1. po Trojcy Swietej
Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny 55% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Pieśń ewangelicka 53% Centrum nabożeństwa, nie jego ozdoba
W luteranizmie zbór ŚPIEWA — pieśń kościelna jest centralnym aktem liturgicznym. Każdy uczestniczy, nie tylko chór. Tradycja od Lutra, kulminacja u Bacha.…
Rozwiń hasło → -
Soli Deo Gloria 52% Tylko Bogu chwała
Każdy aspekt zbawienia i życia ma być na chwałę Bożą, nie człowieka. Bach kończył partytury skrótem „SDG”.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 1. po Trójcy Świętej # Zrodlo: https://youtu.be/MZzb0y3BmO8 # Data nabozenstwa: 2025-06-22
Muzyka Muzyka Muzyka Kto Was słucha, mnie słucha, a kto Wami gardzi, mną gardzi. Te słowa wyjęte z Ewangelii Łukasza są hasłem rozpoczynającego się dzisiaj tygodnia. Tygodnia, którym rozpoczynamy... Nową część w kalendarzu liturgicznym naszego Kościoła, część półrocza Kościoła. Cieszę się, że możemy się tutaj spotykać, by łączyć się w Bożym Słowie, w modlitwie, w sakramencie stołu pańskiego Cieszę się także, że jesteście z nami za pośrednictwem transmisji internetowej. Zachęcam wyciszyć sobie telefony, żeby nic nam nie przeszkadzało podczas tego nabożeństwa.
I chciałbym życzyć każdej i każdemu z nas, Żeby to nabożeństwo było dobrym doświadczeniem dla nas wszystkich. Życzę nam wielu błogosławieństw na ten czas. Jedno z takich wstępnych ogłoszeń. Dzisiaj niestety, z racji długiego weekendu, szkółki niedzielnej nie będzie. Także przepraszam Was. Jako pierwszą chcielibyśmy zaśpiewać pieśń pod numerem 292. Ktoś, jak się zbada, że Żydzie nie biegnij się dołemu sercego, że wszyscy biegnij nas, a radca pomiją. Zdjęcia Zdjęcia i montaż Wielu Czołów, wielu Panu Cześć, gdyby o Ciebie z nami, czy Ego mi się powodzi, Chorąc na szczęście i sami noc jest woli.
że Jom nie jest w Twoim zbyt, a niech na to bez słów do kłodzów, a i śląd, jak o osobę. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż I ten koniec to nogo ubie. Noby o wierdolnie, niepięć to par, na niepięć zanom, niepięć to spokojnie. Będę błogosławił Pana w każdym czasie. Będzie się chlubić Panem. Wysławiajcie ze mną Pana. Muzyka Słowem i Wielkiego. A Chła niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jakby to odpoczono, jak jest i jak pędzie, na wieki wieku. Amen. Kiedy Zdjęcia i montaż Köszönj się, kierie helejszal, Anie Cię pójrzem, Chwała Bogumna, A wysokościach, a wysokościach obu cześć i dzięki łasce niebego już sam nie może słów wynieść.
I potęgnia swego Upodowanie Bóg w nas ma I potój już bez przerwy trwa A śnie wszelka się skończymy. Chciejmy połączyć się we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wspaniały Boże, który ciągle na nowo szukasz dróg dotarcia swoim słowem do człowieka, Otwieraj nasze serca i umysły, aby zwiastowanie o Twojej miłości wypełniało nasze życie miłością do innych. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami i z duchem Tłowim. Słuchajmy się w słowa Starego Testamentu.
W Księdze Jeremiasza, w XXIII rozdziale od XVI wiersza takie znajdujemy słowa. Tak bowiem mówi Pan zastępów, nie słuchajcie słów proroków, którzy Wam prorokują, oni Was zwodzą. Głoszą Wam widzenia swego serca, ale nie to, co pochodzi z ust Pana. Nieustannie mówią do tych, którzy mną gardzą. Mówi Pan, pokój mieć będziecie. Każdemu, kto postępuje w zatwardziałości swego serca, mówią, nie przyjdzie na was nieszczęście. Kto bowiem stał w radzie Pana, widział i słyszał Jego Słowo? Kto zwrócił uwagę na Jego Słowo i je usłyszał?
Oto zawierucha od Pana wyrusza w gniewie, a wichura się kłębi, wiruje nad głową bezbożnych. Nie odwróci się gniew Pana, dopóki nie wypełni i nie zrealizuje zamiarów swojego serca przy końcu dni. Całkowicie to pojmiecie. Nie wysłałem tych proroków, oni jednak biegną. Nie mówiłem do nich, oni jednak prorokują. Gdyby stali w mojej radzie, to przyczyniliby się do tego, żeby mój lud usłyszał moje słowa i odwróciliby ich od ich złej drogi i złych uczynków. Czy ja jestem Bogiem z bliska? Wyrocznia Pana. A nie jestem Bogiem z daleka?
Jeśli człowiek schowa się w kryjówce, to czy ja nie będę go widział? Wyrocznia Pana. Czy ja nie wypełniam niebios i ziemi? Wyrocznia Pana. Słyszałem, co mówili prorocy, którzy prorokują kłamstwo w moim imieniu. Miałem sen, miałem sen. Jak długo to będzie trwać? Czy jestem w sercu proroków, którzy prorokują kłamstwo? Prorokują oszustwa własnego serca? Zamierzają sprawić, aby mój lud zapomniał mojego imienia przez ich sny, które opowiadają sobie nawzajem, jak ich ojcowie zapomnieli mego imienia dla Baala. Prorok, który ma sen, niech opowiada sen, lecz ten, kto ma moje słowo, niech wiernie głosi moje słowo.
Co ma plewa do ziarna? Wyrocznia Pana. Czy moje słowo nie jest jak ogień? Wyrocznia Pana. I jak młot kruszący skałę? Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja! Alleluja! Alleluja! Natomiast słowo lekcji apostolskiej czytamy w pierwszym liście Jana Wielkowskiego. w czwartym rozdziale od szesnastego wiersza. Bóg jest miłością. Kto pozostaje w miłości, pozostaje w Bogu, a Bóg w Nim. W ten sposób miłość osiąga w nas doskonałość, także mamy ufność na dzień sądu, bo w świecie jesteśmy podobni do Niego.
W miłości nie ma lęku, ponieważ doskonała miłość usuwa lęk, gdyż lęk zakłada karę. Ten zaś, kto się lęka, nie jest doskonały w miłości. My miłujemy, bo On pierwszy nas umiłował. Jeżeli ktoś mówi, że miłuje Boga, a swojego brata nienawidzi, jest kłamcą. Ten przecież, kto nie miłuje swojego brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. I oto bowiem przykazanie mamy od Niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też swojego brata. Tyle słów lekcji apostolskiej, tyle słów pijaków. I słowa Bożego, chwała Tobie, Panie Jezu.
Chwała Tobie, Jezu Chryste. A teraz chciejmy wspólnie, łącząc się z całym Kościołem, wyznać naszą wiarę w słowach apostolskiego kredo. Módlmy się. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, jedynego Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Wstąpił do piekieł. Trzeciego dnia z martwych wstał. Wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Muzyka Muzyka My samo mojej nami nie, mężyczajte pobyt rąb, kłopot z wświeł na twór na. Jestem śpiewa, niech zpoczy, niech zdominaj swojej stronie. Dobra, nieczę, udoch uślepia, i żaden złoń i djevesque, kus wębnikaję podębów, śmiał zwaszniego zbania, O niej, o niej, o niej. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego.
Niech będą z nami wszystkimi teraz i zawsze. Amen. Podczas dzisiejszego nabożeństwa, podczas tego rozważania, chcemy wziąć na warsztat fragment, który znajdziemy w Ewangelii Jana, gdzie Jezus zwraca się do uczonych. W piśmie w piątym rozdziale od trzydziestego dziewiątego wiersza. Badacie pisma, bo wam się wydaje, że w nich macie życie wieczne. Również one świadczą o mnie, ale nie chcecie przyjść do mnie, aby mieć życie. Nie przyjmuję chwały od ludzi, ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Boga.
Nie ma w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu mojego Ojca, a nie przyjmujecie mnie. Gdyby jednak ktoś inny przyszedł we własnym imieniu, przyjęlibyście go. Jak możecie uwierzyć, jeśli przyjmujecie chwałę jedni od drugich, a nie szukacie chwały od jedynego Boga? Nie myślcie, że ja was będę oskarżał przed Ojcem. Będzie was oskarżał Mojżesz, w którym wykup pokładacie nadzieję. Gdybyście bowiem wierzyli, Mojżeszowie, wierzylibyście także mnie, ponieważ On o mnie napisał. Jeśli jednak Jego Pismom nie wierzycie, jak uwierzycie moim Słowom?
Drogi Boże, tak dziękujemy Ci za Twoje słowo i prosimy Cię, abyś błogosławił nas w tym czytaniu, rozważaniu, a przede wszystkim rozumieniu Twojego słowa. Niech ono wpływa na nasze życie i je zmienia. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia w Chrystusie. W tym tygodniu, który minął, pojawiła się informacja o tym, że wybitny aktor, a jednocześnie wytrawny sommelier, pan Marek Konrad po 15 latach wraca na ekran i zagra w ekranizacji lalki Bolesława Prusa. Ma wcielić się w postać Ignacego Rzeckiego. Film zapewne pojawi się za dwa, może trzy lata, ale ta wiadomość przypomniała mi inną, bardzo znaną rolę tego aktora w filmie Dzień Świra.
Dzień Świra. Strasznie mocno dzisiaj huczy ten mikrofon. W jednej z kultowych scen główny bohater, właśnie grany przez pana Marka Konrada, ogląda w telewizji transmisję z obrad Sejmu. Politycy przekrzykują siebie nawzajem, każdy mówi swoje, nikt nikogo nie słucha. I w tej kakofonii pada spłynna kwestia, bo moja racja jest najmojsza. Absurdalna, ale jednak boleśnie prawdziwa. Bo pokazuje coś, co wciąż bardzo często widzimy wokół siebie. Także dziś. Że rozmowy często nie są po to, żeby słuchać, ale po to, żeby się przebić ze swoją informacją, ze swoją prawdą.
Żeby udowodnić, że to ja mam rację. żeby postawić na swoim. A jeśli ktoś inny myśli inaczej, no to tym gorzej dla niego. I nawet jeśli ktoś z Was tej sceny nie widział, pewnie zna podobne sytuacje z życia. Znaczy. Z mediów, z różnych dyskusji w internecie, czasem też z naszego rodzinnego stołu, kiedy rozmowy stają się monologami. Własna racja jest ważniejsza niż jakaś wspólna prawda. I właśnie dlatego ta scena może być, z tego filmu, może być dobrym wprowadzeniem do tego dzisiejszego tekstu, który przed chwilą przeczytałem.
Bo właśnie w takim klimacie, nacechowanym teologicznymi argumentami, przekonaniem o własnej słuszności i głębokim zamknięciem, Jezus rozmawia z uczonymi w Piśmie. Z tymi, którzy to Pismo studiowali, znali proroctwa, oczekiwali Mesjasza, a jednak kiedy On przychodzi, to nie potrafią Go rozpoznać. Bo nie pasuje do ich wyobrażeń, bo nie mieści się w ich systemie, bo burzy im pewien porządek, który sobie wypracowali. I dlatego myślę, że warto sobie zarysować kontekst tego fragmentu. Na samym początku piątego rozdziału Jezus przychodził w miejsce, które bardziej przypominało jakąś poczekalnię w ośrodku zdrowia niż w świątynie.
Przy sadzawce Bethesda gromadzili się ludzie chorzy, sparaliżowani, niewidomi. Tacy, którzy przez całe lata czekali na to, aż woda się poruszy, Z nadzieją, że tym razem im się uda i że ona ich uzdrowi. I pośród nich był jeden człowiek. Leżał tam już 38 lat. To więcej niż ja żyję na tym świecie. I był jak obraz człowieka, który tkwi, który czeka, nie rusza się, bo już nie wierzy, że coś może się zmienić. I właśnie do niego podchodzi Jezus. Nie dlatego, że miał ten człowiek w sobie jakąś szczególną wiarę, nie dlatego, że znał proroctwa, ale dlatego, że tam był i był gotowy usłyszeć Jezusa.
Jezus mu mówi wstań i on wstaje. Zabiera ze sobą swoje posłanie i z tą prostą ludzką historią wraca do życia. I to okazuje się być problematyczne. Bo jest szabat. A w szabat, zgodnie z przepisem, nie wolno nosić ciężarów. Nie wolno było zabrać swojego łoża, nie wolno wykraczać poza to, co dozwolone. I właśnie ten szczegół. Nie radość uzdrowionego, nie nowe życie, nie obecność łaski, ale przekroczenie litery prawa staje się powodem sporu. Kto mu kazał? Dlaczego on to zrobił? Kto daje sobie prawo, żeby przełamywać porządek?
I właśnie w odpowiedzi na te zarzuty Jezus mówi o tym, że nie przyszedł w swoim imieniu, ale w imieniu Ojca. Że czyni to, co Ojciec czyni. Że to, co daje, nie wypływa z jego własnego kaprysu, ale z tego, że Ojciec go posłał. I właśnie dlatego Jego słowa nie zostają przyjęte, bo nie pasują do tego schematu, który został wypracowany, bo przekraczają granice, bo mówią o życiu, które przychodzi z zewnątrz, a nie z jakiegoś wewnętrznego porządku. I tu padają słowa, które brzmią jak oskarżenie, dość mocne słowa.
Jezus tu mówi, przecież wy badacie Pisma, przecież znacie słowa, przecież sięgacie po tekst nieustannie przekonani, że w nim jest życie. Ale kiedy ten tekst zaczyna wskazywać dalej, kiedy mówi nie tylko co robić, ale kto przychodzi, to się zamykacie. Nie chcecie tego przyjąć i nie dlatego, że nie wiecie, ale dlatego, że tego nie chcecie. Bo to jest właśnie ten dramat. Można znać Pismo, ale nie być w relacji z Bogiem. I to właśnie staje się pytaniem także do nas. Czy pozwalamy, by to, co wiemy, rzeczywiście nas prowadziło?
Czy wiedza, którą mamy, jest w stanie nas otwierać, czy wręcz przeciwnie? Czy ona nas zamyka? I to napięcie widać już od początku historii świata, historii zbawienia. Bóg daje człowiekowi słowo, przykazania, przymierze, prawo, ale z czasem to, co miało człowieka prowadzić, pomagać mu w grę w życie, zaczyna go zatrzymywać. Człowiek zamiast szukać relacji trzyma się przepisu i wtedy Bóg robi krok dalej. Nie niszczy prawa, ale On je wypełnia. Przypomina, że w centrum nie jest reguła, ale jest relacja. Nie wiedza, ale obecność.
Jezus nie przyszedł nauczyć zasad. On przyszedł, żeby nas spotkać po to, żebyśmy my w Nim odnaleźli Boga. Boga, ale też siebie nawzajem. Bo ci, którzy słuchali Jezusa mieli wszystko. pisma, historie, proroctwa, obietnice, ale nie pozwoliliby to, co wiedzą, wpływało także na ich serca. Bo wiedza bardzo często daje pewnego rodzaju poczucie kontroli, a miłość... Stawia w pewnej zależności, o czym czytaliśmy dzisiaj w tym liście Jana, który w liturgii wybrzmiał. Wiedza pozwala się ustawić, a miłość otwiera, rozbraja, w pewien sposób nas naraża.
Nie pyta, co wiesz, ale czy jesteś gotów być blisko. I właśnie tej gotowości w tej historii zabrakło. Bo gdy człowiek zbyt mocno trzyma się schematu, łatwiej jest mu uwierzyć w porządek niż w łaskę, którą jest obdarzony. I może właśnie dlatego Jezus mówi o Mojżeszu. Tym, na którego się powoływali, On miał ich bronić, a tymczasem to Jego słowa ich oskarżają. Nie dlatego, że ich nie znali, ale dlatego, że przy nich się zatrzymali. Mojżesz nie miał być celem, on miał być drogą, a oni zamiast iść pozostali w tym, co znane.
Zamiast rozpoznać tego, na którego Mojżesz wskazywał, zostali przy słowach, a słowa bez spotkania z Bogiem nie niosą życia. I te słowa Jezusa do uczonych w Piśmie może warto także odnieść do nas dzisiaj. Może warto je usłyszeć, może nie jako oskarżenie, ale jako pytanie. Czy to, że znamy Biblię oznacza, że otwieramy się na Boże Słowo? Nie. Czy to, że jesteśmy tutaj w niedzielę, słuchamy tekstów biblijnych, kazania, wspólnie się modlimy, śpiewamy pieśni, doświadczamy sakramentów, to jest rzeczywiście coś, co nas porusza?
Czy raczej też trzymamy się pewnego wygodnego schematu, nad którym nie zawsze się zastanawiamy? Ta dzisiejsza konfrontacja z Jezusem jest świetną okazją do zastanowienia się właśnie nad tym aspektem naszego życia. Tego jak do tego podchodzimy, czego tutaj doświadczamy i jak wygląda nasza relacja z Bogiem. Bo przecież nie chodzi o to, żeby wiedzieć jak najwięcej. Kiedy przychodzimy tutaj w niedzielę, kiedy słyszymy Ewangelię, przychodzimy do stołu pańskiego, to nie dla informacji, ale żeby doświadczyć Bożej obecności.
Żeby to, co wiemy, prowadziło nas ku niemu. Żeby nie zatrzymywać się na wiedzy, ale pozwolić, żeby słowo naprawdę nas prowadziło i pomagało nam odnajdywać sens w naszym życiu, odpowiadając na pytania, jak żyć, jak wierzyć, jak kochać. I oby właśnie tak było. Niech nasza wiara nie zamyka się w ustalonym schemacie, a słowo niech jest autentycznym spotkaniem z Bogiem w żywej relacji, opartej na miłości zarówno względem Boga, jak i tych, którzy są wokół nas. I obyśmy słysząc to słowo nie pytali tylko, co jeszcze trzeba wiedzieć, ale pytali, czego możemy się od Niego nauczyć.
Nie po to, żeby mieć rację, jakąś wiedzę, ale po to, żeby móc każdego dnia naśladować Chrystusa. Amen. Drodzy, zawsze w tym miejscu modlimy się o parafie, które... które są w naszym Kościele i dziś w tym cyklu modlitw o parafię naszego Kościoła bierzemy pod uwagę nasze serca Konin, parafię w Koninie. Parafia w Koninie obejmuje w sumie 7 powiatów zachodniej części województwa wielkopolskiego. Są to głównie tereny rolnicze i upadającego przemysłu. Do parafii należą 3 filiały. Koło, Sempolno i Zagórów. A cała społeczność liczy 123 osoby.
Proboszczem parafii jest ksiądz Waldemar Wunsch. Oprócz działalności kultowej i duszpasterskiej parafia wynajmuje pokoje gościnne i prowadzi wypożyczalnie sprzętu rehabilitacyjnego. Także poznajemy dzisiaj parafię w Koninie i chcielibyśmy teraz wspólnie podziękować im i łączyć się z nimi w modlitwie w tych intencjach, które przygotowali. Także powstańmy i pomódlmy się. Kochany Boże, tak dziękujemy Ci za Twoją obecność. Dziękujemy Ci za to, że prowadzisz w swojej mocy, w mocy Ducha Świętego, zarówno nas, jak i społeczność w Koninie, jak i każdego innego chrześcijanina.
I prosimy Cię o dalszą opatrzność, o dalsze wsparcie i obecność w życiu zarówno członków społeczności konińskiej, jak i nas tutaj także. Prosimy Cię, aby mimo tego, że parafia w Koninie jest rozproszona, abyś jako dobry Bóg pozwolił wciąż tworzyć wspólnotę wiary i wyznawania wiary. Prosimy o poczucie odpowiedzialności dla wszystkich parafian za Kościół, a także za wspólnotę parafialną, a wciąż. W okresie przygotowań do obchodów dwustulecia parafii konińskiej, która odbędzie się w przyszłym roku, prosimy Cię o błogosławieństwo dla tych wszystkich przygotowań, które są przed nimi.
Prosimy Cię, błogosław im. z Zdawaj im swoją opiekę i bądź z nimi w imieniu Jezusa Chrystusa przez moc Ducha Twego Świętego. Amen. Usiądźmy, podam garść ogłoszeń. Od czwartku do wczoraj część z naszych parafian, którzy zorganizowani są wokół Gdańskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego, część z naszych parafian przebywała na wycieczce na Mazurach. Wrócili wczoraj wieczorem z tego co się orientuję. Wycieczka była organizowana też z okazji 500-lecia reformacji na tamtych terenach. Patrząc po uczestnikach tej wycieczki widzę, że prawdopodobnie się udała.
Także... Super. Także nie będę tego komentować i ci, którzy nie będą na nabożeństwie, po prostu będą musieli się domyślić, o czym rozmawiamy. Drodzy, dziś po nabożeństwie serdecznie zapraszam do... biblioteki etos, która będzie otwarta. Są dostępne najnowsze numery dwutygodnika zwiastun, a w sali de Bory przygotowana jest po raz kolejny uczta, pełna ciast, kawy, herbaty przygotowana przez naszych nowych parafian, których powitaliśmy w ubiegłą niedzielę. Także jesteśmy wszyscy zaproszeni do sali Debory, żeby już drugi tydzień radośnie świętować ten uroczysty moment.
A w tym tygodniu chciałbym serdecznie zaprosić na spotkania odbywające się w parafii we wtorek o godzinie 16.00. Zapraszamy do sali na plebanii, gdzie odbędzie się spotkanie koła pań. Podczas tego spotkania, z tego co się dzieje, co ksiądz biskup przekazał, będziemy rozmawiać o 1700 rocznicy Soboru w Nicei. W tym roku wypada ta 1700 rocznica, więc będziemy rozmawiać o wyznaniu wiary. Po spotkaniu koła pań o godzinie 18.00 także w sopockiej plebanii odbędzie się spotkanie młodych dorosłych, studentów, tych, którzy czują, się młodzieżą już nie licealną, ale troszkę starszą serdecznie na to spotkanie zapraszam.
Natomiast w środę o godzinie 18 na plebanii, w sali na plebanii odbędzie się zgromadzenie parafialne. Zgromadzenie będzie dotyczyło działalności gospodarczej, która jest prowadzona przez naszą parafię. Serdecznie zachęcam wszystkie osoby uprawnione do obecności w zgromadzeniu parafialnym. W czwartek o godzinie 18 na plebanii w Sopocie, ostatnie w tym roku spotkanie młodzieżowe. Młodzież już licealną serdecznie zachęcam. serdecznie na to spotkanie zapraszam. Natomiast zanim poinformuję o tym, co będzie się działo w piątek, chciałbym z tego miejsca serdecznie zaprosić Was na rodzinny piknik parafialny, który odbędzie się w ogrodzie przy plebanii.
po nabożeństwie za tydzień. Nabożeństwo oczywiście o godzinie 10:00 i to nabożeństwo będzie miało charakter rodzinnego zakończenia roku szkolnego. Zostaną wręczone świadectwa. Podsumujemy cały rok szkolny, a później chcemy naszą parafialną rodzinom powitać wakacje w Ogrodzie w ogrodzie przy plebanii. Dlatego w piątek o godzinie 16:30 zachęcam do zaangażowania się w przygotowanie ogrodu parafialnego właśnie do tego wydarzenia. Chcemy ustawić namioty, przygotować jak najwięcej rzeczy, żeby później w niedzielę przed nabożeństwem było jak najmniej wyzwań przed nami.
Dlatego serdecznie zachęcamy do tego, żeby zabrać ze sobą w wszelkiej postaci sprzęt ogrodowy i wesprzeć nas w tych pracach, żebym sam potem nie został. został grawic całego terenu. I proszę również o informację, kogo możemy się spodziewać, żebyśmy mogli rozplanować zadania. Natomiast jeśli chodzi o sam piknik parafialny, to zachęcamy, żeby na niedzielę przygotować coś dobrego i zdrowego i ze sobą przynieść. Ksiądz biskup regularnie podkreśla, że chipsy są niezdrowe i nie są mile widziane. Także też myślę, że powinienem to podkreślić.
Parafia zapewnia napoje i zaopatrzenie na grilla. Oczywiście zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze mną, z pastorową, aby nie okazało się, że będziemy później mieli mnóstwo ciast, a sałatek śladowe ilości. Także lepiej wiedzieć, co tam chcemy wszyscy przygotować. Myślę, że to tyle ogłoszeń. Przyjmijcie życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie naszych serc i naszych myśli w Chrystusie Jezusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Dzięki za oglądanie! Muzyka Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.
Amen. Drodzy, to jest ten moment, w którym pełni świadomi swojej niedoskonałości, pełni wiary, możemy przyjść do Boga i wyznać Mu swoje grzechy. Dlatego teraz chciejmy połączyć się wspólnie, zmawiając powszechną modlitwę spowiednią. Módlmy się. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nieszczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa.
Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdej i każdego z Was. Czy żałujesz za swoje grzechy? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę, wierzę.
A czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić swoje życie? Jeśli to jest Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz właśnie tak, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł Pan nasz Jezus do swoich apostołów, którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone. Dlatego jako powołany i ustanowiony sługa Jezusa Chrystusa i Jego Świętej Ewangelii zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy są Wam odpuszczone w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen. Błogosław duszo moja Pana i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Pana i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstwiego. Zostańcie w pokoju Pańskim. A Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Pochwal mój dług, noca żaldej nie do przesiała, niechaj się w sercu, bożąc wódzie oczekana. O Wębien, Są węgłaby. Zdjęcia i montaż Obej się, obej się w rądu. Pan niech będzie z nami I z Tobą Tobim Znieście swe serca Znosimy je do Boga Dziękujmy Panu Bogu Naszemu Zaprawdę godną i słuszną, a zewszak miar dobrą jest rzeczą, abyśmy Ciebie, źródło życia i miłości, na każdym miejscu uwielbiali przez Jezusa Chrystusa naszego Pana.
On jest dowodem Twojej miłości, która rozlewa się na wszystkich ludzi i na tę dobrą nowinę przekazywali Jego wierni naśladowcy. Przez to zwiastowanie i my uwierzyliśmy, dlatego wraz z wszystkimi świadkami tej miłości śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty jest nasz Pan, a niechłon i ciebie, a niechłon i ciebie, są te lekkie Paniego. Dziękuje za oglądanie. Boże, który przemawiasz do nas w swoim słowie, dziękujemy Ci, że całe Pismo świadczy o Tobie i o Twoim Synu Jezusie Chrystusie. Ty nas powołałeś, byśmy przekazywali Ewangelię naszym słowem i życiem.
Wzmocnij nas do tego, tym sakramentem. Dlatego prosimy Cię, poświęć mocą Ducha Twego Świętego te dary chleba i wina, abyśmy wypełniali swoje powołanie aż do przyjścia Chrystusa. Na Niego czekamy i prosimy, przyjdź rychło, Panie. A teraz ośmielamy się zwracać do Ciebie w słowach, których nauczył nas Twój Syn. Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Muzyka Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim, mówiąc, bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje. To czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie by gdyby było powieczerzy, wziął i kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc, bierzcie i pijcie z niego wszyscy. Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie, ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją.
Spotykając się przy stole Twojego Syna Jezusa Chrystusa, wspominamy śmierć zmartwychwstanie i w niebowstąpienie. Zwiastujemy Jego powtórne przyjście w chwale, tak jak nakazał to nam, gdy po raz ostatni przed ukrzyżowaniem zasiadł do stołu ze swoimi uczniami. Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.
Amen. Drodzy, to wszystko jest gotowe. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan. Błogosławieni zaproszeni na weselną ucztę Baranka. Muzyka Muzyka Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Chcielibyśmy połączyć się w modlitwie. Modlmy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, że nas pokrzepiłeś tym zbawiennym darem ciała i krwi Twojego Syna. Prosimy Cię spraw dla swojego miłosierdzia, aby ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu naszej wiary w Ciebie, a także do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi przez tegoż Syna Twojego, a naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Boże, Ty nie jesteś tylko gdzieś w górze, ale jesteś tu, blisko, realnie w naszym zamieszaniu i w tym, co ciche, niedopowiedziane. Dajesz życie, zapraszasz do drogi, powołujesz ludzi nie dlatego, że są gotowi, tylko dlatego, że chcesz, by z Tobą współpracowali. I choć często myślimy, że to nie o nas, że to raczej dla jakichś lepszych, pewniejszych, bardziej ogarniętych, to Ty mówisz, właśnie Was chcę. Dziękujemy Ci za tych, którzy usłyszeli Twoje wołanie i poszli, czasem niepewnie, ale z ufnością. Za tych, którzy przed nami szukali Ciebie i nie bali się bać działać w Twoim imieniu.
W kościele, w pracy, w sąsiedztwie, w rodzinie. Ich ślady pomagają nam iść dalej. Prosimy, otwieraj nasze serca, abyśmy potrafili słyszeć Twój głos. Nie tylko wtedy, gdy wszystko gra, ale też wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni, rozproszeni, trochę zagubieni. Daj nam oczy, które zobaczą dobro, choćby małe i zaufają, że Ty też prowadzisz po kawałku, krok po kroku, nie od razu całą mapą. Pomyśleliśmy dziś także o studentach, którzy przeżywają obecnie czas egzaminów i podsumowań. Prosimy, dawaj im siłę, spokój, wytrwałość.
Przypominaj, że nie są sami, że ich wartość nie kończy się na żadnym wyniku, bo Ty już ich wybrałeś i błogosławisz im niezależnie od tabel egzaminów. Bądź także z tymi, którzy egzaminują, z wykładowcami, którzy muszą w swej mądrości wykazywać sądy. Ale myślimy też o tych, którym dziś naprawdę jest trudno. O tych, którzy zmagają się z chorobą swoją albo bliskich. O tych, którym ciało odmawia posłuszeństwa, a serce nie wie już jak się modlić. Bądź z nimi przez obecność drugiego człowieka, przez czułość, przez pokój, który nie zależy od okoliczności, przez to, że Ty naprawdę jesteś nawet tam, gdzie wszystko wydaje się puste.
I ucz nas wszystkich, że powołanie to nie hasło na wielkie uroczystości, ale coś, co dzieje się w prostych rzeczach. W słuchaniu, w byciu dla innych, w szukaniu dobra. Pokaż nam, gdzie dziś możemy być potrzebni i daj nam odwagę, żeby tam pójść. Może nie idealnie, ale szczerze. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen. Pan jest mocą i pieśnią moją, aleluwia. On jest moim Wyprawicielem, aleluwia. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, aleluja. Ten sam i na wieki, aleluja. Niech nam błogosławi Pan i niechaj nas strzeże.
Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad nami i niech nam miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku nam i niechaj nam da pokój. Amen. Amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Powiedz nam, nie stawisz na życiu, nie wajaj. Niech Cię w Twoich las, że Twoja noś, że czasy na nocy zniegaj. Zdjęcia i montaż Zdeczniki na Tobie zbiegaj, Niech się na dwóch obiecy nam, A z co nas już nie napuszczy, Osiłowaj nos, bychowy rós, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Muzyka