Po Trójcy Świętej · tydzień 15 · kolor: zielony
2022-12-24 · Nabożeństwa specjalne · Wigilia Bożego Narodzenia

Pasterze i Maria — dwa świadectwa godowej nocy

Perykopa: Ewangelia św. Łukasza 2, 1-20

Nabożeństwo okolicznościowe poza zwykłym cyklem roku kościelnego.

Refleksyjna Maria i emocjonalni pasterze to dwa świadectwa, dwa podejścia do spotkania Jezusa, do spotkania Boga w naszym życiu.

Stoję przy żłóbku jak pasterz albo siedzę w półmroku jak Maria — które z tych dwóch spojrzeń jest moje, gdy patrzę na narodzone Dziecię?

Łukasz jako jedyny ewangelista opisał noc betlejemską, i to on ocalił ją dla świata przez świadectwo pasterzy. Tekst mówi o dwóch postawach. Pasterze słyszą anioła, idą sprawdzić, znajdują niemowlę i natychmiast opowiadają wszystkim — śpiewają, działają, głoszą. Maria „zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu” — milczy, czeka, rozmyśla. Oba spojrzenia padają na to samo Dziecię, a każde widzi inaczej.

Narodziny dokonują się w konkrecie historii: Józef wędruje do Betlejem nie z własnej woli, lecz z powodu cesarskiego spisu. Bóg wchodzi nie w sielankę, lecz w przymus, przesiedlenie, niegościnność.

To kazanie jest o tym, że w spotkaniu z Jezusem nie muszę być ani tylko refleksyjny, ani tylko rozentuzjazmowany — mogę być obydwoma, i wtedy dopiero zaczynam rozumieć, czym jest wiara.

Tekst kazalny

Ewangelia św. Łukasza 2, 1-20

Biblia Ekumeniczna

1 W tamtych dniach wyszedł dekret cesarza Augusta, aby w całym imperium przeprowadzić spis ludności.

2 Ten pierwszy spis został przeprowadzony za Kwiryniusza, namiestnika Syrii.

3 Udawali się wszyscy, aby się zapisać, każdy do swojego miasta.

4 Wyruszył także Józef z miasta Nazaret w Galilei, do Betlejem, miasta Dawidowego w Judei, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida,

5 aby się zapisać wraz ze swoją żoną Marią, która oczekiwała dziecka.

6 A gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła.

7 I urodziła swojego pierworodnego syna, zawinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, ponieważ zabrakło dla nich miejsca w gospodzie. Pasterze i aniołowie

8 W tej okolicy koczowali pasterze i trzymali nocne straże nad swoim stadem.

9 Nagle ukazał się im anioł Pana i chwała Pana zajaśniała wokół nich. Ogarnął ich wielki strach,

10 lecz anioł powiedział do nich: Nie bójcie się! Oto przynoszę wam dobrą nowinę, wielką radość dla całego ludu.

11 Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, który jest Chrystusem, Panem.

12 A oto znak dla was: Znajdziecie Niemowlę zawinięte w pieluszki i położone w żłobie.

13 Natychmiast dołączyły do anioła liczne zastępy z nieba, które wielbiły Boga i mówiły:

14 Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, których sobie upodobał.

15 A kiedy aniołowie wrócili do nieba, pasterze mówili między sobą: Chodźmy do Betlejem i zobaczmy to, co Pan nam oznajmił.

