Czas Wielkanocy · tydzień 7 · kolor: bial
2021-11-14 · Nabożeństwa specjalne · 🕒 PRZEDOSTATNIA NIEDZIELA ROKU KOSCIELNEGO

Namiot naszej pielgrzymki — eschatologia jako rzeczy najnowsze

Perykopa: 2. List do Koryntian 5, 1-10

Namiot to symbol pielgrzymki, symbol ciągłego poruszania się i gotowości na zmiany. Z Chrystusem przyobleczonym w naszej drodze ani wichry, ani burze nie zdołają nas pokonać.

Tekst kazalny

2. List do Koryntian 5, 1-10

Biblia Warszawska

**1** Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny. **2** Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba, **3** jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni. **4** Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie. **5** A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha. **6** Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana; **7** gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. **8** Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. **9** Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać. **10** Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.

Główne myśli
  • Trzy ostatnie niedziele roku kościelnego mówią o eschatologii — rzeczach ostatecznych; łacińska nazwa *de novissimis* przypomina jednak, że nie chodzi o to, co skończone, lecz o to, co najnowsze, co dopiero przed nami.
  • Pawłowy obraz namiotu mówi nie o platońskim przeciwstawieniu duszy i ciała, lecz o kruchości całej ludzkiej egzystencji — apostoł, sam wytwórca namiotów, dobrze wiedział, jak iluzoryczne potrafi być nasze poczucie bezpieczeństwa.
  • Namiot jest symbolem pielgrzymki i gotowości do zmiany — przeciwieństwem solidnego, wmurowanego domu; *homo viator* to człowiek w drodze, jakim był sam Paweł zmierzający do Rzymu.
  • Pielgrzymujemy przez kolejne fazy życia — od dzieciństwa po sędziwość — i pielgrzymujemy też w każdą niedzielę, przychodząc do kościoła, by spotkać się ze Słowem Bożym i wspólnotą.
  • Listopadowa zaduma — Wszystkich Świętych, Święto Zmarłych, Niedziela Wieczności — nie musi przygniatać, jeśli przyobleczemy się w Chrystusa; wtedy czas staje się darem, a nie ciężarem, a żadne wichry pielgrzymki nie zdołają nas zniszczyć.
Streszczenie

O czym mówił pastor

Kazanie wygłoszone w przedostatnią niedzielę roku kościelnego 2021 podejmuje fragment z piątego rozdziału Drugiego Listu Pawła do Koryntian — tekst gęsty od obrazów, symboli i eschatologicznej nadziei. Kaznodzieja na samym początku osadza rozważanie w szerszym kontekście liturgicznym: trzy ostatnie niedziele roku kościelnego w tradycji ewangelickiej poświęcone są refleksji nad rzeczami ostatecznymi, nad eschatologią, która towarzyszy chrześcijańskiemu myśleniu o świecie — o tym, co było, jest i będzie. Eschatologia obejmuje życie wieczne i zmartwychwstanie, ale szerzej — całą chrześcijańską nadzieję, dotyczącą zarówno bliższej, jak i dalszej perspektywy.

Szczególnie cenne wydaje się przywołanie łacińskiej nazwy tego okresu: *de novissimis* — o rzeczach najnowszych. To, co przed nami, nie jest w chrześcijańskim odczytaniu czymś ostatecznie skończonym, zamykającym, lecz właśnie nowym, spodziewanym. Kaznodzieja przeciwstawia ten obraz lękowi, jaki przez pokolenia wzbudzały słowa „Armagedon" i „Apokalipsa". Współczesna cywilizacja, podkreśla, być może jeszcze bardziej niż średniowiecze boi się przemijania, bo widzi w nim całkowite odejście, ostateczne wygaśnięcie — nie nową rzeczywistość, ku której pielgrzymujemy.

W tę listopadową refleksję wpisuje się Pawłowy obraz namiotu jako symbolu naszej cielesnej egzystencji. Kto kiedykolwiek spał pod namiotem w burzy, w deszczu i wietrze, ten wie, jak krucha to konstrukcja i jak iluzoryczne potrafi być poczucie bezpieczeństwa, które daje. Kaznodzieja przestrzega jednak przed pokusą platońskiego odczytania tego obrazu — przed widzeniem ciała jako więzienia czystej duszy, a duszy jako wiecznego pielgrzyma podlegającego metempsychozie. To nie jest myśl Pawła. Apostoł narodów konsekwentnie naucza o psychosomatycznej jedności człowieka: nie ma zmartwychwstania samych dusz, jest zmartwychwstanie całego człowieka w nowym ciele. Symbol namiotu nie służy więc dewaluacji ciała, lecz uchwyceniu kruchości naszej całej ludzkiej egzystencji.

