Zaproszeni do stołu Pańskiego
„Już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga." (Ef 2,19)
—
Biblia Warszawska
**Ewangelia św. Jana 6,1–15 (Biblia Warszawska)**
Potem odszedł Jezus na drugi brzeg Morza Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. A szło za nim mnóstwo ludu, bo widzieli cuda, które czynił na chorych. Wstąpił tedy Jezus na górę i tam usiadł z uczniami swoimi. A była blisko Pascha, święto żydowskie. A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić. Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał. Rzekł do niego jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest na tak wielu? Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli. A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło! Pozbierali więc, i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów okruchami, pozostawionymi przez tych, którzy jedli. Wtedy ludzie ujrzawszy cud, jaki uczynił, rzekli: Ten naprawdę jest prorokiem, który miał przyjść na świat. Jezus zaś poznawszy, że zamyślają podejść, porwać go i obwołać królem, uszedł znowu na górę sam jeden.
- Siódma niedziela po Trójcy Świętej kieruje uwagę wspólnoty na sakrament ołtarza — Wieczerzę Pańską, Eucharystię, łamanie chleba.
- Stół to najważniejsze miejsce w domu i w kościele: tam spotykają się domownicy i tam dokonuje się błogosławienie darów.
- Wspólnota wokół Jezusa na górze została zbudowana w sytuacji braku chleba powszedniego — to On bierze odpowiedzialność za nasze codzienne potrzeby.
- Człowiek nie żyje samym chlebem; potrzebuje także „chleba anielskiego" (panis angelicus) — Jezusa Chrystusa jako chleba życia.
- Postawa Andrzeja, brata Piotra, uczy nas dzielenia się: na ziemi jest dosyć jedzenia, brakuje gotowości do podziału.
- Kościół ma być wspólnotą otwartą, zapraszającą do stołu Pańskiego, a nie hermetyczną i elitarną.
O czym mówił pastor
Siódma niedziela po Trójcy Świętej wprowadza wiernych w drugą część roku kościelnego, zwaną półroczem Kościoła. To czas, w którym poszczególne niedziele otrzymują własne tematy, a dwie z nich zostają poświęcone sakramentom. Tydzień wcześniej Kościół rozważał chrzest święty; tej niedzieli kieruje myśli ku sakramentowi ołtarza — drugiemu z dwóch sakramentów ewangelickich.
Ewangelia Janowa o nakarmieniu pięciu tysięcy jest tekstem wielowarstwowym. Można w niej dostrzec wezwanie do sprawiedliwego podziału dóbr, szacunku dla natury, troski o ekologię czy ekonomię. Tradycja Kościoła wybiera jednak inny akcent — wspólnotę spożywania chleba pańskiego. Eucharystia, Wieczerza Pańska, Komunia Święta, łamanie chleba — różne nazwy opisują tę samą rzeczywistość. Forma uległa zmianie w czasie pandemii: zamiast wspólnego kielicha podaje się dziś opłatek zanurzony w winie na rękę. Istota pozostaje ta sama: stół Pański.
Kaznodzieja zadaje słuchaczom proste pytanie o najważniejsze miejsce w domu. Odpowiada na nie sam — to stół. Tam spotykają się domownicy, tam dzieli się posiłek. Podobnie w kościele: choć ważna jest ambona, miejsce zwiastowania, to wzrok wchodzącego biegnie najpierw do ołtarza. Wokół niego koncentruje się liturgia, błogosławienie darów, łamanie chleba i wspólnota stołu. Tę wspólnotę siódma niedziela po Trójcy Świętej chce utwierdzać.
Wspólnotę na górze nad jeziorem Genezaret Jezus stworzył w kontekście braku. Ludzie, przejęci tym, co spotyka ich w obecności Mistrza, zapomnieli o codziennych potrzebach. To doświadczenie znane każdemu, kto kiedykolwiek wyruszył w góry bez prowiantu — bez wzmocnienia trzeba zawrócić. Tłumy nad jeziorem znalazły się w podobnej sytuacji. Wtedy sam Jezus bierze odpowiedzialność za chleb powszedni. Nawiązując do historii Izraelitów na pustyni, kazanie przypomina, że otrzymujemy od Pana Boga i od matki ziemi to, co potrzebne. Reformator w Małym Katechizmie tłumaczył prośbę modlitwy pańskiej o chleb powszedni jako wszystkie podstawowe potrzeby codziennego życia.
Ludzkie życie nie sprowadza się jednak wyłącznie do zaspokajania tych potrzeb. „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z Bożych ust." Prawdziwym chlebem życia jest Jezus Chrystus. Chór parafialny śpiewa pieśń Panis Angelicus — chleb anielski — i właśnie o tym chlebie mówi sakrament ołtarza. Wzmacnia on inaczej niż chleb powszedni, ale oba są konieczne do harmonijnego życia, integrującego wymiar cielesny i duchowy. Dzisiejsze teksty prowadzą zgromadzonych przed ołtarz Pański i przypominają, by nie zapominać przede wszystkim o wymiarze duchowym.
Z budowania społeczności stołu Pańskiego wypływa praktyczna lekcja. Jezus zaprasza nas do postawy Andrzeja, brata Szymona Piotra. To on rozpoznał, że pośród tłumu znajdują się dary — chłopiec, który nie zapomniał zabrać prowiantu. Powinniśmy umieć dzielić się tym, czym sami zostaliśmy obdarzeni i pokrzepieni wokół stołu Pańskiego. Historia ludu wybranego pokazuje, że na ziemi cały czas jest dosyć jedzenia, by nakarmić wszystkich. To egoizm i koncentracja na posiadaniu sprawia, że jedni są przeżarci, a inni permanentnie głodują. Brakuje nam świadomości, że w Jezusie Chrystusie wszyscy jesteśmy siostrami i braćmi, a wokół Jego stołu jest miejsce dla miliardów ludzi, którzy mogą nasycić się i chlebem powszednim, i chlebem anielskim.
Niestety, konsumpcyjny zachodni świat usypia tę wrażliwość. Zamykamy się, nie potrafimy dzielić się ani zapraszać do wielkiego stołu, który Chrystus symbolicznie rozłożył wokół jeziora Genezaret. Jezus karmi nas i zaprasza, byśmy karmili innych. Mamy być społecznością otwartą, a nie hermetyczną, ekskluzywną, elitarną. Otwartą także dla tych, którzy się od nas różnią, są inni, którzy może nam nie do końca odpowiadają. W tłumie pięciu tysięcy nie wszyscy się znali ani lubili — przyszli do Chrystusa, by słuchać Jego słowa, chleba życia, i zostali nakarmieni chlebem powszednim. Niech ta historia będzie zachętą nie tylko do uczestnictwa w sakramencie ołtarza, lecz także do uczenia się od Chrystusa sztuki dzielenia: miłością, dobrem, otwartością na potrzeby innych — również w wymiarze cielesnym i materialnym. Spotkajmy się dzisiaj przy stole Pańskim. Amen.
Czego uczy nas to kazanie
Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).
-
Wieczerza Pańska 62% In, cum, sub pane et vino
Sakrament Wieczerzy Pańskiej: realna obecność ciała i krwi Chrystusa w, z i pod chlebem i winem. Nie transsubstancjacja rzymska ani symbol Zwingli'ego.…
Rozwiń hasło → -
Solus Christus 54% Tylko Chrystus
Jedyny pośrednik między Bogiem a człowiekiem to Chrystus (1 Tm 2,5). Nie Maryja, nie święci, nie kapłaństwo ludzkie — choć każde z nich ma swoje miejsce w Kości…
Rozwiń hasło → -
Powszechne kapłaństwo wiernych 53% Każdy ochrzczony jest kapłanem
Każdy ochrzczony ma bezpośredni dostęp do Boga — bez ludzkiego pośrednika. Pastor nie jest kapłanem w sensie ofiarnym, ale sługą Słowa, powołanym ze zboru.…
Rozwiń hasło →
Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)
# 🟢 7. NIEDZIELA PO TRÓJCY ŚWIĘTEJ # Zrodlo: https://youtu.be/y7O4sQ5mHYg # Data nabozenstwa: 2022-07-31
Muzyka Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Muzyka Dziękuje za oglądanie. Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga. Tym słowem z listu aposta Pawła do Efezjan witam Was drodzy wszystkich bardzo serdecznie w siódmą niedzielę po Trójcy Świętej. Witam wszystkich parafian, wszystkich gości, wszystkich tych, którzy przybywają teraz w Trójmieście, w okolicach na wypoczynku albo na rodzinnym spotkaniu. Chcemy dzisiaj, w tę niedzielę, w sposób szczególny mówić o Bożej obecności w sakramencie ołtarza.
O tym, że tworzymy wspólnotę i nią jesteśmy. Chcemy więc dzisiaj wspólnie śpiewać pieśni, słuchać się w Boże Słowo i trwać w modlitwie. Życzę wszystkim tu obecnym w Kościele, a też tym, którzy łączą się z nami poprzez internetową transmisję błogosławionego napożeństwa. Naśpiewajmy pieśń 722. Muzyka Ty, Ty, tylko Jezu, Józef, chcę ustawać z Panią, Czekłowi, czekłowi, niechowani do Ciebie, tylko My jesteśmy. Zdjęcia i montaż my Czy niebychła nic innego, serce nowym dodać zleń, podał wszystko i poświęca, tylko ty nieopuś wierzę.
Tylko my jesteśmy, wiemy w zbaw, co tylko my. Gdy nie wie, o co się nie zna, że ołeś w dachach mał, że tu obiek zjeść się miał. Muzyka Niech mówią odkupieni przez Pana. Wołali do Pana w swej niedoli. Amen. Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Muzyka Kyrjelejson Kyrjelejson Kulia i son Chwała Bogu na wysokościach KONIEC Zdjęcia i montaż I ojome serca, a serca się z obnią. Modlmy się. Panie Boże Wszechmogący i miłosierny Ojcze nasz iwiański, Ty karmisz nas każdego dnia chlebem powszednim, o który Cię prosimy w modlitwie.
