Po Trójcy Świętej · tydzień 15 · kolor: zielony
2021-06-06 · Po Trójcy Świętej · 1. niedziela po Trójcy Świętej

Jonasz — gołąb, który odnalazł trwały ląd

Perykopa: Księga Jonasza 1,1-3 oraz 2,1-10

Najdłuższy okres roku kościelnego — czas wzrastania w wierze na co dzień (kolor zielony).

*„Gdy ustawało we mnie życie, wspomniałem na Pana; i tak doszła moja modlitwa do ciebie, do twojego świętego przybytku."* (Jon 2,8)

Czy zdarzyło ci się kiedyś poczuć wezwanym do czegoś, co wydawało się ponad twoje siły? Do czegoś, co wymagałoby odwagi, której wolałbyś nie mieć?

Jonasz, prorok, którego imię znaczy „gołąb”, siedział spokojnie w czasach dobrobytu, gdy spadł na niego rozkaz: idź do Niniwy, do stolicy wroga, i powiedz tym ludziom, że żyją niegodziwie. Wybrał ucieczkę — statek do Tarszyszu, byle w przeciwną stronę. Dopiero burza, morze i trzy dni w ciemności wyrwały go z iluzji, że można uciec przed swoim powołaniem. I właśnie wtedy, na dnie, „Jonasz wspomniał Pana”.

Jego modlitwa doszła do świętego przybytku, a ryba wyniosła go na trwały ląd, z którego mógł powstać i pójść. Tak jak my składamy ślub w dniu konfirmacji czy chrztu — i tak jak my często szukamy dróg na skróty, byle nie iść do własnej Niniwy.

To kazanie jest o tym, że trwały ląd, na który Bóg nas wynosi, znajduje się zawsze za naszą ucieczką — a powołanie, które nas przeraża, to właśnie powołanie, które nas zbawia.

Tekst kazalny

Księga Jonasza 1,1-3 oraz 2,1-10

Biblia Ekumeniczna

1 PAN skierował do Jonasza, syna Amittaja, następujące słowo:

2 Powstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i wołaj głośno przeciwko niej, gdyż dotarła do Mnie wiadomość o jej niegodziwości!

3 A Jonasz powstał, by uciec przed PANEM do Tarszisz. Udał się do Jafy, znalazł statek płynący do Tarszisz, zapłacił za podróż i wszedł na pokład, aby płynąć do Tarszisz, uciekając przed PANEM.

Główne myśli
  • Hebrajskie imię Jona oznacza „gołąb” — symbol pokory i poddania, który jednak przylgnął do proroka o postawie wyjątkowo upartej.
  • Boże powołanie potrafi być przerażające — przyjść do obcego, wrogiego miasta i nazwać niegodziwość po imieniu wymaga odwagi, której prorok początkowo nie miał.
  • Strach jest pierwszą i bardzo ludzką reakcją na powołanie; Jonasz wsiadł na statek do Tarszyszu, bo ucieczka wydawała się prostsza niż misja.
  • Trzy dni i trzy noce w brzuchu ryby to obraz egzystencjalnej pustki — granicznego doświadczenia, w którym człowiek odkrywa, że tylko Bóg jest źródłem wybawienia.
  • Trwały ląd, na który wypluwa Jonasza ryba, jest symbolem nowego początku — miejsca, w którym można powstać i pójść tam, gdzie Bóg posyła.
  • Nawrócenie nie dotyczy tylko jednostek; całe miasta, narody i społeczności potrafią się otrzeźwić, gdy usłyszą Boże Słowo i podejmą drogę pokuty.
  • Także dzisiaj Bóg posyła nas, byśmy świadczyli o Jego woli — często wbrew strachowi, wbrew własnym kalkulacjom, w mocy Słowa.
Streszczenie

O czym mówił ksiądz

Otwarta Biblia leży przed ołtarzem. Światło lipcowego poranka kładzie się na kartach Księgi Jonasza — najkrótszej z prorockich ksiąg, zaledwie cztery rozdziały, a od ostatniej korekty porządku tekstów liturgicznych znów obecnej w ewangelickim zwiastowaniu. Zbór milknie. Pierwsza niedziela po Trójcy Świętej zaczyna się od historii o ucieczce.

Jonasz, prorok izraelski z VIII wieku przed Chrystusem. Jego imię — Jona — znaczy po hebrajsku „gołąb”, ptak pokorny, poddany. Symbolika jest przewrotna, bo ten gołąb okaże się człowiekiem upartym, niegotowym przyjąć tego, co mu powierzono. Spokojnie żyje w czasach dobrobytu, gdy spada na niego Boże zadanie: idź do Niniwy, do stolicy wrogiego państwa, i powiedz jej mieszkańcom, że żyją niegodziwie.

Wyobraźmy to sobie dzisiaj. Pójść do obcego kraju, do tych, którzy mogliby cię zabić, i nazwać ich życie niegodnym człowieczeństwa. Jedno słowo opisuje stan proroka: strach. Ten sam strach opisałby zapewne i nas, gdyby podobne wezwanie spotkało nas pewnego ranka. Jonasz nie idzie. Wsiada na statek płynący w przeciwnym kierunku — do Tarszyszu, byle dalej, byle nie tam.

Wtedy zrywa się burza. Nie da się uciec przed swoim powołaniem, nie da się uciec przed Bogiem. Załoga wyrzuca proroka za burtę, morze ucisza się, a Jonasza połyka wielka ryba. Trzy dni i trzy noce w ciemności jej wnętrza. Chrześcijańska tradycja od dawna odczytuje te trzy dni jako zapowiedź trzech dni Chrystusa w grobie, lecz tutaj uwaga zatrzymuje się na samym proroku — na człowieku, który dotknął dna.

Drugi rozdział księgi to modlitwa wypowiadana z dna morza, nazywana psalmem Jonasza. Prorok opisuje swoje położenie językiem ostatecznym: „zstąpił do fundamentów gór”, wody okryły go aż do utraty tchu, sitowie oplotło mu głowę. Można czytać te słowa dosłownie albo widzieć w nich obraz egzystencjalnej pustki, lęku, gaśnięcia życia. I właśnie wtedy, gdy życie w nim ustawało, gdy nie miał już żadnego oparcia, „Jonasz wspomniał Pana”. Jego modlitwa dochodzi do świętego przybytku. Prorok wyznaje wiarę: wybawienie jest jedynie u Boga. Składa ślub — podobnie jak my ślubujemy w dniu konfirmacji albo stając jako dorośli do chrztu. I podobnie jak my często tego ślubu nie spełniamy, szukając dróg na skróty, byle tylko nie pójść do swojej Niniwy.

Ryba wypluwa Jonasza na ląd. Ten ląd jest tu znakiem czegoś trwałego — miejsca, w którym człowiek nie musi już walczyć o utrzymanie się na powierzchni. Z trwałego lądu można powstać i pójść. I Jonasz idzie — już nie przerażony, lecz w mocy Słowa, w poczuciu misji. Mieszkańcy Niniwy słuchają, podejmują post i modlitwę, proszą o przebaczenie. Bóg odwołuje zapowiedzianą karę, a wielkie miasto zostaje oszczędzone. Nawrócenie okazuje się możliwe nie tylko w skali jednego człowieka, lecz całych społeczności, miast, narodów. Niniwa, symbol upadku, otrzeźwiała. Posłaniec z Izraela — Jonasz Gołąb — zmienił jej krwiożercze serca w gołębie.

Zostaje życzenie skierowane do całego zboru: byśmy w usłyszanym dziś Słowie rozpoznali Boże orędzie adresowane także do nas, byśmy jak Jonasz potrafili stanąć na własnych nogach i w mocy Słowa pójść dzielić się swoim powołaniem — często bardzo różnym od tego, które otrzymał gołąb znad Tygrysu.

Trwały ląd, na który Bóg nas wynosi, leży zawsze za naszą ucieczką. Czy ośmielę się zejść ze statku do Tarszyszu i pójść tam, dokąd sam Pan mnie posyła?

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie księdza)

KONIEC Kto Was słucha, mnie słucha, a kto Wami gardzi, mną gardzi. Tymi słowami naszego Pana zapisanymi w Ewangelii według św. Łukasza, Witam Was drodzy zgromadzonych tu w Kościele, jak i tych, którzy łączą się z nami przez internetową transmisję. Życzę nam wszystkim, aby to nabożeństwo w pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej, w ten słoneczny, piękny dzień, Wzmocniło naszą wiarę, dodało nam mocy, nadziei i było błogosławieństwem, a także wysławianiem naszego Pana.

Zapraszam do wspólnego śpiewu, do liturgii, do sakramentu ołtarza, gdyż nasze nabożeństwa są teraz wszystkie znowu z komunią świętą. Zaśpiewajmy teraz pieśń numer 289. Muzyka Muzyka Muzyka Pochrystę mi dośmiewczna los, Wyszymywój, boch wełówie. Chypia, wyszymywój, boch wełówie. Muzyka Muzyka Będę błogosławił Pana w każdym czasie Dusza moja będzie się chlubić Panem. Wysławiajcie ze mną Pana Wysławiajcie ze mną Pana Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka KURIE LĘ SĄNĄ Chryste, eleison.

Kieruje na i są. Chwała Bogu na wysokościach, na wysokościach, Szany odlepłowe, czujesz, Znów i potenia w tej rące, Znów i zbierasz, I oto już na stwierdza, a w szczęście w wień są żyje do. Módlmy się. a który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami. Drodzy, słuchajmy się teraz we fragmenty Pisma Świętego, przeznaczone na pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej. Najpierw jest to fragment pierwszego listu świętego Jana, gdzie w czwartym rozdziale w wierszach od 16 do 21 znajdujemy takie słowa.

Bóg jest miłością, kto pozostaje w miłości, pozostaje w Bogu, a Bóg w Nim. W ten sposób miłość osiąga w nas doskonałość, tak, że mamy ufność na dzień sądu, bo w świecie jesteśmy podobni do Niego. W miłości nie ma lęku, ponieważ doskonała miłość usuwa lęk, gdyż lęk zakłada karę. Ten zaś, kto się lęka, nie jest doskonały w miłości. My miłujemy, bo On pierwszy nas umiłował. Jeżeli ktoś mówi, że miłuje Boga swojego brata nienawidzi, jest kłamcą. Ten przecież, kto nie miłuje swojego brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

I to bowiem przykazanie mamy od Niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też swojego brata. Tyle jest słów lekcji. A błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja! Muzyka A Ewangelię dzisiejszej niedzieli czytam według św. Łukasza w XVI rozdziale w wierszach od XIX do XXXI. Muzyka A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. Był też pewien żebrak imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót obrządziały.

I pragnął nasycić się odpaczkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. I stało się, że umarł żebrak i zanieśli go aniołowie na łona brachamowe. Umarł też bogacz i został pochowany». A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał i rzekł, Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język. bo męki cierpię w tym płomieniu. Abraham zaś rzekł, Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak łazasz zło.

Teraz on tutaj doznaje pociechy, a Ty męki cierpisz. I poza tym wszystkim, między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić. I rzekł, proszę Cię więc, Ojcze, abyś go posłał do domu Ojca mego. Mam bowiem pięciu braci. Niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Rzekł mu Abraham, mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają. A on rzekł, nie ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się.

I odrzekł mu, jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą. Tyle jest słów lekcji. Bądź pochwalon, Panie Jezu. A niech naszą wspólną odpowiedzią na to usłyszane słowo będzie wyznanie naszej wiary w Trójjednego Boga, które chcemy złożyć słowami składu apostolskiego. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pokrzepion.

Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Również to, Syna naszego chłopca, Jezusa Cresu, by w Twoim wiec, Cięć się wielom iższy, obiecki noś, obiecki noś, obiecki noś, miluje mnie.

Ty, Pani, Ossi, Ty, Ślubę kawał, Ty, Bo i Ślączka, Największy Bóg. Odśpiewam więc o Dzień, Bo jest mi o Dzień, Bo jest mi o Dzień, Miłuje mnie. Ty jest Pana, z tej korej duża, ten z Twojego serca, swój Bogu święto. Więc wiosem jest kutem, jest Twój Boże, jest Twój Boże, i lubię mnie. Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami teraz i na wieki. Amen. W pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej chcemy się wsłuchać w prorockie słowo, słowo o Jonaszu, zapisane w pierwszym i drugim rozdziale Księgi Jonasza według przekładu Biblii Ekumenicznej.

Pan skierował do Jonasza, syna Amitaja, następujące słowo. Powstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta i wołaj głośno przeciwko niej, gdyż dotarła do mnie wiadomość o jej niegodziwości. Wołałem swej niedoli do Pana i mi odpowiedział. Z odchłani Szeolu wzywałem pomocy i wysłuchałeś mojego głosu. Wrzuciłeś mnie na głębię pośrodku morza, a nurt mnie otoczył. Wszystkie Twoje nawałnice i fale przeszły nade mną. Wtedy powiedziałem, zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu, czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię.

Okryły mnie wody aż do utraty tchu, otoczyła mnie toni, sitowi oplotło moją głowę. Zstąpiłem do fundamentów gór, w głąb ziemi, a jej zamki zatrzasnęły się za mną na zawsze. Ale Ty wyciągnąłeś mnie z dołu, Panie mój Boże. Gdy gasło we mnie życie, wspomniałem Pana, a moja modlitwa doszła do Ciebie, do Twojej świętej świątyni. Ci, którzy hołdują próżnym marnością, opuszczają tego, który okazał mi łaskę. Ja jednak złożę Ci ofiarę dziękczynną, a co ślubowałem spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana. Wtedy Pan nakazał rybie, a ona wypluła Jonasza na ląd.

Dziękujemy Ci, Panie, za to prockie słowo. Słowo, które często mówi i o naszej postawie życiowej. Prosimy Cię, byśmy i my, zawsze gdy zbłądzimy, byli wyrzucani na stały ląd. Amen. Siostry i bracia zgromadzeni w Kościele Zbawiciela, drodzy bracia i siostry, którzy łączycie się z nami przez internetową transmisję. Fragment Księgi Jonasza zagościł w naszym kaznodziejstwie dopiero z ostatnią korektą porządku tekstów liturgicznych. Odkrywamy na nowo głębie tekstów Starego Testamentu. Teksty, które mówią nam o drodze człowieka z Bogiem, o drodze Boga z człowiekiem w jakże dalekim często kulturowo dla nas kontekście.

Słowa zapisane w języku hebrajskim, który w swojej strukturze i w wielu formach, w myśleniu, tak bardzo w wielu miejscach różni się od naszego. Ale też to w tym języku, w którym modlił się przecież nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus. Hebrajski był językiem świątyni. W czasach apostolskich, podczas gdy ludzie wtedy mówili już po aramejsku. Jonasz to prorok izraelski żyjący w VIII wieku przed Chrystusem. Jego hebrajskie imię Jona oznacza dosłownie gołębia. Gołębia. Średnio pasuje do jego upartej postawy, gdyż gołąb symbolizuje raczej osobę, która się poddaje, jest pokorna.

A trudno Jonasowi przypisać właśnie tę cechę. Działał on w Izraelu i z Asyrii, a jego służba prorocka opisana jest w tej krótkiej księdze, która ma zaledwie cztery niezbyt długie rozdziały. Ze świadectw wiemy, że Jonasz mówił o zdobyczach Północnego Królestwa, ale nade wszystko znany jest w historii, w kulturze i w symbolach z tej opowieści, którą dzisiaj w skrócie odczytaliśmy. Bóg postawił przed nim trudne zadanie, by poszedł do mieszkańców Niniwy i ogłosił im, że żyją niemoralnie. Działalność proroka wśród mieszkańców Asyrii, bo Niniwa była wtedy wielkim asyryjskim miastem, jak podają historycy egzegeci, wystąpiła w czasie, gdy miało miejsce zaćmienie słońca widoczne z Nieniwy, dokładnie w roku 763 przed Chrystusem.

Zobaczmy. Nie mamy tego świadectwa w Biblii, ale widzimy jak często biblijne opowieści, historie poświadczane są odkryciami historyków, archeologów, tych, którzy pokazują. że coś, co zostało zapisane w Biblii, nie było jakąś ludzką przesadą, ale było doświadczeniem tak wielu ludzi. Oto Jona, gołąb, prorok spokojnie mieszkający w Izraelu, w czasach dobrobytu i spokoju. I nagle w jego życie wkracza Bóg i mówi mu, Jonaszu, udaj się do Niniwy, wielkiej stolicy aseryjskiego państwa, Udaj się do Asyryjczyków, którzy są wrogami Izraela.

Idź tam i ogłoś moją wolę. Powiedz im, że żyją niegodziwie. Dzień. Wyobraźmy sobie, żeby ktoś nam nagle zlecił takie zadanie, by pójść do jakiegoś obcego nam kraju, obcego miasta i powiedzieć jego mieszkańcom, żyjecie niegodziwie, upadliście. Wasze życie jest niegodne człowieczeństwa. Co jeszcze czeka was za to? Zburzenie miasta. Co to mogło oznaczać i co może dzisiaj oznaczać w wielu krajach, gdy występuje ktoś i mówi o niegodziwości władz, Nie trzeba sięgać daleko. Wystarczy przekroczyć naszą wschodnią granicę i zobaczyć, co dzieje się z ludźmi, którzy stawiają siebie w miejsce Jonasza.

Gotowi są mówić, że ktoś postępuje niegodziwie, zwrócić się z takim orędziem wobec władcym. Dzisiaj nazywamy go dyktatorem, ale wtedy to byli ludzie, w których wierzono, że są z boskiego nadania. Myślę, że strach jest uczuciem, które najlepiej opisuje postawę Jonasza. Opisywałoby również najlepiej nasze emocje, gdyby nas coś takiego spotkało. by nam powiedziano, udaj się do Mińska i powiedz, że tam władze postępują niegodziwie. Tak oto dziś wsiądź w samochód i tam pojedź i powiedz to. Jonasz jest przestraszony.

Zamiast udać się do Niniwy, wsiada na statek udający się w zupełnie innym kierunku. Księga Jonasza dokładnie mówi o miejscowości Tarszysz. I gdy on jest na statku, rozpętała się burza i to Jonas przyjmuje jako znak. Nie ucieknę przed moim powołaniem. Nie ucieknę przed Bogiem. Z lekcji religii, z nauczania czy też z historii wiemy, co się wstało. Załoga wyróciła Jonasza za burtę. On przyznał się, że jest źródłem całej tej historii. Gdy został wyrzucony ze statku, ten sztorm na morzu ucichł, A księga Jonasza mówi nam, że Jonasz został połknięty przez wielką rybę.

W brzuchu tej ryby spędził trzy dni i trzy noce. Oczywiście chrześcijańska egzegeza, tradycja hermeneutyczna, te trzy dni i trzy noce w ciemnościach odniosła do trzech dni Jezusa, który znajdował się w ciemnościach. Ale dzisiaj interesuje nas bardziej nie ten kontekst chrystologiczny, ale to wszystko, co wydarzyło się dalej z Jonaszem. Zobaczmy. Te fragmenty, które czytaliśmy, nazywane są często psalmem Jonasza, jego rozmową z Bogiem, który mówi, zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu, czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię.

I Jonasz odkrywa swoją sytuację. Mówi, że stąpił do fundamentu w gór, w głąb ziemi. Okryły mnie wody aż do utraty tchu. Otoczyła mnie toń. Sitowi oplotło moją głowę. I on mówi, że to jest w gór. Możemy to odczytywać dosłownie i symbolicznie, jako egzystencjalne położenie człowieka, który czuje się tak źle, że używa wszelkich możliwych symboli na opisanie swego stanu. Egzystencjalna pustka, lęk, obawa, strach i gaśnięcie życia. I wtedy Jonasz mówi, a moja modlitwa doszła do ciebie, do twojeju świętej świątyni.

Zmierdowało. Złożę Ci ofiarę dziękczynną, a co ślubowałem spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana. Jonasz po trzech dniach i nocach egzystencjalnej walki wyznaje swoją wiarę. Współpraca rozpoznaje, że wybawienie człowieka jest jedynie u Boga. Ślubował jemu swoją wierność, tak jak my ślubujemy to w dniu wstąpienia do Kościoła albo w akcie konfirmacji. Albo też stając jako dorośli ludzie na chrzcie ślubujemy i często nie spełniamy tego ślubu, idąc drogą na skróty wyrzeczeń, uciekając do swojego nieznanego miasta, byleby nie pójść do Niniwy i nie złożyć świadectwa.

Ryba wypluła Jonasza na ląd. Ląd jest symbolem czegoś trwałego, gdzie nie musimy ciągle machać rękami, nogami, by się utrzymać na powierzchni jak w morzu. By powstać i iść. Powstać i pójść wypełnić to, co Bóg nam nakazał. Ryba wypluwa więc Jonasza na trwały ląd, a ten dopełnia to, co przysiągł. Idzie, wypełnia. Już nie przerażony do Niniwy, ale w Bożej mocy, w poczuciu misji i mieszkańcy tego upadłego miasta w rezultacie zmieniają swoją drogę. Rozpoczynają post i modlitwę o przebaczenie. A Bóg odwołuje karę, którą zapowiedział i to wielkie miasto zostało oszczędzone.

Wiele mamy w Biblii świadectw o zepsutych miastach. Sodoma i Gomora jest najbardziej znanym przykładem. Później możemy mówić też o czasach Noego albo o Niniwie jako symbolu zepsucia, symbolu kultury konsumpcyjnej i upadku człowieczeństwa. Niniwa się podniosła. Otrzeźwiała. Symbolem owej nowej drogi był post i modlitwa, prośba o przebaczenie. Nawrócenie jest możliwe nie tylko więc w pojedynczej skali, jak ma to miejsce w szpadku Jonasza, ale może dotyczyć całych społeczności, ale też w pojedynczej skali, Miast, państw, narodów, które odnajdą trzeźwienie.

Zobaczą, że idą złą drogą, braku szacunku dla innych ludzi, wykorzystywania innych ludzi, pogardzania innymi. traktując innych wyłącznie instrumentalnie. Miniewici usłyszeli Boże Słowo. To Słowo zupełnie obcego im człowieka, posłańca z Izraela, czyli Jonasza Gołębia, Zmieniło ich krwiożercze serca właśnie w gołębie. Zmieniło ich drogę postępowania i uratowało ich tych samym przed totalną klęską i zniszczeniem. W dzisiejszym tekście mamy wiele wątków, wiele motywów, które możemy odnieść do swego życia, do społeczeństwa, czasów, w którym żyjemy.

Najważniejsze jest, byśmy w tym, co stało dzisiaj powiedziane, odczytane, usłyszeli Boże Słowo adresowane także i do nas, do każdego z nas. Byśmy jak Jonasz potrafili stanąć na własnych nogach i w mocy Słowa poszli w świat, dzielić się z innymi naszym powołaniem, często jakże różnym od tego, które dane było gołębiowi. Życzę nam wszystkim byśmy odnaleźli swój brzeg, trwały ląd i potrafili w mocy Bożej iść tam, gdzie On nas sam posyła. Amen. Módlmy się. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za ten starotestamentowy tekst mówiący o drodze człowieka, który nie chciał poddać się Twojej woli.

Daj byśmy, ucząc się z doświadczenia innych, potrafili odnajdywać swoją drogę. Drogę, której Ty błogosławisz. Amen. Wsiądźcie drodzy. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Powoli przechodzimy z rzeczywistości wirtualnej do rzeczywistości realnej w naszej kościelnej działalności. I tak w najbliższą środę zapraszam chórzystów na spotkanie chórowe. Chcemy zobaczyć jakie mamy siły, co możemy dalej zrobić, wspólnie pośpiewać. Spotkanie chóru w środę o godzinie 17.30 na parafii. Podostały aktywności jak na razie spotkanie dla osób zainteresowanych online, tak samo godzina biblijna.

Prosimy o odwiedzanie naszej parafialnej strony www.sopot.luteranie.pl, gdzie na bieżąco znajdują się informacje na temat planowanych wydarzeń. W miniony czwartek w Mikołajkach odbył się doroczny zjazd brak niej pomocy imienia Gustawa Adolfa. W naszej parafii zebraliśmy łącznie ofiary wysokości 800 zł. Wszystkim ofiarodawcom składam serdeczne podziękowania. Nasze nabożeństwa niedzielne połączone są odtąd na trwałe, mamy nadzieję, na długo na trwałe z Komunią Świętą, która na razie jest dystrybuowana w dotychczasowej formie, czyli podchodzimy pojedynczo do ołtarza i Komunia udzielana jest na rękę.

Przed podejściem prosimy o dezynfekcję ręki w dystrybutorze. Tyle, drodzy, jest naszych parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, chaj, czy serca i myśli nasze, w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Amen. Śpiewamy kolejną pieśń. Panu z sercem do siła do siła, Panu z sercem do siła do siła, Krasnę woda, jak nie do Cię tobie. Tłońkę my odstrzymającą Cię. Gdyby nie pod tym władzę zresztą, niech na dni bym na Ojczystą błon. Niechach w dniach bym działaj z Tobą Od nich ścieżek myślą z Tobą Dzień dobry.

Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy, chcemy przystępować do stołu Pańskiego. Chcemy być wzmacniani tymi prawdziwymi darami, ciałem i krwią Chrystusa. I zgodnie z naszą ewangelicką tradycją chcemy to czynić pojednani z Bogiem i z ludźmi. Dlatego stajemy teraz przed Bożym obliczem wspowiedzi, by wyznać Stwórcy wszystkie nasze grzechy, błędy, czyny, słowa, myśli i by przebaczyć także tym wszystkim, którzy nam co złego uczynili.

A Pan nas zapewnia, że tym, którzy pokutują, grzechy są odpuszczone. I każe przypomnieć wszystkim zatwardziałym, niepokutującym, że grzechy ich są im zatrzymane, aż do czasu prawdziwej, szczerej pokuty. Nim wypowiemy nasze słowa modlitwy spowiedniej, słuchajmy się w modlitwę psalmisty zapisaną w psalmie 130. Wielu. Z głębokości wołam do Ciebe, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego. Nakłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi, lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano.

Panie, Panie, w Ciebie, W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją, oczekuję słowa Jego. Dusza moja oczekuje Pana, tęsknieni stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, Wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, Popełnione myślą, mową i uczynkiem, Którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci, umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa.

Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Dzięki za oglądanie! Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę, wierzę.

I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone.

W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny. Amen. Zostańcie w pokoju Państwem. Pan niech będzie z wami. Amen. Zobaczcie. Muzyka Muzyka Tu się stał, poświęć stać, Ręczypospolitej, o Pani, o Pani. Tu w dziełu naszej wiery, Niech Ci bym wczorana, Życia zbój, życia zbój, pochłóż mi swego chłówek. Uszyaj, rodnie i wielkie, bo co pojech i nazwój, Świętya, szwiętya, Józef, wiosen na szereg, Daj osobcie, Świętya, Wielpokreś, wiosen na szereg, Muzyka Muzyka Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze, wiekulisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego.

Dlatego i my we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa. który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci.

Z nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a gronawinne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromaź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn Jezus Chrystus.

Chrystus, Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowa przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyń się na pamiątkę moją.

Muzyka Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął ich kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc Bierzcie picie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej. która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie ile kroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów. Abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie przez Jezusa Chrystusa. Tobie, Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu Pańskiego. Przyjdźcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. A tak, siostry i bracia w Panu, wzmocnieni, pokrzypieni prawdziwymi darami, ciałem i krwią Jezusa Chrystusa, idźcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Módlmy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, Kroś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi.

Boże i Ojcze, który powołujesz do życia i wtrącasz do otchłani, zmiłuj się nad nami. Racz wysłuchać naszego dziękczynienia i pokornego błagania o łaskę, miłosierdzie Twojego ojcowskiego serca. Wyrażamy nadzieję, że w nieskończonej miłości Twojej okażesz litość i zmiłowanie wszystkim ludziom i całemu stworzeniu, tak jak okazałeś litość mieszkańcom Niejwiwy. Spraw Panie, aby miłość Twoja była źródłem wszelkiej miłości. Niechaj miłością zapłoną nasze serca. I niechaj nasze ręce się wyciągną w geście pojednania i przepłagania.

W służbie i poświęceniu pragniemy naśladować Pana naszego Jezusa Chrystusa. Spraw, aby także nasza miłość była bezinteresowna i ofiarna. Przebacz nam nasze zaniedbania i grzechy, gnuśność i lenistwo. Prasz nam dać ducha służby i pojednania. Prosimy Cię, Panie, by ten duch pojednania miłości był w naszych domach, w naszej parafii, naszej diecezji, w całym Kościele. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla wszystkich dobrych inicjatyw i działań. Daj byśmy powracali do znanej nam sprzed pandemii normalności, gdy człowiek nie boi się człowieka, Ludzie chcą ze sobą przebywać i rozmawiać.

Daj, by ten duch zamieszkał natrwałe w naszych sercach. W sposób szczególny chcemy Cię, Panie, dzisiaj prosić o małżonków, którzy przeżywają pierwszą rocznicę swego ślubu. Dziękujemy Ci za ich wszystkie dni i noce, za prowadzenie w tym czasie i prosimy Cię, by ta ich miłość promieniowała i obfitowała w ich wszystkich działaniach i czynach. Prosimy Cię o naszych bliskich, nasze domy. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja!

Muzyka Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Muzyka Muzyka Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Chłopajmy od nas, Wierdaj z nas nie dzieli, Myśmy z własnej tej, Wierdaj z nas dzieli, W stanach nasi z tej, o niebezpieczeństwo, Świeć bych pragnie, bo ostwa mi się. I mięso wesoła, co bych w łasie mała. Jezus, miłość, miar, Pan moje strona, Dzień dobry, dźwięk!

Wpisz słowo lub temat, który Cię interesuje: