Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-06-06 · Po Trójcy Świętej · 🟢 1. NIEDZIELA PO TROJCY SWIETEJ

Jonasz — gołąb, który odnalazł trwały ląd

Perykopa: Księga Jonasza 1,1-3 oraz 2,1-10

*„Gdy ustawało we mnie życie, wspomniałem na Pana; i tak doszła moja modlitwa do ciebie, do twojego świętego przybytku."* (Jon 2,8)

Tekst kazalny

Księga Jonasza 1,1-3 oraz 2,1-10

Biblia Warszawska

**1** Jonasza, syna Amittaja, doszło słowo Pana tej treści: **2** Wstań, idź do Niniwy, tego wielkiego miasta, i mów głośno przeciwko niej, gdyż jej nieprawość doszła do mnie. **3** Lecz Jonasz wstał, aby uciec sprzed oblicza Pana do Tarszyszu. A gdy przybył do Jaffy, znalazł tam okręt, który miał płynąć do Tarszyszu. I zapłaciwszy za przejazd, wszedł na pokład, aby sprzed oblicza Pana jechać z nimi do Tarszyszu.

**1** Lecz Pan wyznaczył wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce. **2** I modlił się Jonasz do Pana, swojego Boga, z wnętrzności ryby, **3** mówiąc: Wzywałem Pana w mojej niedoli i odpowiedział mi, z głębi krainy umarłych wołałem o pomoc i wysłuchał mojego głosu. **4** Wrzucił mnie na głębię pośród morza i porwał mnie wir; wszystkie twoje bałwany i fale przeszły nade mną. **5** Już pomyślałem: Jestem wygnany sprzed twoich oczu, jakże będę mógł jeszcze spojrzeć na twój święty przybytek? **6** Wody sięgały mi aż do gardła, ogarnęło mnie topielisko, sitowie wiło się koło mojej głowy. **7** Zstąpiłem do stóp gór, zawory ziemi na zawsze się za mną zamknęły. Lecz Ty wydobyłeś z przepaści moje życie, Panie, Boże mój. **8** Gdy ustawało we mnie życie, wspomniałem na Pana; i tak doszła moja modlitwa do ciebie, do twojego świętego przybytku. **9** Ci, którzy trzymają się marnych bożyszczy, opuszczają swojego Miłościwego, **10** lecz ja pragnę ci złożyć ofiarę z głośnym dziękczynieniem, spełnię, co ślubowałem. U Pana jest wybawienie. Wtedy Pan rozkazał rybie, a ta wypluła Jonasza na ląd.

Główne myśli
  • Hebrajskie imię Jona oznacza „gołąb" — symbol pokory i poddania, który jednak przylgnął do proroka o postawie wyjątkowo upartej.
  • Boże powołanie potrafi być przerażające — przyjść do obcego, wrogiego miasta i nazwać niegodziwość po imieniu wymaga odwagi, której prorok początkowo nie miał.
  • Strach jest pierwszą i bardzo ludzką reakcją na powołanie; Jonasz wsiadł na statek do Tarszyszu, bo ucieczka wydawała się prostsza niż misja.
  • Trzy dni i trzy noce w brzuchu ryby to obraz egzystencjalnej pustki — granicznego doświadczenia, w którym człowiek odkrywa, że tylko Bóg jest źródłem wybawienia.
  • Trwały ląd, na który wypluwa Jonasza ryba, jest symbolem nowego początku — miejsca, w którym można powstać i pójść tam, gdzie Bóg posyła.
  • Nawrócenie nie dotyczy tylko jednostek; całe miasta, narody i społeczności potrafią się otrzeźwić, gdy usłyszą Boże Słowo i podejmą drogę pokuty.
  • Także dzisiaj Bóg posyła nas, byśmy świadczyli o Jego woli — często wbrew strachowi, wbrew własnym kalkulacjom, w mocy Słowa.
Streszczenie

O czym mówił pastor

W pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej kaznodzieja zaprasza zbór do wsłuchania się w starotestamentowe słowo o Jonaszu — proroku, którego księga liczy zaledwie cztery rozdziały, a od ostatniej korekty porządku tekstów liturgicznych zagościła na nowo w kaznodziejstwie ewangelickim. Tekst odczytany został według przekładu Biblii Ekumenicznej, w niezwykle plastycznym tłumaczeniu, które oddaje dramatyzm prorockiej drogi.

Jonasz to prorok izraelski żyjący w VIII wieku przed Chrystusem. Jego hebrajskie imię — Jona — oznacza dosłownie gołębia. Symbolika ta jest jednak przewrotna: gołąb to ptak pokorny, poddany, a tymczasem prorok okazuje się człowiekiem upartym, niegotowym przyjąć powierzonego mu zadania. Historycy i egzegeci wskazują, że działalność Jonasza wśród Asyryjczyków przypadła na czas zaćmienia słońca widocznego z Niniwy w roku 763 przed Chrystusem — biblijne świadectwo znów spotyka się z archeologią, pokazując, że to, co zapisane w Piśmie, było realnym doświadczeniem konkretnych ludzi.

Oto spokojnie żyjący prorok w czasach dobrobytu otrzymuje od Boga zadanie: idź do Niniwy, stolicy wrogiego Asyryjskiego państwa, i ogłoś jej mieszkańcom, że żyją niegodziwie. Kaznodzieja prosi słuchaczy, by wyobrazili sobie taką sytuację dzisiaj — pójście do obcego kraju, do obcego miasta i powiedzenie ludziom, że ich życie jest niegodne człowieczeństwa, a w konsekwencji czeka ich zburzenie. Wystarczy spojrzeć za wschodnią granicę, by zobaczyć, jaki los spotyka tych, którzy stają w miejscu Jonasza i mówią władzy o jej nieprawości. Strach — to słowo najlepiej opisuje stan proroka i opisałoby także nasz, gdyby spotkało nas podobne wezwanie.

Jonasz ucieka. Wsiada na statek płynący w przeciwnym kierunku — do Tarszyszu. Rozpętana burza staje się dla niego znakiem: nie można uciec przed swoim powołaniem, nie można uciec przed Bogiem. Załoga wyrzuca proroka za burtę, morze ucisza się, a Jonasz zostaje połknięty przez wielką rybę. Spędza w jej wnętrzu trzy dni i trzy noce. Chrześcijańska tradycja hermeneutyczna od dawna odczytuje te trzy dni jako zapowiedź trzech dni Chrystusa w grobie, jednak dzisiaj kaznodzieja kieruje uwagę nie ku chrystologii, lecz ku temu, co stało się z samym Jonaszem.

Fragmenty z drugiego rozdziału, które wybrzmiały podczas liturgii, nazywane są często psalmem Jonasza — to jego modlitwa, rozmowa z Bogiem prowadzona z dna morza. Prorok opisuje swoje położenie językiem ekstremum: zstąpił do fundamentów gór, wody okryły go aż do utraty tchu, sitowie oplotło mu głowę. Można czytać te słowa dosłownie albo symbolicznie — jako obraz egzystencjalnej pustki, lęku i gaśnięcia życia. I właśnie wtedy, gdy życie w nim ustawało, gdy nie miał już żadnego oparcia, Jonasz wspomina Pana. Jego modlitwa dochodzi do świętego przybytku. Prorok wyznaje wiarę: wybawienie jest jedynie u Boga. Składa ślub i obiecuje go spełnić — podobnie jak ślubujemy my w dniu wstąpienia do Kościoła, w akcie konfirmacji albo stając jako dorośli na chrzcie. I podobnie jak my często tego ślubu nie spełniamy, szukając dróg na skróty, byleby tylko nie pójść do swojej Niniwy.

Ryba wypluwa Jonasza na ląd. Ląd jest tu symbolem czegoś trwałego — miejsca, w którym człowiek nie musi nieustannie walczyć o utrzymanie się na powierzchni. Z tego trwałego lądu można powstać i pójść. Jonasz idzie — już nie przerażony, lecz w Bożej mocy, w poczuciu misji. Mieszkańcy Niniwy słuchają jego słów, podejmują post i modlitwę, proszą o przebaczenie. Bóg odwołuje zapowiedzianą karę, a wielkie miasto zostaje oszczędzone. Nawrócenie okazuje się możliwe nie tylko w skali jednostkowej, ale i w skali całych społeczności, miast, narodów. Niniwa, biblijny symbol kultury konsumpcyjnej i upadku człowieczeństwa, otrzeźwiała. Posłaniec z Izraela — Jonasz Gołąb — zmienił jej krwiożercze serca właśnie w gołębie.

Kaznodzieja kończy życzeniem skierowanym do całego zboru: byśmy w usłyszanym dziś Słowie rozpoznali Boże orędzie adresowane także do nas, byśmy jak Jonasz potrafili stanąć na własnych nogach i w mocy Słowa poszli w świat dzielić się swoim powołaniem — często bardzo różnym od tego, które otrzymał gołąb znad Tygrysu. Niech każdy z nas odnajdzie swój brzeg, swój trwały ląd, i w mocy Bożej pójdzie tam, gdzie sam Pan go posyła.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🟢 1. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/JPYu0z4DumA # Data nabozenstwa: 2021-06-06

Wszystkie prawa zastrzeżone. KONIEC Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Kto Was słucha, mnie słucha, a kto Wami gardzi, mną gardzi. Tymi słowami naszego Pana zapisanymi w Ewangelii według św. Łukasza, Witam Was drodzy zgromadzonych tu w Kościele, jak i tych, którzy łączą się z nami przez internetową transmisję. Życzę nam wszystkim, aby to nabożeństwo w pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej, w ten słoneczny, piękny dzień, Wzmocniło naszą wiarę, dodało nam mocy, nadziei i było błogosławieństwem, a także wysławianiem naszego Pana.

Zapraszam do wspólnego śpiewu, do liturgii, do sakramentu ołtarza, gdyż nasze nabożeństwa są teraz wszystkie znowu z komunią świętą. Zaśpiewajmy teraz pieśń numer 289. Muzyka Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Pochrystę mi dośmiewczna los, Wyszymywój, boch wełówie. Chypia, wyszymywój, boch wełówie. Muzyka Muzyka Będę błogosławił Pana w każdym czasie Dusza moja będzie się chlubić Panem. Wysławiajcie ze mną Pana Wysławiajcie ze mną Pana Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka KURIE LĘ SĄNĄ Chryste, eleison.

Kieruje na i są. Chwała Bogu na wysokościach, na wysokościach, Szany odlepłowe, czujesz, Znów i potenia w tej rące, Znów i zbierasz, I oto już na stwierdza, a w szczęście w wień są żyje do. Módlmy się. a który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami. Drodzy, słuchajmy się teraz we fragmenty Pisma Świętego, przeznaczone na pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej. Najpierw jest to fragment pierwszego listu świętego Jana, gdzie w czwartym rozdziale w wierszach od 16 do 21 znajdujemy takie słowa.

Bóg jest miłością, kto pozostaje w miłości, pozostaje w Bogu, a Bóg w Nim. W ten sposób miłość osiąga w nas doskonałość, tak, że mamy ufność na dzień sądu, bo w świecie jesteśmy podobni do Niego. W miłości nie ma lęku, ponieważ doskonała miłość usuwa lęk, gdyż lęk zakłada karę. Ten zaś, kto się lęka, nie jest doskonały w miłości. My miłujemy, bo On pierwszy nas umiłował. Jeżeli ktoś mówi, że miłuje Boga swojego brata nienawidzi, jest kłamcą. Ten przecież, kto nie miłuje swojego brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

I to bowiem przykazanie mamy od Niego, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też swojego brata. Tyle jest słów lekcji. A błogosławieni są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja! Alleluja! Muzyka A Ewangelię dzisiejszej niedzieli czytam według św. Łukasza w XVI rozdziale w wierszach od XIX do XXXI. Muzyka A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. Był też pewien żebrak imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót obrządziały.

I pragnął nasycić się odpaczkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. I stało się, że umarł żebrak i zanieśli go aniołowie na łona brachamowe. Umarł też bogacz i został pochowany». A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał i rzekł, Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język. bo męki cierpię w tym płomieniu. Abraham zaś rzekł, Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak łazasz zło.

Teraz on tutaj doznaje pociechy, a Ty męki cierpisz. I poza tym wszystkim, między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić. I rzekł, proszę Cię więc, Ojcze, abyś go posłał do domu Ojca mego. Mam bowiem pięciu braci. Niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Rzekł mu Abraham, mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają. A on rzekł, nie ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się.

I odrzekł mu, jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą. Tyle jest słów lekcji. Bądź pochwalon, Panie Jezu. A niech naszą wspólną odpowiedzią na to usłyszane słowo będzie wyznanie naszej wiary w Trójjednego Boga, które chcemy złożyć słowami składu apostolskiego. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pokrzepion.

Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Muzyka Również to, Syna naszego chłopca, Jezusa Cresu, by w Twoim wiec, Cięć się wielom iższy, obiecki noś, obiecki noś, obiecki noś, miluje mnie.

Ty, Pani, Ossi, Ty, Ślubę kawał, Ty, Bo i Ślączka, Największy Bóg. Odśpiewam więc o Dzień, Bo jest mi o Dzień, Bo jest mi o Dzień, Miłuje mnie. Ty jest Pana, z tej korej duża, ten z Twojego serca, swój Bogu święto. Więc wiosem jest kutem, jest Twój Boże, jest Twój Boże, i lubię mnie. Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami teraz i na wieki. Amen. W pierwszą niedzielę po Trójcy Świętej chcemy się wsłuchać w prorockie słowo, słowo o Jonaszu, zapisane w pierwszym i drugim rozdziale Księgi Jonasza według przekładu Biblii Ekumenicznej.

Pan skierował do Jonasza, syna Amitaja, następujące słowo. Powstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta i wołaj głośno przeciwko niej, gdyż dotarła do mnie wiadomość o jej niegodziwości. Wołałem swej niedoli do Pana i mi odpowiedział. Z odchłani Szeolu wzywałem pomocy i wysłuchałeś mojego głosu. Wrzuciłeś mnie na głębię pośrodku morza, a nurt mnie otoczył. Wszystkie Twoje nawałnice i fale przeszły nade mną. Wtedy powiedziałem, zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu, czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię.

Okryły mnie wody aż do utraty tchu, otoczyła mnie toni, sitowi oplotło moją głowę. Zstąpiłem do fundamentów gór, w głąb ziemi, a jej zamki zatrzasnęły się za mną na zawsze. Ale Ty wyciągnąłeś mnie z dołu, Panie mój Boże. Gdy gasło we mnie życie, wspomniałem Pana, a moja modlitwa doszła do Ciebie, do Twojej świętej świątyni. Ci, którzy hołdują próżnym marnością, opuszczają tego, który okazał mi łaskę. Ja jednak złożę Ci ofiarę dziękczynną, a co ślubowałem spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana. Wtedy Pan nakazał rybie, a ona wypluła Jonasza na ląd.

Dziękujemy Ci, Panie, za to prockie słowo. Słowo, które często mówi i o naszej postawie życiowej. Prosimy Cię, byśmy i my, zawsze gdy zbłądzimy, byli wyrzucani na stały ląd. Amen. Siostry i bracia zgromadzeni w Kościele Zbawiciela, drodzy bracia i siostry, którzy łączycie się z nami przez internetową transmisję. Fragment Księgi Jonasza zagościł w naszym kaznodziejstwie dopiero z ostatnią korektą porządku tekstów liturgicznych. Odkrywamy na nowo głębie tekstów Starego Testamentu. Teksty, które mówią nam o drodze człowieka z Bogiem, o drodze Boga z człowiekiem w jakże dalekim często kulturowo dla nas kontekście.

Słowa zapisane w języku hebrajskim, który w swojej strukturze i w wielu formach, w myśleniu, tak bardzo w wielu miejscach różni się od naszego. Ale też to w tym języku, w którym modlił się przecież nasz Pan i Zbawiciel Jezus Chrystus. Hebrajski był językiem świątyni. W czasach apostolskich, podczas gdy ludzie wtedy mówili już po aramejsku. Jonasz to prorok izraelski żyjący w VIII wieku przed Chrystusem. Jego hebrajskie imię Jona oznacza dosłownie gołębia. Gołębia. Średnio pasuje do jego upartej postawy, gdyż gołąb symbolizuje raczej osobę, która się poddaje, jest pokorna.

A trudno Jonasowi przypisać właśnie tę cechę. Działał on w Izraelu i z Asyrii, a jego służba prorocka opisana jest w tej krótkiej księdze, która ma zaledwie cztery niezbyt długie rozdziały. Ze świadectw wiemy, że Jonasz mówił o zdobyczach Północnego Królestwa, ale nade wszystko znany jest w historii, w kulturze i w symbolach z tej opowieści, którą dzisiaj w skrócie odczytaliśmy. Bóg postawił przed nim trudne zadanie, by poszedł do mieszkańców Niniwy i ogłosił im, że żyją niemoralnie. Działalność proroka wśród mieszkańców Asyrii, bo Niniwa była wtedy wielkim asyryjskim miastem, jak podają historycy egzegeci, wystąpiła w czasie, gdy miało miejsce zaćmienie słońca widoczne z Nieniwy, dokładnie w roku 763 przed Chrystusem.

Zobaczmy. Nie mamy tego świadectwa w Biblii, ale widzimy jak często biblijne opowieści, historie poświadczane są odkryciami historyków, archeologów, tych, którzy pokazują. że coś, co zostało zapisane w Biblii, nie było jakąś ludzką przesadą, ale było doświadczeniem tak wielu ludzi. Oto Jona, gołąb, prorok spokojnie mieszkający w Izraelu, w czasach dobrobytu i spokoju. I nagle w jego życie wkracza Bóg i mówi mu, Jonaszu, udaj się do Niniwy, wielkiej stolicy aseryjskiego państwa, Udaj się do Asyryjczyków, którzy są wrogami Izraela.

Idź tam i ogłoś moją wolę. Powiedz im, że żyją niegodziwie. Dzień. Wyobraźmy sobie, żeby ktoś nam nagle zlecił takie zadanie, by pójść do jakiegoś obcego nam kraju, obcego miasta i powiedzieć jego mieszkańcom, żyjecie niegodziwie, upadliście. Wasze życie jest niegodne człowieczeństwa. Co jeszcze czeka was za to? Zburzenie miasta. Co to mogło oznaczać i co może dzisiaj oznaczać w wielu krajach, gdy występuje ktoś i mówi o niegodziwości władz, Nie trzeba sięgać daleko. Wystarczy przekroczyć naszą wschodnią granicę i zobaczyć, co dzieje się z ludźmi, którzy stawiają siebie w miejsce Jonasza.

Gotowi są mówić, że ktoś postępuje niegodziwie, zwrócić się z takim orędziem wobec władcym. Dzisiaj nazywamy go dyktatorem, ale wtedy to byli ludzie, w których wierzono, że są z boskiego nadania. Myślę, że strach jest uczuciem, które najlepiej opisuje postawę Jonasza. Opisywałoby również najlepiej nasze emocje, gdyby nas coś takiego spotkało. by nam powiedziano, udaj się do Mińska i powiedz, że tam władze postępują niegodziwie. Tak oto dziś wsiądź w samochód i tam pojedź i powiedz to. Jonasz jest przestraszony.

Zamiast udać się do Niniwy, wsiada na statek udający się w zupełnie innym kierunku. Księga Jonasza dokładnie mówi o miejscowości Tarszysz. I gdy on jest na statku, rozpętała się burza i to Jonas przyjmuje jako znak. Nie ucieknę przed moim powołaniem. Nie ucieknę przed Bogiem. Z lekcji religii, z nauczania czy też z historii wiemy, co się wstało. Załoga wyróciła Jonasza za burtę. On przyznał się, że jest źródłem całej tej historii. Gdy został wyrzucony ze statku, ten sztorm na morzu ucichł, A księga Jonasza mówi nam, że Jonasz został połknięty przez wielką rybę.

W brzuchu tej ryby spędził trzy dni i trzy noce. Oczywiście chrześcijańska egzegeza, tradycja hermeneutyczna, te trzy dni i trzy noce w ciemnościach odniosła do trzech dni Jezusa, który znajdował się w ciemnościach. Ale dzisiaj interesuje nas bardziej nie ten kontekst chrystologiczny, ale to wszystko, co wydarzyło się dalej z Jonaszem. Zobaczmy. Te fragmenty, które czytaliśmy, nazywane są często psalmem Jonasza, jego rozmową z Bogiem, który mówi, zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu, czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię.

I Jonasz odkrywa swoją sytuację. Mówi, że stąpił do fundamentu w gór, w głąb ziemi. Okryły mnie wody aż do utraty tchu. Otoczyła mnie toń. Sitowi oplotło moją głowę. I on mówi, że to jest w gór. Możemy to odczytywać dosłownie i symbolicznie, jako egzystencjalne położenie człowieka, który czuje się tak źle, że używa wszelkich możliwych symboli na opisanie swego stanu. Egzystencjalna pustka, lęk, obawa, strach i gaśnięcie życia. I wtedy Jonasz mówi, a moja modlitwa doszła do ciebie, do twojeju świętej świątyni.

Zmierdowało. Złożę Ci ofiarę dziękczynną, a co ślubowałem spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana. Jonasz po trzech dniach i nocach egzystencjalnej walki wyznaje swoją wiarę. Współpraca rozpoznaje, że wybawienie człowieka jest jedynie u Boga. Ślubował jemu swoją wierność, tak jak my ślubujemy to w dniu wstąpienia do Kościoła albo w akcie konfirmacji. Albo też stając jako dorośli ludzie na chrzcie ślubujemy i często nie spełniamy tego ślubu, idąc drogą na skróty wyrzeczeń, uciekając do swojego nieznanego miasta, byleby nie pójść do Niniwy i nie złożyć świadectwa.

Ryba wypluła Jonasza na ląd. Ląd jest symbolem czegoś trwałego, gdzie nie musimy ciągle machać rękami, nogami, by się utrzymać na powierzchni jak w morzu. By powstać i iść. Powstać i pójść wypełnić to, co Bóg nam nakazał. Ryba wypluwa więc Jonasza na trwały ląd, a ten dopełnia to, co przysiągł. Idzie, wypełnia. Już nie przerażony do Niniwy, ale w Bożej mocy, w poczuciu misji i mieszkańcy tego upadłego miasta w rezultacie zmieniają swoją drogę. Rozpoczynają post i modlitwę o przebaczenie. A Bóg odwołuje karę, którą zapowiedział i to wielkie miasto zostało oszczędzone.

Wiele mamy w Biblii świadectw o zepsutych miastach. Sodoma i Gomora jest najbardziej znanym przykładem. Później możemy mówić też o czasach Noego albo o Niniwie jako symbolu zepsucia, symbolu kultury konsumpcyjnej i upadku człowieczeństwa. Niniwa się podniosła. Otrzeźwiała. Symbolem owej nowej drogi był post i modlitwa, prośba o przebaczenie. Nawrócenie jest możliwe nie tylko więc w pojedynczej skali, jak ma to miejsce w szpadku Jonasza, ale może dotyczyć całych społeczności, ale też w pojedynczej skali, Miast, państw, narodów, które odnajdą trzeźwienie.

Zobaczą, że idą złą drogą, braku szacunku dla innych ludzi, wykorzystywania innych ludzi, pogardzania innymi. traktując innych wyłącznie instrumentalnie. Miniewici usłyszeli Boże Słowo. To Słowo zupełnie obcego im człowieka, posłańca z Izraela, czyli Jonasza Gołębia, Zmieniło ich krwiożercze serca właśnie w gołębie. Zmieniło ich drogę postępowania i uratowało ich tych samym przed totalną klęską i zniszczeniem. W dzisiejszym tekście mamy wiele wątków, wiele motywów, które możemy odnieść do swego życia, do społeczeństwa, czasów, w którym żyjemy.

Najważniejsze jest, byśmy w tym, co stało dzisiaj powiedziane, odczytane, usłyszeli Boże Słowo adresowane także i do nas, do każdego z nas. Byśmy jak Jonasz potrafili stanąć na własnych nogach i w mocy Słowa poszli w świat, dzielić się z innymi naszym powołaniem, często jakże różnym od tego, które dane było gołębiowi. Życzę nam wszystkim byśmy odnaleźli swój brzeg, trwały ląd i potrafili w mocy Bożej iść tam, gdzie On nas sam posyła. Amen. Módlmy się. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za ten starotestamentowy tekst mówiący o drodze człowieka, który nie chciał poddać się Twojej woli.

Daj byśmy, ucząc się z doświadczenia innych, potrafili odnajdywać swoją drogę. Drogę, której Ty błogosławisz. Amen. Wsiądźcie drodzy. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Powoli przechodzimy z rzeczywistości wirtualnej do rzeczywistości realnej w naszej kościelnej działalności. I tak w najbliższą środę zapraszam chórzystów na spotkanie chórowe. Chcemy zobaczyć jakie mamy siły, co możemy dalej zrobić, wspólnie pośpiewać. Spotkanie chóru w środę o godzinie 17.30 na parafii. Podostały aktywności jak na razie spotkanie dla osób zainteresowanych online, tak samo godzina biblijna.

Prosimy o odwiedzanie naszej parafialnej strony www.sopot.luteranie.pl, gdzie na bieżąco znajdują się informacje na temat planowanych wydarzeń. W miniony czwartek w Mikołajkach odbył się doroczny zjazd brak niej pomocy imienia Gustawa Adolfa. W naszej parafii zebraliśmy łącznie ofiary wysokości 800 zł. Wszystkim ofiarodawcom składam serdeczne podziękowania. Nasze nabożeństwa niedzielne połączone są odtąd na trwałe, mamy nadzieję, na długo na trwałe z Komunią Świętą, która na razie jest dystrybuowana w dotychczasowej formie, czyli podchodzimy pojedynczo do ołtarza i Komunia udzielana jest na rękę.

Przed podejściem prosimy o dezynfekcję ręki w dystrybutorze. Tyle, drodzy, jest naszych parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, chaj, czy serca i myśli nasze, w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Amen. Śpiewamy kolejną pieśń. Panu z sercem do siła do siła, Panu z sercem do siła do siła, Krasnę woda, jak nie do Cię tobie. Tłońkę my odstrzymającą Cię. Gdyby nie pod tym władzę zresztą, niech na dni bym na Ojczystą błon. Niechach w dniach bym działaj z Tobą Od nich ścieżek myślą z Tobą Dzień dobry.

Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy, chcemy przystępować do stołu Pańskiego. Chcemy być wzmacniani tymi prawdziwymi darami, ciałem i krwią Chrystusa. I zgodnie z naszą ewangelicką tradycją chcemy to czynić pojednani z Bogiem i z ludźmi. Dlatego stajemy teraz przed Bożym obliczem wspowiedzi, by wyznać Stwórcy wszystkie nasze grzechy, błędy, czyny, słowa, myśli i by przebaczyć także tym wszystkim, którzy nam co złego uczynili.

A Pan nas zapewnia, że tym, którzy pokutują, grzechy są odpuszczone. I każe przypomnieć wszystkim zatwardziałym, niepokutującym, że grzechy ich są im zatrzymane, aż do czasu prawdziwej, szczerej pokuty. Nim wypowiemy nasze słowa modlitwy spowiedniej, słuchajmy się w modlitwę psalmisty zapisaną w psalmie 130. Wielu. Z głębokości wołam do Ciebe, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego. Nakłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi, lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano.

Panie, Panie, w Ciebie, W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją, oczekuję słowa Jego. Dusza moja oczekuje Pana, tęsknieni stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, Ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, Wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, Popełnione myślą, mową i uczynkiem, Którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca. I proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci, umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa.

Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Dzięki za oglądanie! Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz, żałuję. Żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę, wierzę.

I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone.

W imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny. Amen. Zostańcie w pokoju Państwem. Pan niech będzie z wami. Amen. Zobaczcie. Muzyka Muzyka Tu się stał, poświęć stać, Ręczypospolitej, o Pani, o Pani. Tu w dziełu naszej wiery, Niech Ci bym wczorana, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Życia zbój, życia zbój, pochłóż mi swego chłówek. Uszyaj, rodnie i wielkie, bo co pojech i nazwój, Świętya, szwiętya, Józef, wiosen na szereg, Daj osobcie, Świętya, Wielpokreś, wiosen na szereg, Muzyka Muzyka Zaprawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, święty Panie, wszechmogący Ojcze, wiekulisty Boże, Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego.

Dlatego i my we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa. który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci.

Z nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a gronawinne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromaź nas w jedno z wybranymi Twymi prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn Jezus Chrystus.

Chrystus, Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowa przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyń się na pamiątkę moją.

Muzyka Podobnie, gdy było po wieczerzy, wziął ich kielich, a podziękowawszy dał im mówiąc Bierzcie picie z niego wszyscy, ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej. która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyńcie ile kroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie.

Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów. Abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie przez Jezusa Chrystusa. Tobie, Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu Pańskiego. Przyjdźcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan.

Amen. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. A tak, siostry i bracia w Panu, wzmocnieni, pokrzypieni prawdziwymi darami, ciałem i krwią Jezusa Chrystusa, idźcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Módlmy się. Dziękujemy Ci, Wszechmogący i Miłosierny Boże, Kroś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi.

Boże i Ojcze, który powołujesz do życia i wtrącasz do otchłani, zmiłuj się nad nami. Racz wysłuchać naszego dziękczynienia i pokornego błagania o łaskę, miłosierdzie Twojego ojcowskiego serca. Wyrażamy nadzieję, że w nieskończonej miłości Twojej okażesz litość i zmiłowanie wszystkim ludziom i całemu stworzeniu, tak jak okazałeś litość mieszkańcom Niejwiwy. Spraw Panie, aby miłość Twoja była źródłem wszelkiej miłości. Niechaj miłością zapłoną nasze serca. I niechaj nasze ręce się wyciągną w geście pojednania i przepłagania.

W służbie i poświęceniu pragniemy naśladować Pana naszego Jezusa Chrystusa. Spraw, aby także nasza miłość była bezinteresowna i ofiarna. Przebacz nam nasze zaniedbania i grzechy, gnuśność i lenistwo. Prasz nam dać ducha służby i pojednania. Prosimy Cię, Panie, by ten duch pojednania miłości był w naszych domach, w naszej parafii, naszej diecezji, w całym Kościele. Prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla wszystkich dobrych inicjatyw i działań. Daj byśmy powracali do znanej nam sprzed pandemii normalności, gdy człowiek nie boi się człowieka, Ludzie chcą ze sobą przebywać i rozmawiać.

Daj, by ten duch zamieszkał natrwałe w naszych sercach. W sposób szczególny chcemy Cię, Panie, dzisiaj prosić o małżonków, którzy przeżywają pierwszą rocznicę swego ślubu. Dziękujemy Ci za ich wszystkie dni i noce, za prowadzenie w tym czasie i prosimy Cię, by ta ich miłość promieniowała i obfitowała w ich wszystkich działaniach i czynach. Prosimy Cię o naszych bliskich, nasze domy. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Muzyka Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja!

Muzyka Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Muzyka Muzyka Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Chłopajmy od nas, Wierdaj z nas nie dzieli, Myśmy z własnej tej, Wierdaj z nas dzieli, W stanach nasi z tej, o niebezpieczeństwo, Świeć bych pragnie, bo ostwa mi się. I mięso wesoła, co bych w łasie mała. Jezus, miłość, miar, Pan moje strona, Zdjęcia i montaż Dzień dobry, dźwięk!

Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone.

✦ Zapytaj luteranów