Nakarm także duszę nasze chlebem żywota, danym nam w Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje. na wieki wieków. Amen. Pan niech będzie z wami z wami I z ludem boi. Drodzy, wsłuchajmy się teraz w Boże Słowo zapisane w II Księdze Mojżeszowej w XVI rozdziale wybranych przez Kościół wierszach. A całe zgromadzenie Izraelitów szemrało na pustyni przeciw Mojżeszowi i Aronowi. Mówili do nich Izraelici, szkoda, że nie pomarliśmy z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdy zasiadaliśmy przed garnkami mięsa i jedliśmy chleb do syta.
Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby to zgromadzenie pomarło z głodu. Pan powiedział do Mój Rzesza. Słyszałem szemranie Izraelitów. Poznajmij im. Pomiędzy wieczorami będziecie jedli mięso, a rano nasycicie się chlebem i poznacie, że ja, Pan, jestem waszym Bogiem. Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz. A rano warstwa rosy leżała na pustyni dookoła obozu. Gdy warstwa rosy uniosła się, na powierzchni pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, jak szron na ziemi. A gdy Izraelici to zobaczyli, pytali jeden drugiego, co to?
Ponieważ nie wiedzieli, co to jest. Wówczas Mojżesz im wytłumaczył, to jest chleb, który Pan dał wam do jedzenia. To zaś Pan wam nakazał, zbierajcie z tego każdy tyle, ile potrzebuje, omer na głowę, zgodnie z liczbą osób w namiocie. I Izraelici tak zrobili. Jedni zbierali więcej, drudzy mleczni. Kiedy mierzyli na Omery, ten kto zebrał więcej nie miał w nadmiarze, a temu kto miał mniej nie zabrakło. Każdy zebrał według swoich potrzeb. Błogosławieni są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja.
Muzyka A lekcję czytam z dziełów apostolskich rozdziału drugiego, wiersze od 41 do 47. Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. Przyłączono tego dnia około trzech tysięcy ludzi. Trwali oni w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, ponieważ apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, łamali chleb po domach i przyjmowali pokarm z radością i prostotą serca.
Wielbili Boga i cieszyli się przychylnością całego ludu, a Pan dołączał do nich codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia. Bądź pochwalony, Panie Jezu. Muzyka A teraz drodzy w odpowiedzi na to Boże Słowo. Wyznajmy naszą wiarę w Trójjedynego Boga. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Marii Panny, umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzepion. Stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, stąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, społeczność świętych, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Muzyka Zdjęcia i montaż Muzyka Zastanawczek, zakońce na władze władze, Władze władze władze. Wójt wiosny jest na wiernik, za to się będzie. Wierzy miłej wierzycie, że słowicie się wierzycie. Zdjęcia i montaż Milość i Jezus, co czynił, już na tym pożywskany. Obczadłeś, poświęcim, zachodźmy na mecz. Muzyka Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego niech będą z nami wszystkimi teraz i na wieki.
Amen. Drodzy, wsłuchajmy się teraz we fragment Ewangelii św. Jana. W rozdziale 6 wierszach od 1 do 15 zostały zapisane takie słowa. Potem Jezus poszedł na drugą stronę jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiackiego. Szło za Nim mnóstwo ludzi, bo widzieli znaki, jakich dokonywał, uzdrawiając chorych. Jezus zaś wszedł na jedną z gór i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżała się Pascha święto żydowskie. Gdy Jezus podniósł oczy i zobaczył, że liczny tłum przyszedł do Niego, powiedział do Filipa. Gdzie kupimy chleb, aby dać im jeść?
Zapytał tak, aby wystawić go na próbę, sam bowiem wiedział, co miał czynić. Odpowiedział mu Filip. Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy mógł otrzymać choć trochę. Jeden z uczniów, Andrzej, brat Szymona, powiedział do Jezusa. Jest tu chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby. Ale cóż to jest dla tak wielu? Dzień. Jezus polecił, każcie ludziom usiąść. Było zaś tam dużo trawy. Usiedli więc mężczyźni, a było ich około pięciu tysięcy. Jezus wziął chleby, odmówił modlitwę dziękczynną i rozdał siedzącym.
Podobnie uczynił z rybami i rozdał ile kto chciał. Gdy się nasycili powiedział do uczniów pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic się nie zmarnowało. Zebrali więc i napełnili dwanaście koszy okruchami, jakie pozostały po spożyciu pięciu chlebów jęczmiennych". Kiedy ludzie zobaczyli, jak Jego znaku dokonał, mówili – ten jest prawdziwym prorokiem, który miał przyjść na świat. Gdy jednak Jezus poznał, że zamierzają przyjść i porwać Go, aby obwołać królem, znowu udał się samotnie na górę. Dobry nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za to słowo.
Słowo tak wielowątkowe, wielowarstwowe. Daj, by dotarło do głębi naszych serc. Amen. Zobaczmy. Siostry i bracia w Jezusie Chrystusie, przeżywamy dzisiaj siódmą niedzielę po Trójcy Świętej, co znaczy, że jesteśmy w drugiej części roku kościelnego, części zwanej półroczem Kościoła. I w tym czasie, który przeżywamy w roku kościelnym, poszczególne niedziele mają swoje motywy i tematy. W roku kościelnym dwie niedziele poświęcone są kwestii sakramentów. Tydzień temu, w szóstą niedzielę po Trójcy Świętej mówiliśmy w różnych miejscach o sakramencie Chrztu Świętego.
Mnie dane było głosić Słowo Boże na święcie Paraki w Ustroniu, zwanymi Dniami Jakubowymi. Wy słuchaliście tutaj też o sakramencie Chrztu Świętego. A dzisiaj nasze myśli Kościół chce zostały skierowane w kierunku sakramentu ołtarza. Drugiego z dwóch sakramentów, które mamy w ewangelickim kościele. Chociaż biblijny tekst z Janowej Ewangelii ma tak wiele warstw, że moglibyśmy skoncentrować się na tak różnych wątkach, tradycją Kościoła jest, że chcemy skupić się na aspekcie wspólnoty spożywania chleba pańskiego.
Moglibyśmy oczywiście mówić tutaj o sprawiedliwym podziale dóbr, o szacunku dla natury, o ekologii, o ekonomii, ale chcemy mówić dzisiaj o Eucharystii. czyli Wieczerzy Pańskiej Komunii Świętej, albo tak jak nazywano to pierwotnie w najstarszym kościele, co słyszeliśmy z dzieł apostolskich, łamanie chleba. Tak różnie zwano to, co dzisiaj przybrało bardzo formalną okresję. Formę. Podchodzimy do ołtarza, klękamy. Forma ta została, jak wiemy w ostatnim czasie, zmieniona poprzez pandemię, gdzie wcześniej piliśmy z jednego kielicha, Dzisiaj otrzymujemy opłatek zanurzony w kielichu na rękę i spożywamy, ale tworzymy tak czy inaczej stół pański.
Komunię świętą, komunio znaczy wspólnota. Przeżywamy Eucharystię, czyli nasze dziękczynienie. Spotykamy się przy stole Pana, budujemy wspólnotę. Wspólnotę, bo czujemy się domownikami Boga, jak zostało to ujęte w haśle dzisiejszego dnia. Jakbyśmy się spytali siebie, jakie jest najważniejsze miejsce w naszych domach lub mieszkaniach. Na co byście, drodzy, wskazali? Wskazali. Myślę, że na stół. Na stół, który jest miejscem spotkania domowników, używając dzisiejszego słowa apostoła Pawła z listu do Efezjan. Stół, który stoi w środku albo w kuchni, albo w głównym pokoju.
Miejsce, gdzie się spotykamy, by wspólnie spożywać posiłek. I gdyby się spytać nas, jakie jest najważniejsze miejsce w Kościele, myślę, że też byśmy wskazali na stół. Może niektórzy na ambonę, miejsce zwiastowania, ale myślę, że jednak wchodząc do Kościoła patrzymy wprost na ołtarz. To miejsce, wokół którego się koncentruje nasza uwaga w Kościele, gdzie odbywa się służba, lejturgia, liturgia, ale nade wszystko, gdzie błogosławione są dary, gdzie jest łamanie chleba i wspólnota stołu. Tę wspólnotę właśnie przez dzisiejszą niedzielę chcemy utwierdzać i budować.
Pokazać jak ona ma wielkie znaczenie. Znaczenie kontrastujące również do naszych codziennych potrzeb. Wspólnotę, którą Jezus stworzył na górze, stworzono w kontekście braku. W kontekście braku poprzedniego chleba. Dlatego, gdy uczniowie spytali się Jezusa, Panie powiedz nam jak mamy się modlić, Jezus przedstawił im to, co nazywamy modlitwą pańską. Ojcze nasz. I tam znajdujemy te ważne słowa. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. To jest ten chleb, o który prosili Jezusa ci zgromadzeni tam na górze.
To nie jeden raz wydarzyło się coś takiego, gdy zagubione tłumy w poszukiwaniu prawdy, słowa, życia szły za Jezusem i zapomniały o swoich codziennych potrzebach. Myślę, że nie jednemu z nas zdarzyło się również w życiu, gdy wyszedł w góry i zapomniał zupełnie wszystkiego, co powinien zabrać. Nie tylko ochronnej odzieży, ale również jedzenia i picia, by wzmocnić się i móc pójść dalej. Bez tego wzmocnienia czasem trzeba zatrzymać się na przełęczy i wrócić na dół. W takiej sytuacji byli właśnie zgromadzeni tam na górze wokół jeziora Genezaret.
Zapomnieli, bo tak byli przejęci w tym, co ich spotkało. I to Jezus sam bierze na siebie odpowiedzialność za nasz powszedni chleb. I w nawiązaniu do historii pozostałych, które tutaj mamy, do historii nakarmienia tych Izraelitów na pustyni, możemy powiedzieć, że otrzymujemy od naszej Matki Ziemi, od Pana Boga, to, co jest nam potrzebne. I dlatego nasz reformator, gdy w małym katechizmie tłumaczył prośbę z modlitwy pańskiej, W odpowiedzi na pytanie, co mamy rozumieć jako chleb powszedni, ujął to, że chodzi o wszystkie podstawowe potrzeby codziennego życia.
Ale nie do tego sprowadza się ludzkie życie, by tylko te podstawowe potrzeby nasze realizować. W tej prośbie uświadamiamy sobie, że nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z Bożych ust. I rozpoznajemy, że to prawdziwym chlebem życia jest Jezus Chrystus. Nasz chór parafialny ma w swoim repertuarze pieśń Panis Angelicus, czyli chleb anielski. To mowa jest właśnie o tym chlebie, który otrzymujemy w sakramencie ołtarza w Komunii Świętej, który nas w inny sposób wzmacnia niż ten chleb powszedni.
Ale obydwa są niezbędne, konieczne do harmonijnego ludzkiego życia. Są nam niezbędne do tego, by być zintegrowanymi z Bogiem, by żyć głębią życia, pełnią życia, a nie tylko tym cielesnym wymiarem. Dlatego te wszystkie teksty dzisiaj razem zgromadzone chcą nas zaprowadzić przed ołtarz pański. Chcą nam pokazać, że mamy dwa wymiary. Cielesny i duchowy. I nie powinniśmy zapominać przede wszystkim o tym drugim. A z budowania społeczności stołu pańskiego wypływa dla nas kolejna praktyczna lekcja. Jezus Chrystus chce nas zaprosić, byśmy byli tej postawy, jaką miał jeden z apostołów.
Andrzej, brat Szymona Piotra, który rozpoznał sytuację, że są dary, że jeden z obecnych nie zapomniał na swoją wędrówkę na górę zabrać prowiantu. I to powinno być dla nas impulsem, byśmy potrafili się dzielić. Potrafili się dzielić tym, co mamy, gdy zostajemy wzmocnieni, pokrzepieni wokół Pańskiego stołu. Byśmy tego chleba poprzedniego, który otrzymujemy, nie zatrzymywali dla siebie. Bo tak jak pokazuje historia ludu wybranego, na ziemi jest dosyć, cały czas dosyć jedzenia, by móc wszystkich nakarmić.
A tylko nie. Nasz egoizm, nasza koncentracja na posiadaniu jak najwięcej powoduje, że w jednych regionach ludzie są przeżarci, nie bójmy się tego powiedzieć, a w innych permanentnie głodują. Bo nie rozpoznajemy, że w Jezusie Chrystusie wszyscy jesteśmy siostrami i braćmi, że wokół tego stołu jest miejsce dla miliardów ludzi, którzy mogą się nasycić i chlebem powszednim i panis angelicus. Ale nie potrafimy, nie chcemy tego wszystkiego zmienić. Jest nam dobrze w naszym konsumpcyjnym zachodnim świecie. Zamykamy się tak często, No Nie potrafiąc się dzielić, nie potrafiąc zapraszać do tego wielkiego stołu, który Jezus Chrystus symbolicznie stworzył na owej górze wokół jeziora Genezaret.
Jezus karni nas i zaprasza, byśmy my potrafili karmić innych. Byśmy byli społecznością zapraszającą do stołu pańskiego, otwartą, a nie zamkniętą, hermetyczną, ekskluzywną, elitarną. Nie. Otwartą dla tych, którzy często się od nas różnią, są inni, może nam nie do końca pasują. Ale czy w tym tłumie kilku tysięcy zgromadzonych na górze wszyscy się znali, wszyscy się lubili? Oni przyszli do Chrystusa, by słuchać Jego słowa, chleba życia i zostali nakarmieni chlebem powszednim. Niech ta dzisiejsza historia będzie dla nas zachętą nie tylko do uczestniczenia w sakramencie ołtarza, ale do tego byśmy od Chrystusa uczyli się umiejętności dzielenia.
Dzielenia się miłością, dobrem, otwartością, ale także otwartością na potrzeby innych, w tym somatycznym, cielesnym wymiarze. Spotkajmy się dzisiaj przy stole Pańskim. Amen. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Boże, dziękujemy Ci za to, co nam dajesz każdego dnia. Za chleb powszedni. Ale dzisiaj chcemy Ci dziękować w sposób szczególny także za chleb życia, za chleb anielski, w którym zostaniemy pokrzepieni, wzmocnieni we wspólnocie, przy Twoim stole w sakramencie ołtarza. Prosimy Cię, by zawsze przystępując do tego sakramentu, budować z Tobą szczególną więź, doświadczać Twojej obecności i doświadczać obecności innych.
Przy Twoim stole, Panie. Amen. Rządźcie. Drogi zboże, jako wspólnota jesteśmy z tymi, którzy się radują, ale jesteśmy również z tymi, którzy się smucą, przeżywają rocznicę śmierci swoich bliskich. Dzisiaj jesteśmy proszeni o wspomnienia. I tak wspominamy dzisiaj świętej pamięci Andy Davida Genta, urodzonego 31 października 1970 roku w Anglii, zmarłego 1 lutego 2013 roku w Amsterdamie. Dzisiaj ukochanego męża i tatę wspominają żona Jagna i dzieci, Oliver, Helena i Joana. Wraz z nim wspominamy świętej pamięci Marię Zuzannę Mirską z domu Sikora, urodzoną 22 sierpnia 1944 roku w Cisownicy, zmarłą 21 stycznia bieżącego roku w Sopocie.
Ukochaną mamę, babcię, siostrę i ciocie. Wspominają jej dzieci, wnuki, siostry i siostrzyńcy oraz cała rodzina i przyjaciele. Wspominamy dzisiaj również osoby, które... nie były związane z naszą parafią, ale rodzina chce, by dzisiaj je tutaj wspomnieć. I tak wspominamy dzisiaj świętej pamięci Jana Nowackiego, urodzonego 12 października 1939 roku, zmarłego 18 marca bieżącego roku. Dla swoich najbliższych przede wszystkim kochającego męża, tatę, dziadka i teścia. W świętej pamięci Jan Nowacki doczekał się pięciorga wnucząt.
Dominiki, Maji, Janka, Filipa i Niny. Kochał swoje wnuczęta i był dumny z ich sukcesów. W małżeństwie z Lidią przeżył 52 cudowne lata. Pod koniec życia często powtarzał, że nie mógł wybrać lepszej dziewczęci. Był ciepłym, sprawiedliwym i wrażliwym człowiekiem, pomocnym i bezinteresownym. Był doktorem nauk prawnych, specjalistą prawa pracy, nauczycielem akademickim. Brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Był członkiem zespołu prawników Solidarności, opracowujących kierunki reformy prawa pracy w Polsce po okresie PRL-u.
Pod koniec życia ciężko zachorował, miał ogromną wolę życia i do końca bardzo dzielnie walczył z chorobą. Dzisiaj wspomina go zebrana w kościele rodzina oraz ci, co łączą się z nami przez internetową transmisję. Przed kilkoma dniami, 18 lipca zmarł w Londynie w wieku 53 lat śp. Tomasz Stefanowski. Urodził się w roku 1969 w Rudzie Śląskiej. Dzisiaj zmarłego wspominają pogrążeni w smutku. Rodzice, żona, syn oraz matka chrzestna tu zgromadzeni w Kościele oraz łączący się z nami w modlitwie przez internetową transmisję.
Drodzy, powstańmy teraz. Do modlitwy, a następnie zaśpiewamy pierwszą zwrotkę pieśni 713, by uczcić pamięć naszych zmarłych. Po modlitwie będziemy śpiewać pierwszą zwrotkę pieśni 713. Módlmy się. Łaskawy nasz Panie i Boże, dzisiaj tego jednego dnia zgromadziło się tutaj wiele osób, które chcą Tobie podziękować za drogę swoich bliskich, swoich najbliższych. tych, którzy odeszli do Ciebie w kwiecie wieku, ale także ci, którzy przedwcześnie odeszli do Twojego Królestwa. Dziękujemy Ci za ich drogę, ich życie, za to, co poprzez nich dałeś ich rodzinom.
I prosimy Cię, Panie, Wspomóż tych, którzy się smucą, ulecz zbolałe serca i daj, aby pamięć o naszych drogich bliskich, których tu na ziemi już nie ma, nasze myśli prowadziła do Twego Królestwa, tam gdzie z Tobą i z nimi się spotkamy. Amen. Za rękę weź mnie, Panie, i prowadź sam. Aż dusza moja stanie u niebiosna, Bez Ciebie ani kroku nie zrobię nie. Stań ty u mego boku i prowadź mnie. Drogi zboże, dzisiaj podczas nabożeństwa słyszeliśmy preludium oraz również postludium autorstwa Augusta Freyera, polskiego kompozytora, organisty, pedagoga, który w wieku 26 lat przybył do Warszawy, był nauczycielem Stanisława Moniuszki, przyjaźnił się z Fryderykiem Chopinem.
Od roku 1837 przez ponad 50 lat był organistą i kantorem w warszawskim Kościele Świętej Trójcy przy Plac Mołachowskiego. Z ogłoszeń mam do przekazania, że dzisiaj po nabożeństwie czynny jest punkt kancelaryjny, czynny jest punkt z wydawnictwami. Zapraszamy do Biblioteki Etos. Nasze najbliższe nabożeństwo odbędzie się za tydzień. O zwykłej porze o godzinie 10 tutaj w Kościele serdecznie zapraszamy. Przyjmijcie życzenie pokoju. Pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum i hajstrzeże serca i myśli nasze. Wiedru się Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.
Amen. Muzyka Obok się nie chcę, a starych amy, że wienie w skarę pochłow, wienie z Bożeniem wózczy, O Panie, Panie, Panie, Ostrzymuję Cię, Ja muszę mieć już zawsze Płodowska w dniu. A w Cię ubiegdzie do Jezusa Jysu, bym wciąż całkiem ci przez całe życie. O Panie, Brojanie, noc się ujedziemy, na usie wyjrzy zawsze o rostach wni. O, O, Sieruchę Cię, jak iść z nasiądnie, o, Będrze Sąj Ródy, na Dwie Jego Lity. O Panie, o Panie, o Cerkuje Ty, Zdjęcia i montaż Ja, Boże, niechaj Cię, gdyż Słońce patrząc, dla wszystkich, dla Kwiatów.
O Panie, drogi Pani, oszczędnie wziętych, Ja muszę być w tym zawsze O Panie, Czajdanie, On szereg zinę, Na ucherej zinę, O Boże, Są iść. Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Drodzy dzisiejszych tekstów usłyszeliśmy tak jasne zaproszenie do stołu Pańskiego. Do tego, by tu się spotkać z bliźnimi i z Jezusem Chrystusem. Według nauki naszego Kościoła i tradycji starożytnego chrześcijaństwa chcemy uczynić to pojednani z Bogiem i z ludźmi. Dlatego stoimy teraz w spowiedzi przed Bogiem jako sędzią naszych serc i sumień.
Uświadamiamy sobie naszą niedoskonałość. To wszystko, co ujęte jest w teologicznej formule grzechu. Naszego upadku, złych myśli, złych słów, czynów, z których nie jesteśmy zadowoleni, a się ich wstydzimy. To wszystko mówi nam o naszej niedoskonałości i potrzebie budowania relacji z Bogiem. Ewangelickim rozumieniu pokuta polega przede wszystkim na uświadomieniu sobie stanu naszej grzeszności. Na uzmysłowieniu sobie, czym jest nasza kondycja, ludzka kondycja, kondycja grzesznika. To prowadzi nas do pojednania i przebaczenia innym.
I na tym polega prawdziwa pokuta, którą chcemy przeżyć. Pan odpuszcza prawdziwe grzechy tym, którzy pokutują, ale każe też przypomnieć wszystkim zatwardziałym, upartym, niepokutującym, że ich grzechy są zatrzymane aż do czasu szczerej pokuty. Stańmy teraz przed Bogiem w modlitwie spowiedniej i wyznajmy nasze grzechy. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja biedny, nędzny, grzeszny człowiek wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary.
Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i grzeszkiej męki i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa. Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Siostry i bracia w Panu, Bóg słyszał nasze wołanie, dlatego przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z Was.
Czy żałujesz za grzechy swoje, jeśli tak odpowiedz, żałuję, żałuję. Czy wierzysz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak, odpowiedz, wierzę. I czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę. Jak wierzysz, tak niechaj Ci się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpusztone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Przez to jako powołany i ustanowiony, sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego, zwiastuje wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego Świętemu Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z Wami. Amen. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Jezu wejdź, Jezu wejdź, Pokojną zbogą do nas przyjdź, Poczo moj, swego stóp, Zalew Ciużsia, kłopakście, Muzyka Muzyka Oświęc sam, oświęc sam, ten Szybowa i Jóra.
Póż mocniej w naszej kary, gdyż wędziłeś w światła Pan, Muzyka Życia swój, życia swój, odpuszcz mi swój obroni. Bo szyleń tam niepiętych, bo sądżowi, niepiętych, O najszym owym wcięcznym Muzyka KONIEC Muzyka Znieść się swe Seleka, Znaczymy Jejomu. Dziękujmy Panu Bogu Naszemu, Za prawdę rodną i słuszną, sprawiedliwą i spadienną i mógłbym je przeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie Przechodzący Wojczyni, Wojczycy Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali, przebieg za Chrystusa Panu naszego, dla którego jesteś nam pozdrowy, odpuszczasz grzeb i udzielasz zwakienia wiecznego.
Dlatego i my, bezpudzaniowami i zastępami mięskimi, śpiewamy na cześć Twoją wieśni chwały. Święty Boże, Święty Mocny, Święty, a nieśmiertelny Panie, wdzięcznieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką uchwałę Twoją, jadną od założenia świata. W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który wiernej służbie włożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę. A pamiątkę swej śmierci wieczery świętej zostawił Tobie na uwałę, a nam zbawiał. Prosimy Cię, ucz nas nim unijżyć się, aż do święty.
W nim też powstać do wycianowego. A jak ziarno z pól chleb zgromadzamy, a grola widne płoczymy, aby nami wydały, tak przetłusz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranieniem tymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twojej sprawy dla chwały imienia Twe. Wysłuchaj nas Ojcze, przez tego Żyna Twojego Jezusa Chrystusa, nad którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy: "Przyjdź, Rychłopada!" Muzyka Módlmy się do naszego Ojca Niebijskiego, tak jak naszał u Jego Syn, Jezus Chrystus.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się w imię Twoje, przyjdź w gręsko Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na życiu. Kręba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy nasze winowaństwo. I nie rzuć nas na pokuszenie, ale nas zbaw i wysłego. Pan nasz Jezus Chrystus, w tej wiosce w której był wydany, ciągle i podiękowa przeława i dał śnią swoim mówiąc, Jeszcze nie ruszcie, bo jest ciało moje, które się za was wydaje, o czym się na Panią w pierwą moją.
Podobnie gdyby było po wieczerzy wsiął ich jej, a podziękławszy nam im umiąc, jeszcze picie z mirą wszystkich. Będzieliście w skonowe przymierze, Pekwi Mojej, Ducha Święca Was i za wielu wylewa na ucztenie grzechów. Obrzędzie jej rośbich będziecie na Paniątkę Moją. Boże Ojcze Nasz Niebiański wspominając babczą męty śmierć Twojego Syna, uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i niebostążenie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale. Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i pręby, stali się jednym ciałem Chrystus.
W gromadzie pośród ze wszystkich zroświata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi Jezusmi mogli obchodzić wielką uczteradość i Twoim ulec. Przez Józa Chrystusa, Tobie Boże Ojcze Wszechmowodcy, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała teraz i zawsze i po wszystkich dni. Amen. Panie, nie jestem godzienny, abyś przyzwyczaj tego, a nie? Ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza mój A. Amen. Pokój Pański nie będzie zami wszystkimi, po to wszystko gotowe. Przyjdźcie, skosztujcie i wypatrzcie, jak jest dobry Panie.
Muzyka Muzyka Muzyka Zdjęcia i montaż Dzień dobry. Zdziśmy teraz nasze serce wyjeżdża do woda i bóg się. Dziękujemy Ci przed mogącym głosiem Boże, by za spotkniętym tym wspaniennym darem ciała i syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla Niemłosierdzia Twego, aby nam ten Święty Sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej, wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Boże i Ojcze, Pada Naszego Jezusa Chrystusa. Z wdzięcznością przychodzimy dzisiaj przed Twoją liczę i dziękujemy Ci, że wysłuchujesz naszej codziennej modlitwy chleba naszego poprzedniego tajemności.
Ty, Panie, dajesz ten poprzedni sprawiedliwymi i niesprawiedliwymi. Opatrzność Twoja kawał nad dobrymi i złymi. W ramie głowie, aby wszyscy poznali Twoje ojdzowskie serce i naluczli się. Boże, prosimy Cię na karpusze nasze, prawdą Ewangelii i chlebem życia wiecznego, ciałym dnia Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Gromadź wszystkich w Kościele Syna swego i sprawy, abyśmy zawsze kładęła po stołów i pierwszych uśmiów Pańskich. Chwali nam te słowa w morzikwie, w łamaniu chleba i jedności. Krześć Ducha Świętego rozbój nas w prawdziwą wiarę i napełni nasze serca pojaźni, abyśmy żyli obożnie i sprawiedliwie.
Prosimy Cię Panie buduj na całej ziemi tulesko swoje. Dajmy między ludźmi panowa zgoda, miłość i serdeczne słyszeństwo. Dajmy, żeby potrafili się dzielić naszym chlebem Bożego. Błogosław prze to wszelkie dzieło zającej pomocy w Japonii, aby nikt nie skarżył się na samotność i prawistawskie. Otwórć nasze serca i głonie, aby nikt nie żałował opiar i potrafił się dzielić tym cudem. Prosimy Ciechanie za nas uprowadzonych w kościele, za tych, którzy za niebejście nie mogą, wchodzili w operacje i wracają do kogo.
Prosimy Cię o tych wszystkich, którzy łąką się dzisiaj z nami w Bordnicie przez internetowe łącze. Dajmyśmy na całej chwili potrafili budować społeczność wiatr. Prosimy Cię bądź z tymi, którzy się smucą. wspieraj tych, którzy by poszukają i daj nam wszystkim w tym tygodniu, którzy z nami swoje błogosławieństwo. Amen. Wysławiajcie Pana, albo imię z dobrym, Alleluja! Alleluja! Panie smocą i pieśnią moją, Alleluja! Panie smocie, Panie święte, Alleluja! Jezus Chrystus, czuj dziś, aleluja! Wielu święta, wiemy, aleluja!
Niech Ci ponosławi Pan i niech Ojciec strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości będzie. Niech obróć Pan, a w swoją głowie I chaj Ci daj swój święty pokój. Amen, amen, amen. Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Kryja Błogostwa, radów podrzegnij, i broniąc wstąpny, by zagrażać wsiost. Miną swam ja, Cię pożądch małem, Byteźce dzieci, Stają dziecce naś, Zdosti rymowy, dziś kłówek wiarę, Pośpiewam bardzo, proszę Ojcze, nasz. Coś i rymowny dziś kłówek chwały Koży na kwańczą Boże Ojcze raz Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone.