Tobie Boże Ojcze, niech będzie chwała i cześć na wiek i wieku. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale Boga, To jest tylko Słowo, a będzie zrobiona dusza mnia. Amen. Pokój Pański niechaj będzie z nami wszystkimi.
Oto już wszystko zostało przygotowane. Chodźcie, zobaczcie i spróczujcie, jak dobrym i wiernym jest nasz Pan. są Ci, którzy dostali zaproszenie na Pocznię Parangra. Pocznij... Pana Póra, Boże Tłówek Panu, Pocznię Póra, Boże z wyjeżdżą się Pani Chodaję podądu, Uroczaj się, Zdjęcia, Chodaję podądu, O wieka jest to wątpę, na imię nas, o wątpę. Wielkie dziękuję. Muzyka Muzyka Muzyka Modlę się. Wskarabanie, Panie Nasz Dorze, Tobie z głębi naszych dorących serc dziękujemy, że posiliłeś nasze ciało i naszą duszę w Zagramencie Cię ciała i Twojej Syna Twego Jezusa Chrystusa.
Prosimy Cię w sprawie, aby ten sakrament posłużył nam w uzmocnieniu wiary naszej do Ciebie, ale też i do wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Uczyń to przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Amen. Proszę usiądźcie po prostu. proszę przedstawiciela oryginariatu prawozorodnego i oryginariatu czynictwo katolickiego i naszego przyjaciela Stanów Zjednoczonych od słowa i modlitwy. Dziękuję. Do Chrystusa przychodzili również żołnierze pytając się czy można być zbawiony. Mistrz z Nazaretu odpowiedział, że Również możecie być zbawieni, jeśli będziecie wykonywali tylko rozkazy i nic ponad to, żadnych czynów bestialskich.
Psalmista powiedział, że daremne czuwanie straży, jeśli Bóg nie strzeże miasta. Aby ten duch był również w żołnierzach są ci, którzy pasterzują i bez względu na wyznanie nazywani są kapelanami wojskowymi. I jeszcze fragment, który można przytoczyć przy okazji posługi kapelańskiej to również ostatnia scena z "Żdżumy" kiedy ludzie widząc opuszczające miasto lekarzy, żołnierzy nic jeszcze nie mówią dopóki nie odchodzi kapłan. Ci kapłani są i posługują we wszystkich rodzajach sił zbrojnych w naszej armii, ale także we wszystkich armiach świata.
I dzisiaj chcemy podziękować za tych, którzy potrafią wyjść w morze, bo jak mówił jeden z wielkich Polaków, jeśli chcesz nauczyć się modlić, wyjdź w morze. I tacy kapelani również są. Dlatego przy okazji tego święta, jubileuszu, utworzenia Marynarki Wojennej módlmy się, aby dobry Bóg pobłogosławił tym, którzy pomagają, aby ducha nie zabrakło i również za tych, którym służą. Módlmy się. Wszechmogący Wieczny Boże racz pobłogosławić Marynarce Wojennej i tym, którzy jej posługują, przez Chrystusa Pana naszego Rady.
Panie Przewodniczący. Wszyscy usiedli, ale poprosiłbym o powstanie. Do Pana módlmy się. Panie błogosławiący tym, którzy Ciebie błogosławią i uświęcający tych, którzy Tobie zaufali, zbaw lud Twój i pobłogosław dziedzictwo Twoje. Zachowaj pełnię Twojego Kościoła i uświęć miłujących wspaniałość domu Twego. Otocz ich chwałą poprzez boską Twą moc i nie opuszczaj nas pokładających w Tobie nadzieję. Daj pokój Twemu światu, naszej Ojczyźnie, naszej Marynarce Wojennej i całemu ludowi Twemu. Albowiem wszelka łaska i wszelki dar doskonały wstępuje z góry.
Od Ciebie Ojca światłości i Tobie chwałę, dziękczynienie i pokłon oddajemy. Ojcu i Synowi i Świętemu Duchowi teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. - It is my honor to be here, amongst friends, and to be your friend. I to my honor as we share in faith our Lord Jesus Christ to now say a prayer with you. Let us pray. Our Heavenly Father, I'm reminded of your word. For holy, holy, holy is the Lord God Almighty who was and is and is to come. For the heavens declare your glory. I the earth, the earth is filled with your glory.
And here, now, in this room, your glory resonates. Your glory is declared and proclaimed by your people. Wszelki, zjadki, dojeworzanie z powsączki, wskrótce, wskrótce, wskrótce. My father, today, I give thanks for all these things, and I ask for a blessing. I ask for a blessing upon those who serve. Serve a Heavenly Father, and also serve their country, men and women alike. And Lord, we pray for those that serve you in uniform on the high seas as they deliver justice for what is good and right before your eyes from the sea to the land.
Lord, we pray a prayer of thanksgiving for those who have come before us. We pray a blessing upon those who serve today for their protection. And we pray a prayer for those young ones yet to serve but will. May you guide them in this day. No. And Lord, right now, in this moment, as we gather before you, bless us all, bless this moment, bless those to serve. In the name of the Father who loves us, and the Son who died for us, and for the Holy Spirit who encourages us. Amen. chcemy błogosławić naszą Ojczyznę, Najjaśniejszą Rzeczypospolitą, chcemy błogosławić wszystkich służących w Marynarce Wojennej, służących w Wojsku Polskim, chcemy błogosławić siebie nawzajem, bo kto jest błogosławiony?
ten jest szczęśliwy z Pana. Przyjmijcie Błogosławieństwo Boże. Poczęć, baczmy! Prezentuj, br! Niech Ci błogosławi Pan, niechaj się ustrzeże. Niech rozjaśni Pan, oblicze swoje nad Tobą. niech Ci miłością będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen. Do nogi w rękę, po czym spódź. Dzień dobry. Wszechmocny Panie chciej Wyskuchać nas Nad nami witość miej W ten groźny czas Od pokus mojem zniszczeń nas kroń, I przed zagładą, Panie, nas wbroń. Pokolnie, Panie nasz, błagamy Cię.
Rad Święty, pomój swój zesłać nam. O, niech już nigdy ściśnięta pieść Nad naszą ziemią niech zmiesie się, O pokój, Panie nasz, błagamy Cię. *muzyka* Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Niech się Twoich las, że Twoja tań, że szasy na Twoje zmieniaj. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Sztandard proszę wyprowadzić. Pociągnij. Baczka! Na ramię. Wbryt! Wzwrot! Marsza! *Klap* *Klap* *Klap* KONIEC Zdjęcia i montaż KONIEC Chciałbym jeszcze serdecznie wszystkich zaprosić na następną część uroczystości "Złożenie kwiatów pod pomnikiem Polska Morska w Gdyni", a następnie do Klubu Rywierii.
Dziękuję. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Dzięki za oglądanie!