Efata — otwórz się na Boże Słowo
Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi.
Ewangelia św. Marka 7, 31–37
Biblia Warszawska
**31** A gdy znowu wyszedł z okolic Tyru, przyszedł przez Sydon nad Morze Galilejskie środkiem ziemi Dziesięciogrodzia. **32** I przywiedli do niego głuchoniemego, i prosili go, aby położył nań rękę. **33** A wziąwszy go na bok od ludu, osobno, włożył palce swoje w uszy jego, splunął i dotknął się jego języka, **34** i spojrzał w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effata, to znaczy: Otwórz się! **35** I otworzyły się uszy jego, i zaraz rozwiązały się więzy języka jego, i mówił poprawnie. **36** I przykazał im, aby nikomu o tym nie mówili, ale im więcej im przykazywał, tym więcej oni to rozgłaszali. **37** I niezmiernie się zdumiewali, mówiąc: Dobrze wszystko uczynił, bo sprawia, że głusi słyszą i niemi mówią.
- Ewangelia św. Marka jest najkrótsza i najbardziej pierwotna z synoptycznych przekazów — w prosty, klarowny sposób ukazuje, że Jezus narodzony w Betlejem jest Zbawicielem świata, który za nas umarł, zmartwychwstał i żyje wśród nas.
- Greckie słowo *sodzo* obejmuje równocześnie zbawienie, uleczenie i uzdrowienie — Jezus jako Soter przywraca relacje wewnętrzne, międzyludzkie i te między człowiekiem a Bogiem.
- Charakterystycznym motywem tej Ewangelii jest tak zwana tajemnica mesjańska — Jezus nakazuje milczenie o cudach, aby nikt nie podążał za Nim jak za celebrytą, lecz rozpoznał w Nim Syna Człowieczego.
- Za każdym razem Jezus uzdrawia inną „procedurą" — czasem słowem, czasem dotknięciem, czasem złożonym gestem — i podchodzi indywidualnie do każdego człowieka, ucząc nas tego samego pochylenia nad bliźnim.
- Trzy wskazówki płynące z dzisiejszego tekstu dla tych, którzy chcą służyć potrzebującym: intymność (Jezus wziął głuchoniemego na bok), modlitwa i medytacja jako fundament działania, oraz wewnętrzny nakaz milczenia — niech nie wie lewica, co czyni prawica.
- Lutrowa formuła *fides per caritatem efficax* — wiara czynna w miłości — to odpowiedź człowieka uzdrowionego przez Chrystusa, widoczna w współpracy Diakonii i Caritasu ponad konfesyjnymi granicami.
- Aktualne wyzwanie: świadectwo Kościoła wobec uchodźców na granicy polsko-białoruskiej, wobec ludzi w Afganistanie i tych, którzy są najbliżej nas — zagubionych, samotnych i chorych.
O czym mówił pastor
Kazanie dwunastej niedzieli po Trójcy Świętej rozpoczyna się od krótkiej charakterystyki dzisiejszego tekstu i samej Ewangelii Marka. Kaznodzieja przypomina, że jest to najkrótsza i zarazem najbardziej pierwotna z czterech Ewangelii, do której odwoływali się Mateusz i Łukasz. W sposób syntetyczny pokazuje Jezusa narodzonego w Betlejem jako Zbawiciela świata, który za nas umarł, zmartwychwstał i żyje wśród nas. Wszystkie czytania liturgiczne — fragment z proroka Izajasza, opis nawrócenia Szawła z Dziejów Apostolskich i sama perykopa Markowa — opowiadają o tej samej rzeczywistości: o otwieraniu naszych uszu na Boże Słowo i na rozpoznawanie prawdy świata, w którym żyjemy.
Kontekst opowieści wskazuje na cudotwórczą moc Syna Człowieczego. Po nakarmieniu pięciu tysięcy Jezus przechodzi przez Jezioro Genezaret, uzdrawia w okolicach Gennezaretu, leczy córkę Syrofenicjanki i wreszcie, opuszczając okolice Tyru, idzie przez Sydon ku Dziesięciogrodziu. Tam ludzie przyprowadzają do Niego głuchoniemego, prosząc, aby położył na niego rękę. To gest powierzenia ludzkiego losu temu, który jest Mesjaszem. I Jezus odpowiada — przejmuje się losem nie tylko tłumów, lecz pojedynczego człowieka, każdego, kto znajduje się w trudnej sytuacji zdrowotnej, psychicznej, materialnej, albo kogoś, kto został pozostawiony na ziemi niczyjej. Greckie słowo *sodzo* obejmuje całą tę przestrzeń: znaczy zbawić, uleczyć, uzdrowić. Stąd Soter — Zbawiciel, który ma moc przywracać mowę i słuch, uzdrawiać relacje wewnętrzne i międzyludzkie, oraz odbudowywać relację człowieka z Bogiem.
Jezus ukazuje się więc jako Pan stworzenia, ktoś, komu podległe są wszystkie sfery ludzkiej egzystencji. To dzięki Niemu możemy prawdziwie widzieć, słyszeć i mówić — rozumieć rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. Bo rzeczywistość zawsze jest skomplikowana. Tak było w tamtych czasach: Żydzi cierpieli pod obcym panowaniem, byli — mówiąc dzisiejszym językiem — pod zaborami, co ograniczało ich perspektywy. Wielu skoncentrowało się tylko na nienawiści wobec Rzymian, wielu nie potrafiło dostrzec ani usłyszeć tego, co dzieje się wokół, a w konsekwencji posługiwali się językiem hejtu zamiast językiem miłości. Jezus, wkraczając w tamtą rzeczywistość, odbudowuje właściwą perspektywę postrzegania — opartą nie na zemście i odwecie, ale na przykazaniu miłości bliźniego. Najpełniej ogłosił ją w kazaniu na górze, którego Marek wprawdzie nie referuje, lecz konsekwentnie pokazuje, że Jezus jest Soterem świata.
Szczególnym motywem Markowej Ewangelii jest tajemnica mesjańska, którą starożytny Kościół wyraźnie rozpoznał już w swojej egzegezie. Ewangelista podkreśla, że Jezus nakazywał uczniom i uczennicom, by nie mówili o Nim jako o Mesjaszu. Nie czyni uzdrowień po to, by ludzie Go podziwiali — niesie prawdziwą pomoc tym, którzy jej potrzebują. Mówiąc dzisiejszym językiem, Jezus według Marka robi wszystko, by świat nie postrzegał Go jako celebryty, gwiazdy czy idola, lecz by przez Niego człowiek odnalazł właściwe relacje. Dlatego dzisiejsza historia kończy się nakazem milczenia: niech tłumy nie idą za Nim jak za idolem, ale niech rozpoznają w Nim Syna Człowieczego, Naprawiciela ludzkich relacji.
Sposób, w jaki Jezus uzdrawia głuchoniemego, jest znaczący. Każde uzdrowienie ma własną „procedurę" — raz wystarcza słowo, raz dotknięcie, a czasem konieczne są złożone gesty, które otwierają człowieka na rzeczywistość Słowa. Jezus zawsze podchodzi indywidualnie. Z tego tekstu płynie wskazówka, jak należy podchodzić do osób potrzebujących pomocy — zwłaszcza do niepełnosprawnych. Każdy z nas zresztą jest w określonej przestrzeni mniej lub bardziej niepełnosprawny, dlatego tym pilniej winniśmy nieść pomoc innym. Pierwsza wskazówka to intymność: Jezus wziął głuchoniemego na bok, na osobność, zbudował z nim relację. Każdego, komu chcemy pomóc, trzeba traktować w indywidualny sposób, pełen empatii. Druga wskazówka to modlitwa i medytacja jako fundament pracy z osobami potrzebującymi — szczególnie ważna w przestrzeni Kościoła i jego działalności w służbie zdrowia publicznego. Modlitwa jest naszą rozmową z Bogiem, świadectwem powołania i odpowiedzi na to, że sami zostaliśmy przez Jezusa uzdrowieni. Reformator ujął to w łacińskiej formule *fides per caritatem efficax* — wiara czynna poprzez miłość. Trzecia wskazówka, płynąca z nakazu milczenia, to powściągliwość: działań samarytańskich nie czyni się na pokaz, lecz z potrzeby serca; niech nie wie lewica, co czyni prawica.
Wszystkie uzdrowienia opisane w Ewangeliach są apelem Jezusa do nas, byśmy pomagali potrzebującym — wspólnie, bo potrzebujących na świecie są miliony, a nawet miliardy. Nie wolno różnicować pomocy ze względu na wyznanie czy religię. Doskonałym przykładem współpracy ponad granicami jest działalność ewangelickiej Diakonii i katolickiego Caritasu w Niemczech. Tam wymaga się, by pracownik był chrześcijaninem — niekoniecznie ewangelikiem czy katolikiem — ale by swoim życiem składał podopiecznym świadectwo wiary w Chrystusa, by modlitwa była ważnym komponentem charytatywnej aktywności. Na świecie istnieje wiele wspólnych akcji ekumenicznych i międzyreligijnych niosących pomoc ludziom w katastrofalnych sytuacjach.
Czy dzisiaj nie powinniśmy ponad barierami i granicami pomagać tym, którzy są uchodźcami na ziemi niczyjej, na granicy polsko-białoruskiej? Jakie to świadectwo, że nasze państwo nie pozwala przekazać im koców, namiotów, jedzenia. Pisał o tym biskup Samiec, jego słowa spotkały się z wielkim odzewem w mediach, ale i z równie wielkim brakiem reakcji ze strony decydentów. Tym ludziom grożą wkrótce przymrozki, a oni zostają pozostawieni sami sobie. Czy to jest nasze polskie świadectwo wobec ludzi niepełnosprawnych, samotnych, chorych, zagubionych i prawdziwie potrzebujących? Podobnie wobec tragedii w Afganistanie, której tak zwany wielki świat nie potrafi zaradzić. Może warto pójść za głosem prezydenta miasta Sopotu i w każdej gminie spróbować wspólnymi siłami zorganizować jedno mieszkanie dla uchodźców i objąć ich realną pomocą — także w nauce języka i dzieleniu się dobrami. Razem z mieszkańcami Dekapolu możemy wyznać, że Jezus wszystko dobrze uczynił. Pokazał, co należy mówić i co czynić, by podążać za Nim nie tylko w słowach, ale i w czynach. Dlatego trzeba najpierw otworzyć uszy na Jego Słowo, a potem usta — by mówić, jak należy podążać Jego drogą. By przemienić się jak Szaweł z Tarsu, który odzyskał moc właściwego postrzegania rzeczy i stał się apostołem pogan. Amen.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Dwa królestwa 56% Lewa i prawa ręka Boża
Bóg rządzi światem dwoma porządkami: lewą ręką (państwo, miecz, prawo) i prawą (Kościół, Słowo, Ewangelia). Nie mieszać.…
Rozwiń hasło → -
Solus Christus 55% Tylko Chrystus
Jedyny pośrednik między Bogiem a człowiekiem to Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie kapłaństwo ludzkie — choć każde z nich ma swoje miejsce w Kości…
Rozwiń hasło → -
Theologia Crucis 55% Teologia krzyża
Bóg objawia się NIE w mocy i chwale, ale w słabości i ukryciu krzyża. Centralny dla luteranizmu Lutera koncept z Disputatio Heidelbergensis 1518.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 12. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/ZD13XGq3qgg # Data nabozenstwa: 2021-08-22
Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Trzciny nadłamanej nie dołamie, ani knota gasnącego nie dogasi. Tym słowem, Roka Izajasza, witam Was drodzy wszystkich bardzo serdecznie w 12. niedzielę po świętej Trójcy. Witam wszystkich zgromadzonych w Kościele i tych, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję.
Witam parafian i wszystkich tych, którzy odpoczywają na naszym wybrzeżu. Chcemy dzisiaj wsłuchać się w ten głos o Jezusie, który przychodzi do człowieka, by uleczyć Go z różnych schorzeń, by być tym, który leczy nasze choroby i bierze na siebie nasze problemy. Zajmijmy teraz pieśń numer 295. Dzień dobry. Zdjęcia i montaż Na noc rzekł rzadnie śpiew, do niej nie raz uciekłami. Zdjęcia i montaż Muzyka Wleśniu karnego, Niech niech dośbiano zniem Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Muzyka W owym dniu głusi będą słyszeć słowa księgi.
Na oczy ślepych, zmroku i z ciemności będą widzieć. Bo Pan uzdrawia tych, których serce jest złamane i zawiązuje ich rany. Wielki jest Pan nasz i potężny w mocy. Mąkłość Jego jest nie zmierzona. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Zabram, że w chłopie jest i nabry w chłopie chłopie Körnie elejszon, pár jelci ujsem, Chryste, pelej son, Chryste, zmiłuj się. Kier i jelejszon, Pane zimój się. Kier i jelejszon, Pane zimój się. Chwała Bogu na wysokościach. Na wysokościach Bogu cześć i cięci łasce Jego.
Już nam nie może znów wynieść moc i potęga swego. Pokojnie Bóg nas mał I pokój już bezprzegny tłach Aś mszelka się skończyła Módlmy się. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Amen. Zdjęcia i montaż Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Słuchajmy się teraz na Bożnym Skupieniu i z uwagą Słowo Boże wyznaczone na 12 niedzielę po Trójcy Świętej. Najpierw czytam fragment Starego Testamentu z Księgi Proroka Izajasza z 29 rozdziału. Zaiste, już za małą chwilkę Liban przemieni się w urodzajne pole, a urodzajne pole będzie uważane za las.
W owym dniu głusi będą słyszeć słowa księgi, a oczy ślepych z mroku i z ciemności będą widzieć. Pokorni zaś na nowo będą się radować Panem, a ubodzy weselić świętym izraelskim. Gdyż nie będzie tyrana i skończy się szyderca i będą wytępieni wszyscy, którzy czyhają na sposobność do zbrodni. Którzy słowem przywodzą ludzi do grzechu, zastawiają pułapkę na rozjemcę w sądzie, a tego, który ma słuszność, odprawiają z niczym. Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, ten, który odkupił Abrahama. Jakub nie dozna wtedy hańby i nie zblednie wtedy jego twarz.
Bo gdy ujrzą wśród siebie dzieło moich rąk, uświęcą moje imię i świętego Jakubowego będą czcić jako świętego i będą się bać Boga Izraelskiego. Ci, którzy duchowo błądzili, nabiorą rozumu, a ci, którzy szemrali, przyjmą pouczenie. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Alleluja, Alleluja, Alleluja. Zdjęcia i montaż Słuchajmy się też słowa Nowego Testamentu, a czytam fragment z Księgi Dziejów Apostolskich z IX rozdziału. Szaweł ciągle jeszcze pałał nienawiścią i chęcią zabijania uczniów Pana.
Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśli znalazł jakichś zwolenników tej drogi, zarówno mężczyzn, jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozalem. Gdy się już zbliżał w swojej podróży do Damaszku, nagle otoczyła go światłość z nieba. A kiedy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił, Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz? Zapytał więc, kto Ty jesteś, panie? On odpowiedział, ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań jednak i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić.
Ludzie, którzy razem z nim byli w drodze, stanęli i oniemiali. Słyszeli bowiem głos, ale nikogo nie widzieli. Szaweł natomiast podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wtedy wzięli go pod rękę i wprowadzili do Damaszku. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku mieszkał pewien uczeń o imieniu Ananiasz. Pan powiedział do niego w widzeniu. Ananiaszu. Wtedy on odpowiedział, jestem panie. A Pan mu oznajmił, wstań i idź na ulicę prostą i w domu Judy poszukaj szawła starsu, właśnie się modli.
I zobaczył w widzeniu, jak człowiek o imieniu Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał. Wówczas Ananiasz odpowiedział, panie słyszałem od wielu ile zła wyrządził on twoim świętym w Jeruzalem. Tutaj także ma władzę od arcykapłanów uwięzić wszystkich, którzy wzywają twojego imienia. Pan jednak odpowiedział, idź bo wybrałem go sobie za narzędzie. On zaniesie moje imię do pogan i królów i synów Izraela. Pokażę mu też, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mojego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł, wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał Ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.
Wtedy natychmiast, jakby łuski spadły z jego oczu, odzyskał wzrok, wstał i został ochrzczony. A gdy się najadł, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku. I zaraz w synagogach zaczął głosić, że Jezus jest Synem Boga. Tyle słów Nowego Testamentu. Bądź pochwalon, Panie Jezu. Chwa na Tobie, Jezu Chryste. A teraz w odpowiedzi na osłuszane Słowo Boże, wyznajmy wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga słowami apostolskiego wyznania wiary. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego.
Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga, Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzechów Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Kdy Pan mistrz, w rodzinie z tajnubrym, a w ustrym w czerwności rada świt, a w ustrym w czerwności rada świt, A se połek, miło, miło, dzieję brud!
Bójle, gdy odszybam boj. My, gdy w niebie, bo tu zał, przy dziewią. Niech na miłym, tym, damy, czystę bąd! Zalaj się w rożąc, a wciąż daje jaren. A chmiej ścieżki wśród ciemnych chłopów. A chmiej ścieżki wśród ciemnych chłopów. My wiosknie, że żyć wstych odsławeć, Pan ułowia, my kogo ja moje my. On też radził, osiem nie zachować, Większy dziś się już poboczę z nimi. Większy dziś się już poboczę z nimi. Pyspiewanie, Panie Jego, Jego Pania i Znacowała Jezusa, Zangunięcie Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z Wami wszystkimi teraz i na wieki.
Amen. Drodzy, w dzisiejszą niedzielę chcemy się wsłuchać i rozważyć słowo, które jest zapisane w Ewangelii według św. Marka w rozdziale 7 wierszach od 30 do 37, a ten przekaz czytamy według przekładu Biblii Ekumenicznej. Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon i środek krainy Dekapolu przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wtedy przeprowadzili do niego głuchoniemego i prosili, żeby położył na niego rękę. On zaś wziął go na bok i na osobności, włożył palce w jego uszy, splunął i dotknął jego języka. Następnie spojrzał w niebo, weschnął i powiedział do niego, efata, to znaczy otwórz się.
Zaraz też odzyskał słuch i zdolność mówienia i mówił poprawnie. Jezus zaś nakazał im, żeby nikomu o tym nie mówili. Im bardziej jednak zabraniał, tym więcej to rozgłaszali. Ogarnięci zdumieniem mówili, dobrze wszystko uczynił, nawet głuchym przywraca słuch i niemym mowę. A my prosimy Cię, Panie, abyś dał nam teraz zdolność słuchania, moc wsłuchania się w Twoje słowo. Amen. Drogi zboże, siostry i bracia zgromadzeni w Kościele Zbawiciela w Sopocie, siostry i bracia, którzy jesteście w łączności z nami poprzez internetową transmisję.
Rozważamy dzisiaj tekst najkrótszej z Ewangelii, traktowanej jako tę najbardziej pierwotną, do której odwoływali się dwaj pozostali synoptycy, czyli Mateusz i Łukasz. Ewangelia św. Marka jest bardzo syntetyczna, W sposób prosty, klarowny pokazuje, że Jezus narodzony w Betlejem jest Zbawicielem Świata, jest tym, który za nas zmarł, zmartwychwstał i żyje wśród nas. Te teksty, które dzisiaj czytaliśmy w liturgii również mówią o tej samej nauce, o otwieraniu naszych uszu na Boże Słowo, na rzeczywistość i jej rozpoznawaniu.
A tekst Ewangelii św. Marka ukazuje nam jego moc, jego mesjańską moc poprzez to, że Jezus pokazuje innym, że może nas uzdrawiać. Cudotwórcza moc Syna Człowieczego, która zmienia ludzkie życie. Jesteśmy w takim kontekście, tak jak ukazał to Marek. Po nakarmieniu pięciu tysięcy Jezus Nazaretu chodzi po Morzu Galilejskim, czyli po Jeziorze Galilejskim, Jeziorze Genezaret. Następnie mamy do czynienia z opisem uzdrowień, które miały miejsce w miejscowości, od której wzięło swoją nazwę owe jezioro, czyli Gnezaret.
Dalej Marek ukazuje, jak Jezus uzdrawia córkę Syrofenicjanki. I mamy ten kontekst dzisiejszy. Jezus opuścił okolice Tyru przez środę krainy Dekapolu, zwanej też Dziesięciogrodem, przyszedł nad Jezioro Galilejskie, czyli Jezioro Genezaret. I wydarzyło się nagle, że przyprowadzili do Niego głuchoniemego i prosili, żeby położył na Niego rękę. Ludzie, którzy widzą cierpienie swego współbrata, przychodzą z Nim do Jezusa, powierzają Jego los zbierze, Mesjaszowi, Synowi Człowieczemu i czekają na Jego reakcję.
Jezus odpowiada. Jezus przejmuje się ludzkim losem. Nie tylko pięciu tysięcy tłumów, które nakarmił, ale przychodzi do każdego pojedynczego człowieka, do każdego, który ma problemy który znajduje się w trudnej sytuacji, czy to zdrowotnej, czy psychicznej, czy materialnej, czy też wobec tego, który jest bez ziemi, na ziemi niczyjej. Przychodzi, by uzdrowić, wyleczyć, zbawić nas, bo greckie słowo sodzo oznacza zbawienie, ale także uleczenie. Zbawić, uleczyć, uzdrowić. Uzdrowić wewnętrzne relacje, uzdrowić relacje międzyludzkie, uzdrowić relacje między człowiekiem a Bogiem.
To wszystko jest ujęte w tym greckim pojęciu «sodzo». I od tego mamy Soter, czyli Zbawiciel. To On, Jezus, który nas zbawia, który nas leczy, który ma moc przywracać mowę i słuch i uzdrowić. Jezus ukazuje się więc nam jako Pan stworzenia. Ukazuje siebie jako moc, jako osobę, której podległe są wszystkie sfery ludzkiej egzystencji, ludzkiego życia. Niech jest. To dzięki niemu tak naprawdę możemy prawdziwie widzieć, słyszeć i mówić. Rozumieć rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. To czywistość, która jest zawsze skomplikowana.
Bo tak było w tamtych czasach, gdy Żydzi czuli się bardzo źle. Nie mieli swojej podmiotowości. Mówiąc dzisiejszym językiem, byli pod zaborami, pod obcym panowaniem. I to... strasznie im uwierało. Ograniczało ich perspektywy. Wielu tylko było skoncentrowanych na nienawiści wobec Rzymian. Wielu nie potrafiło widzieć, słyszeć tego, co jest wokół. I tym samym nie potrafiło mówić językiem miłości, a jedynie językiem hejtu i nienawiści. Jezus wkraczając w tamtą rzeczywistość odbudowywuje właściwą perspektywę postrzegania rzeczy.
Buduje perspektywę rozumienia świata opartą nie na zemście, odwecie i wyrównaniu, ale na przykazaniu miłości bliźniego. To ogłosił w sposób szczególny w kazaniu na górze. Co prawda ewangelista Marek nie odniósł się do tej tradycji i w tej Ewangelii najkrótszej nie mamy tego przekazu, który tak wspaniale ukazał Mateusz w V do VII rozdziału swojej księgi. Ale Marek konsekwentnie pokazuje, że Jezus jest Zbawicielem Świata. A szczególnym motywem tej Ewangelii jest tak zwana tajemnica mesjańska. Coś, co starożytny Kościół już wyraźnie w swojej egzegezie odnalazł, czyli tajemnica.
Ewangelista Marek w sposób szczególny podkreśla to, że Jezus przekazał swoim uczniom i uczennicom, by nie mówili o Nim jako o Mesjaszu, czyli Zbawicielu, Soterze Świata. Nie czyni On więc owych uzdrowień, by Go ludzie podziwiali, Ale niesie On prawdziwie pomoc wszystkim, którzy tego potrzebują. Mówiąc dzisiejszym językiem, według Ewangelii Marka Jezus robi wszystko, by świat nie postrzegał Go jako celebrytę, jako gwiazdę, idola, lecz by odnalazł poprzez Jezusa człowiek właściwe relacje. Dlatego nasza dzisiejsza historia kończy się tym nakazem.
Jezus zaś nakazał im, żeby nikomu o tym nie mówili, by właśnie niechali. Płomy nie szły za Nim jako za idolem, ale by widziały w Nim prawdziwie tego, kim On jest. Syna Człowieczego, Naprawiciela ludzkich relacji i relacji człowieka z Bogiem. Jezus pochyla się nad głuchoniemym. Zauważmy, że za każdym razem, gdy Jezus uzdrawia, jest to zupełnie inna procedura. Raz wystarczy słowo, raz wystarczy dotknięcie, a czasem są to procedury, które mają otworzyć człowieka na rzeczywistość słowa. Za każdym razem Jezus podchodzi indywidualnie do każdego człowieka.
I z dzisiejszego tekstu mamy wskazówkę dla nas, jak należy podchodzić do osób, które potrzebują pomocy. Do niepełnosprawnych w takim czy innym wymiarze. Bo możemy powiedzieć, że każdy z nas jest. w określonej przestrzeni jest na swój sposób niepełnosprawny, a więc jesteśmy tylko mniej lub bardziej pełnosprawni, by móc innym w ich niepełnosprawności nieść pomoc. Pierwszą wskazówką dla działania w tym zakresie jest pojęcie intymności. W tym zakresie jest pojęcie intymności. Jezus, gdy do Niego przeprowadzono głuchonie mego, wziął go na bok i na osobności.
Buduje z Nim relacje. Mówi nam, żeby każdego, komu chcemy pomóc, traktować w indywidualny sposób, pełen empatii. Kolejny element, na który wskazuje dzisiejszy tekst, to modlitwa. Modlitwa, medytacja jako element pracy z osobami niepełnosprawnymi. To jest szczególnie ważne w przestrzeni Kościoła, by Kościół podejmując obiekt, Różnorakie działania w przestrzeni zdrowia publicznego, nie tylko w naszym kraju, ale na świecie. Podejmował te działania z modlitwą. W przekonaniu, że modlitwa jest naszą rozmową z Bogiem i że czynimy to ludzką.
Z powołania, z chęci odpowiedzi na to, że zostaliśmy przez Jezusa uzdrowieni. Tak jak ujął to nasz reformator w łacińskiej formule Fides per charitatem efficaxe. Wiara czynna poprzez miłość, poprzez caritas charitate. To jest nasza odpowiedź na jego działanie. I wreszcie, co bardzo ważne... W tym nauczaniu Jezusa i w obym nakazie milczenia widzimy, by działań charytatywnych samarytańskich nie czynić na pokaz, lecz z potrzeby serca. Inaczej stało to ujęte, niech nie wie lewica, co czyni prawica i odwrotnie.
Te wszystkie uzdrowienia Jezusa opisane w Ewangelii Marka i we wszystkich innych Ewangeliach, jak też inne cuda opisane przez innych Ewangelistów cuda Jezusa, jak chociażby pierwszy cud opisany przez Jana, czyli pomoc weselnikom w kanie galilejskiej, to apel Jezusa do nas wszystkich. By pomagać potrzebującym. By pomagać wspólnie, bo potrzebujących na świecie są miliony, a możemy wręcz powiedzieć i miliardy. I nie możemy różnicować w tej pomocy, jeśli chodzi o wyznanie, a nawet religię. Jako doskonały przykład takiej współpracy Kościołów ponad granicami, barierami, podziałami możemy wskazać działania ewangelickiej diakonii w Niemczech i katolickiego Caritasu.
Tam jest wymóg, by pracownik był chrześcijaninem, niekoniecznie ewangelikiem czy katolikiem, jak to jest wymagane w naszej rzeczywistości, caritas czy diakonii, ale by swoim życiem składał podopiecznym świadectwo swej wiary w Chrystusa. By ten element modlitwy był ważnym komponentem charytatywnej aktywności. Możemy pokazać wiele wspólnych akcji ekumenicznych na świecie, akcji interreligijnych pomocy ludziom, którzy znaleźli się w katastrofalnej sytuacji. Czy dzisiaj nie powinno być tak, żebyśmy ponad barierami i granicami byli w stanie pomóc tym, którzy są uchodźcami na ziemi niczyjej, na granicy między Polską a Białorusią?
Jakie to świadectwo, że nasze państwo nie pozwala tym ludziom przekazać koców, namiotów, jedzenia? Pisał o tym na blogu nasz zwierzchnik biskup Samiec i spotkało się to z wielkim odzewem w mediach, ale równie wielkim brakiem reakcji. Słowa, które nie poruszyły decydentów, by pomóc ludziom. Ludziom, którzy cierpią, do których przyjdą za chwilę przymrozki, pozostawieni sami sobie na obiekt. niczyjej ziemi. Czy to jest nasze polskie świadectwo wobec ludzi niepełnosprawnych, samotnych i chorych? Wobec zagubionych?
Wobec prawdziwie potrzebujących? Przecież oni nie są tam, dlatego że mają takie widzimisię. Ale widzimy, co dzieje się w Afganistanie, jak wielkie tragedie, którym tak zwany wielki świat nie jest w stanie pomóc. Jakie jest nasze polskie świadectwo wobec tych ludzi? Może należy pójść za głosem prezydenta miasta Sopotu i w każdej gminie, może mieście, spróbować wspólnymi środkami, działaniem zorganizować jedno mieszkanie dla uchodźców i objąć ich prawdziwą pomocą. Może my możemy się w to włączyć, okazując im pomoc w nauce języka, w dzieleniu się naszymi dobrami, by złożyć świadectwo, że prawdziwie jesteśmy wobec tych, którzy są potrzebującym.
Widzimy za mieszkańcami dziesięciogrodzia Dekapolis, że Jezus wszystko dobrze uczynił. On pokazał nam, co należy mówić, ale i co należy czynić, by podążać za Nim nie tylko w słowach, ale i w czynach. Ten dzisiejszy markowy tekst, te słowa zapisane przez ewangelistę Jana Marka, powinny być impulsem dla naszego wspólnego świadectwa dla świata. Motywacją, by podążać za Jezusem, I tak jak On w naszej skali mikro, w naszej rzeczywistości pomnażać dobrą. By doświadczyli tego, co ów człowiek, który zaczął mówić i zaczął słyszeć za sprawą Chrystusa.
By przemienić się jak Saul z Tarsu, który również odzyskał moc właściwego postrzegania rzeczy i stał się ewangelistą pogan. Wpierw musimy otworzyć nasze uszy na Jego Słowo i potem otworzyć nasze usta, by mówić o tym, jak należy podążać Jego drogą. Amen. Módlmy się. Dobry nasz Panie i dobry nasz Boże, dziękujemy Ci, że właśnie dzisiaj to słowo jest do nas adresowane. Prosimy Cię, daj byśmy mieli w sobie tyle sił. by potrafić pomagać tym, którzy są bardzo blisko nas, naszym rodzinom, przyjaciółom bliskim, którzy potrzebują pomocy w różnym wymiarze.
Ale byśmy także nie zamykali oczu dla tych, którzy są teoretycznie daleko, ale tak samo potrzebują pomocy jak nasi bliscy. Prosimy Cię Panie, byśmy potrafili podążać za Tobą, za Twym Słowem i Twym czynem, byśmy potrafili uzdrawiać świat i relacje na tym świecie. Amen. Drogi zboże, jak zauważyliście rozpoczęliśmy remont dachu naszego kościoła, co wiąże się z pewnymi niedogodnościami związanymi z korzystaniem z naszej świątyni. Mamy teraz... czynne wyłącznie to wejście, wyjście i bardzo prosimy uważać przy wychodzeniu, bo tam jest dość wąsko, żeby nikomu się nic nie stało.
Podczas dzisiejszego nabożeństwa zapraszamy do stołu pańskiego. Prosimy o zachowanie dystansu, o stosowanie wszystkich obostrzeń, które w dalszym ciągu obowiązują. Po nabożeństwie czynna jest biblioteka ETOS, czynny jest punkt kancelaryjny. Można złożyć w punkcie kancelaryjnym ofiary na remont dachu naszego kościoła. Można również to uczynić poprzez wpłatę na parafialne konto. Wiele już przelewów na ten cel wpłynęło. Wszystkim ofiarodawcom chcielibyśmy złożyć bardzo serdeczne podziękowania. Kończą się wakacje, a to oznacza, że powoli będziemy powracali do tygodniowego rytmu życia naszej parafii.
Pierwszym takim aktem będzie próba chóru parafialnego w najbliższą środę o godzinie 17.30. Wszystkich chórzystów serdecznie zapraszamy na to pierwsze chórowe spotkanie po wakacyjnej przerwie. W przyszłym tygodniu w niedzielę nabożeństwo o zwykłej porze o godzinie 10. Wszystkie inne informacje są na stronie internetowej sopotluteranie.pl Zapraszamy również do lektury naszej strony ogólnokościelnej luteranie.pl Tyle jest w drodze naszych parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz życzenie pokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech strzeże serca nasze i myśli nasze.
Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Aum. Zatrzymaj Piotr, biedny kuchrach słany, wielko do duże kuchu, bych wioska zbóg radością, życzka przyjaciółem mój, Znij się, chłonimy, chłoniemy, na czubą o cienkryj, gdy na tyłom niszcząc jak swoich wierzeń chcisz. A te uścinko wili, gdy żyć o obraw zwoim! I siercią łem wymyśli, gdyż Ty na życia chłopi! O, serde, serde, serde, Panami, wiary, Jaukiela, niech badawa i obnia zlepieści. Muzyka Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.
Amen. Drodzy miłowani, nasz miłosierny Pan odpuszcza winy, odpuszcza grzechy tym, którzy pokutują. Drodzy miłowani, nasz miłosierny Pan odpuszcza winy, odpuszcza grzechy tym, którzy pokutują. A pokuta to nawrócenie się, to upamiętanie, to metanoja, to przemiana, to właściwe postrzeganie rzeczywistości, świata, otwarcie się na Boga i na drugiego człowieka. Dzisiaj jesteśmy wszyscy wezwani. Do wszystkich skierowane jest słowo Efata. Abyśmy się otworzyli na Boże Słowo. Abyśmy się nawrócili, poddali przemianie.
Abyśmy podążali za Jezusem. Do wszystkich skierowane jest też to słowo, które śpiewaliśmy dzisiaj w introicie wstępnym. Pan uzdrawia tych, których serce jest złamane i zawiązuje ich rany. Człowiek dotknięty grzechem jest zraniony, ma złamane serce. A spowiedź i sakrament Komunii Świętej jest tym, który nas uzdrawia, bo to w tym sakramencie spotykamy się z naszym Panem, z naszym Zbawcą, naszym uzdrowicielem, tym, który przychodzi do nas, aby zawiązać nasze rany, aby przychować. Abyśmy na nowo właściwie widzieli, słyszeli, abyśmy mówili językiem miłości.
Dzisiaj mamy właśnie taką szansę. Nasz Pan, nasz Zbawiciel, Uzdrowiciel wzywa nas, aby wszyscy ci, którzy są obciążeni, którzy są spracowani, mogli przyjść i znaznać u Jego stołu ukojenia. Dlatego teraz zechciejmy przyjść przed Boże oblicze i wyznać Mu w modlitwie spowiedniej wszystkie nasze grzechy, prosząc miłosiernego Boga o Jego łaskę, o odpuszczenie, spowiadanie się Panu Bogu Naszemu, tak razem się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem, którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary.
Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi, łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed Jego obliczem pytam się każdego z Was. Czy żałujesz za grzechy swoje?
Jeśli tak, odpowiedz żałuję. Żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz wierzę. Wierzę. Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
i Jego Kościoła Świętego, zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą. I z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są odpuszczone w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Zdjęcia i montaż Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju pańskim.
Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka O chłyszy, że w tej stronie pod wodą do mną myśl, i na wczesie w tej stronie nas wbieramy ją w życiu. Załatwo do wreszku zlemi O Boże i Panem wierdę Dziś wierdę i szalę zlemi Wielu święcię, wielkim wiecznym, wierze Święto Bożywym. Poświęci, wierze Świętywem. Była z ówami Cię. I śpiewał do góry, odwiedź, O niec, nie znać się. I dźwięk, o balkę, odwiedź, Aż odwiedź jest na wdech, Szczerze, odwiedź, o balkę, odwiedź, o balkę, o balkę. Czy nożym tym prawem Nadzinom w prawę swą Ciędło w sylkość, w tym cialem I słowem w głównym swą Muzał kłoncz na wierzy, o zgromny oberia, zjrzał krewstwi, kłopeli, i lewości ale szan, Po chłopach za mianęcie przychodzi do nas sam, nie znałabyś święciem coś mi do mego.
Pan niech będzie z wami i z Duchem Twoim. Wznieście swe serca, Wznosimy je do Pana. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu, Słuszną to i sprawiedliwą jest rzeczą. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze wiekuisty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Dla którego jesteś nam łaskawy, Odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, Śpiewamy na czyść Twoją pieśń chwały.
Święty, święty, święty jest nasz Pan, a niebo i ziemia, a niebo i ziemia są pełne pawy Jego. Święty Boże, Święty Mocny, Święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci w Wieczerzy Świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci, z Nim też powstać do życia nowego.
A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi. Prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjście oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy przyjdź rychło Panie. Przyjdź Panie Jezu. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała na wieki niepów. Amen. Muzyka Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowawszy łamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, to czyńcie na pamiątkę moją.
Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podziękowa przydał im mówiąc: "Bierzcie i pijcie z niego wszyscy". Ten kielich jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów. To czyń się ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Dzięki za oglądanie! Boże Ojcze nasz niebiański, wspominając zbawczą mękę i śmierć Twojego Syna Uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królestwie.
Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka, przyjdźcie z kościoła. Posztujcie, zobaczcie, jak dobry jest Pan. Amen. O Baratku Boży, który gładzi świata grzech, zmiłuj się nad nami. Amen. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Zobaczcie. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Wszystkie prawa zastrzeżone. Wow. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Znieśmy nasze serca i myśli do Boga i módlmy się. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi.
Panie Boże, Stworzycielów wszystkiego, co jest widzialne i niewidzialne. Ty stworzyłeś nas i obdarowałeś ciałem i duszą, członkami, zmysłami i z łaski. Bez jakiejkolwiek naszej zasługi obdarzasz nas codziennie różnymi dobrami i zaspokajasz potrzeby naszego życia. Z całego serca dziękujemy Ci za Twoje ojcowskie serca. Każdego dnia pragniemy głosić chwałę imienia Twojego. Prosimy ulecz nasze serce, abyśmy poznać mogli miłość i dobroć Twoją. A oświeceni przez Ducha Świętego, Pocieszyciela naszego, służyli Ci z całej duszy i w ten sposób dziękowali Tobie i wyrażali naszą wdzięczność za otrzymane dary.
Racz odnowić życie nasze, wszczepić w nas ducha wiary i nieobłudnej miłości wzajemnej. Dodaj odwagi w składaniu świadectwa i w zwiastowaniu Ewangelii zbawienia, aby wszystkie narody poznały dobroć Twoją i wolę zbawienia każdego człowieka. Prosimy Cię, daj Panie Kościołowistemu dobrych i wiernych pasterzy, którzy swym zwiastowaniem, pracą i życiem składają świadectwo swej wiary. Błogosław wszystkim duchownym naszego Kościoła, napełni ich serca odwagą, cierpliwością i roztrotnością. Bogosław parafie nasze, duszpasterzy i rady parafialne.
Pozór szczególny prosimy Cię, Panie, o błogosławieństwo dla tych wszystkich, którzy oddają się służbie samarytańskiej, pracy charytatywnej i diakonijnej. Daj byśmy potrafili być Twoimi świadkami w tym dzisiejszym świecie. Zamieszkaj w domach naszych i napełnij je swoim boskim światłem, aby w tym przewrotnym i niespokojnym świecie były miastami na górze leżącymi. Miej nas, Słanie, w swoje opiece i prowadź prostą drogą. Prosimy Cię o to, Boże Ojcze, wysłuchaj nas przed Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego.
Amen. Amen. Wysławiaj Ciepada, albo wim jest dobry. Alleluja. Halbuję na wiej miłosierdziej Wielu, Alleluja. Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja. On jest Twoim wybawicielem, Alleluja. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja. Tej zrejny, ale i Alleluja. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże, Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty opój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Dzień dobry. Ciesamna w renginach, Ciepia siwa imbiera, na tej tej kważychwa.
Zdjęcia i montaż, Zdjęcia i montaż, Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone.