Dwunastoletni Jezus w świątyni Ojca
*„Czemuście mnie szukali? Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę?"* (Łk 2,49)
Ewangelia Łukasza 2,41–52
Biblia Warszawska
**41** A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. **42** I gdy miał dwanaście lat, poszli do Jerozolimy na to święto, jak to było w zwyczaju. **43** A gdy te dni dobiegły końca i wracali, zostało dziecię Jezus w Jerozolimie, o czym nie wiedzieli jego rodzice, **44** a mniemając, iż jest pośród podróżnych, uszli dzień drogi i szukali go między krewnymi i znajomymi. **45** I gdy go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając go. **46** A po trzech dniach znaleźli go w świątyni, siedzącego wpośród nauczycieli, słuchającego i pytającego ich. **47** A zdumiewali się wszyscy, którzy go słuchali, nad jego rozumem i odpowiedziami. **48** I ujrzawszy go, zdziwili się. I rzekła do niego matka jego: Synu, cóżeś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie. **49** I rzekł do nich: Czemuście mnie szukali? Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę? **50** Lecz oni nie rozumieli tego słowa, które im mówił. **51** I poszedł z nimi, i przyszedł do Nazaretu, i był im uległy. A matka jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim. **52** Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.
- Tekst Łukasza o dwunastoletnim Jezusie jest jedynym kanonicznym świadectwem o dzieciństwie Pana — wszystkie inne opowieści tego rodzaju należą do późniejszych pism apokryficznych, które często ukazują Jezusa w sposób cudowny i wręcz groteskowy.
- Łukasz, niczym malarz, przedstawia Jezusa nie jako nadnaturalnego cudotwórcę, lecz jako dorastającego chłopca, który wzrasta w mądrości i łasce u Boga i u ludzi.
- Po raz pierwszy w Ewangelii Jezus mówi o Bogu jako o swoim Ojcu, ujawniając świadomość własnego synostwa Bożego i szczególnego powołania.
- Jednocześnie Jezus pozostaje posłuszny ziemskim rodzicom — wraca z nimi do Nazaretu. To dalekie echo luterańskiej nauki o dwóch władzach, którym podlega człowiek: boskiej i ludzkiej.
- Sztuka chrześcijańska często wypaczała ten obraz, ukazując Jezusa nauczającego rabinów z podniesioną ręką; ewangelista pokazuje natomiast chłopca, który siedzi, słucha i zadaje pytania.
- Reformacja przypomina, aby Biblię czytać Biblią — paralela z młodym Samuelem u boku Heliego pomaga zrozumieć obraz wzrastającego Jezusa.
- W życiu chrześcijanina wszystko ma swój czas: dziecięctwo, dojrzewanie, dorosłość, starość. Trzeba korzystać z czasu, który Bóg nam daje, i cieszyć się z naszego człowieczeństwa.
O czym mówił pastor
Druga niedziela po Narodzeniu Pańskim prowadzi nas w głąb okresu świątecznego, w którym Kościół wciąż rozważa tajemnicę przyjścia Zbawiciela na świat. Tekst wybrany na ten dzień należy do Ewangelii dzieciństwa Jezusa i jest jedynym kanonicznym świadectwem o tym, co działo się z Synem Bożym między narodzeniem w Betlejem a Jego publiczną działalnością. Starożytny Kościół, Kościół ojców i patriarchów, nie widział potrzeby, aby snuć opowieści o latach dziecięcych Pana. Skupiał się na Jego dziele zbawienia. Dopiero później, gdy zaczęły się rodzić nurty heterodoksyjne, pojawiły się apokryfy — między innymi Ewangelia Tomasza — opisujące dziwne, niekiedy wręcz groteskowe cuda dwuletniego czy pięcioletniego Jezusa. Ewangelista Łukasz stanowi w tej tradycji wyraźny kontrast: precyzyjny lekarz, który zebrał świadectwa apostolskie i zapisał to, co rzeczywiście warto było zachować.
Rodzina Józefa i Marii była typową pobożną żydowską rodziną z Galilei. Według Tory mężczyźni mieli obowiązek trzy razy w roku stawić się w świątyni w Jerozolimie. W praktyce — zwłaszcza dla mieszkańców odległej Galilei, oddalonej od świętego miasta o około sto dwadzieścia kilometrów — była to wyprawa raz lub najwyżej dwa razy w roku. Pieszo trwała trzy do czterech dni. Kobiety nie były objęte obowiązkiem, lecz w ówczesnym świecie coraz częściej także one pielgrzymowały jako wypełnienie świętej powinności. Święto Paschy trwało siedem dni, dlatego rodzina spędzała w Jerozolimie sporo czasu, a dorastającym chłopcom — od dwunastego roku życia objętym już obowiązkiem religijnym — pozostawiano pewną swobodę. Jezus mógł chodzić do świątyni, słuchać, modlić się i przyglądać się życiu liturgicznemu.
Wydarzenie, które opisuje Łukasz, rozegrało się w drodze powrotnej. Rodzice zauważyli nieobecność dwunastolatka dopiero pierwszego dnia wieczorem, gdy szykowano się do noclegu. Sądzili, że jest wśród krewnych albo zaprzyjaźnionych rodzin. Gdy go nie znaleźli, zawrócili do Jerozolimy. Po trzech dniach poszukiwań odnaleźli Go w świątyni — siedzącego wśród nauczycieli, przysłuchującego się im i zadającego pytania. Wszyscy zadziwiali się jego rozumem i odpowiedziami. Maria, jak każda matka, wypowiedziała publiczne upomnienie: „Synu, cóżeś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja bolejąc szukaliśmy ciebie". Odpowiedź Jezusa, przyjęta przez rodziców ze zdumieniem, jest pierwszą zapisaną mową Pana — i pierwszym razem, gdy nazywa On Boga swoim Ojcem: „Czyż nie wiedzieliście, że w tym, co jest Ojca mego, Ja być muszę?". W tym jednym zdaniu objawia się świadomość Jego synostwa Bożego i powołania do czegoś szczególnego. A jednak — i to jest druga strona tej sceny — Jezus posłusznie wraca z rodzicami do Nazaretu. Jako człowiek należy do ziemskiego porządku i podlega ojcu i matce. Można w tym dostrzec dalekie echo późniejszej luterańskiej nauki o dwóch władzach: boskiej i ludzkiej, którym podlega każdy człowiek, a której podlegał także sam Boży Syn.
Następny wiersz — „Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi" — jest świadomą reminiscencją Pierwszej Księgi Samuelowej, gdzie te same słowa odniesiono do chłopca Samuela służącego u boku kapłana Heliego w Sylo. Tak właśnie reformacja uczy czytać Pismo: Biblię tłumaczyć Biblią, jeden fragment naświetlać drugim. Wyobraźnia natomiast bywa zwodnicza. Sztuka chrześcijańska wielokrotnie ukazywała dwunastoletniego Jezusa stojącego wyprostowanego, z podniesioną ręką, nauczającego rabinów. Tymczasem ewangelista pokazuje obraz całkiem inny — chłopca pokornego, otwartego, który siedzi, słucha i pyta. Tak często — w obrazach, w kolędach, w naszych własnych wyobrażeniach — narzucamy Biblii to, czego w niej nie ma. Dlatego reformacja tak wyraźnie wzywała do otwartych uszu, otwartego serca i otwartego sumienia wobec biblijnego tekstu.
Jezus, którego ukazuje nam dzisiaj Łukasz, jest częścią ludzkiego świata. Nie przychodzi po to, by nam narzucać, pouczać, rugać i besztać. Nie staje w opozycji do ludzi, lecz jest im bliski — i właśnie dlatego w Nazarecie cieszy się ludzkim szacunkiem i łaskawością. Tradycja wschodniego chrześcijaństwa nazywa Go często „Bogiem lubiącym człowieka", przyjacielem ludzkości. Taki Jezus słucha naszych pytań i trosk, mówi językiem zrozumiałym, raduje się z radującymi i smuci ze smutnymi. Jako człowiek należy do tego świata, jako Bóg otwiera nas na transcendencję, na prawdę i światło. Dlatego nasza wiara chrześcijańska powinna być pełna ciepła, miłości, nadziei i otwartości — takiego ducha był bowiem Jezus z Nazaretu.
Kohelet, kaznodzieja Salomonowy, przypominał, że wszystko na ziemi ma swój czas — czas dziecięctwa, dojrzewania, dorosłości i starości. Jezus w naszej dzisiejszej perykopie jest jeszcze chłopcem; Jego mesjański czas dopiero nadejdzie. Dopiero przy chrzcie usłyszy głos z nieba: „Ten jest Syn mój umiłowany, Jego słuchajcie". Wtedy nastąpi czas nauczania, zwiastowania, czynienia znaków i cudów, a w końcu czas poświęcenia własnego życia za całą ludzkość. Rozpoczynając nowy rok pański, jesteśmy zaproszeni, by właściwie korzystać z czasu, który został nam dany — czasu młodości, dojrzałości czy sędziwości — i cieszyć się tym, co otrzymujemy każdego dnia.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Solus Christus 57% Tylko Chrystus
Jedyny pośrednik między Bogiem a człowiekiem to Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie kapłaństwo ludzkie — choć każde z nich ma swoje miejsce w Kości…
Rozwiń hasło → -
Mały Katechizm 56% Luter dla rodzin (1529)
Podręcznik wiary dla rodzin — 5 części: Dekalog, Wyznanie wiary, Modlitwa Pańska, Chrzest, Wieczerza Pańska. „Ojciec rodziny powinien tego uczyć swoich domownik…
Rozwiń hasło → -
Chrzest 55% Wody, które nie są zwykłą wodą
Sakrament inicjacji do Kościoła. Włącza w Chrystusa (Rz 6), daje obietnicę odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. Ważny dla dzieci i dorosłych.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 3 stycznia, 2. NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM # Zrodlo: https://youtu.be/GxZdfuQSdQo # Data nabozenstwa: 2021-01-03
Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. W drugą niedzielę po narodzeniu Pańskim witam Was drodzy wszystkich tu w Kościele i na internetowej transmisji słowami Ewangelisty Apostoła Jana. Ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. Niechaj to słowo towarzyszy nam w tym nabożeństwie. Niech towarzyszy nam przez cały tydzień, który dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy. Niechaj to światło, które stoi na ołtarzu, symbolizujące czas świąt Bożego Narodzenia, będzie w naszych sercach.
