Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2023-10-01 · Święto Żniw / Dziękczynne

Dziekczynne Swieto Zniw

Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# Dziękczynne Święto Żniw # Zrodlo: https://youtu.be/ZnmO2TWxYno # Data nabozenstwa: 2023-10-01

Muzyka Muzyka Dziękuje za oglądanie. Dziękuje za oglądanie. Muzyka Muzyka Sadni Stapański W oczy wszystkich, kto w tobie nadzieję mają, a ty dajesz pokarmić we właściwym czasie. Tym słowem Starego Testamentu, dawa sobie wszystkich bardzo serdecznie dziewczynne świętowniki. Święto szczególne, grające naszą wdzięczność za wszystko to, co mamy tutaj w mesie. Witam serdecznie wszystkich zdomadzonych do pościewa. Witam tych, którzy bądzą się z nami poprzez Internetową Praciznę. a w sposób szczególny witam "Fur Gloria Dei" prowadzony przez Pana Stanisława Władzina.

W te uroczyste dla Państwa witam towarzyszu trzech pieśni. Teraz usłyszymy pieśń Hajmita Rzyca "Śpiewajcie Panu" i lęczę wszystkim błogosławionego, radosnego i dziękczynnego Panie Państwa. Śpiewajcie Panu nową pieśń Niech cała ziemia opozna cześć w imieniu Boga naszego, sławiąc Wam wielką moc Ciędą. Opowiadajcie ludoszem o jego schodę godnie, O cudach Pana naszego, przez wszystkich uwielbionego. że zezrę się w niebo ziemią ciesz, i gdyż ubiące morze też, niech Boga chwali każdej wiar, z morze na polu wreszcie.

Amen. Muzyka ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Panie, jak liczne są dzieła Twoje, alleluia! Ktoś w Sąbą przedłużył, Ziemia jest w Sąbą Twoim. Aleluja! Wszystko oczekuję na Ciebie, abyś im dał pocharną w swoim czasie. Alleluja! Gdy doch nie wdach lekkie stojno, naszyw zajęło się, Zdjęcia i montaż Alleluja! A młodnie stęcie, Ojcze i Synowi, i Bóg obyświęte. Rado. Zdjęcia i montaż KONIEC Na bezokościach Na bezokościach Potów Cześć I niech miłasza Acz w czerwę się z Ojczyka. Pan niech będzie z wami.

I z duchem to im. Połączmy się razem w modlitwie. Módlmy się. Boże Stworzycielu, w Twoich rękach jest cała ziemia i to, co ją napełnia świat i ci, którzy w nim mieszkają. Dziękujemy Ci, że w swej dobroci dajesz nam siłę, abyśmy mogli pracować, troszczyć się o Twoje całe stworzenie i wysłabiać Twoje imię. Ponad wszystko dziękujemy Ci za dar Twojego Syna Jezusa Chrystusa, w którym wspólnie znajdujemy wypełnienie wszystkich ziemskich i niebiańskich darów. Pomóż nam przyjąć dar Twojego Słowa, tak abyśmy nie żyli dla tego, co przemija, lecz dla tego, co pozostaje na wieki.

Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Słuchajmy się teraz słowa Starego Testamentu, które znajdujemy w V Księdze Mojżeszowej, konkretnie w rozdziale V VIII od VII do XVIII wiersza. A Pan, Twój Bóg wyprowadzi Cię do ziemi pięknej, gdzie potoki wód, źródła i strumienie wypływają w dolinie i na górze, do ziemi pszenicy, jęczmienia, winorośli, figowców i drzew granatu, do ziemi drzew oliwkowych, oleju i miodu, do ziemi, w której bez ograniczeń będziesz jadł chleb i gdzie niczego Ci nie zabraknie.

Do ziemi, w której kamienie są żelazne, a z jej gór będziesz wydobywał miedź. Najesz się, nasycisz i będziesz błogosławił Pana Twego Boga za tę piękną ziemię, którą Tobie daję. Strzeż się więc, żebyś nie zapomniał Pana Twego Boga, zaniedbując Jego przykazania, nakazy i ustawy, które dziś Ci nadaje. Gdy się najesz i będziesz syty, zbudujesz piękne domy i w nich zamieszkasz. Bydło i owce Ci się rozmnożą, będziesz miał wiele srebra i złota, wszystkiego będziesz miał w obfitości. Wtedy niech nie wynosi się Twoje serce i nie zapominaj Pana, Twego Boga, który wyprowadził Cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli i prowadził Cię przez tę wielką i straszną pustynię, pełną wężów, żmi i skorpionów, przez suchą ziemię, na której nie ma wody.

Wyprowadził Ci wodę ze skały krzemiennej i nakarmił Cię na pustyni manną, której nie znali Wasi ojcowie, aby Cię nauczyć pokory i doświadczyć, a w przyszłości wyświadczyć Ci dobro. Abyś nie myślał o swoim sercu, moja moc i siła ręki zdobyła mi to bogactwo. Pamiętaj o Panu, Twoim Bogu, gdyż On daje Tobie moc do zdobycia bogactwa, by umocnić swoje przymierze, które poprzysiągł Twoim Ojcom, jak jest to dzisiaj. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Natomiast słowo lekcja apostolskiej czytamy dziś w drugim liście do Koryntian. W rozdziale 9, od 6 do 15 wiersza. Tak zaś, kto skąpo sieje, skąpo też będzie zbierał. A kto hojnie sieje, hojnie też będzie zbierał. Każdy niech tak postąpi, jak w sercu zdecydował, bez żalu i nie pod przymusem radosnego dawcę, bowiem Bóg miłuje. Bóg natomiast ma moc dać wam obficie wszelkom łaskę, abyście mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, obfitowali we wszelkie dobre dzieła. Jak jest napisane, rzucił, dał ubogim jego sprawiedliwość trwa na wieki.

Ten zaś, który dostarcza nasienie siewcy, dostarczy i chleba na pokarm i wasze ziarno rozmnoży i zwiększy plon waszej sprawiedliwości. We wszystkim ubogaceni bądźcie pełni wszelkiej kojności, która sprawia, że z naszego powodu dziękuję się Bogu. Istotnie służba w tej świętej sprawie nie tylko zaradza niedostępkom świętych, lecz obfituje także przez liczne dziękczynienia składane Bogu. Dzięki próbie, jaką stanowi ta służba, wielbią Boga z powodu waszego posłuszeństwa w wyznawaniu Ewangelii Chrystusa oraz hojności darów względem nich i względem wszystkich.

A w swych modlitwach za was dają wyraz przywiązaniu do was. Tyle słów Pisma Świętego. Chwała Tobie, Panie Jezu. A teraz, siostry i bracia, złączmy się w naszym wyznaniu wiary, ze wszystkim wierzącymi na świecie i wyznajmy naszą wiarę w Trójjedynego Boga. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Duka Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Ponziuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebiał. Wstąpił do piekiel, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Święty, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, Amen, Amen. Wielkie prawa zastrzeżone. Proszę usiądźcie drodzy, a nasz chór paracjalny Gloria Dei proszę o zaśpiewanie drugiej pieśni. Jest to ballada rybacka, muzyka Antoniego Sukowskiego, słowa Jokiela. Dzieci zaprosimy na szkółkę niedzielną podczas pieśni wykonywanej po utworze chór Gloria Dei. Bijące dary w kaszubskiej stronie Jesienią szkoryki w górze Bijące dary w kaszubskiej stronie Wyszli rybacy na morze Kołyse Matka, Synka, Nuli, a sie się w głębie zanurzy.

Luli, Luli, Marenki Luli, a sie się w głębie zanurzy. Nordowa gwiazda na niebie świeci, w kołystce płacze dziecię. Gdzie duża wiatrów szarowska wdała, noc gała, woda zgierała. Na morzu kodek, porze dnia trzeci, O spadaj, pochłacza kryje. Tu zabugionem morskiego minie, Serce odważnie wciąż mije. Wijące Dary w kaszubskiej skroje W piesie tam mije po murze. Wijące Dary w kaszubskiej skroje Ojciec powróci z gór z morza. Obróci ojciec, a skupczą pale, Szarmowe, pale, zielone. Czekają żona i małe dzieci. Ojciec do bruci znów z moża.

O, Lębnia, przystąpisz, wejścia i stram wody bylą. Gdyby nas kończy w wieczystanie, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Jak to przez stole my ulewa, Ja bym nieczącym na myśląc, I złońce co tam pewnie śni, Choryska, chłopaki, chłopaki, Zdjęcia i montaż Opuszcz mi tą większą stron, tyle z obywateli wyroczy, i do ślipy bez stracza są. Ileś mi wrogi zame, Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki.

Amen. Siostry i bracia w Panu. Słuchajmy się teraz we fragment Ewangelii napisanej przez św. Łukasza, gdzie w rozdziale 12 w wierszach od 13 do 21 odnajdujemy takie słowa. Wtedy ktoś z tłumu odezwał się. Nauczycielu, nakłoń mego brata, aby podzielił się ze mną spadkiem. Lecz on odpowiedział, człowieku, kto mnie ustanowił sędzią lub rozjemcą między wami? I powiedział do nich, uważajcie i wystrzegajcie się wszelkiej chciwości, bo nawet jeżeli ktoś opływa w bogactwo, jego życie nie od tego zależy. Wszyscy. Opowiedział im też przypowieść.

Pewnemu zamożnemu człowiekowi pole wydało obfity plon. Rozważał więc, co tu zrobić. Gdzie ja pomieszczę swoje zbiory? W końcu powiedział, tak uczynię. Zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i w nich zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie, masz wielkie bogactwa złożone na wiele lat. Odpoczywaj, jedz, pij i wesel się. Ale Bóg oznajmił mu, głupcze, tej nocy zażądają od Ciebie Twojej duszy. Czyje więc będzie to, co zgromadziłeś? Tak będzie z każdym, kto gromadzi skarby dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

Zobacz. Prosimy Cię, Panie, daj byśmy my, naszą nadzieję, naszą przyszłość budowali na pewnym fundamencie, na Słowie Bożym i na Twojej łasce. Amen. Siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. Dziękczynne Święto Żniw przez wiele set lat było przede wszystkim dedykowane tym, którzy pracują na roli, żyją z pracy swoich rąk. W naszym pomorskim kontekście dotyczyło ono również rybaków. Wprowadzając nas w dzisiejsze kazanie, chór zaśpiewał kaszubską pieśń o rybaku, który wypływa na niebezpieczny połów, by wrócić i zapewnić swojej rodzinie chleb, rybę, pożywienie i bezpieczeństwo.

Wraca bezpiecznie do swego domu z Bożym błogosławieństwem. W dawnych czasach zdecydowana większość ludzi żyła z pracy rąk. Większość na roli, tutaj także wielu wypływało właśnie w morze, by dać swoim bliskim codzienny chleb. W naszej dzisiejszej parafii proporcje są zupełnie odwrócone. Nie ma już praktycznie tych, którzy jako fundament swojego bogactwa koncentrują się na pracy na roli albo na rybołówstwie. Zmienia się świat, przewrócona zostaje piramida zawodów. Dzisiaj większość ludzi szuka w zupełnie innych wymiarach swojej przyszłości.

Mówię w sposób szczególny teraz o młodych ludziach, którzy stają w swoim życiowym momencie poszukiwania zawodu, który zapewni im przyszłość i bezpieczeństwo. Wiemy, że przywiązanie do jednego zakładu pracy, jednego zawodu to w dzisiejszym świecie już przeszłość. Mówimy o ciągłej gotowości zmiany, dopasowywania się do zmiennych warunków społecznych. Gotowości do ciągłej, permanentnej nauki, uczenia się to będzie odgrywało w przyszłości prawdopodobnie coraz większą rolę. A to wszystko w jakim celu? By godnie żyć, by mieć dach nad głową, codzienny chleb, cieszyć się z tego, co daje nam materialny świat.

A właśnie problem bogactwa materialnego jest przedmiotem troski nauczania Jezusa. W Izraelu bowiem bogactwo materialne było wyrazem Bożego błogosławieństwa. A w czasach Jezusa, jak wskazują badacze, wzięło właśnie z potęgą materialną Izraela wiązało mesjańską nadzieję na odbudowę Królestwa Izraela którym każdy mieszkaniec, rodak opływałby w dobra materialne. Rzym był okupantem, który zajął palestyńskie tereny. I ta nadzieja wiązała się właśnie z przepędzeniem okupantów i budową nowego społecznego ładu.

Czekali na Królestwo, czekali na Mesjasza, który przepędzi Rzymian. A Jezus konsekwentnie w swoim nauczaniu proponuje nam i tamtym ludziom tamtych czasów inną wizję Królestwa, zupełnie odbiegającą od tamtych nadziei. Przypomnijmy ten fragment z Ewangelii św. Mateusza. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebios. Ucho niegielne to niewielka brama w murach, przez którą bardzo trudno się było dostać. Miała chronić mieszkańców przed wrogami. Wielbłądowi tam było faktycznie.

niemożliwe do przejścia. I to nauczanie Jezusa, kontrast między bogactwem świata, bogactwem duchowym wzbudzała wiele pytań. Dzisiejsza przypowieść o bogaczu gromadzącym swoje dobra jest głęboko zakorzeniona w ówczesnym kontekście. Wprowadzeniem do niej tak naprawdę jest bardzo realna scena. Do Jezusa przychodzą ludzie i jeden mówi: "Nauczycielu, nakłoń Mego brata, aby podzielił się ze mną spadkiem". To z pewnością młodszy brat, który czuł się pokrzywdzony przez prawo Mojżeszowe, bo ten odmawiał mu części spadku po zmarłym ojcu.

Prawo Mojżeszowe bowiem stwierdzało w Księdze Powtórzonego Prawa w Deuteronomium, że pierworodny syn otrzyma podwójną część wszystkiego. Dostawał więc dwa razy więcej niż jego bracia, a to musiało się tym młodszym, co zrozumiałe, nie podobać. W dzisiejszej perspektywie widzimy jeszcze jedną zdecydowaną niesprawiedliwość. Dziedziczyli tylko synowie, a nie córki. Niesprawiedliwość podziału dóbr, również spadkowych, była wielkim problemem ówczesnego świata. A więc, gdy w tamtych czasach ktoś miał problem z taką sprawą, szedł do nauczyciela, do rabina i Jezus w tym wypadku występuje jako rabin, nauczyciel, mistrz duchowy.

I proszą Go, by powiedział, co mają zrobić. Co czyni Jezus? Mówi to, co powtarzał wielokrotnie. On nie przyszedł na świat, by rozstrzygać konkretne sprawy. By wskazywać na kogo mamy głosować, na jaki film mamy iść, jaką drogą podążać. Ale Jezus jest sędzią ludzkich sumień. Mówi nam dzisiaj i uczy, jak dzielić się tym, co mamy. Spór o dobra materialne to wizja świata. Świata bardziej liberalnego, bardziej socjalnego, większych podatków i opieki społecznej, czy oparcia wszystkiego na zasadzie "rać sobie sam, masz pracować i zdobywać swoje zabezpieczeństwo".

Również Jezus w takich sprawach się nie wypowiadał, ale daje nam obraz, który ma nas poruszyć. Obrazy przypowieści Jezusa. Mają budować emocje, napięcie i zmianę naszej postawy. Tak również jest w dzisiejszej przypowieści o bogatym człowieku, któremu los, błogosławieństwo według żydowskiej wizji przyniosło obfity plon. Ale plon tak obsity możemy powiedzieć, że jego magazyny z pichlerze nie dawały możliwości dobrego ich zmagazynowania i zabezpieczenia na długie lata. I wówczas ten człowiek wpada na pomysł, by zburzyć swoje stare, zbyt małe spichlerze, pewnie budowane z byle jakich desek i z byle czego, a w ich miejsce wybudować nowe, które będą suche, bezpieczne i na długie lata zabezpieczą całą jego fortunę bogactwą.

Ma już wizję swojej przyszłości. Mówimy, snuje plany, jak będzie spędzał ten czas. Dość już ciężkiej pracy, zarządzania majątkiem. Teraz czas na odpoczynek i zabawę. Zauważmy, drodzy. że w dzisiejszym tekście ów bogaty człowiek nie ma imienia. To ktoś anonimowy. Również nic nie zadajujemy się o jego najbliższych, o jego rodzinie czy przyjaciółom. To ktoś, który niczym solipsysta myśli wyłącznie o sobie. Możemy przypuszczać, że nie ma żony, dzieci, a nawet przyjaciół. Cała jego egzystencja skoncentrowana była dotąd na zajmowanie się powiększaniem swego bogactwa.

Pewnie myśli, że dzięki bogactwu, dobrom stanie się zupełnie kimś innym. Zmocni swoją pozycję społeczną. A co się dzieje? Okazuje się nikim. Nie tylko anonimowym, ale już byłym, przechodzącym do społecznego niebytu. Nie. To, co gromadził, to był jedyny jego kierunek myślenia, który niczym mur zasłaniał mu dalszą perspektywę. Nie był w stanie spojrzeć poza to, co go tożsamościowo kształtowało, poza bogactwo pieniądze. Możemy powiedzieć, że koncentruje się wyłącznie na doczesnej egzystencji. W dzisiejszych kategoriach mówiąc interesują go liczby, rachunki, pomnażanie zysków, a być może jak to bywało często w obrazach, nieustanne liczenie pieniędzy, sprawdzanie ile to ma i radość z tego, że fizycznie te wybrałem.

Monety są w jego ręku. Możemy więc zaryzykować twierdzenie, że jedyna rozmowa jaką prowadził w anonimowy bogacz, to rozmowa z jego majątkiem, z jego pieniędzmi. Nie ma czasu na relacje z innymi. To bardzo surowy obraz. Ale spytajmy się rabinacko, czy Jezus w tej przypowieści potępia bogactwo? Czy potępia dobra materialne? Nie. Potępia ludzki stosunek do tego postawienia. Zagubienie swojej tożsamości człowieczeństwa w materialnym bycie. Pokazuje, że bogactwo może stać się złotym cielcem, do którego Izraelici modlili się na pustyni, wierząc, że właśnie to da im siłę.

Jezus pokazuje, że życie każdego, który koncentruje się wyłącznie na bogactwie, na mieniu, wiedzie na manowce, na bezdroża, a mówiąc językiem wodnym na mielizny. Ta łódź tego rybaka z kaszubskiej pieśni nie rozwija się, bo on myśli o kimś innym, o swojej rodzinie, o swoich współtowarzyszach, którzy razem z nim łowią ryby i też chcą bezpiecznie przypłynąć do domu. Są gotowi zrezygnować z ogromnego połowu, jeśli byłoby to niebezpieczne i zupełnie ryzykowne. Chcą mieć swój codzienny chleb, by dzielić się tym, co mają.

Słusznie mówi przysłowie, że chciwy traci dwa razy. Chciwość, pogoń za dobrami, bez chęci dzielenia się nimi to właśnie uparte płynięcie na mieliznę albo na chłopie. Przeszkody, które są na naszej drodze i są w stanie nas zniszczyć, niczym ta góra lodowa, symbol bogactwa, jakim był Tytanik. Możemy powiedzieć, jak to się wszystko ma do ewangelickiego etosu pracy. Przecież w XVI wieku teologia reformacyjna powiedziała, że praca jest ludzkim powołaniem, że powinniśmy pracować z chęcią, radością i często ponad siły.

Ale w ten etos ewangelicki było wpisane dzisiejsze nauczanie Jezusa, by umieć się dzielić z tym, co mamy. Marcin Luther zapytany kiedyś, ile powinien mieć człowiek bogactwa, odpowiedział tyle, aby mu wystarczało na jego potrzeby. To zaskakująca formuła, ale może pokazująca ograniczenie. A dodawał później, a tym co ponadto powinien się dzielić. To samo mówi nam właśnie dzisiejsze nauczanie Jezusa, ta przypowieść, że zdobyte dobra materialne pieniądze nie są w stanie zapewnić nam bezpiecznej przyszłości.

Nie dają nam zabezpieczenia w postaci, że nic złego nie może się wydarzyć. Skoro mam pieniądze, to wszystko mam pod kontrolą. Jestem bezpieczny. Temu żydowskiemu bogaczowi wydaje się, że to on jest panem swego życia i panem świata. Nie musi się z nikim liczyć. Nie interesuje go również relacja z Bogiem, z Twórcą tego wszystkiego, co jest na ziemi. I nagle słyszy głupcze, tej nocy zażądają Twojej duszy od Ciebie. Biblia mówi nam, że głupiec to przede wszystkim osoba, która nie liczy się z Bogiem, z opatrznością, z Jego kierownictwem.

Głupiec to ten, zgodnie z psalmową tradycją, który wyłącznie opiera swoje życie na własnych siłach. To bardzo surowa ocena. Dzisiejszy głupiec nie zauważa, że zdobyte bogactwa nie są w stanie przedłużyć mu życia. Nawet w dzisiejszym świecie z tak rozwiniętą i specjalistyczną medycyną przychodzi moment, gdy człowiek musi odejść z tego świata. Bogaty, mniej bogaty i biedny. Żadne bogactwa nie zapewnią człowiekowi nieśmiertelności. Jeśli żył tak jak ów głupiec i jego bogactwo nie zapewni mu odzyskania swojej podmiotowości, czyli imienia.

Będzie on zapomniany. jako jeden z wielu egoistów i chciwców. W dzisiejszej przypowieści pada na koniec pytanie, komu przypadnie to, coś zebrał, coś uzyskał? Czyje będzie to, co zgromadziłeś według współczesnego tłumaczy? To i pytanie do nas, byśmy rozpoznali swoją relację do dóbr doczesnych, byśmy mieli swoje imię, swoich bliskich, najbliższych, z którymi chcemy się dzielić. I potrafili również w tych dalszych zobaczyć osoby potrzebujące i podzielić się tym, co mamy. Nie chcę, by dziękczynne święto żniw zabrzmiało w tym kazaniu tak smutno, bo to dzień wielkiej radości, dzień radości z tego chleba, z symbolu doczesnych dóbr.

Chcę, byśmy potrafili się tym cieszyć i obdarzać radością innych. To jest przesłanie dzisiejszego tekstu. Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie Boże, dziękujemy Ci, że Ty nas nauczasz w słowie i w obrazie. Że pobudzasz naszą wyobraźnię do tego, byśmy spojrzyli na siebie z innej perspektywy, z perspektywy Twojego słowa. Dziękując Ci za doczesne dobra, prosimy, byś ciągle nas naprowadzał, jak mamy z nimi postępować. Amen. Wsiądźcie drodzy. Dzisiaj po nabożeństwie zapraszamy do ośrodkowej empory do Biblioteki Ethos, gdzie można obejrzeć od kilku tygodni wystawę Śladami Lutra.

Czynna jest sala Debory, czynny jest punkt kancelaryjny, gdzie można odebrać i nabyć najnowszy numer zwiastuna ewangelickiego. Zapraszamy w tygodniu, we wtorek o godzinie 18.00 spotkanie dla zainteresowanych ewangelicyzmem. W środę o godzinie 11.05 zapraszam do wysłuchania audycji w TOK FM w programie Owczarek poświęconej Zgromadzeniu Ogólnemu Światowej Federacji Luterańskiej. Również w środę o 17.30 Próba chóru. W najbliższy weekend nasza młodzież będzie brała udział wraz z duszpasterzem w ogólnopolskim zjeździe Młodzieży Ewangelickiej w Ozorkowie.

A w sobotę panie z naszej parafii udają się na diecezjalne ściędanie kobiet w Toruniu. W niedzielę o 10.00 nabożeństwo w naszym Kościele. Zapraszamy do odwiedzania naszej strony parafialnej oraz profilu na Facebooku. Jak co roku w dziękczynne święto żniw nasza ofiara jest przeznaczona na Ewangelickie Dom Opieki. Ofiara przy wyjściu z kościoła będzie właśnie w wszystkich naszych kościołach, kaplicach dzisiaj zbierana i później zielona dla tych, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują. Tyle jest ogłoszeń parafialnych.

Dzisiaj proszeni jesteśmy również o wspomnienie. W setną rocznicę urodzin i trzydziestą rocznicę śmierci świętej pamięci Jerzego Stegnera, kochanego ojca, dziadka i pradziadka, dzisiaj wspomina gromadzona w kościele rodzina, rodzina Stegnerów, Kostuchów i Grądalskich. Znieśmy teraz nasze myśli do Boga w modlitwie, a następnie po modlitwie wysłuchajmy pieśni chóru. Chór Gloria Dei zaśpiewa pieśń Antona Bryknera, Locus Iste, teraz módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Boże, chcemy teraz podziękować za drogę naszego świętej pamięci Brata.

30. rocznicę Jego śmierci i 100. rocznicę urodzin dziękujemy Ci za to wszystko, co przekazał swoim bliskim, za takim był człowiekiem i świadkiem Chrystusa. Prosimy Cię, daj byśmy wspominając naszych zmarłych i pamiętając o nich, Pamiętali również o naszej drodze do wieczności i nadziei na to, że spotkamy się, Panie, u Ciebie w wieczności. Amen. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech strzeże serca i myśli nasze. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Chór proszę o pieśń. Zdjęcia i montaż Placus ispem, aleum patus test, aleum neum patus test.

Chy jest i ma, chy jest i sám, nie znam, nie znam. Chyć śpiewa Loppus chistero, ameopatus est. Loppus chistero, ameopatus est. Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Zatrzym byciem z tymi. O Ty, użyczysz szal, O Ty, gdy daje ziód, Zasipasz szereg mógł, Odrałaś równi ruch. Niech się z nimi powstawać. Ty są wody, ślęcznika, obłocza żon i krąż, nie rzekli swoich sił, O tym czas my go mam, gdyż ubrano są my. Jezus, ty od pracy ma, wieczna ruchamę koła. Chodzi ty się o myśl, I Cieku na Badajom Ur Wielosłowo w Ciemu Obbladu i Oczom A Chodź, w Cieku swój A na rado i rado Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Amen. Siostry i bracia, w dzisiejszym kazaniu słyszeliśmy wiele słów, które dotyczą naszych postaw, działań. Słów, które dotyczyły przede wszystkim naszego stosunku do dóbr materialnych. Wielokrotnie nie potrafimy się dzielić. Nie potrafimy być dobroczyńcami. Osobami, które potrafią oddać to, co im zbywa, a często chcemy mieć więcej i więcej. Zapraszam dzisiaj w sposób refleksji do refleksji w sposób szczególny właśnie nad tym fragmentem naszego życia. Nad stosunkiem do dóbr doczesnych. Możemy w pokucie w spowiedzi stanąć przed Bogiem i przeczytać przed ludźmi, przeprosić za nasz egoizm, za to wszystko, co jest niewłaściwe w naszym życiu.

I znajdujemy zapewnienie, że Pan prawdziwie odpuszcza grzechy tym, którzy są świadomi i każe przypomnieć wszystkim zatwardziałym, niepokutującym, że grzechy ich są zatrzymane do czasu szczerej pokuty. Wykorzystajmy więc ten czas, to miejsce do refleksji w naszych sercach i sumieniach, I w modlitwie spowiedniej przedstawmy Bogu naszą postawę. Nim zawołamy do Boga, słuchajmy się jeszcze słów psalmisty, które ma nas poprowadzić w tych właśnie myślach. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego.

Nakłoń uszu swych na głos błagania mego, jeżeli będzie zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano. W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego, dusza moja oczekuje Pana. Tęsknij mi stróże poranku, bardziej mi stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne konie.

Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci, umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was.

Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz żałuję. Żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. I czy pragnie z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego.

Zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W nieboga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami.

Amen. Nie daj, że w sercu Boża w słodzie w nocze prawa. Których się zgruć, Zabij i panu się zgruć, Niechaj, byś nie obrad. O, a mój Duch, o Czarze, co dzieli obrony, znawiaj imię, obroni, pochocicie obrony, Zdjęcia i montaż W których zrobienia milości się Tobie obrali. Kto kłóry, to jak pamięć wciąż swej, byśmy oczekali nas w spach. Wszystkim co życie nam bezpłatwia z Cieko, Amen. Ościekny chłon, Panny jest sercem to swej, a mych tam niej oczystaje. Pan niech będzie z Pani, I Duchem Woli, Znieście swe serca, Oświękaj, Amen, Dziękujmy Panu Bogu Naszemu.

Złuszczą i zbawienną, Jezus Jezu. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzecz, Abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechów i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Na niebo i ciebie, na niebo i ciebie, co lepiej Panie. Święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny Panie, Z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata.

W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci. Wieczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. Nim też powstać do życia nowego, a jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a gronawinne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca. I zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego.

Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. My chłopamy w Jego. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw odesłego. Albo tym Twojem jest królestwo, I moc i chwała na wieki wieku. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przyłamał i dawał uczniom swoim, mówiąc Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które wierzył, Który się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.

To częściej lekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże, Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie.

Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu Pańskiego, bo wszystko jest gotowe. Amen. O Baranku Boży, Bo wyłagę, Bo wyłagę, Mimość, Bochami, Wszystkie prawa zastrzeżone. Dziękuje za oglądanie. Dzieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego.

Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Wszechmogący Bożej Ojcze, dziękujemy Ci, że dajesz nam pracę, pozwoliłeś nam pracować i żyć w nadziei zebrania owoców trudu naszych rąk i naszych umysłów. Wysławiamy Cię, bo Ty codziennie wysłuchujesz nasze modlitwy i dajesz nam chleb powszedni, na który często niechaliby. nie zasługujemy. Jesteśmy ludźmi grzesznymi i zbyt często wypowiadamy Tobie posłuszeństwo, a Ty jednak masz litość nad nami i sprawiasz, że słońce wschodzi nad naszymi polami i pada deszcz na zasiew naszych rąk.

Dopomóż nam przy to pamiętać, że każda kromka chleba jest darem Twojego ojcowskiego serca, że za nią powinniśmy Ci dziękować i dzielić się nią z ludźmi potrzebującymi. Bez Twego błogosławieństwa wszelka praca i trud nie przyniesie pożądanego plonu. Prosimy Cię dzisiaj, otwórz serca i ręce nasze, abyśmy z radością i ochotą pomagali potrzebującym. Rozbudź w nas ducha ofiarności na dzieło diakonii, kościele Twoim. Niechaj nie zabraknie nigdy chleba w naszych domach opieki, a ci, którzy są samotni i bezdomni, niech znajdą w nich miejsce i swoją przystań.

Boże miłosierny spraw, aby wszyscy ludzie na ziemi otrzymali pracę i uczciwie pracując jedli własny chleb. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla naszych miejsc pracy, dla zakładów, instytucji. szkół i uczelni. Zmiłuj się nad milionami ludzi, którzy umierają z powodu głodu, suszy, wojny i chorób. I spraw, abyśmy mogli zrobić wszystko, co w naszej mocy, by to zmieniać. Prosimy Cię także o błogosławieństwo dla Kościoła Twojego. Prosimy spraw, aby w Kościele każdy znalazł pokarm dla duszy swojej. Niechaj Chrystus, sklep żywota, mieszka w domach i sercach naszych, kieruje myślami i krokami, napełnia nasze serca Duchem Świętym i umacnia naszą wiarę, abyśmy przede wszystkim byli bogaci w Tobie.

Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! On jest w mojej ludności, aleluja. Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, aleluja. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen Amen, amen Niech wczercze nas dwóch, powycze na bór, pod nowe naszych do wadzi.

Oj, świątej my, usłonimy mnie, co rozwój z dłuższa z nowy dwień. Oto Zdjęcia i montaż Stąd nas w Józefie na duży. Bądź siłą, daj moc, Wychowuj wios, My z Wami już nam się dłużę. Bądź siłą, daj moc, Wychowuj wios, Wystawa i wśród świętów. Panie święty. Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone.

✦ Zapytaj luteranów