16 Niezwłocznie poszli i znaleźli Marię, Józefa i Niemowlę położone w żłobie.

17 Gdy Je zobaczyli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecku.

18 Wszyscy, którzy słuchali, dziwili się temu, co opowiadali im pasterze.

19 A Maria zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu.

20 Pasterze natomiast wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, jak zostało im powiedziane.

Główne myśli
  • Łukaszowy opis narodzin Chrystusa jest celowo surowy i lakoniczny — to dopiero kolejne pokolenia chrześcijan obrosły go legendą (grota, zwierzęta, niegościnni gospodarze, stary Józef, choinka, śnieg), wyrażając w tych dodatkach własne doświadczenia wiary.
  • Indywidualne losy Marii i Józefa są wpisane w wielką, globalną politykę cesarza Augusta i namiestnika Kwiryniusza — Bóg działa w konkrecie historii, a nie w oderwaniu od niej.
  • Pasterze z betlejemskich pól to pierwszy Kościół: nie zachowują dobrej nowiny dla siebie, ale idą, sprawdzają, opowiadają — i przez to ratują pamięć o godowej nocy dla całej tradycji ewangelicznej.
  • Maria i pasterze to dwa komplementarne wzorce wiary: refleksja, zachowywanie i rozważanie słów w sercu obok żywiołowej, emocjonalnej, śpiewającej radości — chrześcijanin potrzebuje obu tych postaw.
Streszczenie

O czym mówił ksiądz

W pomorskim kościele ewangelicko-augsburskim trwa wigilijne nabożeństwo Anno Domini 2022. Przed ołtarzem leży otwarta Ewangelia według świętego Łukasza — na drugim rozdziale, jedynym pełnym opisie narodzin Chrystusa, jaki przekazał nam Nowy Testament. Światło świec, cisza przed pasterką, twarze wpatrzone w żłóbek.

Godowej Ewangelii nie odnajdziemy ani u Marka, ani u Mateusza, ani u Jana — tylko u Łukasza, greckiego lekarza, który podjął się wielkiego dzieła zebrania, zweryfikowania i spisania świadectw o Jezusie. Tradycja słusznie nazwała go malarzem: to on namalował obrazy, którymi do dziś żyje wyobraźnia chrześcijaństwa — dekret Augusta, drogę Józefa i Marii do Betlejem, narodziny w żłobie, pasterzy na polu i aniołów śpiewających Gloria, wreszcie powrót pasterzy ogłaszających wszystkim, co zobaczyli.

Pierwsza scena osadza całość w wielkiej historii świata. Dzieje każdego z nas są wpisane w to, co globalne — w decyzje władców, w mechanizmy polityczne, które decydują, że ktoś musi iść tam, gdzie niekoniecznie chce. Józef udaje się do Betlejem nie z własnej woli, lecz z powodu cesarskiego spisu, i właśnie w tym przymusowym, niewygodnym przesiedleniu rodzi się Zbawiciel. Obraz uderzająco bliski roku 2022 — bo i dziś łączymy świętą rodzinę z uchodźcami, z tymi, którzy pozbawieni są domów. Bóg nie wchodzi w idylliczną sielankę, lecz w konkret władzy, przemieszczenia, niegościnności.

Ten polityczny konkret brzmi szczególnie mocno w roku 2022. Wigilia naładowana jest opowieściami łączącymi świętą rodzinę z uchodźcami, z tymi, którzy dziś pozbawieni są domów, zmuszeni do wędrówki nie z własnej woli. Bóg nie omija takich miejsc — przeciwnie, właśnie w nich się rodzi. Tam, gdzie przymus władzy, niewygodne przesiedlenie i niegościnność łamią ludzkie życie, przychodzi Zbawiciel.

Druga obserwacja dotyczy surowości Łukaszowego przekazu. Ewangelista podaje tylko najważniejsze informacje, ogranicza się do faktów. Dopiero z biegiem dziejów Kościoła te jasne obrazy obrosły legendą: pojawiła się grota, zwierzęta w stajni, niegościnni gospodarze przepędzający świętą rodzinę z gospody do gospody, stary Józef — a był przecież młodym chłopakiem z Nazaretu — choinka i śnieg, choć tam ani choinki nie rosną, ani śnieg nie pada. Ta ludowa twórczość nie jest potępiona, przeciwnie — to naturalna potrzeba wizualizacji, dokładania własnych kontekstów do uniwersalnego wydarzenia. Kolędy są właśnie takim wyrazem wyobraźni, w którą każda epoka i każdy naród wpisuje swoje doświadczenie. Ważne tylko, byśmy potrafili odróżnić warstwę narosłą od jądra przekazu.

