Gdzie jesteś pod krzyżem — wielkopiątkowe pytanie
Gdzie ja jestem w Wielki Piątek? Gdzie jest moje miejsce na Golgocie? Z którą postacią jestem w stanie się dzisiaj utożsamić?
Ewangelia św. Łukasza 23, 32-49
Biblia Warszawska
**32** A prowadzono także dwóch innych złoczyńców, by ich razem z nim zgładzić. **33** A gdy przyszli na miejsce, zwane Trupią Czaszką, ukrzyżowali go tam, także i złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy. **34** A Jezus rzekł: Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. A przy dzieleniu się jego szatami rzucali losy. **35** A lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś naśmiewali się, mówiąc: Innych ratował, niechże ratuje samego siebie, jeżeli jest Chrystusem Bożym, tym wybranym. **36** Szydzili z niego także i żołnierze, podchodząc doń i podając mu ocet, **37** i mówiąc: Jeżeli Ty jesteś królem żydowskim, ratuj samego siebie. **38** Był też i napis nad nim: Ten jest królem żydowskim. **39** Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. **40** Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? **41** Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. **42** I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. **43** I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju. **44** A była już mniej więcej godzina szósta i ciemność zaległa całą ziemię aż do godziny dziewiątej, **45** gdy zaćmiło się słońce; i rozdarła się zasłona świątyni na dwoje. **46** A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał. **47** Wtedy setnik, ujrzawszy, co zaszło, oddał chwałę Bogu, powiadając: Zaiste, człowiek ten był sprawiedliwy. **48** A wszystkie te rzesze, które się zeszły na to widowisko, ujrzawszy to, co się stało, bijąc się w piersi, zawracały. **49** Wszyscy zaś jego znajomi stali opodal, również niewiasty, które towarzyszyły mu od Galilei, widziały to.
- Łukasz jako Grek, lekarz i historyk nie był naocznym świadkiem męki Pańskiej — z drobiazgową precyzją zebrał świadectwa innych, by złożyć je w jedną Ewangelię ofiary Chrystusa.
- Modlitwa „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią" obejmuje nie tylko rzymskich żołnierzy, ale wszystkich ludzi, którzy zabijają czynem i słowem, z sadyzmem patrząc na cudzy ból.
- Przywódcy ludu — kapłani, uczeni w Piśmie, faryzeusze — znali doskonale pieśni o cierpiącym Słudze Pana z Księgi Izajasza, a jednak nie potrafili rozpoznać ich wypełnienia w Jezusie na krzyżu.
- Drugi łotr na krzyżu doświadczył nawrócenia w ostatniej chwili życia: rozpoznał w Jezusie Tego, który ma moc nad życiem i śmiercią, i otrzymał obietnicę raju — bezpośrednią relację zbawienia.
- Rozdarcie zasłony świątyni i zaćmienie słońca w czasie paschalnej pełni Księżyca — kiedy fizyczne zaćmienie jest niemożliwe — to hołd przyrody złożony Zbawicielowi i wkroczenie świętości Boga w naszą doczesność.
- Świadectwo setnika („Zaiste, człowiek ten był sprawiedliwy" u Łukasza, „Prawdziwie ten był Synem Bożym" u Mateusza i Marka) wpisuje się w prorocką tradycję sprawiedliwego Sługi Pana.
- Pytanie Wielkiego Piątku skierowane do każdego z nas: gdzie ja jestem na Golgocie — wśród uczonych w Piśmie, żołnierzy, bijących się w piersi, czy uczniów stojących z daleka?
O czym mówił pastor
Kazanie wygłoszone w Wielki Piątek 2022 roku otwiera się refleksją nad postacią ewangelisty Łukasza i jego szczególną perspektywą opisu męki Pańskiej. Kaznodzieja przypomina, że Łukasz, w odróżnieniu od Jana stojącego pod krzyżem czy Mateusza obserwującego wydarzenia z oddali, nie był naocznym świadkiem ukrzyżowania. Był Grekiem, lekarzem nawróconym na chrześcijaństwo, który za cel swojego życia obrał skrupulatne zebranie wszystkich świadectw o Jezusie. Dzięki tej precyzji historycznej i pisarskiej posiadamy dziś Ewangelię według świętego Łukasza oraz Dzieje Apostolskie. To właśnie jego relacja staje się tłem dla rozważania słów Chrystusa wypowiedzianych z krzyża.
Pierwsze z siedmiu słów krzyża — „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią" — w bezpośrednim kontekście biblijnym odnosi się do rzymskich żołnierzy, którzy z okrucieństwem i wręcz sadyzmem dokonywali egzekucji, śmiejąc się i bawiąc zabójstwem. Pastor jednak rozszerza tę modlitwę poza wąski kontekst Golgoty. Te słowa dotyczą również wszystkich ludzi, którzy zabijają czynami i słowami, którzy z sadyzmem podchodzą do innych, którzy cieszą się z cudzego bólu lub słysząc krzyk drugiego człowieka pozostają obojętni. Modlitwa Jezusa obejmuje także tych, którzy przyszli na Golgotę jak na widowisko, by oglądać śmierć trzech skazańców — szczególnie tego pośrodku. Łukasz oddaje to lakonicznym zdaniem: „lud stał i patrzył".
Drwiące głosy przywódców ludu prowokowały Jezusa, by zszedł z krzyża i udowodnił swoją tożsamość. Mateusz zapisał te szyderstwa jeszcze dosadniej: „Ty który burzysz przybytek i w trzy dni odbudowujesz go, ratuj samego siebie". Kaznodzieja zwraca uwagę na tragiczną ironię tej sceny — to przecież kapłani, uczeni w Piśmie i faryzeusze byli ludźmi, którzy na co dzień obcowali z Torą i prorokami. Znali cztery pieśni o słudze Pana z Księgi Izajasza, ze szczególnym uwzględnieniem czwartej, czytanej tego dnia podczas nabożeństwa, opisującej cierpiącego sługę zranionego za nasze występki. A jednak nie potrafili odnieść tych proroctw do wydarzenia rozgrywającego się na ich oczach. Rzeczywistość zbawienia dokonywała się tu i teraz, a oni jej nie rozpoznali.
Kolejne sceny krzyża przynoszą dwóch złoczyńców jako kontrast postaw. Pierwszy drwi i szydzi, choć sam dzieli ten sam los. Drugi natomiast rozpoznaje w bezbronnym Jezusie Tego, który ma moc nad życiem i śmiercią. Jest świadomy zła, które popełnił, przyjmuje karę jako sprawiedliwą i prosi nie o ratunek doczesny, lecz o pamięć w królestwie. Jego prośba — „Wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swojego królestwa" — staje się aktem nawrócenia w ostatniej chwili życia. Odpowiedź Jezusa: „Dziś będziesz ze mną w raju" — to ostatnie zwiastowanie z krzyża, bezpośrednia relacja zbawienia zaoferowana człowiekowi odchodzącemu z tego świata.
Wymownym kontrastem dla niezrozumienia uczonych w Piśmie staje się reakcja przyrody. Łukasz opisuje zaciemnienie słońca i rozdarcie zasłony świątynnej. Pastor zwraca uwagę na fakt, którego nie sposób wytłumaczyć naturalnym zaćmieniem — Pascha przypada na pełnię Księżyca, kiedy Księżyc znajduje się w opozycji do Słońca i fizycznie nie może go zasłonić. To zatem nie zjawisko astronomiczne, lecz hołd przyrody składany Zbawicielowi. Rozdarcie zasłony świątynnej ma jeszcze głębszą wymowę. Żydzi wierzyli, że za tą kotarą, w miejscu zwanym Święte Świętych, przebywała Szechina — obecność Boga. W pierwszej świątyni Salomona stała tam Arka Przymierza, a arcykapłan tylko raz w roku doświadczał najbliższej więzi z Bogiem. Rozdarcie tej zasłony w godzinie śmierci Chrystusa oznacza, że Bóg Święty wkracza w naszą doczesność. Świeckość staje się świętością. Jezus przemienia świat, czyniąc go bardziej Bożym.
Ostatnie słowa Jezusa — „Ojcze, w ręce Twoje powierzam ducha mojego" — pochodzą z Psalmu 31. Umierający Chrystus modli się słowami starotestamentowego psalmu, wypełniając proroctwa i łącząc się z całą historią Izraela oraz z całą ludzkością. Oddaje życie za każdego człowieka — i za tego, który Mu towarzyszył wiernie, i za tego, który Go wyśmiewał. Po Jego śmierci tłum, który przyszedł się zabawić, odchodzi w milczeniu, z poczuciem winy. A rzymski setnik, dowódca egzekucji, składa świadectwo: „Zaiste, człowiek ten był sprawiedliwy". U Mateusza i Marka to wyznanie brzmi mocniej: „Prawdziwie ten był Synem Bożym". Łukasz, wpisując się w tradycję prorocką, używa określenia ze strofy o cierpiącym Słudze Pana.
Kazanie kończy się gorzkim spostrzeżeniem Łukasza: wszyscy znajomi Jezusa stali z daleka. To pytanie zostaje przerzucone w nasze sumienia. Gdzie my odnajdujemy się w wydarzeniu Golgoty? Wśród uczonych w Piśmie, którzy znali proroctwa, ale ich nie rozpoznali? Wśród żołnierzy wykonujących wyrok? Wśród bijących się w piersi w geście skruchy, czy też wśród uczniów stojących z daleka, niezdolnych do bliskości? Kaznodzieja wyraża nadzieję, że jako wierni chcemy być blisko Jezusa, rozpoznać w Nim Sprawiedliwego i Bożego Syna. I że wracając z Golgoty, będziemy mogli z przekonaniem powtórzyć słowa setnika: „Zaiste, ten był sprawiedliwy, ten był Synem Bożym".
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Dwa królestwa 56% Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło → -
Theologia Crucis 55% Teologia krzyża
Bóg objawia się NIE w mocy i chwale, ale w słabości i ukryciu krzyża. Centralny dla luteranizmu Lutera koncept z Disputatio Heidelbergensis 1518.…
Rozwiń hasło → -
Wieczerza Pańska 55% In, cum, sub pane et vino
Sakrament Wieczerzy Pańskiej: realna obecność ciała i krwi Chrystusa w, z i pod chlebem i winem. Nie transsubstancjacja rzymska ani symbol Zwingli'ego.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# ✝ WIELKI PIĄTEK – Dzień Ukrzyżowania Pana Jezusa # Zrodlo: https://youtu.be/0aU52eHifZU # Data nabozenstwa: 2022-04-15
Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Albowiem tak Bóg miłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Milczenie dzwonów i słowo ozjanowej Ewangelii witają nas na nabożeństwie wielkopiątkowym. Także i czarny kolor liturgiczny, owal, owal, I to wszystko, co w krzyżu w kolorze czarnym, wyrażające nasze emocje Wielkiego Piątku, dnia szczególnego dla ewangelickiej pobożności. Stajemy więc pod krzyżem wielkopiątkowym nabożeństwie, by przeżyć pojednanie z Bogiem, przebaczenie naszych win, rozpoznanie naszej niedoskonałości i dar Bożej łaski.
Przeżyjmy więc ten szczególny dzień w naszej pobożności, w refleksji i w spotkaniu z Chrystusem, w Słowie i w sakramencie. Przez ten dzisiejszy czas na nabożeństwie prowadził nas będzie również śpiew naszego chóru parafialnego. Teraz usłyszymy pierwszą z pieśni przygotowanych na Wielki Piątek. Hanna do christo, christo, herbele, christo, christo, christo, christo, Muzyka Dzień dobry. Chredzisz nieść w tym dom. Muzyka A w obrotę muszą święć, za noczyn zbaw i wzięła. W moich prawo nie chcieć, że u przetrwa studia.
Zdjęcia i montaż Znosi gór i chłopak w gremie, Dają my nocą serty w gremie, A zdiła się w wodę w gremie, Cieści święcią po ruchu, O amy Zbawca mój. Zbawiczeniu wyjście z mi w tej miłości wyraźć na mnie. Byście świętych, Błoty Syn, Za mnie znowu wznosi szanę. Zdjęcia i montaż cóż ci stał co za gada, grześ od drugim niebezpiecznego, nic nieprawież w łomach stary, oprócz serca wzruszonego. Zdjęcia i montaż Oto Baranek Boży, który kładzi przez świata. Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Czemuś tak daleki od wybawienia mego?
Nie oddalaj się, Panie. W mocy moja pośpiesz mi z pomocą. Kyrjelej są, Panie, zmimuj się, Chryste, elejson, Chryste, zmimuj się, kiergie elejson, Panie, zmiłuj się. Zgładź, o Panie Boże, wszystkie grzechy oraz nieprawości nasze. Baranku Boży niewinny na krzyżach już umęczony. Ty byłeś zawsze cierpliwy, O ludzi wszakże wzgardzony. Bez Ciebie nisbawienia i łaski odpuszczaj, użytuj się, o Jezu, Jezu. Muzyka Módlmy się. Boże, Ojcze Wielkiego Miłosierdzia i Łaski, dziękujemy Ci za umiłowanego Syna Twojego, który dla naszego zbawienia oddał się w ręce grzeszników.
Prosimy Cię pokornie, spraw abyśmy godnie obchodzili ten dzień pamiątki śmierci Syna Twojego i za Jego ofiarę byli Ci wdzięczni aż do śmierci naszej. Wysłuchaj nas przez tego Zbawiciela naszego, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Amen. Pan niech będzie z wami i z Duchem o Boki. Na bożnym skupieniu i z uwagą wsłuchajmy się teraz Słowo Boże wyznaczone na Wielki Piątek. Czytam słowa Starego Testamentu z księgi proroka Izajasza z 52 i 53 rozdziału. Oto szczęśliwie się powiedzie mojemu słudze.
Będzie nader wywyższony i bardzo wysoko wyniesiony. Jak wielu się przeraziło na jego widok, tak zeszpecony, niepodobny do ludzkiego był jego wygląd, a jego postać nie taka jak synów ludzkich. Tak wprawi wzdumienie liczne narody. Królowie zamkną przed nim swoje usta, bo zobaczą to, czego im nie opowiadano i zrozumieją to, czego nie słyszeli. Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło? Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl, jako korzeń z suchej ziemi. Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy.
I nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz. Wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego, lecz on nasze choroby nosił. Nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony przez Boga zbity i umęczony. Lecz On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia. A Jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan Jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
Znęcano się nad Nim, lecz On znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust. Znęcano się nad Nim, lecz On znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust. Jak jagnię na rzeź prowadzone, jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust. Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących. Za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony. I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił, ani nie było fałszu na jego ustach.
Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni. Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie. Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go.
Amen. Amen. Amen. Amen. Amen. Wielkie prawa zastrzeżone. Czytanie historii męki pańskiej, siedem słów Jezusa na krzyżu według przekazu czterech ewangelistów, stowarzyszeniem chóru i organów. A gdy go prowadzili, zatrzymali jakiego Szymona Cyrenejczyka, który szedł z pola i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szła za nim liczna rzesza ludu i niewias, które biadały i płakały nad nim. Jezus zaś, zwróciwszy się do nich, rzekł – Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade mną, lecz płaczcie nad sobą i nad dziećmi swoimi, bo to idą dni, kiedy mówić będą, błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły i piersi, które nie karmiły.
Wtedy zaczną mówić do gór, padnijcie na nas, a do pagórków przykryjcie nas, gdyż jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co będzie na suchym. A prowadzono także dwóch innych złoczyńców, by ich razem z nim zgładzić. A gdy przyszli na miejsce zwane trupią czaszką, ukrzyżowali go tam także i złoczyńców. Jednego po prawicy, a drugiego po lewicy. A Jezus rzekł. Muzyka Ojcze, odpuść w nim, do mnie wiedzą co czyniam, do mnie wiedzą co czyniam, Zobaczcie, wdaj. A przy dzieleniu się jego szatami rzucali losy, a lud stał i przyglądał się.
Przełożeni zaś naśmiewali się, mówiąc, innych ratował, niechże ratuje samego siebie, jeżeli jest Chrystusem Bożym, tym wybranym. Wszydzili z niego także i żołnierze, podchodząc do nich i podając mu oce i mówiąc, jeżeli ty jesteś królem żydowskim, ratuj samego siebie. Był też i napis nad nim, ten jest królem żydowskim. Wtedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu mówiąc, czy nie ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. Drugi natomiast odezwawszy się zgromił tamtego tymi słowiec. Czy ty się Boga nie boisz?
Choć taki sam wyrok ciąży na tobie, na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy. Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do królestwa swego". I rzekł mu: Za prawdę powiadam Tobie, Dziś z temną będziesz na grób, z temną na grób. A stały pod krzyżem Jezusa matka Jego i siostra matki Jego, Maria żona Kleofasa i Maria Magdalena. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: "Niewiasto, oto syn twój!" Potem rzekł do ucznia: Oto Matka Twoja, oto Matka Twoja.
I od owej godziny wziął ją ów uczeń do siebie. Potem Jezus, wiedząc, że się już wszystko wykonało, aby się wypełniło Pismo, powiedział. Muzyka A stało tam naczynie pełne octu. Włożywszy więc na pręd chizopu gąbkę nasiąkniętą octem, podali mu do ust. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł Muzyka A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię. A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem Eli, Eli, lama sabachthani! co znaczy. Boże mój, Boże mój, Czemuś mnie opuścił? Czemuś mnie opuścił?
Gdy zaćmiło się słońce i rozdarła się zasłona świątyni na dwoje, Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł. Ojcze, w ręce Twoje polecam Ducha mężą. Ducha mężą. I powiedziawszy to, skonał. Wyznajmy teraz naszą wiarę w Trójjedynego Boga. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pokrzykł. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Amen. Muzyka Zdjęcia i montaż I żeby próbnie grzela, złożyć z siebie wierzał, bo to, co strasznała, bo dla swej Boże śni, Muzyka Pozwalik, że Ty, proszę, na Dziecki znowy nas: Zdowalich Sąd, Pysiądze, na naszej stronie. O Panie, co Ciebie żywa, to wszystko, co chcieli Tej. Moja nocami miłe, co traciłeś w sercej. Zgórski, zginar, niech, alech, bożynie, Daj skąd do nieboczyny niej, niech, niech, niech, niech, alech.
Tak przyjmie już serca, a z sercu przyjmie. Od siłę się uględza, ten odby chryje w niej, Jezusa, Bożynia, niechciał swój, niechciał swój, niechciał od Panej Pane, bo już szary na Póź. Czytamy w łódce wznosną, w jednorzutku ani wiersz. Kwiebne mi serce zbroję. Ja nie odstąpnie dniem. Muzyka Zabrać w Dzień, i serc u męk u nas. Wielkie dźwięki, wielkie dźwięki, wierpiec z nasza nas. Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż W dzisiejszy dzień, w to święto chcemy się wsłuchać jeszcze raz fragment Ewangelii, który mówi o śmierci Jezusa.
Teraz czytamy fragment z Ewangelii Łukasza, 23 rozdziału, wiersze od 32 po 49 w przekładzie Biblii ekumenicznej. Prowadzono także dwóch innych, złoczyńców, aby ich z nim stracić. Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam jego i złoczyńców. Jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Wtedy Jezus powiedział, Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. A przy podziale Jego szat rzucili losy. Lud stał i się przyglądał. Przywódcy ludu natomiast szydzili i mówili, innych uratował, niech ocali siebie, jeśli jest on tym wybranym Mesjaszem Boga.
Drwili z niego również żołnierze, podchodzili i podawali mu ocet. Mówili, jeśli jesteś królem Żydów, uratuj samego siebie. Był też nad nim napis – ten jest królem Żydów. Jeden z powieszonych złoczyńców urągał mu i mówił – czy nie ty jesteś Mesjaszem? Ocal siebie samego i nas». W odpowiedzi drugi skarcił go i powiedział, czy ty się Boga nie boisz? Ponosisz przecież tę samą karę. My co prawda sprawiedliwie otrzymujemy to, na co zasłużyliśmy. Ten zaś nic złego nie uczynił. I dodał, Jezu pamiętaj o mnie, gdy wejdziesz do Twojego Królestwa.
Odpowiedział mu, zapewniam Cię, dziś będziesz ze mną w raju. Było już około godziny szóstej i ciemność ogarnęła całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło, a zasłona w świątyni rozdarła się przez środek. Jezus zawołał donośnym głosem, Ojcze, w Twoje ręce powierzam mojego ducha. I po tych słowach oddał ducha. Gdy setnik zobaczył, co się wydarzyło, uwielbiając Boga powiedział, Naprawdę, ten człowiek był sprawiedliwy. A wszyscy, którzy się zgromadzili na to widowisko, gdy zobaczyli, co się wydarzyło, bijąc się w piersi, zawracali.
Natomiast ci, którzy Go znali, stali z daleka. Przyglądały się temu również kobiety, które towarzyszyły Jezusowi od Galilei. I wierzyli. Stojąc pod krzyżem, prosimy Cię, Panie, aby te słowa poruszyły nasze serca, abyśmy w stanie i my byli, odchodząc, uderzyć się w nasze piersi, świadomi tego, co Ty dla nas uczyniłeś. Amen. Siostry i bracia w Chrystusie, wielkopiątkowy zboże. W czasie liturgii usłyszeliśmy słowa według przekazu czterech Ewangelii. Zebrane w coś, co w tradycji chrześcijańskiej nazywamy "Siedem słów Jezusa na krzyżu".
Nie wszyscy autorzy Ewangelii byli tam obecni. Łukasza, którego słowa przed chwilą przeczytaliśmy, nie było w gronie uczniów. Był on Grekiem, lekarzem, który stał się chrześcijaninem i jako wielki cel misję swego życia widział, by zebrać wszystkie świadectwa o Jezusie i złożyć je w jedną księgę. Księgę, którą nazywamy Ewangelią według świętego Łukasza. Zebrał także świadectwa o życiu apostołów i tych w Prasboże, a później to, co wiedziano na temat św. Piotra i dzięki niemu mamy dzieje apostolskie. Łukasz był bardzo precyzyjny.
Zbierał fakty, spisywał, by złożyć jak najdokładniejsze świadectwo o Jezusie. Nie było go jednak pod krzyżu, jak tego umiłowanego ucznia, czyli Jana. Nie było go też jak Mateusza, który gdzieś tam stał z daleka. I tego, który przekazał Markowi swoje widzenie Jezusa, czyli Szymonowi Piotrowi, który wtedy był całkiem zagubiony. Łukasz to zebrał. Świadectwo wielu ludzi, świadków, którzy widzieli, słyszeli słowa i zestawił je w taką właśnie Ewangelię męki śmierci Chrystusa. Wkraczamy w akcję, gdy tłum przychodzi na miejsce zwane Golgota, czyli tłumacząc Czaszka.
Tam przybili do krzyża Jezusa i dwóch innych. I wtedy Jezus mówi słowa, Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Te słowa z kontekstu wynikają, że były skierowane przede wszystkim do rzymskich żołnierzy, do tych, którzy zadali mu ból, którzy najpierw go biczowali, katowali i zabijali. można powiedzieć, sadyzmem przybijali do krzyża człowieka, śmiejąc się i bawiąc się zabójstwem. Ale czy tylko ci rzymscy żołnierze są tymi, których dotyczy modlitwa Jezusa? Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
Tak wielu ludzi zabija. Zabija czynami i słowami. Z sadyzmem podchodząc do innych ludzi. Nie tylko na wojnie, ale także w różnych relacjach. Ciesząc się z bólu innego. Słysząc ból innych i nie reagując. Widząc jak ludzie zabijają ludzi z sadyzmem, okrucieństwem, z tak wielką złością. Do tych wszystkich skierowane są słowa przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. To słowa także o tych, którzy przyszli na widowisko, by oglądać jak trzech będzie umierało, ale w sposób szczególny patrząc na śmierć tego, który był po środku.
Łukasz napisał, lud stał i patrzył. Czekając na przebieg wydarzeń. I wtedy przywódcy ludu zaczęli drwić, śmiać się, składając najgorsze świadectwo o sobie. Skoro ten ratował innych, leczył, wypędzał demony, niech teraz wybawi siebie samego, skoro mówił, że jest Bożym wybrańcem. Mateusz zapisał te słowa troszkę inaczej. Tak cytował przywódców ludu, bo tych słów na pewno było znacznie więcej – Pierwszy ewangelista napisał, ty który burzysz przybytek i w trzy dni odbudowywujesz go, ratuj samego siebie, jeżeli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża.
Takie słowa, prowokacje padały pod adresem Jezusa. by Tego, który jest bezbronny, jeszcze bardziej upokorzyć. Jezus modli się za tych wszystkich, którzy nie rozumieją tego wydarzenia. Znają doskonale pisma. To przecież przywódcy ludu, kapłani, uczeni w piśmie, faryzeusze, ci, którzy na co dzień obcowali z tekstem Tory i proroków. Którzy znali ten tekst, który my dzisiaj usłyszeliśmy, fragment Księgi Izajasza. Znali trzy pieśni o słudze Pana. Najlepiej tę czwartą, którą i my dzisiaj usłyszeliśmy. I nie byli w stanie odnieść tego do rzeczywistości.
Do tej rzeczywistości, która się dzieje na krzyżu. Rzeczywistości zbawienia. Bo to ten czas i to miejsce wypełnienie słów prorockich. I kolejna scena tego, który prowokuje go, a przecierpi dokładnie to samo. To nie widz, ale uczestnik współcierpienia na krzyżu. I ten drwi, śmieje się z Jezusa. Lecz jeszcze jeden jest, ten drugi, który widząc to wszystko rozpoznaje w Jezusie tego, który ma moc nad życiem i śmiercią. Świadomy jest zła, które popełnił. Wierze ponosi karę sprawiedliwie za wielkie zło, które na świecie uczynił.
I prosi Jezusa nie o życie doczesne, ale o życie wieczne. Wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swojego królestwa. To nawrócenie, przemiana na krzyżu tuż przed śmiercią i słyszy on te słowa, dziś będziesz ze mną w raju. To ostatnie zwiastowanie, bezpośrednia relacja Jezusa z człowiekiem, który odchodzi z tego świata i Jezus otwiera mu życie wieczne i zbawienie. I gdy uczeni w Piśmie, znawcy Tory i proroków nie są w stanie złożyć świadectwa o Jezusie, wtedy widzimy, że natura, przyroda jest razem z Nim. Łukasz oddaje to w słowach jakże dramatycznych o tym, że słońce się zaćmiło i ta zasłona, która była w świątyni rozdarła się przez środek.
Żydzi wierzyli, że w świątyni jest miejsce zwane Święte Świętych. Tam mieszkała Szechina, czyli obecność Boga. W pierwszej świątyni, tej wystawionej przez Salomona, w miejscu Święte Świętych przebywała Arka Przymierza. I tam odczuwał arcykapłan tylko jeden dzień w roku, najbliższą więź z Bogiem. Po zburzeniu pierwszej świątyni, jak wiemy, Arka zaginęła. Ale Żydzi, gdy ją odbudowali, wciąż wierzyli, że Szechina, Boża obecność tam właśnie jest. Za tą kotarą, za zasłoną, która tego dnia rozdarła się. Bóg Święty, Przenajświętszy w Jezusie Chrystusie wkracza więc do naszej doczesności.
Naszą świeckość czyni świętością. Jezus wkraczając w świat przemienia go, czyni go bardziej boskim. Wielkie. jest z tymi, którzy w Niego wiedzą i rozpoznają Boże działanie w świecie. To jest Jego prawdziwe zwycięstwo. Zwycięstwo nie takie, jak Jego spodziewali się ci, którzy krzyczeli Hosanna jeszcze kilka dni temu. To jest zwycięstwo wewnętrzne, prawdziwie duchowe. Bo na zewnątrz tłum widzi klęskę Jezusa. Widzi porażkę Jego uczniów, którzy nie są w stanie być blisko Niego. To śmiech szyderstwa, to wszystko, co Go spotyka.
I przychodzi owo zaćmienie Słońca. Czasem mówi się, że to zjawisko naturalne, ale przecież Pascha przypada na pełnię Księżyca. Wtedy, kiedy Księżyc jest w opozycji wobec Słońca i tym samym nie może go fizycznie zaćmić. To przyroda składa hołd Zbawicielowi. Trzygodzinny czas ciemności, gdy milkną krzyki urągania. Czas, gdy Jezus kona, odchodzi z tego świata. Czas, gdy Jezus kona, odchodzi z tego świata. Wołając na koniec Ojcze, w ręce Twoje powierzam ducha mojego. To fragment psalmu 31, gdzie czytamy W ręce Twoje powierzam ducha mojego.
Ty mnie wybawiłeś, Panie Boże wierny. Tymi słowami Jezus modli się po raz ostatni, wypowiadając ostatnie swoje słowa na krzyżu, wypełniając starotestamentowe proroctwa, łącząc się z całą historią Izraela i z całą ludzkością, oddając swe życie za wszystkich, za każdego człowieka. Za tego, który z nim trwał i podążał i także za tych, którzy go wyśmiewają i odrzucają. Jakże wielkie musiało to wywrzeć wrażenie na tych tłumach. że w milczeniu odchodzili. Nie przyszli, bo oglądać jego zwycięstwo, ale by się zabawić.
Odchodzili w poczuciu winy, że nie tak człowiek powinien postępować. I na koniec jeszcze to świadectwo rzymskiego oficera, setnika, który nazwał Jezusa sprawiedliwym. Według tradycji starożytnego kościoła później stał on się chrześcijaninem i przystąpił do wspólnoty wyznawców Jezusa. Mateusz oddał jego słowa bardziej dosadnie. Prawdziwie ten był Synem Bożym. I te same słowa powtórzyła Ewangelia według tradycji Marka. To setnik stwierdził, że Jezus był Synem Boga. Łukasz jest bardziej wstrzemięźliwy. Widzi, że setnik rozpoznał w Jezusie Sprawiedliwego.
A może on bardziej wpisuje się w tradycję prorocką. Gdzie mowa jest właśnie w pieśni Izajasza o sprawiedliwym słudze Pana. To samo mówi tradycja mądrościowa o postaci sprawiedliwego, który przemieni świat. Łukasz kończy ten obraz jednak z odrobiną goryczy. Wszyscy jego znajomi, ci którzy z nim podążali stali z daleka. To jakby pytanie do nas: Gdzie my odnajdujemy się w tym wydarzeniu Golgoty? Czy wśród uczonych w Piśmie, czy wśród żołnierzy, czy wśród tych, którzy bijąc się w piersi w geście skruchy zrozumieją swoje czyny, czy też z dystansem stoimy niczym Jego uczniowie i uczennice stojąc z daleka.
Gdzie ja jestem w Wielki Piątek? Gdzie jest moje miejsce na Golgocie? Z którą postacią jestem w stanie się dzisiaj utożsamić? Gdzie chcę być? Gdzie chcę być? Ufam drodzy, że chcemy być blisko Jezusa, w bliskości naszego Pana i Zbawiciela. Rozpoznać w Nim Sprawiedliwego, rozpoznać w Nim Bożego Syna, I wracając z Golgoty powiedzieć, za prawdę ten był sprawiedliwy, ten był Synem Bożym. Amen. Będziemy teraz odprawiać impropria z introitu 42. Powstańmy. "Ludu mój, cóżem ci uczynił, a w czynem ci się uprzykrzył.
Daj świadectwo przeciwko mnie." W szagrzęcie wywiódł z ziemi egipskiej, a tyś biczował zbawiciela swego. Z domu niewolników odkupiłem cię, a tyś do krzyża przybił zbawiciela swego. Muzyka Faraona i jazdę jego do morza wrzuciłem, a Tyś mnie podał najwyższym kapłanom i poganom. Karmiłem Cię manną i poiłem wodą ze skały na puszczy. A Tyś mnie poił żółcią i octem. Muzyka Ludu mój cóżem ci uczynił, a w czymem ci się przykrzył, daj świadectwo przeciwko mnie. Zdjęcia i montaż *Łzm* Ludu, mój ludu, córzę Ci uczynił, w czym męż zasmucił, albo w czym zawinił, Ludu mój, ludu, cóżem ci mu czynił, Czy bym zasmucił?
albo w drzem zadynił. Ludu mój ludu, cóżem cichu czynił, w drzemę zasmucił, albo w czym zawinił, jak Cię wyzwolił z mocy Twoja obla, a Tyś przyrządził krzyż na mego ramiona, Ludu mój ludu, cóżem cichu czynił, w czelbem zasłuchił, albo w czym zawinił, jak cię wprowadził w kraj miódem płynący, byś mi zgutował świerczni znak hamiący. Ludu, oj ludu, cóżem ci uczynił, Czymę zasmucił, albo czym zabył? Muzyka Krystię, żywom Dnia! Szczyti moich brud! Ja wstych wstych dni mamy zwane śmi, Królestwy Ojca był, jak Pan pokończył, Pan i Żybota żył.
Na Cię przywielia stronie, Opuści Ojca noc, By nieśbym w cienku przysz, By podnieść Aniel zgodnie. Zdjęcia i montaż ZAĆJĘKI Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy. Każdy na własną drogę, własną ścieżkę. Dzisiaj Wielki Piątek, stając na górze Golgota, przy krzyżu naszego Zbawiciela, chcemy uderzyć się w piersi, wyznając, że jesteśmy ludźmi grzesznymi. Że nasz Pan, Jezus Chrystus, Boży Syn, umarł również za mnie, za moje grzechy, że ukarany został również dla mojego zbawienia, został starty za moją winę, a jego ranami jestem uleczony, uleczona.
Wyznajmy teraz w modlitwie spowiedniej Panu Bogu Naszemu wszystkie nasze grzechy i przewinienia, wiedząc, że w krzyżu jest nasz ratunek, w krzyżu jest odpuszczenie. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa.
Bądź nieniegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w niegrzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was, czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. Nie. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje?
Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka Muzyka Rzeki nasza Boję, nowoj bliska mięczku, a szedzi w Twoim serce ten, od mego Rzecz szkaliło się, Zbąny ja węzko złoń zady, Zbąny jest w serce wyjść; Niech kuchnane ten ołpomany, Daj mięszej most i wębna iść.
Muzyka W ścieżce dziś niech, O prawa noc, jak miło się. Zbierniło się, niech nam bez dłoń, Z sumy, jak żył się, jak trwa. Wielkie prawa, wierciedne prawa, Włożysz na wiericielę, Złama i wieję pochód zresztą, Osów dyspon i uszczęd, O Jezu, O Jezu, o Jezu, o Panie, niech nam żyć, niech śmierć żyć. Tych serców złożył, bo i na nie, i dostanij do szczystwych dni. Oto oto, oto wersją. Jestem wierdzią, oto wierdzią się. Na to oto, co nie jest na tym. Wygląd się na wierdzią. Pan niech będzie z wami i z duchem twoim Wznieśćcie swe serca, Wznosimy je do Pana.
Dziękujmy Panu, Bogu naszemu, Z suszną koni sprawiedliwą jest rzeczą. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, Wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty, święty, święty jest nasz Pan Na niebo i ziemiach, na niebo i ziemiach Są pełne chwały Niego Boże, który dałeś nam Jezusa Chrystusa I chcesz, abyśmy z Nim cierpieli i umarli I z Nim do chwały wzniesieni zostali Oto my, z prochu wzięci i grzechowi podlegli Przynosimy dary Twoje, chleb i wino I prosimy Cię, poświęć je i poświęć serca nasze.
Spraw, abyśmy prawdziwie ukorzyli się w tych oto darach Twoich, ciało i krew Syna Twego, baranka niewinnego spożyli, z jego śmiercią i zmartwychwstaniem zespolili się i wstali do nowego życia. Wysłuchaj nas przez Jezusa. Na Jego bowiem powtórne przyjście czekamy i pokornie prosimy. Przyjdź rychło, Panie. Przyjdź, Panie Jezu. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.
Chleba naszego powszechniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jakaj my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wójś nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, toczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie gdy było po wieczerzy Wziął i kielich A podziękowawszy dał im mówiąc Bierzcie, pijcie z niego wszyscy Ten kielich jest to nowe przymierze We krwi mojej Która się za was i za wielu wylewa Na odpuszczenie grzechów To czyńcie ile kroć pić będziecie Na pamiątkę moją Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczo mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebo wstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale.
Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Gromadź swój Kościół ze wszystkich narodów i ze wszystkich stron świata, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, W jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.
Amen. Błogosławieni są ci, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry. Amen. O Baranku Boży, o Baranku Boży, Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Znieśmy teraz nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi.
Święty Boże, w głębokiej pokorze i czci skłaniamy serca i kolana nasze pod krzyżem umiłowanego Syna Twojego i uwielbiamy świętą tajemnicę miłości łaski Twego ojcowskiego serca. Prosimy oczyść nas niewinnie przelaną krwią Chrystusa, oczyść od wszelkiego grzechu, abyśmy już nie dla siebie żyli, ale dla Pana naszego, który dla zbawienia wszystkich ludzi oferował życie swoje na krzyżu Golgoty. Boże i Ojcze, u stóp ukrzyżowanego Zbawiciela naszego, zjednoczeni w wierze i miłości, wielbimy Twoje ojcowskie serce, którego razem jest Syn Twój umiłowany.
W poniżeniu i pohańbieniu Syna swego ukryłeś swe boskie oblicze, chwały i dostojeństwa. W słabości ukrzyżowanego objawiłeś swoją wolę zbawienia grzesznego człowieka. Wielbimy Cię, że przyjąłeś ofiarę krzyża syna swego, a nas uczyniłeś dziećmi swymi przez jarę ukrzyżowanego. Wysłuchaj, Panie, dzisiaj modlitwy syna swojego. Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią. i przez krew Jego oczyść nasze serca, abyśmy mogli Ci służyć w świętości i sprawiedliwości. Ojcze miłosierdzia spraw, aby wezwanie Jezusa Chrystusa do pojednania się z Tobą usłyszeli wszyscy, którzy chodzą drogami grzechu.
Przetwórz nasze serca przez zbawienną Ewangelię o krzyżu na obraz i podobieństwo ukrzyżowanego. I obdasz nas i cały świat swoim pokojem. Twoimi jesteśmy i Twoimi chcemy pozostać na wieki wieku. Amen. Amen, amen, amen. Wysławiajcie Pana, bowiem jest dobrym. Albowiem na mnie miłosierdzie Jego. Pan jest mocą i pieśnią moją. On jest moim wybadicielem. Jezus Chrystus wczoraj i dziś pędrze i na wieki. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości wbędzie.
Niech obróci Pan Twarz swoją ku Tobie I niechaj Ci da Swój święty pokój Amen, Amen, Amen Zdjęcia i montaż Muzyka Muzyka wyłowali. Muzyka Muzyka