Zaśpiewajmy teraz pieśń numer 81 z naszego ewangelickiego śpiewnika. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Świąt rostym naszy uchłoni w łas, węż się wina śródnikas. Zdjęcia i montaż Ktoś zbierasz? ZANG EN MUZIEK Światła, z naszy, mój czas, Maryczny bija wszystkich nas. W nas tych siar, z ciebie osną, Smykać stąd i świadom włoń, Ojczyzkiego do pośród wyrań, Przyszcząc z naszy, Muzyka Muzyka Anie, na wszystko by wyszczyłem śmieje i słowo swoje, armenuń Pan. Póngy Święty, dawaj, Jezus, dawaj, żyjej, aleluja.
Poddaję pokoń przybytkowi dżbemu świętemu, Ardbe Kulia. I nie zbawiam, i nie chodzę, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż W noc i starość szanę i jeraj, aleluja! Pana niech męczy o incwizję Boki i Duchowi Cię. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Módlmy się. Wszechodzący Boże, ukończy nasz łaskawę. Chwalimy i wierdimy Cię za daru siedzia zgrznego Jezusie Chrystusie. Zachowaj nas w Jerze Syna Swojego, abyśmy w wieczności wraz ze wszystkimi zbawionymi mogli oglądać świetne oblicze Twoje. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym, Pocieszycielu Naszym.
Amen. Amen. Amen. Dzień dobry. Amen. I Słowem Boim. Na bocznym skupieniu, z uwagi usłuchajmy się teraz Słowo Boże wyznaczone na drugą niedzielę po Narodzeniu Państwa. Najpierw czytam słowa z terenia powstamentu wyjęte z księgi proroka Izajasza z 61 rozdziału. Bóg Pana, Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił, abym ogłaszał u Bogiem domów ludnym. Posłon mnie, abym opatrywał tych, których serca są złotane, abym jęczą poznał uwolnienie, a więźniotworność. Abym ogłaszał rok łaski Pana i dzień odpłaty naszego Boga, abym pocieszał wszystkich pogrążonych w żałomie, abym nakładał na nich, płaczących na syjomie, ozdobny wieniec zamiast opiory, olejek radości zamiast żałoby, płaszcz chwały zamiast ducha przygnębienia.
Nazwą ich dębami sprawiedliwości i szczepę Pana, aby go wysłamać. Odbudują prastare ruiny, podniosą pradawne rynowiska, odnobią zniszczone miasta, opustoszały od wielopokoju. Ich ruch będzie znany wśród narodów, ich potomstwo ośród ruchów. Wszyscy, którzy ich zobaczą, poznają, że są oni potomstwem, któremu Pan pobłogosławił. Ogromnie rozradują Cię, bo Pan. Moja dusza będzie się bez serca w moim Bogu, bo ubrał mnie w szaty zbawienia. okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubienica, który nakłada ozdobny wieniec, jak oblubienica, która zdobi się krejnotami.
Jak bowiem ziemia wydaje klony i ogół sprawia, że wchodzą za siebie, tak Pan Bóg sprawi, że wzejdzie sprawiedliwość i zabrzmił wieś uchwały wobec wszystkich narkotów. Tyle słów Starego Testamentu, aby usławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegają Go Alleluia. Alleluia, Alleluia, Alleluia. Słucham też słowa dzisiejszej lekcji apostolskiej, a czytam fragment z pierwszego pisku świętego Jana z piątego rozdziału. A świadectwo to jest następujące: Bóg dał nam życie wieczne, a życie to jest Jego Synu.
Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia. To Wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, napisałem, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne. Tyle słów lekcji apostolskiej: "A Ty bądź pochwalą, Panie Jezu". *Glądanie Jezu* A w odpowiedzi na to usłyszane słowo Boże, wyznajmy teraz wspólnie naszą wiarę w Trój i Jedynego Boga, a uczyńmy to słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga Ojca Wszechodzącego, Stworzyciela nieba i się, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, Jedynego, Pana Naszego, który się począł z Ducha Świętego.
Narodzim się z majem, umęczą pod koncjuszem Piłatem, ukrzyżował, umarł i pochrzegł. Stąpię Jego do piekiel, trzeciego dnia zmartwychwstał, stąpię na niebiesko. siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i małych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół obszerny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Zdrowiajmy się. Ja uchwałem w Ciebie, iż Święta narodzi, zbyt nas bez powodzi, będzie za piechnął, jak ten nas powodzi.
Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Dzisiejszą niedzielę, pierwszą niedzielę w Nowym Roku, słuchajmy się słowa Ewangelii Łukasza, które zapisane są w II rozdziale, w wierszach od 41 do 52, według przekładu Biblii Ekumenicznej. Rodzice Jezusa co roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał 12 lat, również się tam udali zgodnie ze świątecznym zwyczajem. Po upływie świąt, gdy wracali, Jezus dziecko pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli jego rodzice.
Przypuszczając, że znajduje się wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i poszukiwali go między krewnymi i znajomymi. A gdy nie znaleźli, zawrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania – A wszystkich, którzy go słuchali, zadziwiał swoim rozsądkiem i odpowiedziami. Gdy to zobaczyli, zdumieli się, a jego matka powiedziała, Synu, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie.
Odpowiedział im, dlaczego mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem zajmować się sprawami mojego ojca? Oni jednak nie pojęli tego, co mówił. Wtedy poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego Matka zachowywała wszystkie te słowa w swoim sercu. Jezus zaś dojrzewał, wzrastał w mądrości i łasce u Boga i ludzi. Prosimy Cię teraz, Boże, byś to Słowo do nas skierowane pobłogosławił w naszych sercach, sumieniach i myślach. I byś wskazał nam drogę, którą mamy podążać. Amen. Drogie siostry i drodzy bracia w Jezusie Chrystusie.
W okresie liturgicznym znajdujemy się w okresie liturgicznym. W części dotyczącej Bożego Narodzenia, w okresie świątecznym, radosnym, godowym, w czasie, w którym Chrystus ukazuje się nam jako Zbawiciel przychodzący na świat. Dzisiaj mamy pochylić się nad tekstem, który należy do Ewangelii dzieciństwa Jezusa. Jest on ujęty tylko w jednej Ewangelii, właśnie u Łukasza, który w sposób szczególny pokazywał drogę Jezusa od Betlejem przez Nazaret I pokazał go jako dwunastoletniego chłopca. Zauważmy, że starożytny kościół, kościół ojców, patriarchów, nie widział w ogóle żadnej potrzeby, aby zajmować się życiem Jezusa przed okresu Jego powołania, czyli Jego publicznej działalności.
Dlatego nie przekazywano sobie wieści, jak wyglądały dziecięce lata Jezusa i tym jedynym wyjątkiem jest właśnie dzisiejszy zapis z Ewangelii św. Łukasza. Dopiero później, w okresie wzrastania Kościoła, w okresie poszukiwań i powstawania nieheterodoksyjnych teorii, spotykamy pisma zwane apokryficznymi, które zbierały legendy z dzieciństwa Jezusa. Powstawały one dużo później i zupełnie bez odwołania do apostolskiej tradycji. Najbardziej znana wśród nich jest Ewangelia Tomasza, która ukazywała, jakim to cudownym dzieckiem był właśnie Jezus.
Niektórzy mówią, że wręcz w groteskowy sposób. Wielkie. Kontrastem dlatego jest właśnie dzisiejszy tekst. Tekst lekarza Łukasza, który na podstawie świadectwa apostolskiego w bardzo precyzyjny sposób oddał to, co usłyszał, co zebrał, co przeczytał o Jezusie narodzonym w Betlejem. W takiej tradycji istniała owa historia o dwunastoletnim chłopcu, który wraz z rodzicami udał się na pielgrzymkę. Zauważmy to wyraźnie. W tym fragmencie nie słyszymy o jakiejś cudownej, nadnaturalnej osobie. Ale Łukasz, niczym malarz, stara się zobrazować Jezusa jako chłopca młodzieńca, który wzrasta zresztą.
w mądrości i w łasce Bożej. I łączy tym dzisiejszym fragmentem, tą perykopą, opis narodzin, Betlejem, czyli niemowlęctwo Jezusa z tym, co później jest opowiadaniem o Jego chrzcie i przejściem do Jego powołania i działalności publicznej. Rodzina Józefa i Marii wraz z dziećmi była typową żydowską rodziną, która żyła zgodnie z przepisami Tory, czyli żydowskiego prawa. Jak wszyscy mieli obowiązek trzy razy w ciągu roku udać się do świątyni. Ten nakaz dotyczył zgodnie z Torą wszystkich Żydów płci męskiej, ale w tamtych czasach odnoszony był już do całych rodzin.
Trzy razy w roku więc każdy Żyd miał obowiązek uczestniczyć w świętach religijnych w Jerozalem, w świętym mieście w świątyni. Tak jak wspomniałem, kobiety nie były objęte obowiązkiem, ale w ówczesnym świecie coraz większej emancypacji kobiet wypełniały one jako swój święty obowiązek pielgrzymować do świętego miasta. Ci, którzy mieli dalej mieszkali na północy w Galilei, zwykle raz w roku, najwyżej dwa razy w roku udawali się do świętego miasta. Pomiędzy wspomnianym Nazaretem a Jerozolimą jest około 120 kilometrów.
Dzisiaj autostradami pokonuje się tę odległość w mniej niż dwie godziny, a wówczas pieszo, w zależności od wieku i sił, owa pielgrzymka trwała doliną lub wzdłuż Jordanu trzy lub cztery dni. Dlatego była to wielka wyprawa dla takiej rodziny jak Józefa i Marii. Jako pobożni Żydzi czuli się jednak w potrzebie, by być w świątyni podczas ważnych uroczystości. Wszyscy. Nakaz obejmował według nauczania rabinicznego tamtych czasów również nastoletnich chłopców od dwunastego roku życia. Dlatego nie wiemy w tym opisie, czy Jezus już wcześniej pielgrzymował ze swymi rodzicami do Jerusalajim, czy pozostałe dzieci Marii Józefa również wtedy byli w tej pielgrzymce.
Na pewno nie była to pierwsza wizyta Jezusa w jerozolimskiej świątyni, ale nasz dzisiejszy malarz, ewangelista Łukasz pokazuje szczególne wydarzenie. Żydowskie święto Paschy, w którym brała udział święta rodzina, obejmowało okres aż siedmiu dni. Dlatego gdy rozpoczęli rodzinną drogę, Z Galilei do Jerozolimy, tam w świętym mieście, dali Jezusowi pewną wolność i niezależność. Mógł chodzić do świątyni, słuchać, przyglądać się i modlić się. Dlatego gdy rozpoczęły się przygotowania do powrotu do Nazaretu, nikt się za bardzo dorastającym, odpowiedzialnym chłopcem nie przejmował.
Zauważono jego nieobecność dopiero podczas drogi, podczas powrotu pierwszego dnia podróży, gdy szykowano się na nocny spoczynek. Rozpoczęto poszukiwania, myśląc, że Jezus jest z jakimiś dalszymi krewnymi albo w którejś z zaprzyjaźnionych rodzin. Gdy Jezus i Maria nie odnaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go w tłumie idącym, I gdy go nie odnaleźli, szukali go w samym świętym mieście. W końcu odnaleziono go w świątyni siedzącego wśród rabinów i uczonych w piśmie. A oni nauczali według swojej metody stawianie pytań, szukanie w torze u proroków odpowiedzi i prowadzili wielogodzinne dysputy.
Rodzice Jezusa, gdy doszli do świątyni, jak czytamy według relacji Łukasza, byli zupełnie zaskoczeni. A matka wyraziła swoje zdziwienie przez upomnienie, publiczne upomnienie, które chłopiec przyjął ze zdziwieniem. Przecież oni byli w Betlejem. Przeżyli Epifanie, przeżyli szczególne momenty w swoim życiu i powinni byli wiedzieć, że należy go szukać w domu Ojca. Nie ziemskiego, ale niebiańskiego. Ten łukaszowy zapis ma wielkie znaczenie, bo po raz pierwszy Jezus jako dwunastoletni chłopiec mówi o Bogu, o Elohim, o Adonai jako o swoim Ojcu.
I te słowa nie są zrozumiałe wówczas przez Marię i Józefa. Jezus więc ukazuje w tamtym momencie w świątyni swoją świadomość, że jest Synem Boga, że jest powołany do czegoś szczególnego. Ale ma świadomość także, że jest podległy ziemskim rodzicom, że jako człowiek należy do tego ziemskiego porządku. Dlatego dwunastoletni chłopiec posłuszny jest swoim rodzicom i wraca z nimi do Nazaretu. Jako dalekie echo tego posłuszeństwa możemy zinterpretować luterańską naukę o dwóch władzach, gdzie człowiek podległy jest władzy boskiej i władzy ludzkiej.
I dotyczy to również samego Jezusa narodzonego w Betlejem, Bożego Syna. Dzień dobry. W kolejnym wierszu ostatni naszego dzisiejszego tekstu, który brzmi Jezus zaś dojrzewał, wzrastał w mądrości i łasce u Boga i ludzi. Widzimy reminiscencję ważnego zapisu ze Starego Testamentu. Z pierwszej księgi samuelowej opowiedzimy, Gdzie te słowa zostały odniesione do Samuela, chłopca, który był u boku kapłana Heliego w Sylo. On został ukazany jako dziecko wzrastające w łasce u Boga i ludzi. Posłuszny ziemskim tradycjom, ale nade wszystko Bogu.
Ten obraz Samuela i starca Heliego bardzo żywy był w malarstwie chrześcijańskim. Podobnie jak i dzisiejszy tekst dwunastoletni Jezus Świątyni wielokrotnie był ukazywany w sztuce. I paradoksalnie te obrazy z różnych epok i czasów ukazują dwunastoletniego chłopca, nie jako tego, który słucha, ale tego, który stoi wyprostowany, często z podniesioną ręką i naucza, przemawia do słuchających go rabinów. Zobaczmy jak nasza wyobraźnia, nasze narzucanie swoich wizji na tekst biblijny prowadzi do wypaczeń. Ewangelista Łukasz nie tak go ukazuje.
Nie. Przeczytajmy. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał im pytania. A wszystkich, którzy go słuchali zadziwiał swoim rozsądkiem i odpowiedziami. To zupełnie inny obraz pokory otwarcia Boga, człowieka, który słucha ludzi, który wchodzi z nimi w dialog, w rozmowę. To nieapokryficzny obraz dziecięcia, które zamienia kamienie w chleby, który gdy tupnie nóżką, świat się zmienia. Tak często jesteśmy pod wpływem chleby. Tradycji, które są niezgodne z kanonem, niezgodne z przekazem. Tak często i w kolędach, i w obrazach, i w naszych wyobrażeniach narzucamy zupełnie inne wizje niż podpowiada nam to Biblia.
Dlatego reformacja tak wyraźnie podkreślała, by mieć otwarte uszy na biblijny tekst. By otwartym umysłem, otwartym sercem i sumieniem słuchać to, co Biblia ma nam do powiedzenia. Czytać tekst. interpretować Biblię przez inne fragmenty Biblii, odnosząc na przykład dzieje Jezusa do dziejów młodego Samuela. Wtedy. Jezus jest częścią ludzkiego świata. To właśnie okazuje nam dzisiaj Łukasz. On nie przyszedł na świat, by nam narzucać, pouczać, by nas zbesztać i rugać. Nie jest on w opozycji do świata, do ludzi, ale jest blisko ludzi i tam w Nazarecie cieszy się ludzkim szacunkiem i łaskawością.
Przychodzi do nas jako Bóg, przychodzi do nas jako człowiek. Objawia szczególną przyjaźń Boga, przyjaźń, której potrzebuje każdy człowiek. Dlatego w tradycji wschodniej często mówi się jako Bóg to lubiący człowieka, przyjazny człowiekowi, człowieka i ubiciel. To jest Jezus, ukazany na kartach Ewangelii. Otwarty, słuchający, słuchujący się i w nasze potrzeby, w nasze pytania i troski. Mówiący językiem zrozumiałym, cieszący się z ludźmi wtedy, gdy trzeba się weselić i potrafiący się smucić z tymi, którzy przeżywają rozpacz, żałobę i smutek.
Jezus jako człowiek należy do tego świata. Jako Bóg otwiera nas na transcendencję, na prawdę i światło. Dlatego nasza wiara chrześcijańska powinna być pełna ciepła, miłości, nadziei, otwartości. Bo takiego ducha był właśnie Jezus z Nazaretu, w którego życiu wszystko miało swój czas i swoje miejsce. Kochelet, kaznodzieja Salomonowy, tak bardzo podkreślał, że wszystko na ziemi ma swój czas. Jest czas dziecięstwa, dojrzewania, dorosłości i starości. Jezus jest chłopcem. Jego mesjański czas dopiero nadejdzie.
Wtedy, gdy usłyszą głos z nieba, ten jest Syn mój umiłowany i Jego słuchajcie. Wtedy nastąpi czas nauczania, czas zwiastowania, czas czynienia znaków i cudów. A nade wszystko nadejdzie czas na poświęcenie swego życia dla całej ludzkości. Korzystajmy my z danego nam czasu, z czasu młodości, dojrzałości lub sędziwości. Cieszmy się tym, co otrzymujemy każdego dnia. Bo rozpoczęliśmy nowy rok pański. Rok, który otwiera nas na nową rzeczywistość. Nauczmy się, drodzy, właściwie korzystać z danego nam czasu. Amen.
Módlmy się. Dobry nasz Panie i Boże, chcemy Ci podziękować za ten obraz nakreślony nam przez Ewangelistę Łukasza. za jego realizm i przesłanie. Prosimy Cię, daj byśmy i my potrafili słuchać, wsłuchiwać się w Twoje słowo i cieszyć się z naszego człowieczeństwa. Amen. Wsiądźcie, drodzy. Zborowi mam do przekazania, że nasze najbliższe nabożeństwo odbędzie się w święto Epifanii w dzień wolny od pracy 6 stycznia w środę o godzinie 9.30. Zapraszam na epifaninne nabożeństwo, w którym Jezus ukazuje się całemu światu.
Za tydzień w niedzielę 10 stycznia na Bożeństwo o zwykłej porze o godzinie 9.30. Jako społeczność chrześcijańska jesteśmy z tymi, którzy się radują, ale także z tymi, którzy się smucą i przeżywają żałobę. W dzisiejszym nabożeństwie chcemy wspomnieć świętej pamięci kapitana Jerzego Mariana Różańskiego. Świętej pamięci Jerzy Różański urodził się 26 listopada 1944 roku w Toruniu. Po młodości spędzonej w Polanicy i Krynicy na stałe związał się z morzem. Ukończył wydział nawigacyjno-połowowy Państwowej Szkoły Rybołusa Morskiego w Gdyni.
Początkowo pracował w rybołustwie, później w polskim ratownictwie okrętowym, morskiej obsłudze radiowej statków, a także jako kapitan tankowca. W 1974 roku na traulerze przetwórni Castor rozpoczęła się jego przygoda z Arktyką. Zatrudniony w PRO jako oficer Lodołamacza Perkun w 1982 roku trafił ponownie na Szpicbergen w rejsie do Polskiej Stacji Polarnej. Wykorzystując doświadczenia rybackie, pomiary robione ze statku i kontakty z naukowcami opracował pierwszą mapę i locję, czyli przewodnik nawigacyjny fiordu Hornsund w okolicach Polskiej Stacji Polarnej.
W świętej pamięci Jerzy Różański z Arktyką stracił kontakt przez awans na stanowisko kapitana statku ratowniczego, a następnie oficera w coraz większych jednostkach. Porzucił jednak tę ścieżkę kariery, aby w latach 90. powrócić do badań polarnych. Kapitan Jerzy od 1999 roku pływał eltaninem po Spitsbergenie pomimo ogromnego rozwoju techniki i dużo większych funduszy badawczych niż we wczesnych latach wielu trudno będzie znaleźć alternatywę dla fenomenu kapitana Jurka, który swój ostatni polarny rejs odbył w 2018 roku mając 73 lata.
W lądowej części swojego życia zmarły budował gospodarstwo na Kaszubach. Z podobną pasją prawiał ziemię i las. I podobnie jak w Arktyce i ten ośrodek jego życia leżał daleko od głównych dróg, a leśna gusza podobnie jak morze nie miała dla niego tajemnic. Z Anną, towarzyszką ostatnich dwudziestu lat swego życia, nie tylko żeglował, ale i hodował dróg i kozy. Zasymilował się z Kaszubami w sąsiedztwie, mówiąc, iż jest Kaszubą z wyboru. Śmierć legendy jaką był kapitan Różański wstrząsnęła nie tylko najbliższymi, ale także dziesiątkami naukowców, polarników, żeglarzy, przyjaciół, dla których zamknęła się pewna epoka w historii polskiego polarnictwa.
Kapitan Różański zmarł po ciężkiej chorobie 27 grudnia 2020 roku w Pucku. Uostawiał on dla tych, którzy go znali, to co najwspanialsze w polarnym żeglowaniu. Wytrwałość, mądrość płynąca z doświadczenia, siła tkwiąca w prostocie. Zapamiętano go nie tylko jako świetnego marynarza i wytrawnego znawcę wód Szpiesbergenu, ale także przyjaciela, człowieka stoickiego, promieniącego życzliwością, żeglującego, aby żyć pełnią życia". Mawiał, że Arktyka może być najbezpieczniejszym miejscem na świecie. Trzeba mieć tylko do niej instrukcję obsługi.
Swojej otwartości jako załogę mustrował nie tylko syna Krzysztofa i córkę Annę, ale także nieznane sobie osoby, dla których był to pierwszy kontakt nie tylko z Arktyką, ale często w ogóle z morzem. Gdy zachorował, wyraził zdecydowane życzenie, aby na trumno nie odbyły się publiczne uroczystości, a misję samego złożenia prochu wzlecił synowi. Swoją duchowość wyraził. i znaną wszystkim dobroć przeżywał i realizował w sposób niekościelny, utrzymując jednak przyjazne stosunki zarówno z norweskim ewangelickim Svalbardkirke na Spisbergenie, jak i polską parafią katolicką w Trömze na północy Norwegii.
A także po wątpliwościach zaczął subtelnie wspierać syna Krzysztofa, nie tylko jako swego następcę na polarnych wodach, ale zaakceptował jego długie studia teologiczne i zaangażowanie w kościelną służbę. wierząc, że wszystko, co prawdziwie dobre w naszym życiu jest Bożym darem. I tak właśnie Wy dzisiaj, drodzy, którzy przyszliście do Ewangelickiego Kościoła Zbawiciela w Sopocie, żegnacie zmarłego przyjaciela, pioniera nauczyciela, ojca partnera, z wdzięcznością Bogu za jego życie, za opiekę, pomoc, za naukę, za poczucie bezpieczeństwa.
Wspominają go dzisiaj najbliżsi, załoganci, polarnicy, naukowcy, żeglarze, i wszyscy inni, którym kapitan Jerzy, którego domem była Arktyka, a biurem przyroda, odcisną ślad w duszach i w życiu. Tym wspomnieniem, nabożeństwem i modlitwą żegnamy Go, niekościelnego człowieka w kościelny, chrześcijański sposób. W psalmie znajdujemy słowo. O Panie Boże zastępów, kto jest równy Tobie? Jesteś potężny Panie, Twoja wierność się otacza. Ty panujesz nad wzburzonym morzem, gdy powstają fale, Ty je uśmierzasz. Módlmy się.
Łaskawy nasz Panie i Boże, w ten sposób, tą modlitwą i wspomnieniem żegnamy naszego świętej pamięci Brata, dziękując za wszystko to, co dał swoim bliskim. Dziękujemy za Jego drogę, świadectwo życia i powierzamy Tobie tych, którzy Go dzisiaj wspominają. Najbliższą rodzinę, przyjaciół, uczniów, krąg tych wszystkich, dla których był wielkim autorytetem. Dziękujemy Ci za Jego drogę i prosimy Cię, by pamięć była w naszych sercach i abyśmy byli Ci wdzięczni, Boże, za każdy dzień naszego życia. Wierzymy, że w Twoim Królestwie, Królestwie Niebiańskim wszyscy się spotkamy.
Prosimy Cię o nadzieję zmartwychwstania i życia wiecznego. Amen. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, haj strzeże serca i myśli nasze. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Będziemy teraz śpiewać trzy zwrotki pieśni 62, a następnie po spowiedzi zwrotkę czwartą. Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Odej, gdyby w rostwie, to stał z wadą Bożym grób. Z dnieżami w stadie o siebie, że się obna Bożym grób. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Położenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który schodził w niebo i w siedmiu.
Amen. Drodzy miłowani, chcemy dzisiaj, tutaj pierwszym udzielaniem do tego roku, przystąpić do spowiedzi. Bo co prawda zmieniliśmy kalendarze, katkę w kalendarzu, mówimy, że złożyliśmy coś nowego, ale tak naprawdę wciąż może wręcząc stare troski, problemy, wątpliwości, stare grze. które wyliście my z Tobą, niezależnie od zmiany roku. Dlatego dzisiaj chcemy wszystkie nasze sprawy powierzyć łaskawemu Bogu, ponieważ jak słyszymy "dziecią melodii" a Syn nam jest rany po to, abyśmy w Nim mogli odnaleźć i rozpoznać łaskawego, miłosielonego Boga, który przyszedł na świat, abyśmy w Nim znaleźli usprawiedliwie i odpuszczenie grzechu.
Hasło gieblijne tego roku 2021 wzywa nas do miłosiernie. Abyśmy byli miłosierni, jak miłosierny jest nasz Ojciec. Doskonale wiemy, że często jesteśmy nieposłuszni, że nie okazujemy miłosierdzia drugiemu człowiekowi tak, jak to miłosierdzie okazuje nam nasz Ojciec. Że nie potrafimy dawać, ofiarować, w miłości, w drugim wiekowi, że nie potrafimy przebaczać, wybaczać grzechów, tak jak wybacza nam i nasz Bóg. Dlatego w tej spowiedzi chcemy... prosić Boga o Jego łaskę, ale obiecać też poprawę. Bo spowiedź to najpierw żalizm słucha za grzechy, to usłyszenie dobrej tego, że Bóg jest łaskawią i spręgniętym, ale też obietnicami poprawą swojego życia.
Zanim zachowamy do Boga słowa mógł bezpowiedni, słuchajmy się jeszcze słowa w Sanu Bóg, znajduj w Sanu 137. Z głębokości goła do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu na kolik uszu swych, na głos błagania Bóg. Jeżeli będziesz zważył na winy, Panie, Panie, któż się usponię. Lecz u Ciebie jest odtłuszczenie, aby się u Ciebie bał. W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją. Oczekuję słowa Jego, dusza moja oczekuje Pana. Te z niej niż duże prawo, bardziej niż duże prawo. Amen. Wspowiadając się teraz Panu, Panu Roszemu, tak razem i Szanowni Jacek.
Wszechmogący Boże, Miłosiernie, Bogusie... Ja, bierny, męskny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przemienia moje, popełnione myślą, mową i uczyniem, którymi zasłużyłem na Twoje boczesne i wieczne karne. Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej, gorzkiej, mękkiej śmierci, umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa, bądź nie niegodnemu, uczestnemu w Bógowie w łaskach i miłości. Odpuść w nim wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawę przez Boga Ducha Złego Świętego do pograwe życia mojego.
Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznie. Amen.... Bóg słyszał wasze wołanie, dlatego teraz do Niego kluczem pytam się od każdego z was: Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz żonu. Żonu. Czy wierzysz w odpuszczenie brzechów i pojechanie z głowiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie, jeśli jest to Twoim czterym pragnieniem odpowiedź prawnej? Amen. Jak wierzysz, tak niechaj ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostolów: "Którymkolwiek orzechy odpścicie są im opuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie są im zatrzymane.
Przez to jako kołanek i ustanowiony sługa Pana, naszego Jezusa Chrystusa, i Jego Kościoła Świętego. Zwiastuję wszystkim pomówiącym łasna Boga i z rozkazu Pańskiego, o Waszym uchwałym, że grzechy nasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszą moja Panu i wszystko co będzie w imieniu Jego Świętego. Błogosław duszą jak Panu i nie zapominaj wszystkich dobroch i swój Jego. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim i Pan niech będzie z Wami. Amen. Patryś, mocy, helia, Wielu zniega, zniega, Niech już pochany wiesz, Ubydnie w ramy chwyć Muzyka Zdejmy teraz nasze serca i nasze myśli do Boga i módlmy się.
Panie Boże i Ojcze nasz niebiański, dziękujemy Ci, że w pokoju i radości mogliśmy przeżywać święta Narodzenia Pańskiego i przez słuchanie Ewangelii o przyjściu Syna Twojego budować się w wierze oraz umacniać w poznaniu Twojej miłości. Wielbimy Cię, że wprowadziłeś nas w nowy rok i dałeś obietnicę błogosławieństwa na drogi i ścieżki naszej doczesnej pielgrzymki. Boże miłosierny, Ty zesłałeś Syna swojego Jezusa Chrystusa i w Nim ofiarowałeś nam wszystkie dary zbawienia wiecznego. uczyniłeś Go źródłem życia i wzorem do naśladowania wzywasz nas do wiary w Niego i wstępowania w Jego ślady spraw Pania byśmy nigdy nie zapomnieli o darach Twojego serca ojcowskiego i o wezwaniu do naśladowania Syna Twojego naszego jedynego Pana i przewodnika w życiu Boże, prosimy, niechaj łaskawa dłoń Twoja prowadzi nas przez życie, ochrania od wszystkiego złego na ciele i duszy.
Ukroń nas, Panie, od pychy, egoizmu i nienawiści, a napełni nasze serca duchem miłości, pokoju i pokory. Prosimy Cię, O Wszechmogący, zachowaj na ziemi w świętości Kościół Syna Swojego. Daj Mu dobrych, wiernych i mądrych pasterzy i nauczycieli słowa Twego. Niechaj świadectwo ludu Twojego wobec całego świata przynosi Tobie chwałę i pomoże w poznawaniu Ciebie, jedynie prawdziwego Boga i poznawaniu Syna Twego, Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela. Na początku tego roku prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla naszych miast i naszych wiosek, dla naszych domów i zakładów pracy.
Dla miejsc, gdzie pracujemy i wypoczywamy. Prosimy Cię, Panie, byś był z wszystkimi słabymi, samotnymi, chorymi i cierpiącymi niedostatek lub prześladowanie. Nakarm głodnych, pokrzep pokrzywdzonych, bądź źródłem mocy i siły. Prosimy Cię, Panie, o nas tu zgromadzonych, o tych, którzy łączą się z nami w modlicie, przeżywając to nabożeństwo poprzez internet, bądź z całym Kościołem na ziemi. Prosimy Cię, byś zgromadzony. wzmocnił zasmuconą rodzinę i przyjaciół naszego brata, którego tym nabożeństwem chrześcijańskiej społeczności żegnamy.
Prosimy Cię o Twoją wiarę w zmartwychwstanie i życie wieczne. I byś Ty był zawsze dla nas źródłem i mocą, byś był oceanem naszej prawdy i morzem naszej miłości. Boże, prosimy Cię, wysłuchaj Twoich dzieci przez Jezusa Chrystusa, którego słowami tak razem chcemy teraz wołać. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, skądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom.
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Ach, Boję Twoje, nie zróbę złoń i moc i prawo na mnie idzie. Amen. Amen. Zalbomię, Panie, mi, miło się nie biega, aleluja! Matę z mocą, wieśnią modną, aleluja! Chłodę swój, wyjebawicie! Alleluja! Jezus Chrystus, joy dich, alleluja! Wędrę i na grzymi, aleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz Twoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen.
Komu orost w aktywie, gradością w grudniu bywę, was i do ktywie trwa. Dzień dobry. ZANG EN MUZIEK Muzyka ZANG EN MUZIEK