Kaznodzieja przypomina, że Paweł dobrze wiedział, o czym pisze — sam był wytwórcą namiotów. Tej sztuki nauczył się jeszcze jako Saul, według faryzejskiej tradycji nakazującej każdemu adeptowi szkoły opanować rzemiosło, by w razie potrzeby móc się utrzymać. Gdy Saul stał się chrześcijańskim apostołem, właśnie szycie płacht na namioty pozwalało mu „wiązać koniec z końcem" podczas misyjnych podróży. Namioty pawłowych czasów były znacznie solidniejsze od dzisiejszych tropików, ale i tak pozostawały konstrukcją delikatną — i to obraz nieprzypadkowy, gdy mówimy o ludzkim ciele i ludzkim życiu.

Z tego obrazu wyrasta najmocniejsza nuta kazania: namiot to symbol pielgrzymki, ciągłego ruchu, gotowości na zmiany. Przeciwieństwem namiotu jest wymurowany, solidny dom z fundamentami — a takiego Paweł nigdy nie zbudował. Całe życie był w drodze, *homo viator*, człowiek bez stałego portu, idący dalej i dalej, by głosić Ewangelię. Kaznodzieja przekłada ten obraz na życie słuchaczy: niezależnie od tego, czy mamy własny dom z fundamentami, czy wynajmujemy mieszkania i zmieniamy miejsca, każdy z nas jest w drodze. Pielgrzymujemy przez kolejne fazy życia — jako dziecko, nastolatek, student, początkujący w pracy, doświadczony fachowiec, wreszcie emeryt przechodzący do nowej fazy. Uczymy się nieustannie, gromadzimy doświadczenia, jesteśmy konfrontowani z nowymi wynalazkami i sytuacjami, często dla nas niezrozumiałymi. Jesteśmy też pielgrzymami w każdą niedzielę, kiedy idziemy do kościoła — pieszo, rowerem, samochodem, pociągiem — by w świątyni połączyć się z innymi pielgrzymami otwierającymi Biblię i spotykającymi się ze Słowem.

Wieńczy rozważanie pawłowy obraz przyobleczenia się w Chrystusa. Kaznodzieja przywołuje słynne sformułowanie Filipa Melanchtona o przyobleczeniu w „strój łaski" — to Chrystus troszczy się o naszą teraźniejszość i o to, co przed nami. Z Nim można bez lęku, a nawet radośnie, przejść przez świat — jako dziecko, młodzieniec, dorosły i sędziwy człowiek. Dopiero wtedy ostatnie niedziele roku kościelnego, dzień Wszystkich Świętych, Święto Zmarłych i nadchodząca Niedziela Wieczności przestają przygniatać. Czas zostaje rozpoznany jako dar, a nie obciążenie, bo widziany jest w perspektywie życia wiecznego. Budujemy na ziemi nasz prawdziwy dom niebiański, pozwalając, by Chrystus zamieszkał w naszym życiu. Wtedy ani wichry, ani zimno, ani upały, ani deszcz, ani śnieg, ani burze nie zdołają nas pokonać. W tej pielgrzymce — kończy kaznodzieja — pójdźmy za Nim i pozwólmy, by to On nas prawdziwie prowadził przez świat.

Tematy luterańskie w tym kazaniu

Czego uczy nas to kazanie

Hasła teologiczne najbliżej tematycznie tego kazania (semantyczne podobieństwo).

Archiwum Otwórz pełny zapis nabożeństwa — pełna transkrypcja (czytania, modlitwy, kazanie pastora)

# 🕒 PRZEDOSTATNIA NIEDZIELA ROKU KOŚCIELNEGO # Zrodlo: https://youtu.be/N6N-v6Ld2aA # Data nabozenstwa: 2021-11-14

Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. KONIEC Zdjęcia i montaż Wielkie prawa zastrzeżone. My wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym. To słowo apostoła Pawła jest zapisane w drugim liście do Koryntian i ma nam towarzyszyć w tygodniu, który dzisiaj rozpoczynamy, w niedzielę przed ostatnią roku kościelnego. Koniec roku kościelnego to czas naszej refleksji nad przemijaniem, odchodzeniem, nad czasami ostatecznymi. I o tym jest także dzisiejsza niedziela, biblijne teksty i również ma w tym nas prowadzić nasz śpiew.

Zapraszam wszystkich do przemyślenia, do przemysłu. refleksji, wyciszenia. W ostatnią niedzielę roku kościelnego zapraszam do wspólnego śpiewu i do sakramentu ołtarza. Zaczywajmy teraz, drodzy, pieśń numer 758 i trwajmy w Bożej łasce. Muzyka On Jezus tam, dole Ciecia tam, węgnie wody, że użymy, szalń woli wążymy. Znaczonego spraw, Zabcą się jeszcze wach, Uprachnienia czas, Kalec w wasze nas, Świegny kłowiecz, Sierce wola, Kręgi wierząc, Z nami skada, Zdjęcia i montaż Zdjęcia i montaż Zdrażnę naszy wejść, Zdrażnę naszy wejść.

Życie naszy wsiąść, Jezus przy nas wsiąść. Niech niech niech, aleś w oczy, jak to bylo, jak to bądź, o chłopień, o chłopień, o chłopień. Pan idzie, by sądzić, że Będzie zbodził świat radę i wiek, a ludy tebą swej wielkości. Panie, słuchaj modlitwy mojej, usłysz błaganie, Panie moje, przez czerwotę Twoją, jest to dany, zamej miłości swoje. Nie pozywaj na sąd, sługi sąd. W leśni biegnącym nie pokaże się Zdrawekliwie przed kogoś Chwała niech będzie Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak w niebo odpoczątku, jak jest i jak węczeń, na wębie w niej.

Amen. Kiernie mełej są, ale zbibuj się. Chryste, elej sąd, jest testybuj się. Kednie, elej sąd, Panie, zmiój się! Chwała Bogu na flesokościach, A przyzpospolitech, I te, ki masz tego, Już na ten ovej, To me jest, Módlmy się. Prosimy Cię, dopomóż nam służyć z poświęceniem bliźnim naszym, abyśmy okazali się godnymi dostąpienia łaski zbawienia wiecznego. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. Amen. Pan niech będzie z wami, i z duchem Twoim.

Na bożnym skupieniu i z uwagą słuchamy się teraz słowo Boże wyznaczone na przedostatnią niedzielę roku kościelnego. Najpierw czytam słowa Starego Testamentu, które wyjęte są z Księgi Hioba z 14 rozdziału. Człowiek urodzony przez kobietę ma życie krótkie i pełne niepokoju. Jak kwiat wyrasta i więdnie. Jak cień przemija i nie pozostaje. Na takiego otwierasz Twe oczy i przyprowadzasz mnie na swój sąd. Czy może ktoś urodzić czyste z nieczystego? Nie, nie ma nikogo takiego. Ustalone są dni człowieka, a liczba jego miesięcy policzona u Ciebie.

Wyznaczyłeś mu granicę, której nie przekroczy. Odwróć od Niego swój wzrok, zostaw Go, niech raduje się swoim dniem jak najemnik. Nawet drzewo ma nadzieję, choć jest zetną, znowu się odrodzi i nie zabraknie Mu młodych pędów. Choć zestarzeje się jego korzeń w ziemi i obumrze jego pień w piasku, to gdy poczuje wilgoć, odrasta i wypuszcza gałęzie jak młoda roślina. A człowiek, gdy umrze, leży bezsilny, a gdy skona, gdzie jest? Wielu. Jak wody z morza uchodzą, a rzeka wysycha i znika, tak człowiek padnie i już nie wstanie, dopóki trwają niebiosa, nie zbudzi się i nie powstanie ze swego snu.

O, gdybyś mnie ukrył w szeolu, schował, aż przeminie twój gniew, wyznaczyłeś mi kres, a potem wspomniał o mnie. Czy zmarły znowu żyć będzie? Przez wszystkie dni mego zmagania będę czekał, że coś się odmieni. Wówczas zawołałbyś, a ja bym odpowiedział. Zatęskniłbyś za dziełem rąk swoich. Choć teraz liczysz moje kroki, nie zważałbyś na mój grzech. Występki moje zapieczętowałbyś w woreczku, a moją winę wybielił. Tyle słów Starego Testamentu, a błogosławieni, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go. Alleluja!

Alleluja, Alleluja, Alleluja. Słuchałem jeszcze słowa dzisiejszej Ewangelii, a czytam według św. Mateusza z XXV rozdziału. A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały i będą zgromadzone przed Nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. I ustawi owcę po swojej prawicy, a kozły po lewicy. Wtedy powie król tym po swojej prawicy. Pójdźcie, błogosławieni Ojca Mego, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata.

Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść. Pragnąłem, a daliście mi pić. Byłem przychodniem, a przyjęliście mnie. Byłem nagi, a przyodzialiście mnie. Byłem chory, a odwiedzaliście mnie. Byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie. Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy. Wtedy odpowiadając powie im. Zaprawdę opowiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście. Wtedy powie i tym po lewicy, idźcie precz ode mnie przeklęci w ogień wieczny zgotowany diabłu i jego aniołom.

Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść Pragnąłem, a nie daliście mi pić Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie Nagim, a nie przyodzialiście mnie Chorym i w więzieniu, i nie odwiedziliście mnie Wtedy i oni mu odpowiedzą, mówiąc Panie, kiedy widzieliśmy Cię łaknącym, albo pragnącym Albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu I nie usłużyliśmy Ci Wtedy im odpowie tymi słowy. Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych i mnie nie uczyniliście.

I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. Tyle słów Ewangelii Świętej, a Ty bądź pochwalon, Panie Jezu. A teraz w odpowiedzi na usłyszane Słowo Boże wyznajmy wspólnie naszą wiarę w Trójjedynego Boga, a uczyńmy to słowami apostolskiego wyznania wiary. Wielu. Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny. Umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.

Wstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa. Siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. Skąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych? Wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny, Społeczność Świętych, Grzeków Odpuszczenie, Ciała Zmartwychwstanie i Żywot Wieczny. Amen. Amen, amen, amen. Póź wiczek, puszczaj, rozwierzchmy na podstęp. Zabijcie Wielkie prawa zastrzeżone. Muzyka Zabrańce Jestem, jak myślisz, na Chrystus samczych dziewczyn, do wolu Jezus. Zgódaj, że gocham odnosi, z tej obrównej stronie, Jezus, gocham odnosi, bez stronie i szluczy, Zdjęcia i montaż Muzyka ZANG EN MUZIEK Zdjęcia i montaż Łaska Panu, Bóg, Boga Ojca i społeczność Ducha Świętego.

Niech będzie z nami wszystkimi teraz i na wieki. Amen. Słuchajmy się, drodzy, w dzisiejszą niedzielę. we fragment II Listu św. Pawła do Koryntian, gdzie w V rozdziale w wierszach od I do X zapisane są takie słowa. Wiemy przecież, że nawet jeśli nasz ziemski namiot, w którym przebywamy, zostanie zniszczony, to mamy mieszkanie od Boga, dom nieręką uczyniony, wieczny w niebiosach. Dlatego też w tym namiocie wzdychamy, pragnąc wdziać na siebie nasze mieszkanie z nieba, jeśli tylko zostaniemy znalezieni odziani, a nie nadzem.

Z tego też względu przebywając w namiocie wzdychamy obciążeni, ponieważ nie chcemy zdjąć siebie, ale wdziać na siebie, aby to co śmiertelne zostało wchłonięte przez życie. Tym jednak, który nas do tego przygotował jest Bóg, ten który dał nam ducha jako zadatek. Zawsze więc mamy ufność i wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, tak długo jesteśmy z daleka od Pana. Dzięki wierze bowiem kroczymy, a nie dzięki widzeniu. Mamy ufność i chcemy raczej opuścić nasze ciało i zamieszkać z Panem. Dlatego też zabiegamy gorliwie, żeby się Jemu podobać, czy to mieszkając z Nim, czy też z daleka od Niego.

Wszyscy bowiem musimy stawić się przed Trybunałem Chrystusa, aby każdy odebrał to, co będąc w ciele zdziałał, dobro lub zło. A my prosimy Cię, Panie, aby teraz te trudne słowa wyraźli. pełne symboli, obrazów i znaczeń przemówiły do nas i poruszyły nas. Amen. Siostry bracia zgromadzeni w Kościele, siostry bracia w Chrystusie, którzy łączycie się z nami poprzez internetową transmisję i trwacie we wspólnocie. Przeżywamy dzisiaj przed ostatnią niedzielę Roku Kościelnego. I wiemy, że w tradycji Kościoła Ewangelickiego trzy ostatnie niedziele w roku liturgicznym mówią o rzeczach ostatecznych, czyli o eschatologii, jak w teologii nazywamy refleksję na ten temat.

Eschata to, co ostatnie, ostateczne, a więc nauka o rzeczach ostatecznych. To jest bardzo ważne, bo eschatologia jest obecna W całym chrześcijańskim namyśle nad światem. Nad tym, co było, co jest i będzie. I nie tylko tematem eschatologii jest życie wieczne z martwych w stanie, ale można powiedzieć szerzej chrześcijańska nadzieja. To, co dotyczy trwania tu i tego, co jeszcze przed nami. Przed nami w perspektywie bliższej i w perspektywie dalszej, tej ostatecznej. Dlatego ciekawie jest spojrzeć na łacińską nazwę tego czasu, w którym żyjemy.

To nie są rzeczy według łaciny ostatnie, ale najnowsze. De novissimis, bowiem brzmi nazwa tej refleksji po łacinie. Novum to co nowe. De novissimis to co najbardziej nowe. To co jest nam nowe. Dane jako spodziewane, a nie jako ostatnie, całkowicie ostatnie. Różne pojęcia, słowa łączą się z naszą refleksją. Koniec świata, śmierć, przemijanie, sąd ostateczny, ale też i inne obco brzmiące terminy jak Armagedon, Apokalipsa czy Paruzja. Szczególnie te dwa słowa Armagedon i Apokalipsa przez generację chrześcijan wywoływały przerażenie, lęk, bo przecież nie tylko w średniowieczu bano się śmierci.

Może nawet bardziej nasza cywilizacja boi się przemijania, bo myśli, że to jest całkowite odejście. Naprawdę to, co ostatnie, a nie to, co najnowsze przed nami. W tę refleksję listopadową wpisane są więc słowa apostoła Pawła, który pokazuje nam bardzo jasny obraz. Może obraz wielu bliskim, a innym dalekim. Kto spał pod namiotem w burzy w deszczu, W wietrze wie o czym mowa, jak kruchą konstrukcją jest namiot, który ma nas ochraniać od tego wszystkiego, co zewnętrzne, od deszczu, od zimna i od wiatru. Jak bardzo pracuje on pod wpływem sił przyrody, tego wszystkiego, co nazywamy, zgodnie z pafułową terminologią, zewnętrzne.

I my w środku. Ten symbol, którym posłużył się apostoł narodów, mówi o naszym ciele. I to jest. Według wielu jest on bardzo trudny do chrześcijańskiej interpretacji świata. Może bowiem powodować, że będziemy rozumieli, że Naszą egzystencję w duchu platońskim. W środku dusza i na zewnątrz namiot, nasze ciało. Coś, co wieczne, nieprzymijające, poddane wędrówce dusz metempsychodzie i to, co zewnętrzne, grzeszne, niedoskonałe, czyli nasz namiot, mówiąc pawłowym symbolem. A przecież nie kto inny jak apostoł Paweł tak bardzo naucza o jedności psychosomatycznej człowieka.

Nie będzie zmartwychwstania dusz, lecz będzie zmartwychwstanie całego człowieka w nowym ciele. W tym momencie. To jest biblijny obraz i kłóci się on właśnie z tym platońskim, który ukazuje ciało jako więzienie duszy. Dokładnie w ten sposób. Doskonała, czysta dusza i niedoskonałe, glijące, przemijające ciało, jak ten namiot targany na wietrze. Nie należy więc, moi drodzy, w tym dzisiejszym przykładzie koncentrować się na tym przeciwieństwie, ale zobaczyć na kruchość naszej całej egzystencji. Zobaczmy. Dlaczego Paweł posłużył się tym przykładem?

Wielu egzegetów mówi, bo dobrze wiedział o czym pisze. Sam bowiem wytwarzał namioty, nauczył się tej sztuki, tego rzemiosła w swojej młodości. Jeszcze wtedy, gdy był Saulem, faryzeuszem, bowiem taką tradycję mieli faryzeusze, że każdy adept szkoły faryzejskiej musiał zgłębić zasady jakiegoś rzemieślniczego zawodu, by później móc tego w sytuacji kryzysowej przeżyć, zarabiać. I tak się stało w życiu Pawła. Przestał być faryzeuszem, stał się chrześcijańskim apostołem, ale tu, żeby się na ziemi jakoś utrzymać, by wiązać symbolicznie koniec z końcem, szył właśnie płachty, z których później wykonywał gotowe do użycia namioty.

One były dużo grubsze, dużo silniejsze niż te, które my znamy. Cieniutkie tropiki, które ledwo stoją na wietrze. Ale tak czy inaczej, namiot to delikatna konstrukcja. I w wielu wypadkach daje nam tak naprawdę iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. I to już dokładnie mówi o naszej egzystencji. Nasze ciało chroni nas przed deszczem, wiatrem. Jesteśmy w stanie przetrwać jako ludzie w bardzo trudnych warunkach. Pokazują chociażby to losy himalajstów, którzy są w stanie wytrzymać w nieludzkich warunkach naprawdę bardzo długi czas.

Jeśli są w stanie dobrze zrozumieć swoje ciało, gdy to umysł panuje nad ciałem i nie wykonuje się nerwowych, niepotrzebnych ruchów. Gdy człowiek dostosowywuje się do zewnętrznych warunków czynników atmosferycznych i nie jest w takiej postawie, że chce się kurczowo trzymać w jednym miejscu. Namiot to symbol pielgrzymki, symbol ciągłego poruszania się, gotowości na zmiany, czego przeciwieństwem jest wymurowany, solidny dom z fundamentami. Paweł takiego nigdy nie zbudował. Całe swoje życie był w drodze.

Człowiek w drodze homo viator. Ten, który nie ma stałego portu, ale ciągle idzie dalej i dalej, by głosić Ewangelię. I pokazuje nam, że ludzkie życie to także nieustanne pielgrzymowanie. Bez względu na to, czy mamy fundamenty, trwałe domy, czy też jesteśmy gotowi ciągle podróżować. Wynajmujemy mieszkania, zmieniamy miejsca, by ciągle być w drodze. Ale jesteśmy w drodze, nawet jeśli całe życie spędzamy w jednym miejscu, w jednym domu. Jesteśmy w drodze w poszczególnych fazach naszego życia, jako dziecko, jako nastolatka, nastolatek.

Student, początkujący człowiek w pracy, człowiek doświadczony na określonym stanowisku, czy wreszcie emeryt, który przechodzi do nowej fazy swego życia. Uczymy się nieustannie, gromadzimy nowe doświadczenia, jesteśmy konfrontowani z nowymi sytuacjami, z nowymi wynalazkami, które często są dla nas zupełnie niezrozumiałe i niepojęte. Ale jesteśmy także pielgrzymami w niedzielę. Wtedy, gdy idziemy do kościoła, to pielgrzymujemy. Czy idziemy pieszo, rowerem, samochodem, pociągiem? Jesteśmy w drodze, by dotrzeć do tej świątyni.

by złączyć się w modlitwie z innymi pielgrzymami, którzy otwierają Biblię i spotykają się z Bożym Słowem. I rozchodzimy się do naszych domów, do naszych czynności, zadań. Starzejemy się, żegnamy, przemijamy. Tak jak powoli rozpadają się kolejne namioty, w których mieszkał Paweł, który szedł do Rzymu, by tam głosić o Jezusie Chrystusie, który jest nadzieją świata. I o tym przy obleczeniu się w Chrystusa tak wiele Paweł mówi w dzisiejszym tekście. By przyjąć na siebie Jego łaskę. By jak to powiedział Filip Melanchthon, zostać przy obleczonym w strój łaski.

By to Chrystus był tym, który się o nas troszczy i o naszą teraźniejszość i o to, co przed nami. Bo z Chrystusem można bez lęku i radośnie przejść przez świat. Jako dziecko, młodzieniec, dorosły i sędziwy człowiek. I wtedy... Ostatnie niedziele roku kościelnego eschatologia, czas 1 listopada, święto zmarłych, czy przyszła niedziela, niedziela wieczności, zwana też niedzielą zmarłych, nie będą dla nas czymś smutnym? depresyjnym, przybijającym nas do ziemi. Jeśli przyobleczemy się w Chrystusa w naszej pielgrzymce.

I wtedy czas będziemy rozpoznawać jako dar. a nie jako obciążenie, jako czymś, z czym się musimy zmagać. Bo widzimy czas w perspektywie życia wiecznego, gdy pielgrzymujemy, budując tutaj na ziemi, nasz prawdziwy dom niebiański, gdy pozwalamy, by to Chrystus zamieszkał w naszym życiu. I wtedy ani wichry, ani zimno, ani upały, ani deszcz, ani śnieg, ani burze nie będą w stanie nas pokonać i zniszczyć. W tej pielgrzymce... Pójdźmy za Nim i pozwólmy, by to On nas prawdziwie prowadził przez świat. Amen. Módlmy się.

Panie, łaskawy nasz Panie i dobry Boże, dziękujemy Ci za to słowo, które dzisiaj jest nam dane, pełne symboli, znaczeń, które chcemy przyjąć do naszego życia. I chcemy, byś to Ty nas prowadził przez nie w tej codziennej pielgrzymce, byśmy byli wspierani Twoją mocą, Twoją siłą. Prosimy Cię więc o Twoje błogosławieństwo. Amen. Drogi zboże, do przekazania mam ogłoszenia. Po nabożeństwie zapraszamy serdecznie do punktu z wydawnictwami, do punktu kancelaryjnego, a także na pierwsze piętro, gdzie zapraszamy do obejrzenia dwóch wystaw.

Polecamy szczególnie wystawę "Utracone społeczności ewangelickie - część pierwsza słowicy". Otworzyliśmy tę wystawę 31 października w święto reformacji. Jest ono ciągle dostępne w bibliotece etos, a w sali de bory jest wystawa "Ewangelicy w Grudziądzu" upamiętniająca jubileusz 90-lecia parafii ewangelicko-augsburskiej w Grudziądzu. Serdecznie zapraszamy więc do wszystkich czterech punktów naszego Kościoła. Prosimy o zachowanie odpowiedniego dystansu. W bieżącym tygodniu zapraszamy na... parafialne lekcje religii, spotkanie młodzieżowe.

W sposób szczególny chciałbym zaprosić na najbliższą sobotę, na nabożeństwo z okazji święta marynarki wojennej, nabożeństwo organizowane przez ewangelickie duszpasterstwo wojskowe. W sobotę o godzinie 11 w naszym kościele ubogaci je występ naszego chóru palafialnego Gloria Dei, a kazanie wygłosi władzę. Ewangelicki biskup wojskowy, ksiądz biskup Marcin Makula. Serdecznie wszystkich na to nabożeństwo zapraszamy. Tyle jest drodzy parafialnych ogłoszeń. Przyjmijcie teraz. Życzę niepokoju. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, niech strzeże serca Wasze, Jezusie Chrystusie, Panu i Zbawicielu naszym.

Amen. Oój, serdeł, wielokrotnie zbieramy z nimi, Ty, jak i mój szary, są te prace, Zdrowiaj się, żeś w O Panie nasz święty, Boże Ciało, Boże i Pana, Boże uśmiał prawdziwą, Boże uśmiałe, Boże uśmiałe, Jezus, składany Pół, Pani Ojciec, dwóch, Muzyka Zdjęcia i montaż Dla mnie wioska, Dla mnie, wierzu z nami, wierzu z nami. Wspomożenie nasze niech będzie w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię. Amen. Środkowie i bracia w Chrystusie, chcę przystąpić dzisiaj do stołu Pańskiego, a prześnij stanąć przed Bogiem jako sędzią naszych sumień.

Przyznać się do naszej niedoskonałości, do naszych błędów, porażek, do niepotrzebnie wypowiedzianych słów, do czynów, których się wstydzimy i myśli, z których nie jesteśmy dumni. Świadomość owej grześności i doskonałości, przyznanie się do błędów i win to w ewangelickim rozumieniu pokuta. Przebaczenie także innym, tym wszystkim, którzy nam zło wyrządzili. Wielu. Bóg prawdziwie odpuszcza grzechy tym, którzy pokutują. I każe przypomnieć wszystkim zatwardziałym, niepokutującym, że grzechy ich są zatrzymane do czasu szczerej pokuty.

Skorzystajmy więc teraz z tego czasu, przywileju i łaski, by pojednać się z Bogiem. Spowiadajmy się Panu, Bogu naszemu, tak się modląc. Wszechmogący Boże, miłosierny Ojcze, ja, biedny, nędzny, grzeszny człowiek, wyznaję przed Tobą wszystkie grzechy i przewinienia moje, popełnione myślą, mową i uczynkiem. którymi zasłużyłem na Twe doczesne i wieczne kary. Żałuję za nie szczerze i z całego serca i proszę Cię dla niezgłębionego miłosierdzia Twego i dla niewinnej i gorzkiej męgi i śmierci umiłowanego Syna Twego Jezusa Chrystusa.

Bądź mnie niegodnemu, grzesznemu człowiekowi łaskaw i miłości. Odpuść mi wszystkie grzechy moje i dopomóż łaskawie przez moc Ducha Twego Świętego do poprawy życia mego. Amen. Boże, bądź miłości w mnie grzesznemu. Amen. Drodzy, Bóg słyszał nasze wołanie. Dlatego teraz przed obliczem Boga Wszechmogącego pytam się każdego z was. Czy żałujesz za grzechy swoje? Jeśli tak, odpowiedz. Żałuję. Żałuję. Czy wiesz w odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem przez Jezusa Chrystusa? Jeśli tak odpowiedz, wierzę, wierzę.

Czy pragniesz z pomocą Ducha Świętego poprawić życie swoje? Jeśli jest to Twoim szczerym pragnieniem, odpowiedz, pragnę, pragnę. I jak wierzysz, tak niechajcie się stanie. Tak rzekł nasz Pan Jezus Chrystus do swoich apostołów. Którymkolwiek grzech odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są im zatrzymane. Prze to jako powołany i ustanowiony sługa Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Kościoła Świętego. Zwiastuję wszystkim pokutującym łaskę Bożą i z rozkazu Pańskiego ogłaszam Wam, że grzechy Wasze są Wam odpuszczone w nieboga Ojca i Syna Izraeli.

Ducha Świętego. Amen. Błogosław duszo moja Panu i wszystko, co we mnie imieniu Jego Świętym. Błogosław duszo moja Panu i nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw Jego. On odpuszcza wszystkie winy Twoje, leczy wszystkie choroby Twoje. On ratuje od zguby życie Twoje. Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci. Amen. Zostańcie w pokoju Pańskim. Pan niech będzie z wami. Amen. Muzyka ZANGENCIA ZEWICZEN Chór śpiewa Gdyś zezułane, Wszego poświęcenie, Zawskijający, W hostym i zemieniem. Zalaz, że, Daj, świat, podwieczą, Szczerpą się Zdjęcia i montaż Paniecz będzie z wami, Jezu, ten mój, Znieście swe serca, Znaczycie, Jezu, Amen.

Dziękujmy Panu, Bogu naszemu. Za prawdę godną i słuszną, sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie, Święty Panie, Wszechmogący Ojcze, Wiekujsty Boże, zawsze i na każdym miejscu dziękowali przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, dla którego jesteś nam łaskawy, odpuszczasz grzech i udzielasz zbawienia wiecznego. Dlatego i my, we współ z aniołami i zastępami niebiańskimi, śpiewamy na cześć Twoją pieśń chwały. Święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny Panie, z dziękcznieniem wspominamy wszystkie dobrodziejstwa i wszelką chwałę Twoją, jawną od założenia świata.

W szczególności wspominamy Syna Twego Jezusa Chrystusa, który w wiernej służbie złożył życie swoje na świętą niewinną ofiarę, a pamiątkę swej śmierci wieczerzy świętej zostawił Tobie na chwałę, a nam ku zbawieniu. Prosimy Cię. Ucz nas z Nim unijżyć się aż do śmierci. Z Nim też powstać do życia nowego. A jak ziarno z pól w chleb zgromadzamy, a grona winne tłoczymy, aby napój wydały, tak przetwórz nasze serca i zgromadź nas w jedno z wybranymi Twymi, prorokami, apostołami, męczennikami i wszystkimi świadkami Twej sprawy dla chwały imienia Twego.

Wysłuchaj nas Ojcze, przez tegoż Syna Twojego Jezusa Chrystusa, na którego przyjść oczekujemy i wraz z całym Kościołem wszystkich czasów pokornie prosimy. Przyjdź rychło Panie. Módlmy się do naszego Ojca Niebiańskiego. tak jak nas nauczył Jego Syn, Jezus Chrystus. Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego poprzedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jaką my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Albowiem Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki piechu. Amen. Amen. Pan nasz Jezus Chrystus, tej nocy, której był wydany, wziął chleb i podziękowa przyłamał i dawał uczniom swoim mówiąc, Wierzcie, jedzcie, to jest ciało moje, które się za was wydaje, toczyńcie na pamiątkę moją. Podobnie gdy było po wieczerzy, wziął i kielich, a podzięgo ma przydał im mówiąc: Bierzcie i bijcie z niego wszyscy, ten kielik jest to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was i za wielu wylewa na odkurzanie. Wszczenie grzechów Toczyńcie ile kroć pić będziecie Na pamiątkę moją Boże Ojcze nasz niebiański Wspominając babczą mękę i śmierć Twojego Syna Uwielbiamy Jego zmartwychwstanie i w niebowstąpienie oraz oczekujemy na Jego powtórne przyjście w chwale.

Prosimy Cię spraw, aby wszyscy, którzy przyjmują Jego ciało i krew, stali się jednym ciałem w Chrystusie. Zgromadź swój Kościół ze wszystkich stron świata i ze wszystkich narodów, abyśmy wraz ze wszystkimi wierzącymi mogli obchodzić wielką uczte radości w Twoim Królewstwie. Przez Jezusa Chrystusa, Tobie Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała, teraz i zawsze i po wszystkie wieki. Amen. Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.

Amen. Przystąpcie teraz do stołu pańskiego. Przyjdźcie, skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan. Amen. Zdjęcia i montaż Zabar. Wielkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Dzięki za oglądanie! Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wielkie prawa zastrzeżone. Zobaczcie. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia i montaż Dziękuje za oglądanie. Zdjęcia i montaż Módlę na chę. Dziękujemy Ci Wszechmogący i Miłosierny Boże.

Ktoś nas pokrzepił tym zbawiennym darem ciała i krwi Syna Twojego. Prosimy Cię spraw dla miłosierdzia Twego, aby nam ten święty sakrament posłużył ku wzmocnieniu wiary naszej w Ciebie i do serdecznej wzajemnej miłości między nami wszystkimi. Boże Wszechmogący, my Twoje dzieci dziękujemy Ci za słowo życia, przez które prowadzisz nas przez życie i wskazujesz na ostateczny cel naszej doczesnej ziemskiej pielgrzymki. Dziękujemy Ci w modlitwie za społeczność, jaką mamy wokół stołu Twojego i za dar ciała i krwi Syna Twojego Jezusa Chrystusa.

Boże i Ojcze nasz niebiański, bliski jest czas wypełnienia się obietnicy Syna Twojego, że przyjdzie, aby zabrać z tego świata oblubienicę swoją, Kościół, i obdarować ją wieczną chwałą w Królestwie Swojim. Nie znamy dnia ani godziny, o której Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel, przyjdzie i objawi się chwale swojej. Niech przeto Duch Święty dopomoże nam wytrwać w czujności. Niechaj nasze serca płoną jasnym ogniem wiary, nadziei i miłości, abyśmy usprawiedliwieni przez Ciebie, przyodziani w szatę sprawiedliwości przez Syna Twojego, jako zaproszeni mogli wejść na wielką usztę weselną w Twoim chulestwie.

Nie dopuść, Panie, abyśmy zapominali o tym, że ten dzień jest przed nami i że dopóki nań oczekujemy, powinniśmy z bojaźnią i zdrżeniem sprawować zbawienie swoje. Dziękujemy Ci, Panie, także za nasze doczesne sprawy. W sposób szczególny chcemy Cię dzisiaj podziękować za naszą Ojczyznę, za święto narodowe, w którym przypominamy sobie o tym, jak wielką wartością jest być swoim państwem. Być zjednoczonym i wzajemnie się szanować w tej ziemskiej ojczyźnie, którą Ty Chryste, Ty Boże nam podarowałeś. Bo żyjemy w swoich wioskach i miastach.

W powiatach, województwach, w naszym kraju, w Unii Europejskiej to wszystko nasze kręgi, do których należymy. I daj byśmy potrafili wypełniać także w patriotycznej postawie nasze ziemskie obowiązki. Błogosław Panie naszym zakładom pracy, szkołom, uczelniom, fabrykom, wszystkim miejscom, w których pracujemy, uczymy się i dzielimy się swoim czasem, wiedzą, umiejętnościami. Dajbyśmy w ten sposób także wypełniali nasz ewangelicki etos. I dajbyśmy wszędzie, gdzie jesteśmy, składali świadectwo naszej wiary w swoim życiem.

Prosimy Cię o te dni, ostatnie dni roku kościelnego. Myśmy w zadumie, ale z nadzieją i otwartością patrzyli w przyszłość, na to, co nowe, na to, co przed nami. Wysłuchaj nas, Boże Ojcze, w Duchu Świętym, przez Jezusa Chrystusa, Pana Naszego. Panie. Amen. Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry. Alleluja! Pan jest mocą i pieśnią moją, Alleluja! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Alleluja! Muzyka Niech Ci błogosławi Pan i niechaj Cię strzeże. Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad Tobą i niech Ci miłości w pędzie. Niech obróci Pan twarz swoją ku Tobie i niechaj Ci dam swój święty.

O huj. Amen, amen, amen. O huj. Kukłuje, radoj, wielki pełne zroń, Uwóż, by wyjąć dziecięś, Drowę, nowy, Jezusa wstać, Chór śpiewań Muzyka Wszystkie prawa zastrzeżone.

✦ Zapytaj luteranów