Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2026-03-12 · Nabożeństwa specjalne

Swiatowy Dzien Modlitwy 2026

Streszczenie w przygotowaniu. Łukasz wyciąga tekst kazalny i streszczenie z każdego z 328 kazań — proces trwa. Tymczasem zobacz powiązane hasła teologiczne poniżej albo rozwiń pełny zapis nabożeństwa.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# Światowy Dzień Modlitwy 2026 # Zrodlo: https://youtu.be/c_QQiriIXy4 # Data nabozenstwa: 2026-03-12

Dzień dobry państwu. Jako proboszcz parafii ewangeliska-augsburskiej w Gdańsku w Sopocie, chciałem wszystkich bardzo, bardzo serdecznie przywitać na nabożeństwie światowego dnia modlitwy Anno Domini 2026. W sposób szczególny chciałem przywitać naszą kaznodziejkę, panią magister teologii Renatę Makula, która przyjechała do nas z Łodzi wraz z mężem księdzem Radwcą Michałem Makulą. Witamy was bardzo serdecznie i dziękujemy za przyjęcie zaproszenia. Już w tym miejscu dziękuję za wygłoszone słowo. Słowa przywitania i podziękowania kieruję do komitetu organizacyjnego tegorocznego wydarzenia.

To są panie z naszej parafii. Bardzo wam dziękuję za ogromne zaangażowanie i za to, co dla nas dzisiaj przygotowałyście. Witam też naszego gościa specjalnego, gości specjalnych. Jest z nami pan Lary Ugwu, długoletni dyrektor nadbałtyckiego centrum kultury, muzyk performer. Witamy wraz z całą rodziną. Witamy was bardzo serdecznie w kościele Zbawiciela. Pan Lar jest naszym parafianinem, jesteście naszymi parafianami, ale jego korzenie sięgają właśnie Nigerii. Pochodzicie z Nigerii, w Nigerii jest wasza rodzina.

Dlatego to szczególne wydarzenie, że nabożeństwo przygotowane przez kobiety z Nigerii będzie z waszym udziałem. Bardzo wam za to dziękujemy i niezmiernie się cieszymy. Witam wszystkich przybyłych na to nabożeństwo, parafian, sympatyków, tych wszystkich, którzy dotarli do kościoła Zbawiciela w Sopocie. Witam także tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję. Życzę błogosławionego, radosnego nabożeństwa. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie, z radością witamy was w dzisiejszym nabożeństwie przygotowanym przez chrześcijanki z Nigerii.

Zjednoczeni w modlitwie i działaniu, spotykamy się w tym dniu, aby wznieść nasze głosy, nasz temat. Dam ci ukojenie, przyjdź. Zapisany jest w Ewangelii według świętego Mateusza w rozdziale 11 w wierszu 28. Jest to serdeczne zaproszenie Jezusa skierowane do wszystkich, którzy są spracowani i utrudzeni. Jesteście zaproszeni, aby przyjść takimi, jakimi jesteście. Przynieść wszystko, co was obciąża, abyście znaleźli ukojenie. Chrześcijanki z Nigerii wołają do nas, gdziekolwiek jesteśmy na świecie, abyśmy przyszli i znaleźli ukojenie dla naszych dusz, abyśmy dzielili się swoimi ciężarami podczas wspólnego oddawania czci Bogu i odnaleźli nową siłę w naszej jedności.

Niech każdy z nas odnajdzie tu poczucie przynależności do Chrystusa. A teraz zapraszam na krótką prezentację o kraju, z którego pochodzą nasze bohaterki Nigerii. Aby zrozumieć historię i opowiadania kobiet, które zostaną przytoczone w trakcie dzisiejszego nabożeństwa, ale przede wszystkim aby poczuć ich emocje towarzyszące im na co dzień, konieczne jest przybliżenie samej Nigerii. Mam tą przyjemność opowiedzieć państwu parę informacji o tym kraju i jego mieszkańcach. Garść faktów i informacji geograficznych.

Nigeria leży na zachodnim brzegu Afryki i jest trzykrotnie większa od Polski. Jej powierzchnia to ponad 900000 km. To również najliczniejszy kraj Afryki. Zamieszkały przez ponad 211 milionów osób. Różnorodne etnicznie, 250 różnych grup i 500 różnych języków oraz dialektów. Jego stolica to Abudża, a językiem oficjalnym jest angielski. Kraj różnorodny pod względem klimatycznym ze względu na swoje ukształtowanie. Od klimatu suchego na w regionach subsacharyjskich na północy po klimat równikowy w Deldie i równinach Nigru.

Nigeria jest bogata w zasoby naturalne, rozległe od ropy gazu ziemnego po minerały stałe. Tradycyjnie Nigeryjczycy są znani jako wykwalifikowani rolnicy i handlowcy. Przedstawiając kontekst ekonomiczny, Nigeria to największa gospodarka Afryki ze względu na eksport ropy, który stanowi ponad 90% jej PKB. Kraj mierzy się z dużym rozwarstwieniem społecznym i ekonomicznym. Ponad 130 milionów ludzi żyje poniżej dwóch dolarów dziennie. Nigerię dotyka wiele wyzwań infrastrukturalnych. Mówimy tutaj o podstawowych potrzebach w dostępie do edukacji, medycyny.

Ponad 60% społeczeństwa to ludzie do 25 roku życia. Nawiązując do kontekstu historycznego, Nigeria uzyskała niepodległość w 1960 roku. Po 46 latach bycia kolonią brytyjską. To Brytyjczycy połączyli północny i południowy protektorat, tworząc dzisiejszą Nigerię. Od 27 lat Nigeria jest krajem demokratycznym z Federalną Republiką Prezydencką. Prezydent wybierany jest na czteroletnią kadencję jako głowa państwa oraz rządu. Niestety kraj mierzy się z dużą korupcją oraz nierównością społeczną. Krajobraz religijny Nigerii to przede wszystkim różnorodność religijna z różnymi religiami współistniejącymi, które wpływają na życie jej mieszkańców.

Dwie największe religie to islam na północy, około 50% oraz chrześcijaństwo. 75% stanowią religie protestanckie. Społeczność chrześcijańska w Nigerii ma zróżnicowany zakres praktyk obejmujących elementy rodzimnej kultury i tradycji. W niektórych regionach pojawiły się synkretyczne formy chrześcijaństwa łączące wierzenia chrześcijańskie z tradycyjnymi afrykańskimi praktykami religijnymi. Współistnienie religii i tolerancja są bardzo ważnym aspektem nigeryjskiego społeczeństwa, ponieważ ten kraj dąży do utrzymania pokoju i harmonii.

A teraz przejdźmy do kobiet, nieodzownego filaru każdego społeczeństwa. Kobiety i dziewczęta w Nigerii stoją w obliczu licznych wyzwań, które wynikają z głęboko zakorzenionej dyskryminacji i nierówności płci. Dyskryminacja wpływa na edukację, zratudnieniom i reprezentacją polityczną. Często dziewczęta otrzymują mniej możliwości edukacyjnych niż chłopcy, co prowadzi do wyższych wskaźników anafetyzmu i ograniczonych perspektyw zawodowych. Szczególnie na obszarach wiejskich i północnych. Dziewczęta w wieku 12 lub 13 lat są zmuszane do zawierania małżeństw, które skracają ich edukację i zagrażają zdrowiu.

Kobiety często stają się głównymi żywicielkami rodzin, ponosząc podwójny ciężar zarządzania zarówno obowiązkami domowymi, jak i generowaniem dochodów. Szczególnie trudnej sytuacji są wdowy w Nigerii. Wiele z nich jest poddawanych okrutnym i poniżającym tradycyjnym praktykom po śmierci męża. Prawa własności są często naruszane, a teściowie siłą przejmują majątek, który słusznie należy się do wdowy, jak i jej dzieci. Podczas ceremonii pogrzebowych mogą być zmuszane do spania na podłodze, golenia głów lub noszenia specjalnych ubrań żałobnych przez dłuższy czas.

Przemoc małżeńska i gwałty często nie są zgłaszane ze względu na piętno kulturowe i nieodpowiednią ochronę prawną, podczas gdy brak kompleksowych przepisów dotyczących przemocy domowej. Ruch Światowego dnia modlitwy w Nigerii rozpoczął się w 1961 roku wprowadzony przez Lady Aurorę Akanu Ibian z kościoła prezbiteriańskiego. W 1962 roku w Lagos powstała organizacja Międzywyznaniowe kobiety chrześcijańskie, która później stała się znana jako międzywyznaniowe stowarzyszenie kobiet chrześcijańskich. W maju 2019 roku przed pod przewodnictwem Mama Bako utworzono komitet krajowy Światowego Dnia Modlitwy w Nigerii, a ewangelistka Dame Usze została wybrane na pierwszą przewodniczącą komitetu krajowego.

A teraz zapraszam na nabożeństwo z tematem przewodnim Pójdźcie do mnie, a ja dam wam ukojenie z Ewangelii świętego Mateusza. Boże, który dźwigasz nasze brzemiona, przychodzimy do ciebie z uwielbieniem. Jesteś alfą i omegą, początkiem i końcem. W tobie żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Zgromadziliśmy się ufając Twojej obietnicy, że gdzie dwóch lub trzech zbierze się w twoje imię, to ty tam będziesz. Witamy cię i świętujemy twoją obecność pośród nas. Uwielbiamy cię i prosimy, abyś był z nami. Pomóż nam otworzyć się na ducha, którego na nas wsyłasz i pozwól, aby twoja obecność napełniła to miejsce.

Modlimy się w imieniu Jezusa. Amen. Š dla każdej nowej nowym sił udziela mi mój Bóg wiem że ojciec swe żyje więcej bezó miłości nie ma komu dać wiesz jest radościącami swoim spoczył dzięka jest zawsze ze mną wciąż udzielać nowych łasia moją wolę cienąży czasu syna nas obiec naszym dzieciem czuć zadanie Obietnica jego zarówa, zarnie usiłę siły twee. Pomóż mi ciężką chwilę obietnicą Panie. Daj zachować sercu nie jest się świecie swym zem panie twojej przyjąć przezonych ból gdzie onu przeziem Skierujmy teraz nasze serca i umysły ku słowom Jezusa zawartym w Ewangelii według świętego Mateusza.

Usłyszmy te słowa jako pełne łaski zaproszenie płynące z samego serca Boga. Przyjdźcie do mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. Jarzmo moje bowiem jest miłe, a moje brzemię lekkie. Zapraszamy teraz do odpowiedzi słowami naszej liturgii. Przyjdźcie do Jezusa wszyscy, którzy jesteście utrudzeni. >> Przychodzimy. >> Przyjdźcie do Jezusa wszyscy, którzy jesteście obciążeni.

>> Przychodzimy. >> Bóg da wam ukojenie. >> Bóg da wam ukojenie. >> Przyjmijcie jarzmo, które oferuje Jezus. Jest miłe, jest lekkie. Przyjmujemy to jarzmo. >> Uczcie się od tego, który jest cichy i pokornego serca. Jesteśmy tu się uczyć. >> Znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. >> Bogu niech będą dzięki. >> Zaśpiewajmy wspólnie kolejną pieśń. Dziękujmy serce mu spał objawia się nad nami nas od pierwszych powied swojej i niezliczony do wiele śpiewony Bóg niechóż nam błogosławi radosne serce nam ił pokój sprawi.

Niech on nas łasce swej zakoży sam i on nie nas i nam niech będzie cześć i ojcu i synom iemui świętemu też duchowi jedyny Trójce Bóg jako począu tak jest i będzie Niechaj nam. Brzemię systemowej opresji. Mam na imię Beatrise. Obdowiałam w wieku 28 lat, kiedy mój mąż zginął w konflikcie między plewionami. W dniu, w którym go straciłam, straciłam coś więcej niż tylko partnera. Straciłam swoje miejsce w społeczeństwie. Nagle zostałam sama z trójką małych dzieci, mierząc się ze światem, który zdawał się odwracać ode mnie.

Trudności, z którymi zmagałam się jako w buddowa w Nigerii są przetłaczające. Bieda mocno nas dotknęła. Straciłam główne źródło dochodu i z trudem jako samotna matka znalazłam pracę. Moi teściowie, którzy jak myślałam mieli nam pomagać, traktowali mnie podejrzliwie i próbowali odebrać mi niewielki majątek, który zostawił mi mąż. Bywały dni, kiedy nie wiedziałam, w jaki sposób wyżywią dzieci, ani jak płacę ich szkołę. Ale w najciemniejszych chwilach znajdowałam siłę w wierze i we wspólnocie innych wdów.

Gdy uczestniczyłam w programie wsparcia zorganizowanym przez moją parafię, to pamiętam, że poproszono o udział 50 wdów, a zgłosiły się ich setki. Tego dnia zdałam sobie sprawę, że nie jestem sama w swoich zmaganiach. Najbardziej zainspirowała mnie siła i wiara innych dób. Pomimo trudności wiele z nas pozostaje oddanych Chrystusowi, znajdując ukojenie w poznaniu Jezusa jako tego, który dźwiga nasze brzmiona. Widziałam młode wdoby z małymi dziećmi, które niestrudzenie służyły w kościele, a ich wiara nie została zachwiana przez okoliczności.

Jedna wdowa z naszej społeczności po stracie męża założyła program wsparcia dla innych dób. Zachęcała ludzi do przekazywania ubrań, ryżu i pieniędzy, aby nam pomóc. Jej działania zainspirowały mnie do zrobienia tego samego. Teraz wykorzystuję te niewielkie zasoby, które mam, aby wspierać inne wdowy i razem jesteśmy silniejsze. Pozostajmy wierne naszym rodzinom i pamięci o naszych mężach. Podczas gdy wdowcy często szybko ponownie się żenią, my skupiamy się na wychowywaniu dzieci i utrzymywaniu rodzin razem.

To niełatwa droga, ale dzięki wierze i wspólnocie znajdujemy siłę, by nią iść. Nasz ciężar jest wielki, ale uczymy się składać go u stóp Jezusa, znajdując ukojenie w jego obietnicy. Wielki Boże, który dźwigasz nasze brzemiona, stoimy przed tobą jako Twoje dzieci ze wszystkich zakątków świata. Wołamy łącząc się z Beatris i innymi siostrami, które dźwigają ciężar systemowego ucisku. Boże współczucia, wiemy, że nas widzisz. Widzisz dyskryminację, z którą boryka się tak wiele osób. Kobiety, wdowy, mniejszości, osoby biedne.

Niektórzy ciężko pracują w fabrykach, na polach i w domach, a inni nie mogą znaleźć pracy, by wyżywić swoje rodziny. Łaskawy Boże, wstaw się za nami wszystkimi. Dziękujemy ci, łaskawy Boże, za wytrwałość i za radność wszystkich, którzy pozostają wierni w trudnych okolicznościach. Zainspiruj nas ich przykładem i pobudź nas do do budowania lepszego świata. Wszechmogący Boże, widzieliśmy już twoje działanie. Sprawiłeś, że morze czerwone rozstąpiło się dla twojego ludu. Teraz usuń morze niesprawiedliwości, które zagraża tak wielu na całym świecie.

Przemów do serc przywódców na całym świecie, aby mogli rządzić sprawiedliwie i ze współczuciem. Porusóz serca narodów, aby zmieniły swoje postawy i działania wobec wszystkich marginalizowanych. Kochający Jezu, przyjąłeś i podniosłeś uciśnionych. Uczyń to samo dla wszystkich, którzy cierpią dziś pod uciskiem systemów. Daj nam siłę, abyśmy nadal ufali tobie, nawet gdy ciężary wydają się zbyt wielkie do udźwignięcia. Duchu Święty, napełnij nas na nowo. Niechaj twoja moc przepełni nasze narody na całym świecie.

Użyj nas, abyśmy byli błogosławieństwem dla innych. Zainspiruj nas wszystkich, którzy wykorzystują własne zmagania, aby błogosławić innych wokół siebie. Dziękujemy ci, kochający Boże, za wysłuchanie nas i dźwiganie naszych ciężarów. ufamy w twoją niezawodną miłość i potężną moc przemiany sytuacji. Amen. ą Panie odzony przeżywać każdy dzień. Jednością twoją jestem pocieszony wierzy twej miłości. Dobra moc mnie ochrania. Niey przyniesie dzień. Ty jesteś ze mną ciągle od zarania. Wy święty idzie nocy dzień. Lecz moje serce stare ciey.

I wierzę, że nie cieszki cierpień zó. Dlatego szukam Panie twej pozyty a nie obije mnie zadwcą mój. Ty dobra nocale nie ochrania nie lękam się mi przyniesie dzień ty jesteś ze mną ciągle od zarana ty święty i dzieoczy cię Mam na imię Jato. Jestem chrześcijanką i matką mieszkającą w północnej Nigerii. Każdego dnia, gdy posyłam moją 14letnią córkę Aminę do szkoły, moje serce ściska się z niepokoju. Amina ma tyle samo lat, co Lea Szaribu, kiedy została porwana ze szkoły w Daci zaledwie kilka godzin stąd.

Historia Lei nie daje mi spokoju. Młoda dziewczyna, niezachwiana w wierze, odmawiająca zaparcia się Chrystusa, nawet w obliczu niewoli. Minęło 8 lat, odkąd sunnickie zrzeszenie Bokocha ją porwało, a ona nadal pozostaje ich więźniem. Za każdym razem, gdy patrzę na Aminę, nie mogę powstrzymać się od myśli: "A co gdyby to była ona?" Życie w cieniu prześladowania wołań religijnych nie jest łatwe. Są obszary, gdzie chrześcijanie są zabijani tylko za wiarę, ale dzięki bożej łasce nadal żyjemy obok naszych muzułmańskich sąsiadów.

Nie wszędzie jest tak samo. W Jorubalandzie na południowym zachodzie chrześcijanie i muzułmanie żyją razem jak rodzina. Wiem, że w niektórych częściach świata to chrześcijanie prześladują inne grupy religijne z powodu wiary. Często zastanawiam się, do czego wzywa mnie moja wiara w obliczu prześladowań religijnych. Jezus uczy nas kochać naszych wrogów, modlić się za tych, którzy nas prześladują. To nie jest łatwie, uwierzcie mi. Czasem, gdy słyszę o kolejnym ataku, kolejnym porwaniu, czuję w sercu narastający gniew.

Ale potem przypominam sobie, że bycie chrześci chrześcijanką oznacza bycie podobną do Chrystusa. Konflikty nie zaczęły się wczoraj. Nawet za czasów Jezusa dochodziło do starć między różnymi grupami. Ale Jezus pokazał nam inną drogę. On wzywa nas do okazywania miłości nawet tym, którzy zdają się nie szanować życia. Na początku wydaje się to ciężkim jarzmem, ale Jezus obiecuje, że jego jarzmo jest miłe, a jego brzemię lekkie. Jak odnaleźć tę lękość? Możliwe jest to tylko dzięki łasce Bożej. Niesiemy miłość bliźnim, nawet gdy źle nam życzą.

Nie jest to łatwe, ale boska łaska boża prowadzi nas przez każde wyzwanie. Kiedy modlę się Aminę każdego ranka, zanim pójdzie do szkoły, przypominam jej słowa Jezusa. Na tym świecie doznajecie ucisku, ale odwagi. Ja zwyciężyłem świat. Nasza siła nie pochodzi z oczekiwania łatwego życia. Przeciwnie, jest zakorzeniona w świadomości, że Chrystus idzie z nami przez każdą trudność. W obliczu prześladowań nie oczekujmy po prostu ratunku. Aktywnie żyjmy naszą wiarą, wiedząc, że każdy akt miłości i przebaczenia jest świadectwem mocy Chrystusa w naszym życiu.

Historia lei przypomina nam o cenie tej wiary, ale pokazuje nam też jej moc. Damatru, mała społeczność chrześcijańska wciąż gromadzi się, by modlić się o powrót Lei. Ich nadzieja, ich wytrwała wiara inspiruje mnie do trwania w wierze, miłości i do życia z moimi sąsiadami, zarówno muzułmanami, jak i chrześcijanami. Patrząc każdego dnia na Aminę wychodzącą do szkoły, modlę się nie tylko o jej bezpieczeństwo, ale także o jej serce. Modlę się, aby podobnie jak Lea miała siłę by trwać w swojej wierze. Modlę się również o to, by miała miłość, by umiała dostrzegać Boga w każdym, kogo spotyka, niezależnie od jego wiary.

W ten sposób znajdujemy odpoczynek w Bogu, nie pielęgnując nienawiści i nietolerancji, ale pozwalając, by miłość Chrystusa przepływała przez nas nawet w obliczu prześladowań. To codzienny wybór, codzienne poddanie się. Dokonując tego wyboru odkrywamy, że nasze ciężary naprawdę stają się lekkie, a w Bogu znajemy odpoczy, znajdujemy odpoczynek. Boże prześladowanych i obrońco wiernych, stajemy przed tobą z ciężkimi sercami po historii lei i lękiem matek takich jako, które każdego dnia posyłają swoje dzieci do szkoły w obliczu potencjalnej przemocy.

Jezu, ty doświadczyłeś prześladowań i wytrwałeś w swojej drodze. Modlimy się za Learibu i wszystkich, którzy cierpią z powodu swoich przekń. Daj im siłę i pocieszenie w najciemniejszych chwilach. Spraw, abyśmy wytrwali w obliczu przeciwności losu. Duchu Święty, prosimy o tych, którzy z powodu przemocy zostali przesiedleni, zmuszeni do opuszczenia swoich domów i stania się uchodźcami w nieznanych krajach. Przyjmij wszystkich przesiedleńców pod swoje skrzydła, zaspokając ich potrzeby i prowadząc ich ku bezpiecznemu i nowemu początkowi.

Boże sprawiedliwości, wyznajemy grzechy rozdzierające nasze społeczeństwo, którymi są nietolerancja rodząca strach, nienawiść podsycająca przemoc i obojętność pozwalająca na trwanie niesprawiedliwości. Zerwij wszelkie łańcuchy, które nas wiążą i oddzielają od naszych bliźnich. Sprzeciwiamy się ekstremizmowi, który szerzy strach i przemoc. Porusz serca tych, którzy do tego dopuszczają, ukazując im wartość ludzkiego życia i drogę do pokoju. Pociesz tych, którzy jak jato żyją w strachu przed utratą bliskich.

Przemień serca sprawców, prowadząc ich ku pojednaniu. Jezu, który dźwigasz nasze brzemiona, pomóż nam nieść swoje jarzmo miłości i przebaczenia. Wzmocnij nas, abyśmy opierali się złu, wybierali miłość i byli sprawcami pozytywnych zmian. Odnów nasze umysły i serca, prowadząc nas w prawości, abyśmy mogli ciebie czcić i błogosławić innym. nawet tym, którzy nas prześladują. Ufamy w twoją niezawodną miłość i w twoją moc przemieniania konfliktów i nienawiści. Amen. Bądź Panie dajesz wielkich. Nie chcesz nie wybiłą nam.

Twojna dusza ma ciebie liczy, że twoja miłość ratuje nam. Ty dobra moc stale nie wielką święcony przye jesteś ze mną ciągle od zarana wychonisz mnie idzie nocy dzień Niech dzisiaj ciepło twoje światło moje, przed którym mieszkać musi życia moc. na tnienie dzieci twoim konie święte twoją moc dobra moc stanie oganja nie lęka serco mi przye Ty jesteś ze ciągle ocalanaia. Tyz mnie nocy dzień. Brzemię ubóstwa i rozpaczy. Mam na imię Blessing i całe życie mieszkam w Lagos. Widziałem jak Nigieria zmienia się na przestrzeni lat, ale nie tak jak wszyscy byśmy sobie tego życzyli.

Marzyliśmy o postępie, o lepszym życiu dla naszych dzieci, a zamiast tego obserwowaliśmy jak nasz naród pogrąża się w ubóstwie i rozpaczy. Każdego dnia widzę jak odbija się to na naszych umysłach i duszach. To tak jakbyśmy wszyscy tkwili w kręgu rozczarowani. Zawiedliśmy się tak wiele razy, że nawet gdy spotkają nas dobre rzeczy, boimy się w nie wierzyć. Taka jest teraz Nigieria. Przestaliśmy wierzyć, że może być lepiej. Rząd wydaje się skupiać na sobie, a nie na nas. Pękcie większości ludzi nie wystarczają na przeżycie podczas gdy nieliczni zarabią fortuny.

Worok ryżu, podstawowy produkt spożywczy jest teraz luksusem dla wielu rodzin. Nasi młodzi ludzie inteligentni i pełni potencjału nie mogą znaleźć pracy. Niektórzy popadają w rozpać. zbyt wielu popełnia samobójstwo inni w poczuciu desperacji uciekają się do przestępstw porań bandyzm do prostytu to k wpływa na nasze zdrowe psychiczne a słabe zdrowie psychiczne utrudnia wyjści z ubóstwa jesteśmy narodem bogatym w zasobie naturalnym ale ubogiem w przywództwo i nadzieję Ale nawet pośród tej rozpaczy dostrzegam promykę światła.

Myślę o mojej sycatce Grace. Straciła pracę i męża w tym samym roku. Miała wszelkie powody, żeby się poddać, ale zamiast tego zalałożyła małą firmę sprzedające domowe mydle. To niewiele, ale dzięki temu ma za co kupić żywność i posłać dzieci do szkoły. Gra często mi powtarza blessing. Nie tylko sobie radzimy, ale żyjemy wiarą. Jej słowa przypominają mi o tym, co mówi Biblia. Ci, którzy są poniżeni zostaną wyeszczeni. Więc idziemy dalej. Wierzymy, że pewnego dnia burze minie. Ufamy, że Bóg otworzy przed nami kolejne drzwi.

Wciąż marzymy i pracujemy nad lepszą przyszłością. Nie jest to łatwe, ale trzymamy się wiary. Ona popycha nas ku światłu na końcu tunelu. To jest moje świadectwo, że nawet w naszych zmaganiach dostrzegamy dowodu bożej wierności. Możemy być obciążeni, ale nie jesteśmy zlamani. Nad nadal pracujemy, mamy nadzieję i modlimy się za Nigerię, którą można jeszcze zbudować. Święty Boże, dawco życia i podtrzymujący wszystko, dziękujemy Ci chwalimy Cię za wytrwałość blessing i za wszystkich, którzy idą naprzód, mimo najtrudniejszych okoliczności.

Nadal umacniaj i pocieszaj wszystkich, którzy są zmęczeni ciężarem życia. Boże, Ty nasze ubóstwo nękające wiele krajów. Dzieci kładą się spać głodne. Rodziny z trudem zaspokają podstawowe potrzeby. Jesteś Panem, który żywi i wołamy o twoje wsparcie. Otwórz drzwi możliwości i zmiękcz serca tych, którzy mogą pomóc. Wspieramy wszystkich, którzy zmagają się z problemami zdrowia psychicznego, często zaostrzonymi przez ubóstwo, stres i trudności życia codziennego. Kiedy pogarszają się warunki ekonomiczne, a wartość pieniądza maleje, widzimy, że coraz więcej naszych sióstr i braci popada w rozpacz.

Pocieszaj tych, którzy myślą o samobójstwie i pokaż im, że ich życie ma w twoich oczach nieocenioną wartość. Modlimy się również za tych, którzy borykają się z innymi problemami zdrowotnymi. Szczególnie pamiętamy o malarii, która wciąż nęka nasz świat i modlimy się o lepsze zarządzanie środowiskiem i opieką zdrowotną, aby zwalczać to uporczywe zagrożenie. Przedwieczny, myślimy o tych, którzy zmagają się z ciężarem starzających się społeczeństw, słabo przygotowanych do opieki nad osobami starszymi. Prosimy o twoje wsparcie i innowacyjne rozwiązania dla tych, którzy z powodu trudności ekonomicznych nie są w stanie zaplanować swojej starości.

Prowadź nas w tworzeniu społeczeństw, które szanują mądrość starszych pokoleń i troszczą się o ich potrzeby. Modlimy się za rodziny i społeczności zmagające się z presją życia. Kiedy stres i trudności utrudniają wzajemne wspieranie się, przypomnij nam o twojej nieskończonej cierpliwości i miłości. Pomóż nam okazywać tę samą łaskę tym, którzy nas otaczają. Jezu, wezwałeś nas, abyśmy przybyli ze wszystkimi ciężarami, które nas przytłaczają. Oto jesteśmy. Ulżyj naszym ciężarom i pomóż nam zrzucić na ciebie nasze troski.

Duchu Święty, bądź naszym pocieszycielem w chwilach udręki. Bądź naszym przewodnikiem, kiedy nie widzimy drogi naprzód. Daj nam wiarę, byśmy szli naprzód, mimo braku możliwości. Pomóż nam być światłem dla tych, dzielić się nadzieją i wyciągać pomocną dłoń tam, gdzie tylko możemy. Ufamy Twojej niezawodnej miłości i twojej obietnicy, że nigdy nas nie opuścisz ani nie porzucisz. Amen. Gdy cisza utragniona, daj mi usłyszeć dzieci twoim śnie. I niech też dusza moja uestniona dosił wejścia do ojczyznych. Ty dobra stale nie obrana.

Nie w sercu mi przy dzień. Ty jesteś zeuszą meą zalania. Święty i nieoczy. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego to niechaj będą z nami teraz i na wieki. Amen. Słowo Boże przeznaczone do rozważania w dniu światowego dnia modlitwy pochodzi z Ewangelii Mateusza, gdzie w rozdziale 11 od wiersza 28 po 30 tak czytamy: "Przyjdźcie do mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz.

Jarzmo moje bowiem jest miłe, a moje brzemię jest lekkie. Prosimy cię, Panie Boże, ty pobłogosław rozławażanie i słuchanie twego słowa w sercach naszych. Amen. Drogie siostry, drodzy bracia w Jezusie Chrystusie, żyjemy w czasach, które myślę, że można śmiało nazwać epoką utrudzenia. Czym jesteśmy tak zmęczeni? pracą, tempem życia, które staje się coraz szybsze, natłokiem informacji, wiadomościami o toczących się wojnach i konfliktach na świecie, które nie tylko nie napawają nas optymizmem, ale często przytłaczają na swoim właśnie ciężarem, rodząc nas, z nas wiele lęków i wiele pytań o przyszłość naszą i naszych dzieci.

Martwimy się swoimi niedoskonałaściami, grzechami, ciągle rosnącymi wobec nas wymaganiami i oczekiwaniami innych ludzi. A co za tym idzie, ciągle zewsząd, na każdym etapie naszego życia boimy się oceniającego nas ciągle świata. Coraz częściej martwimy się też o utrzymanie finansowe naszych rodzin. Czy na co dzień nie lękamy się o nasze zdrowie? Nikomu z nas przecież nie jest obca, śmierć i żałoba, które w bliższej lub dalszej perspektywie nas dotykają. Jezus doskonale zna naszą ludzką kondycję i wszystkie nasze bolączki.

Widzi naszą codzienność taką, jaką ona dokładnie jest. Dlatego dzisiejsze słowa Ewangelii nie są tylko jakimś historycznym zapisem, ale są zaproszeniem skierowanym do każdego z nas. Przyjdźcie do mnie. Przyjdźcie do mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a ja wam dam ukojenie. Słowa te brzmią jak bardzo miłe zaproszenie. Nie są one nakazem, ani też kolejnym obowiązkiem na naszej długiej liście zadań. Bardzo istotnym słowem jest tutaj wszyscy. Jezus nie stawia nam żadnych warunków wstępnych umożliwiających nam skorzystanie z tego zaproszenia.

Wszyscy jesteśmy zaproszeni. Jezus nikogo nie wyklucza. Niezależnie od pozycji społecznej, finansowej, przynależności wyznaniowej czy też narodowościowej, każdy jest mile widziany. nie prosi, abyśmy przyszli dopiero wtedy, gdy wszystko w swoim życiu poukładamy, gdy wszystko w swoim życiu naprawimy, gdy może będziemy doskonalsi z bardziej poukładanym życiem, może na lepszym stanowisku pracy, czy może gdy będziemy uważali się za wystarczająco dobrych czy też pobożnych w oczach innych ludzi i Boga. On zaprasza nas właśnie w środku naszego wyczerpania, w środku naszych życiowych zawirowań, kłopotów i beznadziei i nie gorszy się wcale naszymi słabościami.

On wie, że bagaże, które niesiemy są często nie do udźwignienia. Zarówno przerastają nas te osobiste, jak i te wynikające z niesprawiedliwości świata, o których przypominają nam właśnie dzisiaj kobiety z Nigerii. Zaproszenie jest skierowane do każdego z nas bezpośrednio tu i teraz. Nie musimy też czynić żadnych szczególnych przygotowań, jak to mamy w zwyczaju, gdy przed przyjęciami, gdy jesteśmy gdzieś zaproszeni. Nie musimy przygotować żadnych specjalnych ubiorów, nie musimy udawać się do sklepu po jakiś nowy ciuch.

Nie musimy kupować prezentu, żeby przyjść. Przyjmując to zaproszenie, przychodzimy do niego z wszystkim, wszystkim co nam leży na sercu, co nas przygniata. A on obiecuje nam ukojenie, nie leżenie na kanapie czy na leżaku pod palmą, ale właśnie wewnętrzny spokój serca. Wydawać by się mogło, że aby odpocząć, no to trzeba zrzucić wszystkie obciążenia, pozałatwiać wszystkie sprawy, mieć tak zwany święty sposój. Tymczasem Jezus mówi coś zupełnie, co stoi w kontrze odpoczynku. Weźcie na siebie moje jarzmo. Co to oznacza?

Czy w tych wszystkich zawirowaniach naszego życia mamy jeszcze sobie dołożyć ciężaru i zmartwień? W czasach Jezusa jarzmo było symbolem służby i posłuszeństwa. Nauczyciele prawa często nakładali na ludzie bardzo surowe zasady, które stawały się bardzo ciężkie do udźwignięcia. Ale w czasach biblijnych też jarzmo było kładzione na dwa woły, by mogły one iść razem i dzielić ciężar. Dlatego Jezus nie nakłada na nas nowego ciężaru, ale obiecuje, że jeżeli będziemy iść obok niego, to tempo naszego życia starnie się bardziej ludzkie, a serce znajdzie pokój, którego nie można ani kupić, ani też wypracować.

Jego brzemię jest lekkie, ponieważ on sam niesie nas w naszych trudnościach. Kto z nas nie doświadczył sytuacji, w której stwierdził, że sam sobie już nie da rady, nie poradzi sobie z problemem, który go dotknął. Dopiero w momencie, gdy uświadomimy sobie, że nie jesteśmy samowystarczalni i nadludzcy, jesteśmy w stanie podzielić się naszym jarzmem z Panem Bogiem. Panie Boże, próbowałem, próbowałam, ale nie daję już rady. Wiem, że tylko z twoim wsparciem jestem w stanie iść przez życie z podniesioną głową.

Modlitwa myślę, że taka, którą już nie raz w swoim życiu zanosiliśmy do Pana Boga. I bardzo ważna jest właśnie ta modlitwa, w której nie tylko przychodzimy prosić o coś, ale też kiedy dziękujemy. I w tym szczególnym dniu łącząc się z kobietami z Nigerii, pamiętajmy też w modlitwach o innych, o tych, którzy potrzebują, żebyśmy razem z nimi podzielili się ciężarem, który niosą. Przyjdźcie, pomogę wam nieść to, czego wy udźwignąć nie możecie. Właśnie ta świadomość, że nie jesteśmy sami w problemie, że możemy komuś o nim opowiedzieć i że ten ktoś nas wysłucha, zrozumie, będzie z nami szedł każdą, nawet najmroczniejszą doliną.

wcale nie powoduje, że nasze problemy znikną, ale w środku tych zawirowań, kłopotów znajdziemy wsparcie w bożej miłości, w bożej mocy, która nas odciąży. Jezus zaprasza nas, byśmy uczyli się od niego bycia cichym i pokornego serca. Często bowiem największym ciężarem jest nasza pycha, chęć kontroli w zasadzie wszystkich i wszystkiego, lęk przed opinią innych, często dążenie do perfekcji, nakładanie na siebie zbyt wielu obowiązków. Jezus pokazuje, że odpoczynek przychodzi wtedy, gdy my tak naprawdę przestajemy walczyć o własną wielkość, ale powierzamy swoje życie Bogu.

Świat uczy nas, że odpoczniemy, gdy zdobędziemy więcej władzy, pieniędzy czy uznania. Jezus mówi coś zupełnie odwrotnego. Odpoczniesz, gdy staniesz się cichy i pokorny. Pokora to prawda o tym, że jesteśmy ludźmi, tylko ludźmi. Kiedy przestajemy walczyć o swoją wielkość, o bycie bogami własnego życia, nagle z naszych barków spada ogromny kamień. Zaufanie jest fundamentem, na którym opiera się całe zaproszenie Jezusa. Zaufanie nie usuwa niepewności jutra, ale usuwa strach przed nim. Zaufanie to nie jest pewność, że Pan Bóg zmieni naszą sytuację, ale zaufanie to pewność, że Pan Bóg zmieni w nas w tej sytuacji.

Siła, która pozwala nam iść naprzód, wiedząc, że nie idziemy sami. Rozpoczynek, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia, nie jest też tylko i wyłącznie brakiem pracy, bo to głębokie poczucie bezpieczeństwa, świadomość, że jesteśmy kochani bezwarunkowo, to z tego odpoczynku rodzi się siła, by kochać innych, by walczyć o sprawiedliwość i by nie tracić nadziei nawet tam, gdzie panuje największy mrok. Nigeria to kraj ogromnych kontrastów, ale i wielkich cierpień, od konfliktów i prześladowań po problemy ekonomiczne.

I kiedy tamtejsze chrześcijanki piszą o odpoczynku w Chrystusie, nie mają wcale na myśli wygodnego fotela. mówią o pokoju wewnętrznym, który pozwala im przetrwać noc pełną strachu. To świadectwo dla nas, bo jeśli one w tej trudnej sytuacji potrafią odnaleźć ukojenie w Bogu, to i my możemy powierzyć mu wszystkie nasze lęki. Patrząc na ten przykład ludzi z Nigerii, uczymy się, że chrześcijański odpoczynek to wcale nie jest ucieczka od problemów, ale to znalezienie bezpiecznej, pewnej przystani w Bogu, który daje siłę, by jutro znowu wstać i z miłością służyć innym.

największe przykazanie jakie otrzymaliśmy i które wszyscy chyba znamy. Miłuj Pana Boga swego z całego serca swego i z całej duszy swojej, całym umysłem swoim, a bliźniego swego jak siebie samego. W tym przykazaniu niewątpliwie zawiera się to, czego Bóg od nas też oczekuje. Tak jest to przykazanie, kiedy często wyobrażamy sobie, w zasadzie trudno sobie to wyobrazić, gdy mówimy: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego". jak można kochać siebie samego. A właśnie w tym przykazaniu o to o tym o to chodzi.

Kiedy powierzamy się Bogu, kiedy przeglądamy się w oczach Boga, jesteśmy z nim, wówczas patrzymy na siebie akceptując siebie, kochając siebie. Jesteśmy wdzięczni za to, co otrzymaliśmy. I dopiero wtedy, kiedy pokochamy siebie, jesteśmy w stanie dzielić się miłością, dobrem z innymi. Mamy kochać bliźniego jak siebie samego. Mamy siebie nawzajem szanować. Miłość to podanie pomocnej dłoni, umiejętność współodczuwania i wsparcia innych wtedy, kiedy tego potrzebują. Jeśli mamy w sobie miłość do innych ludzi, to nie tylko posiedliśmy mądrość, ale i największe bogactwo w Jezusie Chrystusie.

My nie tylko możemy, ale powinniśmy pomagać innym. w ciągnięciu ich wozu z życiowymi ciężarami, które zawsze będą lżejsze do udźwignięcia, kiedy nie idziemy sami. W dniu światowego dnia modlitwy łączymy się z ludźmi z całego świata, ufając właśnie, że nasza wspójna moc zmieniania rzeczywistości. Nie zawsze w naszym życiu świeci słońce, ale możemy mieć pewność, że Pan Bóg jest z nami wtedy, gdy ogrzewamy się w ciepłych promieniach słońca. Ale wtedy, kiedy pada deszcz, to możemy iść z Panem Bogiem pod jedną parasolką.

Możemy znaleźć oparcie w Bogu, który jest światłością docierającą w najmroczniejsze zakamerki naszego życia. Światłością, która w trudnych momentach naszego życia ociepla, podnosi i daje nadzieję. Chodźmy w światłości Bożej i pamiętajmy o tym, by być też światłością dla innych. Modlitwa o innych, modlitwa w ogóle, dobre słowo, często uśmiech poświęcony czas na rozmowę. Uścisk znaczy bardzo wiele w sytuacjach trudnych, chwilach zwątpienia i chorobie. Pamiętajmy, by być dla innych chociaż tym jednym małym promieniem słońca.

Zaufaj Panu Bogu i powierz mu drogę swoją, a on wszystko dobrze uczyni. Zostańcie w światłości i miłości Pana Boga. Bądźcie światłością dla siebie i dla innych. Amen. Módlmy się. Wszechmogący, drogi Boże, przychodzimy dzisiaj do ciebie w tym szczególnym dniu, kiedy łączymy się w modlitwie z kobietami z Nigerii, ale też z kobietami z całego świata, ludźmi, którzy chcą być z innymi w sytuacji trudnej, w sytuacji kiedy chcą pomóc innym. Proszę cię, uwrażliwiaj nasze serca. Daj, abyśmy się nie skupiali tylko na sobie, ale widzieli tych na co dzień, którzy potrzebują naszego wsparcia.

Ty Panie dajesz nam ukojenie, dajesz nam siłę. Dajesz nam siłę też do tego, aby nieść ukojenie innym. Amen. Ześci Panie i ty świętą w niebie napełni jak cały k nie zobaczy świę na wieki wieków aześnie a kraju a się to miło więc nam dzisiaj pę łaski tej a zanimy i naszymie rozpozij jego duszy mej o Boże nasienie łaska bożej twej Jeśli chcesz wyusza on daj przez ześli ducha a ześ przywóznie na kości swój Podczas tej modlitwy uświadiliśmy sobie ciężary, jakie niosą nasze siostry w Nigerii i na całym świecie.

Modliliśmy się razem, przedstawiając te troski wszechmocnemu Bogu, który dźwiga nasze brzemiona. Teraz nadszedł moment, który wzywa nas do modlitewnego działania. Motto Światowego Dnia Modlitwy brzmi świadoma modlitwa. modlitewne działanie, przypominając nam, że nasze modlitwy powinny prowadzić nas do działania na rzecz przemiany świata. Odpowiedzmy razem na to wezwanie, potwierdzając nasze zobowiązanie, by być rękoma i nogami Chrystusa w świecie tęskniącym za nadzieją i wytchnieniem. Gdzie znajdujemy naszą nadzieję?

w obciążonym świecie, >> w Chrystusie, który dzwiga wszystkie nasze przemiona. >> Jak reagujemy w przytłaczających sytuacjach? >> Pozostajemy odporni, wierząc, że przeburza imię. >> Gdzie pokładamy naszą ufność w niepewnych czasach? Bogu, który obrażył nam życie i wszystko otrzymuje. >> Co powinniśmy robić, gdy ludzie wokół nas są zmęczeni i obciążeni? >> Nosić przemiana innych, tak jak Chrystus niesie nasze. >> Jakie jest nasze powołanie do działania dzień po dniu? świadomy żyć naszymi działaniami. >> Obyśmy szli dalej z siłą Chrystusa.

Idziemy z wiarą, nadzieją i miłością, a to były światem dla świata. >> Módlmy się teraz wspólnie modlitwą, której nauczył nas Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym w nieba. I nie wódź nas na potrzeby, ale nas zbaw ode złego. Twoje, moje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Przypomnijmy sobie o czułej opiece Boga nad każdym z nas.

Jak Bóg czuwa nad wróblem, tak też widzi nasze brzemiona. Ciężar ucisku, ból straty, zmagania z ubóstwem i problemami psychicznymi. Dzięki historiom, które usłyszeliśmy, byliśmy świadkami Bożego działania w naszym życiu, które daje siłę i nadzieję nawet w najtrudniejszych chwilach. Dzisiaj poznaliśmy działanie ręki Boga w życiu naszych nigeryjskich sióstr. Poprzez społeczność otaczającą Beatris, naszą owdowiałą siostrę, Bóg pokazał, że miłość może przezwyciężyć systemowy ucisk. W historii Jato zobaczyliśmy siłę Boga podtrzymującego wiarę nawet w obliczu prześladowań, wzywając nas wszystkich do bycia narzędziami pokoju i zrozumienia.

A poprzez świadectwo blessing Bóg objawił, że nadzieja i odporność mogą rozkwitać nawet pośród ubóstwa i rozpaczy. Opuśczając to miejsce, pamiętajmy, że Bóg zaprasza owali, dźwigając wzajemnie swoje brzemiona. Bóg wzywa nas do modlitewnego działania, do bycia przyjaciółmi, którzy przypominają innym o ich wartości, do bycia wspólnotą, która wspiera bezbronnych, do bycia głosem w imieniu prześladowanych i dłońmi, które niosą nadzieję tym, którzy walczą. Współpracujmy z Bogiem, aby nieść pocieszenie i sprawiedliwość naszemu światu.

Jako ciało Chrystusa jesteśmy umocnieni obietnicą Jezusa. Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a ja wam dam ukojenie. To zap to zapewnienie nie tylko daje nam pokój, ale także zachęca nas do działania. Obyśmy szli naprzód jako naśladowcy Chrystusa, niosąc Boże ukojenie i ulgę wszystkim, których spotykamy. W ten sposób nie tylko znajdziemy własne ukojenie w Bogu, ale staniemy się źródłem tego boskiego ukojenia dla innych. obonę ojcze na niebie tych dzieci swój Panie za nas błogosław ratuj pszenie iy zagra czas nam błogosław ratuj proszenie iy zą żyć spokojna przyzą pale swe dzieci swej opiece nasz zośmy Nie mogły dziś tej chwale bardzie ojcze nasz prosimy dziś ku twej chwale pozyczą Boże, Ojcze nasz proszę usiądźcie drodzy.

Chciałem bardzo serdecznie podziękować wam, drogie panie, drogie siostry. za to, co dla nas dzisiaj przygotowałyście. Dziękuję za zwiastowane słowo i za każde wypowiedziane słowo, za każdą pieśń, za każdą modlitwę wznoszoną do Boga i za symbole, które tutaj były obecne. Chciałbym teraz prosić o głos, o słowo do nas skierowane pana Largo Ugw. słowo płynące z nigeryjskiego serca. Dziękujemy wam bardzo, że byliście z nami podczas tego nabożeństwa i że tworzymy tutaj wspólnotę. A Bóg niech nam wszystkim błogosławi.

Witam was serdecznie. Stoję tutaj przed wami z ogromną wdzięcznością. wdzięczne za to, że naprawdę poświęciliście was czas, żeby być z kobietami z Nigerii. Dlaczego jest tak ważne, żeby się łączyć z nigeryjskimi kobietami, zwłaszcza teraz? Dlatego, że nigeryjskie kobiety jeszcze nie mieli taką potrzebę poczucie należności. do wspólnotę narodów. Jak teraz akurat teraz powinno usłyszeć głos ze świata. Tak, wiemy, że istniejecie. Wiemy, co przeżywacie. naprawdę nie mają lekko. Oczywiście wiadomo wszędzie na całym świecie jak są problemy, to cierpią bardziej dzieci i kobiety.

Ale to co się dzieje w Nigerii, te prześladowania chrześcijan w Nigerii to nigdy tego nie było. I mi się wydaje, że nigdzie jeszcze współczesnym świecie czegoś takiego nie ma. My słyszymy tylko to, co się dzieje, ale naprawdę wystarczy pojechać chociaż na dwa dni, żeby zobaczyć na własne oczy, co te kobiety przeżywają. Ale nigeryjskie kobiety mają coś, który mają od Boga i ja ich za to podziwiam. I to głęboka wiara. Oni mają naprawdę mocną wiarę, że mimo to co się dzieje, mimo że zdają sobie sprawę, że obrzydliwe rzeczy może im się zdarzyć, ale przychodzą, chodzą do kościoła co niedzielę, nie tylko jak są spotkanie, wiedząc, że nagle mogą zacząć słyszeć karabiny i nie będę opowiadał jak to jest straszne.

Różne rzeczy, które sam widziałem, te krótkie czasy, które jeżdżę do Nigieri. Czasami wyjeżdżam na dwa tygodnie, na tydzień, na trzy tygodnie, to wystarczy, żeby naprawdę zacząć wołać: "Boże, czy naprawdę istniejesz? Jeśli istniejesz, dlaczego pozwalasz, żeby takie rzeczy się działo?" Ale wiemy, że Bóg nam zawsze wspiera, że w Biblii nam powiedziane, że nieważne jak to ma być, czy to dobrze, czy źle, trzeba zawsze mieć nadzieję i mieć ogromne wiarę w Bogu. Byłem w Nigieri 5 lat temu, jeden z moich wyjazdów i spotkałem kobietę, którą znam z dzieciństwa.

Już była starsza kobieta w moje dzieciństwa. Więc wyobrażacie sobie ile może mieć lat. Ona, ona teraz już nie żyje. Ona zmarła trzy lata temu, ale miała ponad 100 lat, a chodziła. Przyszło 2 km co niedzielę i środę do kościoła. sama co niedzielę pierwsza jest potrzeba. Jak można to nazwać? Jak mnie naprawdę miłość do Boga. I ta miłość to jest to, co ich podtrzymuje przy życiu. w Nigerii niestety tak jak nasze koloniści chcieli, podzielili, połączyli z ołówkiem na mapie. No i tak stała się Nigeria. Tak się stało.

Tak jak tutaj pani przedstawiała, że prawie 200 różnych narodów ponad są zmuszone żyć w jednym kraju, jako jeden kraj. Nie wiem jakie to może być miłość, żeby nie było kutnia. To jest tak jakby połączyć Polak, Rosjanin, Hiszpan, Włoch, Niemiec w jednym kraju. Niech żyją. To jest rzeczy niemożliwe, ale mimo to staramy się żyć tylko, no my wszyscy wiemy, tak jak ktoś też powiedział, że kiedyś no słyszałem, że to chrześcijanie prześladowali i tak dalej i tak dalej, a teraz to muzuń. Dlaczego teraz żyjemy?

To jest X wieku i świat się robi coraz mniejszy. I dzięki temu, że świat się robi coraz mniejszy, jesteśmy w stanie duchem połączyć z kobietami nigeryjskimi. Naprawdę jestem dumny, że te kobiety starają się krzyczeć, żeby ich głos był słyszany i ich głos jest tutaj słyszany. tu w tym miejscu, w takim pięknym kostele przeprowadzone przez wspaniałe kobiet wspaniałych kobiety. Naprawdę jestem wam wdzięczny i dumny, ponieważ te modlitwa dzisiaj idzie prosto do nich. One to słyszą. One to czują. Wyobraża się sobie, że niektóre z tych kobiety nie mogą chodzić do na polu, żeby uprawiać co jeść.

Oni żyją z rolnictwem, oni żyją z uprawą, a nie mogą. Dlaczego? dlatego, że muzułmanie mając ze swoimi bydłami chodzą tam na polu, gdzie uprawiają jedzenie, manioch i tak dalej, ziemniaki i karmią właśnie bydła tymi uprawami. A jak ktoś wyjdzie, żeby zapytać dlaczego, to od razu go na niego strzelają albo porwają, gwałcą. Były bardzo mnóstwo przypadków, że wpadają na całą wioskę. Ciężarne kobiety nie będę opowiadał co robią, bo to nie są rzeczy, które naprawdę można opowiadać, ale to są rzeczy, które się działy, które się dzieje.

Nawet wczoraj się działo. Jak ja z wami teraz mówię, na pewno jestem przekonany, że gdzieś w tym momencie to się dzieje w Nigerii. rząd stracił opanowanie nad poprzedni rząd był współpracował z tymi dżadistami, bo oni uważają, że to jest dżad. Cała Nigeria ma przejść na islam. To jest rzecz niemożliwe. A to właśnie to, co oni są ich marzenia. albo siłą, albo śmierć. Albo przekonasz się i będziesz Allah, albo śmierć męczarna. Kochani, jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję. Księdzu biskupowi dziękuję serdecznie za to, że to poczuliście, że jest potrzeba, że jest potrzeba te modła dla tych kobiet.

Kobieta Nigeria jest daleko. Nie znacie tych kobiet, ale mimo wszystko to, co oni przeżywają jest blisko waszym sercu. Dziękuję jeszcze raz i mam nadzieję, że niedługo wszystko będzie dobrze w Nigerii. No zobaczymy. Trump tam był w Ligerii, ale z Trumpem to różnie bywa, o czym my wszyscy wiemy. Więc my jest mamy ogromny problem. W lewo to nie jest łatwe i w prawo też są problemy. Tylko Bóg może nas ratować. Dziękuję mód. się dalej za nami. Dziękuję bardzo. Zostałem upoważniony do tego, by zaprosić was do dzielenia się ryżem.

Zakończę teraz krótką modlitwą i błogosławieństwem, a później wszystkich obecnych zapraszamy tutaj do tego symbolicznego stołu, na którym jest ryż. Są jutowe worki i proszę, żeby każdy do swego domu zabrał ten symbol jakby spól nigieryjskich. Powstańmy do modlitwy. Dziękujemy Ci Panie za społeczność, którą dzisiaj stworzyliśmy. Tak jak powiedział nasz brat Lary, wierzymy, że jesteśmy dzisiaj w solidarności z kobietami w Nigerii. Prosimy cię o pokój dla tego kraju, dla pokój dla kobiet w Nigerii i pokój w naszych sercach.

Obdarz nas swoją miłością i nadzieją. Amen. A błogosławieństwo w Trójcy Świętej, jedynego Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. zaproszamy na postać do tego czasu zapraszają na rozmowy przed każdy dziękujemy Ah.

✦ Zapytaj luteranów