Najmocniejsza część dotyczy pasterzy. To nie statyści, lecz pierwszy Kościół — pierwsza wspólnota tych, którzy usłyszeli Ewangelię i podjęli działanie. Słyszą głos anioła, dołączają do anielskiego śpiewu i sami stają się pierwszym zborem śpiewającym kolędy. Ale na śpiewie się nie kończą. Idą do Betlejem, sprawdzają, znajdują niemowlę i — co kluczowe — opowiadają. Nie zachowują tego dla siebie. Gdyby nie pasterze, o tym wydarzeniu zapomniano by zupełnie, a wszystkie Ewangelie zaczynałyby się prawdopodobnie tak jak Janowa — od abstrakcyjnego logosu. To dzięki świadectwu pasterzy mamy konkretną, obrazową, ludzką opowieść o godowej nocy. Są oni uosobieniem wiary żywiołowej, radosnej, pełnej emocji.

Naprzeciwko pasterzy stoi Maria — młoda dziewczyna z Nazaretu, o której Łukasz pisze, że „zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu”. To znak głębi: młody wiek nie oznacza naiwności ani bezrefleksyjności. Maria jest świadkiem wiary refleksyjnej, przetwarzającej, zapamiętującej.

Te dwa wzorce stoją obok siebie jako komplementarne. Chrześcijanin potrzebuje obu: radości, która śpiewa i wybiega na ulicę z dobrą nowiną, oraz głębi, która słowa zachowuje i rozważa. Życzenie końcowe brzmi prosto i mocno — obyśmy byli pełni radości jak pasterze i zarazem pełni refleksji jak Maria, byśmy rozważali wszystkie te słowa w naszych sercach. To godowy program na noc 24 grudnia i na każdą kolejną Wigilię. A ja — bliżej mi dziś do śpiewających pasterzy czy do milczącej Marii, i czy nie potrzebuję obu naraz, by naprawdę spotkać narodzone Dziecię?

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)

Nie bójcie się, bo dozwiastuje Wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się Wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan w mieście Dawidowym. Tym słowem godowej Ewangelii witam was drodzy wszystkich bardzo serdecznie na dzisiejszym nawożeństwie. Siostry i bracia w Chrystusie witam was, którzy jesteście parafianami i w każdą niedzielę bywacie w Kościele. Witam wszystkich gości, którzy dotarli do nas do Trójmiasta na Pomorze, z daleka, z obcych krajów i są z nami dzisiaj na nawożeństwie.

Witam Was, którzy łączycie się z nami poprzez internetową transmisję, by przeżywać ten dzień Wigilię Narodzenia Pańskiego. A dzisiejsze świąteczne nabożeństwo będzie ubogacone śpiewem chóru parafialnego Gloria Dei. Za chwilę chór Gloria Dei pod dyrekcją Stanisława Ładziaka zaśpiewa pierwszą pieśń nad Betlejem w ciemną noc stara francuska kolęda. Życzę udanego, radosnego kolędowania, spotkania z Bożym Słowem i chwili zatrzymania się w ten świąteczny czas. Na wędrę w ciemną noc śpiewał pieśń aniołów gór, Ich radosny córny głos odmijało ewatur: "Klorya!" In excelsis Deo Gloria In excelsis Deo Pastuszkowie, jako pieśń słyszeliście, nocy tej, Jakaż to radosna pieśń była ta w nadmiejem jej, Klonia!

In excelsis Deo Gloria In excelsis Deo Kto Bethlejem prędkoś wież, Zostaw stada pośród pól, Gdyż Karniecka głosi wieść, Że się tam narodził król. Glororia! In excelsis neum Proporia In excelsis neum Proporia My, Panie Słowem, i nas wciąż odi, gdzie na Panie Słowem chodzi, do nisnej wchodzi. A w kolorach się kwarują, od mnie wioski, ZANG EN MUZIEK A od nich zbawiecie, Czegoś śwaka obudnie. Gloria, gloria, gloria, I te sercich zbędą. Wieczorem poznacie, że Pan przyjdzie, aby nadzbawić.

Halleluja! A rado moj życie, a pełna jest to, a wębło boja. Lud, który chodzi w ciemności, Ojrzy światło wielkie, ale lubia. Nad wiesz cańcami krainy mroku, A myślnie śpiewało Cię Aleluja! Albowiem Dziecie narodziło się nam Aleluja! A, Syny, nabłany, a Bóg uja. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jakby pochodzą, jak i jak węgnie, a niech mi węgło chłopie. Muzyka Kriste te ejsa, Kisztet zimujstę, Kirie ejsa, Anyet zimujstę, Chlava Bojo na wysokościach I pokój na ziemi I pokój na ziemi O Pana Panie.

Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie. Módlmy się. Wszechmogący Boże, łaskawy Ojcze nasz niebiański, Przez narodzenie Syna Twego Jezusa Chrystusa wzeszła nad nami prawdziwa światłość, która przenika wszelką ciemność grzechu. Prosimy, udziel nam wiary w to, że światło Chrystusa jest zupełnie wystarczające. Udziel nam odwagi, aby zawsze kroczyć w świetlenie. W tle Twej prawdy ku Twojej chwale wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami, i z wami.

Wsłuchajmy się w słowa Pisma Świętego. Dziś Stary Testament odczytujemy z Księgi Izajasza, z IX rozdziału, będą to wiersze od I do VI. Dzień dobry. Lud, który chodzi w ciemnościach, zobaczył wielką światłość. Mieszkańcom mrocznej krainy śmierci rozbłysła światłość. Pomnożyłeś naród, zwiększyłeś jego wesele, rozweselili się przed Tobą, jak weselą się we żniwa, jak radują się, gdy Panie Jezu, w którym pójdzie na spalenie, na strawę dla ognia, ponieważ narodziło się nam dziecko. Syn został nam dany, a na jego barkach spoczęło panowanie.

Nazwano go imieniem Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny Książę Pokoju, aby rozszerzyć jego panowanie w pokoju bez końca na tronie Dawida i nad jego królestwem, aby je utwierdzić i umocnić. prawem i sprawiedliwością odtąd i na wieki dokona tego gorliwość Pana zastępów. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławienie Ci wszyscy, którzy słuchają i wstrzegą słowa Boga. Alleluja. Aleksyna. Wszelkie święto, stałe z listu krowelacja 2.4. 1.4. Kiedy jednak nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał swego Syna, który narodził się z niebiasty, narodził się pod prawem, żeby wykupić tych, którzy podlegali prawom, abyśmy otrzymali przybrane synostwo.

A ponieważ jesteśmy synami, Bóg wysłał Ducha swego Syna do naszych serc, który woła Abba Ojcze. Tak więc nie jesteś już niewolnikiem, lecz Synem, a jeśli Synem, to i dziedzicem z woli Boga. Dzieci. Tyle słów lekcji. Bądź wychwalony, Panie Jezu. A teraz niech naszą wspólną odpowiedzią na to usłyszane słowo będzie wydanie naszej wiary Trójjedynego Boga. Wierzę w Boga Ojca Przechodzącego, Stworzyciela nieba i ziemi i Jezusa Chrystusa, Syna Jego jednego, Pana naszego, który się począł z Rucha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczą pod konsultuszem Piłatem, Ukrzyżowan, umarł, ubrzyżony.

Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosach, siedzi po prawicy Boga, ojca wszedł motułcego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i umarł? Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechy odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Siądźcie drodzy, a chór bardzo proszę o zaśpiewanie drugiej pieśni "Stajęta u Boga" autor Stanisława Jatwowski, a potem będziemy razem śpiewać kolejny numer 72. Gdzieś, gdzieś, gdzieś, gdzieś. Tyś tam stoi. Staje kawałkę, A mi jest syn Boga, Z Marii zrodzonych, W żłobie położonym, Z mężczyźni łaję się, Choć u nas zaposił, Wydział na rok czerwany, Rózia uśmiech wzięta.

Dzisiaj razem wszyscy tam bieżimy Nad Waszym władzy wierzę Pomogów odpłamy Pomogów nad Chwilem I nasza z aniołami, Wielkie zaśpiewamy, Niech mi ziemia cała nasza Chwała, chwała, chwała. Poświęć się obiektym. Poświęć się w szele. Poświęć się w szele. Na dziś w grudzie, amen. Na wioski w tary, na nasza woda. O niebie powdaje, o niebie powdaje, o niebie. Śpiewajcie, krótki, który jak naresy, śpiewaję za serwę. ZANG EN MUZIEK Drodzy, słuchajmy się teraz w godową Ewangelię. W ten przekaz, który spisał św.

Łukasz, a znajdziemy go w drugim rozdziale w wierszach od pierwszego do dwudziestego. W tamtych dniach wyszedł dekret cesarza Augusta, aby w całym imperium przeprowadzić spis ludności. Ten pierwszy spis został przeprowadzony za Quiriniusza, namiestnika Syrii. Udawali się wszyscy, aby się zapisać, każdy do swojego miasta. Wyruszył także Józef z miasta Nazaret w Galilei do Betlejem, miasta Dawidowego w Judei, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida. aby się zapisać wraz ze swoją żoną Marią, która oczekiwała dziecka.

A gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła. I urodziła swojego pierworodnego syna, zawinęła go w pieluszki i położyła w żłobie, ponieważ zabrakło dla nich miejsca w gospodzie. W tej okolicy koczowali pasterze i trzymali nocny strażę nad swoim stadem. Nagle ukazał się im anioł Pana i chwała Pana zajaśniała wokół nich. Ogarnął ich wielki strach. Lecz anioł powiedział do nich, nie bójcie się, oto przynoszę wam dobrą nowinę, wielką radość dla całego ludu. Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, który jest Chrystusem Panem, a oto znak dla was.

Znajdziecie niemowlę zawinięte w pieluszki i położone w żłowie. Natychmiast dołączyły do anioła liczne zastępy z nieba, które wielbiły Boga i mówiły Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, których sobie upodobał. A kiedy aniołowie wrócili do nieba, pasterze mówili między sobą – chodźmy do Betlejem i zobaczmy to, co Pan nam oznajmił. Niezwłocznie poszli i znaleźli Marię, Józefa i niemowlę położone w żłobie. Gdy je zobaczyli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecku. Wszyscy, którzy słuchali, dziwili się temu, co opowiadali im pasterze.

A Maria zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu. Pasterze natomiast wróciły. Wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, jak zostało im powiedziane. A Ciebie, nasz dobry Panie i Boże, prosimy, abyś tak jak przemuił wtedy do pasterzy i przemawiał ciągle do nas, każdego dnia, każdej niedzieli, I w każde święta. Amen. Drogi zborze, drogie siostry i drodzy bracia, w Jezusie Chrystusie. I w końcu mamy święta. Doczekaliśmy się tygodnie przygotowań, czas Adwentu, ostatnie dni, gorączkowe poszukiwania porządki w naszych domach, a może i w naszych sercach i sumieniach.

I oto jest Wigilia, ten dzień szczególny, zwłaszcza w polskiej tradycji. Wigilia Anno Domini 2022, wpisana w Przez media, w tak wiele politycznych kontekstów, tak wiele opowiadań łączących Marię, Józefa i dziecko z tymi, którzy dzisiaj są pozbawieni domów, są uchodźcami i mają jakże podobne doświadczenia jak Maria i Józef. A to wszystko tak blisko nas, tak jak to wszystko się działo blisko mieszkańców Betlejem, blisko pasterzy, którzy w ogóle nie wiedzieli co to się dzieje, jak wielkiego wydarzenia są świadkami.

Żaden z pasterzy nie przeszedł do historii. A to, co spisał Łukasz, to jest jego dzieło, zebrane, zasłyszane, gruntownie przebadane przez tego lekarza, który podjął się wielkiego dzieła z pisania dobrej nowiny. I to właśnie u tego greckiego pisarza, a nie u Marka czy Mateusza, czy tym bardziej Jana, odnajdujemy godową Ewangelię. To opowiadanie, które jak zauważamy, dzieli się na kilka następujących po sobie scen. Najpierw zauważamy, To kontekst ogólny. Coś, co historycy mogliby nam potwierdzić, że tak właśnie się działo.

Scena ogólna dzieje świata. Bo dzieje każdego z nas, drodzy, są wpisane w to, co globalne. W to, co się dzieje na świecie, w pewne procesy. których jesteśmy uczestnikami tak często zupełnie bezwolnie. To działania władców, rządzących, korporacji, tych wielkich mechanizmów ludzkich, które rządzą światem, które decydują, że ten lub ów, ta lub inna musi iść tam, gdzie niekoniecznie chce. Kontekst naszego życia w Polsce, w Europie, na świecie. I bezpośrednio z tego ogólnego kontekstu przejście w konkret, w scenę narodzin w Betlejem.

O Józefie, który musi iść, bo ma się spisać tam, skąd wywodzi się jego ród. I gdy o tym słyszymy w jednym wierszu, A gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła. I ten opis tego wydarzenia następnie Łukasz tak ujął. I urodziła swojego pierworodnego syna. Zawinęła go w pieluszki i położyła w żłowie, ponieważ zabrakło dla nich miejsca w gospodarce. Jakiś konkret, coś zupełnie oczywistego, los dwojga ludzi, który nagle stają się rodziną, bo pojawia się ktoś nowy. I potem Łukasz maluje kolejny obraz. Dlatego w dziejach nazwano go malarzem, tym, który malował obrazy nowotestamentowe, ewangeliczne.

To scena na polu z pasterzami, jednym aniołem i później tłumem aniołów. I kolejny plan: znalezienie Dzieciątka, ogłoszenie wszystkim i powrót pasterzy. A to, że wydarzyło się to w Betlejem, to wpisanie w te dzieje świata. Cesarz, władca i Józef, niczym starożytny patriarcha, udający się w drogę. Zauważmy, że ten ewangeliczny opis Jest bardzo surowy. Ogranica się do podania naprawdę najważniejszych informacji. I dopiero spójrzmy jak z biegiem dziejów Kościoła czy z biegiem historii chrześcijaństwa. Te bardzo jasne Łukaszowe obrazy obrosły ogromną legendą i dodatkami.

Wskażcie, gdzie jest grota? Gdzie są różne zwierzęta w stajni? Gdzie ubóstwo tej rodziny? Czy widzimy jakichś niegościnnych gospodarzy, którzy ich przepędzają z jednego hotelu do drugiego? Albo coś zupełnie absurdalnego to starość Józefa. To był młody chłopak z Nazaretu. A już zupełnie nie znajdziemy choinki, bo tam nie rosną, ani śniegu, bo tam śnieg po prostu nie pali. Ale my tak lubimy wizualizować sobie te święta, te obrazy uzupełniać, uzupełniać i kolędy są wyrazem właśnie takiej ludowej twórczości, wyobraźni, jak to mogliśmy.

Dokładanie naszych kontekstów, właśnie śniegu, właśnie niegościnności innych, to doświadczenia ludzkie, które zostają później wpisane w te ewangeliczne zapisy ludzkie. To wszystko się działo. Działo się naprawdę, rzeczywiście. Świadkami byli pasterze, którzy pełnią szczególną rolę właśnie w tym łukaszowym opowiadaniu. Bo kim są drogę? Drodzy pasterze, to my, Kościół, to ci, którzy usłyszeli Ewangelię. Pasterze z betlejemskich pól to pierwszy Kościół tych, którzy słuchają dobrej nowiny. Bo Ewangelia, Eangelion to właśnie znaczy dobra nowina, dobra wiadomość.

Przemówił do nich anioł pański, przemówił w Ewangelii i aniołowie przejmują rolę chwalących Pana. Ale pasterze włączają się do tej pieśni uwielbienia. Stają się pierwszym zborem, który śpiewaliście. który śpiewa kolędy, który głosi chwałę pańską właśnie w ten sposób. Chwila szczególnego doświadczenia, połączenia się głosów anielskich i ludzkich w uwielbianiu Pana. Tworzy się pierwsza grupa tych, którzy uczestniczą, usłyszeli o Jezusie narodzonym w Betlejem. I istotne jest, co oni z tym zrobili. Czy zachowali to dla siebie, wrócili do swoich czynności od razu, czy też porzucili wszystko, co mieli i poszli do Marii Józefa.

Słuchajmy się jeszcze raz o tym, co zrobili pasterze. A kiedy aniołowie wrócili do nieba, pasterze mówili między sobą, chodźmy do Betlejem i zobaczmy to, co Pan nam oznajmi. Jak napisał Łukasz, niezwłocznie poszli i znaleźli Marię Józefa i niemowlę położone w żłobie. Gdy je zobaczyli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecku. Pasterze nie są obojętni. Reagują na głos Ewangelii, podejmują działanie, idą w kierunku Jezusa i widzą, że to, co usłyszeli, jest prawdziwe. I opowiadają. To jest kluczowe w tej historii pasterzy.

Że nie zachowują tego dla siebie, nie zachowują tylko w swoich sercach, ale opowiadają ludziom o tym wszystkim, co się wydarzyło. I tak głoszona jest Ewangelia. Gdyby nie pasterze, zapomnianoby zupełnie o tym wydarzeniu. Wszystkie Ewangelie rozpoczynałoby się pewnie tak, jak ta Janowa, mówiąca o tym, że słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas i potem opowieść o dwunastoleciach. W tym Jezusie pewnie byłaby pierwszym śladem Jego działalności. Tymczasem za sprawą tych, którzy usłyszeli głos i nie zostawili tego dla siebie, my możemy przeżywać święta Bożego Narodzenia w taki właśnie ludyczny sposób.

Obrazowo, bajkowo, bajecznie i dokładając poszczególne warstwy relacji z własnych doświadczeń. Doświadczeń danego narodu, kontekstu i czasu. To wszystko się działo naprawdę. I Maria, młoda dziewczyna, nie wiemy czy była przerażona, jak mówi tradycja, ale wiemy, że zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu. To znak, że młody wiek wcale nie oznacza naiwności i bezrefleksyjności. Wręcz odwrotnie. Ta młoda dziewczyna z Nazaretu jest świadkiem wiary. Zachowuje to wszystko, zapamiętuje i w głębi swej wiary przetwarza, rozważa i jest kolejnym świadkiem.

I kończy się już betlejemska historia znowu na pasterzach. Pasterze natomiast wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, jak zostało im powiedziane, kościusz. Kościół żyje. Żyje uwielbieniem Boga, wysławianiem Go, przeżyciem, a nie tylko racjonalną refleksją. Pasterze to ludzie pełni emocji. To uosobienie tych, którzy wiarę traktują w sposób żywiołowy, radosny, żyją tym, co odnajdują w Słowie. Refleksyjna Maria i emocjonalni pasterze to dwa świadectwa, dwa podejścia do spotkania Jezusa, do spotkania Boga w naszym życiu.

Obyśmy byli, drodzy, tak pełni radości jak pasterze. I zarazem byśmy byli pełni tak głębokiej refleksji, jak było to udziałem Marii. I byśmy rozważali wszystkie te słowa w naszych sercach. Amen. Poczekaj Pomódlmy się. Dobry nasz Panie i dobry nasz Boże, dziękujemy Ci za tę godową wieść, za dobrą nowinę, która płynie do nas dzisiaj z betlejemskich pól. Dziękujemy Ci za postawę pasterzy i daj byśmy potrafili iść tą drogą, I byśmy również szli drogą Marii, refleksji, wyciszenia i rozważania wszystkich tych słów w głębi naszych serc.

O takie święta chcemy Cię Panie prosić. Amen. Usiądźcie drodzy, a ja chciałbym kur poprosić o trzecią z koleń dzisiejszych, wśród nocnej ciszy Stanisława Niewiadomskiego. Bardzo serdecznie dziękuję chórowi Gloria Dei, nie tylko za ten dzisiejszy występ, ale za wszystkie występy Anno Domini 2022. Dziękuję Panu Dyrygentowi Stanisławowi Łaziakowi za prowadzenie naszego chóru i jego emocjonalne podchodzenie do muzyki. Chór Gloria Dei w śródnosnej ciszy. Pan, pan, pan. Wśród nocnej ciszy Głos się rozkoczy, Stańcie, pasterze, Bóg się Wam rodzi.

Czym wędzel się w mybie będzie, do wędzel się w szorze sześć, przywitać Pana, przywitać Pana. Do wątleciem dyrecie, do wątleje w szancie się, przywikać Panom, przywikać Panom. Poszli znaleźli dzieciątko w żłobie, Z wszystkimi znaki danymi sobie. Ja po boku cześć udali, A wiczaj ją załali, Z wielkiej radości, Z wielkiej radości, Ja uczę udali, Cześć moją za moją, Z wielkiej radości, z wielkiej radości. Jeszcze raz bardzo dziękuję chórowi, wszystkim chórzystkom i chórzystkom i panu dyrygentowi za cały rok ich zaangażowania i służby.

Drodzy, czas świąt to czas składania sobie życzeń, czas dzielenia się prezentami, dobrymi myślami, czas bycia razem. Dlatego pozwólcie, że z tego miejsca złożymy Wam życzenia w imieniu swoim własnym, mojej małżonki i córki, jak też w imieniu księdza Grzegorza Frydy oraz całej Rady Parafialnej. Wszystkim zborownikom, wszystkim sympatykom naszej parafii, gościom, którzy przybyli w ten godowy czas, składamy najserdeczniejsze życzenia przede wszystkim Bożego błogosławieństwa. Jego obecności w te święta, w tych dwóch wymiarach, tym maryjnym i pasterskim.

Życzymy i refleksji, i radości. Radosnego kolędowania, składania sobie życzeń i cieszenia się z tego, że jesteśmy razem. przy wigilijnych stołach, że możemy sobie składać życzenia, korzystając ze środków, jakie mamy, i przekazywać życzenia tym, którzy są daleko. Ciesząc się z tego, że Jezus Chrystus do nas przyszedł i jest wśród nas. Bożego błogosławieństwa, błogosławionych, radosnych i zdrowych świąt Narodzenia Pańskiego. Niech Pan ma Was wszystkich w swoje opiece. A teraz przyjmijcie życzenie pokoju.

Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niechaj strzeże serca i myśli nasze. Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Śpiewamy kolejną koledę. Muzyka Muzyka Niech na pocień wielki nało, Cieszę i piękny sani, A sądzią się z rado i nieściałkę z rado. Chwała, to na ulepny, wierdził z niebie, iż się jest oświat. Chwała, to na siłach jednośno, iż wszystkie noski z wioskami, zaraz, co poddział we wsiąstka, i szaną wielką Połączmy się teraz we wspólnej modlitwie.

Módlmy się. Panie Jezu Chryste, Zbawicielu nasz jedyny, w ten wigilijny wieczór dziękujemy Ci, że będąc bogaty stałeś się dla nas ubogi, abyśmy ubóstwem Twoim ubogaceni zostali. Dla nas opuściłeś niebo, przyjąłeś nasze ludzkie ciało, stałeś się jednym z najuboższych, aby każdy miał dostęp do Ciebie i tronu Boga i Ojca naszego. Dla nas wyrzekłeś się chwały, którą miałeś od wieków u Ojca i dla naszego zbawienia poświęciłeś Dzieciłeś życie swoje. Dopomóż nam przez Ducha Świętego do poznania prawdy, że wyrzeczenie się chwały, poniżenie i podjęcie dzieła zbawienia naszego jest wyrazem wiecznej miłości Twojej ku nam niegodnym grzechu.

Daj nam poznać, że bez Ciebie jesteśmy ubodzy nawet wtedy, gdy zdołamy zgromadzić wielkie dobra ziemskie. Ty jedynie jesteś źródłem prawdziwego bogactwa. Prosimy Cię, spraw łaskawie, aby ręce nasze sprawały. Wielkie słowa. Zgromadź nas w domu naszego Ojca Niebiańskiego. Wysłuchaj nas i obdarz darami. A wszelkie prośby, chwały i dziękczynienie przynosimy do Ciebie w słowach modlitwy, której nauczył nas Twój Syn, a nasz Pan Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twojej. przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.

Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszych winowajców. I nie bądź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albo niem pojem bezpłoreczna i mocni kawa, na wieki niekłówek. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Albowiem obieki miło serce Jego, Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! On jest moim Jehowicielem, Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Te dwie i do mnie, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże.

Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niech Ci dać. swój święty popój. Amen. Amen, amen, amen. Szalte w Jury i wierdę w Bołynu, jak w Jury i wierdę w Bołym. Złowaj w Bołym, do wierdę w Jury i wierdę w Bołym. Muzyka

Wpisz słowo lub temat, który Cię interesuje: