Po Trójcy Świętej · tydzień 15 · kolor: zielony
2024-02-11 · Niedziele przedpostne · Prawo i sprawiedliwość płyną jak woda

Prawo i sprawiedliwość płyną jak woda

Perykopa: Księga Amosa 5,21-24

Niedziele przygotowujące do Wielkiego Postu (kolor zielony).

Niech prawo rozlewa się jak woda, a sprawiedliwość jak niewysychający potok — bo bez wrażliwości na słabych i ubogich nasze najpiękniejsze nabożeństwa nie mają znaczenia.

Wyobraź sobie, że jesteś na świętym nabożeństwie — piękna muzyka, wzniosłe słowa, a potem wychodzisz na ulicę i mijasz głodnego człowieka. Czy Bóg słucha twojej modlitwy, czy patrzy na twoje ręce?

Amos, pasterz z małego miasteczka Tekoa leżącego osiemnaście kilometrów na południe od Jerozolimy, przyszedł do miasta Betel w połowie ósmego wieku przed Chrystusem i powiedział coś, co musiało zabrzmieć jak grom. Widział, jak bogaci mieszkańcy północnego państwa żyją w luksusie, jak budują swoje bogactwo na grzbiecie ubogich, a jednocześnie wypełniają świątynię ofiarami i pieśniami. Amos, którego imię znaczy „mocny” — ten, który dźwiga ciężary — nie przyszedł tam, aby pochwalić ich pobożność.

Bóg mówi przez niego słowa, które brzmią dzisiaj tak samo ostro jak przed dwudziestu siedmioma wiekami: nie chcę waszych świąt, jeśli nie dbaliście o słabych. Nie słucham waszych pieśni, jeśli zamykaliście oczy na niesprawiedliwość. To nie jest starożytna historia — to wezwanie do nas, do naszych wspólnot, do naszych serc.

To kazanie jest o tym, że prawdziwa pobożność nie mieści się między murami świątyni, ale w tym, jak traktujemy tych, którzy mają mniej.

Tekst kazalny

Księga Amosa 5,21-24

Biblia Ekumeniczna

21 Nienawidzę, gardzę waszymi świętami, nie mam upodobania w waszych uroczystych zgromadzeniach.

22 Gdy przynosicie Mi ofiary całopalne i wasze ofiary pokarmowe – nie znoszę tego, a na ofiary wspólnotowe z waszego tłustego bydła nie mogę patrzeć.

23 Oddal ode Mnie wrzawę swoich pieśni, dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć.

24 Niech prawo rozlewa się jak woda, a sprawiedliwość jak niewysychający potok!

Główne myśli
  • Religijność na pokaz bez głębi wewnętrznej jest fasadą — Bóg nie chce ofiar ani pieśni od ludzi, którzy łamią przykazania drugiej tablicy i wykorzystują słabszych.
  • Dwa wymiary życia: prawo (miszpat) jako przywrócenie porządku społecznego poprzez sądy oraz sprawiedliwość (cedaka) jako uwewnętrzniona postawa sumienia — oba muszą działać razem.
  • Społeczność bez troski o słabych, ubogich i zagubionych zmierza ku upadkowi — każda wspólnota, państwowa i kościelna, jest silna tylko wtedy, gdy chroni najsłabszych i buduje się na wzajemnym szacunku.
Streszczenie

O czym mówił ksiądz

Niedziela zwana Estomihi — ostatnia przed Wielkim Postem — przynosi ze sobą szczególny rodzaj skupienia. Ławki, śpiew, złożone dłonie, zapalone świece. Wszystko na swoim miejscu. A jednak właśnie w taką niedzielę brzmi tekst, który nie pozwala trwać w spokoju: „Nienawidzę, gardzę waszymi świętami. Nie mam upodobania w waszych uroczystych zgromadzeniach”.

Słowa te wypowiedział Amos — pasterz z Tekoa, hodowca fig, człowiek z małego miasteczka leżącego osiemnaście kilometrów na południe od Jerozolimy. Nie był kapłanem ani zawodowym prorokiem. Otrzymał powołanie, które wyrwało go z codzienności, i poszedł — do Samarii, do miast północy, do ludzi żyjących w dostatku i samozadowoleniu. Działał w połowie VIII wieku przed Chrystusem, w czasie pozornej prosperity, gdy świątynie były pełne, ofiary obfite, a muzyka unosiła się wysoko pod sklepienia. I właśnie wtedy Bóg przez jego usta powiedział: „Oddal ode mnie wrzawę swoich pieśni, dźwięku twoich harf nie chcę słyszeć”.

Co sprawiło, że tak piękne nabożeństwa stały się dla Boga nieznośne? Amos widział to, czego nie chciano dostrzegać: tych samych ludzi, którzy rano składali ofiary i śpiewali psalmy, po południu kłamali w sądach, wyzyskiwali dłużników, odbierali ubogim ostatnie mienie. Pobożność zewnętrzna i wewnętrzna nieprawość istniały obok siebie — nie w sprzeczności, lecz w wygodnej zgodzie. Fasada świętości osłaniała codzienną niesprawiedliwość. I właśnie tę fasadę prorok rozbija bez litości.

Amos sięga po dwa hebrajskie słowa, które razem opisują porządek, jakiego Bóg oczekuje od ludzkiej wspólnoty. Pierwsze to „miszpat” — prawo rozumiane jako przywrócenie naruszonego ładu: wyroki sądowe, odbudowa tego, co zniszczone, ochrona słabszych przed silniejszymi. Drugie to „cedaka” — sprawiedliwość jako postawa wewnętrzna, uwewnętrzniony ład sumienia, coś, czego nie zmierzą paragrafy ani kodeksy, a co buduje harmonijne życie wspólnoty. Marcin Luter, pisząc o dwóch władzach — świeckiej i duchowej — dotykał podobnego rozróżnienia: prawo rządzi sferą zewnętrzną, sprawiedliwość sferą serca, lecz oba wymiary muszą ze sobą współbrzmieć. Nie można być purystą przepisów, ignorując głos sumienia. Nie można też pielęgnować wewnętrznej pobożności, przymykając oczy na krzywdę bliźniego.

Prorok wyraża to obrazem poruszającym w swojej prostocie: „Niech prawo rozlewa się jak woda, a sprawiedliwość jak niewysychający potok”. Woda nie pyta, czy teren jest równy. Przesącza się wszędzie, dociera do miejsc suchych i zapomnianych, podtrzymuje życie tam, gdzie bez niej byłaby pustynia. Wspólnota — państwowa, samorządowa, kościelna — bez sprawiedliwości i wzajemnego szacunku wysycha tak samo jak ziemia bez deszczu. Żadne nabożeństwo, choćby najpiękniej odprawione, żadna muzyka, choćby najdoskonalej wykonana, nie zastąpi troski o tych, którzy siedzą na obrzeżach.

Przesłanie Amosa nie jest zamknięte w jednym czasie ani w jednym narodzie. Prorok był świadomy, że Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba jest Bogiem wszystkich ludzi — nie stróżem wyłącznie jednego narodu, lecz tym, który posyła proroków wszędzie tam, gdzie potrzeba opamiętania. To zobowiązuje do pokory: żadna wspólnota nie może czuć się zwolniona z tego rachunku. Żadna nie może uważać się za wystarczająco pobożną, jeśli odwraca wzrok od potrzebujących, jeśli jej modlitwy i pieśni nie przekładają się na konkretną troskę o słabszych.

Czy wspólnota, której jestem częścią — w kościele, w sąsiedztwie, w mieście — jest strumieniem, który nawadnia, czy miejscem, w którym woda dawno przestała płynąć?

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)

Oto idziemy do Jerozolimu. I wszystko, co napisali prorocy, wypełni się nad Synem Człowieczem. Tymi słowami zapisanymi w Ewangelii według św. Łukasza witam was dode wszystkich bardzo serdecznie w niedzielę przed postną zwaną Estomich, od łacińskich słow. psalmu, estomichi, bądź mi skałą. Słowa te będziemy śpiewali w introicie. To ostatnia niedziela przed czasem pasyjnym, wprowadzająca nas już w ten okres, gdzie chcemy w sposób szczególny w naszej ewangelickiej pobożności skupić się nad religijnym wymiarem naszego życia.

Dzień dobry. Witam wszystkich obecnych w Kościele, witam tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję i życzę wszystkim błogosławionego nabożeństwa. Będziemy teraz śpiewać pieśń numer 841. Muzyka Oczywę wójt zrębiań, Węgiel i będa wajosą, ojyszy szale wadrę. To mój szukanie tam, Nieka nie daje Ci się śpiew, Obieża głównym swą. To, że wytrzymały, Oój Czu, znawia Pani, Oójstwo nalewał. Niepłatwia, Panie, Cięścia, Powiedział o Bożym Słowem. O mój ludowa świat w sobie, skąd je w rodzinie przy pracy nasze rozwojne się w nim, a swoja własna złogać.

Zabiącamy, o bójstwo, daje nam. Niekawe na Jezusa świat, pojeżdża na nas zbaw. Muzyka Kolejni straniczni strana, o mój stranę radę, o mój stranę radę. Wiekak rydaje ci strana, Chciałem do głosu. Chciałem do głosu. Muzyka Noś Ty skałą moją i twierdzą chłopią Przez Cąka imię Twoje Będziesz mnie wiął i powałatił Panie, w Tobie szukam. Chciałem schronienia, obym nigdy nie doznał wstydu. Przez sprawiedliwość swoją niebyle mam. Chwała niech będzie hojt swój Synowi i Duchowi Świętemu. Jak bym otoczą kłop, tak jest i jak będzie, a wiek i wieku.

Amen. Kierie hemej są, a Józwi ojszem, kriska hemej są, Zdjęciem Chwała mocą na wysokościach I pokoj na ziemi I pokoj na ziemi Choraję Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wszechmogący Boże, W cierpieniu i śmierci Twojego Syna okazałeś światu swoją miłość. Otwórz nasze oczy, żebyśmy rozpoznali tajemnicę Jego życia i ofiary. Naśladowali Go na drodze miłości oraz posłuszeństwa Twojej woli. Przez właśnie tego Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

Amen. Słuchajmy się fragmenty Pisma Świętego. Słowo lekcji apostolskiej znajdziemy w pierwszym liście apostoła Pawła do Koryntian w rozdziale 13. Jeśli mówiłbym językami ludzi i aniołów, lecz miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca lub cymbały brzmiące. I jeśli miałbym dar prorokowania, znał wszystkie tajemnice oraz całą wiedzę, i jeśli miałbym taką pełnię wiary, aby góry przenosić, lecz miłości bym nie miał, byłbym niczym. I jeśli rozdałbym ubogim wszystko, co posiadam, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.

Miłość jest cierpliwa, pełna życzliwości. Miłość nie zazdrości, nie przechwala się, nie unosi się pycho. Jest bezwstydna, nie szuka swego, nie wybucha gniewem, nie pamięta złego. Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje się prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko wytrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, natomiast proroctwa przeminą, dar języków zaniknie, wiedza przeminie. Cząstkowe bowiem jest nasze poznanie i cząstkowe nasze prorokowanie, a kiedy nadejdzie pełnia, przeminie to, co cząstkowe.

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, myślałem jak dziecko, rozumowałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężczyzną, zaniechałem tego, co dziecięce. Teraz bowiem widzimy niejasno, jakby w zwierciadle, kiedyś ujrzymy twarzą w twarz. Teraz poznaję cząstkowo, ale kiedyś poznam tak, jak byłem poznany. Teraz więc trwają wiara, nadzieja i miłość te trzy, a z nich największa jest miłość. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Aleluja, aleluja, aleluja. Natomiast słowo Ewangelii czytamy dziś u Ewangelisty Marka w rozdziale 8 od 31 do 38 wiersza.

Potem Jezus zaczął ich nauczać, że Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć, że zostanie odrzucony przez starszych arcykapłanów i nauczycieli prawa, że zostanie zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił o tym otwarcie. Wtedy Piotr wziął go na bok i zaczął stanowczo odwodzić go od tego. Lecz on odwrócił się, spojrzał na swoich uczniów i ostro skarcił Piotra, mówiąc, idź za mną, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Następnie przywołał do siebie tłum wraz ze swoimi uczniami i powiedział, jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje.

Kto bowiem chce swoje życie zachować, utraci je, a kto utraci swoje życie z mojego powodu i dla Ewangelii, ten je ocali. Co pomoże człowiekowi, jeśli cały świat zyska, a na swojej duszy poniesie szkodę? Co może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem wstydzi mnie i moich słów wobec tego wieromnego i grzesznego pokolenia, tego Syn Człowieczy będzie też się wstydził, gdy przyjdzie w krwale swojego Ojca razem ze świętymi aniołami. Tyle słów Pisma Świętego. Bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwała Tobie, Jezu Bóg Chryste.

Naszą odpowiedzią na to usłyszane Boże Słowo niech będzie wyznanie naszej wiary. I dajmy to świadectwo naszej wiary w słowach apostolskiego credo. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia z martwych wstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.

Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów, odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Wsiądźmy i zaśpiewajmy kolejną z pieśni. Będzie to numer 749. Muzyka Jezu zina Jęsłyszałon Gdy poławie się czwada Czy Jęsłyszał, niebiech mada Jako czwony w ciemiech wody O mój Kieszęce jest na uchwały, Taka w szuktu jest na uchwały, A połówe jest na uchwały, I w oszukiwanej wiece, Czemu że Pana i Czajów Przez serca Bóg i Lówek Dziecię i Lilek obrób Poznożone paskóre Daj ze wios co najem Gdyby o namę uchwych ucieki Gdyby o namęsie średni Gdyby o namęsie wierzy Gdyby o namęsie wierzy.

Gdyby o namęsie nie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Dęby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył. Gdyby o namęsie wierzył Szkona wiosna wiosna wiosna. i nieśniewał doświęć. Myśni mówiąc na tę słowa, O bój świętej strzel doła. A nami uszą co sporołę, Zabry lepni, młode bożu, Wierdąb ujny, na styczonej, Choć użyjście się rozmało, Pani w wodę w szeskołach, Zatrzędu o Jóny, na uchłonarę, Ojemy w Zatrzędu o Jóny, o Jóny, na uchłonarę, O Jóny, w Jębie, w Jóng.

Muzyka Dla nie wiosenia wierze, I uchal woszę, nie wierze. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z Wami wszystkimi. Amen. W dzisiejszą niedzielę chcemy się wsłuchać prorockie słowo zapisane w Księdze Amosa w rozdziale 5 w wierszach od 21 do 24. Wielkie słowa. Nienawidzę, gardzę waszymi świętami. Nie mam upodobania w waszych uroczystych zgromadzeniach. Gdy przynosicie mi ofiary sałopalne i wasze ofiary pokarmowe, nie znoszę tego, a na ofiary wspólnotowe z waszego tłustego bydła nie mogę patrzeć.

Oddal ode mnie wrzawę swoich pieśni, dźwięku Twoich harf nie chcę słyszeć. Niech prawo rozlewa się jak woda, a sprawiedliwość jak niewysychający potok. Łaskawy nasz Panie Boże, prosimy Cię, abyś teraz przemawiał do nas, jak przemawiałeś przez proroka przed wielu laty. Amen. Siostry i bracia w Jezusie Chrystusie. Przeżywamy dzisiaj ostatnią niedzielę bardzo krótkiego okresu w roku liturgicznym, jakim jest przedpościem. Przed pościem między czasem Epifanii a okresem pasyjnym to czas pomiędzy przygotowania jakby zmiany naszego liturgicznego również nastawienia.

Szczególnie dzisiejsza niedziela ma nas przygotować do rozpoczynającego się pasyjnego czasu. I chcemy się wsłuchać w to, co ma nam do powiedzenia jeden z najważniejszych prorockich tekstów Starego Testamentu. Jeden z najczęściej cytowanych fragmentów małych proroków. Autor tych słów, Amos, to jeden z tak zwanych dwunastu proroków mniejszych. Wiemy, że jest czterech wielkich proroków, cztery duże prorockie księgi i dwanaście mniejszych ksiąg napisanych przez owych tak zwanych mniejszych proroków. Ale nie dlatego mniejszych, jeśli chodzi o ich znaczenie, ale mniejszych, jeśli chodzi o wielkość ich ksiąg.

Amos to jeden z tych najważniejszych spośród owych dwunastu. Jego imię znaczy "mocny", "amos" albo "dźwigający ciężary". To bardzo wczesny prorok, bowiem według wszelkich prawdopodobieństw działał w połowie VIII wieku przed Chrystusem. Pochodził z niewielkiego ludzkiego miasta Tekoła, które położone było w odległości zaledwie 18 km na południe od Jerozolimy. Amos przez wiele lat swego życia zajmował się pasterstwem, a także hodowlą tak zwanych syrokomli albo drzew figowych. Później otrzymał powołanie i udał się do północnego państwa, bowiem w tamtym czasie Plemiona izraelskie były podzielone.

Większość mieszkała na północy w państwie południowym, a na południu było państwo judzkie z Jerozolimą. Amos mieszkający tak blisko świątyni Salomona udaje się do północnego miasta Betel, które przez Judejczyków traktowane jest jako schizmatyczne sanktuarium. Tam ludzie żyją stosunkowo bogato, w to czas można powiedzieć swoistej prosperity państwa północnego. Pojawia się luksus, samozadowolenie i nieprawość. I właśnie do tych ludzi mieszkających na północy, czyli w Samarii, a w sposób szczególny w Betelu, Amos kieruje słowa.

I widzi nieprawość, jaka spotyka tych słabszych, niezamożnych mieszkańców. Widzi nieumiejętność dzielenia się z darami, popadanie w pychę tych, którzy żyją w coraz większym luksusie. Dzieje się to zapanowania niejakiego króla Jeroboama II. Amos głosi słowo odważnie i według wszelkich obcy. Wskazań jego własnej księgi wiemy, że na koniec życia powrócił do swego judzkiego miasta Tekoa i według starożytnej tradycji tam znajduje się jego grób. Księga Amosa to z perspektywy biblijnej bardzo stary tekst. Bardzo stary, ale o wyjątkowym przesłaniu, uniwersalnym.

bowiem Amos nie koncentruje się tylko na życiu judejczyków, czy tych mieszkających w Samarii, ale jest świadom tego, że Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba jest Bogiem całego świata i wszystkich narodów. On nie czuwa tylko nad swoim narodem wybranym i jego sprawiedliwością, ale dba o wszystkich ludzi, W sposób szczególny posyłając proroków do dzieci Abrahama, do tego narodu, który sprawuje pieczę nad świątynią w Jerusalanim. Fragment, który przeczytaliśmy, to centralne miejsce w księdze Amosa. Krytyka skierowana przeciwko elicie stolicy Samarii.

To oskarżenie, które wskazuje na nauk życia o charakterze społecznym, a więc bogacenie się. Ale nie samo bogacenie się, ale bogacenie się kosztem słabych i ubogich i budowanie swojej mocy, dumy, zadufania na tym, co się posiada, a nie budowanie swojej wartości opartej na relacjach, a sposób szczególny na relacji z Bogiem. Prorok mówi więc w imieniu Boga, mówi na Jego wyraźne żądanie. Mówi ostro, bardzo ostro. Nienawidzę, gardzę waszymi świętami. Nie mam upodobania w waszych uroczystych zgromadzeniach i w waszych ofiarach, i w waszych pieśniach, i w dźwięku waszej muzyki, przekładając to na współczesny język.

To okrutne słowa skierowane do ludzi religijnych. Dlaczego one padają? Właśnie z kontekstu, z kontekstu, który pokazuje fasadową religijność. Religijność na pokaz, a nie będącą wyrazem wewnętrznego, głębokiego życia. Co z tego mówi Amos w imieniu Boga, że składacie mi ofiary, że przychodzicie na nabożeństwa, jeśli to jest coś zewnętrznego dla innych, a nie u wewnętrznionego. I nade wszystko... Po co to wszystko czynicie, jakby spełniając przykazania pierwszej tablicy, jeśli zapominacie o drugiej tablicy przykazań, jeśli dla swoich zysków potraficie zabijać, wykorzystywać seksualnie drugiego człowieka, potraficie z bezwzględnością zabierać mu jego mienie, potraficie kłamać, pożądać, a więc łamać wszystko to, co napisane jest na drugiej tablicy, jeśli nie ma w was nade wszystko szacunku dla rodziców, dziadków, dla tych, którzy was wychowali i prowadzili.

To wszystko przecież stanowi istotę przykazań zapisanych i przekazanych Ludowi Bożemu na Synaju. Prorok więc mówi, czego oczekuje Bóg od tamtego pokolenia i od nas. Oczekuje, by wypełniać prawo i sprawiedliwość. Hebrajskie słowo "mishpat", prawo, sięga bardzo głęboko do sfery jurysdykcyjnej, sądowej. Oznacza w tamtym rozumieniu tamtych czasów przywrócenie naruszonego porządku społecznego. Wyrok sądowy w zakresie miszpat prawa ma określać kto jest winny, kto jest niewinny i odbudowywać to, co zostało zniszczone za pomocą prawnych środków.

A drugie słowo "sprawiedliwość" - "cedaka" - jest już bardziej znane. "Cadyk" - "hasyd" - to jest ten, który żyje sprawiedliwością Bożą. To jest uwewnętrznienie, to jest postawa, nie coś, co można zmierzyć aktami prawnymi, kodeksami, paragrafami czy przepisami. CDK, sprawiedliwość, to coś społecznego, coś co buduje harmonijne funkcjonowanie społeczeństwa, co możemy odnaleźć w przestrzeni społecznej egzystencji człowieka. Tak więc prorok tamtych czasów wskazuje na dwa wymiary odniesienia ludzkiego życia do drugiej tablicy.

Porządek społeczny wypisany poprzez paragrafy prawa i uwewnętrzniony porządek sumienia, porządek serca. A nade wszystko zależy mu, by jedna i druga forma we właściwy sposób rozwiązywała konflikty społeczne, by chronione były prawa najsłabszych, a wspólnota była budowana. I wyraża to w jakże piękny, poetycki sposób. Niech prawo rozlewa się jak woda, a sprawiedliwość jak niewysychający potok. Mamy więc porównanie do źródła i do płynącej wody. Wiemy, że bez wody nie ma życia i tak samo w relacjach społecznych.

Jeśli nie będzie sprawiedliwości, wzajemnego szacunku, to takie społeczeństwo będzie wysychać. Wysychać będzie taka wspólnota. I dotyczy to wspólnoty państwowej, samorządowej, ale także i religijnej. W tamtych czasach te dwa wymiary były nierozdzielane. My dzisiaj wskazujemy na podział pomiędzy tym, co świeckie, a tym co religijne. Pomiędzy państwem, a kościołem, wskazując na dwa odmienne porządki. W czasach Izraela i państwa północnego to było zupełnie niezrozumiałe. Ale przesłanie jest to samo, by w wymiarach, w których żyjemy stosować prawo i sprawiedliwość.

Według nauczania Marcina Lutra w nauce o dwóch władzach, oczywiście miszpad prawo będzie dotyczyć bardziej sfery świeckiej naszego życia. a owa sprawiedliwość sfery duchowej naszego religijnego życia. Ale te dwa wymiary muszą być ze sobą kompatybilne. Nie możemy być purystami, jeśli chodzi o realizację przepisów prawnych, a zupełnie za nic mając postulaty sumienia. Amos podkreśla te dwa wymiary: społecznego i religijnego życia. Żadna społeczność nie będzie silna bez troski obejmującej słabych, ubogich, zagubionych, tych, którzy się nie mogą odnaleźć, którzy nie widzą sensu swego życia, Jeśli nie będziemy się nimi zajmować, to chociażby najpiękniejsze nabożeństwa, najwspanialsza muzyka i najbardziej wzniosłe kazania nie będą miały znaczenia, jeśli się będziemy odwracali od potrzebujących.

Wtedy nasze modlitwy nie będą wysłuchiwane, jak to dalej pisze Amos. Społeczność bez wrażliwości zmierza ku upadkowi. Jaką my jesteśmy społecznością? W wymiarze państwowym i eklezjalnym kościelnym. Czy zawsze jesteśmy żywą wspólnotą? Na te pytania także będziemy starali sobie odpowiedzieć się podczas gromadzenia parafialnego, które jest podsumowaniem całego roku. Czy potrafimy się odnaleźć w tym świecie? Czy właściwie reagujemy na to co się dzieje? Czy jesteśmy społecznością otwartą, zapraszającą, współczującą, dostrzegającą potrzeby naszych bliskich, którzy są czmonkami tej wspólnoty?

To są wszystko aktualne pytania, które do nas kieruje Amos. Wymiarze jednostkowym naszego konkretnego życia i wymiarze wspólnotowym, jako wspólnoty państwowej, lokalnej, samorządowej i wspólnoty kościelnej. Niech więc nasze prawo będzie jak źródło, jak niewysychający potok, a nasza zbiorowa i indywidualna sprawiedliwość jak wiecznie żywa rzeka, która nawadnia, daje życie, daje wsparcie i wzmocnienie. Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i łaskawy Boże, czasami Twoje słowa są karcące, wzywające do pokuty, do przemiany.

W spowiedzi usłyszymy pytania, które dotyczą naszej podstawy, naszego życia. Przebacz nam nasze odstępstwa, nasze zadufanie, pyszność i dumę. I spraw byśmy byli zawsze otwarci na niesienie pomocy, wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka. A wtedy i nasz śpiew, nasza modlitwa, nasze dziękczynienie w nabożeństwie będą przez Ciebie przyjmowane z radością. Amen. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie czynna jest Biblioteka Ethos, czynny jest punkt z wydawnictwami. Zapraszamy do punktu kancelaryjnego.

W punkcie kancelaryjnym wyłożona jest lista wyborców, osób, które płaciły składki za ubiegły rok lub są z nich zwolnione i są pełnoletnimi członkami parafii. Przypominamy, że tylko osoby, które są na liście, która podlega zatwierdzeniu przez Radę Parafialną są upoważnione do wzięcia udziału w Zgromadzeniu Parafialnym. Zgromadzenie odbędzie się za tydzień w niedzielę 18 lutego po nabożeństwie. Zapraszamy więc do weryfikacji naszego imienia i nazwiska na liście wyborców. We wtorek o godzinie 18 odbędzie się posiedzenie Rady Parafialnej.

Sposób szczególny zapraszamy w środę o godzinie 17 na nabożeństwo komunijne w naszej kaplicy. To początek czasu pasyjnego, środa popielcowa. Chcemy tego dnia przystąpić do stołu Pańskiego i rozpocząć czas pasyjny. W środę po nabożeństwie próba chóru parafialnego, w czwartek godzina biblijna o 16.30, spotkanie młodzieżowe o godzinie 18.00. Po feriach wracamy do lekcji religii, w piątek lekcji religii zgodnie z planem, a od przyszłej niedzieli równolegle do nabożeństwa szkółki niedzielne. Tyle jest naszych parafialnych ogłoszeń.

Dzisiaj jesteśmy proszeni o wspomnienie. Wspominamy wraz z rodziną świętej pamięci Urszulę Kowalską z Domu Bukowską, urodzoną 12 października 1939 roku w Lubieszynie, powiat Kościerzyna. Świętej Pamięci Urszula Kowalska została odwołana do wieczności 3 lutego 2015 roku w Gdańsku. Dziewiątą rocznicę śmierci wspominają ją dzisiaj mąż oraz syn. Podziękujmy w modlitwie Bogu za jej życie. Łoskawy nasz Panie i Boże, w dziewiątą rocznicę śmierci przychodzimy do Ciebie, by podziękować Ci za życie naszej świętej pamięci siostry.

Za to wszystko, co dała swoim najbliższym, z temu mężowi, synowi, tych, których spotykała na swojej drodze. I prosiby Cię, byś wspierał tych, którzy smucą się z powodu jej nieobecności, którzy mają ją w swej dobrej pamięci. I daj, Panie, byśmy wspominając swoich zmarłych, oczekiwali Twojego przyjścia zmartwychwstania i życia wiecznego. Amen. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech szerze serca i myśli nasze. W Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Muzyka Muzyka Moje mięta Panu, Ciężko i niebo ciebie, Miskość i serca, lekarna Jezus.

Moje mięta Panu, i na tej zbawieć wolę, Odroderanej, sam się dobić. O Jej Pana, w Ciebie Boże, Boże, Boże, Boże, Jeszcze ode mnie z Tobą obrót żyć, Jeszcze śpiewa i o Jej Boże śpiewa, jak obostą iż odpocowań. Toj Boj, Boj, Boj, Boj, Boj, wiecie nas wierci, żeś w Póry samym, jak zrób nas zrób. Jest w Pórem, jest w Pórem świecie, Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Przed spowiedzią wsłuchajmy się w słowa psalmu 31. W Tobie, Panie, szukam schronienia, obym nigdy nie doznał wstydu.

Ocal mnie w Twojej sprawiedliwości. Zwróć ku mnie swoje ucho, ocal mnie czym prędzej, bądź mi skałą obronną, warownią, w której ocaleję. Ty jesteś moją opoką i twierdzą, kieruj mnie i prowadź przez wzgląd na Twoje imię. Uwolnij mnie z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteś moją ucieczką. W Twoje ręce powierzam mojego ducha, bo Ty mnie wybawiłeś, Panie wierny Boże. Raduję się i weselę Twoją łaską, bo zobaczyłeś moją nędzę. Poznałeś udręki mojej duszy i nie wydałeś mnie w ręce wrogów. Postawiłeś moje stopy na otwartej przestrzeni.

Mój los jest w Twoim ręku. Wybaw mnie z rąk moich wrogów i prześladowców. Rozjaśnij swe oblicze nad Twoim sługą. Wybaw mnie swoją łaską. Drodzy psalmista, w tych słowach kieruje nasze myśli w tym kierunku, że Bóg jest tym, który jest w stanie wyciągać nas ze wszelkich trudności, które pojawiają się na naszej życiowej. I w takim pełnym zaufaniu zwróćmy się teraz do Niego, chwyćmy się Jego wyciągniętej ręki i wyznajmy nasze grzechy w słowach powszechnej modlitwy spowiedniej. Pódlmy się. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary, Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego i Jezusa Chrystusa.

Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was: Czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz: żałuję. Żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę, wierzę.

A czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić swoje życie? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Ewa Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł Pan nasz Jezus Chrystus do swoich apostołów, którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Dlatego jako powołany i ustanowiony sługa Jezusa Chrystusa, Jego świętej Ewangelii, zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego. Odpuszczam Wam grzechy Wasze w imię Ojca i Synu.

i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstwiego. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Dzięki za oglądanie! Zdjęcia Oczekamy się, oczekamy się, i w tym lepny szukcie, O te kreiny nie ma wadzi, lecz czy nas przyjeżdż, ma wiedzieć, żeby nas z niej wyczucisz też, że Słończ noś i swoje. To sądawne, że nie mało w Wielkie, że nie mało w Znosimy je do Pana.

Dziękujmy Panu Bogu Naszemu, Z poształtą i sprawie blibą jest przecząc. Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie Wszechmogący Ojcze Wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. W czasie naszej doczesnej pielgrzymki codziennie doznajemy Twojej dobroci i nosimy już w sobie zadatek życia wiecznego. Otrzymawszy Twojego Ducha, przez którego wskrzesiłeś zmartwychwstania Jezusa, spodziewamy się udziału w chwale zmartwychwstania.

Dlatego wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan, a nieboli Ciemia, a nieboli Ciemia, co byłem Panie Boj. Błogosławiony jesteś, Panie nieba i ziemi, bo zmiłowałeś się nad tymi, których stworzyłeś i posłałeś swego jednorodzonego Syna, który w ciele cierpiał za nasz grzech i stał się naszym Zbawicielem. W skrusze i z radością pragniemy przyjąć zbawienie, które dokonało się dla nas jako jedyna i niepowtarzalna ofiara Jego ciała i krwi.

Zebrani w imieniu i na pamiątkę Jezusa prosimy Cię, o Panie przebacz, odnów i wzmocnij nas swoim Słowem i swoim Duchem. Udziel nam wiary, byśmy mogli spożyć Jego ciało i krew, tak jak On to polecił na Jego pamiątkę. Prosimy Cię, zjednocz nas ze wszystkich krańców świata, abyśmy mogli świętować weselną ucztę Baranka. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, na którego powtórne przyjście czekamy i wraz z całym Kościołem wołamy. Przyjdź rychło, Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszych winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Zangażę Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękował, przełamał i dawał różnią swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to grzeń się na pamiątkę moją.

Podobnie gdy było po wieczerzy, siął im kielik, a podziękowawszy dał im mówiąc: "Wiesz Ci, pijcie z niego wszyscy, ten kielik jest to nowe przymierze, we krwi mojej". która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechu. Toczyciele kroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz Nibiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Gromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powie tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie do stołu pańskiego, przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. Muzyka Muzyka Muzyka Wnieśmy teraz nasze serca i nasze myśli do Boga. Módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwisy na Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkich. Boże wieczny, święty niepojętej mocy i chwały. Nikt nie może oglądać oblicza Twojego i zachować życie.

Dlatego ukrywasz oblicze swoje przed dziećmi swymi, a poznajemy Ciebie jedynie po śladach, które pozostawiasz w naszej historii. Dajesz się nam poznać w stworzeniu, a nade wszystko w Synu swoim, Jezusie Chrystusie. Dziękujemy Ci za znak miłości Twojej i darowanego nam przez Ciebie zbawienia, jakim jest krzyż Chrystusa. Boże, Ty pozwalasz nam głosić słowo o cierpieniu i śmierci Zbawiciela naszego. Przygotowujemy się do czasu pasyjnego, szczególnego momentu w naszej ewangelickiej pobożności, gdy chcemy zbliżyć się do Ciebie.

do głębi swojej egzystencji i modlić się słowami tego, który się na nas modlił na Golgocie. Ojcze, odpuść nim, bo nie wiedzą, co czynią. Spraw, Panie, łaskawia, byśmy nie wstydzili się krzyw, znaku miłości Twojej i naszego zbawienia, ale bez lęku składali o nim świadectwo wobec naśmiewających się z niego. Daj nam więc przez ducha swojego odwagę i daj, byśmy w pokorze naśladowali mistrza i Pana naszego. Spraw Panie, abyśmy wszystko, cokolwiek czynić będziemy, czynili z nieobłudną miłością, objawiającą się w działaniu dla zachowania zgody i pokoju.

Prosimy Cię o to, co przed nami, o nasze plany. Prosimy Cię o błogosławieństwo dla nauczycieli i uczniów, którzy rozpoczynają drugie półrocze czas nauki, poznawania świata i budowania również postawów. Prosimy Cię o tych, którzy wrócili z odpoczynku, wracają do pracy w różnych wymiarach. Chcemy Cię prosić o życie naszej parafii. O to, co przed nami, o zgromadzenie parafialne i daj byśmy byli tymi, którzy wypełniają prawo i sprawiedliwość i niosą nadzieję, wiarę innym ludziom. Spojrzyj łaskawie na nasze serca, które szczerze pragną Ci służyć i wielbić Cię po wszystkie wieki.

Wysłuchaj przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. Amen. Wysławieńcie Pana, albowiem jest dobry, ale to ja... Ad bowiem na wieki miłosierdziem Jego. Aleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, aleluja. On jest moim wywawicielem, aleluja. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Wębne i nabiegi, Alleluja! Niech Ci błonosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan, daż swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, Amen, Amen.

Panie, nałącz nas, niech was nic nie czerwie, iż my z was nie tej, że nie byś zachęli, W tej cienciach patrzeł poboczłany śmiech, i niebawę staw, co do Cioski gadaj, Przez mi ności rad, na Boże skankano, w terce Cię złoń. Proszę wszystkich dzieli, mamy wszystkie mieli, i pośpiosce złoń. I już naraś już obudniu się w salawie, Haliąc łasą swój na razzie niechalnej, Przecież do moją strębę, Muzyka

Wpisz słowo lub temat, który Cię interesuje: