Pamiętaj o swoim Stwórcy — starość i radość życia według Koheleta
„Pamiętaj o swoim Stwórcy w kwiecie swojego wieku, zanim nadejdą złe dni i zbliżą się lata, o których powiesz: Nie podobają mi się."
Księga Koheleta 12, 1–7
Biblia Warszawska
**1** Pamiętaj o swoim Stwórcy w kwiecie swojego wieku, zanim nadejdą złe dni i zbliżą się lata, o których powiesz: Nie podobają mi się.
**2** Zanim się zaćmi słońce i światło, księżyc i gwiazdy, i znowu powrócą obłoki po deszczu,
**3** a są to dni, gdy będą drżeć stróże domowi i uginać się silni mężowie, gdy ustaną w pracy młynarki, bo ich będzie za mało, a wyglądające oknami będą zamglone,
**4** gdy zawrą się drzwi na zewnątrz, gdy ścichnie łoskot młyna, dojdzie do tonu świergotu ptasząt, i wszystkie pieśni brzmieć będą cicho,
**5** gdy nawet pagórka bać się będą i strachy czyhać będą na drodze; gdy drzewo migdałowe zakwitnie i szarańcza z trudem wlec się będzie, a kapar wyda swój owoc, bo człowiek zbliża się do swojego wiecznego domu, a płaczący snują się po ulicy,
**6** zanim zerwie się srebrny sznur i stłucze złota czasza, i rozbije się dzban nad zdrojem, a pęknięte koło wpadnie do studni.
**7** Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał.
- Tekst Koheleta jest niezwykły w Biblii pod względem literackim — niemal w całości zbudowany z obrazów, metafor i alegorii; bardziej przypomina sztukę plastyczną niż wywód, dlatego najlepiej słuchać go z zamkniętymi oczami.
- Pytanie „czy starość Panu Bogu się nie udała" pada często w odwiedzinach duszpasterskich u osób sędziwych; Kohelet pozwala je postawić, ale jednocześnie pokazuje, że Biblia nie udziela na nie jednej, gorzkiej odpowiedzi.
- W księgach historycznych Starego Testamentu sędziwy wiek to błogosławieństwo, źródło mądrości i doświadczenia; literatura mądrościowa (sapiencjalna) bywa bardziej sceptyczna i egzystencjalnie ostra — te głosy się dopełniają, a nie wykluczają.
- Kluczowe odwrócenie kaznodziei: ten tekst nie jest adresowany do ludzi u kresu drogi, lecz do młodych dorosłych, którzy mając siły i czas marnują je na narzekanie i porównywanie się z innymi zamiast cieszyć się darem dnia.
- Reformacyjna zasada sola Scriptura przypomina, że Biblię trzeba czytać całościowo — Pismo tłumaczy się Pismem, a nawet ten ponury fragment kończy się nadzieją: „duch wróci do Boga, który go dał" — rzadkie w Starym Testamencie zapowiedź życia wiecznego, którą Nowy Testament rozwija w prawdę o zmartwychwstaniu.
O czym mówił pastor
Dwudziesta Niedziela po Trójcy Świętej w sopockiej parafii ewangelickiej rozpoczęła się chrztem dwóch braci bliźniaków — Oskara i Filipa — co nadało nabożeństwu szczególny ton święta rodziny i wspólnoty wiary. Po liturgii chrzcielnej kaznodzieja zaprosił zbór do wsłuchania się we fragment Księgi Koheleta z dwunastego rozdziału w przekładzie Biblii Ekumenicznej. To tekst trudny, mówiący o przemijaniu, o końcu, o śmierci, i kaznodzieja od razu wprowadza zgromadzonych w jego wyjątkowy charakter.
W całej Biblii niewiele jest tekstów, które na tak krótkiej przestrzeni gromadzą takie bogactwo obrazów, metafor i alegorii. Kohelet praktycznie nie wykłada — on maluje. Pęka srebrna nić, roztrzaska się złota czasza, dzban tłucze się przy źródle, do studni runie złamany kołowrót. Zamykają się drzwi na ulicę, łoskot młyna cichnie, dźwięki pieśni tracą brzmienie. Stroma droga budzi lęk, pojawia się strach przed podróżą. Człowiek odchodzi do swego wiecznego domu, a płaczki krążą po ulicach. Kaznodzieja przyznaje, że obraz płaczek nie jest już współczesnemu odbiorcy bliski, ale autor Księgi Koheleta pisał te słowa do ludzi, którzy ten obyczaj znali z codzienności. Aby ten tekst zadziałał, trzeba go nie tyle analizować, co zobaczyć — najlepiej z zamkniętymi oczami.
Po obrazach przychodzi słynne otwarcie: „Pamiętaj o swoim Stwórcy za dni młodości, zanim nadejdą lata, o których powiesz: nic mnie już nie cieszy". W Biblii Warszawskiej brzmi to jeszcze ostrzej — „idą dni, które mi się nie podobają". Kaznodzieja wspomina, jak wielokrotnie słyszał takie słowa w odwiedzinach duszpasterskich u osób sędziwych. Pewna pani z domu opieki, którą odwiedzał co dwa tygodnie, za każdym razem mówiła to samo: mam nadzieję, że to już nasze ostatnie spotkanie, że Bóg mnie odwoła do wieczności. Inna, dziewięćdziesięcioczteroletnia, mówiła wprost: przeżyłam dziewięćdziesiąt cztery lata, już wystarczy, ja chcę odejść. I właśnie wtedy rodzi się pytanie, które kaznodzieja cytuje z duszpasterskiego doświadczenia: czy starość Panu Bogu naprawdę się nie udała? Czy refleksje o jesieni życia muszą być nieuchronnie gorzkie?
Biblia nie odpowiada na to pytanie jednym głosem. Jest zbiorem różnych świadectw, a literatura sapiencjalna — mądrościowa, zawarta w Starym Testamencie — często wpada w bardzo gorzką, egzystencjalną refleksję, stając w pewnym napięciu z innymi nurtami Pisma. W księgach historycznych Starego Testamentu sędziwy wiek to wyraźne błogosławieństwo Boga, długie życie jako dar Stwórcy. Ten, kto dożył wielu lat, jest postrzegany jako człowiek mądry, doświadczony, ktoś, do kogo można sięgnąć i uczyć się relacji do świata, do bliźnich, do Boga. Tymczasem Kohelet jawnie krytykuje wiele tych mądrości; wyraża sceptycyzm wobec możliwości otrzymania w życiu radosnej starości. Jesień, ponure dni, deszcz, opadające liście, szaruga i mgły wpisują się w takie patrzenie na świat — w stan, który nazywano niegdyś splinem. A jednak — przypomina kaznodzieja, wskazując na bukiety na ołtarzu — jesień bywa również piękna, pełna kolorów i różnorodności, w której odnajdujemy niewątpliwe piękno.
W tym miejscu pada zaskakujące, kluczowe odwrócenie. Kaznodzieja stawia tezę: ten tekst wcale nie jest adresowany do ludzi sędziwych, do późnej dorosłości. To tekst adresowany do młodych dorosłych. Do tych, którzy mają siły, którzy mają przed sobą wiele lat życia, którzy widzą słońce, światło, wszystkie pory roku — i mimo to nie potrafią cieszyć się życiem. Do tych, którzy ciągle narzekają, że inni mają więcej, że inni wyglądają lepiej, że inni mają sukcesy, a wciąż nie oni; do tych, którzy nie szukają w sobie źródeł frustracji, nie szukają relacji z Bogiem i z bliźnimi, w których mogliby odnaleźć miłość, radość, łaskę i nadzieję. W ustach dziewięćdziesięcioczteroletniej kobiety słowa „nic mnie już nie cieszy" są usprawiedliwione — i nie trzeba jej wmawiać, że ma jeszcze przed sobą piękną przyszłość; trzeba po prostu być z nią, bo bycie razem w takim momencie jest największym darem i błogosławieństwem. Ale w ustach człowieka, który jest u początku albo w środku biegu, to słowa nie na czasie.
Kaznodzieja przywołuje inną księgę mądrościową, w której znajdujemy słynną prawdę, że każda rzecz na ziemi ma swój czas. W każdym czasie życia — jako dziecko, młody dorosły, dojrzały człowiek, w późnej dorosłości — powinniśmy wykorzystywać dany nam moment, by budować wokół siebie coś dobrego, by nie szukać tego, co złe, ale odnajdywać dobro. A ten dzisiejszy tekst nie kończy się przegraną. „Proch powróci do ziemi, z której powstał, ale duch powróci do Boga, który go dał". To rzadkie w Starym Testamencie zapewnienie o życiu wiecznym, które w Nowym Testamencie zostanie ukazane jako zmartwychwstanie na wzór Jezusa Chrystusa — jako życie duchowe, wieczne, doskonałe. Nadzieja.
Stąd zachęta kaznodziei, by Biblię czytać całościowo. Reformacja bardzo wyraźnie podkreśliła, że w zasadzie sola Scriptura odnajdujemy prawdę: Pismo tłumaczy się przez inne biblijne teksty, jest całością, której nie można rozrywać i wyrywać z kontekstu pojedynczych wierszy. Księga Koheleta nie daje impulsów do lamentacji, do frustracji, do smutku. Wręcz odwrotnie — chce zachęcić do cieszenia się każdą chwilą, każdym wschodem słońca, każdym dniem i każdą nocą, każdą porą roku. Kaznodzieja kończy życzeniem na nadchodzący tydzień: by mimo trosk, prac, zadań i trudów, które wydają się nie do pokonania, słuchacze potrafili cieszyć się chwilą i powiedzieć — tak wiele mnie cieszy, bez względu na mój wiek i czas, w którym jestem. Świeci słońce, widzę księżyc i gwiazdy, a słońce znów powróci po deszczu. Amen.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Rok kościelny 55% Cykl liturgiczny ewangelicki
Roczny cykl czasu kościoła: od Adwentu po Trójcę, od Trójcy do Adwentu. Każdy okres ze swoim kolorem, perykopami i tonem.…
Rozwiń hasło → -
Sola Fide 55% Tylko przez wiarę
Zbawienie przychodzi przez wiarę w Chrystusa — nie przez uczynki, zasługi, sakramenty same w sobie, ani modlitwę za pośrednictwem świętych.…
Rozwiń hasło → -
Sola Scriptura 52% Tylko Pismo
Pismo Święte jest jedyną nieomylną normą wiary i życia. Inne autorytety (sobory, ojcowie, papiestwo) zachowują wartość, ale podlegają osądowi Pisma.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 20. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/Q0RhU_4-Ar4 # Data nabozenstwa: 2021-10-17
Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Muzyka Muzyka Oznajmiono Ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od Ciebie. Tylko abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem. To słowo proroka rozpoczyna nowy tydzień. Tydzień, który rozpoczynamy nabożeństwem w XX Niedzielę po Trójcy Świętej. Witam Was drodzy wszystkich zgromadzonych tutaj w Kościele, tych, którzy łączą się z nami w modlitwie i przeżywaniu poprzez internetową transmisję. Ale pozwólcie, że w sposób szczególny przywitam dzisiaj rodzinę, rodziców, rodziców szesnych, dwóch chłopców, bliźniaków, których przyjmiemy do społeczności Kościoła poprzez chrzest święty.
To nie tylko wielkie święto rodziny, ale nas jako społeczności wiary, wspólnoty, zboru, gdyż w ten sposób przyjmujemy do społeczności ciała Chrystusowego dwóch młodych. Mężczyzn. Niech Pan pobłogosławi to nabożeństwo, nasze modlitwy, wsłuchiwanie się w Boże Słowo i śpiew, który teraz chcemy Bogu na chwałę znieść. Pieśnią numer 307. Dzień dobry. Zdjęcia i montaż Pozór, naszą węsi eunie, Słowa, na rogo, święto. Świetny Świetny Świetny, że świetny świetny dają, gdyż się w ogóle nie dostają. Dla pocwia szkalić nas, przypiecz w ramach naby, na czystek w okrany.
Ty z ziemi szukaj, w czerpniu żywnego noci, tu ciężka do nimi raności. Twoje dusze zbawę, przy ziemi usłyszałaj, Chór śpiewała. ZANG EN MUZIEK Chwalcie Pana wszyscy aniołowie Jego. Chwalcie Pana wszyscy aniołowie Jego. Niech wszystko chwali imię Pańskie. Muzyka Chwalcie Pana, Trólogie Ziększy i wszystkie narody. Muzyka Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka Kür jelejson Kristelejson Chwała Bogu na wysokościach ZANG EN MUZIEK Muzyka Boże i Panie, Stworzycielu nasz i Dawco wszelkiego dobra, dziękujemy Ci za życie nasze i wszystko, co łączy nas w społeczności wiary i miłości.
Ucz nas wierności względem siebie, dopomóż w zachowaniu prawdy i w uświęceniu życia naszego. Wysłuchaj nas w Duchu Świętym, przez Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. A niech będzie z wami. Drodzy, w dzisiejszą niedzielę słuchajmy się teraz we fragmenty Pisma Świętego. Lekcję czytamy w drugim liście do Koryntian, w trzecim rozdziale, wierszach od trzeciego do dziewiątego. Wiadomo przecież, że jesteście listem Chrystusowym, sporządzonym przez nasze usługiwanie. napisany nie atramentem, ale duchem Boga żywego nie na tablicach kamiennych, lecz na tablicach serc ludzkich.
A taką ufność mamy przez Chrystusa ku Bogu. Nie jako byśmy byli zdolni pomyśleć coś sami z siebie i tylko z siebie, lecz zdolność nasza jest z Boga, który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia". Jeśli wtedy służba śmierci, wyryta literami na tablicach kamiennych, taką miała chwałę, że synowie izraelscy nie mogli patrzeć na oblicze Mojżesza z powodu przemijającej wszak jasności oblicza Jego. Czy niedaleko więcej chwały mieć będzie służba ducha?
Jeśli bowiem służba potępienia ma chwałę, daleko więcej obfituje w chwałę służba sprawiedliwości. Tyle słów lekcji. Błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja. Muzyka A Ewangelię na dwudziestą niedzielę po Trójcy Świętej czytam według przekazu św. Marka w X rozdziale wybranych przez Kościół wiersza. I przystąpikszy faryzeusze pytali go usząc. Czy wolno mężowi rozwieźć się z żoną? A on odpowiadając, rzekł im, Co wam nakazał Mojżesz? Oni na to. Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić ją.
A Jezus im rzekł, Z powodu zatwardziałości serca waszego napisał wam to przykazanie, ale od początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą. Dlatego puści człowiek ojca swego oraz matkę i połączy się z żoną swoją. I będą ci dwoje jednym ciałem, a tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co wtedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza. I przynosili do Niego dzieci, aby się ich dotknął, ale uczniowie gromili ich złoń. Gdy Jezus to spostrzegł, oburzył się i rzekł do nich, Pozwólcie dziadkom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im, albowiem takich jest Królestwo Boże.
Zaprawdę powiadam wam, ktokolwiek by nie przyjął Królestwa Bożego jak dziecię, nie wyjdzie do niego, i brał je w ramiona i błogosławił, kładąc na nie ręce. Tyle słów Ewangelii. Bądź pochwalon, Panie Jezu. Usiądźcie, drodzy. Usiądźcie, drodzy. Kuczeliśmy przed chwilą słowa o tym, że przenosili do Jezusa dzieci, aby się ich dotknął, ale uczniowie gromili ich. My nauczeni tym wydarzeniem, tą lekcją, chcemy, by dzieci przychodziły do Chrystusa, chcemy je błogosławić, I chrzcić. Dlatego teraz bardzo proszę o podejście rodziców oraz rodziców chrzestnych do ołtarza.
Pokój Pański niech będzie z Wami wszystkimi. Drodzy rodzice i rodzice chrzestni, przyszliście tutaj do Kościoła Ewangelickiego Zbawiciela w Sopocie, aby ofiarować Bogu swoje dzieci. Bóg obdarzył was dwoma chłopcami, których dzisiaj chcemy przyjąć do społeczności Kościoła poprzez chrzest święty. Powstańmy więc, drodzy wszyscy, i wysłuchajmy się raz jeszcze w to słowo, które jest napisane w Ewangelii św. Marka. O Jezusie Chrystusie, dobrym przyjacielu dzieci. O Jezusie Chrystusie, dobrym przyjacielu dzieci.
I przynosili do Niego dzieci, aby je dotknął, lecz uczniowie surowo im zabraniali. Gdy Jezus to zobaczył, oburzył się i powiedział do nich, Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie zabraniajcie im, bo do takich jak one należy Królestwo Boga». Zapewniam was, kto nie przyjmie Królestwa Boga jak dziecko, nie wejdzie do Niego. I objął Jej, błogosławił, kładąc na Nie ręce. A ciebie prosimy, Panie, abyś teraz to słowo pobłogosławił w naszych sercach. Amen. Usiądźcie, drodzy. Wy stoicie. Drodzy rodzice, rodzice chrzestni, droga rodzino, drodzy, którzy przyjechaliście do nas z południa, by być waszymi bliskimi w ten tak ważny dla nas wszystkich dzień.
W dzień przyjęcia do Kościoła nowego wierzącego. Często mówią te słowa właśnie zawieszamy głos. Bo jest wielu takich, którzy mówią, że dziecko nie powinno być przyjmowane do kościoła w Chrzcie Świętym jako niemowlę, jako mały chłopiec czy dziewczynka. Lecz dopiero wtedy, gdy zrozumie, gdy przyjmie całą wiarę i się przyzna do Chrystusa. Takie nauczanie wyklucza tak naprawdę młodego człowieka ze społeczności Kościoła. Jest wbrew temu, co znaleźliśmy w dzisiejszym fragmencie w Ewangelii św. Marka. Jest postawą apostołów, którzy wiedzą lepiej, Że Jezus jest tylko dla mądrych uczonych, którzy wierzą, którzy rozumieją, a nie dla wszystkich.
Właśnie, drodzy, w Chrzcie Świętym najlepiej ukazuje się zasada sola gratia, tylko łaska. Bo widzimy tutaj bezwarunkową łaskę Bożą, która działa wobec człowieka. Młodego, bezbronnego, ale pełnego emocji, co pokazał Jezus w dzisiejszym fragmenciem. I wbrew apostołom, to On, nasz Pani Zbawiciel powiedział, kto nie przyjmie Królestwa Boga, jak dziecko, nie wejdzie do Niego. I nie bał się obejmować dzieci, brać na ręce i błogosławić i kłaść na nie ręce w znaku błogosławieństwa. Skoro Jezus się nie bał, dał nam wyraźne wskazanie, jak my mamy postępować, nikogo nie odrzucając, ale przyjmując bez względu na wiek.
Czy ma dzień, rok, miesiąc, czy sto lat? Dla każdego jest miejsce w Kościele. Dlatego, drodzy rodzice, cieszymy się z wami, że w tym trudnym czasie, czasie pandemicznym, Bóg obdarzył was tymi dwoma chłopcami. Tym wielkim błogosławieństwem i że wy dzisiaj waszych synów przynosicie na rękach do Kościoła, by przyjęli błogosławieństwo. By zostali obdarzeni łaską Bożą, by poprzez chrzest święty przeżyli nowe narodzenie. Stali się chrystianoi, czymi ochrzczonymi chrześcijanami, naszymi braćmi w Chrystusie. I to my, wkrótce gdy oni będą dorastać, z ich zaangażowania wiary, będziemy się mogli uczyć, jak należy przyjmować Królestwo Boga.
Z wiarą, zaufaniem i entuzjazmem. Niech taka będzie ich droga w Kościele. Amen. Przyjmij znak krzyża świętego, bo w krzyżu Chrystusa jest spawienie Twoje. Przyjmij znak krzyża świętego, bo w krzyżu Chrystusa jest spawienie Twoje. Amen. Powstańmy, drodzy, i módlmy się. Dzięki za oglądanie! O Panie prosimy Cię, wysłuchaj łaskawie naszej modlitwy i nieustannie ochraniaj te dzieci mocą krzyża Jezusa Chrystusa, którego znakiem zostały powłogosławione. A ponieważ wybrałeś ich sobie na własność, uwolnij ich od wszelkich więzów zła i spraw, aby doznali nowego narodzenia i zawsze szli drogą zbawienia, aż do Twojego Królestwa.
Prosimy o to w imieniu Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen. Drodzy, chrzest jest darem Bożej łaski. Jest on wezwaniem do codziennego nawrócenia, jest także znakiem, na którym opieramy nadzieję swojego zbawienia. Do tego dziecka, które Jezus trzymał na rękach. I do tych chłopców i często do nas odnosi się słowo Jezusa. Tego, co ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, zrozumiesz to później. Dlatego zrozumienia konieczne jest wychowywanie w Słowie Bożym, bo ze słuchania Sła Bożego rodzi się wiara potrzebna do zbawienia.
Apostoł Paweł napisał do zboru w Efezie, że potrzebujemy dojść do wiary i poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary dojrzałości wynikającej z pełni Chrystusa. Katechizm Kościoła mówi o codziennym chrzcie, który dokonuje się przez codzienny żal i pokutę. W ten sposób zanurzamy się w śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. To należy do nowonarodzenia i jest istotą nawrócenia. Wspominając swój własny chrzest wspólnie wyznajcie wy drodzy rodzice, rodzice chrzestni, a wraz z wami cały zbór wyznaniem wiary w trójjednego Boga, która jest wiarą całego Kościoła.
Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzepion. Wstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny.
Amen. Usiądźcie drodzy. Zobaczmy. Taka jest nasza wiara. Wiara całego świętego Kościoła. W tej wierzo chrzczeni są wszyscy chrześcijanie. Wyznawanie tej wiary jest naszą chlubą w Jezusie Chrystusie. Wiara ta też zobowiązuje wszystkich jej wyznawców do wyrzeczenia się szatana, wszystkich jego spraw i czynów oraz do życia i postępowania zgodnie z tym wyznaniem. Pytam się więc Was, rodzice i Was, rodzice chrzestni. Czy chcecie, aby to dziecko w wierze świętego Kościoła ochrzczone zostało w imię Trójjednego Boga, Ojca i Syna i Ducha Świętego?
Jeśli tak, to odpowiedzcie głośno. Chcemy. Czy przyrzekacie z Bożą pomocą wychować wasze dziecko w chrześcijańskiej wierze? Jeśli tak, to odpowiedzcie. Przyrzekamy z pomocą Bożą. Przyrzeka. A teraz wracam się do Was i pytam się Was o rodziców chrzestnych dziecka. Czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tych dzieci w wypełnianiu ich chrześcijańskich i rodzicielskich obowiązków? Jeśli tak, to odpowiedzcie, jesteśmy gotowi. Dziękuję. Podejdźcie teraz do chrzcielnicy, wprowadźcie wózek, aby nam nie przeszkadzą. Dziękuję.
Wstańmy wokół chrzcielnicy. Wstańmy wokół chrzcielnicy. Powstańmy, drodzy, zgromadzeni w Kościele. Tak rzekł Pan nasz Jezus Chrystus do swoich apostołów. Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzczące w imię Ojca i wstępnie. I Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata. Kto uwierzy, obsztony zostanie, będzie zbawiony. Ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Wielu. Wspólnie teraz jako zbór prośmy Boga Ojca, aby dzieci te zostało obdarzone obiecaną, zbawienną łaską Boża i wołajmy słowami modlitwy pańskiej. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj. i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas baw ode złego, albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki wieków. Amen.
Podejście teraz pierwszym synem. Szybko. Wypowiedzcie głośno imiona chłopca. Oskarze, Szczę Ciebie w imię Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Oskarze, Powiedzcie głośno imię dziecka. Filipie, chrzten Ciebie i Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wszechmogący Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, Który uwolnił Cię przez chrzest święty od kary za grzech pierworodny, Niech Cię w tymż się utrzymuje i odradza na nowo z wody i z Ducha Świętego Oraz swoją łaską wzmacnia do życia wiecznego pokój Pański, Niech będzie z Tobą.
Amen. Podejdźmy teraz do ołtarza. Bardzo proszę o klęczne położenie. Teraz proszę, by rodzice wzięli na ręce swoich synów. I byście, drodzy, uklękli. Ten moment to czas, gdy w sposób szczególny zwracamy się do matki dziecka, która trzyma na rękach swojego syna i odwołujemy się do wydarzenia, które miało miejsce przed narodzeniem Jezusa. Psalmista mówi, Pan strzec będzie wyjścia i wejścia Twego teraz i na wieki. Droga Matko, Bóg cudownie zachował Cię w czasie trudnych chwil i podarował Ci zdrowe dzieci, które dzisiaj ofiarowałaś Panu w sakramencie Chrztu Świętego.
Dlatego chcemy podziękować Bogu za ten wielki dar macierzyństwa i uwielbiać go słowami tej, która przez wybranie stała się matką naszego Pana i Zbawiciela i jak Ty trzymała na rękach swojego Syna. Maria wołała, wielbi dusza moja Pana i rozradował się Duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny i święte jest imię Jego. Boże i Ojcze, dlatego i my dziękujemy Ci za wielkie rzeczy, których dokonałeś także dla tej Matki, dla Ojca, dla rodziny i dla tych dwóch chłopców.
Prosimy Cię, miej je w swojej łaskowej opiece i swoimi drogami prowadź do zbawienia. Błogosławieństwo Pana niech będzie z wami. Błogosławimy wam w imieniu Pańskim. Przyjmijcie Boże błogosławieństwo. Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze Swoje na Tobą, niech Ci miłości wbędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niech da swój święty pokój. Amen. Powstańcie drodzy i zwróćcie się do zboru. Drogi zborze Chrystusowy, proszę Was, przyjmijcie tych dwóch młodych mężczyzn do społeczności naszej parafii.
Bądźcie wobec nich życzliwi i rozumiali i pomóżcie im podążać do Chrystusa. Witamy w parafii ewangelickiej w Sopocie. Dziękujemy rodzicom, chcą szesnym, prosimy Was o zajęcie miejsca, a my śpiewamy wspólnie kolejną naznaczoną pieśń numer 846. A podczas pieśni, gdy wejdę do ołtarza, zapraszam dzieci z całego kraju, nie tylko z naszej parafii, na szkółkę niedzielną. Także podczas pieśni, gdy podejdę do ołtarza, proszę dzieci o podejście do ołtarza. Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego, niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki.
Amen. Drogi zboże zgromadzony w kościele, drodzy uczestnicy nabożeństwa w formie internetowej, słuchajmy się teraz w to, co napisał kaznodzieja Kohelet w XII rozdziale księgi, w wierszach od I do VII w przekładzie Biblii Ekumenicznej. Pamiętaj o swoim Stwórcy za dni młodości. Zanim nadejdzie czas udręki, zanim przyjdą lata, o których powiesz, nic mnie już nie cieszy. Zanim rok zaćmi słońce, światło, księżyc i gwiazdy, a chmury powrócą po deszczu. Wówczas strażników domu chwyci drżenie i przygarbią się potężni wojownicy.
Kobiet przy żarnach ubędzie, a te co patrzą oknem zaciągną zasłony. Zatrzasną się drzwi na ulicę i łoskot młyna przycichnie. Stanie się piskliwy, jak siergot wróbla. Dźwięki pieśni utracą swe brzmienie. Stroma droga lęk będzie budzić. Pojawi się strach przed podróżą. Zakwitnie drzewo migdałowe. Szarańcza w lec się będzie ospale. Pękną owoce kaparów. Zdjęcie. Odchodzi człowiek do swego domu wiecznego, a płaczki już krążą poza ułkach. Lada chwila pęknie srebrna nić, roztrzaska się czasza ze złota. Dzban stłucze się przy źródle, do studni runie złamany kołowrót.
Proch powróci do ziemi, z której powstał. Duch powróci do Boga, który go dał. Dobry nasz Panie i Boże, dałeś nam dzisiaj do refleksji trudne słowo o przemijaniu, o końcu, o śmierci. Prosimy Cię, daj, aby wsłuchanie się w to słowo wzmocniło naszą wiarę. Amen. Siostry i bracia w Panu. Mało jest takich tekstów w Biblii, a mogę wręcz zaryzykować, że tylko kilka, których mamy w jednym tekście niezbyt długim. Takie nagromadzenie obrazów, metafor alegorii. Praktycznie cały ten tekst zbudowany jest poprzez obrazy.
Powiedzielibyśmy to nie dzieło literackie, ale sztuka plastyczna. Bo jeśli byśmy wsłuchali się w ten tekst zamykając oczy, może byłem powinien to powiedzieć przed czytaniem. Zamknijcie teraz oczy drodzy i budujcie obrazy. Gdy pęka srebrna nić, gdy złota czasza roztrzaskuje się, gdy dzban stłucze się przy śrudle, a do studni wpada złamany kołowrót. I dalsze obrazy. Gdy zamykają się drzwi na ulicę, łoskot młyna cichnie, dźwięki pieśni tracą brzmienie. Gdy stroma droga, którą widzimy budzi lęk, bo nie możemy iść i strach przed podróżą.
I teraz to słowo, które tłumaczy. Odchodzi człowiek do swego domu wiecznego, a płaczki już krążą poza łukach. Ten ostatni obraz pewnie nie jest nam bliski, bo nie mamy tej praktyki w swoim życiu. Ale gdy autor Księgi Kocheleta pisał te słowa, był to obraz zrozumiały. I ten wstęp, tak często cytowany, pamiętaj o swoim Stwórcy za dni młodości. Zanim nadejdą lata, o których powiesz, nic mnie już nie cieszy. A w Biblii Warszawskiej, że idą dni, które mi się nie podobają. Dni, które mi się nie podobają, albo nic mnie już nie cieszy.
Wielokrotnie, drodzy, słyszałem takie słowa podczas odwiedzin domowych u osób sędziwych, które już były autentycznie zmęczone życiem, mówiąc przeżyłam 94 lata i już wystarczy. Ja chcę odejść. Albo pamiętam sprzed lat odwiedziny w domu opieki, w którym bywałem co dwa tygodnie i słyszałem zawsze te same słowa od jednej pani. Mam nadzieję, że to już nasze ostatnie spotkanie, że Bóg mnie odwoła do wieczności. I tu się pojawia tak często cytowane zdanie. Czy starość Panu Bogu naprawdę się nie udała? Czy refleksje na temat starości muszą być tylko przepojone goryczą, muszą być gorzkie?
Czy starość Panu Bogu naprawdę się nie udała? Czy też w każdej fazie naszego życia możemy odnajdywać radość paradoksalnie wbrew temu biblijnemu zapisowi z Księgi Kocheleta? Biblia jest w drodze zbiorem wielu różnych świadectw ludzi w stosunku do Boga. Literatura sapiencjalna, zwana inaczej mądrościową, zawarta w Starym Testamencie, często zawiera bardzo gorzką, egzystencjalną wręcz refleksję nad życiem. stojąc często w dużej różnicy wobec tego, co znajmiemy na innych stronach. Bowiem w biblijnej tradycji kwestie starości, czy też jak mówimy dzisiaj, w tej pory późnej dorosłości wcale nie są ujęte tak, jak mamy to do czynienia w dzisiejszej Księdze Kaznodziei.
W księgach historycznych Starego Testamentu starość jest ukazywana jako błogosławieństwo od Boga. Długi wiek, długie życie jako dar od Stwórcy za życiową drogę. Ten, kto jest sędziwy, kto dożył długich lat, jest rozumiany jako posiadający mądrość, wiedzę, życiowe doświadczenie. Ktoś, do kogo można sięgnąć i uczyć się od Niego. Relacji do świata i relacji do Boga, wiary. A księga Koheleta jawnie krytykuje wiele mądrości zawartych w innych księgach. Wyraża coś, co my za greckim językiem nazywamy sceptycyzmem względem możliwości otrzymania w życiu radosnej starości.
Jesień, ponure dni często wpisują się w takie patrzenie na świat. Gdy pada deszcz, spadają liście, robi się szaruga, mgły. Człowiek często popada w taki melancholijny stan. Nazwamy go często splinem, okresem, gdy człowiek nie czuje się dobrze, bo widzi, jak obumiera przyroda. Widzi przemijanie. Ale jesień może być także piękna, jak te bukiety dzisiaj na ołtarzu. Gdzie mamy wiele kolorów, różnorodność i odnajdujemy w tym niewątpliwe piękno. Co chce nam powiedzieć? ukazać dzisiaj Kohelet. Czy tylko te obrazy, które widzimy, czy też tak naprawdę to nie jest adresowane do ludzi, których zaliczamy do późnej dorosłości.
To jest tekst adresowany do młodych dorosłych. by cieszyli się z tego, co mają, by nie popadali właśnie w marudzenie, w narzekanie, bo są pełni sił, mają przed sobą wiele lat życia, słońce, światło, jesień, wiosnę, zimę i lato. Słucham. To nie jest tekst adresowany do sędziwych, ale do młodych, którzy nie potrafią cieszyć się życiem. Ten tekst wcale nie próbuje nam odpowiedzieć na pytanie, czy starość Panu Bogu się nie udała, tylko pokazuje, że starość Panu Bogu się nie udała. tym, którzy nie są jeszcze u kresu biegu, że nie potrafią cieszyć się z życia, nie potrafią przyjmować dni i nocy jako Boży dar i ciągle narzekają, że inni mają więcej, inni wyglądają lepiej.
Inni mają sukcesy, a wciąż nie ja. I nie szukają w sobie źródeł owej frustracji. Nie szukają relacji z Bogiem i z bliźnimi, w których mogą odnaleźć miłość, radość, łaskę i nadzieję. Nie. "Pamiętaj o swoim Stwórcy za dni młodości. Zanim nadejdzie czas, przyjdą lata, o których powiesz: nic mnie już nie cieszy". To nie teraz jest czas, by wypowiadać te słowa. W ustach 94-letniej kobiety takie słowa są usprawiedliwione i można ją zrozumieć i nie pokazywać jej w spotkaniu, że życie jest piękne, że ma jeszcze przyszłość.
Współpraca. Ale być z nią, bo bycie razem w takim momencie jest największym darem i błogosławieństwem. Naprawdę takie spotkania, odwiedziny, Dla osób późnej dorosłości stanowią prawdziwą radość, gdy wtedy budzą się dobre symbole i skojarzenia. Gdy wspólnie się można pomodlić albo zaśpiewać, albo chociaż przynajmniej spróbować włączyć się w śpiew, który z udziałem duszpasterza. Dla osób późnej dorosłości stanowią prawdziwą radość, gdy wtedy budzą się dobre symbole i skojarzenia. W innej księdze sapiencjalnej znajdujemy słynne słowa o tym, że każda rzecz na ziemi ma swój czas.
I w każdym czasie, jak mówi autor tamtej księgi, którą też przypisujemy królowi Salomonowi, że większość tych mądrości pochodzi właśnie od syna Dawida. Że powinniśmy wykorzystywać każdy czas, by budować wokół siebie coś dobrego. Jako dziecko, młody dorosły, dojrzały człowiek i w tej późnej dorosłości. By nie szukać tego co złe, ale by odnajdywać dobro. Dzień dobry. bo Jezus Chrystus, przychodząc na świat, mówił nie tylko o doczesności, ale o tym, co nas czeka w życiu wiecznym. I nawet dzisiejszy tekst nie kończy się wcale przegraną.
Proch powróci do ziemi, z której powstał. Ale duch powróci do Boga, który go dał. To rzadkie w Starym Testamencie. Zapewnienie o życiu wiecznym, które w Nowym Testamencie zostanie nam ukazane jako zmartwychwstanie. Zmartwychwstanie na wzór Jezusa Chrystusa. Jako życie duchowe, wieczne, doskonałe. Nadzieja. Dlatego próbujmy drodzy, gdy bierzemy do rąk Biblię czytać ją całościowo. To bardzo wyraźnie podkreśliła reformacja. że w zasadzie sola scriptura odnajdujemy prawdę, że Biblia tłumaczy się przez inne biblijne teksty, że Biblia jest całością i nie można wyrywać z kontekstu poszczególnych wierszy czy fragmentów.
Księga Kaznodziei nie daje nam impulsów do lamentacji, do frustracji czy smutku. Wręcz odwrotnie. Chce nas zachęcić do cieszenia się każdą chwilą, którą mamy. Każdym wschodem słońca, każdym dniem i każdą nocą, każdą porą roku, którą przeżywamy, by odnaleźć w niej szczególne piękno. Tego i ja chciałbym Wam życzyć na ten cały tydzień, byśmy mimo trosk, wielu prac, które przed nami, zadań, trudów, które często wydają się niemożliwe do pokonania, byśmy potrafili cieszyć się chwilą. I powiedzieć, tak wiele mnie cieszy, bez względu na mój wiek, czas, w którym jestem.
Świeci słońce, widzę księżyc i gwiazdy i słońce powróci po deszczu. Amen. Módlmy się. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za to słowo, które wpisane jest w dzisiejszą niedzielę. Daj byśmy wyszli dzisiaj z Kościoła zbudowani, wzmocnieni słowem i sakramentem, byśmy w Tobie odnajdywali fundament naszego życia. Amen. Zborowi mam do przekazania ogłoszenia. Dzisiaj po nabożeństwie zapraszamy do punktu kancelaryjnego, gdzie można odebrać zwiastuna. Serdecznie zapraszam do stoiska z wydawnictwami, gdzie można nabyć literaturę religijną.
Zapraszamy również na pierwsze piętro, na Emporę, do Biblioteki Etos. Od piątku do dnia dzisiejszego w Warszawie obraduje synod naszego Kościoła. Przypomnę, że jako diecezja mamy delegatów do tego synodu, który spotyka się dwa razy w roku. Wczorajsza i przedwczorajsza i dzisiejsza sesja, która jeszcze trwa, były pierwszymi po czasie przerwy w funkcjonowaniu stacjonarnym. Poprzednie synody odbywały się online. Dlatego synod, który miał, obradował wczoraj w Warszawie, podejmował ważne decyzje dotyczące życia kościelnego.
W dniu wczorajszym synod podjął uchwałę o dopuszczeniu do ordynacji na prezbiterów teologów płci żeńskiej. Także w dniu wczorajszym więc w służbie duchownego zostali całkowicie zrównani mężczyźni i kobiety. W tym momencie, W najbliższym tygodniu mamy spotkanie jako Rada Diecezjalna z Kierownictwem Kościoła Ewangelickiego Północnych Niemiec. Od wtorku do czwartku będziemy wraz z Księdzem Reisem reprezentowali naszą diecezję oraz pozostałymi członkami Rady Diecezjalnej w Gystrof na terenie Mecklenburgi, gdzie wygłoszę m.in.
kazanie oraz referat. Dlatego w tygodniu pewne zajęcia są przesunięte na przyszły tydzień. Bardzo proszę o odwiedzenie naszej strony parafialnej. Z tego co jest zaplanowane to w najbliższą środę 17.30 odbędzie się próba chóru parafialnego. W imieniu Polskiego Towarzystwa Angielskiego Oddział Gdańsk przypominam o spotkaniu w sobotę 30 października o godzinie 10 na dawnym cmentarzu ewangelickim w Gdańsku Jeścisku, gdzie chcemy włączyć się w akcję prowadzoną przez panią Aleksandrę Wieliczko, której celem jest zachowanie w pamięci tego ewangelickiego, poewangelickiego cmentarza.
Wszystkie informacje znajdziecie Państwo na naszej parafialnej stronie. Tyle jest naszych parafialnych ogłoszeń. Zapraszam bardzo serdecznie na naszą stronę parafialną, naszego parafialnego Facebooka, na którym na bieżąco znajdziecie Państwo informacje z życia naszej parafii, również Kościoła. A teraz, niejako łącząc się z pewnymi treściami zawartymi w dzisiejszym tekście z Księgi Kaznodziei, chcemy wspomnieć naszego brata, którego przed dziesięcioma miesiącami Pan odwołał do wieczności. Wspominamy dzisiaj świętej pamięci Zygfryda Reinharda Brauna, urodzonego 14 października 1942 roku w Nakle, zmarłego 7 stycznia 2021 roku w Gdyni.
Członka naszej parafii, Sopocianina, związanego z tym miejscem i z tym kościołem. W 79. rocznicę jego urodzin i w 10 miesięcy po śmierci Wspominają go dzisiaj pogrążona w rozpaczy żona Ewa wraz z rodziną, córkami Izabelą i Patrycją, cięciami Tomaszem i Maciejem oraz wnukami Zuzią, Martynią, Filipkiem i Weroniczką. Czas wspomnienia to czas sięgania do wspólnych przeżyć. Niech te trwają w waszej pamięci. Miejcie swego męża, ojca, dziadka w dobrej pamięci. A teraz znieśmy nasze myśli do Boga i podziękujmy Bogu za jego życie.
Łaskawy nasz Panie Boże, chcemy Ci dzisiaj podziękować za nasze drogi wspólne, które przebyliśmy z naszym świętej pamięci bratem Zygwydem Braunem. Dziękujemy Ci za to, co dał swoim bliskim, za świadectwo jego życia i za to, I za to, że dzisiaj możemy być w Kościele i dziękować za tę drogę. Prosimy Cię, Panie, miej w swojej opiece zasmuconą rodzinę. Wzmocnij ich wiarę i wiarę nas wszystkich w zmartwychwstanie i życie wieczne. Prosimy Cię, by każdy dzień był doświadczaniem Twojej łaski i Twojego prowadzenia w nadziei na to, że u Ciebie się Panie spotkamy.
Amen. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, chajeczysz serca i myśli Wasze w Jezusie Chrystusie Panu i Zbawicielu naszym. Amen. Śpiewamy kolejną pieśń. Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Wstomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Chcemy teraz stanąć przed Bożym obliczem, przed Bogiem jako sędzią. Nim to uczynimy słowami indywidualnej modlitwy spowiedniej, słuchajmy się teraz słowa psalmu 130. Panie Słowem.
Z głębokości wołam do Ciebie, Panie. Panie, wysłuchaj głosu mojego, nakłoń uszu swych na głos błagania mego. Jeżeli będzie zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u Ciebie jest odpuszczenie, aby się Ciebie bano. W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją, oczekuję słowa Jego, dusza moja oczekuje Pana, tęsknień i stróże poranku, bardziej niż stróże poranku. Amen. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem.
którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i stałego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłościw. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z Was.
Czy żałujesz za grzechy swoje, jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak odpowiedz, wierzę. I czy pragnie z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego.
zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętemu. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju pańskim. Pan niech będzie z wami.
Amen. Amen. Chwakące, Osaqueja, Pricje ufam uszreja. Jukali, Ciebie, Morny, Jebusie, Zabie o szereń z nami, na wąsie jest bezpłowaj, na wąsie niebo, znowu na wąsie niebo. Muzyka Pan mierz będzie z wami. Amen. Znieście swe serca. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu, Muzyka Boże. Zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzechy i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, wespół z aniołami i zastępami niebiańskimi, Śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały.
Święty Boże, Święty Mocny, Święty a nieśmiertelny Panie, z dziękczynieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną wiarę, a pamiątkę swej śmierci. Nieczerzy Świętych zostawił Tobie na chwałę, a nam uzbawieniu. Prosimy Cię, ucz nas z Nim uniżyć się aż do śmierci. W Nim też powstać do życia nowego, a jak ziarno z kul w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twejmi.
prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego. Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. Zdjęcia i zbieram Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego, tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jakoj my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw od złego. Albo wiek Twoje jest królestwo i moc i chwała. Zdjęcia i montaż Amen Pan nasz Jezus Chrystus tej nocy, której był wydany wziął chleb i podziękowa przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, toczycie na pamiątkę moją. Podobnie, gdyby było po wieczerzy, wziął ich zielich, a podziem gowa przydał im mówiąc, Wierzcie i pijcie z Niego wszyscy, te kieliziesto nowe przymierze we krwi mojej, która się za Was i za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.
To czyncie ilekroć pić będziecie na pamiątkę moją. Boże Ojcze nasz Libiański, wspominając babczą mękę i śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką ucztę radości w Twoim Królestwie.
Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze, i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja. Amen. Przystąpcie teraz do stołu Pańskiego. Przyjdzie, skosztujcie, zobaczcie, jak dobry jest Pan. Amen. Muzyka Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone.
Dziękuje za oglądanie. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Zdjęcia i montaż Mój do miasta. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże, żeś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię o sprawę dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Święty Boże, nieśmiertelny Panie, jedynie Ty jesteś wieczny godny czci i uwielbienia. Oczekujesz, że będziemy Ci dziękować za Twoją dobroć.
My zaś widzimy często jedynie to, czego nam brakuje. Spodziewasz się, że będziemy Cię uwielbiać i głosić chwałę imienia Twego. A my często bez względu na wiek. I sytuacje. W naszych modlitwach narzekamy nad tym, w nas dręczy i smuci. Rać przebaczyć nam grzechy i zaniedbania nasze. Dopomóż przezwyciężyć słabości i łomności nasze. Napełnij duchem swoim, abyśmy w nim i przez niego prawdziwie wielbili Cię. Za dobroć Twoją szczerze Ci dziękowali i nie narzekali. Lecz służyli Ci z radością i w prostocie serca. Boże, spraw łaskawia, abyśmy mieli składać w Twoje ręce sprawy, wobec których jesteśmy bezsilni i bezradni.
Bo dla Ciebie nie ma sytuacji bez wyjścia i rozwiązania. Prosimy Cię, orzyw więc wiarę naszą, rozbudź ducha ufności i dopomóż nam przezwyciężać nasze słabości. Dziękujemy Ci za obrady synodalne, za wszystkich ludzi, którzy w Twoim Kościele w różnych funkcjach i zadaniach służą poprzez parafie, filiały, diecezję i jednotę Kościoła. Daj, Panie, byśmy składali dobre świadectwo, że jesteśmy Twoim Kościołem tu na ziemi. Dzisiaj w sposób szczególny prosimy Cię o Twoje błogosławieństwo dla tych dwóch chłopców, których poprzez chrzest święty przyjęliśmy do społeczności Kościoła.
Miej w opiece ich rodziców i całą rodzinę. Daj, by cieszyli się tym wielkim darem, jakim są bliźniaki. Daj, Pani, abyśmy potrafili cieszyć się z czasu, który nam dajesz. Nie dopuść, byśmy skalali nasze serca kłamstwem, oszustwem, nie wiernością, ale w Duchu Świętym uświęcali życie swoje i byli Tobie wierni i przygotowali się na dzień przyjścia Pana naszego Józefa Chrystusa, bo wierzymy i mamy nadzieję, że u Ciebie się spotkamy. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry, Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja!
Bo i Słowem, i Dajdzień, Ciebie, Alleluja! Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, Alleluja! Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci da swój święty pokój. Amen, amen, amen. Oczepiecie wieku miśnej, jako Słonca, promieńczysty, niechaj kwała moja śmieje i przychoda moja dzieje. Czy ja noś jak w życiu, czy jest wódę, na spłuczie się. Na ten godz, na tej lobie, wyrówni do węgi na wównę. Muzyka Muzyka